Autor Wątek: OnLive  (Przeczytany 14426 razy)

Offline bies

  • Użytkownik

# Styczeń 25, 2010, 21:40:41
A pomysł generalnie bardzo mi się nie podoba, bo co jeżeli w końcu okaże się że faktycznie wydawcy zechcą przejść na nowy model?
Aplikacje w chmurze to fajny dodatek do mobilności i backupu, ale nie jeżeli to jedyna opcja korzystania z programu.
Dlatego nie lubię aplikacji webowych, YouTube jako "radia" czy Onlive jako serwera gier. Uzależnianie się od łącza jest złe. Uzależnianie się od jednej firmy jeszcze gorsze. Padnięcie sieci, które może się przecież zdarzyć, nie może zmieniać komputera w kupę złomu. A Internet miał służyć początkowo jako sieć zdecentralizowana. A tymczasem niektórzy piszą o modelu w którym jedna firma może odciąć ich kompletnie od ich danych i aplikacji (czy to po stronie dostawcy danych czy ISP). I jeszcze się z tego cieszą jak dzieci.
Zaraz, przecież nikt nie mówi o wyniesienie w chmurę całości zadań (można, ale po co skoro lokalnie jest wygodniej i ma się większą kontrolę nad ważnymi danymi). Tu chodzi o rozrywkę. Jeśli przez jedno popołudnie chmura miałaby awarię i byłbym odcięty od moich sejwów z Devil May Cry to nie wiem co bym zrobił. Pewnie nic, nie obeszłoby mnie to wcale. ;D

Moim zdaniem rozrywka właśnie (filmy, gry, muzyka, książki) w tej formie ma całkiem spory sens. Książki chyba najmniejszy (lubię zapach świeżego papieru ;D ). I OnLive życzę wszystkiego najlepszego.

A łącza? Nadgonią.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Esidar

  • Użytkownik

# Styczeń 25, 2010, 21:40:49
Zawsze w ten sposób dyskutujesz? Bo widzę to po raz pierwszy i oczom nie wierzę. Nikt nie napisał, że to usługa pozbawiona wad, nikt nie pisał, że wyprze PC. Jeśli Twoim jedynym celem jest zabicie wszelkiej dyskusji kretyńskimi wypowiedziami, to idzie Ci nieźle.
Istnieje jeszcze coś takiego jak "sarkazm". Rozpoznanie go idzie ci raczej słabo i musisz jeszcze nad tym popracować.


Kilka lat temu powiedziałbyś, że nie ma sensu oglądać ulubionego teledysku na YouTube, bo lepiej pobrać na dysk. A dziś mamy znacznie szybsze łącza. Klipy YT służą ludziom za... radio.
No to akurat nie prawda :) Zawsze wolałem streamowanie, bo nie trzeba czekać godziny tylko po to żeby zobaczyć/usłyszeć coś kiepskiego:)


YouTube nie przynosi dochodu (jeszcze, chociaż już są zmiany idące w kierunku sprzedaży filmów), ale mi zupełnie nie przeszkadza fakt istnienia czegoś zupełnie za darmo :) Jednak z punktu widzenia biznesowego to OnLive nie jest rewelacyjny.

On a side note: Nie słyszałem że Time Warner w to inwestuje, ale to akurat przykład medialnej spółki która nie ma ręki do internetu :) Jest znany z wypowiedzi że "nie ma szans na to żeby przemysł muzyczno/filmowy rozwinął się w sieci" :) Zaczęli od odrzucenia pomysłu "music on demand" mniej więcej w czasie jak Napster zaczął zbierać popularność, potem sprzedali Warner Music jako mało przyszłościowy, a ostatnio pozbyli się AOL po tym jak totalnie się pogrążył (nawet Google umoczyło sporo kasy w AOL).
Więc teraz pewnie rzucają się na każdą nowinkę na zasadzie "a może się uda" :)

Offline dzemeuksis

  • Użytkownik
    • Blog quodmeturbat

# Styczeń 25, 2010, 22:03:25
Menedżery sportowe, przygodówki, strategie turowe i inne - jest wiele rodzajów gier, w których mankamenty tej technologii (przewidywane lagi, gorsza grafika, etc.) nie będą boleśnie odczuwalne. A co dostaję w zamian?
  • Nie muszę instalować kliku gigabajtów tylko po to, żeby po 15 minutach gry stwierdzić, że to nie mój klimat.
  • Nie muszę martwić się o sejwy (pad dysku, pad systemu).
  • Prawdopodobnie korzystniejszy model płatności (płacę za realne korzystanie, a nie zbieracz kurzu na półce).
  • Nie muszę instalować Windows ani gimnastykować się z substytutami.
Jak dla mnie bomba. 8)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 25, 2010, 22:04:56 wysłana przez dzemeuksis »

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Styczeń 25, 2010, 22:32:16
Kilka lat temu powiedziałbyś, że nie ma sensu oglądać ulubionego teledysku na YouTube, bo lepiej pobrać na dysk. A dziś mamy znacznie szybsze łącza. Klipy YT służą ludziom za... radio.
No to akurat nie prawda :) Zawsze wolałem streamowanie, bo nie trzeba czekać godziny tylko po to żeby zobaczyć/usłyszeć coś kiepskiego:)
Cóż. Tym razem spudłowałem :)

Co do Time Warner. Mamy więc szczęście (fani tej idei), że równocześnie powstają konkurencyjne systemy. Jak GaiKai. Wystarczy, że wypali jeden z nich i będziemy mieli kolejny punkt w rozwoju branży :)

Cytuj
Obecnie łącza (przepustowość polskich jest zwyczajnie tragiczna jak na Europę) są tak szybkie, że ludzie nie wykorzystują ich przez zdecydowaną większość czasu. Chyba, że ciągną torrenty i YT na potęgę. Czemu nie wykorzystać tych możliwości do streamingu gier?
Z prostego powodu. Żaden ISP nie przewiduje obciążenia 100% swoich łącz. Na 1 gościa ciągnącego na potęgę P2P jest 20 którzy na 30Mbit sprawdzają co jakiś czas pocztę i fejsbuka. Jeżeli wszyscy zaczną masowo używać łącza to a) ceny pójdą w górę b) płynność sieci szlag trafi (vide Neostrada z czasów gwałtownej ekspansji).
Straszne. Ludzie zaczną używać to, za co płacą. Biedni ISP, bo będą musieli wynajmować łącza dające to, co zapewnili w umowie.
BTW, oszukańcze praktyki dostawców nie są powodem, dla którego ludzie rzadko wykorzystują w pełni łącze szerokopasmowe ;)

Cytuj
Wyrosłem z pieluch, [...] Będę chciał pozachwycać się grafiką w Crysisem (bo do innych celów ta gra się nie nadaje)
Nie wyrosłeś :)
Dab, nie przeginaj pałki. Mam swoje zdanie odnośnie Crysisa i poświęcaniu wielu godzin tygodniowo na sztampowe strzelanki. Jak już insynuujesz, że nie wyrosłem z pieluch, to chociaż jakoś to uzasadnij. Chętnie popolemizuję. Ale takie krótkie stwierdzenia do rozmowy nic nie wnoszą ;)

Cytuj
A mi nie pasi. Gigabajt danych to dużo? Jeszcze niedawno pisałeś że łącza są szybkie. A gigabajt danych będzie szedł w 15 minut tego OnLive, jeżeli to ma mieć sensowną jakość.
Tak, ale gigabajt, który trzeba potem zainstalować. Na sprzęcie z odpowiednim wymaganiami. OnLive nie zakłada wymagań sprzętowych, jeśli mogę się tak wyrazić. Zatem samo pobranie dema to kwestia pomijalna. Chodzi o to przy demo w OnLive klikasz "graj w demo X" i grasz ;)

Cytuj
A pomysł generalnie bardzo mi się nie podoba, bo co jeżeli w końcu okaże się że faktycznie wydawcy zechcą przejść na nowy model?
Aplikacje w chmurze to fajny dodatek do mobilności i backupu, ale nie jeżeli to jedyna opcja korzystania z programu.
Dlatego nie lubię aplikacji webowych, YouTube jako "radia" czy Onlive jako serwera gier. Uzależnianie się od łącza jest złe. Uzależnianie się od jednej firmy jeszcze gorsze. Padnięcie sieci, które może się przecież zdarzyć, nie może zmieniać komputera w kupę złomu. A Internet miał służyć początkowo jako sieć zdecentralizowana. A tymczasem niektórzy piszą o modelu w którym jedna firma może odciąć ich kompletnie od ich danych i aplikacji (czy to po stronie dostawcy danych czy ISP). I jeszcze się z tego cieszą jak dzieci.
Nie bój się. Nie przejdą na ten model z dnia na dzień. Dystrybucja elektroniczna gier, filmów, muzyki, książek jest dostępna od paru lat. I jednocześnie ta tradycyjna jakoś się utrzymuje :)

Offline bies

  • Użytkownik

# Styczeń 25, 2010, 22:40:36
Cytuj
Obecnie łącza (przepustowość polskich jest zwyczajnie tragiczna jak na Europę) są tak szybkie, że ludzie nie wykorzystują ich przez zdecydowaną większość czasu. Chyba, że ciągną torrenty i YT na potęgę. Czemu nie wykorzystać tych możliwości do streamingu gier?
Z prostego powodu. Żaden ISP nie przewiduje obciążenia 100% swoich łącz. Na 1 gościa ciągnącego na potęgę P2P jest 20 którzy na 30Mbit sprawdzają co jakiś czas pocztę i fejsbuka. Jeżeli wszyscy zaczną masowo używać łącza to a) ceny pójdą w górę b) płynność sieci szlag trafi (vide Neostrada z czasów gwałtownej ekspansji).
Straszne. Ludzie zaczną używać to, za co płacą. Biedni ISP, bo będą musieli wynajmować łącza dające to, co zapewnili w umowie.
BTW, oszukańcze praktyki dostawców nie są powodem, dla którego ludzie rzadko wykorzystują w pełni łącze szerokopasmowe ;)
Nie będą musieli. Przeczytaj swoją umowę, prawdopodobnie nie masz gwarantowanego pasma ani nawet żadnego, porządnego SLA. Gwarancje kosztują o wiele więcej niż 10Mb w UPC.

Ale oczywiście rurki się powiększą. Od lat już systematycznie rosną. Ale nie będzie to spowodowane żadnymi umowami tylko zwykła konkurencją.

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Styczeń 25, 2010, 23:12:46
Istnieje jeszcze coś takiego jak "sarkazm". Rozpoznanie go idzie ci raczej słabo i musisz jeszcze nad tym popracować.
Sarkazm powinien być subtelny a nie młotkiem przez głowę. Jechanie czegoś od A do Z w drugim już poście to nie sarkazm a malkontenctwo.

Cytuj
YouTube nie przynosi dochodu (jeszcze, chociaż już są zmiany idące w kierunku sprzedaży filmów), ale mi zupełnie nie przeszkadza fakt istnienia czegoś zupełnie za darmo :) Jednak z punktu widzenia biznesowego to OnLive nie jest rewelacyjny.
A jaki jest plan biznesowy? Jakie są koszta przedsięwzięcia?

Cytuj
On a side note: Nie słyszałem że Time Warner w to inwestuje, ale to akurat przykład medialnej spółki która nie ma ręki do internetu :) Jest znany z wypowiedzi że "nie ma szans na to żeby przemysł muzyczno/filmowy rozwinął się w sieci" :)
Sofizmat i to paskudny. Wysoki sądzie, ja wiem, ze on napadł na bank, bo to drań i świnia, w kartach oszukuje i żonę zdradza.

Cytuj
Zaczęli od odrzucenia pomysłu "music on demand" mniej więcej w czasie jak Napster zaczął zbierać popularność, potem sprzedali Warner Music jako mało przyszłościowy, a ostatnio pozbyli się AOL po tym jak totalnie się pogrążył (nawet Google umoczyło sporo kasy w AOL). Więc teraz pewnie rzucają się na każdą nowinkę na zasadzie "a może się uda" :)
Teraz? OnLive rozwijane jest od przynajmniej 3 lat. Poza tym uparcie ignorujesz to, że jakie by TW nie było, jest w posiadaniu 1/3 serwerów brzegowych w Stanach. Co więcej powodzenie OnLive jest dla nich korzystne nawet, jeśli bottom line OnLive będzie zerowy: zwiększą atrakcyjność szybkich łączy, które oferują swoim odbiorcom.

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Styczeń 25, 2010, 23:18:45
Cytuj
Wyrosłem z pieluch, [...] Będę chciał pozachwycać się grafiką w Crysisem (bo do innych celów ta gra się nie nadaje)
Nie wyrosłeś :)
Dab, nie przeginaj pałki. Mam swoje zdanie odnośnie Crysisa i poświęcaniu wielu godzin tygodniowo na sztampowe strzelanki. Jak już insynuujesz, że nie wyrosłem z pieluch, to chociaż jakoś to uzasadnij. Chętnie popolemizuję. Ale takie krótkie stwierdzenia do rozmowy nic nie wnoszą ;)

A stwierdzenie że "gra się do niczego innego nie nadaje" coś wnosi? :) Zwłaszcza że widziałeś ją na screenach, no może ewentualnie na YT? :)

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Styczeń 26, 2010, 00:24:05
Cytuj
Obecnie łącza (przepustowość polskich jest zwyczajnie tragiczna jak na Europę) są tak szybkie, że ludzie nie wykorzystują ich przez zdecydowaną większość czasu. Chyba, że ciągną torrenty i YT na potęgę. Czemu nie wykorzystać tych możliwości do streamingu gier?
Z prostego powodu. Żaden ISP nie przewiduje obciążenia 100% swoich łącz. Na 1 gościa ciągnącego na potęgę P2P jest 20 którzy na 30Mbit sprawdzają co jakiś czas pocztę i fejsbuka. Jeżeli wszyscy zaczną masowo używać łącza to a) ceny pójdą w górę b) płynność sieci szlag trafi (vide Neostrada z czasów gwałtownej ekspansji).
Straszne. Ludzie zaczną używać to, za co płacą. Biedni ISP, bo będą musieli wynajmować łącza dające to, co zapewnili w umowie.
BTW, oszukańcze praktyki dostawców nie są powodem, dla którego ludzie rzadko wykorzystują w pełni łącze szerokopasmowe ;)
Nie będą musieli. Przeczytaj swoją umowę, prawdopodobnie nie masz gwarantowanego pasma ani nawet żadnego, porządnego SLA. Gwarancje kosztują o wiele więcej niż 10Mb w UPC.

Ale oczywiście rurki się powiększą. Od lat już systematycznie rosną. Ale nie będzie to spowodowane żadnymi umowami tylko zwykła konkurencją.
No akurat moja umowa jest baaardzo specyficzna. Gwarantuje mi 2 Mb/s za 67 PLN, a otrzymuję... tyle, ile kabel uciągnie. Czyli do 100 Mb/s, choć w praktyce rekordem było ok. 80 Mb/s po DirectConnect z osiedla. A to dzięki temu, że ktoś planując remont miejskich ciepłowodów dorzucił parę światłowodów.
BTW, warunki umów zależą od konkurencji ;) Ale mniejsza.

Cytuj
Wyrosłem z pieluch, [...] Będę chciał pozachwycać się grafiką w Crysisem (bo do innych celów ta gra się nie nadaje)
Nie wyrosłeś :)
Dab, nie przeginaj pałki. Mam swoje zdanie odnośnie Crysisa i poświęcaniu wielu godzin tygodniowo na sztampowe strzelanki. Jak już insynuujesz, że nie wyrosłem z pieluch, to chociaż jakoś to uzasadnij. Chętnie popolemizuję. Ale takie krótkie stwierdzenia do rozmowy nic nie wnoszą ;)

A stwierdzenie że "gra się do niczego innego nie nadaje" coś wnosi? :) Zwłaszcza że widziałeś ją na screenach, no może ewentualnie na YT? :)
Litości... To już nie mogę powiedzieć, że jakaś gra mi się nie podoba, bo zaraz dostanę tekst, że w nią nie grałem i wymyślam sobie? Nie wiem, może ubóstwiasz Crysisa. Ja nie, możemy żyć z tym bez dalszych bezcelowych złośliwości?
Nigdy nie krytykuję czegoś, czego nie dotknąłem. Popodziwiałem Crysisa przez parę godzin, reszta mnie znudziła. No, z wyjątkiem części w górze-statku, co potem przeszedłem, bo znajomy nie dawał mi z tym spokoju :D

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Styczeń 26, 2010, 03:46:45
No akurat moja umowa jest baaardzo specyficzna. Gwarantuje mi 2 Mb/s za 67 PLN, a otrzymuję... tyle, ile kabel uciągnie.
Mylisz pojęcia. Gwarantowane pasmo to nie górna granica, jaką możesz wyciągnąć (przy dobrych wiatrach) a gwarantowana minimalna przepustowość, poniżej której transfer Ci nie spadnie. To kosztuje naprawdę sporo i nie znam przypadku kiedy dostęp do takiego rarytasu mieli klienci indywidualni (choć nie ma rzeczy niemożliwych).

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Styczeń 26, 2010, 16:46:17
No akurat moja umowa jest baaardzo specyficzna. Gwarantuje mi 2 Mb/s za 67 PLN, a otrzymuję... tyle, ile kabel uciągnie.
Mylisz pojęcia. Gwarantowane pasmo to nie górna granica, jaką możesz wyciągnąć (przy dobrych wiatrach) a gwarantowana minimalna przepustowość, poniżej której transfer Ci nie spadnie. To kosztuje naprawdę sporo i nie znam przypadku kiedy dostęp do takiego rarytasu mieli klienci indywidualni (choć nie ma rzeczy niemożliwych).
Nie mylę. Przepustowość zapisana w umowie to wartość, do której przycinana jest prędkość transferu dla odbiorcy końcowego. W pierwszej fazie połączenia z szybkim serwerem transfer pliki może być wyższy niż wynika z umowy, ale to wynika z niedoskonałości infrastruktury i mechanizmów ograniczania łącza.
Technicznie górna granicy przepustowość nie jest praktycznie nigdy gwarantowana klientom indywidualnym (z jednym więc się zgadzam), praktycznie umowa określa powyżej jakiej wartości transferu normalnie nie podskoczysz. Stwierdzenie "gwarantuje mi 2Mb/s" odnosi się do teoretycznego limitu, nie gwarancji technicznej. Może wyrażenie błędne, cóż ;) Swoją drogą klienci e-wro żartują, że te 2 Mb/s to minimalny transfer - naprawdę mamy kilkadziesiąt Mb/s za grosze. Póki tylko obowiązuje stara umowa, sprzed wykupienia E-wro przez Dialog.

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Styczeń 26, 2010, 17:05:52
Testy wypadlyby pewnie nieco inaczej, gdyby przeprowadzano je w kraju o lepszej infrastrukturze. USA wbrew pozorom jest troche z tylu, Polska pewnie niedlugo ich dogoni. W Szwecji pewnie wygladaloby to jeszcze ciekawiej:

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Styczeń 27, 2010, 21:50:28
No akurat moja umowa jest baaardzo specyficzna. Gwarantuje mi 2 Mb/s za 67 PLN, a otrzymuję... tyle, ile kabel uciągnie.
Mylisz pojęcia. Gwarantowane pasmo to nie górna granica, jaką możesz wyciągnąć (przy dobrych wiatrach) a gwarantowana minimalna przepustowość, poniżej której transfer Ci nie spadnie. To kosztuje naprawdę sporo i nie znam przypadku kiedy dostęp do takiego rarytasu mieli klienci indywidualni (choć nie ma rzeczy niemożliwych).
Nie mylę. Przepustowość zapisana w umowie to wartość, do której przycinana jest prędkość transferu dla odbiorcy końcowego. W pierwszej fazie połączenia z szybkim serwerem transfer pliki może być wyższy niż wynika z umowy, ale to wynika z niedoskonałości infrastruktury i mechanizmów ograniczania łącza.
Technicznie górna granicy przepustowość nie jest praktycznie nigdy gwarantowana klientom indywidualnym (z jednym więc się zgadzam), praktycznie umowa określa powyżej jakiej wartości transferu normalnie nie podskoczysz. Stwierdzenie "gwarantuje mi 2Mb/s" odnosi się do teoretycznego limitu, nie gwarancji technicznej. Może wyrażenie błędne, cóż ;) Swoją drogą klienci e-wro żartują, że te 2 Mb/s to minimalny transfer - naprawdę mamy kilkadziesiąt Mb/s za grosze. Póki tylko obowiązuje stara umowa, sprzed wykupienia E-wro przez Dialog.
Wciąż mijasz się z istotą problemu. Gwarantowany transfer to termin używany do określenia minimalnego gwarantowanego transferu. (połączenie na trasie A-B nie będzie miało nigdy przepustowości niższej niż X) Możesz sobie redefiniować jak chcesz, nie zmienia to faktu, że kiedy negocjujesz umowę na poważne przyłącza, gwarantowany transfer to nie to, o czym piszesz.

Offline Esidar

  • Użytkownik

# Marzec 12, 2010, 17:48:20
Update http://www.onlive.com/special1
Najciekawsza jest oczywiście informacja "Opłata miesięczna za dostęp do usługi OnLive wynosi $15 (...) nie obejmuje to dostępu do pełnych gier za które trzeba płacić osobno" :)


Offline Super Mario

  • Użytkownik

# Marzec 12, 2010, 17:55:16
Cytuj
Są też pierwsze informacje na temat ceny. Miesięczna subskrypcja OnLive kosztować będzie tylko 14,95 dolarów, czyli tyle, ile abonament w jakimkolwiek MMO. Sęk w tym, że w ramach tej płatności będziemy mieli dostęp tylko do wersji demo różnych gier lub nielicznych tytułów udostępnianych bez opłat.
:'(
Wedlug mnie powinni dac drozszy abonament ale z dostepem do pelniakow ...

Offline rm-f

  • Użytkownik
    • Tu trolluje

# Marzec 12, 2010, 17:56:55
Update http://www.onlive.com/special1
Najciekawsza jest oczywiście informacja "Opłata miesięczna za dostęp do usługi OnLive wynosi $15 (...) nie obejmuje to dostępu do pełnych gier za które trzeba płacić osobno" :)
Czyli kicha, ja wolałbym oszczędzić na necie i kupić konsole np. ps3 na raty (36x15$) cena ta sama... :) Wszystko obija się o cene gry...