Autor Wątek: pomysł na gre moj pierwszy tytul  (Przeczytany 9680 razy)

Offline Troll

  • Użytkownik
    • Oficjalna strona gry Gizarma

# Kwiecień 01, 2010, 18:16:33
Do autora: korzystałeś z tego poradnika?

O tworzeniu fantasy jest fajny artykuł w nonsensopedii :) (a co, mamy prima aprilis) :
http://nonsensopedia.wikia.pl/wiki/Poradnik:Jak_napisa%C4%87_fantastyczn%C4%85_ksi%C4%85%C5%BCk%C4%99_fantasy

Byłem pierwszy  ;)

Swoją drogą ta historyjka z tematu idealnie pasuje do tego szablonu

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Kwiecień 01, 2010, 18:18:53
@Wielki Pan
Siedzę tu od wielu miesięcy i w żaden sposób nie odniosłem wrażenia, by to forum skupiało jakieś inne masy niż programiści. Choć akurat ja programuję w game devie raczej okazjonalnie. Ale spoko się tu offtopuje :D

Offline Oti

  • Użytkownik

# Kwiecień 01, 2010, 19:14:58
Dziwne, że nikt się od ciebie nie przyczepił... Od kiedy to gamedev.pl jest wyłącznie o programowaniu gier? Myślałem, że jest o tworzeniu gier, a to zasadnicza różnica, bo programowanie jest tylko jedną z czynności wykonywanych przy tworzeniu gier.
Źle myślałeś: "Warsztat - Programowanie gier".

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Kwiecień 01, 2010, 19:16:09
@Wielki Pan
Ale spoko się tu offtopuje :D
+1

@Oti Ale masa pytań dotyczy game designu jako takiego i są poświęcone temu działy forum, więc coś w Twojej teorii nie bangla. ;)

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Kwiecień 01, 2010, 20:13:53
Działy poświęcone na design? Masz na myśli ten? :P
http://forum.warsztat.gd/index.php/board,35.0.html

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Kwiecień 01, 2010, 20:15:21
Działy poświęcone na design? Masz na myśli ten? :P
http://forum.warsztat.gd/index.php/board,35.0.html
Nie, ten.

Cytuj
Pomysły
Dyskusje na temat pomysłów na gry, grywalności oraz projektowania gier.

Offline WielkiPan

  • Użytkownik

# Kwiecień 01, 2010, 21:25:27
@Bonsai W ogólności masz rację, w szczególności bywa różnie :P Po pierwsze, po "odcedzeniu" wszystkich forumowiczów, zawodowych zawodowych i/lub profesjonalnych programistów zostaje garstka. Kupa jest za to leni i pseudozapaleńców (prawdziwy zapaleniec wziąłby się do nauki i byćmoże (w co wątpię) rzeczywiście coś sklecił), którzy myślą "mam pomysł na grę, może ktoś mi powie jak to zrobić -> 'może zrobi za mnie, bo mój pomysł jest unikatowy i genialny'". Na niektórych podziała mur, od którego się odbiją na tym forum i przemyślą "chyba rzeczywiście trzeba się brać do nauki". Inni pomyślą "eee frajerzy, nie chcą to nie, pójdę gdzieś indziej". W ten sposób pełno na forum osób, które nie mają nic wspólnego z niczym, włącznie z programowaniem. Za to wielu programistów jest (mniej lub bardziej utalentowanymi) grafikami, muzykami, storywriterami, gamedesignerami itd.
Nadal uważasz, że to forum zrzesza głównie programistów?

Głupio, że brakuje tu takich ludzi jak Bonsai, Vipa, intoxicate, Xion, Kos, Kuba D., ConayR, and the rest of Hall of Fame. Głupio, że brakuje tu (mówię o całym gamedev.pl, i nie mówię, że w ogóle nie ma, tylko jest mało) profesjonalnych tutoriali, artykułów branżowych na poziomie. Wiem, że powiecie "są zagraniczne strony branżowe, więc o co ci chodzi?". No właśnie ,o co właściwie mi chodzi?
Może tylko ja mam takie odczucia, ale rzeczywiście "life is brutal", bo wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że rodząc się i wychowując w USA, Wielkiej Brytanii, czy jakimkolwiek kraju, w którym językiem urzędowym jest angielski, stajesz się, niejako z urodzenia, geniuszem - potrafisz się porozumiewać z całym Światem! "Hello world!" Nawet w matematyce mamy symbole kojarzące się z językiem angielskim (np. kwantyfikatory, w polskiej notacji bardzo intuicyjne, w angielskiej już niezbyt). Dla mnie oczywiste jest, że jeżeli wyjeżdżam za granicę (np. w celu kształcenia się), muszę znać język obcy. Dla obcokrajowców w Polsce już takie oczywiste to nie jest, bo w końcu wszyscy mówią po angielsku, nawet studia są po angielsku. Jaki z tego morał? A taki, że my musimy sami tłumaczyć dla siebie materiały dydaktyczne ze Świata, natomiast dla Świata sami piszemy w zrozumiałym dla niego języku.

Podajcie mi teraz tytuł książki na temat Game Designu autorstwa Polaka lub po polsku ("Perełek" nie liczę, bo pod względem tematu designu to zwykły ochłap). Nie ma? "Przecież jest kupa zagranicznych książek". No pewnie, które kupujesz za krocie (bo ktoś je sprowadza z za granicy) albo ściągasz nielegalnie pdfy. Skoro w ogóle są, to dlaczego nie mamy do nich łatwego dostępu?

Wracając do tego, co powiedział ConayR. Podałeś przykład Josepha Campbella. Teoretycznie, schemat ten może być dobry jako wzór do pisania czegokolwiek. Ale, czy nie powinieneś na wstępie podać kilku genialnych autorów literatury fantasy/fantastycznej (polskiej i światowej)? Moim zdaniem bez oczytania nie masz szans na napisanie czegoś bardzo dobrego (chyba, że jesteś geniuszem). Wiem, że twoje oczytanie wynika z naprawdę dobrej literatury, jaką przytoczyłeś (i przeczytałeś) i wcale w nie nie wątpię.
Ale dla niektórych oczytanie nie jest tak oczywistym wyznacznikiem dobrego pisarza.

Dziękuję za wytrwałość w czytaniu tego posta. Mam nadzieję, że tym razem wygenerowany przez mój mózg offtop nie był aż tak obfity.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2010, 21:27:11 wysłana przez WielkiPan »

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Kwiecień 01, 2010, 23:40:22
Wracając do tego, co powiedział ConayR. Podałeś przykład Josepha Campbella. Teoretycznie, schemat ten może być dobry jako wzór do pisania czegokolwiek. Ale, czy nie powinieneś na wstępie podać kilku genialnych autorów literatury fantasy/fantastycznej (polskiej i światowej)? Moim zdaniem bez oczytania nie masz szans na napisanie czegoś bardzo dobrego (chyba, że jesteś geniuszem).

Poza tym jeszcze polecam czytać, czytać i jeszcze raz czytać. Zarówno prozę jak i opracowania na inne tematy.

To "czytać, czytać, czytać" tyczy się też tego, co inni piszą na forum...

Offline wolfenstein

  • Użytkownik

# Kwiecień 02, 2010, 08:15:28
Genialny pomysł!!! Ludzie, elfy i orki! Bierzcie się do pracy, niedługo nasze dzieło pobije Tibie!!!

Offline leonpro778

  • Użytkownik
    • Ninderleht - gra RPG via WWW

# Kwiecień 02, 2010, 10:23:09
Witam wszystkich.

Jestem tu nowy ale spodobał mi się temat i chciałbym przedstawić swój punkt widzenia. Zacznę jednak od końca.

Po pierwsze.

Szacunek dla ConayR - sporą bibliotekę przedstawiłeś i to jeszcze z opisem. Szczerze mówiąc pierwszy raz spotkałem się z czymś takim. Większość wychodzi z założenia "mam neta... po co mi książka"  :)


Po drugie.

Do wszystkich piszących przeciw kreowaniu nowego świata. Moim zdaniem to nie jest zły pomysł tworzyć świat według własnego "widzi mi się". Każdy ma swoją wizję i jak najbardziej jestem za tworzeniem własnych pomysłów. Sam tworzę grę przez www i na własne potrzeby wymyśliłem swoją własną krainę.

Inna sprawa, że pewne przyjęte standardy, jeżeli chodzi o np. klimat fantasy, są zaczerpnięte z już powstałych źródeł (moim zdaniem Tolkien nie ma równych). Tworząc swoją krainę wzorowałem się właśnie na tym.


Po trzecie - do Jurneam.

Niestety ale zgodzę się z większością. Z takiego krótkiego opisu da się wyczytać schemat stary jak moje pierwsze Atari  :D

Jesteśmy bohaterem i walczymy ze złem aby uratować świat. Wszędzie było, czy to w grach fpp czy w cRPG czy w zręcznościówkach. Jednak na Twoim miejscu nie zrażałbym się tym, co tu przeczytałeś. Myśl dalej, kombinuj, po co jeden bohater jak może być ich dwóch... trzech... grupa... (nie nie... nie chodzi o drużynę pierścienia  :D)

Powiadasz, że lubisz opowiadać i pisać. Zrób grę coś na zasadzie PBEM. Sam prowadziłem taką jedną i powiem Ci, że nic tak nie rozwija wyobraźni jak korespondencja z innymi. Mnie na początku tak wciągnęło, że miałem nawet 14 (!!!) graczy co normalnie jeden GM prowadzi przeciętnie 4-5

pozdrawiam wszystkich

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Kwiecień 02, 2010, 11:00:04
Cytuj
Jesteśmy bohaterem i walczymy ze złem aby uratować świat. Wszędzie było, czy to w grach fpp czy w cRPG czy w zręcznościówkach.
Skoro to jest i było wszędzie i zniknąć nie ma zamiaru, to znaczy że się sprawdza i nie ma na siłę co z tego rezygnować. Ludzie po prostu lubią czuć się bardzo ważni (do osiągnięcia czego ratowanie świata jest doskonałą drogą). :)

Offline leonpro778

  • Użytkownik
    • Ninderleht - gra RPG via WWW

# Kwiecień 02, 2010, 11:08:46
Cytuj
Skoro to jest i było wszędzie i zniknąć nie ma zamiaru, to znaczy że się sprawdza i nie ma na siłę co z tego rezygnować.

Dlatego napisałem, żeby się nie przejmować postami tylko wymyślać jeszcze dalej :) Opis jak dla mnie zbyt krótki, można by było napisać jakąś krótką historyjkę a wtedy już inaczej patrzy się na tekst.


Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Kwiecień 02, 2010, 17:38:11
Cytat: WielkiPan
Głupio, że brakuje tu takich ludzi jak Bonsai, Vipa, intoxicate, Xion, Kos, Kuba D., ConayR, and the rest of Hall of Fame. Głupio, że brakuje tu (mówię o całym gamedev.pl, i nie mówię, że w ogóle nie ma, tylko jest mało) profesjonalnych tutoriali, artykułów branżowych na poziomie. Wiem, że powiecie "są zagraniczne strony branżowe, więc o co ci chodzi?". No właśnie ,o co właściwie mi chodzi?
Jestem w Hall of Fame? WTF?  ;D
Jeśli tak, to znaczyłoby, że wystarczy zrobić cokolwiek, w co ludzie mogli pograć, mieli z tego pewien fun i zasiada się już tu w loży... W zasadzie ma to pewien sens ;)
BTW, Kuba D., wydałeś już coś od siebie? Jeśli nie, to definicja Hall of Fame mi nie bangla  :P

Inna sprawa, że pewne przyjęte standardy, jeżeli chodzi o np. klimat fantasy, są zaczerpnięte z już powstałych źródeł (moim zdaniem Tolkien nie ma równych). Tworząc swoją krainę wzorowałem się właśnie na tym.
Słyszałeś o getcie fantasy, ew. o getcie Tolkiena? Autorzy przyjmują standardowy zestaw ludź+krasnal+elf+ork+smok, a jako innowacje dają zmieniony kolor kiecki elfa.
Nie jestem za stary, ale już omijam wszelkie książki i gry, w których orki odgrywają bardziej znaczącą rolę w fabule. Po prostu wiem, że autor po raz n-ty wałkuje drętwy schemat. Sorry, ale zamiast orka można użyć dowolnego innego stwora i będzie on pełnił identyczną funkcję jako przeciwnik. A dzięki temu można swobodnie rozwijać własny archetyp przeciwników. Wyobrażasz sobie co by było, gdyby autorzy sci-fi ładowali Jedi, zawsze kiedy potrzebują definitywnie Dobrych?
Wzorując własną krainę na Tolkien, nie tworzysz własnej. Tworzysz kolejna mutację Śródziemia. Należę do grona graczy, który postara się ominąć twój twór szerokim łukiem. Nawet jeśli przyjąć, że klimat Śródziemia nie ma sobie równych - nie ma to dla mnie znaczenia. Szkoda mi czasu na ten sam kotlet odgrzewany po raz setny.

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Kwiecień 02, 2010, 17:44:52
Bonsai: z jednej strony tak, z drugiej tworzenie "własnej wizji fantasy" wychodzi zazwyczaj żałośnie (vide Harry Potter). Książka powinna mieć fabułę w której poszczególne rasy to tylko tło, a nie cel sam w sobie. Przykładowo u Sapkowskiego jest jak najbardziej klasyczny zestaw ludzie/elfy/krasnoludy a nie odczuwam wcale "kotletowatości". Może dlatego (podobnie zresztą jak u Tolkiena) że owe rasy to tylko metafory różnych ludzkich zachowań, a nie przytoczone wcześniej cele same w sobie (czego często można doświadczyć w wielu grafomańskich produkcjach fantasy, gdzie najważniejsze w byciu elfem jest bycie elfem).
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 02, 2010, 17:47:39 wysłana przez Dab »

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Kwiecień 02, 2010, 18:41:18
Oj, nie zgodzę się. I to aż w 2 punktach ;)

Fabuła w Harrym Portierze jest skonstruowana prawidłowo. Komuś może się spodobać się temat o nastoletnim hero, ale fajnie trzyma się to kupy. Na książki nie miałem jeszcze czasu, ale filmy oglądało mi się przyjemnie.
Nie miałem żadnego deja vu, a ty chyba właśnie sugerujesz, że nikt nie powinien tworzyć własnego settingu, tylko kalkować Tolkiena po wsze czasy. No bo jeśli jedna z najlepiej sprzedających się serii w historii jest żałosna, to po co komukolwiek się za to brać? ;)

Zestaw Sapkowskiego nie jest klasyczny. Nie ma tam orków. Wojna rozpieprzająca świat toczy się między ludźmi. Większa część magów to ludzie, elfich magów jest parę. Krasnoludzkich magów nie ma. Główny antagonista jest człowiekiem i ma jak najbardziej ludzkie dążenia oraz metody pochłaniania innych królestw. Pokonuje innych świetnie przemyślaną strategię, nie magicznymi bajerami. Co ważne, na swoim terenie zupełnie zakazał magii. I nie przeszkadza mu to łupać krainy, w których magia ma się dobrze.
Choć w drugiej części masz rację. Bycie elfem nie polega tu wyłącznie na byciu elfem. Elfy nie budują strzelistych wież pośrodku lasu (to zawsze wywołuje u mnie WTF). Nawet wyraźnie wspomniane jest, że elfy nie mają kłów, bo nie jedzą mięsa, a więc zwykła zmiana ewolucyjna. Krasnale mają swoją kopalnie, ale są one ledwie wspomniane. I jedyna krasnalska magia przejawia się magicznym mieczem, gdzie jako zaklęcie służy napis "na pohybel skurwysynom".

Dab, mogę zagrać w grę z orkami i da mi to fun. Ale najpierw musiałbyś mnie przekonać, że te orki są... hmm... orkowe po swojemu, nie tolkienowate. Ale najlepiej, żeby nie było tam już jednego z pozostałych standardów elementów zestawu. To siłą rzeczy narzuca pewne rozwiązania. I trzeba naprawdę dobrze pokombinować, żeby to obejść. No tylko, że jeśli to ci się uda, to musisz przekonać graczy takich jak, że ta gra faktycznie nie jest kalką ze Śródziemia jeszcze przed kupnem gry ;)

BTW, o nie-tolkienowatości i klimatach wiedźmina zawsze chętnie pogadam.