Autor Wątek: Legalność moddingu  (Przeczytany 6092 razy)

Offline iniside

  • Użytkownik

# Październik 04, 2009, 16:30:33
s2:
Zależy od widzimisie wydawcy i developerow. Czasami nic nie mowia, czasami beda sie czepiać az wkoncu zapomna a czasami nie odpuszcza.
s3:
Dopoki sam dostarczasz content, nie moga sie przyczepić. Z drugiej strony np. Blizzard kiedy pozwal grupe ktora robila moda do Generlas ze znanymi skad inad jednostkami ze StarCraft..
Z drugiej strony Games Workshop, zuplenie nie dba o to czy ktos wykorzystuje ich pomyslu (nawet jesli jest to kopia 1:1), dopoki na tym nie zaczaniesz zarabiać.

Ogólnie nawet na bardzo mocne modyikacje polegające na dekompilacji plikow i ich modyfikacji wiekszosc developerow przymyka oczy z prostego powodu.. To jest doskonale miejsce do wyłapania talentow i wcielenia ich do swojej załogi.

Cytuj
Developer może po prostu udostępnić narzędzie i dokumentację graczom lub nie. Tworzenie gry w taki sposób, by ułatwiała modding jest wbrew pozorom rzadkością.
Czyt. Udostepnienie narzędzi i kodu jest żadkością. Włąsciwie to tylko Crytek i Epic udostępnili pełny zestaw narzędzi i sporą część kodu (Epic udostępnia wszystko co jest napisane w US w UT3 a Crytek nagłówki silnika + mechanika gameplayu w C++ + reszte mozna sobie, co jest wrecz konieczne wypakowac z plikow pak).
Inne firmy, niestety kombinuja z pisanie specjalnych narzedzie dla moderow. Dlaczego ? Nie wiem, ale do długiej żytowności ich gier to sie napewno nie przyczynia.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2009, 16:39:20 wysłana przez iniside »

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline BadRay

  • Użytkownik
    • Portfolio

# Październik 04, 2009, 16:55:59
s3:
Dopoki sam dostarczasz content, nie moga sie przyczepić. Z drugiej strony np. Blizzard kiedy pozwal grupe ktora robila moda do Generlas ze znanymi skad inad jednostkami ze StarCraft..
Z drugiej strony Games Workshop, zuplenie nie dba o to czy ktos wykorzystuje ich pomyslu (nawet jesli jest to kopia 1:1), dopoki na tym nie zaczaniesz zarabiać.

W sumie to Blizzard ich nie pozwał, tylko "ładnie"(na piśmie) poprosił o zaprzestanie tworzenie tego moda. Głównie z tego powodu iż w jego nazwie widniało  "Starcraft 2", a to było wykorzystanie ich zastrzeżonej nazwy towarowej.