Autor Wątek: UE3 darmowy  (Przeczytany 23368 razy)

therealremi

  • Gość
# Listopad 06, 2009, 15:48:45
Powiem tak: na początku swojej "kariery" chciałem być tylko technical artist, w branży gier. Więc postanowiłem sobie zrobić level w jakimś dobrym silniku do portofolio. Pamiętam, że próbowałem najpierw Source. Więc przekopywałem się przez tony niekompletnej dokumentacji, potem przez forum. Jako że nie byłem obeznany z programowaniem grafiki to pojawiło się mnóstwo znaków zapytania. I brak odpowiedzi na nie na forum. Moje tekstury nie wyglądały tak jak w maxie, normal mapy nie były dobrze widoczne, siatki kolizyjne nie pasowały za dobrze do geometrii. Spróbowałem jeszcze CryEngine i było trochę lepiej, ale ciągle wiele rzeczy to była czarna magia, i wyglądało to tak, że jak miałem jakieś techniczne pytanie to pisałem na forum licząc, że następnego dnia jakiś 16-latek z Niemiec napisze co mu się wydaje. W końcu się wku***łem, zacząłem się uczyć OpenGLa, Cg, czytać papiery Nvidii. I zrobiłem sobie demko, które wyglądało dokładnie tak jak chciałem. Jak mi czegoś brakowało to siadałem i to pisalem, zamiast przekopywać się przez tony nieaktualnej dokumentacji czy czekać na odpowiedź na forum (bez pewności, że odpowiedź jest rzetelna).
Wniosek: korzystanie z cudzego silnika i bycie w błogiej nieświadomości jak ten silnik działa wcale nie musi być łatwiejsze/przyjemniejsze od pisania własnego silnika.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Listopad 06, 2009, 15:52:24
Cytuj
Przykladowo, mod bylego kumpla z firmy - The Ball http://www.moddb.com/mods/the-ball - jest robiony przez 13 osob, a zaczynali w duzo mniejszej ekipie. Patrzac na projekty oglaszane czesto na Warsztacie, to wrecz kameralna ekipa :)
W piłkę też polecam pograć (standalone demo jest w SDK UE3, dostepne też do ściągnięcia osobno ze stronki UDK). Inna kwestia, że ten mod nie wygląda na robiony wieczorami po pracy, a poziom graficzny daleko odbiega od projektów Warsztatu. :)
Nie wiem jak reszta ludzi, ale Sjoerd (Hourences) pracowal normalnie 8h+ dziennie przez wiekszosc tego projektu, wiec TB klepal wlasnie wieczorami/w weekendy. Odszedl dopiero jakies 2 miesiace temu kiedy pojawila sie szansa, iz bedzie z tego cos wiecej niz kolejny mod do UT.

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Listopad 06, 2009, 15:54:54
therealremi: To też poczytaj więcej papierów i dodaj do swojego silnika fizykę, logikę gry, multiplayer, zoptymalizuj to pod słabszy sprzęt, zrób edytor, itd, itd. UE to nie tylko renderer (który jest akurat najłatwiejszą do napisania częścią silnika).

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Listopad 06, 2009, 15:57:29
Cytuj
Nie wiem jak reszta ludzi, ale Sjoerd (Hourences) pracowal normalnie 8h+ dziennie przez wiekszosc tego projektu, wiec TB klepal wlasnie wieczorami/w weekendy.
Pozostaje gratulować motywacji i/lub współczuć braku normalnego życia. :)

Offline Charibo

  • Redaktor

# Listopad 06, 2009, 16:18:22
No fajnie. Tylko mam pytanie. Czy jest ktoś kogo jara tworzenie gry na cudzym silniku? Ja próbowałem i... wolę już być spawaczem albo pracować w Biedronce. Zupełnie nie przypominało mi to tworzenia gry (przynajmniej z punktu widzenia programisty). Zero motywacji, zero przyjemności, zero zabawy. Dosłownie jak praca...
Zupełnie szczerze? Stawiam, że większość ludzi, którzy na grach chcą (o zgrozo!) zarobić.

Offline dragomir

  • fish killer
  • Użytkownik

# Listopad 06, 2009, 16:34:35
No fajnie. Tylko mam pytanie. Czy jest ktoś kogo jara tworzenie gry na cudzym silniku? Ja próbowałem i... wolę już być spawaczem albo pracować w Biedronce. Zupełnie nie przypominało mi to tworzenia gry (przynajmniej z punktu widzenia programisty). Zero motywacji, zero przyjemności, zero zabawy. Dosłownie jak praca...
Zupełnie szczerze? Stawiam, że większość ludzi, którzy na grach chcą (o zgrozo!) zarobić.
No wlasnie, chca zarobic czyli pracuja, pracuja bo chca kase i nie musza z tego czerpac przyjemnosci, wszystko sie zgadza. Ja doskonale rozumiem MDW - kodzenie wlasnego silnika i ogolnie robienie wszystkiego samemu sprawia mi o wiele wieksza przyjemnosc niz kodzenie czegos na gotowym silniku i uzywajac gotowych rozwiazan. Co nie znaczy ze nie bede tego robil jezeli taka potrzeba zajdzie w pracy, jednak nie musi mi to sprawiac az takiej przyjemnosci jak robienie wszysytkiego samemu.

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Listopad 06, 2009, 17:18:00
Cytuj
Nie wiem jak reszta ludzi, ale Sjoerd (Hourences) pracowal normalnie 8h+ dziennie przez wiekszosc tego projektu, wiec TB klepal wlasnie wieczorami/w weekendy.
Pozostaje gratulować motywacji i/lub współczuć braku normalnego życia. :)
Wspolczuc nie ma czego, ma zone i dwojke dzieci :)

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Listopad 06, 2009, 17:47:10
Wspolczuc nie ma czego, ma zone i dwojke dzieci :)
No to współczuć żonie i dzieciom, że ich mąż/tata leci w kulki (dosłownie). ;)

Offline really

  • Użytkownik

# Listopad 06, 2009, 18:08:05

No fajnie. Tylko mam pytanie. Czy jest ktoś kogo jara tworzenie gry na cudzym silniku? Ja próbowałem i... wolę już być spawaczem albo pracować w Biedronce. Zupełnie nie przypominało mi to tworzenia gry (przynajmniej z punktu widzenia programisty). Zero motywacji, zero przyjemności, zero zabawy. Dosłownie jak praca...

Ja jestem zwolennikiem najłatwiejszych rozwiązań, programistą jestem słabym, więc będąc w sytuacji takiej, że wszystko muszę robić sam, nie wyobrażam sobie pisanie własnego engine'u, czy chociażby frameworka z rzeczami bardziej skomplikowanymi niż tworzenie okna OGL/D3D i rysowanie sprite'ów.

Offline Khaine

  • Użytkownik

# Listopad 06, 2009, 18:33:42
Ja sobie nie wyobrazam pisania gier w 100% w jezyku skryptowym, wiec nie przemawia do mnie ani UDK ani Unity. Wg. mnie nie ma sie czym podniecac. Co innego gdyby dali biblioteki i pliki naglowkowe :P

Offline rm-f

  • Użytkownik
    • Tu trolluje

# Listopad 06, 2009, 18:39:20
Ja sobie nie wyobrazam pisania gier w 100% w jezyku skryptowym, wiec nie przemawia do mnie ani UDK ani Unity. Wg. mnie nie ma sie czym podniecac. Co innego gdyby dali biblioteki i pliki naglowkowe :P
;-) Tiaaa... jeżeli lubisz tracić czas na niepotrzebne kompilowanie i linkowanie...

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Listopad 06, 2009, 18:42:16
Cytuj
Tiaaa... jeżeli lubisz tracić czas na niepotrzebne kompilowanie i linkowanie...
Tiaaa... jeżeli nie lubisz się dowiadywać o literówkach, niezgodnych typach i innych pospolitych błędach przed uruchomieniem programu. ;)

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Listopad 06, 2009, 18:48:15
Cytuj
Tiaaa... jeżeli lubisz tracić czas na niepotrzebne kompilowanie i linkowanie...
Tiaaa... jeżeli nie lubisz się dowiadywać o literówkach, niezgodnych typach i innych pospolitych błędach przed uruchomieniem programu. ;)
Powodzenia w robieniu literowek w Kismecie :)

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Listopad 06, 2009, 18:58:24
ostatnio red dot marudził z unity to teraz przesiada się pod unreala.

Moim zdaniem Unity3D jest dla małych studiów a unreal dla większych grup. W unity szybko coś napiszesz
:) , a unreal co innego i JAKIE WYMAGANIA !!!
Wielkość studia nie ma znaczenia. Nie ma znaczenie także długość gry i bogactwo assetów do niej opracowanych.
Liczy się tylko, jakie możliwości (nie) daje silnik. Jeśli będę chciał zrobić grę na kilka platform, to na UDK nawet nie spojrzę, choćbym miał i 300 pracowników.
W UnrealScript pisze się równie szybko co C#, czy jakimkolwiek innym języku. Wszystko zależy od tego, jak szybko się uczysz.

Ja sobie nie wyobrazam pisania gier w 100% w jezyku skryptowym, wiec nie przemawia do mnie ani UDK ani Unity. Wg. mnie nie ma sie czym podniecac. Co innego gdyby dali biblioteki i pliki naglowkowe :P
Nie rozumiesz. Mając gotowy silnik nie piszesz rendera, edytora i innych pierdół. Tworzysz własną mechanikę (którą i tak stworzyłbyś skryptami na własnym silniku) i dodajesz assety. Gra oparta na UDK czy Unity nigdy nie będzie w 100% oparta o skrypty, bo silnik i edytora skryptami zbudowane nie są.

Biedne Unity...
http://www.udk.com/index.html

No fajnie. Tylko mam pytanie. Czy jest ktoś kogo jara tworzenie gry na cudzym silniku? Ja próbowałem i... wolę już być spawaczem albo pracować w Biedronce. Zupełnie nie przypominało mi to tworzenia gry (przynajmniej z punktu widzenia programisty). Zero motywacji, zero przyjemności, zero zabawy. Dosłownie jak praca...
Kogo? Pomyslmy... Hmm, pewnie te tysiace osob, ktore to robia? Mysle, ze panowie z Rocksteady nie plakali gdy robili Batmana na UE3. Zostala garstka firm, ktore maja wlasne silniki, czesto bardziej dla idei niz z racjonalnych powodow.

No tak. Tylko, że dla niektórych przyjemność z robienia pod coś takiego jest porównywalna z pracą w Biedronce. :) Dla pieniędzy oczywiście można to robić. Ale żeby mieć z tego radość (mam na myśli programistę)? Hmmm...
Podstawowym zadaniem programisty gry jest napisanie gry. Nie silnika.

Offline siso

  • Użytkownik

# Listopad 06, 2009, 19:13:11
Odpowiedzmy sobie na podstawowe pytanie: po co po wstały silniki? Poza tym, że coś musi te gry napędzać, oczywiście :).

Ja widzę tu odpowiedź taką: z tego samego powodu, z którego ludzie od lat tworzą biblioteki, frameworki, a także nawet same wzorce projektowe - po to, żeby innym było łatwiej. Po to, żeby inni nie musieli wynajdywać koła na nowo. Bo żeby takie ładne koło wynaleźć, to nie dość, że będą musieli wynaleźć najpierw swoje własne łożyska, piasty, szprychy, ich mocowania i Bóg wie co jeszcze, to jeszcze postudiować, zrozumieć i wprowadzić w życie  Teorię Okrągłości i Optymalnego Kręcenia Się, przykładając wagę do eliminacji aspektów Niepożądanego Kolebania Się Na Boki :). Po to właśnie są silniki - żeby inni mogli skupić się na robieniu gier, bo zapewne nie wszyscy mają czas, pieniądze, wiedzę, cierpliwość i wystarczający zapas kawy, żeby sobie własny silnik posklejać. Zresztą, gdyby nawet szanowni Warsztatowicze - w wielkiej ogólności, rzecz jasna - większa wagę przykładali do robienia gier, zamiast silników, zapewne tych drugich było by mniej, ale za to pierwszych więcej ;)

I nie każdy programista musi napisać własny silnik, żeby poczuć się programistą. Niektórych wystarczająco cieszy programowanie jakiejś jednej, wąskiej dziedziny i wystarczy im, że są w tym wymiataczami.