Autor Wątek: Co myślicie o takiej grze?  (Przeczytany 9055 razy)

Offline Dan_kl

  • Użytkownik

# Lipiec 19, 2006, 17:01:24
Mi się ten pomysł podoba, ale żeby gra była orginalna nie taki CoD, lub Batlefield to zrób go w czasach współczesnych bo nieznam żadnej fajnej gry FPS w czasach współczesnych, no może oprócz Operation Flashpoint.
Ja bym wolał żeby gra szła w strone realizmu, a nie czystej jatki jak w grach z serii Quake lub Unreal. Ja bym był za grą taktyczną w której liczą się umiejętności drużyny jej zgranie, a nie kto szybciej naciska spust.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline shyha

  • Użytkownik
    • Shyha@Flickr

# Lipiec 19, 2006, 19:41:27
Mi się ten pomysł podoba, ale żeby gra była orginalna nie taki CoD, lub Batlefield to zrób go w czasach współczesnych bo nieznam żadnej fajnej gry FPS w czasach współczesnych, no może oprócz Operation Flashpoint.
Ja bym wolał żeby gra szła w strone realizmu, a nie czystej jatki jak w grach z serii Quake lub Unreal. Ja bym był za grą taktyczną w której liczą się umiejętności drużyny jej zgranie, a nie kto szybciej naciska spust.

Ależ takie coś jest (no, może nie z tymi wszystkimi bajerami): Delta Force, no i oczywiście: AA

Offline MDW

  • Użytkownik
    • www.encore-games.com

# Lipiec 19, 2006, 19:47:32
Heh, tak czytam i mam wrazenie, ze ktos tu sie nagral za duzo w CoD'a i nagle zamarzylo mu sie zrobic identyczna gre.

Z mocnym naciskiem na wyraz "zamarzyło". :)

Offline voytech

  • Użytkownik

# Lipiec 20, 2006, 21:18:49
A moze lepiej by bylo zastosowac muszkiety :). Gosciu celuje w nas, pudluje, wtedy zaczyna sypac proch do lufy, kuleczke i drucikiem upycha to wszystko. Jezeli jestesmy wystarczajaco blisko to mozemy zdazyc podleciec i kolba go zalatwic. Mozna tez przyspieszyc strzelanie: omijamy kuleczke a wkladamy drut i strzal!!! Tracimy wtedy mozliwosc ladowania, do czasu znalezenia bronii innego poleglego. Do tego czasu muszkiet sluzy nam jako maczuga. Zabawa mogla by byc przednia.

Obrazenia od samej bronii moglyby byc dosc krwawe. Taka olowiana kulka sporo wazy i ma duza energie. Krotki zasieg, niewielka predkosc, ale kawal miesa potrafi wyrwac. Co ty na to?

maxest

  • Gość
# Lipiec 20, 2006, 23:26:19
ja bym byl za :)
jeszcze do tego dodac szabelki, jakies fajne tropikalne dzungle, okrety, jakies bastiony i naprawde mogloby wyjsc cos bardzo oryginalnego i przyjemnego

Offline parmezan

  • Użytkownik

# Lipiec 21, 2006, 00:02:06
Pomysł ciekawy, ale jeśli by trzymać się realiów to zupełnie niegrywalny. Pierwsze muszkiety miały szybkostrzelność na poziomie jednego strzału co 10 minut, ostatnie strzelały co dwie minuty. Celność też była tragiczna, niegwintowana lufa i kula mniejsza od średnicy lufy, często zawijana w szmatkę. Dla porównania, sprawny kusznik trafiał ze stu kroków rycerza na koniu, sprawny muszkieter ze stu kroków trafiał w stodołę. Z upływem czasu celność się poprawiała, chociaż przez całą swą historię muszkiet był bronią stosowaną w walkach oddziałów, w mniejszych potyczkach używano raczej pistoletów do wygarnięcia z parku kroków, a potem i tak szablę się łapało. Walenie się kolbami nie było konieczne, każdy strzelec był uzbrojony dodatkowo w broń białą, rapier na zachodzie czy szablę u nas, a w XVII wieku pojawiły się bagnety.
Tyle jeśli chodzi o realia, a gra to gra, chociaż proponowane wcześniej strzelanie wyciorem chyba by nie przeszło nawet w amerykańskich filmach  ;)

Offline voytech

  • Użytkownik

# Lipiec 22, 2006, 21:51:46
Pomysł ciekawy, ale jeśli by trzymać się realiów to zupełnie niegrywalny. Pierwsze muszkiety miały szybkostrzelność na poziomie jednego strzału co 10 minut, ostatnie strzelały co dwie minuty. Celność też była tragiczna, niegwintowana lufa i kula mniejsza od średnicy lufy, często zawijana w szmatkę. Dla porównania, sprawny kusznik trafiał ze stu kroków rycerza na koniu, sprawny muszkieter ze stu kroków trafiał w stodołę.
Wiekszosc gier realia ma na bakier. Na potrzeby wlasnej produkcji zawsze mozna co nieco zmodyfikowac w rozgrywce, zeby grywalnosc byla na poziomie. Tu chodzi o klimat epoki muszkietow :). Poczatki tej ekopki chyba mozna pominac, bo te 10 minut przeraza.

Z upływem czasu celność się poprawiała, chociaż przez całą swą historię muszkiet był bronią stosowaną w walkach oddziałów, w mniejszych potyczkach używano raczej pistoletów do wygarnięcia z parku kroków, a potem i tak szablę się łapało. Walenie się kolbami nie było konieczne, każdy strzelec był uzbrojony dodatkowo w broń białą, rapier na zachodzie czy szablę u nas, a w XVII wieku pojawiły się bagnety.
Tyle jeśli chodzi o realia, a gra to gra, chociaż proponowane wcześniej strzelanie wyciorem chyba by nie przeszło nawet w amerykańskich filmach  ;)
Jestem pewny, ze w paru filmach taki motyw widzialem, bo i skad bym wpadl na taki pomysl skoro ta dziedzina jest mi malo znana.

Offline ERasER

  • Użytkownik

# Lipiec 22, 2006, 22:46:21
A wyciorem strzelać da rade  :) Był kiedyś program gdzie załadowali ślepaka do Kałacha, wsadzili wycior i do polowy się wbił w drzewo (wycior, nie kałach  ;D) - całkiem śmiercionośna zabawka :) Jedno trzeba przyznać - taka gierka w czasach secesysyjnych to by było coś, tylko właśnie szkoda by było poświęcać pojazdy. W sumie byłbym jednak za bo gierka oryginalna i grywalna powstałaby.

Offline Yarek

  • Użytkownik

# Lipiec 22, 2006, 23:35:23
Pomysł z bronią czarnoprochową jest fajny. Niewiele było takich gier gdzie można było sobie postrzelac z Colta (CP) czy Sharpsa  8)
A co do celności to wszystko zależy o jakiej broni mówimy: lontownica, karabin skałkowy czy kapiszonowy?? Z dobrego karabinu można bez problemu trafić ze 100 metrów w sylwetkę człowieka. Szybkostrzelność: Colt Root załatwi tą sprawę :) A co do strzelania wyciorem: w broni czarnoprochowej to raczej stemplem.
Cytuj
Tyle jeśli chodzi o realia, a gra to gra, chociaż proponowane wcześniej strzelanie wyciorem chyba by nie przeszło nawet w amerykańskich filmach  Wink
Takie coś już było: "Strzelcy Sharpe'a" (no nawet fajny film ;) )

Offline parmezan

  • Użytkownik

# Lipiec 22, 2006, 23:55:10
Na początku mowa była o muszkiecie, karabin to już całkiem inna bajka. Pewien nie jestem, ale karabin to coś ładowane odtylcowo z gwintowaną lufą i tutaj celność i szybkostrzelność są znacznie lepsze.
Strzelania wyciorem czy stemplem jakoś nie widzę, cholera po prostu nie widzę. W sumie strzelić można, ale trafić w coś, w co się celowało już raczej się nie da. Mogę się mylić, nie próbowałem.  ;D
« Ostatnia zmiana: Lipiec 22, 2006, 23:57:22 wysłana przez parmezan »

maxest

  • Gość
# Lipiec 23, 2006, 00:44:54
Cytuj
szkoda by było poświęcać pojazdy
stary! konie i powozy, tryb gry gdzie trzeba jakies dylizanse oskubac z kasy albo cos. totalna jazda ;)

Offline Kot

  • Użytkownik

# Lipiec 23, 2006, 02:21:49
A propo muszkietów, do Half-Life'a i HL2 jest mod The Battle Grounds, który przenosi nas w czasy walk o niepodległość ju-es-ej. Tam też ładowanie strzelby trwa paręnaście dobrych sekund (nie wiem ile w rzeczywistości to trwało, ale ten czas jest odpowiednio zbalansowany pod względem grywalność-realizm) i czasem warto zrobić rajd z bagnetem na przeciwnika. Oczywiście przy wystrzałach trzeba brać poprawkę na względnie niską prędkość lotu pocisku, a i ciekawie gra się w zdyscyplinowanej drużynie w formacji liniowej ("do broni-ładuj-strzelaj-druga linia-..." - czy jakoś tak :D)

maxest

  • Gość
# Lipiec 23, 2006, 03:15:01
nie no wyglada calkiem fajnie :P tylko brak szabelek i statkow ;)

Offline Kot

  • Użytkownik

# Lipiec 23, 2006, 11:50:39
maxest: szabelki też są ;)

Skoro już schodzimy na lekki off-topic to pozwolę sobie zapytać się co sądzicie o tworzeniu modów tego właśnie typu jak zaprezentowany w moim poprzednim poście? Valve udostępnia całe SDK i dokumentacją, engine jest niczego sobie, pozostaje tylko kwestia zrobienia logiki i ew. grafiki to takiej gry. IMO amatorski mod znajdzie szerszy krąg odbiorców niż amatorska gra stand-alone. A i przy lepszych/oryginalniejszych projektach może się to skończyć wydaniem z pomocą Valve (mówię tutaj o modach do HL2 i pochodnych).
Z ciekawszych projektów:
  • wydany niedawno komercyjnie The Ship
  • cyberpunkowa Dystopia, której developerzy rozważali komercyjne wydanie finalnej wersji
  • rts/fpp (naprawdę ciekawe połączenie) Empires

Offline Wyszo

  • Użytkownik

# Lipiec 23, 2006, 14:37:01
Marzenia, offtop, marzenia...

A ja stojąc twardo na ziemii chlapnę sobie wieczorkiem jakiegoś Tetriska. Przynajmniej nie skończy się na gadaniu i wyjdzie w miarę grywalna gra zrobiona w mniej niż 12h.