Autor Wątek: Strategia - "Era ideologii"  (Przeczytany 33083 razy)

Offline 0pako0

  • Użytkownik

# Styczeń 08, 2010, 19:57:07
Szczerze mówiąc to enklawa na uboczu, jakaś mała komuna zbliżona do samowystarczalności, ale współpracująca z innymi podobnymi wspólnotami to świetna sprawa. Od dłuższego czasu przygotowuję coś podobnego z przyjaciółmi.
Tylko nie rozumiem jakim prawem musimy płacić podatek gruntowy. Podatek od zajmowanej przestrzeni życiowej. Tylko dlatego że jakiś Pan 1000 lat temu przyszedł i powiedział że bierze tą ziemię w swoje posiadania, a z czasem stała się ona własnością państwa ? W dodatku muszę ją najpierw odkupić tą ziemię od państwa, to dopiero absurd.
Sama rola też zaczyna być problematyczna. Pojawia się u nas proces podobny do tego który już od dawna istnieje w USA, Meksyku i Indiach. Mianowicie GMO. Pomijając brak wystarczających badać nad tymi produktami istnieje inny problem. Kupując ziarno GMO rolnik nie może zatrzymać jego części by zasiać je za rok tylko według prawa musi je ponownie kupić od producenta. Dochodzi do tego że niektóre odmiany mają tak spreparowany kod genetyczny że po ponownym zasianiu rośliny nie wschodzą. Nie ma oczywiście przymusu korzystania z GMO jednak takie odmiany są odporne na szkodniki i złe warunki, a plony są dorodniejsze. Okazuje się że jeśli obok siebie istnieje uprawa tradycyjna i GMO, to ta pierwsza jest bardziej narażona na szkodniki i niepożądane mutacje. W taki sposób z czasem wszyscy rolnicy są niejako zmuszeni do siania modyfikowanych odmian. Co gorsza na przykładzie miejsc gdzie GMO się rozpowszechniło widać że szkodniki bardzo szybko się przystosowują i początkowe korzyści dla rolników znikają, a koszty corocznych wydatków na nowe ziarna pozostają. Co więcej dostawcą ponad 90% roślin modyfikowanych w skali całej planety jest jedna firma więc ceny są monopolistyczne.

ludzie mają we krwi/genach potrzebę wodza
Myślę że raczej nie mają. Ja nie mam. Ty masz? Raczej najpierw pojawia się władca, a dopiero z czasem dzięki indoktrynacji jego podwładni sami zaczynają wierzyć że go potrzebują. Oczywiście zawsze istnieją ludzie którzy lubią "rządzić". Ich zdolności często są bardzo przydatne. Dlatego powinni pełnić rolę koordynatorów. Jednak każda poważna decyzja powinna być podejmowana w sposób demokratyczny.
Myślisz o anarchii jak o utopii, o czymś nieosiągalnym. Grecka demokracja była w wielu aspektach podobna do dzisiejszych idei anarchistycznych. Z tym wyjątkiem że grecka demokracja wbrew obiegowej opinii dotyczyła jedynie elit, z tą różnica że elity były procentowo o wiele większe niż dzisiaj. Natomiast stricte anarchistyczne społeczeństwa także istniały, a ich poziom organizacji i porządku był o wiele wyższy niż naszego dzisiejszego społeczeństwa. Pomimo tego że takie wspólnoty istniały zazwyczaj w warunkach wojny, albo rewolucji. Dlatego nie wiem skąd bierze się strach przed chaosem u większości ludzi gdy mowa o anarchizmie. Największe anarchistyczne społeczeństwa to dla przykładu: Komuna Paryska, Rewolucja Hiszpańska lub Machnowszczyzna.
Niektórzy błędnie uważają że anarchia to po prostu: "Róbta Co Chceta", myślą że znikną służby porządkowe, szkoły i szpitale. Błąd. Chodzi wyłącznie o zmianę organizacji z odgórnej na oddolną, demokratyczną i samorządną.

//edit
Właśnie, bardziej się propaguje anarchizm  ::) Ale symbole anarchistyczne nie są zakazane. Kto wie może ktoś je kiedyś uzna za totalitarne, to by był dopiero absurd.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2010, 20:00:33 wysłana przez 0pako0 »

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline rm-f

  • Użytkownik
    • Tu trolluje

# Styczeń 08, 2010, 20:12:12
Kiedy używałem słowa "anarchię" , miałem na myśli okres przejściowy , czyli kiedy jest bałagan , i ludzie potrzebują wodza.
Z jakiego powodu niby ma być bałagan?

# Styczeń 08, 2010, 20:26:10
Kiedy używałem słowa "anarchię" , miałem na myśli okres przejściowy , czyli kiedy jest bałagan , i ludzie potrzebują wodza.
Z jakiego powodu niby ma być bałagan?
Z powodu dfTruF , który robi grę o anarchizmie , zmieszanego z monarchizmem , i wychodzi kokos

Edit:
Sorki rm-f , ale twoje pytanie mnie rozbawiło do skurczu mięśni twarzy i brzucha.

Bałagan ma być z powodu zmiany władzy,sytuacji ekonomicznej , ilości zasobów , komercjonalizmem , itp..

Edit:
Cytuj
Właśnie, bardziej się propaguje anarchizm  Roll Eyes Ale symbole anarchistyczne nie są zakazane. Kto wie może ktoś je kiedyś uzna za totalitarne, to by był dopiero absurd.
A ja bym był za uznaniem anarchii jako totalitaryzmu.
Bo niby czemu komunizm jest gorszy od anarchii ?
Nie jest gorszy , ergo powinno się zakazać propagowania anarchii  ;)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2010, 20:38:45 wysłana przez Wladekprogramista »

Offline rm-f

  • Użytkownik
    • Tu trolluje

# Styczeń 08, 2010, 20:35:51
Edit:
Sorki rm-f , ale twoje pytanie mnie rozbawiło do skurczu mięśni twarzy i brzucha.

Bałagan ma być z powodu zmiany władzy,sytuacji ekonomicznej , ilości zasobów , komercjonalizmem , itp..
To może odróżniaj Anarchie od tego stanu przejściowego co?

# Styczeń 08, 2010, 20:41:19
Edit:
Sorki rm-f , ale twoje pytanie mnie rozbawiło do skurczu mięśni twarzy i brzucha.

Bałagan ma być z powodu zmiany władzy,sytuacji ekonomicznej , ilości zasobów , komercjonalizmem , itp..
To może odróżniaj Anarchie od tego stanu przejściowego co?
Mój nauczyciel z historii chyba lepiej wie , co to jest anarchia  ;)
Zresztą na wiki piszą , że w anarchii też jest władza  ;) , tylko niekonstytucyjna  ;)
Cytuj
...w której nie ma żadnej ukonstytuowanej władzy.

Offline 0pako0

  • Użytkownik

# Styczeń 08, 2010, 21:21:20
Uważam za dosyć prawdopodobne że Twój nauczyciel może nie wiedzieć co to jest anarchia :D

Na Wikipedii pisze jedynie że w anarchii nie ma żadnej ukonstytuowanej władzy, a nie że jest jakaś inna.
Przeczytaj lepiej hasło "anarchizm", a najlepiej wejdź tutaj: http://www.anarchifaq.most.org.pl
Powinno Ci to trochę przybliżyć to zagadnienie.

Offline Charibo

  • Redaktor

# Styczeń 08, 2010, 21:22:43
Ja byłbym za zakazaniem symboli kapitalizmu. Wiecie, symboli Dolara, Euro, czy w ogóle flag Ameryki i Unii. Przecież każdy wie, że kapitalizm jest zły.

(jeśli ktoś nie wyczaił ironii - zadam te pytania wprost: czym różni się "dobry" system od "złego"? Ciągoty do takich bzdur jak zakazywanie pokazywania symboli innych ustrojów, to przykład indoktrynującego (a więc - ubezwłasnowolniającego i (również!) autorytarnego) systemu władzy, w którym żyjemy. A przecież jest "Dobry"!)

# Styczeń 08, 2010, 21:32:28
czym różni się "dobry" system od "złego"?
Punktem siedzenia. Wygrała amerykańska demokracja - komunizm jest "zły". Gdyby to USA upadło komunizm byłby "dobry".

-Yueh

# Styczeń 08, 2010, 21:35:22
czym różni się "dobry" system od "złego"?
Proste
"dobry" system to system nie utopijny , to system który chcą ludzie, to system dający szansę się rozwinąć naukowo i majątkowo , to system propagujący wartości moralne , to system szanujący prawa człowieka , to system odpowiadający intelektowi społeczeństwa,itp...

# Styczeń 08, 2010, 21:37:41
czym różni się "dobry" system od "złego"?
Proste
"dobry" system to system nie utopijny , to system który chcą ludzie, to system dający szansę się rozwinąć naukowo i majątkowo , to system propagujący wartości moralne , to system szanujący prawa człowieka , to system odpowiadający intelektowi społeczeństwa,itp...
"dobry" system jest ogólnie akceptowalny. Jeżeli ogół społeczeństwa uważa że jest "dobry" (niezależnie z jakiego powodu!) to system jest "dobry". Kluczem do utrzymania się przy władzy jest mówienie tego co ludzie chcą usłyszeć a nie tego co się myśli. Pozwala to stwarzać wrażenie że system jest "dobry" mimo iż taki wcale nie musi być.

To co przedstwiłeś to twoja wizja systemu idealnego - niemożliwego do istnienia.

-Yueh
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2010, 21:40:45 wysłana przez Yueh »

Offline 0pako0

  • Użytkownik

# Styczeń 08, 2010, 21:46:51
Moja definicja - "złe" jest zachowanie sprzeczne z ogólnie przyjętymi normami, sprzeczne z moralnością i własnym sumieniem. Problem w tym że dla każdego ta granica będzie trochę inna więc nie można stworzyć sztywnego prawa, które by jasno określało co jest złe. Więc często działanie zgodne z prawem może być "złe", a łamanie go może być dobre.
Złe jest pisanie umów "drobnym druczkiem" zgodnych z prawem, a dobre jest rozdawanie chleba biednym sprzeczne z prawem.
Dobry system to taki który pozwala na samostanowienie, dający wolność i równość. Taki w którym życie jest jak najbardziej zgodne z naszym sumieniem. Myślę że prawie każdy się z tym zgodzi.

Jednak puki prawo istnieje może je wykorzystywać chociażby po to żeby pokazywać jego bezsensowność. Zgłoszenie flagi EU jako symbolu totalitarnego to naprawdę bardzo fajna prowokacja. Można by to samo zrobić z katolickim krzyżem ale chyba zbyt duża część polskiego była by oburzona.  ;D

Oczywiście jestem przeciwny używania totalitarnych symboli. Powinno się prowadzić kampanie edukacyjne i piętnować takie zachowania ale nie zakazywać. Teraz każdy dzieciak będzie chciał mieć na koszulce Che Guevarę albo sierp i młot tylko dlatego że są zakazane. Lepiej nauczyć tego dzieciaka więcej na ten temat tak żeby sam zdecydował czy naprawdę chce używać takich znaczków. Efekty były by lepsze. To samo się tyczy większości zakazów. Piętnować, edukować dawać dobry przykład, ale nie zakazywać !

# Styczeń 08, 2010, 22:00:22
Można by to samo zrobić z katolickim krzyżem ale chyba zbyt duża część polskiego była by oburzona.  ;D
Można by to samo zrobić z symbolem anarchii  ;)

Offline 0pako0

  • Użytkownik

# Styczeń 08, 2010, 22:16:40
Można by, sam bym tak zrobił, ale jeszcze by przeszło i dopiero by było zamieszanie :D
Wielu anarchistów ma taką bardzo fajną cechę, której niestety innym brakuje jaką jest stałe kwestionowanie autorytetów i idei, nawet tych swoich. To pozwala na ciągłą ewolucję poglądów i zapobiega tworzeniu wyidealizowanych wzorców, bohaterów. Dzięki temu nie powstanie "jedyna słuszna" doktryna. W historii byli ludzie którzy mieli świetne pomysły ,które z czasem uległy wybaczeniu poprzez idealizację. Dlatego można kwestionować niektóre aspekty anarchizmu i ciągle być anarchistą. Przywiązywanie się do symboli prowadzi do fanatyzmu.

Offline DoS

  • Użytkownik
    • Projekt ORC

# Styczeń 08, 2010, 22:24:44
Myśl, że anarchistyczna idea sama się może samoistnie negować i ulepszać, jest dopiero mocno wyidealizowana. :D

Ale wyszedł z tego filozoficzny off. :)

# Styczeń 08, 2010, 22:27:56
Można by, sam bym tak zrobił, ale jeszcze by przeszło i dopiero by było zamieszanie :D
Wielu anarchistów ma taką bardzo fajną cechę, której niestety innym brakuje jaką jest stałe kwestionowanie autorytetów i idei, nawet tych swoich. To pozwala na ciągłą ewolucję poglądów i zapobiega tworzeniu wyidealizowanych wzorców, bohaterów. Dzięki temu nie powstanie "jedyna słuszna" doktryna. W historii byli ludzie którzy mieli świetne pomysły ,które z czasem uległy wybaczeniu poprzez idealizację. Dlatego można kwestionować niektóre aspekty anarchizmu i ciągle być anarchistą. Przywiązywanie się do symboli prowadzi do fanatyzmu.
Człowiek musi mieć wzorce do naśladowania. Człowiek rozumie poprzez symbole , nie zmusisz go do myślenia inaczej.
Ludzie bez wzorców szybko mogą się zatracić , zwariować , zdemoralizować się. Zawsze musi być jakiś odnośnik.
Nie cofajmy ewolucji , nie róbmy z siebie zwierząt żyjących tylko instynktem.
Szczerze , to ciężko zrozumieć anarchistów.
Bo , np , żeby się dowiedzieć o komunistach , to wystarczy otworzyć podręcznik z historii , albo obejrzeć smerfy  ;D