Autor Wątek: Cry Engine 3  (Przeczytany 19767 razy)

Offline Janusz

  • Użytkownik

# Październik 16, 2009, 15:25:12
Cytuj
Konsole powstają raz na parę lat, bo inaczej byłoby to nieopłacalne.

Nie wiem jak z opłacalnością, ale jak kupujesz wypasionego PC to "starcza" na około dwa lata. Kupując konsolę chcesz mieć święty spokój przez 5 lat i nie martwić się czy najnowsza gra będzie "cieła".

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Październik 16, 2009, 15:33:24
yarpen: nawet najlepszy silnik nie da karcie więcej fillrate czy zdolności obliczeniowych. Zgoda, nie sztuka zrobić sześcian z bajerami wymagający 5 TFlopsów ale i nie sztuka spędzić rok na low-levelowych optymalizacjach.

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Październik 16, 2009, 15:33:59
Cytuj
Konsola kosztuje tysiąc zet, w przeciwieństwie do blaszaka do gier.
Producenci konsol z reguły sprzedają je po zaniżonych cenach.

Cytuj
Co z tego, że CryEngine3 będzie gorzej wyglądać na konsoli, skoro i tak przyjemnie gra się z padem, wygodnie siedząc w fotelu czy półleżąc na kanapie?
Granie w FPSy padem to dla mnie jedna wielka pomyłka. Jeżeli się mylę, niech ktoś mnie uświadomi zajmując sensowne miejsce w jakims turnieju Q3 grając padem. ;)

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Październik 16, 2009, 15:36:38
Cytuj
Panowie wyśmiewający się z mocy konsol, niech zwrócą uwagę na jedną rzecz. Cenę. Konsola kosztuje tysiąc zet, w przeciwieństwie do blaszaka do gier. Pokażcie mi komputer za 1000 zet (bez monitora), który daje komfort z grania jak konsola podpięta do TV, który posiada praktycznie każdy.
A teraz porównaj cenowo: blaszak (porządny) + 30 gier a PS3/X360 + 30 gier. :)

Cytuj
Granie w FPSy padem to dla mnie jedna wielka pomyłka. Jeżeli się mylę, niech ktoś mnie uświadomi zajmując sensowne miejsce w jakims turnieju Q3 grając padem. Wink
O, to, to. To też jest jeden z powodów (może nawet ważniejszy niż stagnacja na rynku kart graficznych) dla których ostatnio nie wyszedł praktycznie żadnej dobry FPS. No bo sorry, ale te wszystkie konsolowe FPSy to skradanki a nie strzelanki.

Offline Charibo

  • Redaktor

# Październik 16, 2009, 15:44:45
Cytuj
Co z tego, że CryEngine3 będzie gorzej wyglądać na konsoli, skoro i tak przyjemnie gra się z padem, wygodnie siedząc w fotelu czy półleżąc na kanapie?
Granie w FPSy padem to dla mnie jedna wielka pomyłka. Jeżeli się mylę, niech ktoś mnie uświadomi zajmując sensowne miejsce w jakims turnieju Q3 grając padem. ;)
Za to spróbuj zagrać w Skate, czy Skate 2 na klawiaturze, zamiast na padzie. Albo w Fight Night Round 4. ;)

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Październik 16, 2009, 15:45:57
Dobra, możemy się licytować kto wykręci najlepszy czas w rFactor za pomocą sterowania głosem, ale nie o to chodzi. Mowa była o grach *FPS*.

Offline siso

  • Użytkownik

# Październik 16, 2009, 15:46:43
Cytuj
Granie w FPSy padem to dla mnie jedna wielka pomyłka. Jeżeli się mylę, niech ktoś mnie uświadomi zajmując sensowne miejsce w jakims turnieju Q3 grając padem. Wink
O, to, to. To też jest jeden z powodów (może nawet ważniejszy niż stagnacja na rynku kart graficznych) dla których ostatnio nie wyszedł praktycznie żadnej dobry FPS. No bo sorry, ale te wszystkie konsolowe FPSy to skradanki a nie strzelanki.

Wybaczcie, że trochę zalamię, ale akurat nie mam żadnej konsoli, a jedno nie daje mi spokoju. Otóż, taki pad ma raczej sporo przycisków, zaś o ich dynamice decyduje chyba - tu strzelam - tylko i wyłącznie aplikacja. Co zatem stoi na przeszkodzie, by opracować efektywny i wygodny system sterowania do FPS-a? Tym bardziej mnie to dziwi, że np. Wiesiek 2 wyjdzie też na konsole, a Kiciński bodajże w tym filmiku chwalił się, jakie tam nie będzie zajefajne sterowanie. Mówił, jak dobrze pamiętam, że będzie dość skomplikowane, bo będzie wykorzystywać - jeśli nie wszystkie - to na pewno większość dostępnych w padzie buttonów. Wiem, to nie FPS, ale Wiesiek ma raczej sporo "stopni swobody", nie? ;)

Jedno jest pewne - user musi się na konsolce takiego pada nauczyć. Czy to akurat to ma być ta przeszkoda?

Offline Liosan

  • Redaktor

# Październik 16, 2009, 15:48:40
Co zatem stoi na przeszkodzie, by opracować efektywny i wygodny system sterowania do FPS-a?
Celowanie.

Liosan

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Październik 16, 2009, 15:51:10
O dynamice strzelania decyduje precyzja ruchów myszką. :) Może to kwestia wprawy, ale na padzie (na analogach) nie masz takiej dokładności i szybkości jak używając myszki.

A Wiedźmin to akurat wybitne miał to sterowanie... klik klik klik Q klik klik W klik klik Q klik. A stopni swobody to on nie miał -- dosłownie: malutki 5cm stopień zmuszał do obchodzenia planszy w kółko ;D

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Październik 16, 2009, 16:04:03
Cytuj
Albo nie kupowaliby blaszaków i chodzili do kina.
Część może tak, część pewnie w coś jednak by grała.
Uważam, że bardzo często przecenia się rozmiar grupy gotowej kupić (relatywnie) drogi sprzęt do grania. :) Konsole mają pozycję jaką mają, bo są tanie. Za $200 możesz kupić lapca do surfowania po sieci i pisania dokumentów w Wordzie, za drugie tyle konsolę. Za $500 będzie Ci ciężko w rok-półtora po wyjściu konsoli kupić kompa zdolnego odpalać nowe gry. A konsola sobie poradzi. Granie staje się coraz częściej główną formą rozrywki, ale kluczowym czynnikiem jest cena - konsola z 3 grami to $300-$400. Niech każda gra da Ci 10h zabawy+, za analogiczny czas w kinie zapłacisz tyle samo. Z każdą kolejną grą koszt rozerwania się na godzinę wychodzi coraz lepiej na korzyść konsoli. A że granie online staje się coraz bardziej popularne, bang for buck w przypadku konsol bije na głowę inne formy rozrywki.

Cytuj
Cytuj
Albo kupowaliby blaszaki, ale piracili soft.
Nie każdy mysli w ten sposób. Poza tym - kupowali by blaszaki, więc mimo wszystko rozwój technologii by był finansowany.
Ja nie myślę w ten sposób, ale to nie zmienia faktu, że piractwo na PC jest poważnym problemem hamującym wpływ kasy za inwestowanie w soft i w efekcie rozwój HW (który jest bezużyteczny bez softu).

Cytuj
Cytuj
Przykładowo przesunięcie tesselacji za vertex shadery jest efektem eksperymentu z tesselatorem na początku potoku w 360.
Tesselacja to relatywnie stary temat (drążony swego czasu mocno przez ówczesne ATI), więc tutaj 360 wiele nie wnosi. Poza tym weź pod uwagę, że swego czasu nie było odpowiednika Domain Shaderów, więc tesselator za vertex shaderem mógłby być średnim pomysłem.
Tesselacja w programowalnym potoku to relatywnie nowy temat. Jasne, istniało TruForm, ale nie stało się specjalnie popularne. Dziś konieczność przygotowania assetów pod kątem ficzerów API/silnika jest oczywista, w czasach DX8.1 i pierwszych shaderów, konieczność generowania obiektów z wierzchołkami sterującymi (które na dodatek działałyby tylko na kartach jednego producenta) była nie do pomyślenia.

Póki dałoby się sterować tesselatorem za VS w jakiś sposób (np. SetRenderState(D3DRS_TESSELATE, TRUE); albo coś podobnego + dodatkowy vertex buffer dla wierzchoków sterujących albo D3DFVF_CONTROLPOINT w definicji wierzchołka), domain shadery nie są niezbędne. Generalnie musimy się chyba zgodzić nie zgodzić. Widziałem ile pracy włożono w tesselator w Xenosie i wyspecyfikowany przez DX11 i uważam, że mówienie, że "360 nic tu nie wnosi" jest nie fair. :)

A co do grania w FPS na konsole powiem tylko: LOL. Elitaryzm pecetowców w tej materii nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. =]
« Ostatnia zmiana: Październik 16, 2009, 16:07:57 wysłana przez ConayR »

Offline dario

  • Użytkownik

# Październik 16, 2009, 16:11:42
Swoją drogą, to konsole trochę hamują rozwój sprzętu (procesorów, kart graficznych). (...) Po co producenci mają tworzyć mocniejszy sprzęt? Nie ma takiego parcia na rynku. Wystarczy sobie przypomnieć rozwój sprzętu w czasach, gdy niepodzielnie królowały blaszaki (pomijam też kwestię tego, że teraz jest trudniej, bo osiągamy powoli granicę obecnego sprzętu oraz technologii).
Co Ty za bzdury pleciesz, co roku karty graficzne są o 60-100% bardziej wydajne od poprzedniej generacji. To gry stoją w miejscu od dłuższego czasu - chyba tylko Crysis nie działa płynnie na najnowszym sprzęcie w rozdzielczości 2560*1600. W przyszłym roku producenci przeskoczą etap 32nm i od razu będą w 28nm działać, już powstają układy inżynieryjne i linie produkcyjne. Na horyzoncie są już procki w 32nm, 6-rdzeniowe i GT300 od NV. Sprzęt rozwija się błyskawicznie, tylko ludzie za nim nie nadążają.

A o czym ja napisałem? Tak, właśnie gry stoją w miejscu. Dlaczego? Może dlatego że są tworzone na konsole, później portowane? Konsola, jest tworzona z myślą o najbliższych 5-10 latach. I przez 5-10 lat stoimy w miejscu. Bo niewiele się zmienia. Uncharted 2 - fajna gra - po screenach, nie grałem. Ok, osiągnęli jakieś 95% mocy PS3. Ile ta konsola ma lat? Przecież Sony planuje utrzymać ją na rynku dłużej niż poprzedniczkę. Jak mają się rozwijać gry, skoro są tworzone na ograniczony, nie do zmodernizowania sprzęt? Jeżeli Uncharted 2 już osiągnęło niemal 100% z mocy PS3, to co będzie za 5 lat? To samo? Gdy będzie się kończyła generacja konsol, ich producenci, wymyślą kilka wypasionych rzeczy na szybkiego i wrzucą do nowego pudełka. Niesamowity rozwój. Raz na 10 lat ;)

Producenci gier na PC nie są ograniczeni. To sprzęt dostosowuje się do gier. Tak jak developerzy prześcigają się w jakości produktów - aby gracze kupowali ich wypasione gry, tak producenci sprzętu będą się ścigać w jakości i prędkości sprzętu oraz nowych technologiach - aby gracze kupowali nowy sprzęt, do grania w nowe tytuły.

Mam konsolę, mam wszystko w dup**, nie martwię się o sprzęt. Producenci sprzętu też się nie martwią. Przecież to logiczne, że jeżeli konsole przejmą rynek całkowicie i mało kto będzie kupował karty graficzne i procesory, to rozwój zwolni. Liczy się kasa.

Jeszcze mała uwaga. Napisałem: "trochę hamują". Może źle to ująłem. Niech będzie tak: "mogą (znacząco?) spowolnić" rozwój sprzętu. Póki co jest to może niezauważalne, ale za jakiś czas, moim zdaniem, możemy odczuć to bardziej.

Cytuj
Gdyby, nie było konsol. Gdyby, babcia miała wąsy  
To klient wybiera produkt. Jeśli wybierze go masa klientów, to produkt staje się popularny. Itd. Miliony ludzi nie zagrywają się na konsolach dlatego, że akurat ktoś wymyślił pierwszą konsolę i była fajna. Ale dlatego, że takie są ich potrzeby. Gdyby nie było konsol... może ci, którzy grają w FIFA na padach zwyczajnie graliby na boisku. Albo kupili stół do piłkarzyków.
Gdyby nie było Wii, to czy moja ciotka kupiłaby inną konsolę. Nie, bo po co?

Ale rozmawiamy o postępie technologicznym, a nie o popularności produktów, czy frajdy z gry ;)

Cytuj
Co z tego, że CryEngine3 będzie gorzej wyglądać na konsoli, skoro i tak przyjemnie gra się z padem, wygodnie siedząc w fotelu czy półleżąc na kanapie?

Tak, padem się gra świetnie w FPS'y ;) Nawet nie chcę o tym słyszeć ;)

Cytuj
Co to argumentu, że pieniądze wydane na konsole nie wspierają "rozwoju technologii", to na co idą? Bill i Steve przejadają?  
Konsole powstają raz na parę lat, bo inaczej byłoby to nieopłacalne.

Możliwe ;) Ale jeżeli nie ma parcia na nową technologię, to rozwój jest wolniejszy. Ja gdzieś napisałem że rozwój się zatrzymał? Chyba zwolnił...

Offline siso

  • Użytkownik

# Październik 16, 2009, 16:31:13
Celowanie.
O dynamice strzelania decyduje precyzja ruchów myszką. :) Może to kwestia wprawy, ale na padzie (na analogach) nie masz takiej dokładności i szybkości jak używając myszki.

No dobra, załóżmy zatem, że mysz jest bardziej precyzyjna, bo ma większa rozdzielczość i że wymaga mniejszej wprawy. Ale można przecież dodać jakiś automatyczny celownik dla n00bów, który będzie łapał focusa na celu, a user będzie musiał tylko wypruć w niego cały magazynek. Przecież różni ludzie do tego siadają.

A hardkory niech sobie kupią jakieś wysokorozdzielcze, hiperszybkie pady za tysiąć pińcet ojro i młócą po staremu ;)

Cytuj
A Wiedźmin to akurat wybitne miał to sterowanie... klik klik klik Q klik klik W klik klik Q klik. A stopni swobody to on nie miał -- dosłownie: malutki 5cm stopień zmuszał do obchodzenia planszy w kółko ;D

A toż to dopiero ciekawa definicja ;)

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Październik 16, 2009, 16:33:57
A o czym ja napisałem? Tak, właśnie gry stoją w miejscu. Dlaczego? Może dlatego że są tworzone na konsole, później portowane? Konsola, jest tworzona z myślą o najbliższych 5-10 latach. I przez 5-10 lat stoimy w miejscu. Bo niewiele się zmienia. Uncharted 2 - fajna gra - po screenach, nie grałem. Ok, osiągnęli jakieś 95% mocy PS3. Ile ta konsola ma lat? Przecież Sony planuje utrzymać ją na rynku dłużej niż poprzedniczkę. Jak mają się rozwijać gry, skoro są tworzone na ograniczony, nie do zmodernizowania sprzęt? Jeżeli Uncharted 2 już osiągnęło niemal 100% z mocy PS3, to co będzie za 5 lat? To samo?
Eh... Juz to przerabialismy. To samo bylo z PS2. Co wyszla ladniejsza gra, to sie zaczynalo, ze to koniec mozliwosci konsoli i nic wiecej sie nie da. Jakos pod koniec dalo sie jeszcze wycisnac i Shadow of the Colossus, ktory mial lepsze tech niz wiekszosc pecetowych i God of War. Oczywiscie, takich gier nie zrobia ludzie, ktorzy uwazaja ze sie nie "da" i co 6 miesiecy potrzebuja nowego DirectX-a.

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Październik 16, 2009, 16:59:58
No dobra, załóżmy zatem, że mysz jest bardziej precyzyjna, bo ma większa rozdzielczość i że wymaga mniejszej wprawy. Ale można przecież dodać jakiś automatyczny celownik dla n00bów, który będzie łapał focusa na celu, a user będzie musiał tylko wypruć w niego cały magazynek. Przecież różni ludzie do tego siadają.

Zostaje problem balansu. Nie da się zrobić gry w którą z przyjemnością zagra zarówno noob z autocelowaniem jak i stary quake'owy wyjadacz z najnowszą myszką Logitecha. Podobnie jak nie da się zrobić dobrej ścigałki w którą da się grać z podobnym efektem klawiaturą, padem i kierownicą.

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Październik 16, 2009, 17:00:09
Cytuj
Gdyby, nie było konsol. Gdyby, babcia miała wąsy  
To klient wybiera produkt. Jeśli wybierze go masa klientów, to produkt staje się popularny. Itd. Miliony ludzi nie zagrywają się na konsolach dlatego, że akurat ktoś wymyślił pierwszą konsolę i była fajna. Ale dlatego, że takie są ich potrzeby. Gdyby nie było konsol... może ci, którzy grają w FIFA na padach zwyczajnie graliby na boisku. Albo kupili stół do piłkarzyków.
Gdyby nie było Wii, to czy moja ciotka kupiłaby inną konsolę. Nie, bo po co?

Ale rozmawiamy o postępie technologicznym, a nie o popularności produktów, czy frajdy z gry ;)
Postęp technologiczny ma sens wtedy, gdy jest to niezbędny dla rozwoju samych gier. Wybacz, ale dla mnie samo stworzenie bardziej wypasionej grafiki do gry zupełnie nie rozwija gry. Ma to jeszcze sens w FPS, gdzie gracz non stop gapi się na te piksele i szuka wroga.
Obecny postęp technologiczny potrafi wręcz utrudnić zrobienie lepszej gry. Bardziej szczegółowa grafika = więcej pracy grafików = więcej grafików do zatrudnienia = większe koszty i dłuższy czas tworzenia projektu. Gry sprzedają się coraz lepiej, więc teoretycznie najwięksi wydawcy mogliby płacić więcej za produkcję. Ale im większe pieniądze do zaryzykowania, tym mniejsza chęć do innowacji.
Gry innowacyjne nie potrzebują bardziej szczegółowej grafiki, by zachęcić do siebie gracza. Mirror's Edge został okrzyknięty "powiewem świeżości od EA". A starano się w niej, by szczegółowość grafiki była jak najmniejsza. Dzięki temu szybko można było tworzyć masę poziomów, które gracz przebiegał nawet się nie oglądając. To tylko przykład. Inne to Wii i rosnąca popularność casuali.
Gry, które mają do zaoferowania coś więcej niż "lepsiejszą" grafikę omijają high-endowe technologie szerokim łukiem i świetnie sobie radzą.

Wasze wypowiedzi sprawiają wrażenie, jakby wszystkie gry były tworzone pierwotnie na konsole, a porty na PC były jakimś efektem ubocznym. Bardzo często dzieje się odwrotnie. I bardzo dobrze, rozwija to obydwa typy platform. Może jeszcze przeczytamy tu, że wielordzeniowa architektura PlayStation hamuje technologie wielordzeniowe w PC?
Swoją drogą, może to i byłoby dobrze, że moc obliczeniowa pecetów nie rosła w takim tempie. Człowiek mógłby sobie wreszcie kupić sprzęt na lata i słyszeć co pół roku, że jego blaszak jest za słaby, bo developer stwierdził, że gra potrzebuje nowych efektów. Dla mnie Crysis to bardziej rozbudowane demo technologiczne niż gra  :P
A tak poważniej. FPS najlepiej sprawdzają się na PC (choć te na konsolach nie są w niczym złe), shootery są koniem pociągowym rozwoju grafiki w grach, więc nie macie się czym martwić. Ciężko sprzedaje się shootera klasy AAA bez dopracowanej grafiki. A NVidia z ATI jest bandą matołków, którzy z niewiadomych powodów przestaną się interesować rynkiem PC i go rozwijać. Nie dopóki topowa karta grafiki kosztuje więcej niż PS3.