Autor Wątek: Jak założyć firmę w IT  (Przeczytany 5038 razy)

Offline pik_pok

  • Użytkownik

# Wrzesień 24, 2009, 01:32:55
Sporo osób zgromadzonych na forum ma własną firmę lub ma o tym jakieś pojęcie. Ciekawi mnie co jest potrzebne do założenia firmy w branży IT.

Jaka jest potrzebna wiedza, jaki budżet, jaki lokal i ile osob ???
Wiem że można sporo wyguglać ale chciałbym wiedzieć jakie macie swoje zdanie na ten temat.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Liosan

  • Redaktor

# Wrzesień 24, 2009, 01:35:43
Pytanie pomocnicze: a co byś chciał robić? :)

Liosan

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Wrzesień 24, 2009, 01:44:37
Potrzebujesz zdecydować się na typ firmy (spółka jawna, cywilna, ZOO,...) i założyć ją w urzędzie (wiąże się to z opłatami uzależnionymi od typu firmy). Później pozostaje Ci płacenie ZUSu, składek, itp. Typ jest uzależniony od Twojej startowej kasy (pewne typy wymagają zabezpieczenia w postaci odpowiedniej kwoty na koncie). Generalnie (sorki, że znowu to piszę) Google są Twoim przyjacielem. Zakładanie firmy IT niczym nie różni się od zakładania firmy produkującej skarpety. O tym co potrzeba i jak założyć jest od groma info w sieci.

Aha, metoda na skróty (sam ją wybrałem): znajdź sobie partnera (biznesowego, ale łóżkowy też może być), który się na tej części przedsięwzięcia zna.

therealremi

  • Gość
# Wrzesień 24, 2009, 01:57:07
Sporo osób zgromadzonych na forum ma własną firmę lub ma o tym jakieś pojęcie. Ciekawi mnie co jest potrzebne do założenia firmy w branży IT.

Jaka jest potrzebna wiedza, jaki budżet, jaki lokal i ile osob ???
Wiem że można sporo wyguglać ale chciałbym wiedzieć jakie macie swoje zdanie na ten temat.


Widzę, że oprócz silnikologii na tym forum kwitnie też firmologia  :D
Podpowiedź: zamiast na formalizowaniu działalności powinieneś się skupić na tym jak zarobić pieniądze (na lokal, pensje, podatki i ZUS między innymi). Wtedy odpowiedzi na pytania o budżet, lokal i pracowników same się nasuną.

Offline pik_pok

  • Użytkownik

# Wrzesień 24, 2009, 02:05:27
Cytuj
Widzę, że oprócz silnikologii na tym forum kwitnie też firmologia  Cheesy
Podpowiedź: zamiast na formalizowaniu działalności powinieneś się skupić na tym jak zarobić pieniądze (na lokal, pensje, podatki i ZUS między innymi). Wtedy odpowiedzi na pytania o budżet, lokal i pracowników same się nasuną.

No tak, powiedzmy, że pomysł już jest i na kase i na typ firmy jednak to odległa przyszłość o ile wogóle...
Po głowie chodzą mi dwie rzeczy branża gier, ale to już raczej na 2 planie oraz firma związana z tworzeniem stron i portali www.

Srednio widzę abym sam nadzorował ekipę i zajął się wszystkimi sprawami zwiazanymi z taką działalnością.
Myślę bardziej o zatrudnieniu osób które sie tym zajmą. I w tym tkwi sęk ... kogo zatrudnić i w jakiej ilości ?

Jaki budżet jest potrzebny żeby założyć małą firmę i opłacić pracowników. Pytam bo nie wiem ile tacy pracownicy biorą i na ile pensji powinienem mieć odłozone żeby nie płakać później, że i na to zabrakło.

Nikogo nie zmuszam do pisania jednak jeśli ktoś chce sie podzielić informacja to zapraszam :) 

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Wrzesień 24, 2009, 02:22:41
Po głowie chodzą mi dwie rzeczy branża gier, ale to już raczej na 2 planie oraz firma związana z tworzeniem stron i portali www.
W obu kokosów nie zbijesz, chyba że stać Cię na uczenie się na błędach lub "kupienie" specjalistów. Tak czy owak - to nie są zajęcia, które pozwolą Ci palić cygara z banknotów.

A kogo zatrudnić i w jakiej ilości? Specjalistów i w ilości wystarczającej. Tyle że na te liczby nie ma uniwersalnego wzoru. Jest jak ze wszystkim - albo się ma doświadczenie w tej dziedzinie, albo nie. Nie bez przyczyny ludzie na stanowiskach kierowniczych zarabiają sporą kasę. To od ich wyborów zależy, czy jakakolwiek kasa się zmaterializuje. Gdyby polegać na wzorcach lub szczęściu, ich istnienie byłoby zupełnie zbędne.

I ja wiem, że większość IC uważa menedżment za zbędny fluff. ;) Chcesz bardziej namacalny przykład? Zakładam firmę zajmującą się web deweloperką. Jeśli zależy mi na dobrym programiście, zaleznie od miasta muszę się liczyć z miesięcznymi kosztami rzędu 6-10tys zł, (sprzęt, ZUS, wypłata, inne "pomniejsze" wydatki). Jeśli piszę soft od zera i zakładam optymistycznie, że za 18 miesięcy przestaniemy być pod kreską, potrzebuję mieć "pod ręką" około 120tys na pracownika. I ja też chciałbym żyć nie o chlebie i wodzie.

Jeśli nie masz odpowiedniej kasy, masz dwie alternatywy. Pierwsza: jesteś zajebistym mediatorem i znajdziesz inwestorów. Druga: masz zajebisty skill i całość ciągniesz sam.

A już zupełnie na marginesie: nie ten dział. :P
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 24, 2009, 02:25:18 wysłana przez ConayR »

Offline bies

  • Użytkownik

# Wrzesień 24, 2009, 02:29:22
Źle do tego podchodzisz. Kolejność jest następująca:
1) potencjalnie będę miał zbyt na X
2) aby wytworzyć X potrzebuję kwoty A i nakładu pracy B
3) nakład pracy B da mi zatrudnienie N osób
4) koszty płac N osób to K
5) koszty wyposażenia/biura dla N osób to T
6) jeśli to wszystko plus podatki jest mniejsze niż spodziewany przychód z X to zabieram się za założenie firmy.

Najważniejszy jest punkt (1).

A ze swojego doświadczenia: na początku mieliśmy trochę kontaktów, kilku klientów, dwie osoby (wspólników) i parę tysięcy.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 24, 2009, 02:36:59 wysłana przez bies »

Offline BartMax

  • Użytkownik
    • Mobile Wings

# Wrzesień 24, 2009, 02:33:46
pik_pok po twoich wypowiedziach na forum wnioskuje ze mocno chcesz stworzyc firme w branzy it   ;)
Moze napiszesz czy masz jakiegos inwestora, ktory zainwestuje w firme mimo tego, ze zupelnie nie masz doswiadczenia i wiedzy. Czy tez moze zaczynasz w "garazu", jak wiele osob :)

W sumie zycie jest najlepszym nauczycielem. Zatrudnij sie w jakies firmie i zobaczysz jak to wszystko dziala.

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Wrzesień 24, 2009, 02:40:19
Zgadzam się z biesem.
potencjalnie będę miał zbyt na X (...) mieliśmy (...) kilku klientów
To są dwie kluczowe rzeczy. Musisz wiedzieć z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że są ludzie gotowi kupić Twój produkt. W zależności od tego jak niszowy to produkt, czeka Cię także określenie jego ceny. (no, zawsze Cię czeka, ale produkty z małej niszy łatwiej wycenić niż takie "dla każdego") Gdybyś miał pełne dane, mógłbyś określić krzywą elastyczności. Ale nigdy tak różowo nie jest i będziesz skazany na zgadywanie "za ile sprzedać X". Może się okazać, że błędna decyzja w tym zakresie zabije Twoją firmę.

Problemów jest sporo. Streszczanie ich wszystkich na forum jest niemożliwe. Pogrzeb, poszukaj.

Offline pik_pok

  • Użytkownik

# Wrzesień 24, 2009, 02:51:27
Tak BartMax chciałbym założyć firmę, ale napewno nie teraz. Myślę, że zakładanie firmy "w garazu" jest bardziej prawdopodobne niż otwarcie firmy we własnym lokalu w mieście, ale ciężkocoś teraz powiedzieć kiedy ma się o tym blade pojęcie. Myślę, że na początek wystarczy mały team bez działalności, a poźniej można zakładać jakąś spólkę. No cóż narazie nie pozostaje nic jak dążyć do celu małymi krokami chyba że trafię 6 w totka :D

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Wrzesień 24, 2009, 09:41:33
Tak, tutaj często najpierw pracuje się miesiące i lata za friko, by potem mieć coś konkretnego przy rozkręcaniu firmy.
Łap tylko kontaktów, ile się da. To bezcenne.

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Wrzesień 24, 2009, 14:00:52
Tak, tutaj często najpierw pracuje się miesiące i lata za friko, by potem mieć coś konkretnego przy rozkręcaniu firmy.
Łap tylko kontaktów, ile się da. To bezcenne.
Nie przesadzajmy. Za friko pracuje się najwyżej raz, żeby mieć wpis w CV i następnym razem za friko nie pracować. :) Trzeba sobie tylko zdawać sprawę z tego, że od "zero doświadczenia" do "zarabiam dużo szmalu" nie skacze się ot tak, i że to proces stopniowy.

Offline pawelek

  • Użytkownik

# Wrzesień 24, 2009, 14:41:51
Najlepiej popracować u kogoś. Zobaczyć co i jak, jak to działa. Przyglądać się co firma robi, czemu, pytać kolegów, managerów itp (im większa firma tym lepiej) co i jak i czemu. Polubić się z księgowymi (czasem jest ciężko). Będziesz wiedział co i jak z firmą, bo założenie, to tylko papierki i trochę kasy, a reszta (pracownicy itp.) to prowadzenie firmy.

1) Masz pomysł na produkt
2) Znajdujesz klienta na produkt za X kasy. (ew. b. ryzykowne pytasz jako audiotele lub jako przedstawiciel wyimaginowanej firmy jak przyjęli by taki produkt, ile byliby w stanie zapłacić)
3) Robisz plan projektu z którego wyjdzie Ci ile zajmie jego tworzenie. (z grubsza ilość roboczogodzin, będziesz wiedział ile zajmuje wytworzenie produktu tylko jeśli będziesz przy tworzeniu kilku - w uproszczeniu jeśli masz projekt bazo-danowy, 10 formatek, to na każdą przeznaczasz 10 godzin (5 jeśli jesteś zajebisty lub 15 jeśli raczej słaby, lub odpowiednio jeśli wiesz ile to zajmuje - uwzględniam oczywiście tworzenie bazy danych w tym itd.), sprawdzasz ile chciałbyś zarobić za godzinę, odpowiednio mnożysz - przy dużych projektach działa tak samo, ale brać musisz pod uwagę ile chcesz aby zarabiali Twoi ludzie - początkujący programista 2 kzl netto miesięcznie, słaby ale lekko doświadczony 3-4 kzl, dobry 5-6 kzl, specjalista 6-8 kzl, koleś który to wymyśli, zaprojektuje i przypilnuje słabych programistów przy robocie 8-10 kzl). Weź pod uwagę przestoje, bo czasem jeśli graficy zawalą to programiści nie mają co robić i płacisz im za nic nie robienie!
4) Do kosztów roboczogodzin dodajesz odpowiednio ZUS, podatek itp. itd. i jeszcze jeśli pracowników będzie dużo to księgowa/wy itd.
5) Do powyższych kosztów dodajesz koszty lokalu, sprzętu, oraz obsługi sprzętu.
6) Po zsumowaniu wszystkiego, dodajesz jeszcze jakieś 30% lub odpowiednio więcej w zależności czy wynajmujesz dobrych czy słabych pracowników, na poprawki, gwarancje i ew. zmiany, których sobie zażyczy klient
7) od obliczonych zysków (które masz mniej więcej w pkt 2) odejmujesz wszystko co jest w pkt 3-6. Jeśli zostanie dużo to podziel to jeszcze przez 2. Jeśli jest to kwota która interesuje Cię do zarobienia w czasie T wyliczonym z planu projektu to można się zabierać :D

Pozdr.
P.


@down
Nie do końca, bo ja znalazłem klientów, którzy już mieli podobne rozwiązanie jaki ja pomysł, a byłem w stanie (bo akurat pkt. od 3-6 zrobiłem wcześniej) im zaproponować lepsze jakościowo rozwiązanie - taniej. Albo inaczej podniosłem sugerowaną cenę produktu dostosowując ją do już istniejących, ale w ten właśnie sposób wybadałem okoliczny rynek. Ale odpuściłem z innych względów, może kiedyś...
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 24, 2009, 15:30:06 wysłana przez pawelek »

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Wrzesień 24, 2009, 15:16:15
ew. b. ryzykowne pytasz jako audiotele lub jako przedstawiciel wyimaginowanej firmy jak przyjęli by taki produkt, ile byliby w stanie zapłacić
Czegoś takiego się nie robi. Projektowanie czegokolwiek (także ceny) przez komitet, to bardzo zły pomysł. Krzywa elastyczności ceny faktyczna i z ankiet się nie pokrywają.

Offline htmlowiecii

  • Użytkownik

# Wrzesień 28, 2009, 13:01:51
zawsze możesz sprawdzić za ile i ile sprzedaje przyszła konkurencja i wtedy określić potencjalne zyski.