Autor Wątek: Licencja na oprogramowanie  (Przeczytany 8528 razy)

Offline vartex

  • Użytkownik

# Styczeń 07, 2010, 13:46:57
Witam. Mam pytanie. Otóż mam zamiar rozpocząć pracę nad grą przygodową point'and'click opartą na jakimś darmowym silniku (stawiam na wintermute). Grafika w grze będzie 2D, czyli same rendery, jednak do tego celu chciałbym wykorzystać 3DS MAX 9, gdyż mam w nim kilkuletnią praktykę. I tutaj pojawia się problem, ponieważ nie posiadam na niego komercyjnej licencji, tylko licencję, umożliwiającą wykorzystywanie programu do nauki (mam do niego dostęp na studiach). Czy jeśli chciałbym zaprezentować grę ewentualnemu wydawcy i powiem, że wszystkie tła, wykonane zostały np. w blenderze, to czy istnieje możliwość sprawdzenia tego, w jakim programie zostały one faktycznie wyrenderowane i czy wydawca będzie to sprawdzał?

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

# Styczeń 07, 2010, 13:54:59
Witam. Mam pytanie. Otóż mam zamiar rozpocząć pracę nad grą przygodową point'and'click opartą na jakimś darmowym silniku (stawiam na wintermute). Grafika w grze będzie 2D, czyli same rendery, jednak do tego celu chciałbym wykorzystać 3DS MAX 9, gdyż mam w nim kilkuletnią praktykę. I tutaj pojawia się problem, ponieważ nie posiadam na niego komercyjnej licencji, tylko licencję, umożliwiającą wykorzystywanie programu do nauki (mam do niego dostęp na studiach). Czy jeśli chciałbym zaprezentować grę ewentualnemu wydawcy i powiem, że wszystkie tła, wykonane zostały np. w blenderze, to czy istnieje możliwość sprawdzenia tego, w jakim programie zostały one faktycznie wyrenderowane i czy wydawca będzie to sprawdzał?

Zrób tła w Blenderze albo kup komercyjną licencję 3ds max.
Nieładnie rozpoczynać przygodę z biznesem od oszustwa.  ;)

Offline Kuba D.

  • Użytkownik

# Styczeń 07, 2010, 13:57:48
Na pewno da się to sprawdzić ( nawet po sposobie działania oświetlenia, cieni, ogólnej jakości sceny czy po jakichś specyficznych bugach itp.) ktoś kto ma w tym doświadczenie to myślę, że by rozpoznał w czym te tła były robione.
Lepiej po prostu albo kup licencję komercyjną na 3DS Maxa albo zacznij naukę Blendera ( albo jakiegoś innego darmowego/względnie taniego programu do 3D).

EDIT: W sumie też możesz zacząć naukę rysunku, ręcznie tworzona grafika w przygodówce ma swój urok.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 07, 2010, 14:00:32 wysłana przez Kuba D. »

Offline Liosan

  • Redaktor

# Styczeń 07, 2010, 14:02:34
Trochę zależy, ile tej pracy będzie...

Jeśli uda Ci się dogadać z wydawcą tak, że on Ci płaci za 3dsa, to ja bym ryzykował robienie na tej do nauki... dopóki nie sprzedasz gry, nikt się raczej nie przyczepi - a jeśli za "zaliczkę" kupisz normalną licencję, to już będziesz w legalu :)

Tylko, że taki scenariusz wydaje mi się mało prawdopodobny, dlatego mówię o ilości pracy - jak mało, to mało czasu tracisz, jak dużo... a pewnie będzie dużo :)

Liosan

# Styczeń 07, 2010, 14:10:36
Na pewno da się to sprawdzić ( nawet po sposobie działania oświetlenia, cieni, ogólnej jakości sceny czy po jakichś specyficznych bugach itp.) ktoś kto ma w tym doświadczenie to myślę, że by rozpoznał w czym te tła były robione.
Praktycznie nie ma takiej możliwości, zwłaszcza, że Blender współpracuje z kilkoma profesjonalnymi rendererami, np. V-ray, który dodatkowo jest bardzo często używany przez maxowców. A to, że ktoś od wydawcy miałby robić taką analizę to już w ogóle science fiction.

# Styczeń 07, 2010, 17:44:38
Możliwe że się dopisuje w nagłówku pliku , program w którym grafika była rendowana.
Np. GIMP ma coś takiego. 
Jeśli bym ryzykował , to zapisywał bym rendery przez klawisz "print screen" + GIMP/PAINT.
Bo całkiem prawdopodobne , że twórcy Maxa się "zabiezpieczyli"

# Styczeń 07, 2010, 18:03:42
Jeśli bym ryzykował , to zapisywał bym rendery przez klawisz "print screen" + GIMP/PAINT.
Bo całkiem prawdopodobne , że twórcy Maxa się "zabiezpieczyli"
Obrazy HDR zapiszesz przez print screen?
Poza tym, bez żartów, max zapisze stringa w nagłówku udokumentowanego formatu pliku i ty to nazywasz zabezpieczeniem?

Offline DoS

  • Użytkownik
    • Projekt ORC

# Styczeń 07, 2010, 18:12:20
Podpinam się do tematu, bo mam bliski problem.

Co jest z wersją trial? Czy modele stworzone w przeciągu tych 30 dni można normalnie wykorzystywać? Zawsze jak na złość zapominam przeczytać licencję podczas instalacji.

Modeli po przekonwertowaniu na inny format raczej poznać nie można bo na jakiej podstawie?

Mam takie właśnie sadystyczne myśli bo nie stać mnie w żadnym przypadku na kupno licencji. Jak będę już pracował lub posiadał własną firmę to na pewno kombinował nie będę. Póki co nie mam wyjścia, bo  nieszcześliwie zacząłem uczyć się 3ds'a po zachęcającym kursie w jakimś czasopiśmie komputerowym.

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Styczeń 07, 2010, 18:13:25
To ladnie, ale nie wykorzystuj moze tego forum do uzyskania porad jak nie zaplacic za cos, za co zaplacic powinienes.

Offline Avaj

  • Użytkownik

# Styczeń 07, 2010, 18:46:14
Przerzuć się na blendera. Ma wszystkie możliwości jakie byś wykorzystał w 3dsmaxie i jest darmowy.

# Styczeń 07, 2010, 18:48:35
Poza tym, bez żartów, max zapisze stringa w nagłówku udokumentowanego formatu pliku i ty to nazywasz zabezpieczeniem?
To jest pewnie jedno z tych słabych zabezpieczeń , i nawet skuteczne co na niektórych  ;)

Cytuj
Czy modele stworzone w przeciągu tych 30 dni można normalnie wykorzystywać?
Nie , na 98%
Bo nikt by nie kupił oryginału  ;D

Cytuj
Modeli po przekonwertowaniu na inny format raczej poznać nie można bo na jakiej podstawie?
Raczej poznać można. Jak się exportuje do innego formatu , to się po prostu może dopisywać komentarz do pliku.
Inne formaty , np obj też może mieć komentarze

Cytuj
Mam takie właśnie sadystyczne myśli bo nie stać mnie w żadnym przypadku na kupno licencji.
To już twój problem.

Offline DoS

  • Użytkownik
    • Projekt ORC

# Styczeń 07, 2010, 19:57:18
To ladnie, ale nie wykorzystuj moze tego forum do uzyskania porad jak nie zaplacic za cos, za co zaplacic powinienes.

Ej dobrze, nic chce być oszustem i nie miałem złych zamiarów. Jeśli to jest taki drażliwy temat porzucę 3ds'a na rzecz Blendera. Nie byłem świadom, przepraszam.

EDIT: W EULA nic nie ma o trialu jeśli by to kogoś interesowało. Chyba, że można go uznać jako Educational Institutional, to nie można używać modeli komercyjnie.

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Styczeń 07, 2010, 21:21:03
To ladnie, ale nie wykorzystuj moze tego forum do uzyskania porad jak nie zaplacic za cos, za co zaplacic powinienes.
Ej dobrze, nic chce być oszustem i nie miałem złych zamiarów. (...) Nie byłem świadom, przepraszam.
Ależ to jasne, że byłeś. Napisałeś przecież, że masz Max na licencji pozwalającej na naukę a nie licencję komercyjną.

Rozwiązaniem w Twojej sytuacji, gdybyś napotkał problemy z mocno kontrowersyjnym UI Blendera, może być GMAX. Sprawdź licencję, może masz szczęście i pozwala na tworzenie komercyjnej grafiki. (podkreślam: może; SOFTIMAGE|XSI Mod Tool na przykład nie pozwala)

//EDYTA
Oczywiście powinienem uważniej przyglądać się kto co pisze. Moja wina, jak zwykle. Tak czy owak potencjalne rozwiązanie pozostaje a oszustwo wciąż jest oszustwem
« Ostatnia zmiana: Styczeń 07, 2010, 21:25:09 wysłana przez ConayR »

Offline Moriquendi

  • Użytkownik

# Styczeń 09, 2010, 14:32:55
Inna sprawa, że jak młody grafik zaczyna swoją przygodę z grafiką to żeby kupić photoshopa i program do animacji to z 10k musi wyłożyć nie licząc sprzętu i tak dalej. I jak tu nie oszukiwać?
Kiedy mowa już o którymś projekcie (kiedy ktoś już zarobił i jest w stanie kupić licencje) to wtedy jak najbardziej trzeba się takich ludzi czepiać.
Ale gdy ktoś jest początkujący i chce jakoś wystartować to praktycznie bez komercyjnych programów nie ma szans.
wiem, że to takie gadanie, że "cel uświęca środki". Oszustwo dalej jest oszustwem, ale gdyby ten ktoś na początku nie oszukał to pewnie nigdy by nie kupił licencji też.  ::)
Bądźmy szczerzy. Nie wierzę, że na tym forum jest ktoś kto nigdy nie zpiracił jakiegoś programu,gry,filmu. Nie można mówić, że piractwo jest w 100% złe. Gdyby piractwo przestało istnieć to tak naprawdę młodzi ludzie nie mogliby poznawać komputerów itp. (Czy rodzice wam kupią photoshopa za 5k, bo "może się przyda"?)

Sądzę, że te większe firmy też zdają sobie z tego sprawę i jak ktoś do pierwszego projektu użyje nielegalnego oprogramowania to się nie przyczepią. Ale pod warunkiem, że kiedy już będziesz miał dochód to przeznaczysz go na licencję.

Programiści mają wygodnie, bo im do szczęścia tylko kompilator jest potrzebny, który jest zresztą darmowy. Graficy i muzycy mają pod tym względem utrudnienie już na starcie

Offline really

  • Użytkownik

# Styczeń 09, 2010, 14:42:22
Muzycy aż tak źle nie mają, nie każdy musi używać Pro Toolsa albo Logica, bo nikogo nie interesuje w czym muzyka została "wyprodukowana". Na tańsze wersje FL Studio stać nawet studenta ;)