Autor Wątek: Odyseja 2049  (Przeczytany 3277 razy)

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Lipiec 18, 2010, 18:37:57
Ciężko się czyta tekst, w którym już w pierwszym zdaniu natrafia się na błąd. Zanim odniosę się do O2949, taka drobna rada. Jeśli nie goni mnie czas, tak pisze swoje teksty (dowolne)
1. Piszę tekst.
2. Czytam tekst starając się skrócić go o 15-25%. (innymi słowy: kondensuję rzeczy rozwlekłe, usuwam te powtórzenia, które nie budują rytmu i nie znalazły się w tekście celowo)
3. Czytam tekst ponownie, kwestionując każde nieoczywiste zdanie i każdy pomysł.
4. Odkładam tekst na dzień lub dwa.
5. Czytam tekst ponownie, poprawiając rzeczy, które sam przestałem rozumieć oraz literówki.

Dopiero wtedy męczę innych. :) Oczywiście nie zawsze jest tak różowo i czasami przejść po tekście jest mniej. Ale nawet wiadomości na forum czytam raz przed wysłaniem/tuż po wysłaniu.

Tak szczerze, ile razy przeczytałeś swój tekst zanim go wyplułeś w sieć? Choć raz, uważnie? Bo nie wyobrażam sobie jak coś takiego może się przemknąć:
"Niebo tego dnia spowijały deszczowe chmury pędzone silnym wiatrem na południe, jakby sam czart batem ich poganiał."
To pierwsze zdanie tekstu właściwego. Jeśli nie zauważasz tego typu błędów to, jak sugerowano wcześniej, powinieneś się ograniczyć do budowania zdań prostych lub jednokrotnie złożonych. Z czasem nabierzesz wprawy i będziesz intuicyjnie pisał rzeczy dłuższe i automagicznie spójne. Póki co jednak tak nie jest. :]

Ten problem widoczny jest w niemalże całym tekście. Kolejne zdanie:
"W oddali zaś słychać było grzmoty piorunów i jeszcze gęstsze, bardziej złowrogie kłęby chmur, gdyż letnie dni nadchodziły, które wraz z ciepłem przynosiły nieprzewidywalną pogodę."
Można się przyczepić do jeszcze innych rzeczy jak np. jakości porównań. Orzeszkowa to Ty nie jesteś a O2049 to nie Nad Niemnem. ;) Jeśli mogę coś na to poradzić, to pisz formy krótsze. 15 stron słabego tekstu jest naprawdę ciężkie do przełknięcia i ocenienia. Pisanie strony, dwóch czy trzech może i nie nauczy Cię poprawnego prowadzenia bohatera, ale to nie jest w tej chwili Twój największy problem. Pisz miniatury, pracuj nad językiem, dopiero wtedy porywaj się na dłuższe, bardziej złożone formy. :)

Aha. Dużo czytaj. :) To bardzo pomaga. I słuchaj co i jak mówią ludzie, unikniesz nienaturalnych dialogów.

Druga rzecz to merytoryczna część tekstu. Piszesz przykładowo, że chłopak dobił na drugi brzeg, po czym informujesz czytelnika, że jeszcze odrobinę czasu spędził na tratwie. Przybicie do brzegu z definicji wymaga zejścia z tratwy/łodzi i zacumowania lub wciągnięcia jej na ląd. W przeciwnym wypadku prąd zacznie znosić tratwę/łódkę i obijać nią o brzeg (w konsekwencji niszcząc ją). To nie jest może rzecz oczywista i tym samym nie wydaje się poważnym błędem merytorycznym, ale wystarczy raz pływać z kimś, kto dba o swój (ekhem!) sprzęt, żeby zrozumieć, że w świecie postapo nikt nie będzie beztrosko traktował tak przydatnego narzędzia jakim jest tratwa.

W każdym razie: albo wrócił na tratwę by pomyśleć (a nie został na niej), albo jest niekompetentnym żeglarzem. Chciałoby się powiedzieć: włosy na klacie nie uczyniły z niego mężczyzny. ;] Ale jeśli nawet wrócił, to po co? Lepiej się myśli na bujającej się tratwie niż na brzegu? Bezpieczniej na tratwie na brzegu niż na brzegu? Wyobraź sobie całą sytuację, krok po kroku, jakby to był film albo cutscenka w grze: jak by to wyglądało, gdyby bohater wrócił na tratwę? Ty byś wrócił? W jakim celu? No i pomyśl o budżecie na animację. ;]

Dalej. Muchy nie żywią się krwią. Dlaczego cizia jako jedyna przeżyła? Dlaczego ryby przeżyły?

Trzecia rzecz (bardzo subiektywna) to spójność. Gryzie mnie, gdy w tekście ta sama osoba opisywana jest z tego samego punktu widzenia przy użyciu odmiennie zabarwionych słów. Dziadek i staruszek są w moim mniemaniu odmiennie nacechowane. Dziadek (jako osoba spokrewniona): ciepło, opiekuńczość, doświadczenie. Staruszek: zmęczenie, pobłażliwy stosunek otoczenia doń. Ponownie: to szalenie subiektywne odczucie i rozumiem, że unikałeś powtórzeń w tekście. Ale można tekst poprowadzić tak, by podmiot był domyślny i tego typu wątpliwości nie pojawiały się. Podobnie mam problem z bohaterem: nie-dziecko, młodzieniec, rosły mężczyzna. Z muchami, które mają potęgować plugawość opisywanej sceny, ale mają... "skrzydełka". I tak dalej.

Czwarta rzecz to czas. Bardzo dziwnie (IMO błędnie) operujesz okolicznikami czasu. Przykładowo "wzrostem przewyższył swojego dziadka już dawno temu" wskazuje na wzrost właściwość dokonaną, tzn. dawno temu był od niego wyższy; dziś nie wiadomo jak ta relacja wygląda. Albo przerósł dziadka dawno temu, albo wzrostem przewyższał go od dawna. Jasne, że wiadomo o co chodzi, ale konstrukcja jest niezgrabna. Podobnie z "[był] późny ranek, lecz starca nie było nadal widać, mimo iż powrócić miał wieczorem poprzedniego dnia." To samo można napisać na kilka sposobów i śmiem twierdzić, że przynajmniej kilka z nich brzmiałoby lepiej. ;)

Piąta rzecz to stylizowanie tekstu. Żeby dobrze stylizować tekst, trzeba się najpierw nauczyć pisać poprawną polszczyzną i w sposób przykuwający uwagę gracza. Wrzucone tu i ówdzie "niźli" czy stosowanie archaicznego szyku jedynie burzy rytm opowieści. Poprawne stylizowanie tekstu jest naprawdę bardzo, bardzo trudne i dla własnego dobra lepiej go unikać. To nie przekład Ewangelii synoptycznych. Choć czasem miałem wrażenie, że czytam jakiś apokryf. ;)

Szósta rzecz to... Pisz na początek na temat czegoś o czym masz pojęcie. :) Kiedy czytałem Twój opis kobiety przypomniało mi się żenujące wypracowanie jakie napisałem na egzaminie wstępnym do liceum. Mniej więcej tak jak Ty postrzegałem wtedy kobiety i takim językiem operowałem, jeśli chodzi o relacje damsko-męskie. :] Na szczęście minęło od tego czasu kilkanaście lat. ;) To się jednak tyczy tekstu w ogóle. Bazujesz to o czym piszesz na jakichkolwiek naukowych przesłankach? Np. dlaczego przetrwały słupy wysokiego napięcia, ale chłopak mieszka z dziadkiem w drewnianej chacie? Dlaczego tratwa, nóż, włócznia? Podstawą pisania o czymkolwiek jest research.

Przykładowo kumpel napisał kiedyś opowiadanie noir osadzone w jednym ze amerykańskich stanów. Rzecz w tym, że nie miał pojęcia o stanowych regulacjach dotyczących posiadania, przechowywania i przewozu broni i używał historycznie niepoprawnych pojazdów. Badanie historii jest łatwiejsze niż wróżenie przyszłości, ale są ludzie, którzy zawodowo zajmują się symulacją i analizą następstw zdarzeń, które potencjalnie doprowadzą do świata podobnego do Twojego postapo. Korzystaj z wiedzy innych. :)

I na koniec: opowiedziana historia jest strasznie naiwna. Pół biedy, gdyby był to zabieg celowy. Niestety nic nie daje powodu sądzić, że tak właśnie jest. Przesłanie jest równie proste, jak w większości power fantasies, które można znaleźć w magazynie Heavy Metal. Różnica polega na tym, że tam jest to utarta konwencja a prowadzenie takich prostych fabuł doprowadzono do rangi sztuki. Nie bez znaczenia jest też to, że to kozackie komiksy a nie suchy tekst. ;) Prosty, choć spostrzegawczy chłopak wysłuchujący opowieści dziewczyny o koncernach farmaceutycznych. Ultra kliszowe relacje między postaciami i fatalnie przedstawione emocje. Nagły brak zainteresowania członkiem rodziny i kompletnie absurdalne wnioskowanie ponoć spostrzegawczego chłopaka. Miałkie ideały...


Jeśli to brzmi jakbym się czepiał, to tak właśnie jest. Ale dobrze napisany tekst ma to do siebie, że fajnie się go czyta i nie ma miejsca na kwestionowanie logiki przedstawionego świata. A w przypadku O2049 tak niestety nie jest. Nie jest to najgorszy tekst jaki trafił się na tym forum, ale Nebuli za do nie dostaniesz. Do następnego tekstu. :)

//edyta
I jeszcze jedno. Na temat tego jak pisać (a jak nie) powstało sporo książek. Mądrość ludowa mówi, że reguły są po to, żeby je łamać. Ale mniej znana mądrość mówi, że żeby łamać reguły, trzeba je najpierw poznać. Mówiąc wprost: jeśli się pisze, należy dużo czytać, także teorii na temat pisania. Można się z nią nie zgadzać, ale należy ją znać. Tutaj opisałem kilka książek, z których mniej więcej połowa traktuje o tym jak pisać. Zapoznać się, wybrać, kupić, przeczytać.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 18, 2010, 23:32:21 wysłana przez ConayR »

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Lamer

  • Użytkownik
    • www.inwriter.wordpress.com

# Lipiec 19, 2010, 02:19:02
Dzięki za info, rzeczywiście sporo się rozpisałeś. Co prawda do niektóre rzeczy wytkniętych jako błędy logiczne moim zdaniem są całkiem w porządku. Mimo to masz rację.