Autor Wątek: Tworzenie gry - zebranie zespołu  (Przeczytany 5621 razy)

Offline yomyn

  • Użytkownik
    • yomyn::dev

# Kwiecień 12, 2009, 23:29:03
wiekszosc tych "wielkich projektow" ma samych grafikow, przez co projekt konczy sie na kilkudziesieciu modelach, tyleż samo concept-artow i kilku teksturach

Ciekawe, ja mam dokładnie odwrotne doświadczenia...graficy to problem, programiści niekoniecznie :) może byśmy się jakoś dogadali? :D Zresztą, jak mówił rAum, WG rekrutuje (permanentnie...?) :)


Ja nie mowie, ze tak mam :p Po prostu twierdze tak, bo widze ze wiekszosc "superprodukcji" (celowo ujalem w cudzyslow, tak jak poprzednio "wielkie projekty") tak ma. Pokazuja mase modeli (m. in. Polish Farmer), sporo conceptow ale taka gra raczej nigdy nie bedzie dzialac (nie mowie o ukonczenie, chociazby jakis malusienki gameplay). Dlatego mowie, ze jesli ktos chcialby mnie zachecic, to musialbym wiedziec, ze maja jakis konkretny kod.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline artpoz

  • Użytkownik
    • blog o tworzeniu gier

# Kwiecień 12, 2009, 23:36:15
No nie wiem, wszyscy piszą tylko o kasie. To już nie ma hobbystów? Co robicie w wolnym czasie? Czy, żeby tworzyć coś fajnego trzeba koniecznie umierać z nudów, albo zarabiać na tym?

Ja na przykład w wolnym czasie czytam forum dyskusyjne i odpisuję na prowokacyjne pytania :) Żeby stworzyć coś fajnego trzeba mieć motywację. Coś naprawdę fajnego powstaje długo, więc trzeba mieć silną motywację i stale ją podtrzymywać. Pieniądze są jednym z motywatorów choć nie jedynym i nie najważniejszym.

Cytuj
Jak się czyta fora to można dojść do smutnego wniosku, że faktycznie w dzisiejszych czasach liczy się tylko komercja.
I drugi wniosek: najwyraźniej tworzenie gier jest nudne, skoro można to robić tylko w zamian za pieniądze.

Tworzenie gier jest czasem ekscytujące a czasem nudne. Przykładowo szukanie jednego błędu przez trzy dni może być frustrującym doświadczeniem. Nudne jest przepisywanie jakiegoś kodu napisanego wcześniej, nudne może być testowanie tego samego levelu....
Dla grafika nudne może być na przykład mapowanie jakiś szaroburych elementów krajobrazu itp.itd... Jednak ludzie to robią dla tych magicznych chwil, kiedy widzą, że to co robią ma jakiś sens. Ekscytujący jest widok efektu działania fragmentu własnego kodu. Ekscytujące są niektóre niespodzianki zachowania gry, które wynikają z powodu jakichś przeoczonych błędów. Ekscytująca jest świadomość kreowania własnych światów i eksperymentowania z ich zasadami.

Twoje wnioski obala istnienie konkursów compo, gdzie pomimo braku pieniędzy stale dopisuje frekwencja i gdzie powstają małe gry tworzone właśnie przez hobbystów :)



Offline iiasiey

  • Użytkownik

# Kwiecień 12, 2009, 23:41:07
Z mojego punktu widzenia, gdzie wolnego czasu mam całkiem sporo i zarabiać na siebie nie muszę, najważniejszy byłby pomysł (ciekawy, ale jednocześnie możliwy do zrealizowania) i zapał pozostałych członków teamu - żeby w ogóle był i nie "słomiany" :)
No i oczywiście sensowny tegoż teamu skład - ani sami programiści, ani graficy (mało realne :P).

Ogólnie dla czystej przyjemności i zdobycia doświadczenia mógłbym wziąć udział w amatorskim projekcie. Pytanie, czy kogoś urządzałyby moje umiejętności :D

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Kwiecień 12, 2009, 23:43:07
Cytuj
Mam pomysł na grę, jestem średnio zaawansowany w tworzeniu gier, czy potrafię napisać piłkarzyki (muliti-player).

Ale chce stworzyć coś większego, co przerasta moje możliwości czasowe, wiec potrzebuje zespołu.
Zaawansowanie projetu:

I teraz pytanie:

Gdymy zapytał Krzyśka, reg'a czy innych na ich poziomie, albo z 1/4 ich poziomu o współprace.

Jakie warunki trzeba było by spełnić byście się zgodzili, czego oczekujecie ??
Skoro już mnie wymieniono z imienia, to odpowiem. ;)

Czego bym oczekiwał?
- kompetencji ze strony organizatora projektu (przynajmniej kilka ukończonych projektów, w tym coś zespołowego)
- dobrego, niezbyt rozbudowanego pomysłu na grę,
- zebranego i kompetentnego teamu,
- jako bonus: możliwości oparcia projektu na moim silniku,


Ale to też zależy od tego, czy bym miał czas i ochotę na taki projekt, bo praca i studia swoje zajmują, poza tym mam masę własnych pomysłów i zainteresowań.

Podsumowując: raczej mizerne szanse mnie gdzieś zwerbować.


...no, chyba że w roli konsultanta w kwestiach shaderowo-graficznych - to zawsze i wszędzie. :)

Cytuj
No nie wiem, wszyscy piszą tylko o kasie. To już nie ma hobbystów? Co robicie w wolnym czasie? Czy, żeby tworzyć coś fajnego trzeba koniecznie umierać z nudów, albo zarabiać na tym?
To już nie można pisać hobbystycznie samemu? Żeby tworzyć coś fajnego nie trzeba koniecznie od razu zbierać do tego zespołu. ;)

Cytuj
Co robicie w wolnym czasie?
Nie będę wymieniał, bo lista była by dość długa, ale mówiąc w skrócie: jest cała masa ciekawszych rzeczy do roboty niż siedzenie przy kompie i klepanie gier. ;)

Cytuj
Chyba ze nie bawimy sie z OOP'em (mozliwe to w ogole?).
Linuks działa i ma się dobrze, a o ile wiem, wiele tam C++ w samym jądrze nie ma. ;) Zresztą, kiedyś tak wszystko się tworzyło.

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

# Kwiecień 12, 2009, 23:47:20
Cytuj
Chyba ze nie bawimy sie z OOP'em (mozliwe to w ogole?).
Linuks działa i ma się dobrze, a o ile wiem, wiele tam C++ w samym jądrze nie ma. ;) Zresztą, kiedyś tak wszystko się tworzyło.
A jeśli chcemy być oryginalni, to jeszcze przecież jest podejście funkcyjne, są haskelle i takie tam... :)

Offline Liosan

  • Redaktor

# Kwiecień 13, 2009, 00:03:50
Podsumowując: raczej mizerne szanse mnie gdzieś zwerbować.
Hm... a ten moment, kiedy szefowałeś starej odsłonie Warsztat Game, to był jak rozumiem eksperyment? :)

A jeśli chcemy być oryginalni, to jeszcze przecież jest podejście funkcyjne, są haskelle i takie tam... :)

Wcale takie oryginalne to nie jest, bo JavaScript jest językiem funkcyjnym, a na niektórych implementacjach jest nawet porządnym językiem funkcyjnym :) a w JS się pisze dużo, choć może nie w GD... ale znam jedną grę, która go używa jako języka skryptowego (z kompilacją real-time :P)

A wracając do tematu... "Co robicie w wolnym czasie?" Otóż zdecydowanie za dużo :P Mój wolny czas się kończy każdego doby po jakichś 24h, a potem idę się wyspać... i jakoś nie starcza czasu na granie w gry :)

Liosan

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Kwiecień 13, 2009, 00:19:45
Cytuj
Hm... a ten moment, kiedy szefowałeś starej odsłonie Warsztat Game, to był jak rozumiem eksperyment? :)
Tam akurat się sam zgłosiłem, bo projekt miał być prosty, było dużo chętnych, a ja miałem jako takie doświadczenie z prowadzeniem projektów ad-hoc (chociaż poprzednio też nic z tego nie wyszło). Jak widać, mimo wszystko i takie doświadczenie nie wystarczyło, wobec 50+ osób z masą zapału, niestety słomianego. :)

Koniec końców potwierdza się teza, że jeżeli chcesz coś amatorsko zrobić, musisz być gotowy ciągnąć projekt sam. :)

Offline Zene

  • Użytkownik
    • Zenedith’s dev blog

# Kwiecień 13, 2009, 01:55:21
Jeszcze nie dawno stwierdziłem, że przyłączyłbym się do jakiejś grupy, ale ponieważ nic mi nie wiadomo, żeby Toxic prowadził jakiś projekt, to zacząłem coś tworzyć na własną rękę z Antoni'm.
Wniosek z tego taki, że trzeba się pokazać z dobrej strony jako sprawdzony przywódca, który potrafi skończyć projekt (przywołany Toxic z projektem ShadowClones).

OT

....JavaScript jest językiem funkcyjnym, a na niektórych implementacjach jest nawet porządnym językiem funkcyjnym :) a w JS się pisze dużo, choć może nie w GD... ale znam jedną grę, która go używa jako języka skryptowego (z kompilacją real-time :P)

Unity Engine również wykorzystuje Javascript (włącznie z kompilacją) i wychodzi mu to całkiem zgrabnie..
/OT

Offline Liosan

  • Redaktor

# Kwiecień 13, 2009, 02:29:01
Jak widać, mimo wszystko i takie doświadczenie nie wystarczyło, wobec 50+ osób z masą zapału, niestety słomianego. :)

Żeby trochę wrócić do tematu i jednocześnie pociągnąć OT (:P) - to nie do końca było tak. Z mojej perspektywy przyszedłem do projektu i powiedziano mi, że mam się zgłosić za dwa tygodnie, jak ktoś-tam opracuje coś-tam. Dopiero wtedy mój zapał stał się słomiany :) Jak się zaprasza ludzi do projektu, absolutnie trzeba móc dać im coś do roboty, inaczej sobie pójdą; kiedy zaczyna się projekt, trzeba móc rozdać zadania dla wszystkich. Nie można rozpocząć projektu "od zera", mając 50+ osób, choćby wszyscy mieli zapas zapału na parę miesięcy, wszyscy się po prostu nie zmieszczą... trzeba trochę zrobić wcześniej samemu :) (oczywiście, przy WG się tak nijak nie dało). Jakoś udało się tę sztukę przeprowadzić w następnej fazie, gdy osób było 20 - ale to dlatego, że usiedliśmy od razu małą grupą do programowania głównych modułów (robiąc to pół-jawnie), a rAum niezależnie (i całkiem jawnie) koordynował różne prace związane z projektowaniem, grafiką i dźwiękiem, więc cały czas było widać, że coś się dzieje, i każdy mógł się dorzucić.

Ot, taka trywialna lekcja wyciągnięta z doświadczeń sprzed pół roku... może ktoś to przeczyta i pomyśli zawczasu :)

Liosan

Offline BartMax

  • Użytkownik
    • Mobile Wings

# Kwiecień 13, 2009, 03:14:40
Hmm ja moze mam pytanie z innej beczki. Powiedzmy ze szukam grafika 3d (modele, animacje, mapy). Mam gotowy engine, pomysl, pracuje nad projektem od kilku miesiecy(jako koder). Oczywiscie projekt jest komercyjny, a ewentualne zyski sa do podzialu. Przedstawiam to wszystko tutaj na forum. Czy moglbym liczyc na jakikolwiek odzew? Jakie sa wasze doswiadczenia?

Offline _MtZ_

  • Użytkownik

# Kwiecień 13, 2009, 12:39:45
@BartMax: A po co szukać tutaj skoro jest pełno forów specjalnie dla grafików ?

Offline BartMax

  • Użytkownik
    • Mobile Wings

# Kwiecień 13, 2009, 12:43:01
Hmm tylko tak sie pytam. Duzo ludzi tutaj wrzuca ogloszenia odnosnie ludzi do teamu i jestem ciekaw jaki jest odzew grafikow.

Offline stalker11

  • Użytkownik
    • cosmo - świat, który się tworzy

# Kwiecień 13, 2009, 14:44:00
Unity Engine również wykorzystuje Javascript (włącznie z kompilacją) i wychodzi mu to całkiem zgrabnie..

Z ciekawości zapytam, do czego jest ten JavaScript kompilowany? Do kodu maszynowego, czy do jakiegoś kodu pośredniego? Pytam, bo nigdy nie słyszałem o kompilowaniu javascript'u.

A jeśli chodzi o team do projektu, który nie ma funduszy, to faktycznie trzeba się pogodzić z faktami. W aktualnych warunkach rynkowych i przy naszym stylu życia raczej nie ma na to szans. Nawet, jak się jakiś team pojawi, to zapału wystarczy najwyżej na kilka miesięcy.

Offline rAum

  • Użytkownik
    • blog

# Kwiecień 13, 2009, 18:52:13
Ach te święta, zaczynam skrótowo i niejasno pisać ;p

Projektanci? Wystarczy chwila na spisanie pomysłów, burza mózgów, odrzucanie i zrobienie listy priorytetów - a później tylko konfrontować to z rzeczywistością,. Projektantem może być każdy.
Projektant musi mieć jeszcze kupę czasu i cierpliwości żeby wytłumaczyć innym o co mu chodzi, co w grach bardziej skomplikowanych niż quakeopodobne strzelanki nagle zaczyna być bardzo trudne - IMO zdecydowanie projektantem nie może być każdy ;)
Moim zdaniem każdy mógłby podołać temu zajęciu jeśli by tego chciał. De facto każdy jest sam sobie projektantem (nawet jeśli piszecie "w locie" to musicie jakoś projektować systemy w głowie), wystarczy tylko rozwinąć zdolności do komunikacji oraz metodyk nauczania (aby potrafić przekazać swoje myśli). Oczywiście nie jest to proste, niektórzy mogą mieć naturalne bariery (tak jak humaniści do matematyki i vice versa), inni predyspozycje ale z moich doświadczeń wynika że można się przełamać i przestawić co wymaga jednak czasu - dla niektórych więcej, dla innych mniej.
Projektanci? (...) Projektantem może być każdy.

Yhy... bez komentarza :)

W WG nie mamy/mieliśmy przecież ani jednego stricte projektanta - właściwie wszystko było omawiane wspólnie, komentowane, odrzucane i aprobowane. Każdy mógł dołożyć swoją cegiełkę do projektu (albo był zmuszany by zostało to wykonane :P) a gdy było coś niejasne to zawsze znalazł się ktoś kto rozwiał wątpliwości. Niemal każdy był po części projektantem w większym czy mniejszym stopniu. Czyż nie?
 
Otóż niestety to co najbardziej jest przekonywujące to pieniądze. Drugą rzeczą jaką bym wymienił to przesłanki ideologiczne, lub chęć zdobycia wiedzy.

A... chęć zrobienia fajnej gry? Nawet w pracy (a nie siedzę w gamedevie) dużo bardziej motywujące są zarąbiste projekty, niezależnie od tego ile się dostaje za nie, jak to mówicie, '$$$'. :) Ideologia? przy robieniu gier? Cóż, może niektórych, ale ja akurat żadnych takich nie robiłem.... :)

Liosan
No cóż, przyznaję - źle się wyraziłem. Chodziło mi o "ideologię" w sensie bardzo ogólnym - ktoś chce coś zrobić dla społeczeństwa i chce rozwijać projekt open source, inny zaś uważa że ma potrzebę utworzenia dobrej gry, dla kogoś zaś życie to przede wszystkim dobra zabawa i weźmie udział w przedsięwzięciu just for fun dla zabicia czasu.

Podsumowując IMHO aby ktoś dołączył do zespołu to:
- trzeba mu zaoferować pieniądze
- wizję dobrej zabawy/spełnienia samego siebie/rozwijania umiejętności i wiedzy/...
- pokazać że podoła się zadaniu (najlepiej mając jakieś osiągnięcia)
- liczyć na to że ma wolny czas lub ochotę dołączenia do zespołu
- i nie prowadzi własnego projektu :P

Ja zostałem koordynatorem projektu fartownie - tylko dlatego że nie było wówczas lepszej alternatywy :P

Jeszcze nie dawno stwierdziłem, że przyłączyłbym się do jakiejś grupy, ale ponieważ nic mi nie wiadomo, żeby Toxic prowadził jakiś projekt, to zacząłem coś tworzyć na własną rękę z Antoni'm.
O ile się nie mylę to toxic (oprócz wspomagania WG) zajmuje się obecnie projektem gry o nazwie Wielki Mistrz ( patrz http://www.warsztat.gd/projects.php?x=view&id=699 )

...no, chyba że w roli konsultanta w kwestiach shaderowo-graficznych - to zawsze i wszędzie. :)
Dobrze wiedzieć :)

Offline Kurak

  • Użytkownik

# Kwiecień 13, 2009, 18:55:49
W WG nie mamy/mieliśmy przecież ani jednego stricte projektanta - właściwie wszystko było omawiane wspólnie, komentowane, odrzucane i aprobowane. Każdy mógł dołożyć swoją cegiełkę do projektu (albo był zmuszany by zostało to wykonane :P) a gdy było coś niejasne to zawsze znalazł się ktoś kto rozwiał wątpliwości. Niemal każdy był po części projektantem w większym czy mniejszym stopniu. Czyż nie?
No nie wiedziałem że mówisz w kontekście mikrusów, ja myślałem raczej o pełnowymiarowych grach ;)

A projektantem może być każdy tak jak każdy może malować obrazy - tylko że większość nie ma talentu i/lub nazwiska, żeby inni dzieła kupili ;)