Autor Wątek: Szukam promotora dla magisterki  (Przeczytany 2680 razy)

Offline Koshmaar

  • Użytkownik
    • Homepage

# Kwiecień 20, 2010, 11:00:24
Kończę studia(*) i niedługo będę zabierał się za pracę magisterską. Szukam promotora który byłby chętny wspomóc mnie swoim doświadczeniem. Na uczelni (z różnych powodów) nie widzę odpowiedniej osoby.

Dlatego szukam promotora poza uczelnią - dowiedziałem się że jest to możliwe. Promotor powinien posiadać tytuł doktora lub być doktorantem (kierunek informatyczny) i w miarę możliwości mieszkać blisko Krakowa... choć w erze maili, skype, komórek itp nie jest to wielkim problemem. Szczególnie mile widziani są specjaliści od programowania grafiki.

Chcę aby magisterka była praktyczna i polegała na zakodzeniu silnika 3d (DX10, C++) do wizualizacji jakiejś sceny. Co konkretnie będzie wizualizowane, jakie efekty będą wykorzystane - to będzie ustalone na dalszym etapie i zależy m.in. od promotora. Jestem otwarty na różnego rodzaju mniej lub bardziej komercyjne sposoby wykorzystania tej pracy.

Kontakt ze mną w sprawie współpracy: koshmaar@poczta.onet.pl

(*) AGH, informatyka stosowana, specjalizacja: nowoczesna grafika komputerowa; aktualnie 4 rok więc za ~14 miesięcy obrona

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Kwiecień 20, 2010, 11:48:01
Cytuj
Dlatego szukam promotora poza uczelnią - dowiedziałem się że jest to możliwe. Promotor powinien posiadać tytuł doktora lub być doktorantem (kierunek informatyczny) i w miarę możliwości mieszkać blisko Krakowa... choć w erze maili, skype, komórek itp nie jest to wielkim problemem. Szczególnie mile widziani są specjaliści od programowania grafiki.
No ja doktorantem jestem, tyle że od Krakowa daleko - nadaję się? ;)

Offline Koshmaar

  • Użytkownik
    • Homepage

# Kwiecień 20, 2010, 14:32:21
Jak napisałem wcześniej odległość w dzisiejszych czasach nie jest większym problemem więc spoko, dodatkowo z tego co wiem znasz się dość dobrze na grafice :D dlatego jak najbardziej nadajesz się :) Dalszą rozmowę przenoszę na priva.

Offline MrKaktus

  • Użytkownik

# Kwiecień 23, 2010, 12:09:24
Dziwi mnie to że promotorem może być DOKTORANT a nie tylko DOKTOR. No ale co kraj to obyczaj, co uczelnia to inne prawa czy poziom.

Offline Liosan

  • Redaktor

# Kwiecień 23, 2010, 12:32:09
Mnie nie dziwi, u nas (UW) też tak jest.

Liosan

therealremi

  • Gość
# Kwiecień 23, 2010, 12:48:09
Dziwi mnie to że promotorem może być DOKTORANT a nie tylko DOKTOR. No ale co kraj to obyczaj, co uczelnia to inne prawa czy poziom.
Lepszy Krzysiek K. doktorant niż niejeden profesor. Na mojej uczelni (ekonomicznej) można było w czytelni natrafić na prace doktorskie niektórych pracowników. Kiedyś dorwaliśmy pracę doktorską naszego profesora, szefa katedry, bardzo medialnego eksperta ;) Taka nędza to była, że zaczęliśmy się śmiać - przypuszczam, że nam by to nawet nie przeszło jako praca magisterska. Ale doktoraty z "zarządzania" to już normalnie biją wszystko na głowę  :) "model skutecznego kierownika" :D Ludzie normalnie wstydu nie mają, a system na to pozwala :)
Nie zdziwię się jeśli ktoś wkrótce obroni pracę doktorską, która jest mistyfikacją podobną do tej:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_Sokala
Tak więc radzę z dystansem podchodzić do tytułów naukowych.

Offline Złośliwiec

  • Użytkownik
    • Dark Cult

# Kwiecień 23, 2010, 13:23:58
Dziwi mnie to że promotorem może być DOKTORANT a nie tylko DOKTOR. No ale co kraj to obyczaj, co uczelnia to inne prawa czy poziom.

Za ~14 miesięcy doktorant może stać się doktorem :).

Offline Lobsang Rampa

  • Użytkownik
    • Global Epidemic

# Kwiecień 23, 2010, 13:55:08
Cytuj
Promotor powinien posiadać tytuł doktora lub być doktorantem (kierunek informatyczny)
Powiem szczerze, nie słyszałem o przypadku, żeby doktorant promował prace magisterską. Spotykałem się natomiast często z sytuacją, gdzie doktorant był opiekunem dyplomanta, czyli prowadził całą prace od strony merytorycznej, jednak oficjalnie promotorem zawsze był doktor lub profesor.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 23, 2010, 13:58:07 wysłana przez Lobsang Rampa »

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Kwiecień 23, 2010, 17:47:21
Kwestia tematu. W Polsce niewielu jest ludzi (na uczelniach), ktorzy maja pojecie o programowaniu grafiki (realtime), lepszy dobry doktorant niz profesor z wiedza z Foleya. W sumie to ladnie ze strony uczelni, ze jest na tyle elastyczna.

Offline kamykadze

  • Użytkownik

# Maj 15, 2010, 14:17:09
Nie zdziwię się jeśli ktoś wkrótce obroni pracę doktorską, która jest mistyfikacją podobną do tej:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_Sokala
Tak więc radzę z dystansem podchodzić do tytułów naukowych.

Po co się silić na mistyfikację? Wystarczy odwalić gniota, mniej roboty, a tytuł jest :P

Offline Lobsang Rampa

  • Użytkownik
    • Global Epidemic

# Maj 15, 2010, 19:28:42
Nie zdziwię się jeśli ktoś wkrótce obroni pracę doktorską, która jest mistyfikacją podobną do tej:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_Sokala
Tak więc radzę z dystansem podchodzić do tytułów naukowych.

Po co się silić na mistyfikację? Wystarczy odwalić gniota, mniej roboty, a tytuł jest :P
To samo z magisterkami, większość współczesnych magisterek prezentuje gorszy pozom niż prace dyplomowe w technikach 15-20 lat temu, trudno zatem żeby z takiego pokolenia magistrów wyrosło światłe pokolenie doktorów ;D Zresztą sam doktorat to w tej chwili raczej ciekawe hobby, bo w porównaniu do przemysłu, na uczelniach pieniędzy się dużych nie zarobi, tak więc na uczelnie trafiają albo fascynaci (i tych można z czystym sumieniem nazwać naukowcami) albo osoby które gdzie indziej nie dostały by pracy.

Offline virious

  • Użytkownik
    • Bionic Nose

# Maj 25, 2010, 17:12:50
Dziwi mnie to że promotorem może być DOKTORANT a nie tylko DOKTOR. No ale co kraj to obyczaj, co uczelnia to inne prawa czy poziom.
Z tego co pamiętam, to u mnie chyba musiał być co najmniej dr, a były kombinacje, żeby podnieść ten stopień w górę do dr hab.