Warsztat.GD

Branża => Gry => Wątek zaczęty przez: cyberion w Styczeń 29, 2008, 05:16:57

Tytuł: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: cyberion w Styczeń 29, 2008, 05:16:57
Znalazłem ten http://gamecorner.pl/gamecorner/1,86013,4862253.html (http://gamecorner.pl/gamecorner/1,86013,4862253.html) artykuł i tak myślę czy oni mają rację w tym artykule czy nie ? Bo IMHO mają po części rację. Ale jest sporo "kultowych" gier :) i sporo niewypałów ;)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: dzemeuksis w Styczeń 29, 2008, 09:49:31
Ględzenie starego pryka. Moje pierwsze spotkanie z "komputerami" to była taka czarna konsola podłączana do telewizora, na której wszystkie gry miały 2 (sic!) kolory i zasadniczo to były kreski odbijające kwadrat, który miał imitować piłkę. Potem zaiwaniałem u kumpla na Timex'ie w Trap Door, Akanoid i inne. Wreszcie z pieniędzy m.in. komunijnych uzbierałem na C64 i siedziałem na nim jeszcze w pierwszej klasie liceum, a kontakty z PC to była magia Sensible Soccer, Cywilizacji i Piratów. Dlatego dawne czasy zawsze będę traktował z dużym sentymentem i tamte gry będą dla mnie zawsze czymś absolutnie doskonałym i wyjątkowym. Mimo to uważam, że ogólny poziom gier się nie zmienia. Tak jak kiedyś, tak i dziś powstają gry beznadziejne, słabe, średnie, dobre, bardzo dobre i rewolucyjne. Dziś gry są inne, bo zmienia się technologia i wymagania stawiane przed nimi. Czasem wychodzi to na dobre, a czasem nie. Ale proporcje pozostają te same. Jak się zastanowić, to szacuję, że na C64 miałem około 1000 gier - a z tego może 5 wybitnych, 50 dobrych, 200 takich sobie i koło 750 takiej rzadziochy, że szkoda słów! Oczywiście, że przywołując wspomnienia na myśl przychodzą te gry, przy których siedziałem 10h dziennie. Ale ile było takich, które dłużej się "wgrywały" niż poświęciłem im czasu? Prawda jest taka, że gniotów bez klimatu nigdy nie brakowało i nie zabraknie. Gier doskonałych, robionych z pasją też nie.

edit: W pierwszym zdaniu posta mówię oczywiście o Jonie Hare, a nie o sobie  :)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: deX(ter) w Styczeń 29, 2008, 18:17:47
@dzemeuksis: Racja. Jednak wyraźnie widać ostatnio trend brnięcia w grafikę (choćby nawet tu, na Warsztacie) - takiego przerostu formy nad treścią, a szkoda ;].
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Styczeń 29, 2008, 18:28:39
@dzemeuksis: Racja. Jednak wyraźnie widać ostatnio trend brnięcia w grafikę (choćby nawet tu, na Warsztacie) - takiego przerostu formy nad treścią, a szkoda ;].
Ostatnio? Zawsze tak było, chociaż w mniejszej skali - inaczej w Mario Bros skakalibyśmy kwadratem, a Arkanoidy były by prawie że nieodróżnialne od pierwszego Ponga. A jednak pixel art się rozwinął i wszystkie sentymentalne gierki są jak na swoje możliwości wypchane grafiką po brzegi. Później przyszła epoka kolorowych Amig i jeszcze więcej grafy, a zastanawiał się ktoś kiedyś ile grafiki musiano natworzyć do Settlersów, Turricana, czy Street Fightera? Potem przyszła epoka PC i gdy Carmack w końcu zrobił Wolfa to wszystko potoczyło się już z górki (Doom, DN3D, Quake 1, Unreal Quake 2, Quake 3, Doom 3 itd). Parcie na grafikę było zawsze, tylko sprzęt był gorszy. Gry po prostu muszą porządnie wyglądać zgodnie ze swoją epoką, bo inaczej nie sprzedadzą się w odpowiednim nakładzie.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: deX(ter) w Styczeń 29, 2008, 18:42:52
@Krzysiek K.: Prawda, że wolę grać w ładne gry, ale fabuła jest dla mnie bardzo ważna ;]. Jednak są ludzie (wielu moich znajomych?), których nie interesuje fabuła, tylko super-wypasione-w-pełni-obrotowe-super-realistyczne-fajnie-oteksturowane-zashaderowane-na-każdy-możliwy-sposób-3d. ;]
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Styczeń 29, 2008, 19:02:58
@Krzysiek K.: Prawda, że wolę grać w ładne gry, ale fabuła jest dla mnie bardzo ważna ;]. Jednak są ludzie (wielu moich znajomych?), których nie interesuje fabuła, tylko super-wypasione-w-pełni-obrotowe-super-realistyczne-fajnie-oteksturowane-zashaderowane-na-każdy-możliwy-sposób-3d. ;]
Podobnie jak z dziewczynami, jedni wolą mądre, inni piękne. ;)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: deX(ter) w Styczeń 29, 2008, 19:07:14
@Krzysiek K.: Prawda, że wolę grać w ładne gry, ale fabuła jest dla mnie bardzo ważna ;]. Jednak są ludzie (wielu moich znajomych?), których nie interesuje fabuła, tylko super-wypasione-w-pełni-obrotowe-super-realistyczne-fajnie-oteksturowane-zashaderowane-na-każdy-możliwy-sposób-3d. ;]
Podobnie jak z dziewczynami, jedni wolą mądre, inni piękne. ;)

Cóż.. fakt ;]. Niewiele jest tych pięknych i mądrych jednocześnie ;]. Jednak są - nawiązując do gier, takie stają się wieloletnimi hitami (Diablo, Starcraft, Warcraft, Baldur's Gate, etc.) ;].
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Demon w Styczeń 29, 2008, 21:41:08
Ja już od dawna jestem zdania że w grach nie ma już tego czegoś. Coraz lepsza grafika i fizyka, mnóstwo efektów i wodotrysków, i po co mi to skoro w tej grze nie ma grywalności. Ja osobiście za naprawdę dobre gry uważam tylko ich mały odsetek. Próbowałem grać w mnóstwo nowych gier i każdą z nich odstawiałem po max pół godziny. Niektórzy próbują mi wmówić że zawsze pierwsze wrażenie jest najlepsze, a kiedy bierze się następną część tej samej gry to ona już tak nie bawi - bzdura, najlepszy przykład - Diablo i Diablo 2, obie gry zeżarły mi mnóstwo czasu i świetnie się przy nich bawiłem. Oczywiście nie każdy gatunek gier mi podchodzi, ale z tych gatunków które lubię tylko jakiś promil daje mi prawdziwą radość z gry.

P.S. Nie skreślam oczywiście wszystkich nowych gier - Tomb Raider Anniversary jest świetny, mimo iż AI przeciwników dąży do zera.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: shyha w Styczeń 29, 2008, 21:43:35
Diablo II to sieczka dla mutantów jakichś :P.

Popatrz inaczej, taki Call of Duty, gra do przejść na standardowym (Normal czy jak mu tam) w 3-4h ale jak kurna zaczniejsz grać po sieci.... :)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: cyberion w Styczeń 29, 2008, 21:52:19
Diablo II to sieczka dla mutantów jakichś :P.

Popatrz inaczej, taki Call of Duty, gra do przejść na standardowym (Normal czy jak mu tam) w 3-4h ale jak kurna zaczniejsz grać po sieci.... :)
O Quake 3 Arena nie wspomnę  :) Pamiętacie Max Payne'a liniowa gra - jak dla mnie na jedno przejście i to by było na tyle... Jakoś wolę Fallout Tactics i Quake 3 Arena, seria kolejnych need for speedów mi się znudziła...
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Demon w Styczeń 29, 2008, 21:54:33
shyha - Diablo 2 jest idealnie wyważone, to że jest sieczka to normalne, w tej grze tak ma być! Siłą zarówno Diablo 1 jak i Diablo 2 są przedmioty, których jest po prostu mnóstwo. Przypuszczam że przeniesienie Diablo 3 w 3 wymiar (nieoficjalne informacje) spowoduje więcej złego niż dobrego dla tej gry, ale jak będzie naprawdę - czas pokaże.
A co do grania po sieci to Quake3 chyba nigdy mi się nie znudzi, no chyba że bym cały czas grał z 1 i tą samą osobą.

P.S. Jeszcze przypomniała mi się pewna platformówka którą robiono chyba 5 lat, ale jak już zrobili to wyszła prawdziwa perełka - mowa o Heart Of Darkness.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: MDW w Styczeń 30, 2008, 11:01:03
Parcie na grafikę było zawsze, tylko sprzęt był gorszy. Gry po prostu muszą porządnie wyglądać zgodnie ze swoją epoką, bo inaczej nie sprzedadzą się w odpowiednim nakładzie.

Racja. Niech ten marudzący Jon Hare powie dlaczego wtedy gdy robili Cannon Fodder nie zrobili w tej grze grafiki jak na ZX Spectrum? Bo chcieli żeby gra wyglądała sensownie i wykorzystywała możliwości Amigi 500. Po prostu wykorzystywali możliwości graficzne i dźwiękowe ówczesnego sprzęt. Czyli... parli na grafikę też. :) Hare po prostu marudzi. Czy on twierdzi, że na XBox360 dzisiaj powinno się robić jakieś grywalne 2D strzelanki typu Cannon Fodder? Przecież to śmieszne. Poza tym nie rozumiem w jaki sposób dobra grafika i animacja mają przeszkadzać grywalności. Jak gra jest nudna to nie można zwalać tego na dobrą grafikę tylko cienkich projektantów. :)

A tak poza tym to uważam, że Hare po prostu chce zareklamować swoje odgrzewane kotlety na XBoxLiveArcade. :) To co robi to dopiero jest brak nowatorskiego pomysłu! W Sensible Soccer mogę sobie pograć od dawna na Amidze 500, emulatorze Amigi na PSP, PC, Pegasosie, nowej Amidze, Macintoshu, Linuxie. SensibleSoccer na XBox360 - też mi rewelacyjny i nowatorski pomysł. :) Akurat uważam, że XBLA jest przesycone odgrzewanymi kotletami w które już dawno można wygodnie zagrać legalnie i za darmo na różnych platformach.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: borys94 w Luty 01, 2008, 00:57:42
Zgodzę się... gry są coraz bardziej realistyczne, co nie znaczy, że bardziej grywalne. Pamiętam, jak w zeszłym roku z ciekawości postanowiłem zagrać w Fallout. Naprawdę, w tak dobrego RPG od dawna nie grałem. Ta gra miała niesamowity klimat. Co do grafiki, to jak na 2007 rok można ją było uznać za archaiczną :). A jednak ta gra potrafiła wciągnąć, grało się w nią super i miała ciekawą fabułę.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Luty 01, 2008, 01:49:17
Zgodzę się... gry są coraz bardziej realistyczne, co nie znaczy, że bardziej grywalne. Pamiętam, jak w zeszłym roku z ciekawości postanowiłem zagrać w Fallout. Naprawdę, w tak dobrego RPG od dawna nie grałem. Ta gra miała niesamowity klimat. Co do grafiki, to jak na 2007 rok można ją było uznać za archaiczną :). A jednak ta gra potrafiła wciągnąć, grało się w nią super i miała ciekawą fabułę.

Ale gdybyś tą grę zobaczył w 1985 to byś powiedział że tak wypasionej grafiki to w życiu nie widziałeś :)

Ja bym nie łączył "spadku fajności gier" ze "wzrostem wypaśności grafiki". Wystarczy spojrzeć na mega crapiaście wyglądające gry zrobione na postawie jakiegoś filmu, które biją ilością sprzedanych sztuk, inne lepiej wyglądające gry.

Moim zdaniem spadek fajności gier, wiąże się z tym kto je robi i w jakiej ilości. Kiedyś robiła je garstka zapaleńców którzy mieli jakiś tam pomysł. I dlatego te gry wyglądały kiepsko (bo sprzęt często umożliwiał dużo więcej). Dzisiaj robienie gier to masowy biznes. Gry się robi jak najszybciej i jak najwięcej i nie po to że ktoś ma pomysł tylko po to żeby na tym zarobić. A gry się robi takie jakie się sprzedają czyli na podstawie filmu, na podstawie jakiegoś brandu, itd. Grafika jest co raz lepsza tylko "przy okazji". Więcej kasy, lepsza grafika, tutaj jest akurat proste przełożenie.

Xbox Live i Wii Ware mają poprawić fajność gier ? Marzenie starego pryka :) To tak jakby twierdzić, że genialne pomysły na grę przez 20 lat leżały w szufladach i czekały na objawienie jakim jest Xbox Live. To taka sama sytuacja jak z PSP. Niby to małe, niby proste, ale żeby zrobić na to dobrą grę trzeba poświęcić taki sam budżet i taką samą ilość czasu jak na grę na innej "większej" platformie.


Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: puch w Luty 01, 2008, 02:44:49
Gdyby developerzy posiedzieli nad opracowaniem samej gry tyle czasu ile poświęcają na zrobie super wypasionej grafiki - gry, które dziś dostajemy byłby zupełnie inne. Lepsze.

Amigi, Atari, Commodore64, Pegazusy - wszystkie były ograniczone sprzętowo - do nich nie wychodziły co roku nowe szybsze procesory, mocniejsze karty graficzne itp. Grafika była jedna - dzieki temu miej uwagi poświęcało sie samej oprawie, a więcej samemu pomysłowi itp. Stąd takie fajne gry które do dziś maja mnóstwo fanów.

I od dawna uważam, że gry konsolowe w ogromnej większosci bija na głowe gry na pc. NIe chodzi mi o grafike tylko o same gry. Moze własnie dlatego, że developerzy gier na konsole są ograniczeni sprzętowo do czasu pojawienia się nowej konsoli(3-4 lata)? Dzięki czemu mogą wymysleć sensowną gre, a nie tylko sensowną grafike - jak w przypadku gier na pc - gdzie sprzęt zmienia sie kilka razy w roku.

Dzisiaj rynek zapierd... jak dziki osioł. Co roku szybsze kart, szybsze procki - developerzy kombinują nad grafiką. Dają im sprzęt - to go wykorzystują. Szkoda tylko, że czasem 4 lata tworzenia gry idzie na zrobienie samej grafiki a na reszte gry -  0,5 roku. Później wychodzą takie gnioty i odgrzewane kotlety, bo nie było czasu.

Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Luty 01, 2008, 05:07:15
Cytuj
Gdyby developerzy posiedzieli nad opracowaniem samej gry tyle czasu ile poświęcają na zrobie super wypasionej grafiki - gry, które dziś dostajemy byłby zupełnie inne. Lepsze.
Były by gorsze, bo by miały gorszą grafikę. ;)

Cytuj
Amigi, Atari, Commodore64, Pegazusy - wszystkie były ograniczone sprzętowo - do nich nie wychodziły co roku nowe szybsze procesory, mocniejsze karty graficzne itp. Grafika była jedna - dzieki temu miej uwagi poświęcało sie samej oprawie, a więcej samemu pomysłowi itp. Stąd takie fajne gry które do dziś maja mnóstwo fanów.
To tylko był efekt nowości. Jak wypuścili Super Mario Bros'a to wszyscy się zagrywali, bo czegoś takiego jeszcze nie było. Teraz masz masę platformówek o znacznie lepszej grafice i grywalności niz Mario, ale nie stają się one kultowe bo nie ma tego efektu nowości.

Cytuj
Dzisiaj rynek zapierd... jak dziki osioł. Co roku szybsze kart, szybsze procki - developerzy kombinują nad grafiką. Dają im sprzęt - to go wykorzystują. Szkoda tylko, że czasem 4 lata tworzenia gry idzie na zrobienie samej grafiki a na reszte gry -  0,5 roku. Później wychodzą takie gnioty i odgrzewane kotlety, bo nie było czasu.
To graj we freewary, sharewary, casuale i tym podobne. Na tych rynkach w końcu nie liczy się głównie grafika, ale pomysł i grywalność. :)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: lukaszsa w Luty 01, 2008, 14:22:52
Gry stały się towarem na sprzedaż jak muzyka/film/książka można na nich zarobić. Odbiorcami stali się zwykli ludzie a nie gracze zapaleńcy jak kiedyś. Jeżeli w gry grają wszyscy to jest z nimi tak jak np. z kinem. Ktoś  chce obejrzeć film prosty/łatwy/odmużdżjący bo taki lubi/taki do niego dociera/bo chce odpocząć od myślenia, to taki ogląda i z grami jest tak samo. Jak ktoś lubi proste gry bez wyszukanej fabuły odstresowujące to gra W Painkillera jak ktoś w trakcie gry chce pograć i jeszcze trochę zastanowić się nad problemami tego świata:) to gra W Deus Ex. Po prostu gry są dla każdego.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Shelim w Luty 01, 2008, 15:32:48
Cóż, ja też zauważyłem ten dziwny trend. Wielu moich kolegów i koleżanek patrzy na Obliviona, Assasin Creed, Crysisa: "patrz, jaka grafika, jaki bloom, jakie cuda!". A ja odpowiadam: "No i co z tego? Za pięć lat będziemy się śmiali z tak prymitywnych rozwiązań." Takie stawianie sprawy develeopingu to jest populizm, robienie dla mas, a nie sztuka. Uważam się za artystę jako programista, nie za rzemieślnika. Chcę tworzyć coś, co może zachwycić, porwać nie dlatego, że ładnie wygląda, ale dlatego, że przekazuje jakąś treść (nie chodzi mi, bynajmniej, o moralizatorstwo, od tego jest wychowanie). Że nie jest amerykańskim efekciarstwem. Tak, USA podyktowała warunki w branży i ciężko stworzyć coś ponad to. Ale nie oznacza to, że jest to niewykonalne.
Osobiście jestem ogromnym zwolennikiem klimatu w produkcjach (nie tylko grach). Ale nie klimatu pt. "wyciszmy na chwilę dźwięk w głośnikach i zaraz wyskoczy potwór!", tylko bardziej nastroju, budowania takiego świata, w który można uwierzyć. I jest bardzo niewiele gier które spełniają moje wymagania (amatorskie Forgotten Majesty, Drakojan Skies, komercyjne Freespace2, gry Blizzardu)... ale nie tylko gier. Bo w filmach jest podobnie, takie które naprawdę mi przypadły do gustu znalazłem tylko trzy: Labirynt Fauna, Braterstwo Wilków i Innocent Blood. Czytając książki fantasy odczuwam podobny niedosyt: autorzy stawiają na emanowanie seksem i brutalnością, bo to się zawsze sprzeda. A gdzie nastrój? Ewa Białołęcka napisała "Tkacza Iluzji", książkę piękną. Ale potem napisała dwie kolejne, sequele, które były już "tylko" książkami przygodowymi. I oczywiście, sprzedały się lepiej. Musimy więc wybrać, czy jesteśmy artystami i tworzymy dla ludzi wrażliwych, czy tylko robotnikami dla chleba. Aby nie kończyć posta pesymistycznie, dodam jeszcze jedno. Są ludzie, którym udało się połączyć jedno i drugie. Napisali powieść trafiającą do mas, jednocześnie mającą niesamowity klimat. I takich ludzi najbardziej szanuję ;) Podam jako przykład Elizabeth Haydon i cykl "Symfonia Wieków". Ale, do licha, ile można czekać na tłumaczenie kolejnej części? ;)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: lukaszsa w Luty 01, 2008, 16:11:10
Ale to rzecz gustu. A o gustach się nie rozmawia. Niektórzy szukają gier poruszających emocje i umysł inni tylko pozwalających odpocząć. To tak jakby mówić że ktoś kto słucha Disco polo a nie klasyków rocka jest gorszy albo słucha gorszej muzyki. Po prostu do niego nie dociera klasyczny Rock tylko Disko Polo i po co ma się męczyć słuchają Rocka. Przecież każda forma rozrywki jest po to aby bawić(i uczyć ale nie wszyscy chcą się uczyć bawiąc) problem poziomu gier to bzdura jak w każdej innej dziedzinie. Musimy zrozumieć że gry są tworzone dla wszystkich chcących grać. Gry/muzyka/literatura to sposób na zarobienie nie oszukujmy się. Jeżeli ktoś szuka czegoś lepszego(w jego mniemaniu(GUST!) ) to znajdzie może nie tak łatwo jak komercyjne produkcje ale jednak. Po coś powstaje kino niezależne/gry niezależne(albo ambitniejsze produkcje komercyjne) i tak dalej.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Demon w Luty 01, 2008, 16:24:54
Korialtrash masz podobne rozumowanie do mojego i zgadzam się z twoją wypowiedzią.
Przypomniała mi się jeszcze jedna pozycja - Soul Reaver. Bardzo dobrze dobrano głos starszego Boga, który świetnie buduje klimat gry, a i fabuła jest dosyć ciekawa i zawiła.

A jeśli chodzi o wypowiedź lukaszsa to się z nią nie zgadzam, tu nie chodzi o gusta, tylko o to że komercjalizacja zrobiła ludziom papkę z mózgu, nowe pokolenia nie miały okazji grać w starsze pozycje i nie wiedzą nawet co ich ominęło, więc niejako są zmuszone grać w to co jest dostępne. Wyobraź sobie że rodzisz się w momencie gdzie znany jest tylko 1 gatunek muzyki, więc takiej słuchasz, ale czy to znaczy że taki masz gust? Gusta się buduje, a nie z nimi rodzi.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: lukaszsa w Luty 01, 2008, 16:42:58
Okej rozumiem o co ci chodzi. I przekonałeś mnie! Rzeczywiście media wciskają nam kit. W sumie słusznie mówisz że gust się buduje. I jeśli ktoś nie ma pola wyboru to trudno tu rozmawiać o różnorodności i budowaniu gustu. Bo jakby nie wciskano młodszym pokoleniom kitu, to mogły by się zastanowić nad tym co jest warte ich uwagi, a wtedy rzeczywiście zaczęło by powstawać więcej "lepszych" gier. Ale nadal by powstawały produkcje dostosowane do różnych odbiorców więc w tym mniej ambitne ale jak i bardziej. Reasumując jakby developerzy wzięli się i zaczęli tworzyć leprze produkcje to gry przestały być oskarżane o całe zło tego świata a nawet mogły by zmieniać świat (w końcu to świetne medium)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: puch w Luty 01, 2008, 16:47:49
Cytuj
Gdyby developerzy posiedzieli nad opracowaniem samej gry tyle czasu ile poświęcają na zrobie super wypasionej grafiki - gry, które dziś dostajemy byłby zupełnie inne. Lepsze.
Były by gorsze, bo by miały gorszą grafikę.

Były by lepsze - grafika by była ta sama a frajda z grania lepsza.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: really w Luty 01, 2008, 17:20:41
Chodzi raczej o to, zeby nie starac sie poprawiac grafiki kosztem innych elementow. Far Cry zabijal grafika, ale jednoczesnie mial dopracowane AI, niezly dzwiek i swietny klimat. Wiec jak widac mozna.

nowe pokolenia nie miały okazji grać w starsze pozycje i nie wiedzą nawet co ich ominęło, więc niejako są zmuszone grać w to co jest dostępne
Co im przeszkadza w nadrobieniu zaleglosci? Jasne, ze np. pierwsze Monkey Island jest bardzo trudno zdobyc legalnie, ale gry z konca ubieglego wieku mozna kupic bez problemu.

Cytuj
Niektórzy szukają gier poruszających emocje i umysł inni tylko pozwalających odpocząć
Ja szukam gier spelniajacych oba warunki. Uwielbiam Planescape: Torment (wlasnie przechodze ponownie), ale jedna z lepszych gier, w jakie gralem byl wspomniany Painkiller - moze jestem troche chory, ale przybijanie wrogow kolkami do sciany sprawialo mi wielka satysfakcje.

Caly czas wychodza dobre i bardzo dobre gry. Kazdy moze znalezc cos dla siebie. Albo Wiedzmin albo Gears of War, albo nowy dodatek do Simsow albo Bioshock itd.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: hacer w Luty 01, 2008, 19:01:20
Cytuj
Amigi, Atari, Commodore64, Pegazusy - wszystkie były ograniczone sprzętowo - do nich nie wychodziły co roku nowe szybsze procesory, mocniejsze karty graficzne itp. Grafika była jedna - dzieki temu miej uwagi poświęcało sie samej oprawie, a więcej samemu pomysłowi itp. Stąd takie fajne gry które do dziś maja mnóstwo fanów.

A propo tego postępu to wg mnie wcale nie służy dobremu pisaniu gier. Developerz karmieni setkami gigabajtow przestrzeni dyskowej, gigabajtami pamieci, Gigahercami i innymi core-ami zwracaja mniejszą uwagę na optymalizację kodu. W efekcie dostajemy Stranglehold którego wymagania gniotą całkiem niezłe sprzęty ale nie idzie to w parze z efekty- i efektownością.

Kiedyś gry były lepsze. I to wcale nie tak dawno[sic!] :P. Ktoś z was pamięta UT, Sacrifice, Thief, System Shock 2 ?:P
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Luty 01, 2008, 19:13:11
Cytuj
Uważam się za artystę jako programista, nie za rzemieślnika.
Też się za takowego uważam i dlatego chcę robić gry z jak najładniejszą grafiką. :)

Cytuj
Developerz karmieni setkami gigabajtow przestrzeni dyskowej, gigabajtami pamieci, Gigahercami i innymi core-ami zwracaja mniejszą uwagę na optymalizację kodu.
Tak, tylko że zamiast ślęczenia nad optymalizacją zajmują się wtedy bardziej konstruktywnymi rzeczami. :)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: deX(ter) w Luty 01, 2008, 19:57:54
Cytuj
Tak, tylko że zamiast ślęczenia nad optymalizacją zajmują się wtedy bardziej konstruktywnymi rzeczami

I tu się z Tobą kompletnie nie zgodzę ;]. Otóż IMO w hierarchii priorytetów przy tworzeniu gier, optymalizacja powinna być na takim poziomie jak grafika (kawałek niżej niż fabuła i klimat ;]). Dlaczego? Nawet jeśli większość komputerów w tej chwili obsłuży nowości (pomijając przypadki, jak np. wyżej wspomniany Stranglehold, które chyba jest dedykowane dla komputerów w NASA, czy dużych serwerów ;]), to jednak ostatnio ludzie zaczęli reagować mniej więcej tak:

Cytuj
- Chłopie, ale gierkę znalazłem..
- Co, fajna jakaś?
- Noo.. tam grafa fazerska, ale jakie wymagania ma!
- Hehe.. I co? Będziesz pykał w nią?
- No. Jak ma takie wymagania, to musi być zajebista... <A wcale nie jest ;]>
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: lukaszsa w Luty 01, 2008, 20:50:09
Panowie zamiast dywagować co jest źle a co dobrze i co mogło by być lepiej, wieźmy się i zróbmy kilka produkcji które poziom gier podniosą. A że łatwo powiedzieć trudniej zrobić to do roboty ;D
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Luty 01, 2008, 21:54:56
Cytuj
I tu się z Tobą kompletnie nie zgodzę ;]. Otóż IMO w hierarchii priorytetów przy tworzeniu gier, optymalizacja powinna być na takim poziomie jak grafika (kawałek niżej niż fabuła i klimat ;]). Dlaczego? Nawet jeśli większość komputerów w tej chwili obsłuży nowości (pomijając przypadki, jak np. wyżej wspomniany Stranglehold, które chyba jest dedykowane dla komputerów w NASA, czy dużych serwerów ;]), to jednak ostatnio ludzie zaczęli reagować mniej więcej tak:

(...)
Albo czegoś nie rozumiem, albo nie myślisz prawami rynku. Po co developerzy mieli by inwestować czas w optymalizację czegokolwiek (ponad niezbędne minimum, żeby w to dało się w ogóle grać), skoro przez to obniżą wymagania, co spowoduje zmniejszenie "fajności" i "bajeranckości" całej gry. W takim układzie lepiej zrezygnować z co bardziej wymagających optymalizacji, przez co i mamy oszczędności w produkcji i gracze się bardziej cieszą. :)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: deX(ter) w Luty 01, 2008, 23:27:54
@Krzysiek K.: Heh... Użyłem określenia "lepiej" w stosunku do odbiorcy, nie programisty - faktycznie, marketing jest brutalny ;p.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Luty 01, 2008, 23:38:04
Po co developerzy mieli by inwestować czas w optymalizację czegokolwiek

Spróbuj zrobić grę podobną do NFS albo CoD albo GTA bez optymalizacji. Programiści (i oczywiście graficy też ;) ) często stają na głowie, żeby gry wyglądały tak jak wyglądają teraz. Spróbuj zrobić własne God of War na PS2, poświęcając tylko "minimum" na optymalizację.

Tak, tylko że zamiast ślęczenia nad optymalizacją zajmują się wtedy bardziej konstruktywnymi rzeczami. :)

To znaczy jakimi ? :) Graniem w ping ponga ? O ile mi wiadomo, nad "miodnością" gry, jej grywalnością i "wypaśnością" pracują designerzy. To czy gra będzie ciekawa zależy od nich i to oni poświęcają cały czas na to, nie programiści. Programiści są od optymalizacji, no i ewentualnie od dopingowania designerom :)

Jeśli ktoś by się pokusił o podliczenie fajnych dzisiejszych gier, to wyjdzie mu liczba porównywalna z tymi z czasów Amigi/Atari itd. Jedyna różnica jest taka, że kiedyś to było 30% gier, a dzisiaj to jest 1%.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Luty 01, 2008, 23:44:41
Cytuj
Użyłem określenia "lepiej" w stosunku do odbiorcy, nie programisty
Też się nie zgodzę. Skoro gracze się cieszą, że gry mają wysokie wymagania, to po co im tę radość zabierać? :)

Cytuj
Spróbuj zrobić własne God of War na PS2, poświęcając tylko "minimum" na optymalizację.
Dla ścisłości, moja definicja "minimum", jeżeli chodzi o optymalizację to "dokładnie tyle, żeby w grę w ogóle dało się grać". To, że na niektórych platformach te minimum to wciąż nawał roboty to inna kwestia.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: dzemeuksis w Luty 01, 2008, 23:54:59
Jeśli ktoś by się pokusił o podliczenie fajnych dzisiejszych gier, to wyjdzie mu liczba porównywalna z tymi z czasów Amigi/Atari itd. Jedyna różnica jest taka, że kiedyś to było 30% gier, a dzisiaj to jest 1%.
Zdaje mi się, że przesadziłeś w obu szacunkach. Gdzieś tam wyżej wynika z moich przemyśleń, że tych "fajnych" było kiedyś jednak mniej niż 30%. Nie zgadzam się również, że dzisiaj ledwie jedna na sto gier jest "fajna". Oczywiście kluczem jest tutaj zdefiniowanie pojęcia "fajna", ale cokolwiek by pod tym rozumieć, to chyba jednak nie będzie aż takiej różnicy.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: deX(ter) w Luty 01, 2008, 23:56:45
@Krzysiek K.: ... a inni narzekają, że sobie nie mogą pograć ;]. A przecież dla wydawcy zależy na jak __największym__ odbiorze produktu ;].
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Luty 02, 2008, 00:03:39
@Krzysiek K.: ... a inni narzekają, że sobie nie mogą pograć ;]. A przecież dla wydawcy zależy na jak __największym__ odbiorze produktu ;].
No, tutaj trzeba odpowiednio to skompensować. Jak gra ma za duże wymagania, to mamy mało klientów, a jak za małe, to powiedzą że nie jest nextgen. Ekonomista tutaj pewnie by oszacował, wyznaczył przybliżoną krzywą sprzedaży i znalazł maksimum. :)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Luty 02, 2008, 00:12:02
Moze ja wtrace swoje trzy grosze...

Juz od jakiegos czasu wlasnie zauwazam taki trend - ja takze w nowe gry gram po godzine, poltora, najpierw jest zachwyt zarabista grafika, a pozniej konkluzja - "ale to juz bylo..." I po raz kolejny zaluje ze sie skusilem...

I zastanawiam sie - dlaczego tak jest do cholery ? Czy ja jestem starszy ? Czy to, ze zajmuje sie programowaniem powoduje ze zamiast szukac radosci z gry zastanawiam sie "jak to dziala" ? Czy, w koncu - to gry sa po prostu gorsze.

I doszedlem ze jest pare powodow - po pierwsze komercja. Obecnie komputery sa zdecydowanie bardziej dostepne i o wiele prostsze w obsludze niz to bylo 20 lat temu, przez co wymagania odbiorcy gry staja sie coraz mniejsze i coraz bardziej "popowe". Po drugie - czas - ilosc genialnych pomyslow powoli sie wyczerpuje, i to jest najwieksza bolaczka, teraz nie oplaca sie praktycznie inwestowac w cos nowego, wszyscy leca na starych sprawdzonych wzorcach powstalych kilkanascie lat temu.... Jak tak sie zastanaowic, ostatnia naprawde rewolucyjna gra w branzy rozrywkowej bylo... The Sims - tak wiele osob gardzi ta gra, ale ja uwazam ze byla to gra przelomowa, ostatnia taka na swiecie...

A tak w ogole: Juz sam fakt tego ze zaczyna sie dyskusja na ten temat, swiadczy ze cos jest nie tak !

***

Ostatnio zauwazylem pewien dziwny fakt: PSP u mnie na roku jest dosc popularne, a na 6 konsolek w mojej grupie, najpopularniejsza gierka jest... Emulator NES'a ( Pegasusa ) Przypadek ?
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: dzemeuksis w Luty 02, 2008, 01:32:38
Juz od jakiegos czasu wlasnie zauwazam taki trend - ja takze w nowe gry gram po godzine, poltora, najpierw jest zachwyt zarabista grafika, a pozniej konkluzja - "ale to juz bylo..." I po raz kolejny zaluje ze sie skusilem...

I zastanawiam sie - dlaczego tak jest do cholery ? Czy ja jestem starszy ?
Dokładnie tak. Jak się zastanowisz, to znajdziesz wiele innych rzeczy (oprócz gier komputerowych), które dzisiaj Cię tak nie wciągają jak kiedyś, pomimo że wcale nie stały się gorsze (a często nawet lepsze). Człowiek zmienia się z wiekiem - inne priorytety, inne poczucie humoru, itd.

Po drugie - czas - ilosc genialnych pomyslow powoli sie wyczerpuje,
A ja właśnie ostatnio odniosłem wrażenie, że czego jak czego, ale pomysłów to człowiekowi nigdy nie zabraknie. Ot chociażby takie Okami, czy Echochrome (http://gry.onet.pl/3895,1466241,,Echochrome,zapowiedz.html). W razie czego nawet stare motywy można bardzo twórczo przetworzyć (Aquaria (http://gry.onet.pl/3064,3064,,Aquaria,recenzja.html)).

Jak tak sie zastanaowic, ostatnia naprawde rewolucyjna gra w branzy rozrywkowej bylo... The Sims - tak wiele osob gardzi ta gra, ale ja uwazam ze byla to gra przelomowa, ostatnia taka na swiecie...
To bardzo subiektywny punkt widzenia. Poza tym Spore nadchodzi ;)

A tak w ogole: Juz sam fakt tego ze zaczyna sie dyskusja na ten temat, swiadczy ze cos jest nie tak !
Taaa, coś jest nie tak. Pytanie: z czym? Z grami, czy może raczej z wrodzoną człowiekowi tendencją do idealizacji minionego czasu.

Ostatnio zauwazylem pewien dziwny fakt: PSP u mnie na roku jest dosc popularne, a na 6 konsolek w mojej grupie, najpopularniejsza gierka jest... Emulator NES'a ( Pegasusa ) Przypadek ?
Przypadek nie. Ale wytłumaczeń może być wiele. Ja przykładowo pocinałem ostatnio w Baldura i Syberię. Ale nie dlatego, żebym uważał, że nie ma dzisiaj równie dobrych gier, albo nawet lepszych. Po prostu jakoś tak lubię, gdy lokacja wczytuje mi się w 3 sekundy, a nie 3 minuty :)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: hacer w Luty 02, 2008, 03:33:17
Cytuj
Dla ścisłości, moja definicja "minimum", jeżeli chodzi o optymalizację to "dokładnie tyle, żeby w grę w ogóle dało się grać". To, że na niektórych platformach te minimum to wciąż nawał roboty to inna kwestia.

Ja sam pracuje w firmie nie zwiazaną z gamedevem i u mnie stawia się na optymalizację. I wg mnie oplaca się przeciagnac trochę premierę kosztem zoptymalizowania kodu. Co z tego jeśli dostanę sliczny obrazek który tylko obejrzę na Youtube albo w gazecie bo mi nie wydoli komp. Można duzo wiecej zarobić na ładnym i wydajnym kodzie niż tylko na ładnym.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Demon w Luty 02, 2008, 08:08:58
Juz od jakiegos czasu wlasnie zauwazam taki trend - ja takze w nowe gry gram po godzine, poltora, najpierw jest zachwyt zarabista grafika, a pozniej konkluzja - "ale to juz bylo..." I po raz kolejny zaluje ze sie skusilem...

I zastanawiam sie - dlaczego tak jest do cholery ? Czy ja jestem starszy ?
Dokładnie tak. Jak się zastanowisz, to znajdziesz wiele innych rzeczy (oprócz gier komputerowych), które dzisiaj Cię tak nie wciągają jak kiedyś, pomimo że wcale nie stały się gorsze (a często nawet lepsze). Człowiek zmienia się z wiekiem - inne priorytety, inne poczucie humoru, itd.

Bzdura, jakoś Quake3, Diablo 2, FF7, Tomb Raider i pewnie parę innych gier nadal sprawiają mi przyjemność z grania w nie, natomiast takiego Crysis'a zobaczyłem, pograłem, odstawiłem, zapomniałem.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: dzemeuksis w Luty 02, 2008, 12:14:06
Bzdura, jakoś Quake3, Diablo 2, FF7, Tomb Raider i pewnie parę innych gier nadal sprawiają mi przyjemność z grania w nie,
No ale czego to dowodzi? Mi też sprawia przyjemność granie w stare dobre gry. Podobnie sprawia mi przyjemność granie w nowe dobre gry (pomijając kwestię prędkości działania, z powodu której częściej sięgam po starsze tytuły).

natomiast takiego Crysis'a zobaczyłem, pograłem, odstawiłem, zapomniałem.
Po raz kolejny pytam czego to dowodzi? Sięgnąłeś po rozreklamowany "hicior", uznałeś, że jest kiepski i dlatego nowe gry są be? A ile świetnych nowych gier przegapiłeś? - np. z tego powodu, że nie były reklamowane jako super-mega-hity, bo twórcy albo nie mieli budżetu na taką kampanię, albo nie mieli presji na to żeby w ich grę grał każdy w przedziale wiekowym od lat 7 do 77. Zapytam inaczej: w ile nowych gier grałeś powiedzmy w ciągu minionego roku? 5, 10? To jaka jest szansa, że trafiłeś na coś wybitnego? Pamiętam, że jak kiedyś od kumpla pożyczałem kasety z grami (na C64), to czasem można było przez trzy dni wgrywać i testować po kolei 100 gier z kilku kaset i nie trafić żadnej dobrej (przy dużym szczęściu trafiła się 1, 2).

Moim zdaniem za tym, że nowe gry wydają się gorsze od starych stoi kilka przyczyn. Ale jedną z najbardziej istotnych jest komfort gry wynikający z prędkości działania. Powiedzcie sami, czy lubicie oglądać filmy na tvn-ie lub polsacie? Czy w ogóle oglądacie na tych stacjach? Bo ja nie. Nawet jak mam czasem ochotę, bo puszczają film który lubię lub bardzo chciałbym obejrzeć, to przy pierwszej przerwie reklamowej wymiękam i odpuszczam. Może to dlatego, że jestem cholerykiem, ale jeśli coś ma mnie nie znużyć, to musi dostarczać mi satysfakcjonujących bodźców niemal bez przerwy. Reklamy takich bodźców mi nie dostarczają. Plansza "Loading..." widoczna przez 3 minuty co minutę (w porywach do pięciu) również.

Druga sprawa to kwestia marketingowa. Otóż wiele dobrych, znakomitych gier, pozostaje w cieniu tytułów kierowanych do masowego odbiorcy. Najczęściej słyszymy (i w konsekwencji często sięgamy) po tytuły, które zostały wykreowane na hity, choć wcale na to nie zasługują. A wiele innych niezasłużenie pozostaje niezauważonych.

Takie jest moje zdanie. I chętnie bym przeprowadził małe badanie, czy przypadkiem nie występuje częsta korelacja pomiędzy posiadaniem przestarzałego kompa, a psioczeniem na nowe gry ;) W każdym razie w moim przypadku taka zależność nie występuje.

edit: Już wiem, Demonie, o co Ci chodziło z tą "bzdurą". Tyle że ja to mówiłem do vashpana w kontekście jego wypowiedzi, a nie jako ogólnik.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Luty 02, 2008, 12:26:45
Ja mysle, ze glowna przyczyna, o czym juz pisalem ,jest wzrost popularnosci komputerow... Obecnie panuja dzieci neo, ktore podniecaja sie wlasnie wyrabista grafa a nie zwracaja uwagi na inne aspekty... A ze wlasnie te dzieci neo stanowia obecnie trzon rynku, gry staja sie plytsze, bo nie musza byc glebsze.

Nie twierdze jednak ze to wina grafiki, podzielam poglad tych ktorzy mowili o tym, ze grafika jest taka, na jaka pozwala sprzet. W owych czasach Amigi np. gry rowniez dazyly do coraz lepszej grafiki przeciez...

Sa oczywiscie wyjatki, z miare nowych gier, naprawde gralem dluzej w: Half-Life 2, Tomb Raider: Anniversary ( ta ostatnia gra tez o czyms swiadczy: nie byla niczym nowym a jedynie starym dobrym tomb raiderem w nowych szatach. Wlasnie nie o grafike chodzi )


Sam mam kompa juz sredniej klasy, ale we wszystkie nowe gierki razem z Crysisem czy Gears of War moge smialo pociskac, ale jednak te gierki nie wciagnely mnie. Owszem cieszylem oko szczegolowoscia Crysisa, ale po przejsciu dema zapomnialem o niej....

A sam gram sobie w rozne casualowe gierki i to one sprawiaja mi wiecej radochy z grania...
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Demon w Luty 02, 2008, 19:58:46
dzemeuksis Crysis mi posłużył tylko za przykład. Nie chodzi mi o to że wszystkie nowe gry są do dupy, jednak nie mogę powiedzieć tego że nie zauważyłem zmian które zaszły na rynku gier video i że te zmiany nie są wcale na lepsze...
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: DarkJarek w Luty 03, 2008, 09:48:26
Vashpan ma rację co do nowych gier chociaż nie do wszystkich. To też od gustu zależy. Crysisa można porównać do pięknego kolorowego lizaka który jest po prostu wodą z cukrem. Jak spróbujesz to się przekonasz, że to nic specjalnego. Demko przeszedłem ale gra mnie nie wciągła.
Co innego Call of Duty 4. Tą grę akurat przeszedłem całą i mi się podobała. Nie wiem dlaczego, po prostu przypadła mi do gustu. Piękna grafika nie świadczy o jakości gry a jest jedynie dodatkiem. Jeżeli ktoś się skupia tylko na dodatkach a zapomina o sednie to wychodzi ładne pudełko które jest puste w środku.
Ściągnąłem sobie ostatnio demko Colina Dirt. Grafika bajeczne, jak na moje oko to lepsze od Crysisa i to przy mniejszych wymaganiach. Gra się bardzo przyjemnie ale tu też mam ale. Mi gra przypadła do gustu swoją innowacyjnością pod względem interakcji z otoczeniem. W sensie rozwal ile się da :). Można się fajnie po wyżywać, tworzyć efektowne wypadki itd. Gra jest dużo lepsza od takiego NFS ProStreet który to miał pozwalać na zniszczenie samochody.
Dobra ale nie miałem ty wychwalać gier. Moim zdaniem wiele się nie zmieniło od czasów amigi ale jednak coś. Są gry lepsze, gorsze i te z dużymi wymaganiami.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Humman w Luty 03, 2008, 17:55:27
Dlaczego w ostatnich czasach każda gra ma co najmniej dobrą grafikę z mnóstwem efektów i jest obowiązkowo w 3D, z tego samego powodu dla którego wszystkie proszki do prania mają kolorowe opakowania, super składniki które dopierają wszystko w latniej wodzie i są reklamowane w tv. Takie sa prawa rynku masowego że aby coś dobrze się sprzedawało musi dać się efektownie zareklamować. Spora część nabywców skusi się reklamą a w przypadku gry ładnymi screenami i mnóstwem opcji a czy ostatecznie będzie zadowolony to już inna sprawa, a nawet jeśli to nie kupi gry drugi raz więc producenci gier mają nawet ławiejsze zadanie niż przy proszkach. Istnieją co prawda firmy dbające o jak najwyższą jakość, w tym grywalność jak blizzard zyskując na tym renomę i spore zyski. Większość jednak producentów woli strategię by produkt był jak najbardziej atrakcyjny przy pierwszym kontakcie.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Charibo w Luty 03, 2008, 18:14:15
Ja raczej preferuję grac w gry z ładną grafiką niż z brzydką. I nie ukrywam, znacznie fajniej grało mi się w Crisisa (który i tak u mnie nie pokazuje pazurków) niż w Wiedźmina,  "kultowe" Tomb Ridery czy inne Mario.

Klimat? Half Life'y (najlepsza seria gier ever imo) miały tyle tylko "klimatu", co świetnie dobrana muzyka i inne dźwięki, poziom trudności, w miarę spójna (choc szczątkowa!) fabuła. No i oba (jak na swoje czasy) były rewolucyjne m.in. pod względem grafiki!

edit:
Mi się jednak bardziej podobał Crisis, IMO jest ładniejszy (no i jest strzelanką, a te preferuje). W obie gry grałem mniej - więcej podobnie długo. Demo Crisisa i z 8h w sumie przy Wiedźminie
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Luty 03, 2008, 18:18:46
Ja raczej preferuję grac w gry z ładną grafiką niż z brzydką. I nie ukrywam, znacznie fajniej grało mi się w Crisisa (który i tak u mnie nie pokazuje pazurków) niż w Wiedźmina,  "kultowe" Tomb Ridery czy inne Mario.
Wiedźmin ma ładniejszą grafikę, niż Crysis. IMO, oczywiście, bo to kwestia gustu. Niezaprzeczalnie jednak silnik graficzny w Crysisie jest bardziej zaawansowany technologicznie, co nie zmienia faktu, że ich artyści graficy dali dupy ;)

Wszyscy tak twierdzą, że dzisiejsze gry ssą, biorąc za przykład Crysisa. To akurat jest moim zdaniem bez sensu - powstają dzisiaj także dobre gry (nie uważam Crysisa za dobrą grę - raczej za demko bardzo dobrego silnika graficznego :)). Chociażby CoD 4 - grałem w to jakieś 2 godziny - uważam za grę bardzo dobrą. Do tego Wiedźmin, bardzo dobry cRPG z klimatem, NWN2 - fajna gra. Ostatnio wiele osób wychwala do NWN2 dodatek (nie grałem jeszcze). Wszystko to gry, które wyszły niedawno. Nie jest źle :)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: cyberion w Luty 03, 2008, 19:29:53
Mi dziś kumpel na gg napisał:

Cytuj
Wojtek, 2008-02-03 11:32:18:
:D

Wojtek, 11:32:32:
a tak to mam jakies gry ale w wiekoszsci stare

Wojtek, 11:32:39:
bo teraz to juz same gowna wuychodza;]

Wojtek, 11:32:39:
:D

i zgadzam się z nim. Teraz to już tylko ludzie skupiają się na grafice, marketingu i żeby mieć z gry kasę.

BTW.
dziś w supermarkecie widze jak małe dziecko kupiło GTA San Andreas (czytało wymagania i o czym jest gra itd.) silny środek podudzący do tworzenia :)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: krajek w Luty 03, 2008, 19:42:53
Ktoś mównicy podał ten link :

http://forums.tigsource.com/index.php?topic=887.0

Jest tam sporo wciągających gierek, które moim zdaniem deklasują wiele super-wyczesanych-fulldx10-itd gierek. Moimi faworytami są gierki 'Trilby: The Art of Theft' i 'Knytt Storries'. Obie są w 2d, mają (szczególnie w porównaniu do nowości) symboliczną grafikę, ale za to wspaniały gameplay. Tylko brać przykład i robić jeszcze lepsze;).
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: really w Luty 03, 2008, 19:44:06
Ja raczej preferuję grac w gry z ładną grafiką niż z brzydką. I nie ukrywam, znacznie fajniej grało mi się w Crisisa (który i tak u mnie nie pokazuje pazurków) niż w Wiedźmina,  "kultowe" Tomb Ridery czy inne Mario.

Klimat? Half Life'y (najlepsza seria gier ever imo) miały tyle tylko "klimatu", co świetnie dobrana muzyka i inne dźwięki, poziom trudności, w miarę spójna (choc szczątkowa!) fabuła. No i oba (jak na swoje czasy) były rewolucyjne m.in. pod względem grafiki!
1. Na tym wlasnie m.in. polega tworzenie klimatu - odpowiedzni dobor wielu czynnikow, takze grafiki.
2. Czy byly rewolucyjne? Pierwsza czesc - byc moze. Za to 'dwojka' po premierze Far Cry'a juz raczej az tak duzego wrazenia nie robila (co oczywiscie nie znaczy, ze nie wygladala bardzo dobrze)

Cytuj
Mi dziś kumpel na gg napisał:

Cytuj
Wojtek, 2008-02-03 11:32:18:


Wojtek, 11:32:32:
a tak to mam jakies gry ale w wiekoszsci stare

Wojtek, 11:32:39:
bo teraz to juz same gowna wuychodza;]

Wojtek, 11:32:39:


i zgadzam się z nim. Teraz to już tylko ludzie skupiają się na grafice, marketingu i żeby mieć z gry kasę.
Uogolniasz i to strasznie. Jasne, ze teraz marketing jest wazniejszy niz kiedys, ale nadal wychodza gry ze swietna fabula, klimatem, czy czego tam jeszcze chcesz ;D
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Charibo w Luty 03, 2008, 19:46:40
W Knytta za twoją namową grałem - gdzieś pod 45 minut. "Cholernie wciągający" :P

Bottomline moich wszystkich wypowiedzi jest taki, że aby gra była _naprawdę_dobra_ musi miec i nowoczesną grafikę i dobre dźwięki i w miarę spójną fabułę. Bez którejkolwiek z tych części dostajemy gniota.

edit:
ad. 1) O tym mówię między innymi.
ad. 2) No fakt, nie była to rewolucja, ale trzymał poziom cutting-edge gier z tamtego czasu
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: cyberion w Luty 03, 2008, 19:50:54
Uogolniasz i to strasznie. Jasne, ze teraz marketing jest wazniejszy niz kiedys, ale nadal wychodza gry ze swietna fabula, klimatem, czy czego tam jeszcze chcesz ;D
Tak uogólniam, ale mało jest "ciekawych" pozycji na rynku. Te "kultowe" gry zawsze będą miały klimat :)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: deX(ter) w Luty 03, 2008, 21:33:10
Stosunkowo nowa gra, darmówka, która mnie na prawdę zaintrygowała, to Battle for Wesnoth - ta gra ma KLIMAT. Nie wiem, jak to określić bliżej - nie jest to rewolucyjna grafika, bo to proste 2D, nie dźwięk, bo go nawet nie słuchałem - to coś zupełnie innego, tylko teraz problem - co?
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Luty 03, 2008, 22:30:48
A ja jeszcze dam przyklad na podstawie jednej z moich ulubionych gier: SimCity.... Spadanie tej serii na psy postepowalo, juz w 3k bylo widac "zdziecinnienie", co na szczescie nie powodowalo uproszczenia rozgrywki, uwazam ze to najlepsza czesc cyklu, grywam do tej pory... Numer 4 mnie nie zachwycil, z blahych powodow: pierdolek typu maly realizm, brak generatora map czy zbyt szybko pomykajace samochody oraz zbyt male miasta.. Byc moze dzieciom sie to podobalo, ale mnie nie. Za to najnowsze wydanie tej gry to juz profanacja w czystym wydaniu, za usprawiedliwienie moze sluzyc fakt, ze nie robil tego Maxis.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Riddlemaster w Luty 03, 2008, 22:31:16
Cytuj
Stosunkowo nowa gra, darmówka, która mnie na prawdę zaintrygowała, to Battle for Wesnoth
Ta gra już wcale nie jest taka nowa ;) Choć faktycznie jest bardzo grywalna.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Humman w Luty 03, 2008, 23:58:00
Z grami jest jak z kobietami, ładne cieszą się dużym powodzeniem, każdy chciałby się z taką zapoznać, przetestować ;D ale jeśli przy dłuższym obcowaniu staje się nieznośna, nudna, o słabej grywalności zaczynamy szukać innego modelu. Co innego gdy w miarę eksploatacji odkrywamy ciągle coś nowego, coś wciąga, uzależnia tak że można by się z nią ożenić lub kupić squela i dodatki, oczywiście nic nie przeszkadza gdy jest przy okazji atrakcyjna wizualnie ;)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: deX(ter) w Luty 04, 2008, 00:06:24
Z grami jest jak z kobietami, ładne cieszą się dużym powodzeniem, każdy chciałby się z taką zapoznać, przetestować ;D ale jeśli przy dłuższym obcowaniu staje się nieznośna, nudna, o słabej grywalności zaczynamy szukać innego modelu. Co innego gdy w miarę eksploatacji odkrywamy ciągle coś nowego, coś wciąga, uzależnia tak że można by się z nią ożenić lub kupić squela i dodatki, oczywiście nic nie przeszkadza gdy jest przy okazji atrakcyjna wizualnie ;)

Powoli dochodzę do wniosku, że wszystko można porównać do kobiety ;]. Ale fakt, tu masz rację ;].

PS. k++, of koz ;d.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Shelim w Luty 09, 2008, 14:02:23
Wrócę jeszcze na chwilę do swojego posta: Jest jeszcze jedna ciekawa produkcja, ale z oceną wolałem zaczekać, aż ją przejdę (co też nastąpiło ;) ): rodzimy Wiedźmin. To była właśnie sztuka, nie robienie dla chleba ;) I to sztuka należąca do tego gatunku, który odpowiadał także fanom mniej wyrafinowanej rozrywki. De facto ta gra miała bardziej rozbudową warstwę fabularną i przesłanie (sprzeciw wobec nazizmu) niż jakakolwiek w którą grałem, a swoje treści przemycała w formie dostępnej także zwyczajnym zjadaczom chleba. Cieszę się, że Wiedźmin się sprzedaje, bo to jest naprawdę wartościowa produkcja.
Nie potępiam oczywiście osób które "robią tylko dla chleba" - wszak każdy musi z czegoś żyć. A że prawdziwych artystów jest i zawsze było mało (takich, którzy tworzą grę z przekonania, nie żeby wypełnić biznesplan szefa) - nie ma się czemu dziwić że sztuka powstaje rzadziej niż dzieła popularne. Przejdźmy się do Empiku, ile tam można kupić kryminałów, powieści sensacyjnych? A ile dzieł Gombrowicza? Chciałem kupić Ferdydurke, ale powiedzieli że nie mają...
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: dzemeuksis w Luty 25, 2008, 10:13:28
Dla sentymentalnych ;) (http://gry.onet.pl/1697501,,Gry_z_Commodore_64_w_VC,wiadomosc.html)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: ŁukaszB w Luty 25, 2008, 12:44:36
Z grami jest jak z kobietami, ładne cieszą się dużym powodzeniem, każdy chciałby się z taką zapoznać, przetestować ;D ale jeśli przy dłuższym obcowaniu staje się nieznośna, nudna, o słabej grywalności zaczynamy szukać innego modelu. Co innego gdy w miarę eksploatacji odkrywamy ciągle coś nowego, coś wciąga, uzależnia tak że można by się z nią ożenić lub kupić squela i dodatki, oczywiście nic nie przeszkadza gdy jest przy okazji atrakcyjna wizualnie ;)

hehe opisałeś grę idealną... cs 1.6 hehe 'dodatki' narazie są do d*** ale wystarcza sama gra:D ...
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Invincible w Maj 03, 2008, 16:31:36
Gier tworzonych nie dla kasy jest dużo więcej niż kiedyś. W epoce Mario tak na oko 95% gier było komercyjnych (bo jak zrobić freeware na np: Pegassusa?) a teraz? Wystarczy wpisać w google "Free Game" i mamy mnóstwo gierek których twórcy ani nie myśleli o kasie ani nie szli w grafikę. Więc niech narzekacze którzy uważają Crisis, FarCry czy hl2 za słabe i komercyjne niech zostawią te gierki dal mnie, a sami niech grają we flashu.
Nie żebym miał coś do staroci kilka miesięcy temu kupiłem Antologie Mytha a teraz przypominam sobie Trespassera (chylę czoła w '98 zrobić taką fizykę!).
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Shelim w Maj 06, 2008, 16:40:00
Proszę bardzo:

www.adregalus.net

Gdyby autor zechciał w swoim najnowszym dziele, "Forgotten Rites" dodać głosy postaci, obok tekstów mówionych (tak jak to zrobił w "Drakojan Skies"), byłaby to jedna z najbardziej klimatycznych przygodówek typu adventure, w jakie grałem. A tak jest "tylko" bardzo dobra :)

Tak, we flashu można zrobić piękną grę. Tak, w C++ na własnym enginie, amatorską grę można schrzanić. Nie liczą się narzędzia, liczy się efekt. To efekt się "sprzedaje" (nawet jeżeli nie myślimy o pieniądzach, ująłem to bardziej abstrakcyjnie). To tak a propo silnikologii (TM)

Zdecydowanie uważam, że jeżeli piszemy grę, powinniśmy się skupić na walorach estetycznych i kulturowych. Nie mówię, żebyśmy tworzyli grę edukacyjną, ale same gry komputerowe - jako takie - są spuścizną 3000 lat rozwoju cywilizacji. I możecie mi wierzyć, naprawdę dużą frajdę zabrało mi odszukiwanie znaczeń nazw statków z Freespace'a, w czasach gdy nie było jeszcze Wikipedii (np. Iceni, Aten - nie mylić z Ateną :) ). Tyle jeżeli chodzi o kulturę. Co ze sztuką?
Każdy wie, że ładne się sprzeda bardziej niż brzydkie. Taka jest natura ludzi. Nawet mój kumpel, który chce iść na ten sam kierunek co ja (tworzenie gier) z uporem godnym lepszej sprawy przetaktowywuje procesor, żeby mu Assasin's Creed chodził na pełnych detalach. Tego nie zmienimy, wniosek jest jeden: gry bez ładnej grafiki "sprzedadzą" się old-schoolowcom, którzy są gatunkiem wymierającym. Gry z ładną grafiką przyciągną tłumy.
Teraz ważne spostrzeżenie: słowo "przyciągną". Kiedy już mamy setki tysięcy ludzi kupujących nasz produkt, dobrze by było, gdyby mógł zaoferować coś ponad ładną pokrywkę. Ludzie, generalnie, są ślepi. Podążą za czymś, co wyda im się ładne. Dlatego łatwo jest "przemycić" coś więcej: fabułę, klimat, nastrój. Wielu producentów uważa to jednak za zbędne, w końcu już osiągnęli cel - przyciągnęli ludzi. Jakie znaczenie ma tutaj to, czy recenzje paru starych wyjadaczy zjadą ich za pustość ich produktów? Podam może przykład: wspomniany wyżej Adregalus. Ma przepiękną fabułę, pasującą na niejedną powieść. Autor przygotował kilka filmików, które opowiadają główne wątki. To sprawiło, że zebrał dużą liczbą odwiedzin na stronie. Czy to samo byłoby możliwe, gdyby zaprezentował, np. komiks? Historia ta sama; Klimat ten sam; Ale komiksów w necie jest kilka tysięcy i ten się po prostu nie wybije na polu grafiki. Mam żywy dowód: autor naprawdę przeniósł się na tworzenie komiksu. I wcale nie dostaje pod nimi zbyt wiele komentarzy.

Pytanie dla was, do przemyślenia:
"Czy chcę tworzyć gry, żeby osiągnąć sukces zawodowy, czy też robię to dlatego, bo chcę przekazać innym swoją wizję?"
Drugie nie wyklucza pierwszego, ale - parafrazując powiedzenie - mając tylko pierwsze możesz stworzyć rzeczy tylko piękne. Mając oba - doskonałe.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Maj 06, 2008, 17:28:04
Gier tworzonych nie dla kasy jest dużo więcej niż kiedyś. W epoce Mario tak na oko 95% gier było komercyjnych (bo jak zrobić freeware na np: Pegassusa?) a teraz? Wystarczy wpisać w google "Free Game" i mamy mnóstwo gierek których twórcy ani nie myśleli o kasie ani nie szli w grafikę. Więc niech narzekacze którzy uważają Crisis, FarCry czy hl2 za słabe i komercyjne niech zostawią te gierki dal mnie, a sami niech grają we flashu.
Nie żebym miał coś do staroci kilka miesięcy temu kupiłem Antologie Mytha a teraz przypominam sobie Trespassera (chylę czoła w '98 zrobić taką fizykę!).

No i wlasnie na tym polega problem :) Wowczas te komercyjne gry mialy to cos, byly INNOWACYJNE. Coz takiego innowacyjnego pod wzgledem gameplayu jest w Crysisie ?
Akurat FarCry i HL2 uwazam za bardzo dobre gry. Mysle ze kryzys rynku gier jest faktem ale w koncu musi sie zakonczyc i wydaje mi sie ze bedzie to rozwiazanie zaskakujace :)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: yfan w Maj 06, 2008, 18:45:01
Cytuj
Wowczas te komercyjne gry mialy to cos, byly INNOWACYJNE
Ile razy trzeba powtarzać? NIE. Jest wii, które sięga po zupełnie nowych graczy. Są gry niezależne, tworzone przez prawdziwe osobowości, nasączone totalnym stylem. Jest rosnące mini-zjawisko gier artystycznych, które starają się wyrazić emocje poprzez abstrakcję reguł gry. Są gry we flashu, docierające do rzeszy graczy casualowych - polecane bywają nawet na głównej stronie gazety.pl! Takich trendów nie było jeszcze przed trzema laty, nie w takim nasileniu, to jest wspaniałe jak powszechne stają się gry. W każdym z tych pól aż huczy od innowacyjności, często takiej, na której się i kasę trzepie (więc komercyjnej).

W Crysisa nie grałem, ale to chyba rodzaj odchodzącej ramoty. Gry wymagające zakupu nowego peceta, to przeszłość i będą schodziły w należną sobie niszę. Ludzie, którzy gotowi są na takie poświęcenie dla gry, to skromna mniejszość. Kiedyś była to bardziej znacząca grupa, dziś to raczej margines. Crysis nie jest grą reprezentatywną jeśli chodzi o PC, "innowacyjność" przejawia się na pecetach w innych polach (wymienione wyżej). Wymagające sprzętowo FPPy przechodzą na konsole - patrz giantyczny sukces serii Halo, patrz Bioshock i UT3 (których pecetowe wersje są bardziej z rozpędu).

Nie ma kryzysu rynku gier, jest zbliżający się koniec gier pecetowych w formule promowanej przez Crysisa, ja po nich nie będę płakał.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Krolik w Maj 06, 2008, 19:45:02
Dupa a nie koniec. Nadal będą robione gry z coraz lepszą grafiką i na konsole i na pecety, a Korialtrash  ma tu racje, że teraz nie liczy sie tak fabuła jak grafika. Grafika i grafika wciąż na 1 miejscu i chośby gra była super a grafika kompletne dno to nikt by nie chciał w to grać. Wiem że troche przykre, że ilość nowych shaderów decyduje jak sie patrzy na gre, jednak wątpie ,aby aby ktoś kto zarabia na grach wolał zrobić gre z dobrą fabułą tylko po to żeby nacieszyć jakiś mały procent graczy. To że beda mieli zajarane japy nie zmieni stanu ich konta a to że grafika jest dobra a fabuła nie i taka gra sie dobrze sprzedaje to sie liczy bo za to jest kasa i nie wiem kiedy to sie zmieni . Miejmy nadzieje, że znajdzie sie jakaś grupa zapaleńców która zrobi dobra gre ze znośną lub dobrą grafiką, która przypomni stare dobre czasy.
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Shelim w Maj 06, 2008, 20:07:21
Krolik -> zagraj w Witchera :)
Tytuł: Odp: Poziom gier na rynku i nie tylko
Wiadomość wysłana przez: Krolik w Maj 06, 2008, 20:14:34
Grałem u kolegi  :P