Autor Wątek: Licencja na oprogramowanie  (Przeczytany 8511 razy)

Vipa

  • Gość
# Styczeń 09, 2010, 14:51:20
Inna sprawa, że jak młody grafik zaczyna swoją przygodę z grafiką to żeby kupić photoshopa i program do animacji to z 10k musi wyłożyć nie licząc sprzętu i tak dalej. I jak tu nie oszukiwać?
Kiedy mowa już o którymś projekcie (kiedy ktoś już zarobił i jest w stanie kupić licencje) to wtedy jak najbardziej trzeba się takich ludzi czepiać.
Ale gdy ktoś jest początkujący i chce jakoś wystartować to praktycznie bez komercyjnych programów nie ma szans.
wiem, że to takie gadanie, że "cel uświęca środki". Oszustwo dalej jest oszustwem, ale gdyby ten ktoś na początku nie oszukał to pewnie nigdy by nie kupił licencji też.  ::)
Bądźmy szczerzy. Nie wierzę, że na tym forum jest ktoś kto nigdy nie zpiracił jakiegoś programu,gry,filmu. Nie można mówić, że piractwo jest w 100% złe. Gdyby piractwo przestało istnieć to tak naprawdę młodzi ludzie nie mogliby poznawać komputerów itp. (Czy rodzice wam kupią photoshopa za 5k, bo "może się przyda"?)

Sądzę, że te większe firmy też zdają sobie z tego sprawę i jak ktoś do pierwszego projektu użyje nielegalnego oprogramowania to się nie przyczepią. Ale pod warunkiem, że kiedy już będziesz miał dochód to przeznaczysz go na licencję.

Programiści mają wygodnie, bo im do szczęścia tylko kompilator jest potrzebny, który jest zresztą darmowy. Graficy i muzycy mają pod tym względem utrudnienie już na starcie
Bo ja wiem... Jeżeli ktoś ma hobby np. astronomię to rodzice kupią mu pierwszy teleskop.
Jeżeli firma wymaga znajomości oprogramowania za setki tyś $ to jest to z reguły tak duża firma, że sama przeprowadza szkolenia albo je zleca. Bardziej zależy jej na wykwalifikowaniu pracownika pod własne potrzeby niż zdobycie jednolitej zadufanej w sobie bryły, której ugryźć się nie da.

Do wszystkiego trzeba mieć dryg i talent. Jeżeli ktoś świetnie rysuje w Paint.net to podejmując pracę załapie Photoshopa w tydzień. Do obsługi programu nie potrzeba wielu lat doświadczenia, tylko potrzeba go do wykonywanej pracy. Narzędzie jest tylko narzędziem.
Profesjonalne oprogramowanie jest drogie i zawsze będzie drogie, bo firmy które go używają są w stanie tyle zapłacić.

Jeżeli w ogłoszeniu o pracę zobaczysz, że wymagana znajomość obsługi Photoshop, to nie oznacza tego, że jak pracujesz od 10 lat w Paint Shop Pro z mety etatu nie dostaniesz. To po prostu skróty rekrutacyjne, które mają z jednej strony pokazać profesjonalizm firmy a z drugiej ukazać przyszłemu pracownikowi jakiego typu oprogramowanie będzie trzeba wkuć.
Do wkucia wystarczy trial i parę dni ostrej pracy. W domu po pracy i tak nie będziesz musiał rysować w tym programie.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Kuba D.

  • Użytkownik

# Styczeń 09, 2010, 15:00:09
@Moriquendi

Nie ściemniaj, żeby zrobić grę nie potrzeba zaraz mieć 3DS Maxa 2030 czy 3 wersji Photoshopów po 5 tysiaków każdy. Początkujący nie zrobi gry pokroju Crysisa pod względem technologicznym więc nie potrzebuje mieć programów których używają duże studia bo wystarczy w zupełności Blender ( którego wszystkich możliwości i tak nie wykorzysta), Gimp ( czy starsze wersje zaawansowanych programów które można znacznie taniej kupić) czy coś tam innego. Sam fakt, ze masz 15 programów za 10 tysięcy każdy ( obojętnie czy kupionych legalnie czy nie) nie sprawi, ze zrobisz dobrą grę ( czy nawet kiepską).
A żeby wystartować to nie trzeba mieć żadnych komercyjnych programów, do wszystkiego są darmowe odpowiedniki może o mniejszych możliwościach(?) ale w zupełności wystarczających.

Offline Zielony

  • Użytkownik
    • Ghurund Engine

# Styczeń 09, 2010, 18:14:27
Modeli po przekonwertowaniu na inny format raczej poznać nie można bo na jakiej podstawie?

Podstawowy błąd. Żadnych dzieł się tak nie sprawdza. Po prostu jak będziesz miał pecha, to przyjdzie do ciebie kontrola i poprosi o pokazanie programu, oryginalnych plików i licencji na wszystko. To oczywiście zależy od rodzaju pracy, umowy, dochodów z programu itp. - jak sam tworzysz i sprzedajesz, przy tym zarabiasz kokosy, a urzędom się coś nie zgadza, to kontrolę masz jak w banku. Z drugiej strony małe rzeczy możesz tworzyć latami i nikt nie będzie w tym grzebał, bo takich twórców jest bardzo dużo, a grzebanie w czyichś programach kosztuje.

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Styczeń 15, 2010, 15:56:56
Do wszystkiego trzeba mieć dryg i talent. Jeżeli ktoś świetnie rysuje w Paint.net to podejmując pracę załapie Photoshopa w tydzień. Do obsługi programu nie potrzeba wielu lat doświadczenia, tylko potrzeba go do wykonywanej pracy. Narzędzie jest tylko narzędziem.
Profesjonalne oprogramowanie jest drogie i zawsze będzie drogie, bo firmy które go używają są w stanie tyle zapłacić.

Jeżeli w ogłoszeniu o pracę zobaczysz, że wymagana znajomość obsługi Photoshop, to nie oznacza tego, że jak pracujesz od 10 lat w Paint Shop Pro z mety etatu nie dostaniesz. To po prostu skróty rekrutacyjne, które mają z jednej strony pokazać profesjonalizm firmy a z drugiej ukazać przyszłemu pracownikowi jakiego typu oprogramowanie będzie trzeba wkuć.
Do wkucia wystarczy trial i parę dni ostrej pracy. W domu po pracy i tak nie będziesz musiał rysować w tym programie.
Pozwolę sobie polemizować. Jeśli grafik pracuje w PS od 10 lat, to nabycie biegłości w czymkolwiek innym nie zajmuje "tylko parę dni i trial". Nauczy się co najwyżej, gdzie ma podstawowe funkcje. By poczuć się równie swobodnie, co na starym sofcie i umieć kreatywnie wykorzystać możliwości trzeba by poświęcić naprawdę sporo czasu.

Co do Blendera. Obecna wersja 2.5 (będąca w alphie) nie ma już tak "egzotycznego" interfejsu. Dość powiedzieć, że wyjadacze pracujący na poprzednich wersjach mają problemy z przestawieniem się. I nie jest to kwestia "triala i kilku dni pracy" :P

Vipa

  • Gość
# Styczeń 15, 2010, 18:43:50
Do wszystkiego trzeba mieć dryg i talent. Jeżeli ktoś świetnie rysuje w Paint.net to podejmując pracę załapie Photoshopa w tydzień. Do obsługi programu nie potrzeba wielu lat doświadczenia, tylko potrzeba go do wykonywanej pracy. Narzędzie jest tylko narzędziem.
Profesjonalne oprogramowanie jest drogie i zawsze będzie drogie, bo firmy które go używają są w stanie tyle zapłacić.

Jeżeli w ogłoszeniu o pracę zobaczysz, że wymagana znajomość obsługi Photoshop, to nie oznacza tego, że jak pracujesz od 10 lat w Paint Shop Pro z mety etatu nie dostaniesz. To po prostu skróty rekrutacyjne, które mają z jednej strony pokazać profesjonalizm firmy a z drugiej ukazać przyszłemu pracownikowi jakiego typu oprogramowanie będzie trzeba wkuć.
Do wkucia wystarczy trial i parę dni ostrej pracy. W domu po pracy i tak nie będziesz musiał rysować w tym programie.
Pozwolę sobie polemizować. Jeśli grafik pracuje w PS od 10 lat, to nabycie biegłości w czymkolwiek innym nie zajmuje "tylko parę dni i trial". Nauczy się co najwyżej, gdzie ma podstawowe funkcje. By poczuć się równie swobodnie, co na starym sofcie i umieć kreatywnie wykorzystać możliwości trzeba by poświęcić naprawdę sporo czasu.

Co do Blendera. Obecna wersja 2.5 (będąca w alphie) nie ma już tak "egzotycznego" interfejsu. Dość powiedzieć, że wyjadacze pracujący na poprzednich wersjach mają problemy z przestawieniem się. I nie jest to kwestia "triala i kilku dni pracy" :P

Bo ja wiem... Jakby ktoś musiał się przestawić to by się przestawił. Człowiek to nie koń, który nauczony z jednej strony dyszla chodzić to z drugiej nie umie. Dodatkowo nie znam ani jednej osoby, która przychodząc do nowej pracy wie od razu co i jak. Do wszystkiego trzeba wprawy i ten okres jest na początku pracy wliczony.

Offline Koshmaar

  • Użytkownik
    • Homepage

# Styczeń 15, 2010, 22:52:36
Cytat: Kuba D
Nie ściemniaj, żeby zrobić grę nie potrzeba zaraz mieć 3DS Maxa 2030 czy 3 wersji Photoshopów po 5 tysiaków każdy. Początkujący nie zrobi gry pokroju Crysisa pod względem technologicznym więc nie potrzebuje mieć programów których używają duże studia bo wystarczy w zupełności Blender ( którego wszystkich możliwości i tak nie wykorzysta), Gimp ( czy starsze wersje zaawansowanych programów które można znacznie taniej kupić) czy coś tam innego. Sam fakt, ze masz 15 programów za 10 tysięcy każdy ( obojętnie czy kupionych legalnie czy nie) nie sprawi, ze zrobisz dobrą grę ( czy nawet kiepską).
A żeby wystartować to nie trzeba mieć żadnych komercyjnych programów, do wszystkiego są darmowe odpowiedniki może o mniejszych możliwościach(?) ale w zupełności wystarczających.

Porównanie GIMPa do Photoshopa nie ma sensu (pisze to (były) GIMPowy zatwardzialec). I nie chodzi nawet o możliwości programów czy jakoś grafiki jaką za ich pomocą powstanie, tylko samą li tylko wygodę użytkowania. Racja że narzędzie nie tworzy artysty, ale dobre narzędzie pozwala dobremu artyście skupić się na osiąganiu zamierzonych rezultatów, a nie walce z interfejsem. Dlatego użycie odpowiedniego programu jest bardzo ważne. Darmowe narzędzia - bardzo fajne, może nawet wystarczające, ale za cenę mniejszej efektywności pracy (myślę o GIMPie). AFAIK istnieje przepaść między PS a jakimkolwiek innym programem do zaawansowanej edycji grafiki właśnie w łatwości obsługi, prędkości tworzenia - a więc efektywności artysty, ilości dostępnej dokumentacji, materiałów szkoleniowych, ludzi z doświadczeniem itd. Człowiek się przyzwyczaja do UI (a to zajmuje czas) i później nie chce korzystać z niczego innego.

Osobiście uważam że duże firmy jak np. Adobe są wniebowzięte z faktu istnienia piractwa, gdyż dzięki temu na ich produktach mogą się szkolić zastępy młodych gniewnych, którzy jak pójdą do pracy, zgadnijcie jakiego programu będą chcieli używać :] ale wtedy już trzeba kupić licencję... więc prędzej czy później firma wyjdzie na swoje. Oprócz pieniędzy firma zyskuje lojalnych użytkowników którzy polecaja go dalej, użytkowników zaczyna przybywać, środowisko zaczyna tworzyć więcej i więcej kontentu, materiałów szkoleniowych, z biegiem czasu dany program (tu: PS) staje się de facto standardem w danym polu.

Offline Esidar

  • Użytkownik

# Styczeń 16, 2010, 03:22:51
Co do Blendera. Obecna wersja 2.5 (będąca w alphie) nie ma już tak "egzotycznego" interfejsu.
Co jest nawet zabawne jeśli sobie przypomnieć słowa wielu zagorzałych "fanboyów" blendera że "interface ma wyśmienity" :) Pytanie, to po co został zmieniony na taki co w końcu przypomina LW/Maya/XSI/Max ;)

Osobiście nie miałbym nic przeciwko temu gdyby Blender był programem z możliwościami LW/Maya/XSI/Max. Niestety brakuje mu spójności w działaniu. Zmiana interface'u to dobry krok, ale proces zmian jest nadal bardzo powolny...

Osobiście uważam że duże firmy jak np. Adobe są wniebowzięte z faktu istnienia piractwa, gdyż dzięki temu na ich produktach mogą się szkolić zastępy młodych gniewnych, którzy jak pójdą do pracy, zgadnijcie jakiego programu będą chcieli używać :]
Gdyby tak było to każda z tych firm by udostępniała swoje programy w darmowej wersji Edu. A popularność się bierze raczej z funkcji losowej :) Początkujący grafik nie ma pojęcia czym się kierować w wyborze programu więc wybiera program bo a) jest darmowy/tani b) kolega ma c) interface ma fajne kolory d) w 2min zrobiłem sześcian itd

3dMax się imo upowszechnił najlepiej nie dlatego że jest drewniany w obsłudze, ale dlatego że spore zaplecze ludzi się wychowało na 3dStudio które było tanie i user friendly.

Offline WielkiPan

  • Użytkownik

# Styczeń 16, 2010, 09:17:46
3dMax się imo upowszechnił najlepiej nie dlatego że jest drewniany w obsłudze, ale dlatego że spore zaplecze ludzi się wychowało na 3dStudio które było tanie i user friendly.
Czy ja żyję na innej planecie?
Cytuj
3D Studio Max (...) Jego największą wadą jest cena, która sięga niebagatelnej sumy 3,5 tys. dolarów.

Offline Avaj

  • Użytkownik

# Styczeń 16, 2010, 12:42:14
Co do Blendera. Obecna wersja 2.5 (będąca w alphie) nie ma już tak "egzotycznego" interfejsu.
Co jest nawet zabawne jeśli sobie przypomnieć słowa wielu zagorzałych "fanboyów" blendera że "interface ma wyśmienity" :) Pytanie, to po co został zmieniony na taki co w końcu przypomina LW/Maya/XSI/Max ;)

Został zmieniony żeby przyciągnąć ludzi, którzy mają alergię na interfejs "który nie jest 3dsmaxem". Zresztą mają dorobić pełną konfigurowalność UI przez pythona więc pewnie szybko po premierze Blendera 2.5 wyjdzie mod, który przywraca stary interfejs ;]

Offline piko84

  • Użytkownik

# Styczeń 16, 2010, 12:44:37
3dMax się imo upowszechnił najlepiej nie dlatego że jest drewniany w obsłudze, ale dlatego że spore zaplecze ludzi się wychowało na 3dStudio które było tanie i user friendly.
Czy ja żyję na innej planecie?
Cytuj
3D Studio Max (...) Jego największą wadą jest cena, która sięga niebagatelnej sumy 3,5 tys. dolarów.

Możesz doprecyzować co miałeś na myśli. Bo raczej ta wypowiedź nie ma większego sensu, no może nabicie postu.

A co do najpoierw zarabiania na piracie. Jest to oczywiście często robione, ale nie ma co wymigiwać się, że pieniądze na soft trzeba najpierw zarobić na piracie, żeby kupić oryginała. Zawsze możesz iść kopać doły i w ten sposób zarobić na soft. Tłumaczenie mimo, że często spotykane, to raczej bezsensowne.

Offline Esidar

  • Użytkownik

# Styczeń 16, 2010, 14:03:37
Czy ja żyję na innej planecie?
Najwyraźniej tak. A przynajmniej w innym stuleciu. Napisałem "3D Studio" a nie "3D Studio Max".


Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Styczeń 16, 2010, 15:16:45
Do wszystkiego trzeba mieć dryg i talent. Jeżeli ktoś świetnie rysuje w Paint.net to podejmując pracę załapie Photoshopa w tydzień. Do obsługi programu nie potrzeba wielu lat doświadczenia, tylko potrzeba go do wykonywanej pracy. Narzędzie jest tylko narzędziem.
Profesjonalne oprogramowanie jest drogie i zawsze będzie drogie, bo firmy które go używają są w stanie tyle zapłacić.

Jeżeli w ogłoszeniu o pracę zobaczysz, że wymagana znajomość obsługi Photoshop, to nie oznacza tego, że jak pracujesz od 10 lat w Paint Shop Pro z mety etatu nie dostaniesz. To po prostu skróty rekrutacyjne, które mają z jednej strony pokazać profesjonalizm firmy a z drugiej ukazać przyszłemu pracownikowi jakiego typu oprogramowanie będzie trzeba wkuć.
Do wkucia wystarczy trial i parę dni ostrej pracy. W domu po pracy i tak nie będziesz musiał rysować w tym programie.
Pozwolę sobie polemizować. Jeśli grafik pracuje w PS od 10 lat, to nabycie biegłości w czymkolwiek innym nie zajmuje "tylko parę dni i trial". Nauczy się co najwyżej, gdzie ma podstawowe funkcje. By poczuć się równie swobodnie, co na starym sofcie i umieć kreatywnie wykorzystać możliwości trzeba by poświęcić naprawdę sporo czasu.

Co do Blendera. Obecna wersja 2.5 (będąca w alphie) nie ma już tak "egzotycznego" interfejsu. Dość powiedzieć, że wyjadacze pracujący na poprzednich wersjach mają problemy z przestawieniem się. I nie jest to kwestia "triala i kilku dni pracy" :P

Bo ja wiem... Jakby ktoś musiał się przestawić to by się przestawił. Człowiek to nie koń, który nauczony z jednej strony dyszla chodzić to z drugiej nie umie. Dodatkowo nie znam ani jednej osoby, która przychodząc do nowej pracy wie od razu co i jak. Do wszystkiego trzeba wprawy i ten okres jest na początku pracy wliczony.
No tak, z tym się zgadzam.  Z tymże to przestawienie wcale nie musi być lekkie, łatwe i przyjemne. A raczej uciążliwe i wymuszone sytuacją zawodową. Różnica w pracy na produktach Adobe i Corelem jest zdecydowanie większa niż między IDE. No i artyści nie często lubią grzebać w kompie jak geeki. Dla znacznej części z nich Photoshop = komputer, jak dla niektórych onet.pl = internet :p

Osobiście nie miałbym nic przeciwko temu gdyby Blender był programem z możliwościami LW/Maya/XSI/Max. Niestety brakuje mu spójności w działaniu. Zmiana interface'u to dobry krok, ale proces zmian jest nadal bardzo powolny...
Oj, jesteś niesprawiedliwy. Interfejs to tylko jedna z wielu rzeczy znacznie przekopanych w 2.5. I wcale nie najistotniejsza. Wywrócili Blenderowi bebechy do góry nogami, część efektów widać od razu, kolejne korzyści przyjdą z następnymi wydaniami.
Tempo rozwoju Blendera i jego społeczności wydaje mi się jak najbardziej przyzwoite. I porównałbym je bardziej do tempa KDE czy Ubuntu. Byłoby cudnie, gdyby Inkscape czy soft do edycji obrazu rozwijał się tak szybko.

Offline bies

  • Użytkownik

# Styczeń 16, 2010, 15:26:52
Został zmieniony żeby przyciągnąć ludzi, którzy mają alergię na interfejs "który nie jest 3dsmaxem". Zresztą mają dorobić pełną konfigurowalność UI przez pythona więc pewnie szybko po premierze Blendera 2.5 wyjdzie mod, który przywraca stary interfejs ;]
Oby. Bo Max ma strasznie pokopany interfejs. Nie rozumiem jak Autodesk mógł kupić tak wygodne narzędzie jak 3DStudio i zrobić z niego takiego potworka...

Offline Kuba D.

  • Użytkownik

# Styczeń 16, 2010, 15:44:08
Został zmieniony żeby przyciągnąć ludzi, którzy mają alergię na interfejs "który nie jest 3dsmaxem". Zresztą mają dorobić pełną konfigurowalność UI przez pythona więc pewnie szybko po premierze Blendera 2.5 wyjdzie mod, który przywraca stary interfejs ;]
Oby. Bo Max ma strasznie pokopany interfejs. Nie rozumiem jak Autodesk mógł kupić tak wygodne narzędzie jak 3DStudio i zrobić z niego takiego potworka...
Bez przesady, akurat interfejs Maxa jest w porządku ( aczkolwiek niektórzy twierdzą inaczej ). Wszystko jest tam, gdzie powinno być. Tylko ta cena... Za to ui w Blenderze to już totalna masakra, w 2.5 jest lepiej niż było ale wciąż daleko jeszcze do "normalności".
A co do tempa rozwoju Blendera. Czy nie mogli by szybciej się rozwijać ? Jakieś zmiany są ale progres jest stanowczo za wolny.

Zresztą już był podobny wątek zamieniony na dyskusje 3DS Max vs Blender i zakończył się bez rozstrzygnięcia i na szczęście bez ofiar ;) Może nie ma co każdego tematu sprowadzać do tego samego i tak każdy zostanie przy swoim zdaniu ;)

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Styczeń 16, 2010, 19:25:57
A co do tempa rozwoju Blendera. Czy nie mogli by szybciej się rozwijać ? Jakieś zmiany są ale progres jest stanowczo za wolny.
Zawsze możesz dołączyć do ekipy developerów Blendera ;)