Autor Wątek: Cry Engine 3  (Przeczytany 19790 razy)

Offline dragomir

  • fish killer
  • Użytkownik

# Październik 19, 2009, 00:31:01
pawelek: prosze bardzo, w podpisie mam link do mojej strony, tam mozesz sobie poogladac i korzystac z rzeczy ktore stworzylem a ktore uwazam za warty wzmianki/podzielenia sie z innymi. A udostepnianie kodu zrodlowego czy innych materialow (ktore stanowia wlasnosc intelektualna) do uzytku to zupelnie inna sprawa...

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline skoti

  • Użytkownik

# Październik 19, 2009, 05:22:07
Jeśli sprzedasz produkt, to tracisz prawa do użytkowania go proste.
I przestańcie wreszcie porównywać grę do biletu kinowego. Gra w pudełku to produkt, seans kinowy to usługa - nie kupuję ani filmu, ani fotela, ani kina, płacę za wyświetlenie mi filmu. Mój może być popcorn.
Zrozum wreszcie, że nie płacisz za pudełko i to co się w nim znajduje (bo cena by wynosiła ~2 złote), a właśnie usługę, która znajduje się na płycie (i aby tacy jak Ty to zrozumieli wreszcie gry i programy przechodzą z dystrybucji na CD do modelu dystrybucji SaaS (oprogramowanie jako usługa, gdzie kupujesz oprogramowanie na dany czas i fizycznie jej nie masz)).

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Październik 19, 2009, 07:27:20
Skoti, zatem powiedz wszystkim prawnikom na świecie, żeby skasowali z dokumentów pojecie towaru i produktu :)
Tacy jak najwyraźniej są bardzo staroświeccy, bo kupują produkt, który nic wspólnego z SaaS nie ma i nadal uważają to za produkt.

Offline pawelek

  • Użytkownik

# Październik 19, 2009, 11:26:06
Czyli te 0 i 1 na płycie CD/DVD to produkt, sama płyta to produkt, czy pudełko to produkt? A program (skompilowany dodam) nie jest własności intelektualną, tylko sam kod programu?

Może wypracujmy wspólnie jakieś podejście i do Sejmu z nim :)

Pozdr.
P.

P.S. aż zapytam żony w przyszłym tygodniu jak to wygląda prawnie naprawdę.

Offline owyn

  • Użytkownik

# Październik 19, 2009, 21:03:50
Licencja wprost wyłącza możliwość odsprzedaży produktu - i dobrze. Bo przecież mógłbym kupić produkt, zainstalować, a płytkę sprzedać, bo to moje przecież, a program posiadać dalej, bo przecież go kupiłem.
No, nie do końca. W ustawie o prawie autorskim jest zapis:
Cytuj
Art. 51.
1. Wprowadzenie do obrotu oryginału albo egzemplarza utworu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wyczerpuje prawo do zezwalania na dalszy obrót takim egzemplarzem na wskazanym terytorium, z wyjątkiem jego najmu lub użyczenia.
Czyli: jeśli ktoś wprowadzi do obrotu swoje utwory, to traci możliwość kontroli nad ich dalszym obrotem. Tak więc jeśli kupię jakiś egzemplarz programu na płytce, to ZAWSZE mogę go odsprzedać, nieważne co jest napisane w licencji. Z tego co czytałem, wsród prawników są wątpliwości czy ten artykuł dotyczy też przeniesienia licencji (tzn. czy mogę odsprzedać ten egzemplarz z licencją, czy zostaje ona przy mnie), ale to już bardziej problem kupującego, najwyżej będzie używał programu nielegalnie. Sprzedający nie łamie tu prawa.

Offline Nazar

  • Użytkownik

# Październik 20, 2009, 22:45:11
Wątek o piractwie już mamy, może wrócimy do tematu o CE3? ;D

Offline really

  • Użytkownik

# Październik 21, 2009, 00:16:28
Ok.


Ciekawe kiedy CE3 będzie na torrentach.
 ;)

Offline Reg

  • Administrator
    • Adam Sawicki - Home Page

# Październik 21, 2009, 21:51:56
A są w ogóle kody silników takich jak CryEngine czy Unreal Engine "wycieknięte" do sieci P2P? Nie żebym chciał piracić ale... ciekaw jestem. Wiem tylko, że kiedyś dawno temu wycieknął kod HalfLife 2 no i fragment kodu Windows 2000 :)

Czy żaden producent komercyjnego silnika nie udostępnia kodu źródłowego publicznie? Przecież teoretycznie mógłby, tak samo jak może udostępniać binarkę swojej biblioteki do ściągnięcia za darmo i tylko licencją ograniczać jej wykorzystanie w okreśłonych, np. komercyjnych zastosowaniach (tak robi m.in. biblioteka FMOD).

Offline Capad

  • Użytkownik

# Październik 22, 2009, 12:27:49
Widziałem tylko "CryEngine2 Sandbox", ale torrent był martwy ;)
Z UE nic :)

Praktycznie żadna firma nie udostępnia źródeł, co jest moim zdaniem spowodowane obawami przed konkurencją (niekoniecznie uczciwą)

@down: właśnie sprawdziłem przed momentem, że to faktycznie edytor ;D
« Ostatnia zmiana: Październik 22, 2009, 12:48:13 wysłana przez Capad »

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Październik 22, 2009, 12:45:02
Widziałem tylko "CryEngine2 Sandbox", ale torrent był martwy ;)
Do tego akurat torrenta nie potrzebujesz. Sandbox to ich edytor i byl dolaczany do Crysisa :)

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Październik 22, 2009, 15:21:39
Praktycznie żadna firma nie udostępnia źródeł, co jest moim zdaniem spowodowane obawami przed konkurencją (niekoniecznie uczciwą)
Sporo, jeśli nie większość komercyjnych silników oferowanych jest także w wersji ze źródłem.

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Październik 22, 2009, 15:22:47
Praktycznie żadna firma nie udostępnia źródeł, co jest moim zdaniem spowodowane obawami przed konkurencją (niekoniecznie uczciwą)
Sporo, jeśli nie większość komercyjnych silników oferowanych jest także w wersji ze źródłem.
Tak, jak juz zaplacisz :) Swego czasu Crytek nawet za ewaluacje wolal duze pieniadze, nie wiem jak jest teraz.

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Październik 22, 2009, 15:57:54
Sporo, jeśli nie większość komercyjnych silników oferowanych jest także w wersji ze źródłem.
Tak, jak juz zaplacisz :)
No jasne, jasne. :)

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Październik 22, 2009, 16:32:37
Praktycznie żadna firma nie udostępnia źródeł, co jest moim zdaniem spowodowane obawami przed konkurencją (niekoniecznie uczciwą)

I co dadzą przeciętnemu Zenkowi źródła CE3? I tak bez 100-osobwego zespołu nie zrobi na tym żadnej gry. A firma która ma dość siły roboczej by z tego skorzystać nie użyłaby nielegalnej wersji. ;) No chyba że taki producent silnika obawia się azjatyckich firm, może tam ludzkie sądownictwo nie sięga. ;)

Offline Janusz

  • Użytkownik

# Październik 22, 2009, 19:53:03
Myślę, że obawiają się skopiowania konkretnych rozwiązań algorytmicznych, albo całych obiektów. Jak ktoś użyje cały silnik, to można jakoś udowodnić, jednak jak wykorzysta silnik przebudowany, może być trudniej.

Piszecie, że żadna poważna firma nie używała by silnika bez licencji. Błąd. Szpiegostwo przemysłowe jest powszechne.