Autor Wątek: UE3 darmowy  (Przeczytany 22199 razy)

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Listopad 07, 2009, 19:46:47
Phi. Więcej szumu niż sensu. Funkcjonalność niewielka większa od tego, co modderzy mieli od dawna. Różnica taka, że moda-konwersję będzie można nazwać grą, sprzedawać i rozpowszechniać bez samej gry. No i można wykorzystać SpeedTreeMax. Pod warunkiem, że macie Maxa. I pełny pakiet SpeedTree do niego - $8499 jeśli chce się najnowszą wersję; producent nie udostępnia nawet odpłatnie starych wersji, jeśli więc UDK śmiga na starej wersji to może być problem cokolwiek stworzyć. Tym bardziej legalnie. No chyba, że edytor UDK pozwala stworzyć własną roślinność, a nie tylko zaimportować modele i wesprzeć technologię symulowania, optymalizacji roślinności ;) Niech ktoś da znać, jak obczai jak to jest tam z tą roślinnością :)

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Listopad 07, 2009, 20:23:38
Tak naprawde to dla Epica w tej calej sprawie niespecjalnie istotne jest czy ktos zrobi gre na UDK czy nie. UE3 juz w tej chwili jest wlasciwie standardem jezeli chodzi o silniki. Teraz, kiedys dostep do edytora jest darmowy -- dobry level designer wlasciwie nie ma wymowki, zeby go (chocby pobieznie) nie znac. To oznacza, ze firma stojaca przed wyborem silnika ma dodatkowy, bardzo silny argument: na rynku beda tysiace specjalistow znajacych UE3 i gotowych do pracy na pelnych obrotach od pierwszego dnia (zazwyczaj zajmuja to jednak nawet kilka miesiecy). To z kolei spowoduje jeszcze wiekszy wzrost popularnosci, wiecej ludzi zacznie sie uczyc UE3 itd, cykl sie zamyka. Genialny ruch moim zdaniem, tym bardziej, ze na pewno UE4 juz sie szyje, a z UE3 duzo wiecej juz by Epic nie wycisnal.

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Listopad 07, 2009, 20:40:00
Innymi słowy, yarpenie, to taki odpowiednik różnych Developer Networks? Naucz się za darmo, przyzwyczaj i nawet nie myśl o innej technologii, skoro znasz tą jedną.

Offline intoxicate

  • Użytkownik
    • Jak zrobic gre FPP

# Listopad 07, 2009, 21:23:04
Yarpen dobrze prawi, dla mnie to na plus i pewnie dla wielu designerów szukających pracy również ;>

therealremi

  • Gość
# Listopad 08, 2009, 17:04:43
Jeszcze jeden aspekt używania UDK (i Unity) został nie omówiony. Jeżeli ktoś nie chce stworzyć komercyjnej gry, ale tylko demo, żeby łatwiej znaleźć pracę jako programista to IMHO powinien uważać. Gamedev pełen jest dziwnych ludzi i prawdopodobny jest taki scenariusz:

Interviewer: Oh, your demo looks good. What technique did you use to render that water? (Nasz rozmówca tydzień temu przeglądał jakieś prezentacje z Siggraphu i ma ochotę nas zagiąć. Nie przeszkadza mu to, że aplikujemy na stanowisko programisty narzędzi.)
You: Oh, I thought I made it clear that it was made in Unreal Engine. I'm not seriously interested in graphics programming.
Interviewer: But how would you do about doing it yourself? (Poleciało nam już -5 punktów reputacji. Kolejne -5 wisi w powietrzu.)
You: If I really needed to make that water myself I would spend a couple of days on research and I'm sure I would do something acceptable, but honestly I have no idea how they made it.
Interviewer: Kazanie na temat ważności orientowania się we wszystkim (-10 punktów reputacji)

Żeby to jeszcze tyczyło się silników. Z moich doświadczeń wychodzi na to, że źle widziane są wszelkie biblioteki :D Kiedyś mnie zapytali czy byłbym w stanie napisać poprawnie z pamięci algorytm sortowania X. Odpowiedziałem, że nie. Na co mój rozmówca z wielkimi oczami :): "To co robisz jak musisz coś posortować?". Odpowiedziałem, że w tych rzadkich przypadkach kiedy rzeczywiście jest taka potrzeba w mojej pracy jako programisty narzędzi używam std::sort (ewentualnie std::_Insertion_sort) i sort() doklejony do kolekcji w C#. Do końca interview mój rozmówca nie próbował ukrywać pogardy wobec mnie :)
Pamiętam też jak na kolejnym interview, gdy rozmowa zeszła na tematy UI, opowiadałem o tym, że robiłem zaawansowany UI w WPF. Na co mój rozmówca: "No ale to przecież banalne, tylko kliknij i upuść". Pomijając fakt, że to kompletna bzdura w przypadku zaawansowanego WPF można wyciągnąć wniosek, że ta osoba byłaby najbardziej zadowolona gdybym robił własną bibliotekę UI, najlepiej w asemblerze.

Tak więc takie są moje wrażenia: chcesz dostać pracę jako programista logiki czy narzędzi czy czego tam jeszcze nie związanego z silnikiem, to największe szanse masz jak napiszesz własny silnik :D I najlepiej żeby nie korzystał on z żadnych bibliotek ;)

Offline siso

  • Użytkownik

# Listopad 08, 2009, 17:15:45
Najlepiej jeszcze wydziergaj do tego swoje własne GPU ;)

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Listopad 08, 2009, 17:22:00
Po takim interview pracownik powinien się trzy razy zastanowić, czy naprawdę chce tą pracę, bo najprawdopodobniej po przyjęciu wpakują go w crunch mode do łatania bugów w silniku. ;)

Offline puchacz-I

  • Użytkownik

# Listopad 08, 2009, 17:28:16
...

Najlepiej jeszcze wydziergaj do tego swoje własne GPU ;)

Moim zdaniem przesadzacie. Nie chodzi o to żeby zrobić swoje GPU/napisać algorytm, tylko o to żeby w razie potrzeby umieć napisać algorytm czy też "zrobić GPU".

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Listopad 08, 2009, 17:29:20
Po takim interview pracownik powinien się trzy razy zastanowić, czy naprawdę chce tą pracę, bo najprawdopodobniej po przyjęciu wpakują go w crunch mode do łatania bugów w silniku. ;)
Dokladnie. Interview dziala w obie strony.

Offline siso

  • Użytkownik

# Listopad 08, 2009, 17:48:04
Moim zdaniem przesadzacie. Nie chodzi o to żeby zrobić swoje GPU/napisać algorytm, tylko o to żeby w razie potrzeby umieć napisać algorytm czy też "zrobić GPU".

Oczywiście, że przesadziłem ;) Tylko niech każdy odpowie sobie na pytanie, co byłby warty pracodawca, jeśli faktycznie wymagał by od pracownika wynajdywania koła na nowo, w miejsce znanych i bezpiecznych algorytmów standardowych, zgodnie z przykładem therealremi. Ktoś taki najprawdopodobniej nie ma zielonego pojęcia o wytwarzaniu oprogramowania.

No chyba, że akurat stanowisko, o które sie delikwent ubiega, zakłada pisanie takich właśnie rzeczy :)

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Listopad 08, 2009, 18:04:07
Oczywiście, że przesadziłem ;) Tylko niech każdy odpowie sobie na pytanie, co byłby warty pracodawca, jeśli faktycznie wymagał by od pracownika wynajdywania koła na nowo, w miejsce znanych i bezpiecznych algorytmów standardowych, zgodnie z przykładem therealremi. Ktoś taki najprawdopodobniej nie ma zielonego pojęcia o wytwarzaniu oprogramowania.
O? Czyli wymaganie, zeby programista znal chocby podstawowe algorytmu to jakis kaprys? Nikt nie mowi o pisaniu tego od nowa (choc czasami trzeba), ale warto chociaz wiedziec z grubsza, co siedzi pod maska.

Offline siso

  • Użytkownik

# Listopad 08, 2009, 18:08:34
Ależ wypada ;) Jak Cię zapytają o sortowanie, rozpisz im quicksort na kartce, czemu nie. Intencją moją było zwrócenie uwagi na to, że czasami na rozmowach kwalifikacyjnych wymaga się rzeczy wziętych z kosmosu, które mają nikłe zastosowanie praktyczne, ale akurat interviewer o tym wie i chciał Ci udowodnić, że Ty nie wiesz. I na takich "rozmówców" należy uważać.

therealremi

  • Gość
# Listopad 08, 2009, 18:29:36
Oczywiście, że przesadziłem ;) Tylko niech każdy odpowie sobie na pytanie, co byłby warty pracodawca, jeśli faktycznie wymagał by od pracownika wynajdywania koła na nowo, w miejsce znanych i bezpiecznych algorytmów standardowych, zgodnie z przykładem therealremi. Ktoś taki najprawdopodobniej nie ma zielonego pojęcia o wytwarzaniu oprogramowania.
O? Czyli wymaganie, zeby programista znal chocby podstawowe algorytmu to jakis kaprys? Nikt nie mowi o pisaniu tego od nowa (choc czasami trzeba), ale warto chociaz wiedziec z grubsza, co siedzi pod maska.

Wszystko pięknie brzmi na papierze. W praktyce sprowadza się to do tego, że trzeba się uczyć wszystkiego, bo każdy senior z którym nam przyjdzie rozmawiać ma inny zestaw "podstawowych algorytmów i zagadnień". Rezultat: najlepsze szanse na dostanie pracy masz pisząc własny silnik / reimplementując bibliotekę standardową  :D, firmy z takim podejściem pełne są chłopców-niskopoziomowców, gry tworzą się latami, a gameplay i tak kuleje ;)

BTW: co do sortowania, jeżeli rzeczywiście pracodawcy zależy na kodzie napisanym 'własnoręcznie' przeze mnie to czemu nie, mogą mi płacić za przepisywanie listingów z książek ;)
« Ostatnia zmiana: Listopad 08, 2009, 18:31:54 wysłana przez therealremi »

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Listopad 08, 2009, 18:49:21
BTW: co do sortowania, jeżeli rzeczywiście pracodawcy zależy na kodzie napisanym 'własnoręcznie' przeze mnie to czemu nie, mogą mi płacić za przepisywanie listingów z książek ;)
Nie sadze, zeby pracodawcy zalezalo na przepisywaniu sortowania. Zalezy mu pewnie natomiast na tym, zebys wiedzial kiedy lepiej uzyc quicksort, kiedy radix, kiedy insertion, jakie one maja narzuty pamieciowe, ktore z nich sie ladnie zrownoleglaja.

Offline kalicjusz

  • Użytkownik
    • Kidler3D

# Listopad 08, 2009, 22:30:23
Cytuj
Straciłem sens życia... Wink

Cytuj
Inna (smutna) sprawa to to, że teraz kompletnie traci sens pisanie własnych silniczków, skoro i tak nikt nie będzie chciał na nie nawet spojrzeć ...

Jeszcze sens pisania własnego silnika nie zginął kiedy demo scena żyje.  ;) :P

Już wcześniej widziałem to środowisko. Do wielu gier opartych na UE3 dodany jest edytor. np. w Gears of War (jeśli by ktoś nie wiedział).