Warsztat.GD

Programowanie => Inne => Wątek zaczęty przez: Masterio w Kwiecień 20, 2008, 15:19:26

Tytuł: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Masterio w Kwiecień 20, 2008, 15:19:26
Witam!

Mam takie pytanie: Jak to jest z wykorzystaniem praw autorskich we własnej grze. Powiedzmy chcemy nazwę FIFA uzyć w grze. Czy możemy to zrobić za darmo. Oczywiście ten projekt byłby niekomercyjny.

Liczę na szybką odpowiedź.

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Kwiecień 20, 2008, 15:24:41
Cytuj
Mam takie pytanie: Jak to jest z wykorzystaniem praw autorskich we własnej grze. Powiedzmy chcemy nazwę FIFA uzyć w grze. Czy możemy to zrobić za darmo. Oczywiście ten projekt byłby niekomercyjny.
Nie możesz. To, czy projekt jest komercyjny, czy nie, nie ma tu najmniejszego znaczenia.
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: II w Kwiecień 20, 2008, 15:42:34
Musisz skontaktowac sie z firma ktora ma prawa do nazwy Fifa (tm), majac ich zgode (pewnie za tm i opis znaku towarowego fifa) bedziesz mogl ta nazwe wykozystac.

Bez wiedzy firmy ktora rejestrowala nazwe nie mozesz jej nigdzie uzyc.

Imho uzywaj sobie nazw jakie chcesz, jak to jakas firma zauwazy - nie wytoczy Ci tak czy siak sprawy, chyba, ze robilbys duza gre, ktora mogla by "cos zmienic". W najgorszym wypadku skontaktuja sie z Toba bys usunal ich nazwe.  (ale i tak w to watpie)
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: ess w Maj 23, 2008, 08:40:12
A co z grafikami z tibii? Ma kilka fajnych sprajtow i chcialbym je wykorzystac
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: shyha w Maj 23, 2008, 10:14:02
Czemu mialo by byc jakos inaczej. Skontaktuj sie z autorami i sprawdz sam.
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Kos w Maj 23, 2008, 13:18:48
To ja mam podobne pytanie: Jak wyglądają kwestie praw autorskich jeśli chodzi o modele?

W sensie: Powiedzmy, że robiłbym grę w realiach podobnych do Star Wars czy Mechwarriora - zaznaczam 'podobnych', chodzi mi tu o podobieństwo klimatu, a nie kopiowanie samych szeroko znanych postaci, licencjonowanych tytułów, etc. Gdybym teraz w takiej grze umieścił modele wykonane w całości przeze mnie, lecz robione na podstawie np. figurek mechów z "planszowego" Battletecha, który gdzieś sobie zalega w szafie /* Battletech == pierwowzór dla mechwarriorów */, to czy łamałbym w tym momencie prawa autorskie?

Mógłbym nawet napisać np. w creditsach, że gra jest inspirowana tą i tą planszówką - inspiracji nikt mi przecież nie zabroni. Gdyby modele były robione w podobnym stylu, co pierwowzory, czy ktoś mógłby mi wtedy zarzucić karygodne postępowanie?
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Maj 23, 2008, 13:26:39
To ja mam podobne pytanie: Jak wyglądają kwestie praw autorskich jeśli chodzi o modele?

Widać, niektórzy się jeszcze łudzą :) a to jest proste: WSZYSTKO co kiedykolwiek stworzył jakikolwiek człowiek, podlega prawu autorskiemu. Również rzeczy które są "podobne" . I tłumaczenie się w stylu "mój battletech wygląda podobnie ale jest inny bo jest sierotą bez ojca i matki a oryginalny miał ojca kolejarza" nic nie pomoże.

Cytuj
inspiracji nikt mi przecież nie zabroni.
Mogą Ci zabronić. Dlatego, że oni wymyślili Battletechy, oni je wypromowali dzięki czemu są znane i poszukiwane, oni wpompowali w nie kasę a Ty chcesz z tego skorzystać. Jeśli ktoś się uprze to nawet Ci zabroni używać nazwy Battletach, Battlatech itp.
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: kedan w Maj 23, 2008, 14:21:56
W własnej twórczości możesz korzystać z twórczości innych (czyli cudzy materiał wyjściowy jest Twoim materiałem wejściowym). Więc jeśli modele robisz sam - wydaje mi się ze nie ma problemu. O ile autorzy nie zastrzegli marki 'Battletech' - wtedy podasz tylko inną nazwę i tyle. Jesli gre piszesz "dla siebie" to nie martwiłbym się prawami autorskimi. Co innego jak piszesz na użytek własny, a co innego jak zamierzasz rozpowszechniać po sieci.
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Kos w Maj 23, 2008, 14:43:03
Cytuj
inspiracji nikt mi przecież nie zabroni.
Mogą Ci zabronić.
Nie. Kopiowania swoich własnych dzieł można zabronić, inspiracji nimi - nigdy. Właśnie dzięki inspiracji myśl twórcza idzie do przodu. Gdyby inspiracja naprawdę była zabroniona, tak jak mówisz, to w HL2 nie zobaczyłbyś Striderów, a w Gwiezdnych Wojnach maszyn AT-AT, bo były lata temu u Wellsa w Wojnie Światów. A Słowacki pewnie nie napisałby Kordiana ;)

Pytanie, które za mną chodzi, to czy łamałbym prawa autorskie tworząc modele podobne stylistycznie do czegoś, co już było.
Bardziej obrazowo: Sporo znajomych bawi się w figurkowego Warhammera 40k. Sklejają figurki z części według swojego pomysłu, malują według swojego pomysłu. Czy gdyby następnie ktoś - również samemu i własnoręcznie - zamodelował taką figurkę, czy mógłby ją wstawić do gry? Moim zdaniem tak, bo patrząc na taką to figurkę jako dzieło, on sam jest przecież jej autorem, sam nadał jej kształt, wymowę i sam przerobił ją na swoją oryginalną, własną siatkę trójkątów.
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Anraz w Maj 23, 2008, 14:49:15
WSZYSTKO co kiedykolwiek stworzył jakikolwiek człowiek, podlega prawu autorskiemu.

A wcale nie wszytko, bo przedmiotem prawa autorskiego jest (cytując ustawę): każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

Jak byk jest, że utwory o charakterze nie indywidualnym nie są chronione.

Ponadto spośród utworów o charakterze indywidualnym nie chronione są też:

-  akty normatywne,
-  urzędowe projekty aktów normatywnych,
-  urzędowe dokumenty,
-  urzędowe materiały,
-  urzędowe znaki,
-  urzędowe symbole,
-  opublikowane opisy patentowe lub ochronne,
-  proste informacje prasowe.

Aczkolwiek (o czym warto pamiętać) chronione już mogą być odrębne opracowania powyższych.

Czy nie jest zabawny paradoks, ze prawo autorskie nie schroni same siebie (prawa w całości)? :)
Każdy kto chce może w swoich grach używać treści ustaw do woli :)


Prawo autorskie nie odnosi się tez  do utworów stworzonych "kiedykolwiek"  - pamiętajmy  o zasadzie nie działania prawa wstecz, przez co współczesne nam przepisy nie odnoszą się do czasów gdy prawo autorskie nie istniało oraz pamiętajmy o tym,  prawo autorskie majątkowe  wygasa po tych 70 latach od śmierci autora lub od pierwszej publikacji.

Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: misioslaw w Maj 23, 2008, 15:15:47
Powiedzmy chcemy nazwę FIFA uzyć w grze.
Zacznijmy od tego że : FIFA to skrót od "Fédération Internationale de Football Association". Dlatego więc, jeśli spełnisz takie warunki:
- Rozwinięcie skrótu u Ciebie nie będzie mieć nic wspólnego z tamtą "FIF¡"
- Gra nie będzie miała nic wspólnego z piłką nożną.
- Nie będziesz używał znaku federacji
To mogą Cie za przeproszeniem cmoknąć :D

Jeśli jednak chcesz użyć "ich" nazwy i logo to zapomnij, Electronic Arts zapłaciło napewno znacznie więcej :D

Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Maj 23, 2008, 16:24:46
Mogą Ci zabronić.
Nie. Kopiowania swoich własnych dzieł można zabronić, inspiracji nimi - nigdy. Właśnie dzięki inspiracji myśl twórcza idzie do przodu. Gdyby inspiracja naprawdę była zabroniona, tak jak mówisz, to w HL2 nie zobaczyłbyś Striderów, a w Gwiezdnych Wojnach maszyn AT-AT, bo były lata temu u Wellsa w Wojnie Światów. A Słowacki pewnie nie napisałby Kordiana ;)
Tylko dlatego że Wojna Światów to była książka a nie film czy gra więc wygląd można sobie interpretować dowolnie i nie da się udowodnić, że to jest to samo.

Ale w innym filmie niż SW nie zobaczysz ani AT-AT ani mieczy świetlnych ani niczego podobnego. George Lucas wygrał kiedyś sprawę sądową czy nawet kilka bo ktoś użył w swoim filmie mieczy świetlnych bez jego zgody. Jest chronionu zarówno wygląd jak i nazwa. Ktoś może napisać w książce "walczyli za pomocą świecących się mieczy" i będzie ok bo to można sobie zinterpretować dowolnie. Ale nie można napisać "walczyli za pomocą mieczy świetlnych" bo to już jest jednoznacznie kojarzone z SW (w stanach dodatkowo jest zastrzeżona nazwa Lightsaber).

Microsoft robiąc grę Mythica przegrał sprawę z firmą Mythic Entertainment o użycie "nazwy zbyt kojarzącej się z inną znaną nazwą".

Tak więc chroniony jest nie tylko sam pomysł ale również coś co może być uznane za zbyt podobne.

Cytuj
Sklejają figurki z części według swojego pomysłu, malują według swojego pomysłu. Czy gdyby następnie ktoś - również samemu i własnoręcznie - zamodelował taką figurkę, czy mógłby ją wstawić do gry? Moim zdaniem tak, bo patrząc na taką to figurkę jako dzieło, on sam jest przecież jej autorem, sam nadał jej kształt, wymowę i sam przerobił ją na swoją oryginalną, własną siatkę trójkątów.

Nie mógłby, ponieważ chroniony jest wizualny pomysł tej figurki. Ktoś ją wymyślił, jak ona ma wyglądać i to jest chronione. Nie ważne czy potem ta figurka została zrekonstruowana z ziemniaka czy mesha 3D czy ktoś zrobił zdjęcie i wyciął do tekstury itd. Chroniony jest pomysł a nie jego fizyczna reprezentacja. Chroniony jest więc wygląd figurki a nie to że jest wyrzeźbiona w plastiku.

Cytat: Anraz
A wcale nie wszytko, bo przedmiotem prawa autorskiego jest (cytując ustawę): każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

Jak byk jest, że utwory o charakterze nie indywidualnym nie są chronione.
Sprytne rozumowanie :) ale nie do końca słuszne ;) Co to znaczy wg Ciebie "utwór o charakterze nie indywidualnym" ? Utwór całego zespołu muzycznego ? Zbiór utworów ?
Nie są objęte ochroną tylko urzędowe dokumenty (o czym wspomniałeś) oraz utwory które zostały udostępnione publicznie (za darmo) przez autora. Przy czym to dotyczy praw majątkowych do utworu. Natomiast prawo osobiste jest nie zbywalne i zawsze obowiązuje. Czyli jeśli ktoś wymyślił sobie figurkę, to jest autorem tego pomysłu do końca świata i 1 dzień dłużej ;) i nikt inny nie może twierdzić, że jest jej autorem nawet jeśli autor tej figurki się na to zgodzi.



Trzeba generalnie odróźnić kilka elementów.
1) Pomysł twórczy taki jak muzyka, tekst, program komputerowy, obraz, rzeźba itp itd są chronione prawem autorskim. Chroniony jest pomysł jak taki wytwór twórczy wygląda. Np. chroniony jest wygląd figurki, a nie to że została wykonana frezarką w marmurze.
2) Prawo autorskie osobiste jest niezbywalne. Jesteśmy czegoś autorem do końca świata. Np. Jan wymyślił figurkę.
3) Prawo autorskie majątkowe jest zbywalne. Możemy handlować (za zgodą) czyimś wytworem twórczym (pomysłem) ale nadal nie możemy przypisywać sobie jego autorstwa (patrz pkt 2). Np. Stefan handluje figurkami opartymi na pomyśle Jana.
4) Prawo patentowe. Chroni wynalazki związane z wykonaniem w jakiś sposób. Np. figurka została wykonana z plastiku dzięki czemu jest wodoodporna.
5) Znak towarowy. Chroni znak, nazwę, coś co jest z czymś kojarzone jednoznacznie. Np. figurka jest nazwana "WarMachineMech".


A ogólnie, prawo prawem, ale zazwyczaj nikt nie ściga innych za drobne "wykroczenia". Chyba że ktoś zwietrzy w tym kasę :)
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: doomtrader w Maj 23, 2008, 17:01:52
Oj Esidar, akurat inspiracji nikt mi nie zabroni.
Mogę sobie zrobić 150 gier o kroczących maszynach bojowych i nikomu nic do tego, dopóki nie będą to kopie modeli Battletecha czy Star Wars.

Oczywiście jeśli jakaś nazwa jest zarejstrowana to i owszem nie możemy jej bez pozwolenia używać, ale póki co nikt nie opatentował czołgu, samochodu, samolotu itd.

Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Anraz w Maj 23, 2008, 17:31:42
Cytuj
Sprytne rozumowanie  ale nie do końca słuszne 

Jak najbardziej słuszne, bo diabeł tkwi w słowie „indywidualne”.
Wszystko to o czym piszesz ma charakter indywidualny.

Cytuj
Co to znaczy wg Ciebie "utwór o charakterze nie indywidualnym" ?

To co ja myślę na ten temat jest całkowicie pozbawione znaczenia ;)

Kilka przykładów „nie-indywidualnych” (wyszperane przez Googla):

-   Komputerowej bazy danych w postaci informacji o klientach i ich adresach nie można uznać za efekt działalności twórczej o indywidualnym charakterze (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 marca 2000 r., I SA/Wr 1000/99).

-   Wprowadzenie do utworu, będącego podręcznikiem akademickim, poprawek nie mających charakteru merytorycznego, a jedynie będących poprawkami stylistycznymi czy korektorskimi, nie jest przejawem działalności twórczej i nie uzasadnia przyznania osobie, która dokonała takich poprawek, przymiotu współtwórcy utworu (wyrok Sądu Najwyższego z 7 listopada 2003 r., V CK 391/2002).

-   Opinie biegłych powstające w rezultacie zastosowania procedury urzędowej nie są przedmiotem prawa autorskiego (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 listopada 1996 r., I SA/Kr 829/96).

 - Większość opinii i raportów sporządzanych przez biegłych rewidentów w ramach sprawozdań finansowych, będących jedynie przedstawieniem sytuacji majątkowej i finansowej badanej jednostki oraz stosowanego przez nią systemu rachunkowości, sprowadzających się wyłącznie do prostego zestawienia faktów czy danych statystycznych, nie podlega ochronie prawa autorskiego. Mogą się jednak w praktyce zdarzyć w indywidualnych przypadkach opracowania mające oryginalną konstrukcję i treść, a więc spełniające wymóg utworu, tj. stanowiące przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze (pismo z 4 kwietnia 1997 r., PO5/JS-1397/0378/97).

-   Nie każdy projekt architektoniczny lub architektoniczno-urbanistyczny spełnia przesłanki utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Dotyczy to w szczególności projektów będących powieleniem innych projektów, a więc nie będących rezultatem działalności twórczej o indywidualnym charakterze, jak również projektów typowych, zawierających powtarzalne, nieoryginalne rozwiązania architektoniczne (pismo z 9 lutego 1998 r., PO2/HD-7712/97/01135).

-   Podwyższonych kosztów nie można zastosować do opinii z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych (interpretacja Izby Skarbowej w Gdańsku z 25 października 2006 r., BI/4117-0005/06/IS). [czyli taka rekonstrukcja nie jest zdaniem IS utworem indywidualnym upoważniającym]


Do tego można dodać kilka przykładów z cyklu gwóźdź, śrubka, kolek... Ale wzbogacone choćby o wzory takie proste wytwory miałby ów ślad wysiłku intelektualnego nadającego indywidualność. 


Cytuj
Natomiast prawo osobiste jest nie zbywalne i zawsze obowiązuje.

Tu czasami pojawia się ciekawa sytuacja – w umowach zdążają się klauzule „o nie oznaczaniu utworu przez autora” , które są z mocy prawa są nie ważne (bo jest to sprzeczne z ustawą, a ustawa ma „pierwszeństwo”).

Cytuj
Czyli jeśli ktoś wymyślił sobie figurkę, to jest autorem tego pomysłu

Cytuj
Pomysł twórczy taki jak muzyka, tekst, program komputerowy, obraz, rzeźba itp itd są chronione prawem autorskim.


Tutaj chciałbym zwrócić na powtarzające się słowo „pomysł”  – pomysły same z siebie nie są objęte żadną ochroną, ani patentową (pomysłu nie da się opatentować), ani prawem autorskimi. Ochroną objęte „wdrożenia" (czyli praktyczne zastosowanie pomysłu) oraz utwory ustalone w jakiejkolwiek formie.
To naprawdę ma znaczenie!


 
Cytuj
A ogólnie, prawo prawem, ale zazwyczaj nikt nie ściga innych za drobne "wykroczenia".

Tak ogólnie to nawet kancelarii naszego sejmu zdarzają się gafy na tym polu.

Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Kos w Maj 23, 2008, 18:16:10
Ale w innym filmie niż SW nie zobaczysz ani AT-AT ani mieczy świetlnych ani niczego podobnego.
A w ilu grach były mechy lub maszyny do nich podobne? Nie przypominam sobie by np. Blizzard był w sądzie za Goliathy z SC.

Cytat: Esidar
Cytuj
Sklejają figurki z części według swojego pomysłu, malują według swojego pomysłu. Czy gdyby następnie ktoś - również samemu i własnoręcznie - zamodelował taką figurkę, czy mógłby ją wstawić do gry? Moim zdaniem tak, bo patrząc na taką to figurkę jako dzieło, on sam jest przecież jej autorem, sam nadał jej kształt, wymowę i sam przerobił ją na swoją oryginalną, własną siatkę trójkątów.
Nie mógłby, ponieważ chroniony jest wizualny pomysł tej figurki. Ktoś ją wymyślił, jak ona ma wyglądać i to jest chronione. Nie ważne czy potem ta figurka została zrekonstruowana z ziemniaka czy mesha 3D czy ktoś zrobił zdjęcie i wyciął do tekstury itd. Chroniony jest pomysł a nie jego fizyczna reprezentacja. Chroniony jest więc wygląd figurki a nie to że jest wyrzeźbiona w plastiku.
Jeśli chroniony jest pomysł, to nie ma problemu. Tak jak napisałem, figurki w WHM generalnie projektuje się, skleja, maluje i ozdabia według własnej koncepcji, czyli według Twoich argumentów ma się do gotowego dzieła pełne prawa autorskie ;)
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Maj 23, 2008, 20:58:49
Oj Esidar, akurat inspiracji nikt mi nie zabroni.
Mogę sobie zrobić 150 gier o kroczących maszynach bojowych i nikomu nic do tego, dopóki nie będą to kopie modeli Battletecha czy Star Wars.

Staram się cały czas wytłumaczyć, że "inspiracja" to cienka linia którą łatwo przekroczyć :) (patrz sprawa "Mythica" vs "Mythic").

A propo mech'ów:
"The visual design of the earliest line of BattleMechs were taken from Macross and other anime. In later years FASA abandoned these images as a result of a lawsuit that was brought against them by Playmates and Harmony Gold"

W wolnym tłumaczeniu:
"Wygląd wczesnych BattleMech'ów był zaporzyczony z Macross i kilku innych anime. Później firma FASA musiała zmienić ich wygląd po tym jak przegrała sprawę wytoczoną przez firmy Playmates i Harmony Gold."

Cytuj
A w ilu grach były mechy lub maszyny do nich podobne? Nie przypominam sobie by np. Blizzard był w sądzie za Goliathy z SC.

Oczywiście, że można zrobić swoje własne mech warriory. Wymyśleć coś zupełnie swojego i nie mieć problemów. Ale tak jak napisałem, nie wolno kopiować wyglądu figurek lub tworzyć figurek zbyt podobnych. Nie można też używać nazwy "MechWarrior" lub zbyt podobnej. Oczywiście to czy są "zbyt" podobne trzeba najczęściej udowadniać przed sądem i wtedy najczęściej każdy uważa że jego racja jest lepsza :) Dlatego "zbytnia inspiracja" jest dość ryzykowna.

Goliaty w SC zapewne są całkowicie wymyślone ale jeśli ktoś by im udowodnił, że się "czymś inspirowali" to w przypadku takich firm jak Blizzard zazwyczaj kończy się na ugodzie i zapłaceniu licencji.

Cytuj
w umowach zdążają się klauzule „o nie oznaczaniu utworu przez autora” , które są z mocy prawa są nie ważne
Skądś to znam :) Miałem taką umowę z pewną firmą z warszawy zaczynającą się na "Cit" i kończącą na "nteractive". Tam w umowie o dzieło jest cała masa tego rodzaju kwiatków :)
Wiesz, generalnie autor może udostępnić utwór bez oznaczania go swoim nazwiskiem ale wtedy nikt inny nie może go oznaczyć gdyż to może sugerować autorstwo innej osoby lub firmy (prawo autorskie osobiste).
No a z drugiej strony jest zwykłym świństwem ze strony firmy jeśli rząda tego od Ciebie bez warunkowo. Ja się w końcu zgodziłem na taki zapis ale pod warunkiem wyższego wynagrodzenia, ale jak usłyszałem, że "nie mam prawa niczego żądać i albo podpisuje albo spier..." to podziękowałem za współpracę :)

Cytuj
WHM generalnie projektuje się maluje i ozdabia według własnej koncepcji
Jeśli projekt figurki jest zupełnie własny to jest to pomysł oryginalny. Ale twoje pytanie dotyczyło czy możesz zrobić z takiej figurki obiekt 3D. Oczywiście, że nie możesz :) Bo wygląd pozostaje ten sam, zmienia się tylko forma prezentacji.
A jak myślisz, jeśli sam przetłumaczysz książkę harrego potera na polski i zaczniesz ją sprzedawć, to jest to łamanie praw autorskich ? No bo w końcu nie jest to dokładnie to samo (bo po polsku), sporo się przy tym napracowałeś, no i masz to w postaci PDF :)

Cytuj
pomysłu nie da się opatentować
Trochę się zapędziłeś, bo patentuje się właśnie pomysły ;) Przy czym te pomysły muszą dotyczyć jakieś innowacji czyli np. "wytworzenie figurki z plastiku czyni ją wodoodporną". Naszczęście robienie figurek z plastiku nikt nie opatentował :)
Nie można opatentować wyglądu figurki, chyba że ma to uzasadnienie praktyczne "figurka ma ruchomą głowę i tyłek i można je zamienić miejscami".

A pozostałe pomysły są chronione prawem autorskim po ich opublikowaniu. Jeśli ktoś wymyśli "PigMechy" czyli świnie w kaskach i to gdzieś opublikuje (ale nie za darmo żeby pomysł nie stał się publicznym) np. "Sprzedam pomysł na świnie w kaskach" to jest to chronione prawem autorskim. Ktoś może się "zainspirować" i wymyśleć "świnie w hełmach" ale to już się kwalifikuje na rozprawę sądową "bo naraziłeś mnie na stratę 100mln USD które bym zarobił na moich świniach gdyby nie twoje świnie" :)

Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: dzemeuksis w Maj 24, 2008, 00:38:16
(patrz sprawa "Mythica" vs "Mythic").
Hmmm, a znasz jakiś analogiczny casus w orzeczeniach polskich sądów? Pytam serio, bez złośliwości. Po prostu polskie prawo nie jest identyczne z amerykańskim w zakresie ochrony praw autorskich (vide infra). Ale może w tego rodzaju sprawach jest podobnie.

Miałem taką umowę z pewną firmą z warszawy zaczynającą się na "Cit" i kończącą na "nteractive". Tam w umowie o dzieło jest cała masa tego rodzaju kwiatków :)
(...)
Ja się w końcu zgodziłem na taki zapis ale pod warunkiem wyższego wynagrodzenia, ale jak usłyszałem, że "nie mam prawa niczego żądać i albo podpisuje albo spier..." to podziękowałem za współpracę
Chyba mogłeś spokojnie podpisać. Na ile się orientuję (a mogę się mylić) zapisy w umowie między stronami pozostające w sprzeczności z prawem nie mają żadnej mocy obowiązującej.

Trochę się zapędziłeś, bo patentuje się właśnie pomysły ;)
W Polsce niezupełnie. Jeśli chodzi o soft, to według naszego prawa opatentować można realizację, a nie pomysł. Mogę sobie wymyślić genialny portal społecznościowy, ale nie będę mógł go opatentować dopóki fizycznie nie powstanie. A nawet wtedy patent nie chroni idei, lecz realizację. Tzn. jeśli ktoś stworzy praktycznie taki sam portal (jeśli chodzi o pomysł), ale z zupełnie inną szatą graficzną i własnym kodem, to w polskim sądzie praktycznie niemożliwe będzie wyegzekwowanie czegokolwiek. Jeśli ktoś nie wierzy, to mogę podać źródła, ale może jutro, bo teraz idę spać.
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Maj 24, 2008, 01:50:47
(patrz sprawa "Mythica" vs "Mythic").
Hmmm, a znasz jakiś analogiczny casus w orzeczeniach polskich sądów?
O orzeczeniu nie słyszałem/nie pamiętam, ale wg prawa polskiego http://prawo.interia.pl/kodeksy?aid=7707&s=3 (http://prawo.interia.pl/kodeksy?aid=7707&s=3) Art.9.1 pkt 1 i 2, jest podobnie jak w stanach.

Cytuj
Chyba mogłeś spokojnie podpisać. Na ile się orientuję (a mogę się mylić) zapisy w umowie między stronami pozostające w sprzeczności z prawem nie mają żadnej mocy obowiązującej.
Słyszałem od nich taką samą argumentację :) "Przecież to i tak nie jest ważne to dlaczego nie podpiszesz ?". Jeżeli ktoś wpisuje zapis do umowy który potem wg niego nie jest ważny to po co go zamieszczał ? Albo oni są nie poważni albo ze mnie robią wariata :) Równie dobrze mógłbym podpisać się pod umową stwierdzającą, że "szef tej firmy jest samozwańczym prezydentem Pretorii". I co z tego że nie ma to podstawy prawnej, podpisałbyś ? :)

Inną rzeczą która szalenie mi się "spodobała" w ich umowie jest zakaz konkurencji. Gdy Cię wywalą, to przez 6mc masz zapomnieć o branży gier. Cytując prawie dosłownie "Nie możesz pracować ani uczestniczyć (nawet za darmo) w niczym co jest związane z produkcją, tworzeniem, dystrybucją i sprzedawaniem gier. Nie możesz pracować ani uczestniczyć w niczym co jest związane z produkcją, tworzeniem i wydawaniem czasopism o grach lub czasopism które mogą zawierać gry (np. gazeta wyborcza z dodatkiem o grach)". Dodatkowo jeżeli przez okres 5mc będę posiadał status bezrobotnego (tak, tak, nie mogę pracować nawet w warzywniaku), firma wypłaci odszkodowanie w wysokości 500zł (wypłata jednorazowa po upływie 5mc). W przypadku gdy złamię zakaz, mam zapłacić 15tyś zł. Cudowne, prawda ? :)
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Reg w Maj 24, 2008, 12:15:02
Anraz: W kontekście tego co zacytowałeś zaciekawiło mnie, czy wobec tego można w grze wykorzystywać do woli rządowe ustawy, urzędowe znaki i symbole, a nawet napisać grę w której na przykład terrorysta robi masakrę w Pałacu Prezydenckim czy innej rządowej instytucji, wykorzystując jej prawdziwe logo itp.? :)
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: dzemeuksis w Maj 24, 2008, 14:25:38
wg prawa polskiego http://prawo.interia.pl/kodeksy?aid=7707&s=3 (http://prawo.interia.pl/kodeksy?aid=7707&s=3) Art.9.1 pkt 1 i 2, jest podobnie jak w stanach.
Akurat w podanym artykule jest mowa o rejestracji znaku towarowego (w celu jego ochrony), a nie samym używaniu (nie ma obowiązku rejestracji). Myślę, że na dzień dzisiejszy podobna sprawa przed polskim sądem mogłaby się zakończyć inaczej. Tendencja jest jednak w kierunku zaostrzania przepisów (i ich interpretacji) w tym zakresie, więc to pewnie kwestia czasu, a będzie tak samo jak w Stanach.

Jeżeli ktoś wpisuje zapis do umowy który potem wg niego nie jest ważny to po co go zamieszczał ? Albo oni są nie poważni albo ze mnie robią wariata :)
Może po prostu lepiej się czują z takim zastrzeżeniem. Nie wiem co dokładnie w tym przypadku chcieli osiągnąć, ale nawet gdybyś podpisał tą umowę, to spokojnie potem mógłbyś na forum, czy swojej stronie pochwalić się, że zrobiłeś taką i taką grę. Nie poszliby z tym do sądu, bo dobrze wiedzą, że nie mieliby żadnej podstawy prawnej. Jeśli jednak kwestia rozbijała się o informację na pudełku czy w creditsach, to jako wydawca istotnie mogli tego wymagać.

Równie dobrze mógłbym podpisać się pod umową stwierdzającą, że "szef tej firmy jest samozwańczym prezydentem Pretorii". I co z tego że nie ma to podstawy prawnej, podpisałbyś ? :)
To byłby dopiero numer! :D

a nawet napisać grę w której na przykład terrorysta robi masakrę w Pałacu Prezydenckim czy innej rządowej instytucji, wykorzystując jej prawdziwe logo itp.? :)
Z punktu widzenia praw autorskich, to chyba tak. Możliwe jednak, że podpadłbyś pod paragrafy z innego zakresu.
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Anraz w Maj 26, 2008, 18:16:53
Esidar - Ech ty mnie zmuszasz do wysiłku ;)

Cytuj
Trochę się zapędziłeś, bo patentuje się właśnie pomysły ;) 

I kto się tu zapędza? :)
Nawet jeśli przymrużone oko daje do zrozumienia, że wiesz że to nie tak, to ten brak precyzji dla nie zorientowanych osób może być konfundujący.

Prawo dotyczące własności przemysłowej  (i  patentów) jest analogiczne do prawa autorskiego i wymaga „ustalenia utworu”, czyli "rzeczywistej realizacji pomysłu" - czyli jest potrzebny "wynalazek".

A wynalazki to:

- „urządzenia” (rozwiązanie określone wzajemnym usytuowaniem i połączeniem poszczególnych elementów tworzących łącznie przestrzenną całość),
- „produkty” (rozwiązanie określone zestawem składników o odpowiednio określonych własnościach fizykochemicznych i zawartości ilościowej),
- „sposoby” (rozwiązanie określone jako ciąg etapów przebiegających w uporządkowanej kolejności wraz z warunkami, w których one przebiegają) ,”
- „nowe zastosowanie znanej substancji”.

Nigdzie nie ma nic o „czystych” pomysłach ;)

Patenty są udzielane na wynalazki.
Kropka.
Proponuje wykonać telefon do „Urzędu Patentowego” ;)

Wynalazki owszem są poprzedzone pomysłami i bez pomysłów nie ma wynalazków. 
Może to są niuanse, ale jednak są szalenie ważne.

Ale dobrze, nawet można by pokusić się o taką warunkową tezę:

„jeśli ODRZUCISZ rzeczywistą realizacje pomysłu, która jest NIEZBęDNA do rejestracji, to patent można uznać za ochronę pomysłu”  ;)

To dość droga ochrona, bo obsługa prawna/koszty związane z rejestracją  jednego patentu w Europie to ~250k zł, a w USA ~200k , ale baksów.

Pomysłów jest wiele, ale realizacja jest kluczem...  Czy nie ma tu pięknej analogii do ludzi którzy masowa pojawiają sie na warsztacie z pomysłami na gry, tylko nie chcą widzieć, ze owe gry trzeba po drodze zrobić i te „zrobienie” jest sztuką ;)

Jeżeli ktoś  nieopatrznie pochwali się sowimi pomysłem, ale ktoś inny go zrealizuje, urzeczywistni, zmieni z abstrakcji na konkret  to jest kłopot, bo ani prawo autorskie ani własności przemysłowej nie ochroni w takiej sytuacji.

I na koniec - nie można opatentować (w Polsce) teorii naukowych, metod matematycznych, wytworów o charakterze jedynie estetycznym, planów, zasad i metod działalności umysłowej i gospodarczej (tzw. business methods),  gier, programów do maszyn cyfrowych,  metod przedstawiania informacji oraz wytworów, których niemożliwość wykorzystania może być wykazana w świetle powszechnie przyjętych i uznanych zasad nauki (np. perpetuum mobile).


Zastanówmy się wspólnie nad sytuacją gdy ktoś traci swój gotowy "Design Doc".
Czy waszym zdaniem, pomysły zwarte w nim, pomysły na grę "znalazca" może bezkarnie użyć i przekształcić w swoją grę czy nie?
I dlaczego tak uważacie?


Cytuj
Naszczęście robienie figurek z plastiku nikt nie opatentował   

Patent chroni maksymalnie 20 lat, a pierwsze materiały tego typu powstawał na przełomie XIX i XX wieku. Można przypuszczać, że patenty (na maszynę do robinia figurek jak i na metodę ich robienia) były, tylko już dawno temu wygasły.


Cytuj
jest zwykłym świństwem ze strony firmy jeśli rząda tego od Ciebie bez warunkowo. Ja się w końcu zgodziłem na taki zapis ale pod warunkiem wyższego wynagrodzenia, ale jak usłyszałem, że "nie mam prawa niczego żądać i albo podpisuje albo spier..." to podziękowałem za współpracę 

Słyszałem identyczną historię... 

Cytuj
Inną rzeczą która szalenie mi się "spodobała" w ich umowie jest zakaz konkurencji. Gdy Cię wywalą, to przez 6mc masz zapomnieć o branży gier. Cytując prawie dosłownie "Nie możesz pracować ani uczestniczyć (nawet za darmo) w niczym co jest związane z produkcją, tworzeniem, dystrybucją i sprzedawaniem gier. Nie możesz pracować ani uczestniczyć w niczym co jest związane z produkcją, tworzeniem i wydawaniem czasopism o grach lub czasopism które mogą zawierać gry (np. gazeta wyborcza z dodatkiem o grach)". Dodatkowo jeżeli przez okres 5mc będę posiadał status bezrobotnego (tak, tak, nie mogę pracować nawet w warzywniaku), firma wypłaci odszkodowanie w wysokości 500zł (wypłata jednorazowa po upływie 5mc). W przypadku gdy złamię zakaz, mam zapłacić 15tyś zł. Cudowne, prawda ?   

Z tego co piszesz to CDP  jest lepsze, albo ze jak podpisałeś umowę byłeś bardziej "skruszony" ;)

Ciekawe czy taka umowa nie ogranicza swobód obywatelskich ?

Znam przypadek podważanie przez sąd tego typu umowy, a w uzasadnieniu było sformułowanie mniej-więcej takie:
„strona silniejsza narzuciła stornie słabszej warunki, które są nie zgodne z zasadami dobrego współżycia społecznego”.  Bardzo mi się to podobało :) Tylko kto by się procesował...?

Lepiej się skonsultować ze specjalistą od prawa pracy. Albo ktoś zainteresowany mógłby napisać list do RPO (Rzecznika Praw Obywatelskich).


Cytuj
Równie dobrze mógłbym podpisać się pod umową stwierdzającą, że "szef tej firmy jest samozwańczym prezydentem Pretorii". I co z tego że nie ma to podstawy prawnej, podpisałbyś ? 

Wtedy w sądzie mógłbyś próbować udowodnić, że cała umowa jest nie ważna bo druga strona nie była w pełni sił umysłowych ; ) Hmm albo  nawet obie strony skoro się pod tym podpisały :]


Reg
Cytuj
Anraz: W kontekście tego co zacytowałeś zaciekawiło mnie, czy wobec tego można w grze wykorzystywać do woli rządowe ustawy, urzędowe znaki i symbole, a nawet napisać grę w której na przykład terrorysta robi masakrę w Pałacu Prezydenckim czy innej rządowej instytucji, wykorzystując jej prawdziwe logo itp.?

Ustawowych przeszkód nie ma, zresztą przemysł filmowy korzysta z tego do woli.

Jest jedno ale – bardzo bym uważał na potencjalne zarzuty o „nieobyczajność”, „profanacje” „obrazę uczuć narodowych” lub nawet „znieważenie”, zwłaszcza jeżeli w grze pojawili by się rzeczywiści urzędnicy państwowi (na przykład gdyby ich głowy rozpryskiwały się na wskutek ołowicy ;) ).  No i plany kluczowych urzędów są utajnione ze względy na „bezpieczeństwo narodowe” - zostaje fantazja twórców ;)

Ustawowych przeszkód nie ma, ale nie znaczy, zę wiedzą o tym w Sejmie ;)

http://sejm.gov.pl/projekt2.htm

Cytuj
Zezwala się na niekomercyjne używanie, kopiowanie oraz wykorzystanie materiałów znajdujących się w Serwisie Informacyjnym Sejmu w sieci Internet, z zaznaczeniem źródła ich pochodzenia.
Zezwolenie to nie dotyczy jedynie elementów odrębnie zastrzeżonych.

Nawet prawnicy głowią się czy ten zapis jest zgodny z ustawa o prawie autorskim...ba nawet z konstytucją i jej duchem.

Bo z godnie z ustawą powinna być klauzula:

„Zgodnie z ustawą o prawach autorskich zezwala sie na dowolne korzystanie ze wszystkich ustaw, projektów ustaw, innych materiałów, znaków i symboli urzędowych z wyłączeniem materiałów i elementów odrębnie zastrzeżonych  (nie urzędowych) przez co objętych ochroną przez prawo autorskie...”(np. „prywatne” zdjęcia posłów)

Co ciekawe, na stronie Senatu nie ma czegoś takiego :]

Ot najciemniej jest pod latarnią ;)
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Lobsang Rampa w Maj 26, 2008, 20:23:12
Cytuj
Jeżeli ktoś  nieopatrznie pochwali się sowimi pomysłem, ale ktoś inny go zrealizuje, urzeczywistni, zmieni z abstrakcji na konkret  to jest kłopot, bo ani prawo autorskie ani własności przemysłowej nie ochroni w takiej sytuacji.
Dlatego trzeba chronić go wszelkimi sposobami :) nie pić z nieznajomymi, nie chodzić wieczorami z design doc-em pod pachą i najlepiej odłączyć internet od komputera gdzie ten pomysł (czy tez design doc) jest składowany ;D

Cytuj
Zastanówmy się wspólnie nad sytuacją gdy ktoś traci swój gotowy "Design Doc".
Czy waszym zdaniem, pomysły zwarte w nim, pomysły na grę "znalazca" może bezkarnie użyć i przekształcić w swoją grę czy nie?
I dlaczego tak uważacie?
Podstawowa kwestia, czy uda sie to udowodnić przed sądem (że to nasze pomysły), jeśli tak, to są jakieś znikome szanse na dochodzenie swego, jeśli się tego nie uda, no to chyba, jak mówią górale "jest po ptokach" ;D

Generalnie, bardzo fajna dyskusja się tutaj rozwinęła :)
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Korwey w Lipiec 13, 2009, 14:34:35
Mam kilka projektów które chciałbym przedstawić w portfolio.
Problem polega na tym że wykorzystuję w nich grafiki/dźwięki z kilku starych gier, do których oczywiście nie mam praw autorskich.
Czy mogę to wysłać firmie w której ubiegam się o pracę z zaznaczeniem co nie jest moją pracą i skąd pochodzi?
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Nazar w Sierpień 19, 2009, 20:10:40
Przepraszam za odkopanie tematu, ale nie chciałem zakładać kolejnego.

Czy jeżeli stworzę sobie np. model nieprodukowanego już samochodu (ot, choćby Malucha :D), jestem zobowiązany zapłacić jakieś licencje?
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: MadBonsai w Sierpień 20, 2009, 06:16:37
Marką jest marką, bez względu na to, czy auto jest dalej produkowane.
Akurat w branży motoryzacyjnej praktycznie każde auto/marka ma swojego właściciela czy spadkobiercę praw. A ty zyskujesz na wykorzystaniu tejże marki, więc raczej byłbyś zobowiązany.

Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Avaj w Sierpień 20, 2009, 08:46:59
Nie można przesadzać z tymi markami. Przecież graczom nie robi aż takiej różnicy czy jadą Lamborghini Diablo czy Luciferus QX-032 ;d GTA od zawsze sobie radziło z takimi furami jak Infernus, Stinger, Comet, Banshee, a gracze i tak sobie potem dorabiali oryginalne fury importując modele... podobnie w wielu innych grach tak robią - dajesz nazwy niezarejestrowane, ale dajesz możliwość łatwego importu danych i jesteś czysty. Jak coś to w tarapatach są ci co robią te importy do twojej gry i udostępniają innym.
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Nazar w Sierpień 20, 2009, 15:12:49
Nazwa nie będzie podana, chodzi o sam wygląd - za to też trzeba opłacić licencję? Obiekt będzie jedynie w tle, nie będzie promował projektu, więc ja na tym nie skorzystam. Ma jedynie odzwierciedlać polskie realia z lat 90tych :)
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Vipa w Sierpień 20, 2009, 22:03:36
Ale jak dasz nadkole chromowane produkcji Rekom-Rzeszów to pójdziesz siedzieć na 25 lat!
Dajcie na luz, nie prościej napisać maila do określonej instytucji czy firmy? Rozkminianie nad tym, czy fabryka na Żeraniu udostępni ci prawa do wykorzystania sinika 650cc do gierki w najlepszym wypadku shareware mija się z celem.

Ale w kwestii odpowiedzi:
Nie, designer Lamborghini nie zaskarży cię za nieudolne wykorzystanie jego pomysłu na auto do gry za 19 zł.
In topic: Nazwy tak jak i logo niektóre są zastrzeżone niektóre nie. Nie można jednak popadać w paranoję i myśleć, że używanie w grze słowa "Policja" zostanie potraktowane jako przestępstwo gospodarcze.
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: matmis w Sierpień 20, 2009, 23:37:30
To że auto nie jest już produkowane nie gra roli.
To że robisz model 3d, a nie np. zdjęcie, też nie jest dużą różnicą.
Może popytaj u producentów filmów, czy jak kręcą film którego akcja ma się dziać w latach 90'tych i w związku z tym wstawią tam samochód marki "ef", to czy mają zwyczaj płacić komuś od tego "ef".
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Nazar w Sierpień 20, 2009, 23:56:32
W takim razie zwrócę sie bezpośrednio do producenta - w końcu jest jakaś szansa, że upadająca firma odpisze na taki bzdet.

Vipa: z całym szacunkiem dla Twojego doświadczenia, ale widziałeś model, który zamierzam wykorzystać, że od razu oceniasz go jako "nieudolną próbę"? :P Link do autora jest na forum, ogłaszał się niedawno.
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: MadBonsai w Sierpień 21, 2009, 02:54:10
Jest zasadnicza różnica między filmem a grą. W filmie pojawiają się dziesiątki aut - siłą rzeczy. Jak trylion innych przedmiotów.
W grze auta są obecne, tylko jeśli wymaga tego wizja. Co więcej, wstawienie aut, które mają na masce oryginalne znaki firmowe, jest wymagane tylko i wyłącznie w grach wyścigowych. W dodatku nie we wszystkich - XPand Rally sobie radził bez licencji.
Ale jeśli już gra wykorzystuje licencję, to dlatego by przyciągnąć graczy możliwością pogrania odpowiednikami rzeczywistych aut - jednocześnie obiecując, że różnice między autami będą zbliżone do rzeczywistych.

Generuje to rzeczywisty zysk, i dlatego twórcy marek, na których zarabiasz chcą mieć kawałek tego zysku.
Podobnie jeśli ktoś chce osadzić RPG w uniwersum Star Wars musiałby zapłacić za licencję Lucas Arts.

@Nazar
Próbuj gdzie się da, szanse na zdobycie stosownego zezwolenia dla nie komercyjne gry są bardzo wysokie. Firma jeszcze się ucieszy. No chyba, że ma buca w zarządzie.
Jeśli zdarzy się tak, że nie uzyskasz zgody, to możesz umieścić w grze auto wyglądające praktycznie tak jak to rzeczywiste. Nie możesz tylko używać marki - nazwy, logosa, itd. Dokładnie tak zrobione są wszelkie auta w Xpand Rally - żadne nie ma prawdziwej nazwy, a nie musisz zastanawiać się nawet chwili, żeby rozpoznać Mini czy Golfa.

@Vipa
Każde logo, we właściwym rozumieniu jako "graficzny znak towarowy", jest zastrzeżone. Możesz zrobić sobie kopię czyjegoś i zmienić jeden element - będzie już inne. Ale używając czyjegoś narażasz się na pozew. Nieprzemyślane użycie jakiegokolwiek znaku należącego do podmiotu prawnego może źle się skończyć. Jeśli nie ma potrzeby, po co ryzykować?
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: matmis w Sierpień 21, 2009, 10:07:21
1. Jakby ktoś chciał nakręcić film w uniwersum Star Wars, też musiałby mieć zgodę Lucas Arts.
2. W Star Wars, i w wielu innych filmach nie było małych fiatów.
Niby głupoty, ale zawsze pisanie takich głupot rzuca cień wątpliwości na resztę posta - czy jego autor kuma temat czy nie.
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: MadBonsai w Sierpień 21, 2009, 12:43:44
No biorąc pod uwagę popularność małych fiatów, to się nie dziwię, że w wielu filmach ich nie było. Odebrałem bardziej jako ironię ;)
Ogólnie filmy także unikają uwidaczniania marek - często słyszy się "srebrny sedan" w dialogu zamiast "srebrny ford".
Ciekawe czy producent Done in 60 seconds płacił licencję?  :P
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: Vipa w Sierpień 21, 2009, 14:06:27
@Vipa
Każde logo, we właściwym rozumieniu jako "graficzny znak towarowy", jest zastrzeżone. Możesz zrobić sobie kopię czyjegoś i zmienić jeden element - będzie już inne. Ale używając czyjegoś narażasz się na pozew. Nieprzemyślane użycie jakiegokolwiek znaku należącego do podmiotu prawnego może źle się skończyć. Jeśli nie ma potrzeby, po co ryzykować?

Stwórz napój Coka Cola z identyczną czcionką. Pozew murowany gdy już dojdziesz do jakichś pieniędzy.
Pamiętacie wojnę między "Specjal" a "Barkas"?
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: maras w Wrzesień 02, 2009, 11:41:23
miałem kiedyś ten sam dylemat czy mogę wykorzystać samochód do komercyjnego projektu no i doszedłem do wniosku że jeżeli tu http://www.3dexport.com/cat-cars-1.htm sprzedają ten car komercyjnie to mogę go wykorzystać.

A co do wspomnianego fiata  to też on jest i odpowiedź sama się nasuwa (model fiata 500) http://www.3dexport.com/img17931.search.htm
Jeżeli komercyjnie to lepiej nie używać nazwy (loga) FIAT ale już fiacior 126p czy kaszel, maluch to tak.
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: misioslaw w Wrzesień 02, 2009, 13:22:51
Każde logo, we właściwym rozumieniu jako "graficzny znak towarowy", jest zastrzeżone. Możesz zrobić sobie kopię czyjegoś i zmienić jeden element - będzie już inne. Ale używając czyjegoś narażasz się na pozew. Nieprzemyślane użycie jakiegokolwiek znaku należącego do podmiotu prawnego może źle się skończyć. Jeśli nie ma potrzeby, po co ryzykować?
Nie każde, żeby było zastrzeżone to trzeba sobie je zastrzec, a to kosztuje.
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: albireo w Wrzesień 02, 2009, 14:00:46
Każde logo, we właściwym rozumieniu jako "graficzny znak towarowy", jest zastrzeżone. Możesz zrobić sobie kopię czyjegoś i zmienić jeden element - będzie już inne. Ale używając czyjegoś narażasz się na pozew. Nieprzemyślane użycie jakiegokolwiek znaku należącego do podmiotu prawnego może źle się skończyć. Jeśli nie ma potrzeby, po co ryzykować?
Nie każde, żeby było zastrzeżone to trzeba sobie je zastrzec, a to kosztuje.

IIRC nie trzeba zastrzegać, zastrzeżenie ułatwia tylko sprawy przed sądem (ale nawet jakbyś miał zastrzeżone, to jak ktoś udowodni że używał takiego "znaku" przed tobą, to i tak wygra w sądzie).
Tytuł: Odp: Prawa autorskie
Wiadomość wysłana przez: MadBonsai w Wrzesień 02, 2009, 16:35:35
Zgadzam się z powyższym.
Aby stać się faktycznym właścicielem znaku, wystarczy umieścić go w dokumentacji produktu. I ten produkt wydać na rynek. Jeśli gra stworzona z użyciem tego znaku może w jakikolwiek sposób na tym skorzystać, to właściciel znaku powinien wyrazić na to zgodę.
Nie wiem po co ryzykować problemy prawne, jeśli nawet ścigałki klasy AAA radzą sobie bez licencji.