Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - 0pako0

Strony: [1] 2 3 4 5 ... 7
1
OpenGL / Odp: Nietypowy blending
« dnia: Październik 21, 2012, 15:35:24 »
Pytanie: rendertarget ma kanał alpha?

Tak, ma. Kombinowałem z takimi parametrami funkcji mieszania:
glBlendFunc(GL_ONE_MINUS_DST_ALPHA, GL_DST_ALPHA);
W moim przypadku efekt jest całkiem spoko, dopóki wartość alpha jest całkowita. fajnie by było jednak mieć tą przeźroczystość.

Shader, spoko, tylko co zrobić w sytuacji kiedy obiektów będzie kilkaset, lub kilka tysięcy?

2
OpenGL / Nietypowy blending
« dnia: Październik 21, 2012, 04:08:25 »
Chciałbym uzyskać mieszanie w pewnym sensie odwrotne do typowego blendingu używanego przy  przeźroczystości. Posłużę się tym rysunkiem:

Mam trzy tekstury ze składową alpha. Rysuję trzy prostokąty z tymi teksturami. Chciałbym uzyskać efekt jak na obrazku. Problem w tym że muszę najpierw narysować obiekt z teksturą A, potem B i na końcu C. Z pewnych względów nie mogę zmienić kolejności i już :) Jak uzyskać taki efekt?

3
OpenGL / [c++] OpenGL - wielowątkowość
« dnia: Sierpień 21, 2012, 18:48:34 »
Witam.
W swoim programie generuję proceduralne listy wyświetlania, które później wykorzystuję do rysowania sceny. Generowanie odbywa się nie tylko na początku, lecz także w trakcie działania programu. Pomyślałem więc że do generowania list wykorzystam osobny wątek, żeby nie zmniejszać płynności rysowania sceny. Niestety OpenGL "nie chce" kompletnie przyjmować poleń z drugiego wątku. Znacie jakiś sposób jak wygenerować listy wyświetlania w dodatkowym wątku, tak żeby dało się je wykorzystać w głównym wątku programu?

4
Szukam książek i artykułów w naszym ojczystym języku na temat generowania i przetwarzania grafiki trójwymiarowej. Chciałbym żeby mój program potrafił chociaż ułamek tego co potrafi blender albo 3dmax. Przydały by się np. algorytmy podziału, wygładzania, metody przechowywania obiektów w pamięci przyśpieszające przetwarzanie. Próbuję samemu kombinować ale mam problemy z wydajnością.
Znacie może jakieś źródełka z taką wiedzą? Modelując raczej nie zastanawiałem się jak działają poszczególne algorytmy, a książki o bibliotekach graficznych tylko minimalnie, albo wcale nie opisują takich algorytmów.

5
OpenGL / Odp: GUI - blending
« dnia: Grudzień 02, 2011, 22:29:40 »
A co jeżeli pierwsza tekstura jest półprzezroczysta i potrzebuje mieszania ?

6
OpenGL / Odp: GUI - blending
« dnia: Grudzień 02, 2011, 22:13:01 »
Standardowo: GL_SRC_ALPHA, GL_ONE_MINUS_SRC_ALPHA

7
OpenGL / GUI - blending
« dnia: Grudzień 02, 2011, 20:00:41 »
Hej

Wymyśliłem sobie że zrobię uniwersalne GUI w OpenGL. Mam jednak problem z pewnym efektem.
Załóżmy że mam przycisk. Przycisk jest wybajerzony, jest półprzezroczysty, ma cień, zaokrąglone krawędzie i mogę zmieniać jego rozmiar tak że razem z cieniem idzie na niego kilkanaście quadów. Przycisk wykorzystuje parametry z klas ze stylami. Ma cztery style: up, down, mouseover i inactive. Chciałem zrobić płynne przejścia pomiędzy stanami w ten sposób że rysuje dwa przyciski jeden na drugim. W jednym alfa się zmniejsza, a w drugim większa. Mam jednak głupi problem. Podczas zmiany gdy mam na sobie dwa półprzezroczyste obiekty przez ułamek sekundy widać tło pod nimi. Dwa obiekty o alfie 0.5 przepuszczają 25% tła. Natomiast ja bym chciał żeby kolory przycisków się mnożyły, ale żeby alfa się dodawała.

Wolał bym uniknąć renderowania do tekstury ze względu na wydajność. Z multiteksturingiem też może być problem bo przycisk w innym stylu może mieć np inną szerokość ramki i quady miały by inne współrzędne. Może jest jakaś blendingowa sztuczka, która by mi pomogła? Wydaje mi się musi istnieć jakieś banalne rozwiązanie, które pewnie wynika z moich braków w wiedzy :D

8
Programowanie grafiki / Odp: Unlimited Detail
« dnia: Sierpień 01, 2011, 21:16:21 »
Tak, myślę że "póki", tym bardziej :) tnx

9
Programowanie grafiki / Odp: Unlimited Detail
« dnia: Sierpień 01, 2011, 20:42:46 »
Też myślę że animacja to nie jest największy problem. Oglądając najnowsze i starsze prezentacje łatwo się domyślić z czym mają problem. We wszystkich demkach występuje kilka modeli powielonych milion razy, dlatego ponieważ zajmują całą dostępna pamięć. Algorytm który będzie sobie radził z chmurami punktów i nie zabije domowego procesora jest możliwy. Wydaje mi się że prawdziwy problem to zagospodarowanie pamięci. Może w jakichś indoorowych scenkach miało by to sens, ale zróżnicowany outdoor bez LOD to nie jest zadanie dla pecetów. Musieli byśmy mieć RAMu więcej niż współczesne HDD.

Puki co lepiej by producenci zaczęli inwestować w wykorzystanie teselacji. Efekt można osiągnąć podobny, bez minusów tamtego rozwiązania i sporo osób już dzisiaj ma w domu potrzebny hardware.

10
Szkółka / [c++ win7] Nakładka na pulpit
« dnia: Marzec 05, 2011, 21:26:57 »
Witam
Chciałbym rysować po całej powierzchni ekranu w win 7. Mają to być bardzo proste obiekty, parę kresek i tyle, dlatego programik piszę w czystym winapi. Pobrałem kontekst poprzez GetDC(0) rysowanie po ekranie działa ale oczywiście jest problem z odświeżaniem. Gdy próbuję rysować po oknie z jakąś grą czy animacją to powstaje wkurzające mruganie, a ja nie jestem w stanie w przy użyciu winapi odświeżać tak szybko tego co rysuję.
Macie jakiś pomysł jak rysować po całej powierzchni ekranu, tak żeby nic nie "mrugało" np. podczas przesuwania okienek pod spodem ?

Pozdrawiam i liczę na pomoc ;)

11
Design / Odp: SpaceSim z punktu widzenia myśliwca
« dnia: Kwiecień 13, 2010, 19:34:45 »
Niedawno był temat o grach astronomicznych. Trochę się wiąże. Pytanie czy to ma być shooter w kosmosie czy symulator myśliwca kosmicznego ? Chodzi mi o fizykę. Freespace, X-wing itp. to shootery, w które łatwo i przyjemnie się gra. Mniej jest natomiast symulatorów takich jak seria Elite albo Terminus... albo Asteroids  :D
Oczywiście jeżeli użyjesz realistycznej fizyki gra stanie się trudniejsza i zaciekawi raczej wyłącznie koneserów, a tego chciałeś chyba uniknąć.
To jest jak z grami wyścigowymi czasami lepiej uprościć fizykę jeżeli chce się żeby więcej osób w to grało. Niestety kosmiczne shooterki są kompletnie nierealistyczne. Więc robiąc coś bardziej realistycznego i ciekawie to przedstawiając, może udało by się trafić w jakąś niszę.

Jednak idąc jeszcze bardziej w stronę realizmu raczej trudno by było wytłumaczyć graczowi że asteroidy w polu asteroid oddalone są od siebie o setki tysięcy kilometrów, albo że mgławice są tak rzadkie że zazwyczaj nie widać "chmur" gołym okiem, a jeśli nawet to bezproblemowa widoczność i tak będzie sięgała milionów kilometrów.  ;D

12
Design / Odp: Gry 'astronomiczne'
« dnia: Kwiecień 06, 2010, 00:34:26 »
Większość gier mających cokolwiek wspólnego z kosmosem nie ma nic wspólnego z prawdziwą astronomią. Zawsze bardzo mnie to frustrowało bo astronomia to moje hobby. Jak widzę te statki, które zwalniają po wyłączeniu silników, lub osiągają prędkość maksymalną to mnie skręca. Najgorsze są odległości i skala obiektów kosmicznych. Nie znam strategii której twórcy chociaż postarali by się to realnie odwzorować. Może dla kogoś to jest bardziej fun, ale ja po prostu nie mogę wysiedzieć przy takiej grze.

Jest pare wyjątków gier, które odzwierciedlają prawdziwy kosmos tak jak należy.
Na przykład... hmmmm "Spacewar!". Znacie? Każdy kto odwiedza gamedev powinien ją znać. To chyba pierwsza prawdziwa gra komputerowa. Zaryzykuje stwierdzenie że jest starsza od wszystkich którzy to czytają.  ;D Jednak jej fizyka jest zgodna z prawdą.
Następna gra godna uwagi w tym temacie to oczywiście seria Elite. Czyli: Elite, Frontier: Elite II, Frontier 2: First Encounters. Wszystkie trzy są świetne. Nie ma to jak cała galaktyka w 3D, z zachowaniem, odległości, skali i fizyki.

Poza jakimiś małymi projekcikami nie przychodzą mi do głowy inne gry które można nazwać astronomicznymi.

@mis02
Jeśli chcesz zrobić astronomicznego Tycoon,a. To pozwól graczowi wcielić się w koordynatora firmy transportu kosmicznego. Gra mogła by się zaczynać w teraźniejszości. Jest już dzisiaj kilka prywatnych firm zajmujących się umieszczaniem satelitów na orbicie. Później doszła by jakaś turystyka, loty międzyplanetarne, przetargi na misje badawcze, zakładanie i zaopatrywanie baz i stacji kosmicznych, może jakieś górnictwo. Położył bym nacisk na fizykę, czyli wyliczanie trajektorii rakiet na podstawie ciężaru statku i ilości paliwa, proce grawitacyjne, strefy przyśpieszenia, hamowanie atmosferyczne itp. Więc głównym ekranem byłby obraz układu słonecznego, a nie powierzchnia planety.
Wiesz, jeżeli akcja gry będzie się działa na Marsie to jeszcze trochę za mało żeby nazwać ją astronomiczną.  ::)

Jak sobie przeczytałem to co napisałem to sam bym sobie napisał taką gierkę.  ;)

13
Design / Odp: Strategia - "Era ideologii"
« dnia: Luty 11, 2010, 01:03:51 »
Czy nie sądzisz, że za sztucznie wytworzoną potrzebą pójdzie tylko ktoś naiwny i/lub głupi
Niestety tak nie jest. Nawet mądry, rozsądny człowiek pod natłokiem dzisiejszej reklamy i mody zaczyna odczuwać potrzebę której nie odczuł by, gdyby zamiast reklamy dostał rzetelną informację. Ty nigdy nie kupiłeś czegoś, ani nie wydałeś pieniędzy na coś, czego później żałowałeś ? Nawet mi się to zdarzyło.

Cytuj
A dokładniejsze statystyki w liczbach?? Prośba była właśnie o to.
Rozczaruję Cię niestety, albo wręcz przeciwnie, pewnie się ucieszysz bo nie dysponuję takimi danymi.
W jakiejś książce o rewolucji Hiszpańskiej były dokumenty świadczące o zwiększeniu wydajności anarchistycznych gospodarstw rolnych. Nie mogę teraz tego znaleźć. Jednak nawet ja wątpię czy można je traktować serio. Poza tym to był okres wojny. Myślę że rolnicy nawet w kraju nieanarchistycznym pracowali by więcej wiedząc że ich praca pomaga broniącym ich żołnierzom na froncie. Prawda ?
Wracając do Argentyny to była kiedyś w Polsce przedstawicielka FaSinPat (Fábrica Sin Patrones - Fabryka Bez Szefa  ;) ). Miała wykresy pokazując wzrost produkcji, niestety też ich nie posiadam. Znam też bardzo dobrze polski kolektyw pracowniczy. Jest w nim tylko kilka osób więc można mi zarzucić że wysoka wydajność ich pracy wynika z małego, zgranego zespołu, a nie z powodu braku szefa.

Tak więc chyba uczciwie będzie założyć że takie zakłady mają wydajność porównywalną z kapitalistycznymi, lub nawet trochę mniejszą. (Chociaż wiem że jest inaczej, jednak nie potrafię Ci tego udowodnić.) Weźmy taką fabrykę FaSinPat. W internecie jest o nich sporo, radzą sobie bardzo dobrze. Większość jej pracowników zarabia więcej ponieważ nie ma szefa, który zabierał dla siebie fortunę. Płytki ceramiczne które produkują także są tańsze. Każdy z robotników jest tam równy i ma taki sam wpływ na zakład. Taka kolej rzeczy podnosi komfort pracy oraz satysfakcję. Tych współczynników nie można policzyć.

Cytuj
Nic złego nie jest. Po prostu za pośrednictwem banku tracą głupsi, a że banki płacą podatki od dochodu, to zyskują podatnicy.
Przecież z banku korzystają prawie wszyscy i wszyscy tracą. Czasami wydaje Ci się że zarobiłeś ale to złudzenie. Taki uproszczony hipotetyczny przykład takiego zjawiska.
Wyobraź sobie państwo w którym każdy z obywateli posiada 100zł. Nagle z nieba (giełdy ;) ) zaczynają spadać pieniądze. 90% ludzi złapało po 50zł, a każdy z pozostałych złapał 100zł. Załóżmy że jesteś w tych 90% i złapałeś 50zł. Wzbogaciłeś się dzięki temu ?

Cytuj
Jakie możesz mieć pojęcie o cudzym świecie???
Pisząc: "Twój świat" miałem namyśli otaczającą nas rzeczywistość. Świat w którym ja też zostałem wychowany. "Mój świat" to anarchizm i świat oddolnie tworzonych inicjatyw. Czytaj o nim. Edukuj się. Świat w którym żyjesz nie jest jedyny.

Cytuj
Skoro, uważasz, że większość religii potępia lichwiarstwo, to jak wytłumaczysz, fakt, że w przypowieści o talentach (to ta w której pan rozdziela swój majątek między sługi), temu co nie inwestował, powiedziano, że lepiej by zrobił gdyby dał kasę bankierom i wtedy mógłby odebrać z zyskiem, a potem kazano wyrzucić go "w ciemności zewnętrzne".(Mt.25,14-30)
To przecież jest metafora  :) spytaj jakiegoś księdza jaki może ona mieć sens. To nie moja działka. Poza tym dosłowny sens tej przypowieści też nie jest chyba o lichwie tylko o inwestowaniu.
Chodziło mi bardziej o historię. Papierze potępiali lichwę (dopóki sami nie zdali sobie sprawy że to niezły sposób na wzbogacenie się kosztem wiernych  ;) ). W buddyzmie i islamie jest potępiana do dzisiaj.


Cytuj
Pomyłka, to bogaci potrzebują głupich żeby się bogacić
Tak racja. W tym przypadku biedni potrzebują bogatych żeby brać kredyty i inwestować bo myślą że coś na tym zyskają. Ale napisałeś coś z czym się zgadzam :D.

Cytuj
Jak pisałeś kredyty są do zaspakajania wyimaginowanych potrzeb, ale mądry człowiek zapyta się czy na serio potrzebuje po miesiącu nowy telefon tylko dlatego, że pojawił się na rynku taki co ma o 0,1 Mpix lepszy fotoaparat.
To skutek mody i reklamy o której już trochę pisałem. Mądry widząc że wszyscy chcą nowy telefon i widząc ten natłok reklam też zaczyna go chcieć. To chyba nasz stadny instynkt, który tak bardzo lubią wykorzystywać twórcy reklam.

Cytuj
Real to takie paskudne kapitalistyczne przedsiębiorstwo, nie lepiej np.: w parku???
Niestety, tam gdzie kiedyś był park na moim osiedlu, dzisiaj stoi Real.  ;) ;) ;)

Cytuj
Czy mógłbyś podać jak wyglądałby tydzień przeciętnego człowieka w anarchii??
Bo taka perspektywa jak została przedstawiona na nonsensopedii, to tak nie bardzo, ale wiadomo jak tam na nonsensopedii.
Znam ten artykuł z nonsensopedii. Już dosyć długo się zbieram żeby zmienić go na coś mniej jadącego po anarchizmie, ale nie mogę wymyślić czegoś dostatecznie nonsensownego. Fakt, teraz jest naprawdę nonsensowne. ;)
Już chyba wyżej pisałem jak mogło by wyglądać takie życie. Nie chcę tutaj roztaczać jednak jakichś marzycielskich wizji z mlekiem, miodem itp. Osiąganie celów wciąż będzie wymagało pracy. To na pewno nie będzie utopia na podobieństwo projektu Venus, przynajmniej na razie. Nie ma jakiegoś schematu życia jednostki. Większość będzie zależała od Ciebie.
Jeśli potrafisz osiągnąć swoje cele bez ograniczania wolności innych to możesz do nich dążyć. Inni też nie będą Ci w tym przeszkadzać. Jako że wszystko przychodzi łatwiej wspólnie jestem jednak anarchistą społecznym.

14
Design / Odp: Strategia - "Era ideologii"
« dnia: Luty 10, 2010, 16:59:40 »
O czym ty mowisz wlasciwie? Wytlumacze to moze bardziej lopatologicznie:
- utrzymanie (+rozlozony koszty z uruchomienia) banku kosztuje X jednostek miesiecznie,
- zysk banku wynosi Y jednostek,
- dopoki Y > X - bank bedzie na tej ulicy stal.
Teraz powtorz ten tok rozumowania 22 razy. Jezeli bank jest niepotrzebny - nikt tam nie zajrzy, Y < X i po kilku miesiacach sie zwinie, to nie dzialalnosc charytatywna.

Nie sądzisz że przynoszenie zysku właścicielowi to jeszcze trochę za mało ?

Cytuj
Jezeli bank jest niepotrzebny - nikt tam nie zajrzy
Dobrze wiesz że to nie jest prawda. To jest sztucznie wytworzona potrzeba. Kiedyś zamiast tych banków były sklepy i nikt nie miał problemów z obracaniem pieniędzmi. Jeśli jednak uważasz że taka instytucja jest potrzebna to ok. Na pewno nie jest ich potrzebne aż tyle. Gdyby ludzie sami mogli decydować na co przeznaczyć swoją pracę zorganizowali by inaczej zaspokojenie tej potrzeby.
Zresztą widzę jak ludzie chętnie z własnej woli odwiedzają takie instytucja. To raczej przykra konieczność.

Cytuj
Ja się już poddaję. Nie przedstawiłeś ani jednego faktu "za" anarchizmem. Gdybyś chociaż raz przedstawił jakiś konkretny przykład korzyści ze zrezygnowania z państwa, wyrażony najlepiej liczbami zamiast stwierdzeniem "bo będzie lepiej i koniec".
Od Ciebie wymagam dokładnie tego samego.
Jako przykład mogę podać gospodarstwa rolne z czasów rewolucji Hiszpańskiej których wydajność zwiększyła się bo wprowadzeniu anarchizmu. Bardziej współczesny przykład to uwłaszczanie Argentyńskich zakładów przemysłowych. Ich wydajność także się zwiększyła. Co jednak ważniejsze od wydajności w obu przypadkach zwiększyło się zadowolenie pracowników i ich zyski. Ale chyba już o tym pisałem. Tak samo jak

Cytuj
"to dlatego że wszyscy to złodzieje i elita"
Nie. Tylko nieliczne jednostki i niespersonifikowane instytucje.

Cytuj
"ja nie muszę ci mówić dlaczego to jest źle"
Przecież całe tyrady napisałem na ten temat. Sądziłem jednak że nie trzeba wyjaśniać co jest złe w 22 bankach na jednej ulicy.

Cytuj
A mi się chce średnio tobie robić wykład z zasad na jakich się opiera całe społeczeństwo
No cóż, jeżeli masz tą wiedzę ze szkło to pewnie, niestety jest błędna. Na pewno znam lepiej podstawy Twojego świata niż Ty podstawy mojego. Podałem sporą ilość linków pod którymi możesz poznać odpowiedzi na wiele pytań. Mam jednak wrażenie że nie chcesz ich poznać.

Cytuj
mistrza ciętej riposty
Tak naprawdę cięta  :P

Kto kogo zmusza do wzięcia kredytu???
Kredyt to decyzja tego co pożycza, kasę z banku.
Bo kto go zmusza, żeby na już kupić najnowszego iphona/BMW/etc.
Jak chce to może przez parę miesięcy odłożyć trochę kasy z pensji.
Owszem zdarza się, że trzeba się leczyć jakąś metodą która nie jest refundowana przez NFZ
(co bym polecił niektórym, ale z grzeczności nie wymienię tych osób :P), ale to rzadkie wypadki, więc twierdzenie, że zazwyczaj jest do tego zmuszony jest błędne.
Większość religij i filozofij nie bez powodu potępia lichwiarstwo. Mogą na nim zyskać tylko bogatsi kosztem biedniejszych, zwiększając nierówność społeczną. Dzisiaj żeby zbudować dom musisz wziąć kredyt. W dawnych gminach wiejskich ludzie także budowali domy których nie byli w stanie zbudować sami. Robiła to wspólnie cała wspólnota. Wszyscy w takiej gminie byli równi i dzielili się swoją pracą. My żeby "skumulować" środki produkcji do swoich celów musimy zrobić to sami, oszczędzając lub długo spłacając kredyt. W mieście i w dzisiejszych czasach także to działa. Wszelkiego rodzaju kolektywy i syndykaty działają wyśmienicie.

Cytuj
A w innych częściach miasta ile jest banków??
Raczej nie będzie ich wiele i duża ich część będzie właśnie na tej ulicy.
W innych częściach miasta nie jest ich tak wiele ale jednak więcej niż dawniej.
Cytuj
Duże nagromadzenie banków w jednym miejscu ułatwia porównywanie ofert.
Tak jasne  ::) kto to dzisiaj robi w ten sposób.

Cytuj
A do banku to nie tylko po kredyt, ale też założyć lokatę, konto, zainwestować w fundusze itp.
Czyli kolejne czynności do których biedni potrzebują bogatych i muszą im płacić tylko za to że są bogaci.


Powoli dochodzimy do etapu dyskusji, którą można rozwiązać tylko przy piwie lub przynajmniej gadając w realu.  ;D
Jak ktoś chce ją dokończyć i znajduje się w okolicy śląska-zagłębia to zapraszam.  ;)
Internet jednak nie daje takich możliwości komunikacji jak świat rzeczywisty.

15
Design / Odp: Strategia - "Era ideologii"
« dnia: Luty 10, 2010, 15:05:46 »
Jezeli nie bedzie potrzeby, to banki znikna. Ktos za nie placi, wiec najwidoczniej przynosza zyski wieksze niz koszty ergo potrzeba jest.

Istnienie przedsięwzięcia o takiej skali wymaga przedstawiania jakichś pozytywnych skutków jego istnienie. Wytłumaczenie: "pewnie jest jakiś sens, bo gdyby go nie było nie było by banków" nie jest wystarczające. Ja stawiam tezę że nie ma potrzeby ich istnienia i oskarżam o to kapitalizm. To że ktoś za nie płaci nie oznacza że ich potrzebuje.

Musicie się chyba zgodzić że taka sytuacja, jak 22 banki na jednej ulicy jest nielogiczna. Nie można brać za pewnik sensu jej istnienia tylko dlatego że istnieje.

Strony: [1] 2 3 4 5 ... 7