Warsztat.GD

Programowanie => Platformy => Wątek zaczęty przez: mosowski w Marzec 16, 2007, 10:58:02

Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Marzec 16, 2007, 10:58:02
Cytuj
linuks sie stanie popularniejszy i producenci zaczna masowa tworzyc gry bezpośrednio pod Linuksa, musi jednak zostac osiągnięty pewien punkt krytyczny Smiley

Nie sądzę... Linux nie ma szans wybicia się, a to wszystko za sprawą twórców sprzętu, którzy nie dostarczają dobrych sterowników na Linuksa. Dopiero kiedy zmieni się kwestia sprzętu, Linux będzie miał szansę zagościć na komputerach normalnych użytkowników. Obecnie niedziałający skaner czy brak dobrego sterownika do karty graficznej nie pozwala wykorzystać tego systemu jako platformę do gier i normalnego użytkowania...
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Lobsang Rampa w Marzec 16, 2007, 12:18:06
Cytuj
linuks sie stanie popularniejszy i producenci zaczna masowa tworzyc gry bezpośrednio pod Linuksa, musi jednak zostac osiągnięty pewien punkt krytyczny Smiley

Nie sądzę... Linux nie ma szans wybicia się, a to wszystko za sprawą twórców sprzętu, którzy nie dostarczają dobrych sterowników na Linuksa. Dopiero kiedy zmieni się kwestia sprzętu, Linux będzie miał szansę zagościć na komputerach normalnych użytkowników. Obecnie niedziałający skaner czy brak dobrego sterownika do karty graficznej nie pozwala wykorzystać tego systemu jako platformę do gier i normalnego użytkowania...
Producenci sprzętu pójda za graczem/uzytkownikiem, jesli linuks stanie sie popularniejszy to i producenci sprzętu zaczna inaczej patrzeć na tą platforme, choc w tej chwili nie jest przeciez znowu tak źle, a nawet zaryzykowałbym twierdzenie, że jest lepiej niż na Viscie :)

Ja nie znałem linuxa. Fedorka 6 poprowadziła mnie za rękę przy instalacji. Po odpaleniu niemal wszystkie sprawy systemowe mam możliwość obslugiwania poprzez przyjazne tool-e z GUI. O tyle to fajne, ze FC mi nie narzuca znajomości komend niskopoziomowych. Więcej - zachęca to nawet do ich nauki (i radochy przy okazji).  itp itd.
O tak, ostatnio sporo sie zmieniło w kwestii prostoty obsługi linuksa na plus :)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Riddlemaster w Marzec 16, 2007, 12:31:55
Cytuj
ale raczej z implementacja jakichs zaawansowanych technik bylby problem dla takiego licealisty
Nie wiem, ja w liceum nie miałem takich problemów, a miałem przyjemność implementować różne dziwne techniki. I nawet czasem rozumiałem, co robię ;)

A co do problemu gier na Linuxa. Windowsowi sprzyja też to, że jest to system, który dostarczany jest zwykle wraz z komputerami. Gracze, to bardzo często osoby, które nie umiałyby nawet Linuxa zainstalować, nie mówiąc o tym, żeby cokolwiek sensownego w nim zrobić.

Temat z OpenGL vs. Linux przeszedł łagodnie w Windows vs. Linux ;)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: maxest w Marzec 16, 2007, 23:35:54
Cytuj

Ja nie znałem linuxa. Fedorka 6 poprowadziła mnie za rękę przy instalacji. Po odpaleniu niemal wszystkie sprawy systemowe mam możliwość obslugiwania poprzez przyjazne tool-e z GUI. O tyle to fajne, ze FC mi nie narzuca znajomości komend niskopoziomowych. Więcej - zachęca to nawet do ich nauki (i radochy przy okazji).  itp itd.

Imo bredzisz - ja tam widzę olbrzymi nakład pracy twórców na zrobienie z linuxa bardzo przyjaznego systemu.
no dobra. ale nie wszystko da sie z poziomu GUI obsluzyc. predzej czy pozniej bedziesz potrzebowal uzyc konsoli. driver'y tez instalowales? ja nawet na SUSE musialem odwolac sie do konsoli i podac pare komend
mnie FC4 tez sie zainstalowal niemalze bez problemow, jedyne co, to nie bylo dzwieku. najciekawsze jest to ze na pytanie dlaczego nikt na linux.pl nie byl w stanie mi odpowiedziec.
i najwazniejsze: uzywasz teraz tej Fedory? :)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mINA87 w Marzec 17, 2007, 11:21:45
Linux ssie i tyle :P
U mnie na roku jest pełno takich entuzjastów linshita i co chwila ktoś sobie instaluje distro to to mu nie działa, z tym jest problem, to jest spieprzone, ale w końcu linux to taki świetny system nie? :)
Linux to system do zabawy:
- trzeba pobawić się żeby wybrać jakieś sensowne distro, którego paczki i jądro będą raczyły obsługiwać nasz sprzęt
- trzeba się pobawić, żeby wszystko skonfigurować i żeby działało
- trzeba się pobawić, żeby poinstalować przydatne i potrzebne aplikacje
- trzeba się pobawić, żeby system nie wyglądał obleśnie, a jak już tego dokonamy to system zaczyna wyglądać mało funkcjonalnie - fajnie bitmapa jako tło konsoli jak 1337 i hax0rska ale ja bym miał pracować na remote hoście przez taki syf dłużej to chyba bym się pociął
- trzeba się pobawić żeby zreplikować funkcjonalność którą niemal za frajer dostajemy w Windzie
- trzeba się pobawić żeby się przyzwyczaić do aplikacji z Linuxa
Wszystko ma swoje zastosowania - jak ktoś potrzebuje kompa do gg i surfowania po necie, to nawet na Symbianie sobie poradzi ^^ Linux jest dobry do remote administracji. Może jest moda na Linux'a, ale to przejdzie. I nie sądzę żeby tak nagle się branża gier przebudowała pod kątem linuxa. Grających linuxowców prawie nie ma, a jak grają to pod Windą, albo Cedegą - o czymś to świadczy.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: SirMike w Marzec 17, 2007, 12:09:05
Linux ssie i tyle :P

oo jaka odwazna teza :P

Cytuj
U mnie na roku jest pełno takich entuzjastów linshita i co chwila ktoś sobie instaluje distro to to mu nie działa, z tym jest problem, to jest spieprzone, ale w końcu linux to taki świetny system nie? :)

Jak user jest cymbalem (no offence, to tylko przenosnia) to kazdy system bedzie ssal. Jesli sa jakies problemy to albo sprzet nie jest obslugiwany w ogole (nie jest to wina linuksa tylko producenta driverow) albo user nie potrafi sobie tego skonfigurowac. Ja zainstalowalem sobie Slackware kilka lat temu - od tamtego czasu nie pamietam zeby sie cos spieprzylo a sprzet wymienialem kilkakrotnie. Dziala wszystko - od pendrive'a poprzez karte grafiki az po drukarke :)

Cytuj
- trzeba pobawić się żeby wybrać jakieś sensowne distro, którego paczki i jądro będą raczyły obsługiwać nasz sprzęt

Bzdura. Jak sie wie co sie robi to na kazdym obslugiwanym sprzecie idzie zainstalowac kazde distro. Niestety pelno dennych tutoriali powoduje, ze dzieciaki bawiace sie linuksem tylko narzekaja, ze cos nie dziala, robiac na oslep polecenia z tutoriala - wystarczy zla konfiguracja praw dostepu i juz sypia sie komentarze jaki to linuks jest "be".
Osobiscie ciesze sie, ze mam wybor sposrod wielu dystrybucji.

Cytuj
- trzeba się pobawić, żeby wszystko skonfigurować i żeby działało

j.w. + wystarczy przeczytac instrukcje obslugi

Cytuj
- trzeba się pobawić, żeby poinstalować przydatne i potrzebne aplikacje

Nie kumam, w jaki sposob chcialbys miec zainstalowana aplikacje nie majac jej na dysku? Instalacja oprogramowania jest latwa i szybka. Jesli cos nie dziala to na 99% sa inne wersje bibliotek - niestety na Windowsie jest to samo tyle, ze wiekszosc aplikacji instaluje mase niepotrzebnych smieci do katalogu systemowego, czesto takze zastepuje bez pytania istniejace pliki!

Cytuj
- trzeba się pobawić, żeby system nie wyglądał obleśnie, a jak już tego dokonamy to system zaczyna wyglądać mało funkcjonalnie - fajnie bitmapa jako tło konsoli jak 1337 i hax0rska ale ja bym miał pracować na remote hoście przez taki syf dłużej to chyba bym się pociął

Zainstaluj sobie SuSE czy Ubuntu - jesli one wygladaja oblesnie to ja juz nie wiem czego oczekujesz po desktopie.
Troche przyznam Ci racje - porownujac domyslny desktop przecietnego Linuksa do Visty widzimy roznice. Mimo tego, ze XGL/Beryl zostawia Viste daleko w tyle, to jego konfiguracja i niedopracowanie jest zalosne.

Cytuj
- trzeba się pobawić żeby zreplikować funkcjonalność którą niemal za frajer dostajemy w Windzie

Na przyklad? Sama administracja systemem jest o niebo wygodniejsza, wiele pulpitow, wspaniala konsola. Domysla przegladarka internetowa w Windows... przemilcze :D Eksplorator plikow - malutki bubel w porownaniu np. z Konquerorem. Nie widze innych funkcjonalnosci, ktore dostajemy "out of the box".

Cytuj
- trzeba się pobawić żeby się przyzwyczaić do aplikacji z Linuxa

To samo moze powiedziec ktos kto nigdy nie pracowal w Windows. Malo obiektywny argument.

Cytuj
Wszystko ma swoje zastosowania - jak ktoś potrzebuje kompa do gg i surfowania po necie, to nawet na Symbianie sobie poradzi ^^ Linux jest dobry do remote administracji. Może jest moda na Linux'a, ale to przejdzie.

I dochodzimy do sedna sprawy - skoro ktos potrzebuje kompa do komunikatora, surfowania po necie i innych prostych czynnosci biurowych to po cholere ma wywalac kilka stowek na Windowsa?

Cytuj
I nie sądzę żeby tak nagle się branża gier przebudowała pod kątem linuxa. Grających linuxowców prawie nie ma, a jak grają to pod Windą, albo Cedegą - o czymś to świadczy.

Jedyna rzecz z ktora zgadzam sie z Toba w 100% Jednak zauwaz, ze jesli gry powstaja z mysla o wielu systemach operacyjnych to dzialaja na nich bez zajakniecia (Call of Duty, Neverwinter Nights, Enemy Territory). Nie miejmy pretensji, ze gra pisana pod Windowsa nie dziala nam na Linuksie, to nie jest wina systemu :)

PS - Nie, nie jestem fanatykiem Linuksa - potrafie go uzywac i tyle
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: maho w Marzec 17, 2007, 12:33:33
Co do sterow od grafiki na linuxie, to stery NVidii dzialaja bez najmniejszego problemu, dziwne jakos na geforce 5200 smigaly mi wszystkie gry oparte na OGlu :) (UT, Quake, ET, NVN, itd)
To tylko programistom nie chce sie kodzic multiplatformowych gier :)

btw. mINA87 Twojej wypowiedzi to nawet nie skomentuje :)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Marzec 17, 2007, 12:45:00
To ja się też wypowiem :)
Dla mnie Linux jest do dupy, bo nie ma tam DirectX - a przecież skoro już bym pisał na Linuksie to nie będę gier na emulatorze uruchamiał :)
A jeśli chodzi o system, który używałbym tylko do pisania jakichś dokumentów, używania gg i firefoksa, to Linux jest idealny - tyle, że ja potrzebuję jeszcze systemu, pod którym będę kodził ;D

A moja Wyprawa Rysia pewnie będzie miała wersję linuksową - ot, zaleta używania gotowego silnika ;D
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: nadult w Marzec 17, 2007, 12:54:54
Ostatnio spotkała mnie zabawna :P sytuacja: przegrzała mi się karta graficzna tak że mogę uruchomić kompa tylko w trybie tekstowym, nie muszę mówić że Winda stała się bezużyteczna, a w Linuksie mogę sobie kodować, przeglądać sieć i słuchać muzyki  :).
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: maxest w Marzec 17, 2007, 13:12:50
Cytuj
A niby czemu mam nie używać ?
no ja np. wiele razy instalowalem linucha i po krotkim czasie stwierdzalem ze mi jest niepotrzebny. ostatnio z radoscia zainstalowalem sobie Ubuntu (szczesliwy ze WRESZCIE po kilku probach zainstalowal sie normalnie), popatrzylem sobie na desktop i stwierdzilem - "no i po co mi to?". wtedy odinstalowalem system, wrocilem do swojego windows'a

Cytuj
Ostatnio spotkała mnie zabawna Tongue sytuacja: przegrzała mi się karta graficzna tak że mogę uruchomić kompa tylko w trybie tekstowym, nie muszę mówić że Winda stała się bezużyteczna, a w Linuksie mogę sobie kodować, przeglądać sieć i słuchać muzyki  Smiley.
przydatne, nie powiem: ale programistka grafiki raczej za dlugo nie pociagnie bez karty graficznej :D
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mINA87 w Marzec 17, 2007, 13:34:26
Linux ssie i tyle :P
oo jaka odwazna teza :P
A co  mi tam :P Subiektywna, żartobliwa ocena :)

Cytuj
U mnie na roku jest pełno takich entuzjastów linshita i co chwila ktoś sobie instaluje distro to to mu nie działa, z tym jest problem, to jest spieprzone, ale w końcu linux to taki świetny system nie? :)
Jak user jest cymbalem (no offence, to tylko przenosnia) to kazdy system bedzie ssal. Jesli sa jakies problemy to albo sprzet nie jest obslugiwany w ogole (nie jest to wina linuksa tylko producenta driverow) albo user nie potrafi sobie tego skonfigurowac. Ja zainstalowalem sobie Slackware kilka lat temu - od tamtego czasu nie pamietam zeby sie cos spieprzylo a sprzet wymienialem kilkakrotnie. Dziala wszystko - od pendrive'a poprzez karte grafiki az po drukarke :)
Ja to wiem, ale chodzi mi o tą "prostotę" :] Przeciętny cymbał instaluje windę i nie ma problemów. Instaluje Linuksa i zaraz jest "mamo mamo karta graficzna mi nie działa". Wiesz jeśli chodzi o popularny sprzęt i o desktopy to raczej nie ma problemów, ale schodki zaczynają się z lapkami :] Tutaj kończy się jakakolwiek logika, każde distro ma inne paczki, inne jąderka i na każdym distrze to ciut inaczej wygląda, a jak trafisz na jakieś lipne to masz zabawy że uohoho :]

Cytuj
- trzeba pobawić się żeby wybrać jakieś sensowne distro, którego paczki i jądro będą raczyły obsługiwać nasz sprzęt
Bzdura. Jak sie wie co sie robi to na kazdym obslugiwanym sprzecie idzie zainstalowac kazde distro. Niestety pelno dennych tutoriali powoduje, ze dzieciaki bawiace sie linuksem tylko narzekaja, ze cos nie dziala, robiac na oslep polecenia z tutoriala - wystarczy zla konfiguracja praw dostepu i juz sypia sie komentarze jaki to linuks jest "be".
Osobiscie ciesze sie, ze mam wybor sposrod wielu dystrybucji.
Patrz wyżej. Jeśli chodzi o laptopy to wybór distro/wersji distro może się równać odpalenie bądź nie instalatora nawet :] Z drugiej strony żeby być obiektywnym trzeba przyznać że nawet z nie OEMowskimi XPeczami są czasem problemy, ale i tak dużo mniejsze niż z linuxem.


Cytuj
- trzeba się pobawić, żeby wszystko skonfigurować i żeby działało
j.w. + wystarczy przeczytac instrukcje obslugi
Ychym. To skonfiguruj Neostrade, z wirelessem też są problemy, a jak zaczynasz coś instalować to zaczyna się zabawa z dependencies, a ściągnij przypadkiem coś sourcowego to na 99% coś tam gdzieś się wykrzaczy :]

Cytuj
- trzeba się pobawić, żeby poinstalować przydatne i potrzebne aplikacje
Nie kumam, w jaki sposob chcialbys miec zainstalowana aplikacje nie majac jej na dysku? Instalacja oprogramowania jest latwa i szybka. Jesli cos nie dziala to na 99% sa inne wersje bibliotek - niestety na Windowsie jest to samo tyle, ze wiekszosc aplikacji instaluje mase niepotrzebnych smieci do katalogu systemowego, czesto takze zastepuje bez pytania istniejace pliki!
Pod Winowsem raczje nie napotykam na problemy związane z tym o czym mówisz. Poza tym full dll'ek ląduje z Common Files, a nie w systemie :] Odnośnie łatwości instalajci - patrz wyżej. Może w BSD jest dopracowny system portów, ale to nie linux. W linuxach jakieś sensowne zarządzania pakietami odpiero powstają i ogólnie są po prostu problemy. Jeśli dorwiesz coś z drzewa pakietów distro to ql. Jeśli binarki pod distro też super. Ale zacznij się bawić w kompilację z sourc'ów to na 99% nie wykryje Ci jakichś dependencies czy whatever.

Cytuj
- trzeba się pobawić, żeby system nie wyglądał obleśnie, a jak już tego dokonamy to system zaczyna wyglądać mało funkcjonalnie - fajnie bitmapa jako tło konsoli jak 1337 i hax0rska ale ja bym miał pracować na remote hoście przez taki syf dłużej to chyba bym się pociął
Zainstaluj sobie SuSE czy Ubuntu - jesli one wygladaja oblesnie to ja juz nie wiem czego oczekujesz po desktopie.
Troche przyznam Ci racje - porownujac domyslny desktop przecietnego Linuksa do Visty widzimy roznice. Mimo tego, ze XGL/Beryl zostawia Viste daleko w tyle, to jego konfiguracja i niedopracowanie jest zalosne.
Suse wygląda znośnie, ale ogólnie w standardowych konfiguracjach jakiekolwiek windows managery do mnie nie przemawiają. Jakieś toporne wydają mi się schematy kolorów. Na Berylu długo nie pracowałem, ale wydaje mi się przebajrzony i zapewne nie jest funkcjonalny :] Poza tym się sypie. XGL to nic specjalnego. Ogólnie na Viście pracuje mi się aż miło i podoba mi się architektura systemu okienkowego.

Cytuj
- trzeba się pobawić żeby zreplikować funkcjonalność którą niemal za frajer dostajemy w Windzie
Na przyklad? Sama administracja systemem jest o niebo wygodniejsza, wiele pulpitow, wspaniala konsola. Domysla przegladarka internetowa w Windows... przemilcze :D Eksplorator plikow - malutki bubel w porownaniu np. z Konquerorem. Nie widze innych funkcjonalnosci, ktore dostajemy "out of the box".
Oprogramowanie przede wszystkim. Pierwsza lepsza aplikacja z Windowsa i Linuxa - niby linuxowa Ci na wszystko pozwala, ale czujesz że to nie jest to. Administracja systemem jest o niebo wygodniejsza? Buahahahahahahahaha.. To żeś mnie teraz rozwalił. Administracja systemem jest wygodniejsza z punktu widzenia remote tylko, bo dopiero w SuSe Yast zaczyna wyglądać sensownie i spełniać swoje zadanie, ale jest wolny cholernie. W systemach serii 2k zarządzanie jest po postu genialne, a konsola + ewentualnie VBScript umożliwiają co najmniej tyle co konsolka.

Cytuj
- trzeba się pobawić żeby się przyzwyczaić do aplikacji z Linuxa
To samo moze powiedziec ktos kto nigdy nie pracowal w Windows. Malo obiektywny argument.
Mało obiektywny, ale zauważ że większość przesiadek to Win->Lin.

Cytuj
Wszystko ma swoje zastosowania - jak ktoś potrzebuje kompa do gg i surfowania po necie, to nawet na Symbianie sobie poradzi ^^ Linux jest dobry do remote administracji. Może jest moda na Linux'a, ale to przejdzie.
I dochodzimy do sedna sprawy - skoro ktos potrzebuje kompa do komunikatora, surfowania po necie i innych prostych czynnosci biurowych to po cholere ma wywalac kilka stowek na Windowsa?
Nie musi :) Ale jak chce już pograć czy zająć się czymś konkretniejszym, to warto wydać te kilka stówek.

Cytuj
I nie sądzę żeby tak nagle się branża gier przebudowała pod kątem linuxa. Grających linuxowców prawie nie ma, a jak grają to pod Windą, albo Cedegą - o czymś to świadczy.
Jedyna rzecz z ktora zgadzam sie z Toba w 100% Jednak zauwaz, ze jesli gry powstaja z mysla o wielu systemach operacyjnych to dzialaja na nich bez zajakniecia (Call of Duty, Neverwinter Nights, Enemy Territory). Nie miejmy pretensji, ze gra pisana pod Windowsa nie dziala nam na Linuksie, to nie jest wina systemu :)
Tak, tylko że z mojego punktu widzenia koszt help center i developingu aplikacji cross-platform jest zbyt duży i wymaga zbyt dużych nakładów, a żeby zaspokoić ambicje kilku fanatyków nie opłaca się często rezygnować z API które dostajemy i pisać low-endowych bibliotek cross-platform. Takie jest moje zdanie, po prostu poprzez modularną architekturę linuxa entropia systemu o niego opartego jest tak duża, że nie podpisałbym się pod binarną paczką na linuxa, mówiąc: "To działa pod Linuxem". Zaraz padną argumenty że jak się nie umie developować pod Linuxa to tak jest bla bla bla, ale na co dzień spotykam się z wieloma błędami pod MONOLITYCZNYM Windowsem i nawet te replikowalne przywrawiają mnie czasem o zawroty głowy, to nie chcę myśleć o Linuxie po prostu.

PS - Nie, nie jestem fanatykiem Linuksa - potrafie go uzywac i tyle
Ja też potrafię używać Linuksa, doceniam go, ale dla mnie to zabawka.

st3tc: No w sumie faktycznie warto się czasem pobawić w coś innego niż zabijanie obcych :P Szkoda że nie mam czasu na postawienie sobie FreeLSD...
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: pawelad w Marzec 17, 2007, 13:37:56
Dwa systemy operacyjne to przecierz nieduzo, mozna sie nauczyc. O ile zwykly giercman czy inny user moze sie ograniczyc do windy o tyle programista jaki byl nie byl nie moze. Poczucie niezaleznosci od firmy MS daje kopa i staje sie coraz bardziej oplacalne ( coraz lepsze linuxy, java, job ).

PS. Gry to tylko jakis tam dodatek do zycia, nie odwrotnie. Ja też potrafię używać Windowsa, doceniam go, ale dla mnie to zabawka.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Marzec 17, 2007, 13:43:58
PS. Gry to tylko jakis tam dodatek do zycia, nie odwrotnie. Ja też potrafię używać Windowsa, doceniam go, ale dla mnie to zabawka.
Zależy dla kogo. Jak ktoś pracuje w gamedevie, to wtedy ciężko nazwać pracę "dodatkiem do życia" ;p
A ja za to zastanawiam się nad przenośnością na Maca, a nie te wszystkie Linuksy ;)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mINA87 w Marzec 17, 2007, 13:49:57
Dwa systemy operacyjne to przecierz nieduzo, mozna sie nauczyc. O ile zwykly giercman czy inny user moze sie ograniczyc do windy o tyle programista jaki byl nie byl nie moze. Poczucie niezaleznosci od firmy MS daje kopa i staje sie coraz bardziej oplacalne ( coraz lepsze linuxy, java, job ).

PS. Gry to tylko jakis tam dodatek do zycia, nie odwrotnie. Ja też potrafię używać Windowsa, doceniam go, ale dla mnie to zabawka.
No niestety, aplikacje biznesowe ciągle celują w Windowsa :] Wręcz adoptują .NET'a, MSSQL'a itp. Inna sprawa z całymi dedykowanymi systemami informatycznymi, ale to trochę inna bajka. Ogólnie Linux nie jest dobrym środowiskiem jeśli chodzi o komerchę. Coś USA, Europa przecierają szlaki w Lin4Gov, Lin4Biz, zobaczymy co z tego wyjdzie, ale ja tam jestem sceptyczny.

Kurak: w sumie OS X to pochodna LSD, więc poza drobnymi posranymi getsami ze strony Apple i inną architekturą procka w starszych mackówkach nie ma zbyt dużej różnicy Mac vs Lin. Dlatego developerzy OGRE'a zrobili "wersję" pod Lina i idąc za ciosem powstała zaraz pod OS X. Warto pamiętać o endianess, trzymać się OGL'a i posixowych stdlib to będzie dobrze.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: SirMike w Marzec 17, 2007, 14:50:41
Ychym. To skonfiguruj Neostrade, z wirelessem też są problemy, a jak zaczynasz coś instalować to zaczyna się zabawa z dependencies, a ściągnij przypadkiem coś sourcowego to na 99% coś tam gdzieś się wykrzaczy :]

Neostrade konfigurowalem na Debianie, Slacku, Ubuntu, PLD, FreeBSD i kilku innych. Bez problemow.
Co do wirelessa to sie zgodze - dopoki nie bedzie normalnych sterownikow tylko jakies szopki z ndiswrapperem to sytuacja sie nie zmieni.

Cytuj
Pod Winowsem raczje nie napotykam na problemy związane z tym o czym mówisz. Poza tym full dll'ek ląduje z Common Files, a nie w systemie :] Odnośnie łatwości instalajci - patrz wyżej. Może w BSD jest dopracowny system portów, ale to nie linux. W linuxach jakieś sensowne zarządzania pakietami odpiero powstają i ogólnie są po prostu problemy. Jeśli dorwiesz coś z drzewa pakietów distro to ql. Jeśli binarki pod distro też super. Ale zacznij się bawić w kompilację z sourc'ów to na 99% nie wykryje Ci jakichś dependencies czy whatever.

Nie do konca. Na Slacku gdzie nie mamy systemu pakietow instalowanie binarki konczy sie zazwyczaj tym, ze nie mamy bibliotek w odpowiedniej wersji.
Bezpieczniej instalowac ze zrodelek :)

Cytuj
Suse wygląda znośnie, ale ogólnie w standardowych konfiguracjach jakiekolwiek windows managery do mnie nie przemawiają. Jakieś toporne wydają mi się schematy kolorów.

Hehe, ale masz mozliwosc dowolnej konfiguracji. W Windows jest to troche ubogie a jakikolwiek Theme zadziala dopiero po zainstalowaniu dodatkowego oprogramowania.

Cytuj
Na Berylu długo nie pracowałem, ale wydaje mi się przebajrzony i zapewne nie jest funkcjonalny :] Poza tym się sypie. XGL to nic specjalnego. Ogólnie na Viście pracuje mi się aż miło i podoba mi się architektura systemu okienkowego.

To samo moznaby powiedziec o Viscie ;) Funkcjonalny jednak jest - np. ALT+TAB lub podglad wszystkich okien w miniaturkach. Bardzo przydatne

Oprogramowanie przede wszystkim. Pierwsza lepsza aplikacja z Windowsa i Linuxa - niby linuxowa Ci na wszystko pozwala, ale czujesz że to nie jest to.

Nadal nie kumam - konkretne przyklady:)

Cytuj
Administracja systemem jest o niebo wygodniejsza? Buahahahahahahahaha.. To żeś mnie teraz rozwalił. Administracja systemem jest wygodniejsza z punktu widzenia remote tylko, bo dopiero w SuSe Yast zaczyna wyglądać sensownie i spełniać swoje zadanie, ale jest wolny cholernie. W systemach serii 2k zarządzanie jest po postu genialne, a konsola + ewentualnie VBScript umożliwiają co najmniej tyle co konsolka.

Hehe, wlasnie o to sie rozchodzi - widziales kiedys admina, ktory kontroluje kilkadziesiat serwerow podchodzac do kazdego z nich? W serwerowniach zazwyczaj nawet nie ma monitorow :)

Cytuj
Nie musi :) Ale jak chce już pograć czy zająć się czymś konkretniejszym, to warto wydać te kilka stówek.

Tak, jesli zaczynamy mowic o komercji to niestety Linux kuleje.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Marzec 17, 2007, 14:57:32
Hehe, wlasnie o to sie rozchodzi - widziales kiedys admina, ktory kontroluje kilkadziesiat serwerow podchodzac do kazdego z nich? W serwerowniach zazwyczaj nawet nie ma monitorow
Wydawało mi się, że dotąd mówiliśmy o używaniu systemu przez jednego użytkownika na jednym komputerze, a nie, jeśli chodzi o serwery :)
Cytuj
Hehe, ale masz mozliwosc dowolnej konfiguracji. W Windows jest to troche ubogie a jakikolwiek Theme zadziala dopiero po zainstalowaniu dodatkowego oprogramowania.
Skoro tego ktoś potrzebuje... Mi i wygląd linuksów z Gnomem i Windowsa XP pasuje po minucie konfiguracji :)
Cytuj
Co do wirelessa to sie zgodze - dopoki nie bedzie normalnych sterownikow tylko jakies szopki z ndiswrapperem to sytuacja sie nie zmieni.
Dla mnie największa wada w takim razie. Sam nie doświadczyłem, ale w porównaniu z WinXP (gdzie do podłączenia kompa do sieci wifi wystarczą dosłownie 2 kliknięcoa) to niezbyt ładnie wygląda :)

Natomiast Linux ma dla mnie jedną, bardzo ważną zaletę: mogę sobie go zainstalować i używać zupełnie za darmo (tu piszę "Linux" w znaczeniu "dystrybucja") :)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mINA87 w Marzec 17, 2007, 15:52:38
Ychym. To skonfiguruj Neostrade, z wirelessem też są problemy, a jak zaczynasz coś instalować to zaczyna się zabawa z dependencies, a ściągnij przypadkiem coś sourcowego to na 99% coś tam gdzieś się wykrzaczy :]
Neostrade konfigurowalem na Debianie, Slacku, Ubuntu, PLD, FreeBSD i kilku innych. Bez problemow.
Nawet te najnowsze pudełeczka z Chin do których się producent nie przyznaje?

Cytuj
Pod Winowsem raczje nie napotykam na problemy związane z tym o czym mówisz. Poza tym full dll'ek ląduje z Common Files, a nie w systemie :] Odnośnie łatwości instalajci - patrz wyżej. Może w BSD jest dopracowny system portów, ale to nie linux. W linuxach jakieś sensowne zarządzania pakietami odpiero powstają i ogólnie są po prostu problemy. Jeśli dorwiesz coś z drzewa pakietów distro to ql. Jeśli binarki pod distro też super. Ale zacznij się bawić w kompilację z sourc'ów to na 99% nie wykryje Ci jakichś dependencies czy whatever.
Nie do konca. Na Slacku gdzie nie mamy systemu pakietow instalowanie binarki konczy sie zazwyczaj tym, ze nie mamy bibliotek w odpowiedniej wersji.
Bezpieczniej instalowac ze zrodelek :)
No a na systemach z pakietami jest odwrotnie :P Czasem autoconfigi naprawdę ssą jeśli chodzi o wykrywanie dependencies.

Cytuj
Suse wygląda znośnie, ale ogólnie w standardowych konfiguracjach jakiekolwiek windows managery do mnie nie przemawiają. Jakieś toporne wydają mi się schematy kolorów.
Hehe, ale masz mozliwosc dowolnej konfiguracji. W Windows jest to troche ubogie a jakikolwiek Theme zadziala dopiero po zainstalowaniu dodatkowego oprogramowania.
No nie do końca. Scehamty kolorów modyfikujesz jak chcesz, wygląd okienek w Viście bez problemów też można themsami systemowymi.

Cytuj
Na Berylu długo nie pracowałem, ale wydaje mi się przebajrzony i zapewne nie jest funkcjonalny :] Poza tym się sypie. XGL to nic specjalnego. Ogólnie na Viście pracuje mi się aż miło i podoba mi się architektura systemu okienkowego.
To samo moznaby powiedziec o Viscie ;) Funkcjonalny jednak jest - np. ALT+TAB lub podglad wszystkich okien w miniaturkach. Bardzo przydatne
Jednak imho Beryl idzie w złą stronę. Nie pracowałem ale takie drganie okienek jak gumy po maksymalizajci może i jest fajne, ale wydaje mi się że po jakimś czasie zaczęłoby mnie wnerwiać.

Oprogramowanie przede wszystkim. Pierwsza lepsza aplikacja z Windowsa i Linuxa - niby linuxowa Ci na wszystko pozwala, ale czujesz że to nie jest to.
Nadal nie kumam - konkretne przyklady:)
GIMP vs Photoshop/PSP/whatever, KDevelop vs Visual Express, Office vs OO.

Cytuj
Administracja systemem jest o niebo wygodniejsza? Buahahahahahahahaha.. To żeś mnie teraz rozwalił. Administracja systemem jest wygodniejsza z punktu widzenia remote tylko, bo dopiero w SuSe Yast zaczyna wyglądać sensownie i spełniać swoje zadanie, ale jest wolny cholernie. W systemach serii 2k zarządzanie jest po postu genialne, a konsola + ewentualnie VBScript umożliwiają co najmniej tyle co konsolka.
Hehe, wlasnie o to sie rozchodzi - widziales kiedys admina, ktory kontroluje kilkadziesiat serwerow podchodzac do kazdego z nich? W serwerowniach zazwyczaj nawet nie ma monitorow :)
Tutaj się zgodzę, ale inne jest trochę zastosowanie serwerów Windowsowych. Poza tym nie jest tak tragicznie - masz remoting w Winshitach. Poza tym jak porównuje Apache'a do IIS7.0 to Apache jest śmieszny w porównaniu do IIS'a.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: bies w Marzec 17, 2007, 15:54:16
Pod Winowsem raczje nie napotykam na problemy związane z tym o czym mówisz. Poza tym full dll'ek ląduje z Common Files, a nie w systemie :] Odnośnie łatwości instalajci - patrz wyżej. Może w BSD jest dopracowny system portów, ale to nie linux. W linuxach jakieś sensowne zarządzania pakietami odpiero powstają i ogólnie są po prostu problemy. Jeśli dorwiesz coś z drzewa pakietów distro to ql. Jeśli binarki pod distro też super. Ale zacznij się bawić w kompilację z sourc'ów to na 99% nie wykryje Ci jakichś dependencies czy whatever.
Jesteś niedoinformowany. Wystarczy do budowania ze źródeł użyć narzędzia z dystrybucji. A porty po Linuksem ma Gentoo.

Suse wygląda znośnie, ale ogólnie w standardowych konfiguracjach jakiekolwiek windows managery do mnie nie przemawiają. Jakieś toporne wydają mi się schematy kolorów. Na Berylu długo nie pracowałem, ale wydaje mi się przebajrzony i zapewne nie jest funkcjonalny :] Poza tym się sypie. XGL to nic specjalnego. Ogólnie na Viście pracuje mi się aż miło i podoba mi się architektura systemu okienkowego.
De gustibus... Ale expose nie ma.

Oprogramowanie przede wszystkim. Pierwsza lepsza aplikacja z Windowsa i Linuxa - niby linuxowa Ci na wszystko pozwala, ale czujesz że to nie jest to.
Problem jest wtedy jak aplikacja linuksowa pozwala na wszystko a windowsowego odpowiednika nie ma (używam takich ,,paru'').

Administracja systemem jest o niebo wygodniejsza? Buahahahahahahahaha.. To żeś mnie teraz rozwalił. Administracja systemem jest wygodniejsza z punktu widzenia remote tylko, bo dopiero w SuSe Yast zaczyna wyglądać sensownie i spełniać swoje zadanie, ale jest wolny cholernie. W systemach serii 2k zarządzanie jest po postu genialne, a konsola + ewentualnie VBScript umożliwiają co najmniej tyle co konsolka.
Do poszukania na microsoft.com (żeby nie było, że na jakimś podejrzanym forum, lub co gorsza - tfu, tfu, linuksowa zaraza - grupach dyskusyjnych): jak ustawić ip forwarding w WindowsXP lub zmienić port RD. Albo może jak zainstalować dwa klienty VPN (np. Cisco i Juniper) tak aby nie padał stos TCP (BSOD-em, jakby się kto pytał). Albo jak ustawić, żeby parametry sieci dopasowywały się do położenia laptopa (DHCP, stayczne IP, Ethernet, WiFi, proxy).

No niestety, aplikacje biznesowe ciągle celują w Windowsa :] Wręcz adoptują .NET'a, MSSQL'a itp. Inna sprawa z całymi dedykowanymi systemami informatycznymi, ale to trochę inna bajka. Ogólnie Linux nie jest dobrym środowiskiem jeśli chodzi o komerchę. Coś USA, Europa przecierają szlaki w Lin4Gov, Lin4Biz, zobaczymy co z tego wyjdzie, ale ja tam jestem sceptyczny.
Fistaszki może tak (mała księgowość Pani Krysi). Ale z poważniejszych... Systemy SAP działają na serwerach Windows (czyli 2k3), Linuksach (SLES, RHEL) i uniksach (Solaris). Ostatnio miałem przyjemność oglądać stacje diagnostyczną GE (taki ,,komputerek'' za ponad 200K do obróbki i składowania zdjęć z badań medycznych) - działała na zmodyfikowanym RHEL. Takiego oprogramowania jest więcej, zależy tylko co Cię interesuje.

// edit
Ale ogólnie Linux (i inne open source) ma jedną, niezaprzeczalną zaletę - wiesz co się dzieje. A jeśli nie wiesz to czytasz źródła i już wiesz.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mINA87 w Marzec 17, 2007, 16:19:21
Jesteś niedoinformowany. Wystarczy do budowania ze źródeł użyć narzędzia z dystrybucji. A porty po Linuksem ma Gentoo.
Chyba na myśli pakiety źródłowe? Bo jak mówię o czystym źródle to myślę o sytuacji w której nie mam dostępu do takich pakietów.

Problem jest wtedy jak aplikacja linuksowa pozwala na wszystko a windowsowego odpowiednika nie ma (używam takich ,,paru'').
Pewnie się takie znajdą - wszystko jest kwestią potrzeb, ale w sumie ciężko mi sobie wyobrazić takie aplikacje.

Do poszukania na microsoft.com (żeby nie było, że na jakimś podejrzanym forum, lub co gorsza - tfu, tfu, linuksowa zaraza - grupach dyskusyjnych): jak ustawić ip forwarding w WindowsXP lub zmienić port RD. Albo może jak zainstalować dwa klienty VPN (np. Cisco i Juniper) tak aby nie padał stos TCP (BSOD-em, jakby się kto pytał). Albo jak ustawić, żeby parametry sieci dopasowywały się do położenia laptopa (DHCP, stayczne IP, Ethernet, WiFi, proxy).
Zmiana parametrów sieci w pewnym zakresie jest do realizacji, z prawdziwego zdarzenia jest zrealizowana w Viście. Stosem można zarządzać niestety tylko z poziomu rejestru, ale i tak jest to moim zdaniem umiarkowanie wygodne. Jeśli chodzi zaś o Panel Sterowania i konfigurację standardowych rzeczy to Linux niestety się chowa. Chociażby system usług - w Windowsie jestem w minutkę  z GUI zmienić użytkownika pod jakim odpala się usługa i zmodyfikowac sposób jej uruchamiania.

Fistaszki może tak (mała księgowość Pani Krysi). Ale z poważniejszych... Systemy SAP działają na serwerach Windows (czyli 2k3), Linuksach (SLES, RHEL) i uniksach (Solaris). Ostatnio miałem przyjemność oglądać stacje diagnostyczną GE (taki ,,komputerek'' za ponad 200K do obróbki i składowania zdjęć z badań medycznych) - działała na zmodyfikowanym RHEL. Takiego oprogramowania jest więcej, zależy tylko co Cię interesuje.
No jasne, duże sprecyzowane systemy informatyczne to co innego :) Tutaj już realizator ma w sumie wolną rękę, więc powstają one na czymkolwiek :] Inaczej to wygląda w przypadku systemów które są częścią jakiejś infrastruktury, wtedy to ona narzuca wymagania często ograniczające wybór systemu.

Ale ogólnie Linux (i inne open source) ma jedną, niezaprzeczalną zaletę - wiesz co się dzieje. A jeśli nie wiesz to czytasz źródła i już wiesz.
Jak naprawdę potrzebujesz się dostać do źródeł to nie ma z tym problemu pod Windowsem.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: SirMike w Marzec 17, 2007, 16:25:22
Problem jest wtedy jak aplikacja linuksowa pozwala na wszystko a windowsowego odpowiednika nie ma (używam takich ,,paru'').
Cytuj
Pewnie się takie znajdą - wszystko jest kwestią potrzeb, ale w sumie ciężko mi sobie wyobrazić takie aplikacje.

Chociazby glupi Valgrind ;) Znajdz mi pod Windowsa jego odpowiednik - byle byl DARMOWY.

Cytuj
Jak naprawdę potrzebujesz się dostać do źródeł to nie ma z tym problemu pod Windowsem.

ROTFL
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Lobsang Rampa w Marzec 17, 2007, 16:26:59
Cytuj
Jak naprawdę potrzebujesz się dostać do źródeł to nie ma z tym problemu pod Windowsem.
:o czyzby microsoft odostępnił w końcu żródła ? ;)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Asmodeusz w Marzec 17, 2007, 16:38:23
Ychym. To skonfiguruj Neostrade, z wirelessem też są problemy, a jak zaczynasz coś instalować to zaczyna się zabawa z dependencies, a ściągnij przypadkiem coś sourcowego to na 99% coś tam gdzieś się wykrzaczy :]
Neostrade konfigurowalem na Debianie, Slacku, Ubuntu, PLD, FreeBSD i kilku innych. Bez problemow.
Nawet te najnowsze pudełeczka z Chin do których się producent nie przyznaje?
Też instalowałem neostradę (Net24 w sumie, a nie neo) na kilku distro i jak do tej pory tylko na Aurox 11.0 instalacja sprowadzała się do Plug & Pray... & Play :) . W innych przypadkach musiałem bawić się z source sterownika, kopiowaniem firmware, a przy SuSE 10.0 nawet rekompilacją kernela celem włączenia pppoe. Tu jest przewaga mikrojądra - pppoe działa po instalacji :P

Cytuj
Cytuj
Pod Winowsem raczje nie napotykam na problemy związane z tym o czym mówisz. Poza tym full dll'ek ląduje z Common Files, a nie w systemie :] Odnośnie łatwości instalajci - patrz wyżej. Może w BSD jest dopracowny system portów, ale to nie linux. W linuxach jakieś sensowne zarządzania pakietami odpiero powstają i ogólnie są po prostu problemy. Jeśli dorwiesz coś z drzewa pakietów distro to ql. Jeśli binarki pod distro też super. Ale zacznij się bawić w kompilację z sourc'ów to na 99% nie wykryje Ci jakichś dependencies czy whatever.
Nie do konca. Na Slacku gdzie nie mamy systemu pakietow instalowanie binarki konczy sie zazwyczaj tym, ze nie mamy bibliotek w odpowiedniej wersji.
Bezpieczniej instalowac ze zrodelek :)
No a na systemach z pakietami jest odwrotnie :P Czasem autoconfigi naprawdę ssą jeśli chodzi o wykrywanie dependencies.
Na slacku wystarcza swaret, SuSE ze swoim yastem nigdy nic dziwnego nie wyczyniał - jakie problemy z pakietami? Jak ktoś lubi się bawić z darmowym systemem - jego prawo. Niech więc nie narzeka na pakiety. Płać albo płacz.

Cytuj
Cytuj
Suse wygląda znośnie, ale ogólnie w standardowych konfiguracjach jakiekolwiek windows managery do mnie nie przemawiają. Jakieś toporne wydają mi się schematy kolorów.
Hehe, ale masz mozliwosc dowolnej konfiguracji. W Windows jest to troche ubogie a jakikolwiek Theme zadziala dopiero po zainstalowaniu dodatkowego oprogramowania.
No nie do końca. Scehamty kolorów modyfikujesz jak chcesz, wygląd okienek w Viście bez problemów też można themsami systemowymi.
Po co grzebać z wyglądem Visty? Źle jest? Jak widziałem, 90% znajomych używających XP/Visty jako pierwsze włącza wygląd Windows 2000 :P  To OS, a nie gra - to ma działać, a nie wyglądać :P

Cytuj
Oprogramowanie przede wszystkim. Pierwsza lepsza aplikacja z Windowsa i Linuxa - niby linuxowa Ci na wszystko pozwala, ale czujesz że to nie jest to.
Nadal nie kumam - konkretne przyklady:)
GIMP vs Photoshop/PSP/whatever, KDevelop vs Visual Express, Office vs OO.
Z funkcji bliższych systemowi: TightVNC vs Microsoft Virtual Desktop, apache vs IIS, MySQL vs MSSQL, PHP vs ASP.NET, GTK vs .NET 3.0. Szukać dalej?

Cytuj
Cytuj
Administracja systemem jest o niebo wygodniejsza? Buahahahahahahahaha.. To żeś mnie teraz rozwalił. Administracja systemem jest wygodniejsza z punktu widzenia remote tylko, bo dopiero w SuSe Yast zaczyna wyglądać sensownie i spełniać swoje zadanie, ale jest wolny cholernie. W systemach serii 2k zarządzanie jest po postu genialne, a konsola + ewentualnie VBScript umożliwiają co najmniej tyle co konsolka.
Hehe, wlasnie o to sie rozchodzi - widziales kiedys admina, ktory kontroluje kilkadziesiat serwerow podchodzac do kazdego z nich? W serwerowniach zazwyczaj nawet nie ma monitorow :)
Tutaj się zgodzę, ale inne jest trochę zastosowanie serwerów Windowsowych. Poza tym nie jest tak tragicznie - masz remoting w Winshitach. Poza tym jak porównuje Apache'a do IIS7.0 to Apache jest śmieszny w porównaniu do IIS'a.

Administracja linuksem prostsza? <długi śmiech> Czy ktokolwiek z was, linuksiarzy miał stycznośc z Windows 2003 Enterprise lub Windows Longhorn Server beta? Wydaje mi się, że nie - bzdury piszecie. W longhornie _cała_ administracja serwerem znajduje się w dwóch miejscach - aplet MMC do skonfigurowania wszystkiego na początku i drugi aplet monitorujący pracę usług serwerowych i pozwalający na zarządzanie nimi. Postawienie w pełni sprawnego serwera WWW+HTTP+strumieniowe multimedia (z możliwością łatwego dodania reklam)+serwer aplikacji+konfiguracja zdalna+DNS+DHCP+MSSQL+bezpieczeństwo(firewall, IDS, IPS, honeypot na wirtualnej maszynie) wymagało ode mnie spędzenia przy komputerze _siedemnastu_ minut (wliczając w to czytanie opisu poszczególnych usług i decyzja czy instalować) [+czas przeznaczony na skonfigurowanie tego wszystkiego]. Administracja serwerem przez Remote Desktop, można napisać/ściągnąć panel administracji serwerem uruchamiany z poziomu IIS, sterowanie multimediami domyślnie dostępne via WWW. A na linuksie? Rzeź, masakra i tygodnie gapienia się w monitor.

Obsługa logów błędów w linuksie to również zuo - Longhorn wyświetla mi podsumowanie ostrzeżeń, błędów i informacji, które się pojawiły od ostatniego sprawdzenia, dostarcza podpowiedzi, porządkuje poszczególne logi, a wszystko w (powtarzam) jednym panelu. Widział ktoś kiedyś tak łatwego w administracji linuksa? Jak już kiedyś na IRCu mówiłem - mojej trzynastoletniej siostrze (mającej pojęcie o komputerach ograniczone do "zainstalować GG i na czaterię") udało się bez żadnych problemów w 4 godziny postawić serwer na longhornie (miała listę "co ma działać" i sobie poradziła). Nie uważam żebym miał inteligentne rodzeństwo - jak widać serwer na Win może postawić nawet stereotypowa sekretarka. Czyli: admini są niepotrzebni. Czyli: firmy oszczędzą sporo kasy płacąc za windows tylko raz, zamiast adminowi co miesiąc. Czyli: koledzy, radzę wam szukać innej pracy albo nastawiać się na bezrobocie ;]

Problem jest wtedy jak aplikacja linuksowa pozwala na wszystko a windowsowego odpowiednika nie ma (używam takich ,,paru'').
Cytuj
Pewnie się takie znajdą - wszystko jest kwestią potrzeb, ale w sumie ciężko mi sobie wyobrazić takie aplikacje.

Chociazby glupi Valgrind ;) Znajdz mi pod Windowsa jego odpowiednik - byle byl DARMOWY.

Powtarzam: płać albo płacz :P Nic nie ma za darmo - za linuksa płaci się czasem i pensją dla admina - często drożej niż za Windows.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Hadrian W. w Marzec 17, 2007, 16:43:32
Tak, tylko że z mojego punktu widzenia koszt help center i developingu aplikacji cross-platform jest zbyt duży i wymaga zbyt dużych nakładów, a żeby zaspokoić ambicje kilku fanatyków nie opłaca się często rezygnować z API które dostajemy i pisać low-endowych bibliotek cross-platform. Takie jest moje zdanie, po prostu poprzez modularną architekturę linuxa entropia systemu o niego opartego jest tak duża, że nie podpisałbym się pod binarną paczką na linuxa, mówiąc: "To działa pod Linuxem". Zaraz padną argumenty że jak się nie umie developować pod Linuxa to tak jest bla bla bla, ale na co dzień spotykam się z wieloma błędami pod MONOLITYCZNYM Windowsem i nawet te replikowalne przywrawiają mnie czasem o zawroty głowy, to nie chcę myśleć o Linuxie po prostu.
To, że Linux ma moduły jądra nie znaczy, że Linux nie ma monolitycznej budowy... No i dodatkowo w sumie to jest plus, że w ogóle ma te moduły :)
Jesteś niedoinformowany. Wystarczy do budowania ze źródeł użyć narzędzia z dystrybucji. A porty po Linuksem ma Gentoo.
Chyba na myśli pakiety źródłowe? Bo jak mówię o czystym źródle to myślę o sytuacji w której nie mam dostępu do takich pakietów.
Tak z ciekawości, pod Windowsem nie ma takich problemów - z "dependencies"?

// EDIT - ktoś się gdzieś pytał - "Kto gra na linuxie?". Ja.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Marzec 17, 2007, 16:53:31
:o czyzby microsoft odostępnił w końcu żródła ? ;)
O ile dobrze kojarzę, to tak, ale tylko dla ABW i tym podobnych. :)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Si-Coder w Marzec 17, 2007, 16:58:54
Nie ma co gadac głupot - linux jest o dużo lepszym systemem niż windows. Nie chodzi mi tu o łatwość obługi, ale o cały system.
Ja tam nie zamierzam tworzyć gier na linuxa poniewarz mało kto gra na linuxie, ale i tak uważam że linux jest: bezpieczniejszy, stabilniejszy i ma większe możliwości rozwoju i konfiguracji.
W windowsie sprawa sprowadza się do kliknięcia: next, next , next i koniec. W linuxie panujesz nad systemem, a windowsie system sam robi wszystko za Ciebie (i robi to bardzo niewydajnie).
Pracując na linuxie można nauczyć się troszke jak pracuje system operacyjny, a w windowsie tylko walisz jak idiota w "next" i po robocie.
A to, że rzeczywiście jest trudniejszy w obsłudze wynika właśnie z jego konfigurowalności. Zapewniam Was, że programowanie jest duuuuużo trudniejsze niż nauka administracji i konfiguracji linuxa.
Ja osobiście używam linuxa jako środowisko multimedialne, a windowsa programistyczne (ze względu na to, że programuje w DirectX).
A pozatym popularność linuxa rośnie w tej chwili wykładniczo. Sprawa sterowników - w tej chwili w najnowszych updatach określonego distro (ja mam gentoo i debiana) nie ma już prawie problemów ze sterownikami. Myśle, że w ciągu najbliższych lat sprawa się na tyle poprawi, że jeśli chodzi o sterowniki to sprawa się wyrówna.
Równierz łatwość obsługi zbliża się do windowsa bardzo szybko (porównajcie distra sprzed 5 lat i teraźniejsze).
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mINA87 w Marzec 17, 2007, 17:08:26
Hmm co do tego valgrinda to chyba dobry strzał, ale za to Visual jest lepszy do debugowania i jest full narzędzi do profilowania GPU.

Cytuj
Z funkcji bliższych systemowi: TightVNC vs Microsoft Virtual Desktop, apache vs IIS, MySQL vs MSSQL, PHP vs ASP.NET, GTK vs .NET 3.0. Szukać dalej?
To akurat imho jest lepsze pod Windą :P Oprócz TightVNC.

Donośnie źródeł to coś jest w tym ABW :P A tak szczerze to jest full programów dla różnych instytucji w których jest dostęp do źródeł. Nie dają ich co prawda dziecią, ale nawet są programy WRK itp w których nawet studenci mogą się pobawić jąderkiem serii Win2k. Teraz wychodzę, ale jak wrócę to pokażę linki do konkretnychprogramów :]

A i Darth Veldrin ma rację odnośnie administracji, a do tego jeszcze jest IIS 7 i WMI. O WMI mało kto słyszał, ale tym dosłownie cuda można zdziałać i to do tego ładnie, przejrzyście obiektowo.

Jeśli chodzi o Neo to najnowsze modemy sa strasznie toporne i jeszcze nie poskromione totalnie. Ciężko je zmusić do współpracy. Takie białe pudełeczka z nowym logiem tepsy czerowno-pomarańczowym.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Marzec 17, 2007, 17:22:30
Cytuj
Nie ma co gadac głupot - linux jest o dużo lepszym systemem niż windows.
Cytując z tego samego posta:
Cytuj
W linuxie panujesz nad systemem, a windowsie system sam robi wszystko za Ciebie (i robi to bardzo niewydajnie).
Cytuj
Pracując na linuxie można nauczyć się troszke jak pracuje system operacyjny, a w windowsie tylko walisz jak idiota w "next" i po robocie.
Cytuj
A to, że rzeczywiście jest trudniejszy w obsłudze wynika właśnie z jego konfigurowalności.
Dla takiej "pani Mariolki" to są zalety Windowsa, a nie wady. Możesz wierzyć, albo nie, ale są osoby (zwłaszcza starsze), którym już obsługa Windowsa sprawia nielada problem, więc Linuksa sprawiłaby tym bardziej.

Cytuj
Równierz łatwość obsługi zbliża się do windowsa bardzo szybko (porównajcie distra sprzed 5 lat i teraźniejsze).
Zbliża się, ale dopóki nie znajdzie się ktoś, kto będzie miał odwagę zrobić dystrybucję całkowicie odcinającą użytkownika od "bebechów", to wiele się nie zmieni.

Tak, czy inaczej, Linuks ma także inny problem: Microsoft potworzył własne de-facto "standardy", co się tyczy zwłaszcza doc'a i programów Windows-only. Środowisko Linuksowe robi co się da, żeby tworzyć zamienniki różnych programów, ale prędzej, czy później każdy trafi na coś, co działa tylko pod Windowsem.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Marzec 17, 2007, 17:26:09
stabilniejszy
IMO mit. Co jakiś czas używam Linuksa. W ciągu ostatnich dwóch lat spotkałem się z dokładnie trzema zwisami WinXP, w tym jeden był spowodowany przez mój kod. Przywrócenie systemu do stanu używalności trwało parę minut - wejście w menedżer zadań i zabicie procesu.
A teraz Linux - wieszał się często i nie miałem żadnego pomysłu na "odwieszenie" oprócz reboota. Jedna dystrybucja częściej, jedna rzadziej. Rzadko kiedy miałem ochotę na Linuksa wracać po zwisach :)
Cytuj
Pracując na linuxie można nauczyć się troszke jak pracuje system operacyjny
A kogo to obchodzi, jeśli nie pisze własnego OSa? Może kogoś tak, mnie na pewno nie. Ja chcę, żeby system działał, wisimito, co on tam w środku sobie robi. Ja nie zamierzam tracić czasu na naukę czegoś, czego uczyć się nie chcę. Wiele osób zapewne myśli podobnie.
Poza tym, raz piszesz, że
Cytuj
Pracując na linuxie można nauczyć się troszke jak pracuje system operacyjny
a parę linijek później, że
Cytuj
Równierz łatwość obsługi zbliża się do windowsa bardzo szybko (porównajcie distra sprzed 5 lat i teraźniejsze).
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: bies w Marzec 17, 2007, 17:29:45
Jesteś niedoinformowany. Wystarczy do budowania ze źródeł użyć narzędzia z dystrybucji. A porty po Linuksem ma Gentoo.
Chyba na myśli pakiety źródłowe? Bo jak mówię o czystym źródle to myślę o sytuacji w której nie mam dostępu do takich pakietów.
Nie.

Problem jest wtedy jak aplikacja linuksowa pozwala na wszystko a windowsowego odpowiednika nie ma (używam takich ,,paru'').
Pewnie się takie znajdą - wszystko jest kwestią potrzeb, ale w sumie ciężko mi sobie wyobrazić takie aplikacje.
EVMS/LVMS, Xen, system plików z prawdziwego zdarzenia (tak jest Vista, ale systemu serwerowego z nowym NTFS nie ma), przeglądarki Kazehakase, elinks, slrn, tvtime, urxvt, DTrace (tak, to Solek - ale łatwiej go przenieść na Linuksa niż na Windows), fuse, loop device, strace (chyba jakiś odpowiednik dla Windows jest, ale nie jestem pewien), syslog, sudo (jakiś płatny odpowiednik podobno jest - ale litości, żeby tak podstawowa funkcjonalność jak sudo nie była dostarczana z systemem), screen, telnet z Kerberosem (może już jest, ostatnio jak sprawdzałem to nie było).

Jeśli chodzi zaś o Panel Sterowania i konfigurację standardowych rzeczy to Linux niestety się chowa. Chociażby system usług - w Windowsie jestem w minutkę  z GUI zmienić użytkownika pod jakim odpala się usługa i zmodyfikowac sposób jej uruchamiania.
chkconfig - są pewnie interfejsy graficzne. Chyba w Fedorze widziałem jakiś.

Ale ogólnie Linux (i inne open source) ma jedną, niezaprzeczalną zaletę - wiesz co się dzieje. A jeśli nie wiesz to czytasz źródła i już wiesz.
Jak naprawdę potrzebujesz się dostać do źródeł to nie ma z tym problemu pod Windowsem.
Gdzie są zatem źródła IE do ściągnięcia? Link proszę. Nie ma?! Czyli są problemy.

Obsługa logów błędów w linuksie to również zuo - Longhorn wyświetla mi podsumowanie ostrzeżeń, błędów i informacji, które się pojawiły od ostatniego sprawdzenia, dostarcza podpowiedzi, porządkuje poszczególne logi, a wszystko w (powtarzam) jednym panelu. Widział ktoś kiedyś tak łatwego w administracji linuksa? Jak już kiedyś na IRCu mówiłem - mojej trzynastoletniej siostrze (mającej pojęcie o komputerach ograniczone do "zainstalować GG i na czaterię") udało się bez żadnych problemów w 4 godziny postawić serwer na longhornie (miała listę "co ma działać" i sobie poradziła). Nie uważam żebym miał inteligentne rodzeństwo - jak widać serwer na Win może postawić nawet stereotypowa sekretarka. Czyli: admini są niepotrzebni. Czyli: firmy oszczędzą sporo kasy płacąc za windows tylko raz, zamiast adminowi co miesiąc. Czyli: koledzy, radzę wam szukać innej pracy albo nastawiać się na bezrobocie ;]
Życzę powodzenia Twojej siostrze przy instalacji autentykacji przez LDAP dla circa 20 tys. pracowników. Później dokonfigurowaniu do tego single sign on dla kilku systemów i utrzymywaniu takiego stanu w trakcie normalnej pracy przedsiębiorstwa. Wiesz jakie są koszty godzinnego przestoju bankowego systemu transakcyjnego, wystarczające aby tych kilkunastu administratorów trzymać pod parą przez cały czas. Wiesz ile pracy mają ludzie utrzymujący systemy autoryzacji kart płatniczych. ROTFL i EOD.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: SirMike w Marzec 17, 2007, 17:42:06
Administracja linuksem prostsza? <długi śmiech> Czy ktokolwiek z was, linuksiarzy miał stycznośc z Windows 2003 Enterprise lub Windows Longhorn Server beta? Wydaje mi się, że nie - bzdury piszecie. W longhornie _cała_ administracja serwerem znajduje się w dwóch miejscach - aplet MMC do skonfigurowania wszystkiego na początku i drugi aplet monitorujący pracę usług serwerowych i pozwalający na zarządzanie nimi. Postawienie w pełni sprawnego serwera WWW+HTTP+strumieniowe multimedia (z możliwością łatwego dodania reklam)+serwer aplikacji+konfiguracja zdalna+DNS+DHCP+MSSQL+bezpieczeństwo(firewall, IDS, IPS, honeypot na wirtualnej maszynie) wymagało ode mnie spędzenia przy komputerze _siedemnastu_ minut (wliczając w to czytanie opisu poszczególnych usług i decyzja czy instalować) [+czas przeznaczony na skonfigurowanie tego wszystkiego]. Administracja serwerem przez Remote Desktop, można napisać/ściągnąć panel administracji serwerem uruchamiany z poziomu IIS, sterowanie multimediami domyślnie dostępne via WWW. A na linuksie? Rzeź, masakra i tygodnie gapienia się w monitor.

Tak, korzystalem z Windows2k3. Nie uwazam go jednak za szczyt wygody.
Serwer MSSQL i 17 minut - buahahaha. Skoro w tyle udalo Ci sie postawic porzadnie serwer wraz z cala reszta konfiguracji to chyba go tylko postawiles i nic wiecej :D
Dla Ciebie Linux to rzez i masakra + tygodnie jak napisales. Dla mnie zupelnie odwrotnie. Jak widac punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

Cytuj
Czyli: admini są niepotrzebni. Czyli: firmy oszczędzą sporo kasy płacąc za windows tylko raz, zamiast adminowi co miesiąc. Czyli: koledzy, radzę wam szukać innej pracy albo nastawiać się na bezrobocie ;]

No tu juz pojechales maksymalnie po bandzie. Przemilcze i EOT z mojej strony :)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Si-Coder w Marzec 17, 2007, 18:06:05
Cytuj
IMO mit. Co jakiś czas używam Linuksa. W ciągu ostatnich dwóch lat spotkałem się z dokładnie trzema zwisami WinXP, w tym jeden był spowodowany przez mój kod. Przywrócenie systemu do stanu używalności trwało parę minut - wejście w menedżer zadań i zabicie procesu.
A teraz Linux - wieszał się często i nie miałem żadnego pomysłu na "odwieszenie" oprócz reboota. Jedna dystrybucja częściej, jedna rzadziej. Rzadko kiedy miałem ochotę na Linuksa wracać po zwisach :)

To znaczy, że musiałeś coś wyjątkowo namieszać. 90% serwerów stoi na linuxie (a 100% profesjonalnych serwerów) dlatego, że jest bezpieczniejszy i stabilniejszy. Wynika to bezpośrednio z budowy jądra.

Co do łatwości obsługi - zawsze instanieje konsola dzięki, której mozna się czegoś nauczyć ... Łatwość obsługi nie musi oznaczać mniejszej konfigurowalności chociarz w przypadku windowsa tak właśnie jest (jest mało konfigurowalny).

A to, że Ciebie (Kuraka) nie interesuje jak działa komputer to nie znaczy, że linux jest gorszym systemem.
Dyskutujemy tu o tym, który system jest lepszy, a nie prostrzy! Windows jest tak podziurawiony, że to tragedia.

PS. Pozatym samemu można rozwijać system ponieważ kernel linuxa jest open source (tak jak i wszystkie distra). Dziury w linuxie pojawiają się niezwykle rzadko za sprawą kilkumiesiącznego okresu testowego na każdy podzespół, a windows wypuszcza nie sprawdzony system. Następnie : aktualizacje  - chyba sprawa jasna.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: bies w Marzec 17, 2007, 18:18:08
To znaczy, że musiałeś coś wyjątkowo namieszać. 90% serwerów stoi na linuxie (a 100% profesjonalnych serwerów) dlatego, że jest bezpieczniejszy i stabilniejszy. Wynika to bezpośrednio z budowy jądra.
Nie masz racji. Jest całkiem sporo serwerów na Win2k3 - jak najbardziej profesjonalnych.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Marzec 17, 2007, 18:22:07
To znaczy, że musiałeś coś wyjątkowo namieszać.
Skoro można namieszać w Linuksie na koncie zwykłego użytkownika tylko i wyłącznie przy użyciu "klikanych" narzędzi, to nie świadczy dobrze o tym systemie ;p
Cytuj
90% serwerów stoi na linuxie (a 100% profesjonalnych serwerów)
A jest jakiś sposób na uruchomienie ASP.NET na Linuksie? Pytam się, bo nie wiem tego. Jeśli nie, to w takim razie bredzisz, bo "profesjonalne" serwery często mają obsługę ASP.NET ;p

Cytuj
Co do łatwości obsługi - zawsze instanieje konsola dzięki, której mozna się czegoś nauczyć ... Łatwość obsługi nie musi oznaczać mniejszej konfigurowalności chociarz w przypadku windowsa tak właśnie jest (jest mało konfigurowalny).
Dla mnie, jako zwykłego użytkownika, konsola jest niepotrzebna w wariancie bardziej rozbudowanym niż to, co jest w WinXP Home. Konfiguracja także potrzebna nie jest.

Cytuj
A to, że Ciebie (Kuraka) nie interesuje jak działa komputer to nie znaczy, że linux jest gorszym systemem.
A co ma to, jak działa Linux, do tego, jak dziala komputer?
Cytuj
Dyskutujemy tu o tym, który system jest lepszy, a nie prostrzy!
Jedno wynika z drugiego.

Cytuj
Windows jest tak podziurawiony, że to tragedia.
Dotychczas nigdy tego nie odczułem. Odwrotnie, tak.

Cytuj
PS. Pozatym samemu można rozwijać system ponieważ kernel linuxa jest open source
Nie zamierzam rozwijać tego systemu, więc mnie ten argument nie przekonuje. Ja chcę używać, nie rozwijać.
Cytuj
(tak jak i wszystkie distra).
Wszystkie distra open source? Coś ciężko mi uwierzyć.

Cytuj
Następnie : aktualizacje  - chyba sprawa jasna.
Jeśli chodzi o aktualizacje Windowsowe, to są bardzo wygodne, co 2 tygodnie ściąga mi się automatycznie jakaś poprawka :)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Antrykot w Marzec 17, 2007, 18:57:26
Kurak@Mi sie debian powiesił raz - jak zwarłem LPT (poszed z dymem niestety). Chyba że miałeś GNOMEa - on wieszał sie często, ale to nie system, tylko menager okien - ctrl-alt-F8 , i po kłopocie :) Ale fakt, że winXP też mi sie nie wiesza, ale żadko urzywam :P
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Pro Deo et Patria w Marzec 17, 2007, 19:03:22
Mała prośba - jak już ktoś pisze takie zdania jak "90% serwerów stoi na linuksie (a 100% profesjonalnych serwerów)", to niech to poprze jakimiś źrodłami. Zresztą, zawsze mi się wydawało, że sporo profesjonalnych serwerów stoi na Unixach. Jeśli ktoś wygłasza takie mocne stwierdzenia i nie umie ich udowodnić, to niech lepiej się nie odzywa, bo to nic więcej, niż ośmieszanie się.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Marzec 17, 2007, 19:07:03
Kurak@Mi sie debian powiesił raz - jak zwarłem LPT (poszed z dymem niestety). Chyba że miałeś GNOMEa - on wieszał sie często, ale to nie system, tylko menager okien - ctrl-alt-F8 , i po kłopocie :) Ale fakt, że winXP też mi sie nie wiesza, ale żadko urzywam :P
A różnych menedżerków używałem i różne się wieszały - i GNOME, i KDE, i Xcośtam. Chyba tylko fluxbox się nie wieszał, ale niewygodny był :)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Si-Coder w Marzec 17, 2007, 19:14:50
Cytuj
Jedno wynika z drugiego.
Jesli tak uważasz to nie mamy o czym rozmawiać :>

Oczywiście, że można na linuxie używać ASP. Tak samo jak można odpalać gry, które używają DirectX.

Co do serwerów - prawda jest taka, że najlepsze stoją na linuxie (systemy *nix pomiałem poniewarz są bardzo drogie i najczęśniej cały system jest modyfikowany na potrzeby np banku), a jak napisałem powyżej 90% wszystkich stoi na linuxie.
Co tu dużo gadać - ten kto mówi, że windows jest lepszym systemem (nie mówie o łatwości obsługi) ten mało się zna na systemach operacyjnych - powiem więcej - wogóle się nie zna. Jestem w 100% pewien, że nikt z tych, którzy twierdzą, że windows jest lepszy nie interesował się tym systemem głębiej (głębiej mam na myśli więcej niż zainstalowanie jądra, jakiegoś serwera graficznego i odpalenie przeglądarki).
Jeśli nie przeszkadza wam to, że windows działa kilka razy bardziej niewydajnie niż linux, ma milion dziur (w tym pół miliona overflow) i używacie systemu tylko do odpalenia visuala, przeglądarki i allplayer'a to spoko (ja tak robie i mi to nie przeszkadza co nie zmienia faktu, że linux jest lepszym systemem). Bawiłem się troche w stawianie serwrów i konfigurowanie sieci i moge porównac troche te 2 systemy obiektywnie (pozatym znam naprawde dobrych informatyków, którzy jeszcze bardziej obiektywnie oceniają i ich ocena jest podobna do mojej).

Ja jak pisałem - sam używam głównie windowsa poniewarz nie robie narazie nic oprócz tego co wyżej wymieniłem i mi to styka, ale gdy chce zrobić coś poważniejszego - konfigurowanie serwera (nie mówie tu tylko o serwerach www), sieci czy konfigurowaniem to oczywiście siadam pod linuxa.

Jeśli ktoś kto pracował (długo) na 2 systemach (windows i linux) i wgłębiał się w budowe i możliwości systemów powie mi, że windows jest lepszym systemem (kolejny raz powtarzam, że nie łatwiejszym - to nie ma nic ze sobą wspólnego!) to jestem gotowy postawić Kurakowi browca :D


Cytuj
Mała prośba - jak już ktoś pisze takie zdania jak "90% serwerów stoi na linuksie (a 100% profesjonalnych serwerów)", to niech to poprze jakimiś źrodłami. Zresztą, zawsze mi się wydawało, że sporo profesjonalnych serwerów stoi na Unixach. Jeśli ktoś wygłasza takie mocne stwierdzenia i nie umie ich udowodnić, to niech lepiej się nie odzywa, bo to nic więcej, niż ośmieszanie się.
Powiedziała mi to przeglądarka google jakieś pół roku temu kiedy interesowałem się Apachem. Poszukaj sobie i poczytaj o tym bo widze, że to Ty  nie masz kompletnego pojęcia o czym mówisz :)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Pro Deo et Patria w Marzec 17, 2007, 19:23:47
Cytuj
Mała prośba - jak już ktoś pisze takie zdania jak "90% serwerów stoi na linuksie (a 100% profesjonalnych serwerów)", to niech to poprze jakimiś źrodłami. Zresztą, zawsze mi się wydawało, że sporo profesjonalnych serwerów stoi na Unixach. Jeśli ktoś wygłasza takie mocne stwierdzenia i nie umie ich udowodnić, to niech lepiej się nie odzywa, bo to nic więcej, niż ośmieszanie się.
Powiedziała mi to przeglądarka google jakieś pół roku temu kiedy interesowałem się Apachem. Poszukaj sobie i poczytaj o tym bo widze, że to Ty  nie masz kompletnego pojęcia o czym mówisz :)
No, to ja czekam aż udowodnisz to, co napisałeś, panie znawco (łącznie z tym, że Windows jest kilkukrotnie mniej wydajny niż Linux). Ja się nie znam, ale niesłychanie bawi mnie to, co piszesz; chyba nikt nawet nie zna tutaj twojego nazwiska, a wydajesz osądy jak jakaś wyrocznia.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: nameczanin w Marzec 17, 2007, 19:26:14
Ludzie. Ile razy chcialem zrobic cos bardziej sensownego, to na Windowsa programy sa po prostu niekompatybilne z calym sensem danej aktualnie potrzebnej sprawy. Totalny bezsens momentami! Nie zaprzeczam, ze na OpenSource tez sie zdarza, ale duzo rzadziej. Teraz uzywam Windowsa, bo nie robie nic wiecej jak tylko: FF, GG, pisanie SMS-ow, granie. Odpoczywam od codingu i innych kombinacji (sterowniki, serwery na Windows to katorga). Ale i tak Windows jest fajny - why? Bo FreeBSD jest najfajniejszy :/
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Hadrian W. w Marzec 17, 2007, 19:33:10
(...) Konfiguracja także potrzebna nie jest.
Eee... Jesteś pewien? Choć OK, ale ja bym tak nie mógł...
Jeśli chodzi o aktualizacje Windowsowe, to są bardzo wygodne, co 2 tygodnie ściąga mi się automatycznie jakaś poprawka :)
Ale są to aktualizacje, tylko elementów spod znaku MS, a nie wszystkich (albo chociaż większości) programów zainstalowanych w systemie.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Si-Coder w Marzec 17, 2007, 19:39:20
Cytuj
No, to ja czekam aż udowodnisz to, co napisałeś, panie znawco (łącznie z tym, że Windows jest kilkukrotnie mniej wydajny niż Linux). Ja się nie znam, ale niesłychanie bawi mnie to, co piszesz; chyba nikt nawet nie zna tutaj twojego nazwiska, a wydajesz osądy jak jakaś wyrocznia.

Prosze bardzo :> www.netcraft.com

Pomijam płatne i dedykowane systemy unixowe ponieważ nie podlega to dyskusji.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Asmodeusz w Marzec 17, 2007, 19:39:45
SI-Coder: możesz już iść po piwo dla Kuraka :P

Co do serwerów: serwery dużych, wysokobudżetowych korporacji stoją na uniksach (głównie linux i BSD) bo potrzebna jest możliwość wbudowania niektórych komponentów w system. Natomiast większość serwerów znajduje się dalej w małych i średnich firmach, a tam Windows jest bardzo popularny (przypuszczam, że 40-60% serwerów obsługujących <30 komputerów stoi na Windows). SirMike: jak uważasz, że moja siostra powinna stawiać serwer bankowy to gratuluję zdrowego podejścia do świata. Rozwiązania dla serwerów wielostanowiskowych i sieci, w których podstawowym priorytetem jest bezpieczeństwo (znacznie wyżej niż dostępność danych czy redukcja kosztów) MS organizuje na indywidualne zamówienie - domyślam się, że za horrendalne pieniądze. Wtedy dostajesz source systemu, narzędzi itp. (o ile Windows używasz) - no i do tego zatrudnia się wyszkolonych speców od zabezpieczeń. Natomiast zwykły serwer (to, co napisałem) na Windows stawia się w 20 minut (+ poczekać 2 godziny aż się wszystko skonfiguruje), natomiast na linuksie/BSD to jest minimum kilka dni.

Si-Coder: jeszcze jedna sprawa: stawiałeś kilka serwerów == brałeś za to pieniądze? Jak tak to użycie linuksa jest naturalne - tylko kompletny idiota odcina się od możliwości stałego zarobku. W końcu z zarządzaniem Windows w (podkreślam) małej sieci poradzi sobie każdy, kto umie czytać i posiada szczątkową inteligencję, natomiast linux wymaga rozległej wiedzy.

Do zastosowań jako workstation: zależy co kto potrzebuje od systemu: Windows jest szybki w konfiguracji/obsłudze - zmiana typowych ustawień zajmuje dosłownie chwilę, zainstalowanie sprzętu czy programu też się sprowadza do klikania w Next. Natomiast linux jest elastyczny - można ustawić tam wszystko jak się chce - ale ceną za tą elastyczność jest czas potrzebny na grzebanie w systemie. Dla mnie system ma działać zgodnie z tym, co od niego mogę oczekiwać - płacąc za Windows wymagam jakości, linuksa akceptuję jakim jest. Miałem ciężkie przejścia zarówno z jednym, jak i drugim systemem (w Windows głównie bootloader - idzie się pociąć gdy chce się go zmusić do bootowania lilo nie mając dostępu do Sieci; w linuksie sterowniki - dawniej ADSL, teraz panel dotykowy LCD w zastosowaniu jako klawiatura, ponadto kwestia nieprzespanych nocy żeby system działał jak należy).
Zarówno Windows jak i linux mają programy w pewien sposób unikatowe, lepsze niż dostępne pod drugi system (Visual Studio, Amarok, IIS+.NET3.0, konsola sh), więc czasem niełatwo wybrać.

Si-Coder: podaj daty wydania linuksa i Windows, których używałeś. Jeśli porównujesz slacka 11.0 z WinNT server to coś tu jest nie tak. Rad byłbym gdybyś zamówił Longhorn Server beta i przetestował porównując z aktualnymi distrami linuksowymi - i nie mówił że Windows nie nadaje się do poważnych rzeczy. Dlaczego Twoi znajomi lepiej oceniają linuksa? Bo lepiej go znają, na studiach uczyli się zapewne administracji linuksem. Ja mam za sobą (zasponsorowany) kurs administracji systemami serwerowymi MS i wiem, co te systemy potrafią. Ponadto nie wiem, na jakich podstawach oceniasz, który system jest 'lepszy' - system, którego się używa powinien być wydajny, prosty w obsłudze, wygodny i elastyczny. Windows spełnia 3 z tych punktów, linux tylko 2 (konsola w dobie real-time grafiki 3D to raczej niezbyt nowoczesne rozwiązanie, ponadto nieszczególnie wygodne). Jak znajdziesz mi normalnego użytkownika komputera (użytkownika, nie maniaka), którego interesuje budowa wewnętrzna OS i sposób pracy systemu, zjem dyskietkę FDD :P

// EDIT: czemu pomijasz płatne systemy? Chyba wiadomo, że za jakość się płaci.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Lobsang Rampa w Marzec 17, 2007, 19:39:56
Cytuj
to jestem gotowy postawić Kurakowi browca
Powinien ktos tutaj zdecydowanie zareagować, to jest rozpijanie nieletnich :P mam nadzieję Kurak, że się na mnie nie obrazisz ;)

A jesli chodzi o meritum tematu, to ja jakis czas temu tez mocno walczyłem w obronie Linuksa, teraz juz tego tak intesywnie nie robię, bo nie ma takiej potrzeby, Linuks broni się sam :) Ze spokojem obserwuje jego rozwój i jednoczesnie nerwowość w obozie zwolenników microsoftu jak i w samym microsofcie (ot chocby durnowate reklamy umiesczane ostatnio w prasie komputerowej). Wzrost udziału Linuksa na rynku jest kwestią czasu i chyba jedyna tutaj barierą jest własnie brak gier pod ta platforme (choc kupując za 80 zł Cedege mamy ten problem z głowy).

A kto w tej wojnie wygra ? myslę, że zarówno miłosnicy Linuksa jak i Windowsa, ostra konkurencja miedzy tymi dwoma platformami powoduje  ciagły wzrost jakości obu systemów :) nie wyobrażam sobie sytuacji, że nie ma na rynku Linuksa i Microsoft jest absolutnym monopolistą, na pewno jakość systemów 2000, XP (Viste pomine milczeniem ;)) byłaby niższa, zatem na rozwoju Linuksa paradoksalnie zyskują również uzytkownicy Windows. Jak dla mnei idealna sytuacja byłoby, gdyby udziały w rynku Linuksa i Windows był mniej więcej 50:50, wtedy mamy zdrowa konkurencję i rozwój :) Przykłądem takich par jest: AMD i Intel, NVidia i Ati, i jak wiemy wychodzi to wszystkim na zdrowie :)

Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Marzec 17, 2007, 19:53:50
Eee... Jesteś pewien? Choć OK, ale ja bym tak nie mógł...
Widocznie używamy systemu do innych celów :) Ja nie potrzebuję niczego konfigurować - po przestawieniu wyglądu na ten z Win2k, wyłączeniu standardowo włączonych animacji pokazywania/ukrywania okien i pasków oraz włączeniu ClearType'a dalsza konfiguracja nie jest mi potrzebna.
Cytuj
Ale są to aktualizacje, tylko elementów spod znaku MS, a nie wszystkich (albo chociaż większości) programów zainstalowanych w systemie.
Firefox akutalizuje si.ę automatycznie, wtyczki do niego także. Antywirus się aktualizuje, jak go uruchomię (co robie rzadko, bo nie pamiętam, kiedy złapałem jakiegoś wirusa - firewall w routerze i nie ma problemu :)). GIMPa nie potrzebuję aktualizować. Czyli aktualizacje mam tam, gdzie tego potrzebuję (taki patch do Visuala który poprawia IS :))

Cytat: nameczanin
(sterowniki, serwery na Windows to katorga)
Co do serwerów to się nie znam, bo mi to niepotrzebne. A sterowniki - dla mnie działają cudownie. Podłączam pada - po 5 sekundach mogę go już spokojnie używać, bez żadnego kliknięcia ni naciśnięcia klawisza. Podłączam monitor - też nie ma problemu. Jedyny problem na Windowsie, to była wbudowana w płytę karta dźwiękowa. Musiałem włożyć do napędu CD dołączony do płyty :) Inna sprawa to to, że nie udało mi się uruchomic tej karty pod Linuksem, mimo że przez parę tygodni codziennie nad tym siedziałem :)

Cytat: Si-Coder
Jesli tak uważasz to nie mamy o czym rozmawiać :>
System nie jest dobry, jeśli trudno się go obsługuje.

Cytuj
Oczywiście, że można na linuxie używać ASP. Tak samo jak można odpalać gry, które używają DirectX.
No to pupa, bo duża część gier która używa DirectX nie działała mi pod linuksem.

Cytuj
Jestem w 100% pewien, że nikt z tych, którzy twierdzą, że windows jest lepszy nie interesował się tym systemem głębiej (głębiej mam na myśli więcej niż zainstalowanie jądra, jakiegoś serwera graficznego i odpalenie przeglądarki).
Hmm, a 2 lata używania systemu, wielokrotne kompilowanie jądra pod najróżniejsze konfiguracje (przy użyciu menuconfig chyba - już nie pamiętam, ale wtedy to było dla mnie ciekawe ;)), postawienie paru serwerów (jeden stoi do dzisiaj :)) to nazywasz płytkim zainteresowaniem? To co znaczy "głębsze"? Może to, żeby móc sie krytycznie wypowiedzieć o Linuksie, to trzeba być programistą kernela?
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Si-Coder w Marzec 17, 2007, 19:55:16
Ja nie mówie, że windows nic nie potrafi, ale potrafi mniej niż linux.
Używam gentoo i debiana w najnowszych oficjalnych wersjach z podmiana kernela i używam niektórych testowych modułów do wymiany ramek w sieciach.
A Ci znajomi to nie sa ludzie, którzy z linuxem mają tyle wspólnego co zaliczenie egzaminu z przedmiotu "podstawy administrowania unix" gdzie administruje się mandrive tylko adminstratorzy dużych korporacji (także pko pb - chociarz tam nie używa się free distro).

Co do porównania to:
-konfigurowalność - wygrywa jądro linuxa
-cena - wygrywają distro linuxa
- bezpieczeństwo - wygrywa jądro linuxa
-wydajność - znowu linux
-elastycznośc - linux
-prostota i łatwość  - windows

Nie będę dalej pisał, że linux jest lepszy bo jakoś gadacie same głupoty :> hyhy

PS. a niby czemu stawiam browca  ?
PS2. Kurak - nie wystarczy. Stwórz i konfiguruj sieci i serwery dla dużych firm to wtedy wychodzi wszystko w praniu.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Marzec 17, 2007, 20:09:12
PS2. Kurak - nie wystarczy. Stwórz i konfiguruj sieci i serwery dla dużych firm to wtedy wychodzi wszystko w praniu.
Mi wystarczy. A serwery i sieci dużych firm to mnie obchodzą tyle, co zeszłoroczny kod ;) Ja wypowiadam się tylko o tym, o czym mam jakieś pojęcie ;D
Wy mówicie ciągle o serwerach - a co mają jakieś glupie serwery wspólnego z programowaniem gier i "Platformami programistycznymi"? Niech ktoś przedstawi argumenty dotyczące programowania, nawet nie gier, ale programowania w ogóle w końcu (ja swoje już przedstawiłem w tym zakresie).

Cytat: Lobsang Rampa
Powinien ktos tutaj zdecydowanie zareagować, to jest rozpijanie nieletnich :P mam nadzieję Kurak, że się na mnie nie obrazisz ;)
Oczywiście, piwko bym postawił na parapecie i uczciwie poczekał na 18. urodziny ;D
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Hadrian W. w Marzec 17, 2007, 20:15:10
Widocznie używamy systemu do innych celów :) Ja nie potrzebuję niczego konfigurować - po przestawieniu wyglądu na ten z Win2k, wyłączeniu standardowo włączonych animacji pokazywania/ukrywania okien i pasków oraz włączeniu ClearType'a dalsza konfiguracja nie jest mi potrzebna.
Z jednej strony deklarujesz, że nic nie musisz konfigurować, a z drugiej strony jednak przestawiasz wygląd, wyłączasz animacje oraz włączasz ClearType'a ;)
Ja sobie ustawiam odpowiednie paski, tak żeby zmaksymilizować środowisko pracy przy jednoczesnej wygodzie użytkowania, wyłączam zbędne usługi i włączam niezbędne, inne zostawiam do włączenia w razie potrzeby, ustawiam skróty klawiszowe, zachowanie focusa względem myszki i jeszcze trochę innych zwiększających wygodę i wydajność użytkowania systemu rzeczy.

Co do aktualizacji, to i tak na pewno używasz co najmniej kilku aplikacji, które warto by mieć w najnowszych wersjach. Zauważ, że programy, które uważasz za niepotrzebne do systematycznego aktualizowania, mogą nie dawać ci wielu istotnych (choć możesz o tym nie wiedzieć do czasu update'u) funkcji.
Jak wygląda sytuacja z aktualizacją sterowników? Mi cały mój sprzęt działa bezproblemowo i systematycznie mogę zaktualizować stery do najnowszych wersji.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Marzec 17, 2007, 20:25:45
Z jednej strony deklarujesz, że nic nie musisz konfigurować, a z drugiej strony jednak przestawiasz wygląd, wyłączasz animacje oraz włączasz ClearType'a ;)
Ja sobie ustawiam odpowiednie paski, tak żeby zmaksymilizować środowisko pracy przy jednoczesnej wygodzie użytkowania, wyłączam zbędne usługi i włączam niezbędne, inne zostawiam do włączenia w razie potrzeby, ustawiam skróty klawiszowe, zachowanie focusa względem myszki i jeszcze trochę innych zwiększających wygodę i wydajność użytkowania systemu rzeczy.
Piszę, że nie potrzebuję możliwości konfiguracyjnych ponad to, co jest w Win. A można skonfigurować dużo wiecej, niż ja sam używam akurat :)

Cytuj
Co do aktualizacji, to i tak na pewno używasz co najmniej kilku aplikacji, które warto by mieć w najnowszych wersjach. Zauważ, że programy, które uważasz za niepotrzebne do systematycznego aktualizowania, mogą nie dawać ci wielu istotnych (choć możesz o tym nie wiedzieć do czasu update'u) funkcji.
Jak wygląda sytuacja z aktualizacją sterowników? Mi cały mój sprzęt działa bezproblemowo i systematycznie mogę zaktualizować stery do najnowszych wersji.
Nie odczuwam potrzeby aktualizacji niczego innego :) A co do sterowników - mi wszystkie urządzenia działają bezproblemowo bez żadnych aktualizacji sterowników. Jedyne sterowniki, które co jakiś czas aktualizuję, to sterowniki do k. graficznej. :)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mINA87 w Marzec 17, 2007, 20:27:23
bies: to co masz u licha na myśli? Standardowo masz do dyspozycji albo rpm'y i im pochodne albo make'a. Nie wiem co masz innego na myśli, co by miałobyć jakimś złotym środkiem na debilizm ludzi piszących skrypty configure (albo lekarstwem na tą waszą modularność :P).

Si-coder: z tego co piszesz wynika że Ty się wcale nie znasz na rynku i na serwerach :P Serwerów na Windzie jest strasznie dużo i naprawdę profesjonalne serwisy idą tak samo w linuxy jak w windowsy. A to że linux jest bardziej l33t i hax0rski to o niczym nie świadczy.
Poza tym chyba nie masz zielonego pojęcia o bezpieczeństwie jak piszesz że linux jest bezpieczniejszy od windowsa - o jakimkolwiek bezpieczeństwie można mówić w konkretnym przypadku a nie tak generalizować.
Wydajność? Heh pokaż mi tą wydajność. Powiedz mi proszę co szybciej chodzi - aplet mmc czy yast?

Lobsang Rampa: fanatyzm jest po obu stronach barykady. I w obozie linuxowców i windowsowców i tak samo debilne reklamy itp.

Powracając jeszcze do bezpieczeństwa i profesjonalnych systemów to stosuje się pochodne unix'a!!! Gałęzie BSD są tego świetnym przykładem - FreeBSD ma genialnie napisany stos i jeśli ktoś poważnie myśli o serwerze to nie postawi jakiegoś wieśniackiego distro tylko BSD/pure Unix'a/Windowsa Server.

//edit: odnośnie źródełek:
http://www.microsoft.com/resources/sharedsource/Licensing/researchkernel.mspx
http://www.microsoft.com/resources/sharedsource/Licensing/default.mspx
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Si-Coder w Marzec 17, 2007, 20:44:58
Cytuj
Powracając jeszcze do bezpieczeństwa i profesjonalnych systemów to stosuje się pochodne unix'a!!! Gałęzie BSD są tego świetnym przykładem - FreeBSD ma genialnie napisany stos i jeśli ktoś poważnie myśli o serwerze to nie postawi jakiegoś wieśniackiego distro tylko BSD/pure Unix'a/Windowsa Server.
Hehe ... Prędzej postawi na wieśniackim distro niz na windowsie - odsyłam jeszcze raz do strony, którą w poprzednich postach podałem :)
Jakbys komuś kto stawia profesjonalne serwery powiedziałbyś, że windows jest do tego dobry to normalnie obsrał by Ciebie śmiechem (bez obrazy). Zresztą popytajcie się ludzi na jakimś ircu związanym z tematem to sami zobaczycie.

W tym momęcie windows jeśli chodzi o serwery odzyskuje rynek, ale i tak przegrywa z systemami typu unix. Teraz jest moda na stawianie domowych i słabych serwerów, działających tylko przez 3h dziennie.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Marzec 17, 2007, 20:46:23
Kurak: Ogromnym argumentem programistycznym przemawiajacym na korzysc linuksa jest Open Source... To chyba wystarczy :D
Mozna jeszcze dodac kompilator GCC - ilosc platform ktore obsluguje jest ogromna...

Brak gier ( A co za tym idzie odpowiedniego srodowiska programistycznego dla gier ( choc jest SDL+OGL ) ) to nie jest wina Linuksa samego w sobie ale tego ze mimo wszystko jest to platforma mniej popularna, przede wszystkim w gronie "mlodziezy" ;)

To samo sie tyczy sterownikow - mowienie ze linuks jest be bo nie ma na niego sterownikow traca troche nieznajomoscia tematu. Przeciez to nei wina deweloperow linuksa - ale producentow ktorzy nie racza zauwazyc ze cos takiego jak linuks istnieje ! A z zamknieta specyfikacja sprzetowa roznego sprzetu taki deweloper moze sobie popatrzec co najwyzej na karte a nie sterownik napisac....

***

Za to z ta szybkoscia na korzysc linuksa to nie jest do konca tak... Zalezy jakie srodowisko mamy etc... Raczej bym sie sklanial tutaj w strone remisu ( oczywiscie nie mowie o Viscie - zawiodlem sie na tym systemie ). Oczywiscie na moim sprzecie moge sobie zainstalowac 64 bitowego Linuksa i wtedy roznica na pewno bedzie wieksza na korzysc pingwina :) No wlasnie... Linuks jest raczej jedynym uzywalnym systemem 64 bitowym na komputery PC. Narazie MS za malo sie stara wypromowac Windowsa x86-64, brakuje sterow i programow natywnych......


Na serwerach sie nie znam i jakos mnei nie ciagnie w tym kierunku moze oprocz podstawowej wiedzy...


Osobiscie pogodzilem oba systemu i w domku lece sobie na MacOS X :D ( Windowsa mam do programowanie programow pod Windowsem ) Moim zdaniem najlepszy desktopowy system na komputery PC. ( oczywicsien ie mozna go kupic w sklepie ale czegos nie robi dla nauki ;) ) Calosc wlasciwie jest Uniksem z efektowna, wygodna i intuicyjna powloka graficzna - bez zbednych bajerow jak Vista, a dzialajaco o wieeele szybciej. Wlasciwie OSX dziala szybciej niz XP. Programowanie jest rowniez ekstra wygodne dzieki polaczniu GCC ( caly system jest skompilowany na tym kompilatorku ), GDB i srodowiska XCode ( ktore nie ustepuje niczym Visualowi ) Jedna gre juz spokojnie przeportowalem ;)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: bies w Marzec 17, 2007, 20:51:50
bies: to co masz u licha na myśli? Standardowo masz do dyspozycji albo rpm'y i im pochodne albo make'a. Nie wiem co masz innego na myśli, co by miałobyć jakimś złotym środkiem na debilizm ludzi piszących skrypty configure (albo lekarstwem na tą waszą modularność :P).
Checkinstall, autopackage, alien, deweloperskie repozytoria specy (w PLD prawie zawsze wystarczy ./builder nazwa_pakietu i pakiet jest zbudowany). Można automatycznie parsować wynik gcc (jeśli configure.in nie zawiera odpowiednich warunków) i dodawać zależności. Dróg jest sporo - grunt, żeby nie zainstalować nigdy programu bez przetworzenia go na pakiet. I problemów z zależnościami nie będzie.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mINA87 w Marzec 17, 2007, 20:55:48
Cytuj
Powracając jeszcze do bezpieczeństwa i profesjonalnych systemów to stosuje się pochodne unix'a!!! Gałęzie BSD są tego świetnym przykładem - FreeBSD ma genialnie napisany stos i jeśli ktoś poważnie myśli o serwerze to nie postawi jakiegoś wieśniackiego distro tylko BSD/pure Unix'a/Windowsa Server.
Hehe ... Prędzej postawi na wieśniackim distro niz na windowsie - odsyłam jeszcze raz do strony, którą w poprzednich postach podałem :)
Jakbys komuś kto stawia profesjonalne serwery powiedziałbyś, że windows jest do tego dobry to normalnie obsrał by Ciebie śmiechem (bez obrazy). Zresztą popytajcie się ludzi na jakimś ircu związanym z tematem to sami zobaczycie.
W tym momęcie windows jeśli chodzi o serwery odzyskuje rynek, ale i tak przegrywa z systemami typu unix. Teraz jest moda na stawianie domowych i słabych serwerów, działających tylko przez 3h dziennie.

Wiesz co jak ja widzę takie wypowiedzi to chce mi się obsrewać śmiechem ludzi którzy tak mówią. Nie neguję serwerów na linuxie (wręcz fajnie mi się pracuje na remote hoście) ale jak mam do czynienia z takim "specjalistą" to wiem, że jest to człowiek mocno ograniczony, ignorant, nie potrafiący myśleć alternatywnie o bardzo wąskim i mocno ukierunkowanym zakresie wiedzy -  postawi serwer na Apache'u 1.3.x ale popłacze się jak zobaczy 2.0 (taka parabolka żeby zobrazować :P). Ogólnie - będę miał do czynienia z debilem :]
Dobry administrator i człowiek wart szacunku ma jakiś swój ulubiony system, zna jeden bardzo dogłębnie, ale ma pojęcie o drugim i nie żyje w świecie mitów tylko potrafi obiektywnie ocenić sytuację. I gdyby miał postawić serwer chociażby na Windowsie 98 to powinien to zrobić bez zająknięcia i powinien to być genialny serwer, bo co prawda jest w pewien sposób ogranicozny, ale cholera to nie wybór systemu świadczy o umiejętnościach administratora.
Pewnie tych Twoich specjalistów zownował by pierwszy lepszy administrator Windowsa czy ktoś kot naprawdę zna się na systemach operacyjnych.

bies: jakoś ciągle mnie to nie przekonuje. Możliwe że wynika to trochę z braku praktyki z tymi narzędziami. Wydaje mi się że zminimalizują one problemy ale ich nie wyeliminują totalnie. I zastanwia mnie jak elastyczne to będzie, bo często skrypty configure są hard-wire'owane i przez to są problemy.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Marzec 17, 2007, 20:58:16
Kurak: Ogromnym argumentem programistycznym przemawiajacym na korzysc linuksa jest Open Source... To chyba wystarczy :D
Mozna jeszcze dodac kompilator GCC - ilosc platform ktore obsluguje jest ogromna...
I Open Source, i GCC nie są nierozerwalnie związane z Linuksem. Na Windowsa powstają programy Open Source, na Windows jest też GCC.

Cytuj
Brak gier ( A co za tym idzie odpowiedniego srodowiska programistycznego dla gier ( choc jest SDL+OGL ) ) to nie jest wina Linuksa samego w sobie ale tego ze mimo wszystko jest to platforma mniej popularna, przede wszystkim w gronie "mlodziezy" ;)

To samo sie tyczy sterownikow - mowienie ze linuks jest be bo nie ma na niego sterownikow traca troche nieznajomoscia tematu. Przeciez to nei wina deweloperow linuksa - ale producentow ktorzy nie racza zauwazyc ze cos takiego jak linuks istnieje ! A z zamknieta specyfikacja sprzetowa roznego sprzetu taki deweloper moze sobie popatrzec co najwyzej na karte a nie sterownik napisac....
A co to kogo obchodzi, kogo to wina? Nie ma - to nie ma, nieważne jaka jest przyczyna. Ważne, jak ten stan rzeczy można zmienić, i czy warto go zmieniać.

// Edit: literówka
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Charibo w Marzec 17, 2007, 21:09:13
Nawiasem mowiac, ludzie ktorzy mowia ze "windowsa sie nie da k0nfigurowac, bo nie ma w opcjach, a Linux jest 1337 bo ma konsole", nie wiedza o czym mowia. WinXP Pro[1] ma bardzo wiele bardzo ciekawych konsol i managerow, niedostepnych z poziomu Panelu Sterowania, jak na przyklad msconfig czy gpedit. Jest ich ofc znacznie wiecej - nie bede ich tutaj wymienial, bo to nie ma sensu.

[1] Mowie o tym systemie bo tego uzywam, ale podejrzewam ze w innych tez
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Lobsang Rampa w Marzec 17, 2007, 21:17:21
Cytuj
Brak gier ( A co za tym idzie odpowiedniego srodowiska programistycznego dla gier ( choc jest SDL+OGL ) )
Hmmm, o czego węcej potrzeba by tworzyć gry na Linuxie ? Do grafiki 2D mamy SDL i Alllegro, do 3D OpenGL, do dzwięku OpenAL, silniki fizyczne zazwyczaj sa multiplatformowe (no bo cóz mogłoby by byc w nich zalezne od platformy), STL i Boost są również niezalezne od platformy :) więc nie ma problemu :) Zreszta przykład IDSoftware pokazuje, że mozna tworzyć nowoczesne gry na Linuksa. Poza tym, gdy tworzymy grę pod Winde przy uzyciu OGL i OAL to naprawde nie powinno byc problemów z przekompilowaniem tego pod Linuksa.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mINA87 w Marzec 17, 2007, 21:21:08
Nawiasem mowiac, ludzie ktorzy mowia ze "windowsa sie nie da k0nfigurowac, bo nie ma w opcjach, a Linux jest 1337 bo ma konsole", nie wiedza o czym mowia. WinXP Pro[1] ma bardzo wiele bardzo ciekawych konsol i managerow, niedostepnych z poziomu Panelu Sterowania, jak na przyklad msconfig czy gpedit. Jest ich ofc znacznie wiecej - nie bede ich tutaj wymienial, bo to nie ma sensu.

[1] Mowie o tym systemie bo tego uzywam, ale podejrzewam ze w innych tez
Ale wiesz Charibo - wszyscy hakerzy i wszyscy pr0 używają linuxa. Nawet qmple Si-codera!!
Nie obchodzi ich co Windows sobą reprezentuje, ważne że to Windows, nie? Windows jest zły i koniec.
Boże broń mnie przed takimi administratorami... Albo nie - w końcu na takich krótkowzrocznych ladminach sobie pozarabiam :]

Lobsang Rampa: gra to nie tylko wypuszczenie jakiegoś syfu w sieć. Ty masz za to odpowiadać i ja bym głową nie ręczył, że dziecko pójdzie sobie do sklepu, kupi gierkę za 150zł podpisaną "for linux" i za cholerę nie odpali jej. Zatrudnisz ludzi którzy będą siedzieli 24h przed telefonem i tłumaczyli jakimś lamom jak ALSE postawić?
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Marzec 17, 2007, 21:22:23
Cytuj
Brak gier ( A co za tym idzie odpowiedniego srodowiska programistycznego dla gier ( choc jest SDL+OGL ) )
Hmmm, o czego węcej potrzeba by tworzyć gry na Linuxie ? Do grafiki 2D mamy SDL i Alllegro, do 3D OpenGL, do dzwięku OpenAL, silniki fizyczne zazwyczaj sa multiplatformowe (no bo cóz mogłoby by byc w nich zalezne od platformy), STL i Boost są również niezalezne od platformy :) więc nie ma problemu :) Zreszta przykład IDSoftware pokazuje, że mozna tworzyć nowoczesne gry na Linuksa. Poza tym, gdy tworzymy grę pod Winde przy uzyciu OGL i OAL to naprawde nie powinno byc problemów z przekompilowaniem tego pod Linuksa.
Mi na przykład w rozpoczęciu tworzeniu gier na Linuksa nie przeszkadza nic - wszystko, czego używam jest multiplatformowe, wystarczy renderer na OpenGL ustawić i tyle :)
No, może coś jednak mi przeszkadza - nie znalazłem dotąd żadnego sensownego IDE pod Linuksa. KDevelop jest be, vima (wiem, to nie jest IDE ale podobno dużo osób tego użwya jako edytora) to używałem tylko jak chciałem przestraszyć siostrę że zepsuła komputer ;) Gdybym potrzebował kompilacji na Linuksa to bym sobie poradził, ale nie potrzebuję, więc nie będę się męczył :)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Riddlemaster w Marzec 17, 2007, 21:22:54
Cytuj
gdy tworzymy grę pod Winde przy uzyciu OGL i OAL to naprawde nie powinno byc problemów z przekompilowaniem tego pod Linuksa
Problem w tym, że bardzo wielu twórców tworzy w DirectXie. Ja sam na OGLa już się na pewno nie przerzucę
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Lobsang Rampa w Marzec 17, 2007, 21:26:25
Cytuj
No, może coś jednak mi przeszkadza - nie znalazłem dotąd żadnego sensownego IDE pod Linuksa.
Polecam CodeBlocks, podobny jest troche do VS, więc na poczatek nie ma bariery wynikającej ze zmiany przyzwyczajen, jaka jest na poczatku przy KDevelop, choć KD jest srodowiskiem o wiekszych mozliwościach :)

EDIT: No i CB działa zarówno pod Windą jak i pod Linuksem.

EDIT2:
Cytuj
Ja sam na OGLa już się na pewno nie przerzucę
Riddlemaster, nigdy nie mów nigdy ;)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Marzec 17, 2007, 21:43:44
Polecam CodeBlocks, poodobny jest troche do VS, więc na poczatek nie ma bariery wynikającej ze zmiany przyzwyczajen, jaka jest na poczatku przy KDevelop, choć KD jest srodowiskiem o wiekszych mozliwościach :)

EDIT: No i CB działa zarówno pod Windą jak i po Linuksem.
Wiem, że C::B działa pod Windowsem, bo na nim piszę programiki na konkursy algorytmiczne :) Tyle, że jako IDE do większych projektów dyskfalifikuje go brak sensownego odpowiednika IS :)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Hadrian W. w Marzec 17, 2007, 21:51:42
mINA87: jakie problemy są z ALS¡? Swego czasu w jakimś chyba Linux+ było dołączone bootowalne demo UT2k3 (czy jaki tma inny rok) - jakieś LiveCD z automatycznie odpalanym demkiem.

Co do IDE ja polecam Eclipse (wraz z CDT). Jest crossplatformowe. Niektórzy psioczą, że jest toporne i w ogóle, ale u mnie, mając 256MB RAMu, radzi sobie bardzo dobrze. Dobrze zintegrowany debugger (nie wiem jak w porównaniu z Visualem :P). Wtyczka Subclipse zapewnia integrację z SVNem.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mINA87 w Marzec 17, 2007, 21:54:50
Queight: raczej żadnego :] Zazwyczaj.. Po prostu ot tak rzuciłem przykładem, bo kiedyś ALSA nie była dołączana do dystrybucji ot tak a drivery z kernel'a (nie pamiętam jak się nazywało toto...) nie za bardzo współpracowały.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Asmodeusz w Marzec 17, 2007, 22:04:03
SI-Coder: bez przerwy mówisz że Windows nie nadaje się na serwer dużych sieci i rzucasz przykładami banków. A ja bez przerwy mówię, że Windows Server był projektowany jako system serwerowy małych i średnich sieci. Znajoma drukarnia (Rafael, katolicka drukarnia) ma serwer firmowy na Win 2k3, bo tak jest taniej (w sieci jest 14 komputerów + sprzętowy firewall i IDS) - właśnie do takich celów jest Win2k3, który można dostać w sklepie. Jak potrzebujesz sieć rozległą/serwer o skrajnie wysokich priorytetach bezpieczeństwa i niezawodności płacisz jakiejś firmie (jak np. Cisco w Polsce) czy bezpośrednio MS i oni kupują sprzęt, doberają OSy itd. Natomiast jak potrzebujesz serwer w małej sieci to kupujesz kompa z Win2k3SBS, podłączasz, uruchamiasz i instalujesz. I nie trzeba płacić za żadnego fachowca, który będzie dzień w dzień siedział, pił kawę, grał w Quake i gapił się od czasu do czasu w logi - Windows sam sobie radzi (a jak sobie nie radzi to daje znać). Admini dalej będą potrzebni - ale nie w małych firmach, gdzie taki admin by dostawał 10-30% łącznej kwoty płac w firmie.

Reasumując: Windows na serwerach małych sieci, nie wymagających ultrawysokiego bezpieczeństwa i niezawodności są tańsze niż linux.

//EDIT: \/ Goliatus: ale dla typowego przedsiebiorcy "naucz sie sam" oznacza konieczność poświęcenia czasu a to oznacza koszty. Ja po prostu mówię, że na prosty serwer Windows okazuje się być tańszy niż linux (wbrew pozorom) przy takiej samej albo wyższej funkcjonalności. To daje się zaobserwować w małych firmach - biorąc pod uwagę koszt zakupu serwera z systemem i jego utrzymania przez 2 lata linux jest znacznie droższy (bo zwykle wymaga specjalisty) niż Win. A wydawałoby się, ze jest za darmo :D
"Zapłać firmie" odnosiło się do konieczności zbudowania wysoce niezawodnej sieci serwerów (np. bank) - przypadku, gdzie profesjonaliści są potrzebni. Powtarzam po raz kolejny: Windows jest systemem przeznaczonym głównie na MAŁE I ŚREDNIE SERWERY.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Goliatus w Marzec 17, 2007, 22:08:28
Darth Veldrin: Takie argumenty powienieś pisać na forum dla ludzi, którzy nie mają i nie chcą mieć pojęcia o instalowaniu i konfigurowaniu Linuksa. Każdy z tutejszych bez problemu sobie poradzi z instalacją i konfiguracją tego systemu i nie będzie grał w Kwaka tylko zajmie się swoją pracą. Stawiasz alternatywę, że albo zatrudnij admina albo zapłać jakiejś firmie typo Cisco lub MS. To jest błąd, bo jest jeszcze trzecia droga: naucz się sam, na której pod względem finansowym wychodz się najlepiej.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: SirMike w Marzec 17, 2007, 23:03:30
To jest błąd, bo jest jeszcze trzecia droga: naucz się sam, na której pod względem finansowym wychodz się najlepiej.

Nie tak do konca. Czasem nasz czas jest cenniejszy niz uslugi zewnetrznej firmy.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: golab w Marzec 17, 2007, 23:21:42
Reasumując: Windows na serwerach małych sieci, nie wymagających ultrawysokiego bezpieczeństwa i niezawodności są tańsze niż linux.
Co ? Tylko że jak ja stawiałem 2 lata temu serwer na linuksie w zaprzyjaźnionej firmie to cały koszt szacuje na około 400zl. Co prawda sprzęt swoje lata świetności miał już dawno za sobą, ale wiem że do tej pory chodzi i niema potrzeby nic zmieniać.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Marzec 17, 2007, 23:42:07
Kurak: A jakiej ty wersji uzywasz C::B ?

Obecnie z Code Completion nie jest tak zle, nie jest to wprawdzie IS, ale dziala bardzo sprawnie, nawet szybciej niz IS, mozna juz programowac strzalkami jak ktos kiedys to napisal :)

Jezeli tobie nadal jest zle to chyba za bardzo sie przyzwyczailes do VS ;) Ja tam uzywam C::B do wsyzstkich projektow bo jest prosty, szybki, etc... Visual czasem przytlacza...

Ale wersja C::B na linuksa jest niestety troche toporna a przede wszystkim niestabilna :/ ( Nie wem dokladnie jak jest teraz ale bylo tak jeszcze kilka miesiecy temu ) W KDevelop i Anjuucie denerwuje mnie koniecznosc stosowania make'ow i configure'ow - jak ja tego nienawidze... Przez ta nienawisc do tej pory za bardzo sie na tym nie znam....

A co do Linuksa i jego nieintuicyjnosci, coz wszystko chyba zalezy od dystrybucji. Ja juz od ponad roku uzywam Ubuntu i uwazam ze to naprawde Linuks dla ludzi :) Ta dystrybucja domyslnie nie ma nawet kompilatora, wszystko sie elegancko instaluje z pomoca apt'a - chyba nigdy nie mialem problemow z jakimis zaleznosciami a caly sprzet spokojnie chodzil....
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Marzec 17, 2007, 23:45:32
Kurak: A jakiej ty wersji uzywasz C::B ?
Jakiś miesiac temu ściągnąłem nightcośtam.
Cytuj
Obecnie z Code Completion nie jest tak zle, nie jest to wprawdzie IS, ale dziala bardzo sprawnie, nawet szybciej niz IS, mozna juz programowac strzalkami jak ktos kiedys to napisal :)
A mi w ogóle nie chce działać. I nie wiem, jak coś może działać szybciej niż IS - piszę o IS w Visual C# ;)

Cytuj
Jezeli tobie nadal jest zle to chyba za bardzo sie przyzwyczailes do VS ;) Ja tam uzywam C::B do wsyzstkich projektow bo jest prosty, szybki, etc... Visual czasem przytlacza...
Mnie nie przytłacza :)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Charibo w Marzec 18, 2007, 00:46:02
OT:/
Cytuj
Mnie nie przytłacza
Byly dzieci kwiatow, sa dzieci neostrady - a my, Kurak, jestesmy dziecmi Visuala :)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Marzec 18, 2007, 11:43:55
Eh no to nie wiem ale na pewno masz cos nie tak poustawiane :) Mi ( i pewnie 99% dziala normalnie )

A co do wiekszych projektow... DO gry Civilziation IV dodawany jest SDK glownego DLL'a gry - praktycznie cala mechanika gry oprocz silnika i GUI - lacznie 136 tys. linijek kodu w C++ oczywiscie.


Nie dosc ze projekt z VC zaimportowal sie idealnie ( podczas kompilacji z uzyciem MSVC 8 mialem blad dokladnie tam gdzie w visualu ;) - a to dlatego ze ten projekt wykorzystuje wersje 7.1 kompilatora microsoftu ) Przeparsowanie wszystkich plikow dla Code Completion ( lacznie z includami z boost'a - bo gra go wykorzystuje ) zajelo jakies 7 sekund. Nie mam narazie VC, ale zaraz sprawdze ile zajmie tam ;) Tylko musze go sciagnac....... - zawsze zapominam zeby sciagnac pelna wersje instalacyjna... a tak zawsze musze setupu netowego uzywac...

Ja nie mowie ze C::B jest jakims konkurentem dla VC - ale chce tylko pokazac kilka faktow ze niej est z nim tak zle jak to np. Kurak przedstawia ;)
A sam uzywam C::B glownie dlatego ze staram sie pisac programy wieloplatformowe a wtedy uzycie GCC znaczaco to ulatwia - mam praktycznie pewnosc ze jedyne bledy jakie moge napotkac przy portowaniu czegos to roznice w bibliotekach a nie moj kod. ( GCC jest uzywany przeciez jako glowny kompilator  na kazdej innej platformie niz Windows :) )

** edit:

Po instalacji VC: IntelliSense updateowalo sie w tym projekcie 20 sekund.... ;)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Pro Deo et Patria w Marzec 18, 2007, 11:46:36
OT:/
Cytuj
Mnie nie przytłacza
Byly dzieci kwiatow, sa dzieci neostrady - a my, Kurak, jestesmy dziecmi Visuala :)
Ta wypowiedź jest dość dwuznaczna, biorąc pod uwagę, że tutaj kiedyś był taki gość, Visual (zapewne wszystkim zapadł w pamięć ;)).
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Elminster w Marzec 18, 2007, 13:34:38
Obejrzyjcie sobie filmy pod tytułem "Konspiracja.com" wtedy zobaczycie co Bill robi z ludzmi...  ;D
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: maxest w Marzec 18, 2007, 14:09:39
heh - obejrzal sobie Elminster konspiracje.com w piatek na tvp1, stwierdzil ze gral tam gosc podobny do gates'a i teraz takie rzeczy wypisuje :P
z reszta, nie interesuje mnie co bill robi z ludzmi, wazne ze jego firma tworzy solidne oprogramowania ktoremu moge zaufac

mialem dzisiaj taka sytuacje - pisalem tekst we Writer'ze (v2.1) i potrzebowalem wkleic obrazek. no to wklejam. i dostalem obrazek jakis taki poszarpany. w dodatku w paint'cie jeszcze wygladal dobrze, ale wklejony do Writer'a juz nie. odpalilem Word'a. ten sam obrazek - bez zarzutow. wszystko wyglada slicznie i elegancko. zapisalem plik. otwarlem go we Writer'ze z ciekawosci. wygladal juz normalnie. po prostu - aplikacje open source sa bez przerwy rozwijane co powoduje, ze nigdy nie dostaniemy produktu w pelni skonczonego, ktoremu mozemy do konca zaufac
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: SirMike w Marzec 18, 2007, 14:48:06
mialem dzisiaj taka sytuacje - pisalem tekst we Writer'ze (v2.1) i potrzebowalem wkleic obrazek. no to wklejam. i dostalem obrazek jakis taki poszarpany. w dodatku w paint'cie jeszcze wygladal dobrze, ale wklejony do Writer'a juz nie. odpalilem Word'a. ten sam obrazek - bez zarzutow. wszystko wyglada slicznie i elegancko. zapisalem plik. otwarlem go we Writer'ze z ciekawosci. wygladal juz normalnie. po prostu - aplikacje open source sa bez przerwy rozwijane co powoduje, ze nigdy nie dostaniemy produktu w pelni skonczonego, ktoremu mozemy do konca zaufac

Cos w tym jest. W swiecie Open Source sporo aplikacji powstaje przy Extreme Programming - nie ma okreslonego celu, harmonogramu prac itd. Dlatego ciagle cos dorabiaja, kombinuja, dorzucaja nowe featuresy - cierpi na tym tylko uzytkownik koncowy. Doskonalym przykladem takiej aplikacji jest Code::Blocks - swietnie zapowiadajace sie IDE, ktore juz dawno zeszlo na psy. Zamiast dopracowac szczegoly to laduja w niego tony niepotrzebnych bubli. Smutne.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Lobsang Rampa w Marzec 18, 2007, 15:02:02
Cytuj
wazne ze jego firma tworzy solidne oprogramowania ktoremu moge zaufac
To jest żart albo prowokacja, prawda ? ;) co do worda to żaden program mi nie napsuł tyle nerwów co właśnie word ;D
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Charibo w Marzec 18, 2007, 15:03:46
Cytuj
To jest żart albo prowokacja, prawda ?  co do worda to żaden program mi nie napsuł tyle nerwów co właśnie word
Wiesz, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia :) Dla mnie twoja wypowiedz jest zartem albo prowokacja :) Zaden program nie napsul mi tyle krwi co gcc - OO jest na drugim miejscu
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Lobsang Rampa w Marzec 18, 2007, 15:11:00
Cytuj
To jest żart albo prowokacja, prawda ?  co do worda to żaden program mi nie napsuł tyle nerwów co właśnie word
Wiesz, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia :) Dla mnie twoja wypowiedz jest zartem albo prowokacja :) Zaden program nie napsul mi tyle krwi co gcc - OO jest na drugim miejscu
OO moge zrozumieć, podobnie jak word (a w zasadzie mam na mysli cały office) nie jest idealnym programem, ale gcc :o tu mnie zaskoczyłeś, nigdy nie miałem najmniejszego problemu z tym kompilatorem, jestem naprawdę szczerze zdziwiony Twoja opinią.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: puch w Marzec 18, 2007, 15:17:10
Cały ten flame WIndows vs Linux mija się z celem. Windows był, jest i długo długo będzie najpopularniejszym systemem dla mas. Sam bawiłem się jakiś czas Linuxem. I znowu wróciłem do Windowsa. Dlaczego? - prostota obsługi. Dość, że linux nawet zwykłego cdromu nie chciał mi wykrywać i nie obeszło się bez mieszania w systemie. Nie wyobrażam sobie, jak moja siostra czy brat siedzi na linuxie. Linuxowi od początku została przypięta metka - "dla hakerów" oraz "underground". Taki stereotyp panuje do dzisiaj. Matmoiast windows jest systemem typowo "familijnym". Dla mas, dla zwykłego jasia i małgosi, których nie interesuje pisanie komend w konsoli, cały ten open source itp. sprawy nierozerwalnie złączone z linuxem. Typowy jaś i małgosia chce mieć fajnie wyglądający system, bardzo łatwym w obsłudze. Takim systemem jest windows i od początku był na taki reklamowany. Gdzie ne trzeba się grzebać w plikach, roznych rzeczach. Mówie tu oczywiście o normalnych użytkownikach komputera. Zwyczajnych ludziach. Jak wiadomo takich ludzi jest dużo dużo więcej niż ludzi naszego pokroju - programistów administratorów, osób szerzej związanych ze światem komputerów. A jak wiadomo to u większości takich ludzi, których system i kopmuter interesuje nieco bardziej od kuchni, jest zainstalowany linux. Moi znajomi jak mają jednego wirusa, wolą zrobić reinstall windowsa niz pomęczyć się, poszukać rozwiązania jak go usunąc z systemu. I jak taka osoba ma pracować na linuxie. Dla takich ludzi linux to jest coś nierealnego, coś undegroundowego. Myślą - ja nie jestem żadnym hakersem, nie znam się na kompach i mnie to za bardzo nie interesuje - poza odpaleniem worda, przeglądarki, jakiegoś prgroamu i grania. I dopóki nie zniknie stereotyp linuxa jako czegoś dziwnego i "przeznaczonego do specjalnego użytku" , oraz dopóki sam linux nie stanie się tak przyjazny i łatwy w obsłudze jak widnows, doputy na rynku rządził będzie Windows. I minie jeszcze pare lat a nawet parenaście zanim dojdzie do sytuacji w której rynek podzieli się między te dwa systemy w stosunku 50:50. Tyle.

pzdr
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Charibo w Marzec 18, 2007, 15:32:54
Proba skompilowania jakiegokolwiek mojego projektu pod gcc konczyla sie niepowodzeniem, i bylo pelno dziwnych bledow. Ogolnie, wole MSa od OpenSource :)
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Marzec 18, 2007, 16:29:04
Ja korzystam od długiego czasu z Windowsa 2000  i jestem bardzo zadowolony z tego systemu. Działa bardzo szybko, programy także działają, Visual chodzi, karta graficzna chodzi aż się jej uszy trzęsą... Nie chcę marnować czasu na konfigurowanie systemu. Poza tym reprezentuje praktyczne podejście, podobne jak Kurak. Po co mam korzystać z Linuksa, skoro pod Windowsem zrobię to samo bez problemów...  Po prostu w praktyce Linux nie zaoferuje mi niczego więcej (prócz problemów z działaniem programów Windowsowych) niż Windows. Nie lubię się męczyć i wywarzać otwartych drzwi...
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: lechoo w Marzec 18, 2007, 17:31:46
Zobaczcie jak może wyglądać linux
http://youtube.com/watch?v=ZD7QraljRfM
Bije na głowę aero z Visty  :P
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mINA87 w Marzec 18, 2007, 17:44:22
Bije się chyba w dekiel, bo mówię - jak coś zaczyna wyglądać w linuxie, to od razu muszą przedobrzyć i nasrać wszędzie pełno wszystkiego. Animacje z Aero są delikatne, krótkie, proste a wygląd Aero jest delikatny. Przy tym Berylu to w sumie mogę zmaksymalizować okienko, pójść zrobić kawę i po powrocie system mi przestanie szaleć, migać, pierdzieć itp. Of koz to jest bardzo subiektywna opinia - tak samo część osób ocenia Vista vs Win XP/2k.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mINA87 w Marzec 18, 2007, 17:53:35
To gdzie wtedy ta przewaga Beryla? :]
Poziom Visty jest chyba taką sensowną granicą funkcjonalności, bo dalej to już totalny przerost formy nad treścią. Zauważcie, że Aero było projektowane przez spory kawałek czasu i jak to w M$'ie siedziało nad tym sporo osób żeby toto było funkcjonalne. A Beryl? To jest po prostu popisówka na max'a. Fajnie ma większe możliwości od Aero, ale przecież to maksymalny przerost formy nad treścią. Może niedługo okno będzie się realistycznie spalać circa 4 minuty na prostokąt 800x600? :>
//edit:
Dopowiem jeszcze - pracuje na bardzu wielu oknach na raz i często się przełączam między nimi. Nie wyobrażam sobie, żebym musiał czekać taki czas na przełączenie, żeby mi okno po tym jakoś skakało i jeszcze odpalał się co chwila jakiś particle system. I jeszcze bym miał się przełączać między kilkoma desktopami kręcąc mychą w tą i we wtą to też bym się chyba zesrał z radości.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mINA87 w Marzec 18, 2007, 18:02:59
To gdzie wtedy ta przewaga Beryla? :]

Wlasnie w tej mozliwosci wylaczania wodotryskow. Zwykle latwiej jest cos okroic, aby bylo male, niz doszywac do malego.
Mógłbym powiedzieć, że w Viście też można powyłączać i że muszę tracić czas na konfigurację (potwierdza się moja teza - aby środowisko było funkcjonalne trzeba się pobawić :] ), ale jest w tym trochę racji.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: maxest w Marzec 18, 2007, 19:43:10
jak mowi mINA - przerost formy nad tresci.
mnie juz vista zaczal denerwowac jak okienko przy otwieraniu "dojezdzalo". co prawda szybko, ale zawsze jakies milisekundy byly. gdybym mial takie wodotryski jak w berylu z tym oknami to pierwsze co bym zrobil, to wlasnie to wylaczyl. tu jest ten paradoksc - linuksowcy mowia "prostota ponad wszystko" a tutaj pokazuja jak po zamknietym oknie fajerwerki leca :D
a i argument przewagi linuksa dotyczacy tego, ze na windzie mozna wiry nalapac przechodzi w niepamiec. wystarczy firefox/opera/IE7, jakis firewall i moga nam nagwizdac
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: bies w Marzec 18, 2007, 21:21:09
To gdzie wtedy ta przewaga Beryla? :]
W wymaganiach sprzętowych.
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: maho w Marzec 18, 2007, 22:33:02
To gdzie wtedy ta przewaga Beryla? :]
W wymaganiach sprzętowych.
buahaha, dokladnie :D
mINA87, cos Ty sie tak uparl na ta winde ? jadem plujesz na linucha a pewnie na oczy nie widziales beryla/compiza czy innych LEKKICH interfejsow graficznych :]
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: maxest w Marzec 18, 2007, 23:25:18
no wiadomo - przeciez swiat cofa sie do tylu i lepszych kompow nikt nigdy miec nie bedzie zeby pociagnac vistowe aero :)

celeron 2.0, 256 ram, ge force 4 mx 440 - beryl przycina. owszem, zgadzam sie, pod vista nawet aero sie nie odpali. ale jak juz bedziemy miec sprzet (pixel shader 1.1, 1.4? nie znam wymogow aero) to bedzie dzialac plynnie. kumplowi vista ocenila kompa na 1.0 (w skali zdaje sie do 6.0) ale ten twierdzi, ze aero ze wszystkimi bajerami u niego smiga bez problemow. po prostu - musimy spelnic standardowe kryterium i wszystko bedzie cacy
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: maho w Marzec 18, 2007, 23:35:55
celeron 2.0, 256 ram, ge force 4 mx 440 - beryl przycina.
No ja jakos beryla odpalilem na duronie 1.1, 256ram, ale grafice GF5200 i dzialal bez problemow, procka zarlo max do 10-15%, wiec po co wyskakujesz z baleronem ? :]
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: maxest w Marzec 18, 2007, 23:43:37
Cytuj
ale grafice GF5200
no wlasnie :P

Cytuj
wiec po co wyskakujesz z baleronem ? :]
z baleCzym? :D
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Szakalisko w Marzec 18, 2007, 23:50:26
Cytuj
wiec po co wyskakujesz z baleronem ? :]
z baleCzym? :D
Z "cofaniem się do tyłu".
Tytuł: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Marzec 19, 2007, 01:00:22
Beryl to rzeczywiscie lekki przerost formy nad trescia... Ale ciagle jest stary dobry Compiz z ktorego Beryl wyrosl - tam nie ma tego przerostu... Zreszta jak ktos pisal w Berylu mozna wylaczc sobie od razu wszystko i tez bedzie gites - tyle ze szybciej gdyz za renderowanie okien odpowiadac bedzie karta graficzna :) Tak naprawde to wlasnie tutaj tkwi moc Beryla/Compiza+XGL/AIGLX a wodotryski to efekt uboczny zaprzegniecia wreszcie karty do tego do czego sie nadaje...

Niby tak samo jest w Viscie ale jakos przyrostu wydajnosci nie zauwazylem :)

Poza tym wiele featursow w Berylu ma zastosowanie praktyczne: ALT-TAB z oknami na "zywo" ( cos ala Aero ), ZOOM - ctr-rolka myszki i juz niewarazna fragment obrazka jest powiekszony, kostka pulpitow - dla mnie przesuwanie myszka jest intuicyjne i proste. Ale mina to sie musi wszystkiego czepic...

http://youtube.com/watch?v=bYsxaMyFV2Y - a tu bardziej lajtowa wersja beryla... Mniej wiecej taka jaka mi odpowiada.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: bies w Marzec 19, 2007, 02:40:41
Proszę się powstrzymać od kolejnych scen batalistycznych w tym wątku. Następnym razem zamiast sprzątać zablokuję.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mINA87 w Marzec 19, 2007, 09:36:42
buahaha, dokladnie :D
mINA87, cos Ty sie tak uparl na ta winde ? jadem plujesz na linucha a pewnie na oczy nie widziales beryla/compiza czy innych LEKKICH interfejsow graficznych :]
Mnie się tam podoba architektura i założenia Aero - by wykorzystać kartę graficzną do większości zadań interfejsu graficznego. Pisałem o tym w topicu o Viście i jest to imho dobre posunięcie, przez które m.in. Aero jest stabilniejsze od Beryla :] RAM, no faktycznie trochę go żre Aero, ale większość RAMu jest zajęta przez usługi indkesujące i cache'ujące a nie przez Aero.
Nie tyle uparłem, co lubię dyskutować tak ogólnie (a jakieś stanowisko trzeba przyjąć :P) i lubie bronić Windows'a bo większość negatywnych o nim wypowiedzi to teksty wyssane z palca ludzi którzy nie mają zielonego pojęcia o tym systemie. Nie mam nic przeciwko Linuxom (chociaż faktycznie moje posty czasem zakrawają na fanatyzm z którym staram się walczyć - cóż, ironia lekka :P ) - znam systemy Linuxowe, pracuje na dedicated hoście na Debianie, czasem zdarza mi si pomóc kolegom linuksiarzom, ale po prostu jako workstation ten system jest dla mnie niewygodny, a jako serwer wnerwia mnie ten mit bezpieczności. 3/4 serwerów można skompromitować przez aplikacje webowe i to równie łatwo te Windowsowe jak Linuxowe.
//edit:
Beryla widziałem i lekki to on jest może na płycie DVD, bo polimery w sumie takie ciężkie nie są, a poza tym to nawet na żołądku mi ciężko jak widzę to wszystko. Phi lekki - counter-strike byłby łagodniejszy jako interfejs graficzny. (wiem, wiem nie o tą lekkość chodziło :P)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Marzec 19, 2007, 10:01:54
Cytuj
wnerwia mnie ten mit bezpieczności.
Takie już podejście ludzi. Jak sypnie się Windows, to wszyscy zwalają winę na system, a jak sypnie się Linuks, to wszyscy jadą po adminie. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: nameczanin w Marzec 19, 2007, 14:37:27
Cytuj
wnerwia mnie ten mit bezpieczności.
Takie już podejście ludzi. Jak sypnie się Windows, to wszyscy zwalają winę na system, a jak sypnie się Linuks, to wszyscy jadą po adminie. :)

ZAWSZE wszystkiego jest winien czlowiek.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Marzec 19, 2007, 19:22:17
mINA87 - Tu sie zgodze...To nie Aero w Viscie jest pamiecio i zasobo zerny ale te bezsensowne uslugi...... Gdy mialem Viste to czesc powylaczalem ale i tak  jescze w tle mi dzialalo ze 25 do niczego mi potrzebnych procesow.....

MINA87 - tak samo jak Aero ( tylko ze ponad rok wczesniej ) karte graficzna do rysowania wykorzystuje XGL ( pisalem o tym moj post wczesniej przeciez ) ( nie Beryl o nie ! - to tylko menedzer okien ktory wlasnie to XGL wykorzystuje. ). I to jest stabilne.... Nikt nie kaze instalowac Beryla. Z Berylem troche gorzej, ale to dlatego ze nonstop wypuszczaja jakies nowe wtyczki ;) Uzywac ich nie trzeba... Dlatego nadal nie wiem gdzie przewaga Aero. :)

Tytuł: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: this w Maj 30, 2009, 22:22:39
hej,
jaki polecacie linux do pisania gier? Korzystam z c++ choć na platformie docelowej (czyt. linux) chciałbym przerzucić się na D.

Pozdro,
this
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: meehav w Maj 30, 2009, 22:39:23
Wypróbuj Ubuntu. Prosty w obsłudze, od groma pakietów w repozytoriach, olbrzymie community.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: this w Maj 30, 2009, 22:44:13
ni lubię gnome a kubuntu nie jest tak rozwinięte jak ubuntu
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Mario w Maj 30, 2009, 22:47:13
Fedora http://fedoraproject.org/ (http://fedoraproject.org/)
Dlaczego chcesz pisać gry w linux-ie?
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: this w Maj 30, 2009, 22:48:55
a czemu nie?

Edit: bo więcej plusów dostają... ;)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: progX w Maj 30, 2009, 22:49:08
Może Mendrive ;)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Maj 30, 2009, 23:29:50
Może Mendrive ;)
Dobrze że nie napisałeś dobrze nazwy tej dystrybucji bo ktoś by mógł zacząć jej używać ;p.

Jeśli jesteś początkujący to polecam Sabayon, jeśli znasz dobrze linuksa to Arch linux/Slackware
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Kenji w Maj 31, 2009, 10:50:47
To ja bym ci polecił Debiana. Nie jest on trudny w obsłudze a masz duże repo i sporo poradników oraz forum. A jeśli jesteś zaawansowanym użytkownikiem Linuksa to tak jak skoti mówi Arch linux/Slackware/Gentoo. Choć w sumie to obojętne jakiego Linuksa będziesz miał w każdym będziesz mógł zrobić to sam;)

Co do "Mendrive" to osobiście odradzam. Jak na mnie za bardzo wypchana dystrybucja...

Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Capad w Maj 31, 2009, 12:00:34
Debian/openSUSE/Slax/Gentoo

Do wyboru, do koloru :)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: nietopereek w Maj 31, 2009, 19:05:12
ubuntu 9.04 śmiga aż miło, biblioteki wszystkie w najnowszych wersjach w repo.
Jego polecam.


A jak nie lubisz gnome to pozostaje mandriva 2009
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Maj 31, 2009, 19:22:50
Jak dla mnie "linux do gamedevu" to taki linux, który nie zabiera czasu na konfiguracje, skomplikowaną instalacje pakietów, ręczną kompilacje pakietów itp. i tym samym zostawia czas na właściwy development :)
Mandriva pod tym względem się sprawdza - ściągasz obraz 700MB, a potem dociągasz pakiety z ogromnego repo wedle potrzeby. Mandriva pisana jest wyraźnie z myślą o użytkownikach, którzy nie mają zamiaru odpalać jakieś skrypty czy nawet kompilator żeby zrobić rzeczy które Windows robi automatycznie. Pamiętam jak kiedyś podłączyli nam bezprzewodowy internet i kolega z Debianem w laptopie zaoferował mi pomoc w konfiguracji połączenia, generowaniu jakiś kluczy czy innego badziewia - okazało się to nie potrzebne - Mandriva sama wykryła jakie pakiety trzeba zainstalować i musiałem tylko kliknąć OK.
Z drugiej strony - po automatycznej aktualizacji Mandrivy do najnowszej wersji, coś się pochrzaniło w systemie - sprawdziłem na 2 kompach, więc tak różowo nie jest.

Aha, wybierając dystrybucję zwróciłbym wielką uwagę na jej model biznesowy, czy jakiś duża firma za nią stoi itp. bo głupio by było wpakować się w coś co ma małe szanse przetrwania na rynku w perspektywie kilku lat. Z tego powodu unikałem jak dotąd Ubuntu.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Maj 31, 2009, 19:31:12
Jak dla mnie "linux do gamedevu" to taki linux, który nie zabiera czasu na konfiguracje, skomplikowaną instalacje pakietów, ręczną kompilacje pakietów itp. i tym samym zostawia czas na właściwy development :)
Mandriva pod tym względem się sprawdza - ściągasz obraz 700MB, a potem dociągasz pakiety z ogromnego repo wedle potrzeby. Mandriva pisana jest wyraźnie z myślą o użytkownikach, którzy nie mają zamiaru odpalać jakieś skrypty czy nawet kompilator żeby zrobić rzeczy które Windows robi automatycznie. Pamiętam jak kiedyś podłączyli nam bezprzewodowy internet i kolega z Debianem w laptopie zaoferował mi pomoc w konfiguracji połączenia, generowaniu jakiś kluczy czy innego badziewia - okazało się to nie potrzebne - Mandriva sama wykryła jakie pakiety trzeba zainstalować i musiałem tylko kliknąć OK.
Z drugiej strony - po automatycznej aktualizacji system do najnowszej wersji, coś się pochrzaniło w systemie - sprawdziłem na 2 kompach, więc tak różowo nie jest.
Ale dużo lepiej pod tym względem sprawdza się Sabayon (robi wszystko za użytkownika i ma wszystko - razem już z akceleracją od włożenia płytki instalacyjnej (podczas instalacji można np. pograć sobie w Nexusa, a jest dużo stabilniejszą (w sensie jakości wykonania i sprawdzonych paczek)) dystrybucją (Mandrake i teraz Mandrive jest dystrybucją która przez chyba najwięcej gaf popełniła i najwięcej błędów ze wszystkich dystrybucji, a po tym co mówisz nie uczy się na własnych błędach))).
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: this w Maj 31, 2009, 19:45:18
akceleracją od włożenia płytki instalacyjnej
ma stery do vn800?
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Maj 31, 2009, 19:52:31
ma stery do vn800?
możesz rozwinąć "vn800"?
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: this w Maj 31, 2009, 19:56:03
@skoti: Via UniChrome IGP VN800 Integrate Graphic Card
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Maj 31, 2009, 20:07:51
@skoti: Via UniChrome IGP VN800 Integrate Graphic Card
Intel, Nvidia czy Ati na pewno, ale czy Via nie wiem - ale raczej nie, bo Via robi słabe sterowniki na linuxa i twórcy mogli zdecydować, że zamiast unichrome będzie się uruchamiać ze sterownikiem vesa.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Maj 31, 2009, 21:13:42
Nie jestem amatorem systemów z pod znaku pingwina, ale jeśli używać Linuksa, to w jego prawdziwszej formie, nie silącej się na bycie imitacją Windows/MacOSx. Może to być Debian + xmonad + vim :P
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: this w Maj 31, 2009, 21:18:09
tak nawiasem mówiąc to debiana dzisiaj zepsułem przy instalacji driverów, i nawet wiem gdzie ale jak naprawić to już inna sprawa
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Czerwiec 01, 2009, 03:57:27
Hmm to może Ubuntu w wersji mini (jest taki CD co ma 7 lub 8 MB) - masz samą konsolkę, instalujesz X, Haskella, XMonad, gdm, dwm-tools i już ;)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: nietopereek w Czerwiec 01, 2009, 11:33:39
Można złożyć też swój system operacyjny na slaxie ( dajesz te pakiety co chcesz, różne ide itp, i możesz go potem z pendrive'a odpalić
Składasz moduły jakie mają być w tym systemie np gnome itp jakiś codeblock, to jdk itp. po czym pobierasz wygenerowany obraz/ spakowana wersja na nośnik usb

http://www.slax.org/

Żeby była wersja po polsku trzeba dodać moduł z  polskim tłumaczeniem.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Hellbike w Czerwiec 01, 2009, 17:27:57
Jesli szukasz systemu, ktory ma poprostu dzialac, to polecam ubuntu.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Nazar w Czerwiec 03, 2009, 12:24:36
Nie zawsze działa, coś o tym wiem :D
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Nephrite w Czerwiec 03, 2009, 12:29:32
Jesli szukasz systemu, ktory ma poprostu dzialac, to polecam ubuntu.

Linuch, ktory poprostu dziala to Mandriva. W niej wszystko mozna wyklikac  :P
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: poopa w Czerwiec 03, 2009, 12:47:44
A wlasnie walcze drugi dzien z flashem 10 na ubuntu amd64... mnostwo poradnikow... zaden nie dziala.
Sie okazuje ze jakichs libow dociagnac nie moze itd. itp.
Ehh...

W ogole walczylem z wifi... z 6 razy sie zmrozil przy laczeniu?

Kiedys pamietam ze za Chiny nie moglem zmusic Ubuntu do obslugi wifi usb. Teraz pci... kilka zmrozen i jakos to dziala.
A teraz codeblocks sie pieknie z .deb zainstalowalo (te .deb to jakas nadzieja na sensowna dystrybucje programow) ale wystartowac to juz nie chce.

Chyba sie ostane do tego marca  z W7RC... a co dalej?
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Czerwiec 03, 2009, 13:53:01
Tak naprawde zaden linuks sie nie nadaje do GD. Taka prawda, po pierwsze dlatego ze i tak wiekszosc gier powstaje pod Windows ze wzgledu na jego popularnosc, po drugie ze wzgledu na tragiczna niespojnosc czegos co nazywa sie pojeciem "Linuks". Linuks w potocznym znaczeniu to w zasadzie tak samo Ubuntu jak i Android. Najdokladniejszym wyjasnieniem tego pojecia jest juz chyba samo jadro + sterowniki.

O co mi chodzi... A oto ze majac Ubuntu i Fedore niby mamy ten sam system, ale tak naprawde cos zupelnie co innego. Pewnie ze "teoretycznie" mozliwe jest instalowanie wszystkiego ze zrodel, ale to jakis masochizm... Zaleta jest ogrom wyboru, mozemy sobie skroic system na nasza miare, tyle ze zwykly uzytkownik chce zeby mu to skroili za niego :) Dlatego o ile Linuks swietnie sobie radzi na izolowanych maszynach, tak nigdy nie stanie sie domowa alternatywa dla Windowsa. Chyba ze sprowadzi sie do jednej dystrybucji, albo jedna wchlonie inne. Ale to niemozliwe ze wzgledu na sama idee Open Source, ktos wymysli ze chce cos innego w Ubuntu niz mu Cannonical wciska i juz mamy nowe distro...

Linuks nie podbil domow nie dlatego ze jest zlym systemem, po prostu jest za trudny w obsludze i zbyt niejednoznaczny... Dlatego np. taki OS X, ktory tez jest oparty na Uniksie, ma 10% udzial w rynku domowych OS'ow a linuks 1% ( to nie zart ) Dlatego tez pisanie "powaznie" gier pod Linuksa nie ma najmniejszego sensu. Jezeli celowac w inna platforme to juz o wiele lepszym wyborem jest wlasnie OSX.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 03, 2009, 14:43:23
Tak naprawde zaden linuks sie nie nadaje do GD. Taka prawda, po pierwsze dlatego ze i tak wiekszosc gier powstaje pod Windows ze wzgledu na jego popularnosc, po drugie ze wzgledu na tragiczna niespojnosc czegos co nazywa sie pojeciem "Linuks". Linuks w potocznym znaczeniu to w zasadzie tak samo Ubuntu jak i Android. Najdokladniejszym wyjasnieniem tego pojecia jest juz chyba samo jadro + sterowniki.

O co mi chodzi... A oto ze majac Ubuntu i Fedore niby mamy ten sam system, ale tak naprawde cos zupelnie co innego. Pewnie ze "teoretycznie" mozliwe jest instalowanie wszystkiego ze zrodel, ale to jakis masochizm... Zaleta jest ogrom wyboru, mozemy sobie skroic system na nasza miare, tyle ze zwykly uzytkownik chce zeby mu to skroili za niego :) Dlatego o ile Linuks swietnie sobie radzi na izolowanych maszynach, tak nigdy nie stanie sie domowa alternatywa dla Windowsa. Chyba ze sprowadzi sie do jednej dystrybucji, albo jedna wchlonie inne. Ale to niemozliwe ze wzgledu na sama idee Open Source, ktos wymysli ze chce cos innego w Ubuntu niz mu Cannonical wciska i juz mamy nowe distro...

Linuks nie podbil domow nie dlatego ze jest zlym systemem, po prostu jest za trudny w obsludze i zbyt niejednoznaczny... Dlatego np. taki OS X, ktory tez jest oparty na Uniksie, ma 10% udzial w rynku domowych OS'ow a linuks 1% ( to nie zart ) Dlatego tez pisanie "powaznie" gier pod Linuksa nie ma najmniejszego sensu. Jezeli celowac w inna platforme to juz o wiele lepszym wyborem jest wlasnie OSX.
Mając Ubuntu i Fedorę ma się to samo jądro i te same sterowniki, tylko zestaw programów i bibliotek jest standardowo inny... dlatego rozwiązaniem jest dostarczanie programów tak jak w windowsie czyli razem z libkami i na każdej dystrybucji zadziała (tak są rozpowszechniane opera, skype, aplikacje google, adobe... czy nawet binarny firefox i nie trzeba niczego kompilować ze źródeł - wystarczy tylko napisać skrypt startowy, który wpisze w LD_LIBRARY_PATH gdzie ma biblioteki i uruchomi binarkę). Nie jest potrzebne to żeby była jedna dystrybucja. BTW nawet na androidzie zainstalujesz X'y i swój program uruchomisz (tylko musisz skompilować biblioteki i binarkę na architekturę na której pracuje czyli w tej chwili telefony z androidem to arch ARM).
Udział też systemów jest bardzo rozbieżny i ściśle związany z tym czy standardowe filtry adblock blokują dane statystyki - np. http://w3counter.com/globalstats.php MacOS ma >5%, a Linux >2% (co tak naprawdę nie jest wcale mało bo 1 na 50 osób używa linuksa, a wiele z tych 49 nie wie że jest alternatywa).
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Czerwiec 03, 2009, 16:06:30
Cytuj
(co tak naprawdę nie jest wcale mało bo 1 na 50 osób używa linuksa, a wiele z tych 49 nie wie że jest alternatywa)
Wiele - niekoniecznie - może kilku. Dziś o istnieniu Linuksa ludzie wiedzą i wiedzą, że to nie jest Windows za darmo tylko zupełnie coś innego, co tylko z pozoru przypomina Windows - poza tym masa główkowania, szukania po internecie, rozwiązywania problemów. Inna filozofia, zakładająca, że użytkownik lubi wyzwania rzucane mu przez system :P
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Czerwiec 03, 2009, 16:38:14
To jest takie błędne koło - Linux ma te parę % udziału w rynku bo nie pisze się na niego gier i sterowników tłumacząc to niskim udziałem Linuxa w rynku. Ale nadejdzie taki dzień gdy jakaś duża gra zostanie wydana w wersji pudełkowej na Linuxa (Quake, Doom i Prey miały tylko linuxowe exeki do dociągnięcia z sieci) i zarobi trochę kasy. I nagle firmy zapragną wydawać gry na Linuxa, a baza userów Linuxa się powiększy bo przecież brak gier (i sterowników) to chyba jedyny sensowny powód dla którego statystyczny domowy użytkownik miałby preferować Windows.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: grrr w Czerwiec 03, 2009, 16:55:56
Niestety, wciąż na ten moment czekamy, czekamy i... niestety nic.
(zero sarkazmu, chciałbym, żeby to kiedyś nastąpiło)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Czerwiec 03, 2009, 17:22:41
brak gier (i sterowników) to chyba jedyny sensowny powód dla którego statystyczny domowy użytkownik miałby preferować Windows.

nie
przeciętny użytkownik nie będzie się uczył nowego interfejsu
przeciętny kowalski dostaje windows razem z komputerem i nie widzi żadnego powodu aby zmieniać go na inny
poza tym przecież na linuksa nie ma dobrych odpowiedników części aplikacji specjalistycznych
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Nephrite w Czerwiec 03, 2009, 17:35:54
przeciętny użytkownik nie będzie się uczył nowego interfejsu
KDE czy GNOME raczej duzo sie nie roznia od windowsowego interfejsu wiec ten argument nie jest zbyt dobry.

przeciętny kowalski dostaje windows razem z komputerem i nie widzi żadnego powodu aby zmieniać go na inny
To ze Kowalski dostaje windowsa razem z komputerem to sie nazywa poparcie duzymi pieniedzmi. To niestety jest wada linuxa. Ludzie go tworzacy raczej nie zrobia zrzutki na marketing.

poza tym przecież na linuksa nie ma dobrych odpowiedników części aplikacji specjalistycznych
Co masz na mysli piszac "aplikacja specjalistyczna"? Wiekszosc aplikacji specjalistycznych dostepna jest wlasnie pod Uniksopochodne.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Czerwiec 03, 2009, 17:43:23
przeciętny użytkownik nie będzie się uczył nowego interfejsu
KDE czy GNOME raczej duzo sie nie roznia od windowsowego interfejsu wiec ten argument nie jest zbyt dobry.

przeciętny kowalski dostaje windows razem z komputerem i nie widzi żadnego powodu aby zmieniać go na inny
To ze Kowalski dostaje windowsa razem z komputerem to sie nazywa poparcie duzymi pieniedzmi. To niestety jest wada linuxa. Ludzie go tworzacy raczej nie zrobia zrzutki na marketing.


poza tym przecież na linuksa nie ma dobrych odpowiedników części aplikacji specjalistycznych
Co masz na mysli piszac "aplikacja specjalistyczna"? Wiekszosc aplikacji specjalistycznych dostepna jest wlasnie pod Uniksopochodne.

owszem, jednak są ludzie dla których KDE bardzo się rożni od windowsowego interfejsu
dla mnie czy ciebie nie jest to problem, ale dla nich tak
tworzenie w komercyjnych aplikacjach jest ekonomiczniejsze i mniej czasochłonne
aplikacje tworzone przez amatorów ( niektóre ) niestety nie dorównują swym komercyjnym odpowiednikom
poza tym aplikacje OO mają mniejsze wsparcie ze strony firmy choćby z sektora GD ( mało rzeczy widziałem z plug-inem do blendera )
to jest moje zdanie i nie mam nikomu za złe  że uważa inaczej
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Nephrite w Czerwiec 03, 2009, 17:49:32
No wlasnie. Linux i soft pod niego nie jest supportowany wiec dlaczego slysze na forum glosy, zeby nie brac sie za linuxa bo szkoda czasu, bo sie nie oplaca. Moze wlasnie czas to zmienic. Zaczac cos tworzyc pod linuxa zeby byl ten support.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Czerwiec 03, 2009, 17:53:01
No wlasnie. Linux i soft pod niego nie jest supportowany wiec dlaczego slysze na forum glosy, zeby nie brac sie za linuxa bo szkoda czasu, bo sie nie oplaca. Moze wlasnie czas to zmienic. Zaczac cos tworzyc pod linuxa zeby byl ten support.

tylko po co ?
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Czerwiec 03, 2009, 17:56:55
brak gier (i sterowników) to chyba jedyny sensowny powód dla którego statystyczny domowy użytkownik miałby preferować Windows.

nie
przeciętny użytkownik nie będzie się uczył nowego interfejsu
przeciętny kowalski dostaje windows razem z komputerem i nie widzi żadnego powodu aby zmieniać go na inny
poza tym przecież na linuksa nie ma dobrych odpowiedników części aplikacji specjalistycznych

Takie myślenie jest chyba jeszcze bardziej szkodliwe dla Linuxa niż brak gier i sterowników.
Przeciętny Kowalski nie dostaje nic za darmo, ten Windows podnosi cenę komputera. Może faktycznie większość społeczeństwa to ciągle informatyczni analfabeci i nie wiedzą, że nie muszą płacić za system operacyjny, ale to się zmienia. Pamiętam, że gdy kupowałem netbooka to była wyraźna różnica w cenie między wersją z Linuxem a wersją z Windowsem. Ludzie, którzy wcześniej nawet nie wiedzieli, że jest coś takiego jak Linux teraz się będą zastanawiać, czy rzeczywiście jest sens płacić więcej. Więc wcale nie jest powiedziane, że przeciętny Kowalski dostaje Windowsa z komputerem.
Moja 50-letnia mama korzysta z Mandrivy bo po co miała wydawać 400 PLN na Windowsa + pakiet antywirusowy jeśli w Mandrivie ma wszystko co potrzeba? Mojemu bratu też zainstalowałem Mandrive na laptopie bo preinstalowana Vista bez powodu restartowała komputer, a nie mógł wysłać go do serwisu.
I podaj mi proszę specjalistyczne aplikacje tylko na Windowsa z których masowo korzystają statystyczni Kowalscy.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Nephrite w Czerwiec 03, 2009, 17:57:55
Po to aby uniezaleznic sie od windowsa. Zebym nie musial co dwa lata kupowac za kilkaset zlotych nowego systemu bo takie widzimisie ma Ballmer i spolka. Zeby nie bylo, ze jestem jakims maniakiem linucha. Jestem uzytkownikiem windowsa lecz polityka M$ mi sie nie podoba i chcialbym miec sensowna alternatywe a linuks moze sie nia stac. Kwestia sensownego supportu :)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Czerwiec 03, 2009, 18:03:35
brak gier (i sterowników) to chyba jedyny sensowny powód dla którego statystyczny domowy użytkownik miałby preferować Windows.

nie
przeciętny użytkownik nie będzie się uczył nowego interfejsu
przeciętny kowalski dostaje windows razem z komputerem i nie widzi żadnego powodu aby zmieniać go na inny
poza tym przecież na linuksa nie ma dobrych odpowiedników części aplikacji specjalistycznych

Takie myślenie jest chyba jeszcze bardziej szkodliwe dla Linuxa niż brak gier i sterowników.
Przeciętny Kowalski nie dostaje nic za darmo, ten Windows podnosi cenę komputera. Może faktycznie większość społeczeństwa to ciągle informatyczni analfabeci i nie wiedzą, że nie muszą płacić za system operacyjny, ale to się zmienia. Pamiętam, że gdy kupowałem netbooka to była wyraźna różnica w cenie między wersją z Linuxem a wersją z Windowsem. Ludzie, którzy wcześniej nawet nie wiedzieli, że jest coś takiego jak Linux teraz się będą zastanawiać, czy rzeczywiście jest sens płacić więcej. Więc wcale nie jest powiedziane, że przeciętny Kowalski dostaje Windowsa z komputerem.
Moja 50-letnia mama korzysta z Mandrivy bo po co miała wydawać 400 PLN na Windowsa + pakiet antywirusowy jeśli w Mandrivie ma wszystko co potrzeba? Mojemu bratu też zainstalowałem Mandrive na laptopie bo preinstalowana Vista bez powodu restartowała komputer, a nie mógł wysłać go do serwisu.
I podaj mi proszę specjalistyczne aplikacje tylko na Windowsa z których masowo korzystają statystyczni Kowalscy.

może jest szkodliwe, ale mi specjalnie na linuksie nie zależy :)
specjalistyczne aplikacje -> dla specjalistów a nie kowalskich
raz kupiłem laptopa z linuksem. I co ? i dostałem dystrybucję noname, tylko z trybem tekstowym -> linuksa dodają do najtanszych laptopów, które z punktu widzenia producenta równie dobrze mogłyby byc bez systemu. I zapatrywanie producentów chyba szybko się nie zmieni
jest duża liczka tak zwanych "analfabetów informatycznych" dla których nawet drobna zmiana interfejsu powoduje zagubienie
Vista owszem, jest największą porażką w historii Microsoftu ( na może Win 1 i 2 jeszcze )
ale miejmy nadzieje, że Win7 bedzie lepszy
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Czerwiec 03, 2009, 18:05:25
Po to aby uniezaleznic sie od windowsa. Zebym nie musial co dwa lata kupowac za kilkaset zlotych nowego systemu bo takie widzimisie ma Ballmer i spolka. Zeby nie bylo, ze jestem jakims maniakiem linucha. Jestem uzytkownikiem windowsa lecz polityka M$ mi sie nie podoba i chcialbym miec sensowna alternatywe a linuks moze sie nia stac. Kwestia sensownego supportu :)

z tym się chyba mogę zgodzić
też może przejdę na linuksa ALE TYLKO wtedy, gdy będzie mi mógł zaoferować coś, czego nie ma windows
a swoją drogą polityka MS jest... jest... jest jaka jest. I jak jej nie zmienią, to się kiedyś przejadą

@EDIT: przepraszam za posta pod postem, ale jakoś tak wyszło ;P
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Czerwiec 03, 2009, 18:07:28
Netbooki z linuksami świetnie się sprzedają, ale i tak ostatecznie ląduje na nich windows - tyle, że pirat :P
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Nephrite w Czerwiec 03, 2009, 18:07:32
ale miejmy nadzieje, że Win7 bedzie lepszy

Za ktory bedzie trzeba znowu zaplacic kilkaset zlotych bo M$ nie potrafi (lub nie chce) poprawic Visty.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Czerwiec 03, 2009, 18:09:30
ale miejmy nadzieje, że Win7 bedzie lepszy

Za ktory bedzie trzeba znowu zaplacic kilkaset zlotych bo M$ nie potrafi (lub nie chce) poprawic Visty.

weź pod uwagę upgrade
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Nephrite w Czerwiec 03, 2009, 18:10:21
Rowniez platny. Dziekuje postoje :D
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Czerwiec 03, 2009, 18:10:44
Za ktory bedzie trzeba znowu zaplacic kilkaset zlotych bo M$ nie potrafi (lub nie chce) poprawic Visty.
Microsoft to nie organizacja charytatywna. Dziwisz się, że działają po to by zarobić? Przecież to jest oczywiste i zupełnie normalne...
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Czerwiec 03, 2009, 18:13:14
Za ktory bedzie trzeba znowu zaplacic kilkaset zlotych bo M$ nie potrafi (lub nie chce) poprawic Visty.
Microsoft to nie organizacja charytatywna. Dziwisz się, że działają po to by zarobić? Przecież to jest oczywiste i zupełnie normalne...
każdy przecież chce zarobić
niby gry też są płatne ale nikt nie robi z tego takiej awantury  ( 200zł za grę na konsolę to nie jest mało )
popatrz na politykę Blizzardu co robią z prywatnymi serwerami do WoWa
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Nephrite w Czerwiec 03, 2009, 18:16:33
Owszem ale kupujac gre za 100zl dostaje calkiem nowy produkt a nie ten sam badziew w nowym opakowaniu. Na dodatek nie usmiecha mi sie wymieniac kompa bo moj nie pociagnie tych wszystkich wodotryskow. Oczekuje funkcjonalnosci w rozsadnej cenie. Wg mnie WinXP jak kosztowal 220-250zl to byla dobra cena ale Win7 ma kosztowac ponad 250$ a to juz troszke za duzo jak na moj budzet.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Czerwiec 03, 2009, 18:18:55
Owszem ale kupujac gre za 100zl dostaje calkiem nowy produkt a nie ten sam badziew w nowym opakowaniu. Na dodatek nie usmiecha mi sie wymieniac kompa bo moj nie pociagnie tych wszystkich wodotryskow. Oczekuje funkcjonalnosci w rozsadnej cenie. Wg mnie WinXP jak kosztowal 220-250zl to byla dobra cena ale Win7 ma kosztowac ponad 250$ a to juz troszke za duzo jak na moj budzet.
no to pozostaje stary, sprawdzony XP :)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Charibo w Czerwiec 03, 2009, 18:20:57
przeciętny użytkownik nie będzie się uczył nowego interfejsu
KDE czy GNOME raczej duzo sie nie roznia od windowsowego interfejsu wiec ten argument nie jest zbyt dobry.
OK i Cancel są "odwrotnie" (przynajmniej kiedyś były). Może trochę z czapy, ale jak używałem linuksa to mnie chyba najbardziej irytowało. Siła przyzwyczajenia. :) Jednak, skoro mam system z komputerem, po co mam je zmieniać? Jak kiedyś jakaś siła sprawi, że nie będę miał Windowsa - cóż, będę musiał przeżyć. Ale po co męczyć się dla ideologii? ;)

Oczekuje funkcjonalnosci w rozsadnej cenie. Wg mnie WinXP jak kosztowal 220-250zl to byla dobra cena ale Win7 ma kosztowac ponad 250$ a to juz troszke za duzo jak na moj budzet.
No to nie kupuj go, proste. Ale niech kupują go inni, którym to jest w sam raz. Dlaczego oczekujesz funkcjonalności w rozsądnej cenie? Jakie ma to uzasadnienie marketingowe dla Microsoftu ci taką dawać, skoro Linux nie potrafi się wypromować a Mac OS jest na (notabene drogich) Mac-ach i to trochę inny rynek? :) Tym bardziej, że od wersji XP Windows jest już wystarczająco dobry, a argument o tym, jakoby Vista była zepsuta to tylko mantra powtarzana przez ludzi, którzy nie mieli okazji pracować na niej wystarczająco długo. ;)

Owszem ale kupujac gre za 100zl dostaje calkiem nowy produkt a nie ten sam badziew w nowym opakowaniu.
Kiedy ostatnio kupiłeś jakąś grę i zauważyłeś coś "całkiem nowego"? Ja od kiedy mam sprzęt pozwalający mi na to (czyli gdzieś tak od miesiąca) ściągnąłem chyba z 30 różnych dem "całkiem nowych" gier. Większość jest fajna, ale nie różnią się za bardzo od prekursorów. ;)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Czerwiec 03, 2009, 18:21:08
specjalistyczne aplikacje -> dla specjalistów a nie kowalskich
No właśnie! Nie ma powodu dla którego rzesze Kowalskich muszą mieć Windows.

raz kupiłem laptopa z linuksem. I co ? i dostałem dystrybucję noname, tylko z trybem tekstowym -> linuksa dodają do najtanszych laptopów, które z punktu widzenia producenta równie dobrze mogłyby byc bez systemu. I zapatrywanie producentów chyba szybko się nie zmieni
Ja do netbooka dostałem dystrybucje dla idiotów, która pewnie wystarczała Kowalskim, ale natychmiast ją zamieniłem na Mandrive, która miała oficjalne wsparcie dla eeePC. I jaki z tego wniosek? Nie taki, że "zapatrywanie producentów chyba szybko się nie zmieni" bo są idiotami, ale taki, że jeśli producent chce zarobić lepiej od konkurencji to powinien współpracować z twórcami jakieś dobrej dystrybucji.

jest duża liczka tak zwanych "analfabetów informatycznych" dla których nawet drobna zmiana interfejsu powoduje zagubienie
Ale to może też działać w drugą stronę! Moja mama nie przesiadała się z Windowsa - Mandriva jest jej pierwszym systemem. Na tej samej zasadzie nowe pokolenie nauczycieli informatyków może wyrzucić Windowsa z pracowni szkolnych i nagle to Windows stanie się tym systemem z innym/dziwnym interfejsem.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Czerwiec 03, 2009, 18:23:29
specjalistyczne aplikacje -> dla specjalistów a nie kowalskich
No właśnie! Nie ma powodu dla którego rzesze Kowalskich muszą mieć Windows.

raz kupiłem laptopa z linuksem. I co ? i dostałem dystrybucję noname, tylko z trybem tekstowym -> linuksa dodają do najtanszych laptopów, które z punktu widzenia producenta równie dobrze mogłyby byc bez systemu. I zapatrywanie producentów chyba szybko się nie zmieni
Ja do netbooka dostałem dystrybucje dla idiotów, która pewnie wystarczała Kowalskim, ale natychmiast ją zamieniłem na Mandrive, która miała oficjalne wsparcie dla eeePC. I jaki z tego wniosek? Nie taki, że "zapatrywanie producentów chyba szybko się nie zmieni" bo są idiotami, ale taki, że jeśli producent chce zarobić lepiej od konkurencji to powinien współpracować z twórcami jakieś dobrej dystrybucji.

jest duża liczka tak zwanych "analfabetów informatycznych" dla których nawet drobna zmiana interfejsu powoduje zagubienie
Ale to może też działać w drugą stronę! Moja mama nie przesiadała się z Windowsa - Mandriva jest jej pierwszym systemem. Na tej samej zasadzie nowe pokolenie nauczycieli informatyków może wyrzucić Windowsa z pracowni szkolnych i nagle to Windows stanie się tym systemem z innym/dziwnym interfejsem.

tylko jak ich wszystkich do tego przekonać ?
kilka postów wyżej kolega napisał szczerą i najważniejszą prawdę: LINUKS PO PROSTU NIE UMIE SIęWYPROMOWAć
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 03, 2009, 18:31:04
poza tym aplikacje OO mają mniejsze wsparcie ze strony firmy choćby z sektora GD ( mało rzeczy widziałem z plug-inem do blendera )
Pewnie dlatego, bo blender ma pluginy tylko textur i sequence - inne to skrypty, a ich jest sporo.
nie
przeciętny użytkownik nie będzie się uczył nowego interfejsu
przeciętny kowalski dostaje windows razem z komputerem i nie widzi żadnego powodu aby zmieniać go na inny
poza tym przecież na linuksa nie ma dobrych odpowiedników części aplikacji specjalistycznych
Przeciętny użytkownik, nie musi się uczyć nowego interface bo jest on intuicyjny bardziej niż windows... po chwili może być im Ciężko się poruszać w windows - przypadki z najbliższego otoczenia - siostra (marketingowiec), jej mąż (historyk) i dziadek... z informatyką nie mają nic wspólnego.
Możesz sprecyzować o jakie konkretnie Ci chodzi aplikacje specjalistyczne? Bo akurat aplikacji większość specjalistycznych zadań na uczelniach inżynierowie wykonują właśnie na linuksach (lub innych unixach) - jedynie autocad dla inżynierów to problem zmuszający do windowsa... chyba że chodzi Ci nie o specjalistyczne aplikacje, a użytkowe jak photoshop (bo o grafikę 3d też raczej Ci nie chodzi).

raz kupiłem laptopa z linuksem. I co ? i dostałem dystrybucję noname, tylko z trybem tekstowym -> linuksa dodają do najtanszych laptopów, które z punktu widzenia producenta równie dobrze mogłyby byc bez systemu.
...
Vista owszem, jest największą porażką w historii Microsoftu ( na może Win 1 i 2 jeszcze )
To nie kupuj budżetowych acerów tylko np. Dell
...
Zapominasz o Windows ME.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: poopa w Czerwiec 03, 2009, 18:33:51
Cytuj
LINUKS PO PROSTU NIE UMIE SIęWYPROMOWAć
Nie tylko to...
Jeszcze sporo rzeczy w dziedzinie ulatwien mu brakuje. Jak np. wspomniane instalacje przeroznych programow, paczek, wtyczek, kodekow. Brak jakiegos dobrego zwyczaju, standardu. Te cale aptget itp. to uzaleznienie dystrybucji od kogos, czegos, jakiegos serwisu. A kazdy user chce nacisnac sznurek na stronie developera i samo ma leciec, zadawac zrozumiale pytania na ktore odpowiadamy i do przodu isc. A nie informowac o braku jakiegos liba ktorego nie wiesz skad sciagnac, a jak juz wiesz jak i sciagniesz to nie wiesz jak go zainstalowac. Dll Hell to przy tym pestka.

Nie jestem jakims upartym malkontentem, opisuje tylko  moje doswiadczenia z ostatnich dwoch dni. Ale ide w zaparte ze cos z tego wydusze.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Czerwiec 03, 2009, 18:36:22
poza tym aplikacje OO mają mniejsze wsparcie ze strony firmy choćby z sektora GD ( mało rzeczy widziałem z plug-inem do blendera )
Pewnie dlatego, bo blender ma pluginy tylko textur i sequence - inne to skrypty, a ich jest sporo.
nie
przeciętny użytkownik nie będzie się uczył nowego interfejsu
przeciętny kowalski dostaje windows razem z komputerem i nie widzi żadnego powodu aby zmieniać go na inny
poza tym przecież na linuksa nie ma dobrych odpowiedników części aplikacji specjalistycznych
Przeciętny użytkownik, nie musi się uczyć nowego interface bo jest on intuicyjny bardziej niż windows... po chwili może być im Ciężko się poruszać w windows - przypadki z najbliższego otoczenia - siostra (marketingowiec), jej mąż (historyk) i dziadek... z informatyką nie mają nic wspólnego.
Możesz sprecyzować o jakie konkretnie Ci chodzi aplikacje specjalistyczne? Bo akurat aplikacji większość specjalistycznych zadań na uczelniach inżynierowie wykonują właśnie na linuksach (lub innych unixach) - jedynie autocad dla inżynierów to problem zmuszający do windowsa... chyba że chodzi Ci nie o specjalistyczne aplikacje, a użytkowe jak photoshop (bo o grafikę 3d też raczej Ci nie chodzi).

raz kupiłem laptopa z linuksem. I co ? i dostałem dystrybucję noname, tylko z trybem tekstowym -> linuksa dodają do najtanszych laptopów, które z punktu widzenia producenta równie dobrze mogłyby byc bez systemu.
...
Vista owszem, jest największą porażką w historii Microsoftu ( na może Win 1 i 2 jeszcze )
To nie kupuj budżetowych acerów tylko np. Dell
...
Zapominasz o Windows ME.


zwracam honor - ME też nic nie warty
dużo zależy od człowieka - jednemu linuks podejdzie, innemu nie
ale pierwsze wersje KDE 4 mogły zniechęcić, naprawdę
nie jestem pewien, ale UE3, CryENGINE 2, Havok, PhysX chyba nie wspomagają specjalnie aplikacji linuksowych
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Hellbike w Czerwiec 03, 2009, 18:43:40
linuks to dobry system na desktop - to poprostu nie jest system, ktory docelowo mierzyl w niezaawansowanych uzytkownikow - kiedys normalne bylo, ze zeby uzywac linuksa, trzeba posiadac pewna wiedze (a dokladniej - byc gotowym ja zdobyc). Nowe dystrybucje staraja sie to zmienic, dopasowywujac system do mniej zaawansowaych uzytkownikow i tutaj kroluje ubuntu, ktorego polecam - system ten jest gotowy do uzytku odrazu po zainstalowaniu, przynajmniej na sprzetach ktorych ja go uzywalem (najwiekszy problem z jakim sie spotkalem, to chyba instalacja flasha w wersji 64 bit - co wymagalo wlasnorecznego sciagniecia pliku z internetu i skopiowaniu go do folderu ze wtyczkami).

Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Charibo w Czerwiec 03, 2009, 18:49:58
nie jestem pewien, ale UE3, CryENGINE 2, Havok, PhysX chyba nie wspomagają specjalnie aplikacji linuksowych
Havok i PhysX są na pewno przenośne na Linuksa. UT3 na 90%, bo tu nie jestem pewny. Jedyny nieprzenośny jest CE2. ;)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Czerwiec 03, 2009, 18:50:25

Jeszcze sporo rzeczy w dziedzinie ulatwien mu brakuje. Jak np. wspomniane instalacje przeroznych programow, paczek, wtyczek, kodekow. Brak jakiegos dobrego zwyczaju, standardu. Te cale aptget itp. to uzaleznienie dystrybucji od kogos, czegos, jakiegos serwisu. A kazdy user chce nacisnac sznurek na stronie developera i samo ma leciec, zadawac zrozumiale pytania na ktore odpowiadamy i do przodu isc. A nie informowac o braku jakiegos liba ktorego nie wiesz skad sciagnac, a jak juz wiesz jak i sciagniesz to nie wiesz jak go zainstalowac. Dll Hell to przy tym pestka.

Nie jestem jakims upartym malkontentem, opisuje tylko  moje doswiadczenia z ostatnich dwoch dni. Ale ide w zaparte ze cos z tego wydusze.

Dystrybucja pakietów w Mandrivie bije na głowę to co jest w Windowsie - wszystko instalujesz z oficjalnego repozytorium, przetestowanego, wolnego od spyware i wirusów. Wszystkie zależności są automatycznie znajdowane! Wiesz, ze wszystko będzie ze sobą współpracować! Aktualizacja wszystkich dostępnych pakietów to jedno kliknięcie!
To w Windowsie instalacja softu jest prymitywna. Ile razy musiałem zapuszczać dependency walkera żeby zobaczyć jakiej dllki mi brakuje :) Zwykły użytkownik w tym momencie nie wie co to dll :) A odistalowując soft możemy mieć tylko nadzieję, że autor skryptu dezinstalacyjnego usunie każdy plik i wpis w rejestrze :)
Najzabawniejsze było jak automatyczne aktualizacje Windowsa chciały mi zaktualizować IE z wersji 6 do 7 bodajże - pojawił się jakiś problem - odesłało mnie do stron pomocy technicznej do jakiegoś długaśnego dokumentu z kilkoma sposobami rozwiązania problemu ( I zapewniam, że ten dokument nie był dla zwykłego Kowalskiego :)  ) Próbowałem wszystkich, bezskutecznie, i w końcu musiałem dać za wygraną, zainstalowałem Firefoxa, a IE uaktualnił się w końcu z 6 do 8 :)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Czerwiec 03, 2009, 18:54:31
nie jestem pewien, ale UE3, CryENGINE 2, Havok, PhysX chyba nie wspomagają specjalnie aplikacji linuksowych
Havok i PhysX są na pewno przenośne na Linuksa. UT3 na 90%, bo tu nie jestem pewny. Jedyny nieprzenośny jest CE2. ;)

Nie do końca bo działa on na PS3, a cały SDK PS3 jest zbudowany wokół narzędzi linuxowych, korzysta z OpenGL i GCC.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Czerwiec 03, 2009, 18:57:33
nie jestem pewien, ale UE3, CryENGINE 2, Havok, PhysX chyba nie wspomagają specjalnie aplikacji linuksowych
Havok i PhysX są na pewno przenośne na Linuksa. UT3 na 90%, bo tu nie jestem pewny. Jedyny nieprzenośny jest CE2. ;)

Nie do końca bo działa on na PS3, a cały SDK PS3 jest zbudowany wokół narzędzi linuxowych, korzysta z OpenGL i GCC.


mimo wszystko nie trafiłem na nic, co by integrowało się z blenderem ( jeśli nie mam racji - poprawcie )
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Czerwiec 03, 2009, 19:01:59
nie jestem pewien, ale UE3, CryENGINE 2, Havok, PhysX chyba nie wspomagają specjalnie aplikacji linuksowych
Havok i PhysX są na pewno przenośne na Linuksa. UT3 na 90%, bo tu nie jestem pewny. Jedyny nieprzenośny jest CE2. ;)

Nie do końca bo działa on na PS3, a cały SDK PS3 jest zbudowany wokół narzędzi linuxowych, korzysta z OpenGL i GCC.


mimo wszystko nie trafiłem na nic, co by integrowało się z blenderem ( jeśli nie mam racji - poprawcie )

A znalazłeś coś co integruje się z Blenderem w wersji na Windowsa? :) Blender != Linux.
Z pakietów linuxowych do których mogą być gotowe eksportery do ww silników to pewnie tylko Maya.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: grrr w Czerwiec 03, 2009, 19:03:11
Cytuj
LINUKS PO PROSTU NIE UMIE SIęWYPROMOWAć
Nie tylko to...
Jeszcze sporo rzeczy w dziedzinie ulatwien mu brakuje. Jak np. wspomniane instalacje przeroznych programow, paczek, wtyczek, kodekow. Brak jakiegos dobrego zwyczaju, standardu. Te cale aptget itp. to uzaleznienie dystrybucji od kogos, czegos, jakiegos serwisu. A kazdy user chce nacisnac sznurek na stronie developera i samo ma leciec, zadawac zrozumiale pytania na ktore odpowiadamy i do przodu isc. A nie informowac o braku jakiegos liba ktorego nie wiesz skad sciagnac, a jak juz wiesz jak i sciagniesz to nie wiesz jak go zainstalowac. Dll Hell to przy tym pestka.

Nie jestem jakims upartym malkontentem, opisuje tylko  moje doswiadczenia z ostatnich dwoch dni. Ale ide w zaparte ze cos z tego wydusze.
Jakoś nie do końca mogę się z tym zgodzić. Przykład. Chcę sobie zainstalować boost - odpalam Synaptica, wpisuję "boost", zaznaczam co trzeba i idę na kawę (wolna sieć). Nie muszę szukać w google, ściągać, klikać, wskazywać ścieżek do instalacji, ani ustawień w ide, martwić się wersją, ani nic robić, gdy wyjdzie nowsza wersja tej biblioteki... Magia. Instalacja specyficznego softu to inna sprawa, ale to są (w moim przypadku) sporadyczne przypadki, bo to co chcieć chciałbym mam w repo. Ja wolę nacisnąć "sznurek" w synapticu softu, które jest w jakiśtam sposób zweryfikowane, a nie na stronie developera. Paranoja? (Ma to oczywiście wadę, tak instalujemy tylko to, co jest w repo).
Te cale aptget itp. to uzaleznienie dystrybucji od kogos, czegos, jakiegos serwisu.
No to już kwestia wyboru, czy pozwalamy na zarządzanie pakietami komuś odpowiedzialnemu za dystrybucję, czy komuś odpowiedzialnemu za program. Tzn mamy wybór, kto zdecyduje o jakiejś wersji naszej biblioteki: my (musimy mieć bardzo dużą wiedzę), gość od dystrybucji, czy wydawca programu (który wrzuca nam takie dll'ki, jakie mu się podobają). Pytanie jest (chyba) retoryczne.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 03, 2009, 19:04:16
zwracam honor - ME też nic nie warty
dużo zależy od człowieka - jednemu linuks podejdzie, innemu nie
ale pierwsze wersje KDE 4 mogły zniechęcić, naprawdę
nie jestem pewien, ale UE3, CryENGINE 2, Havok, PhysX chyba nie wspomagają specjalnie aplikacji linuksowych
Pierwsze wersje Kde4 jak na stronie kde.org było napisane nie były dla zwykłych użytkowników, a 4.0 dla developerów, 4.1 dla wcześnie adaptujących się użytkowników (dla większości dalej była sugerowana seria 3).
Port UE3 jest w trakcie przygotowania, PhysX ma wersje i narzędzia na linuxa (jak praktycznie wszystko NVidii), Havok też jest na linuxa... tylko CryENGINE 2 nie wiem, ale chyba dalej jako jedyny z liczących się silników nie ma wersji na linux'a.

mimo wszystko nie trafiłem na nic, co by integrowało się z blenderem ( jeśli nie mam racji - poprawcie )
A z Mayą lub Softimage - też mają wersję na linuxa.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Czerwiec 03, 2009, 19:05:45
zwracam honor - ME też nic nie warty
dużo zależy od człowieka - jednemu linuks podejdzie, innemu nie
ale pierwsze wersje KDE 4 mogły zniechęcić, naprawdę
nie jestem pewien, ale UE3, CryENGINE 2, Havok, PhysX chyba nie wspomagają specjalnie aplikacji linuksowych
Pierwsze wersje Kde4 jak na stronie kde.org było napisane nie były dla zwykłych użytkowników, a 4.0 dla developerów, 4.1 dla wcześnie adaptujących się użytkowników (dla większości dalej była sugerowana seria 3).
Port UE3 jest w trakcie przygotowania, PhysX ma wersje i narzędzia na linuxa (jak praktycznie wszystko NVidii), Havok też jest na linuxa... tylko CryENGINE 2 nie wiem, ale chyba dalej jako jedyny z liczących się silników nie ma wersji na linux'a.

mimo wszystko nie trafiłem na nic, co by integrowało się z blenderem ( jeśli nie mam racji - poprawcie )
A z Mayą lub Softimage - też mają wersję na linuxa.

w takim razie przepraszam - mea coulpa
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 03, 2009, 19:41:29
     Co by nie mówić o miejscami mniej intuicyjnej pracy na linuksie, trzeba przyznać że dystrybucje takie jak Ubuntu, openSUSE, Fedora (wg mnie najlepsza dla "developerów") czy Mandriva (której nie testowałem) mają swój wkład. Korzystając z nich, często w ogóle nie musisz myśleć o tym, że korzystasz z jakiegoś innego systemu niż wcześniej (domyślnie, po przejściu z Windowsa) - po prostu masz co chcesz, i póki się nic nie potoczy źle, jest jak po maśle.

     Sądzę że takie wojny (jak na innych portalach, bo tutaj widzę kultura ;) ) pomiędzy tymi systemami tylko szkodą użytkownikom. Microsoft mógłby (o ile już tego nie robi) się wiele nauczyć od deweloperów linuksa, gdyż nie ukrywajmy - jest trochę odmiennych rozwiązań w tych systemach, gdzie linuks wychodzi funkcjonalniej/logiczniej lepiej. Ale również niech to działa w drugą stronę, bo z tego są praktycznie same korzyści.

     Jeśli każdy by napisał w jakiś miejscu jakiej funkcjonalności brakuje mu na linuksie, a która była na Windowsie (oczywiście "w miarę" obiektywnie, i po przemyśleniu tego zagadnienia) to pomogłoby te problemy najprawdopodobniej rozwiązać. Może się na mnie teraz rzucicie, ale wydaje mi się że społeczność (przepraszam za uogólnienia, których być nie powinno zwykle) otwartego oprogramowania jest trochę pomocniejsza od tej znanej z użytkowania Windowsa.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: vshader w Czerwiec 03, 2009, 21:35:10
A moim zdaniem najważnejsza jest sensowna konkurencja na rynku systemów. Na monopolu niestety tracą użytkownicy, a zyskuje wiadomo kto...
Nie jestem jakimś linuksowym maniakiem (mimo że zupełnie zrezygnowałem z Windows), trzeba jednak przyznać że do pewnego momentu produkt Microsoftu był rzeczywiście bezkonkurencyjny na rynku desktopów. Sytuacja jednak stale od kilku lat się poprawia (na korzyść Linuksa), o czym świadczą m.in. nieco nerwowe reakcje PR Microsoftu. Być może za parę lat zapanuje realna konkurencja, wszystkie systemy i soft wreszcię będą działać porządnie, no i ceny spadną  ;)

Co do tematu: początkującym w Linuksie polecam Mandrivę. Tej dytrybucji używam od początku mojej przygody z Linuksem (ok. półtora roku) i, muszę przyznać że pomimo kilku problemów (zresztą czy w Windows ich nie było?) sprawuje się bardzo dobrze. W Mandrivie naprawdę wiele można zrobić przez graficzne konfiguratory, co jednak nie wyklucza (jak ktoś tu chyba wspomniał) korzystania z linii komend. W reprozytorium jest naprawdę dużo softu (nawet silnik Ogre znalazłem ;D). Wadą jest że opiekunowie Mandrivy dorzucają często nowy, nie do końca przetestowany software, co czasem sprawia problemy. Polecam więc wybróbować Mandrivę, a w razie porażki ... może Ubuntu?  :)

A specjalistyczny soft można już (lub niedługo będzie można) odpalić na Wine. Na ich stronie jest napisane, że jednym z celów  projektu jest uruchamianie czasem bardzo specyficznego oprogramowania tworzonego pod windows.
Cytat: http://www.winehq.org/why
software for French farms, via Italian encyclopedias, German tax software, child education software, banking software, in-house software representing years of development, etc
I jak dotąd dąży do celu, nawet program do PITów (z Gazety?) się uruchomił :D
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: progX w Czerwiec 03, 2009, 21:41:59
Tak to prawda na temat windows coś ostatnio microsoft robi słabe systemy operacyjne największą porażką jest Windows Vista.Zresztą teraz te systemy są bardzo drogie Vista kosztuje chyba około 900zł.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Charibo w Czerwiec 03, 2009, 21:50:05
Tak to prawda na temat windows coś ostatnio microsoft robi słabe systemy operacyjne największą porażką jest Windows Vista.Zresztą teraz te systemy są bardzo drogie Vista kosztuje chyba około 900zł.
No nie, kolejny. Poproszę trzy, poza ceną, powody jakoby ten system był słaby. Równie dobrze mogę powiedzieć że Linux ssie bo tak, ale jaki będzie merytoryczny sens?
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: progX w Czerwiec 03, 2009, 21:56:00
Ja nie jestem fanem linuxa pracuje na Windows XP.A wiesz dlaczego uważam ze Win Vista to porażka np. odpaliłem sobie Quake 4 grałem na minimalnych wymaganiach gry a cieło się jak niewiem  miałem chyba 10-30 fps.A na WinXp wszystko działało normalnie na high detalach.
Powody:
- żre dużo ramu np w wersjii(ultimate)
- trzeba potwierdzać kliknięciem daną akcję że np. uruchamiasz program i musisz potwierdzić że to zrobiłeś.
- ograniczona pamięć dla procesów(chyba nie jestem pewien)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Czerwiec 03, 2009, 22:02:30
Cytuj
a argument o tym, jakoby Vista była zepsuta to tylko mantra powtarzana przez ludzi, którzy nie mieli okazji pracować na niej wystarczająco długo
Racja, Ci którzy uważają Vistę za kompletną porażkę brzmią śmiesznie. Chyba, że mają namyśli porażkę marketingową. Microsoft założył bowiem, że w momencie jej wydania sprzęt będzie tak rozwinięty, jak dzisiaj. To była pomyłka. System jednak działa o wiele wiele sprawniej na dzisiejszym sprzęcie niż leciwy XP. Wiele usprawnień sprawia, że system chodzi płynnie nawet podczas intensywnej pracy, w przeciwieństwie do XP. Aby ujrzeć wyższość Visty nad XP potrzebne są spełnione 2 warunki:
1. Sprzęt nowszej klasy - stary Celeron, czy jednordzeniowy pentium odpada. RAM > 1GB.
2. System instalowany na czysto - bez softu preinstalowanego przez producenta kompa (mnóstwo sharewaru, antywirusów i innych pseudo-pożytecznych programów skutecznie spowalniających system nawet 10 krotnie)

Cytuj
Ja nie jestem fanem linuxa pracuje na Windows XP.A wiesz dlaczego uważam ze Win Vista to porażka np. odpaliłem sobie Quake 4 grałem na minimalnych wymaganiach gry a cieło się jak niewiem  miałem chyba 10-30 fps.A na WinXp wszystko działało normalnie na high detalach.
Po instalacji Service Pack 1 aplikacje OpenGL chodzą bez najmniejszego problemu. Jeśli nie, to pomyśl o instalacji sterowników do karty graficznej.

GNOMY i inne KDE to środowiska starające się zastąpić system okienkowy Windowsa. Niestety, po świeżej instalacji Ubuntu dostajemy system z GNOME'm, który nie zachwyca płynnością działania. Wszelkie menu otwierają się powoli, a na domiar złego projektanci interfejsów nie mają pojęcia o dobrym designie - mnóstwo przestrzeni jest marnowane, większość  powierzchni kontrolek jest po prostu pusta. KDE nie wypada lepiej. Lepiej jest z minimalistycznymi interfejsami - choć jeśli zacznie się na nich używac programów KDE/GNOME to uczucie marnacji przestrzeni powraca. Od strony technicznej - system jak system - mi, jako userowi, system powinien służyć, a nie sprawiać kłopoty. Tutaj oba systemy wypadają w miarę podobnie,  w obu, żeby skonfigurować coś wybujałego, trzeba sięgnąć po tajemne moce, czyli konsolę, czy też rejestr, z  tym, że mi osobiście o wiele wygodniej pracuje się na Windowsie (Vista x64).
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: progX w Czerwiec 03, 2009, 22:08:49
Ja nie jestem fanem linuxa pracuje na Windows XP.A wiesz dlaczego uważam ze Win Vista to porażka np. odpaliłem sobie Quake 4 grałem na minimalnych wymaganiach gry a cieło się jak niewiem  miałem chyba 10-30 fps.A na WinXp wszystko działało normalnie na high detalach.
Quake 4 to gra chyba z 2005/2006. A grałeś na tym samym komputerze?

Przepraszam za OT ale wątek jest bardzo ciekawy i już dawno zszedł z tematu.
Tak grałem na tym samym sprzęcie.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: vshader w Czerwiec 03, 2009, 22:21:33
1. Sprzęt nowszej klasy - stary Celeron, czy jednordzeniowy pentium odpada. RAM > 1GB.
2. System instalowany na czysto - bez softu preinstalowanego przez producenta kompa (mnóstwo sharewaru, antywirusów i innych pseudo-pożytecznych programów skutecznie spowalniających system nawet 10 krotnie)
Heh, trafił mi się laptop Acer TravelMate 6292 z prockiem Intel Core 2 Duo T7300 i 1GB ramu. Preinstalowana Vista Business. Oczywiście natychmiast pozbyłem się softu od producenta. Mimo to, po paru miesiącach zaczeło nieźle przymulać. Jako że nie chciało mi się grzebać, stworzyłem nowe konto użytkownika. I tak kilkakrotnie, za każdym razem po pewnym czasie zaczynało mulić. W końcu, nie mam pojęcia czemu, zaczął rzucać bluescreenami (zawsze podczas pracy przy zasilaczu zewnętrznym). Jako że nie chciało mi się reinstalować Windowsa i całej tony softu, doinstalowałem sobie Linuksa i przejeździłem na nim parę miesięcy. W końcu przeinstalowałem Vistę, jednak przeżyte wydarzenia skutecznie mnie od niej odrzuciły. Obecnie leży sobie na dysku, jednak nie używam jej  :)

GNOMY i inne KDE to środowiska starające się zastąpić system okienkowy Windowsa. Niestety, po świeżej instalacji Ubuntu dostajemy system z GNOME'm, który nie zachwyca płynnością działania. Wszelkie menu otwierają się powoli, a na domiar złego projektanci interfejsów nie mają pojęcia o dobrym designie - mnóstwo przestrzeni jest marnowane, większość  powierzchni kontrolek jest po prostu pusta. KDE nie wypada lepiej. Lepiej jest z minimalistycznymi interfejsami - choć jeśli zacznie się na nich używac programów KDE/GNOME to uczucie marnacji przestrzeni powraca. Od strony technicznej - system jak system - mi, jako userowi, system powinien służyć, a nie sprawiać kłopoty. Tutaj oba systemy wypadają w miarę podobnie,  w obu, żeby skonfigurować coś wybujałego, trzeba sięgnąć po tajemne moce, czyli konsolę, czy też rejestr, z  tym, że mi osobiście o wiele wygodniej pracuje się na Windowsie (Vista x64).
Nie wiem dlaczego GNOME ci muliło, u mnie działa bardzo sprawnie (może twój przypadek był specyficzny). Nie rozumiem też argumentu o złym rozkładzie przestrzeni. Te środowiska (zwłaszcza KDE) starają się jak mogą upodobnić do interfejsu Windowsa, tak więc dla  ciebie (twierdzisz że wolisz Windows) powinna być to zaleta.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 03, 2009, 22:34:40
1. Sprzęt nowszej klasy - stary Celeron, czy jednordzeniowy pentium odpada. RAM > 1GB.
Podziwiam umiejętności. Mi się nie udało pracować na czymś, co chodzi z prędkością Visty przy 1.5GB. Po prostu nie.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Czerwiec 03, 2009, 22:35:47
Cytuj
Heh, trafił mi się laptop Acer TravelMate 6292 z prockiem Intel Core 2 Duo T7300 i 1GB ramu. Preinstalowana Vista Business. Oczywiście natychmiast pozbyłem się softu od producenta. Mimo to, po paru miesiącach zaczeło nieźle przymulać. Jako że nie chciało mi się grzebać, stworzyłem nowe konto użytkownika. I tak kilkakrotnie, za każdym razem po pewnym czasie zaczynało mulić.
Hehe dobre.. konto użytkownika :P Nie ma to jak fachowe podejście... Mam u siebie procesor T7500 i trochę więcej ramu. System od czystej instalacji (nie względnego usunięcia softu) chodzi tak, że mucha nie siada (gdzieś tam nawet filmik wrzuciłem jak VS2K8 otwiera średni projekt - porównaj to z Eclipsem otwierającym nawet pusty projekt)

Cytuj
Nie wiem dlaczego GNOME ci muliło, u mnie działa bardzo sprawnie (może twój przypadek był specyficzny). Nie rozumiem też argumentu o złym rozkładzie przestrzeni. Te środowiska (zwłaszcza KDE) starają się jak mogą upodobnić do interfejsu Windowsa, tak więc dla  ciebie (twierdzisz że wolisz Windows) powinna być to zaleta.
Nie rozumiesz. A już w żadnym wypadku nie starają się jak mogą.
Tutaj jest link z przykładowym stylem o niebo lepszym od domyślnego Clearlooks:
http://martin.ankerl.com/2007/11/04/clearlooks-compact-gnome-theme/#
Oczywiście można by to jeszcze udoskonalić. Czemu więc domyślne style są tak nieporęczne? Starają się jak mogą? Zastanów się.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Czerwiec 03, 2009, 22:37:55
1. Sprzęt nowszej klasy - stary Celeron, czy jednordzeniowy pentium odpada. RAM > 1GB.
Podziwiam umiejętności. Mi się nie udało pracować na czymś, co chodzi z prędkością Visty przy 1.5GB. Po prostu nie.
apropo
300~400MB na sam system to chyba zbyt dużo jednak
ja wolę tę dodatkowe 200MB wykorzystać na co innego
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: counterClockWise w Czerwiec 03, 2009, 23:00:59
- trzeba potwierdzać kliknięciem daną akcję że np. uruchamiasz program i musisz potwierdzić że to zrobiłeś.

Nie ma to jak nie wyłączyć prostej opcji i uwzględniać to jako wadę :/

- ograniczona pamięć dla procesów(chyba nie jestem pewien)

?
Możesz rozwinąć? Który system ma mniej ograniczoną?
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Czerwiec 03, 2009, 23:35:58
- ograniczona pamięć dla procesów(chyba nie jestem pewien)

?
Możesz rozwinąć? Który system ma mniej ograniczoną?

Pewnie chodzi o to ze w Windowsach desktopowych 32 bitowych, tak w Viscie jak i XP pamiec na proces to max 3GB. Ale w systemach 64bit limit ten wynosi... 2TB wiec raczej wystarczajaco ;p ( notabene wiecej niz obslugiwana ilosc RAM - 128GB oficjalnie... )
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 03, 2009, 23:40:25
"Lubię krytykować gry w które nigdy nie grałem" (Ciekawe, kto zgadnie z jakiej gry pochodzi ten cytat). U mnie pod Vistą jest ok. 960MB i nie narzekam.
Niestety dane było mi to sprawdzić, i nie rzucam słów na wiatr. Chyba jestem zbyt przyzwyczajony do lekkości i szybkości.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 03, 2009, 23:41:33
Ja nie jestem fanem linuxa pracuje na Windows XP.A wiesz dlaczego uważam ze Win Vista to porażka np. odpaliłem sobie Quake 4 grałem na minimalnych wymaganiach gry a cieło się jak niewiem  miałem chyba 10-30 fps.A na WinXp wszystko działało normalnie na high detalach.
Powody:
- żre dużo ramu np w wersjii(ultimate)
- trzeba potwierdzać kliknięciem daną akcję że np. uruchamiasz program i musisz potwierdzić że to zrobiłeś.
- ograniczona pamięć dla procesów(chyba nie jestem pewien)

- Nie żre dużo ramu (tzn żre ale nie aż tak dużo jak się wydaje) tylko wreszcie używa prealokacji (znanej z linuksa - jeśli tak samo mierzyłbyś pamięciożerność linuksa to byś zwątpił - u mnie zajmuje 100% z 8gb ramu (mimo że faktycznie zużywa dużo mniej)).
- Jaki problem wyłączyć UAC? Ale fakt że UAC to nieudana próba przeniesienia mechanizmu sudo z linuksa
- Jak nie jesteś pewien to sprawdź, a nie pisz z sufitu.

Co do gry to możliwe, że po prostu masz słaby sprzęt - Vista jest słaba na procek jednordzeniowy, i małą ilość ramu (bo jednak trochę więcej niż XP bierze), ale poprawiono w nim implementację SMP, oraz wprowadzono prealokację pamięci (oraz poprawiono zarządzanie nią) więc na nowszych kompach działa wydajniej niż XP (nie poprawiła się w tych aspektach, żeby dorównać Linuksowi czy BSD, ale poczyniła duży postęp)... a targetem Visty są raczej nowe kompy, a nie zabytki.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: poopa w Czerwiec 03, 2009, 23:48:27

Pewnie chodzi o to ze w Windowsach desktopowych 32 bitowych, tak w Viscie jak i XP pamiec na proces to max 3GB. Ale w systemach 64bit limit ten wynosi... 2TB wiec raczej wystarczajaco ;p ( notabene wiecej niz obslugiwana ilosc RAM - 128GB oficjalnie... )

http://msdn.microsoft.com/en-us/library/aa366778.aspx
tu masz jeszcze limity na pamiec zapodawane przez microsoft dla wersji basic jest to tylko 8 GB dla wersji home premium tylko 16GB. Mysle ze i tak wiekszosci te 8 wystarczy... ale warto wiedziec.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: :: w Czerwiec 03, 2009, 23:49:03
Ja polecam Ubuntu. Głównie dlatego, że to najpopularniejsza dystrybucja. Jest prosta w obsłudze, i wykrywa sporo sprzętu, czasem nawet lepiej niż Windows. Można zainstalować go sobie obok Windowsa i przy starcie wybierać system do uruchomienia. Co więcej, w takiej sytuacji w Ubuntu jest dostęp do Windowsowych dysków NTFS, więc można łatwo przerzucać dane.

Ktoś już wspomniał o Wine. To środowisko pozwala uruchamiać wiele gier i programów przeznaczonych dla Windows. Instalacja, wygląd i działanie jest wtedy praktycznie identyczne jak w Windows. Wiele gier działa bez problemów od razu po instalacji i bez potrzeby kombinowania (np. Half-Life 2). Tutaj lista wspieranych aplikacji: http://appdb.winehq.org/

Do codziennej pracy dla zwykłego usera (www, mail, komunikator, filmy, muzyka, cdr) zupełnie wystarczy. Wszystkie potrzebne aplikacje są instalowane z systemem. System w miarę estetycznie wygląda i można dużo rzeczy poustawiać. Co do kodeków A/V - nie ma wszystkich od razu, ale tylko dlatego, że jest to problem prawny (tzn. żeby je dołączyć do dystrybucji). Ale można wskazać pakiety dodatkowe i repozytoria - wtedy w razie potrzeby system sam doinstaluje co trzeba. Sterowniki: oczywiście czasem są problemy, ale kto nigdy nie miał problemów ze sprzętem czy sterownikami w Windows i nie musiał szukać informacji na forach? A jaka była pod tym względem sytuacja przez kilka pierwszych miesięcy z Vistą?
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: vshader w Czerwiec 04, 2009, 00:34:45
Cytuj
Nie wiem dlaczego GNOME ci muliło, u mnie działa bardzo sprawnie (może twój przypadek był specyficzny). Nie rozumiem też argumentu o złym rozkładzie przestrzeni. Te środowiska (zwłaszcza KDE) starają się jak mogą upodobnić do interfejsu Windowsa, tak więc dla  ciebie (twierdzisz że wolisz Windows) powinna być to zaleta.
Nie rozumiesz. A już w żadnym wypadku nie starają się jak mogą.
Tutaj jest link z przykładowym stylem o niebo lepszym od domyślnego Clearlooks:
http://martin.ankerl.com/2007/11/04/clearlooks-compact-gnome-theme/#
Oczywiście można by to jeszcze udoskonalić. Czemu więc domyślne style są tak nieporęczne? Starają się jak mogą? Zastanów się.
OK, teraz rozumiem co miałeś na myśli. Duże elementy GUI są chyba ukłonem w stronę mniej zaawansowanych użytkowników jakich celuje m.in. Ubuntu. Po prostu w większy guzik łatwiej trafić, a mniejsza ilość elementów mieszczących się w oknie jest dla nich zaletą. Ich po prostu potrafi przerazić zbyt duża ilość elementów w oknie.
Ale to nie jest Linuksowa zasada. Wspomniałem o KDE. Pracuję teraz na KDE 4.2 i szczerze mówiąc opisane przez ciebie wrażenia widzę tylko w sofcie projektowanym dla Gnome. Dlatego podtrzymuję tezę o podążaniu (zwłaszcza przez KDE) za podobieństwem do Windowsa. :)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Czerwiec 04, 2009, 00:50:08
Ok, KDE wypada w tej kwestii lepiej niż GNOME, lecz i na tym nie czułem się komfortowo (długie czekanie na programy typu Kate, Firefox, OO i inne okienkowe). Może Linux ma w sobie jakieś sztuczki zwiększające wydajność systemu, lecz na pewno nie objawia się to żwawością interfejsu użytkownika i prędkością wstawania programów (oczywiście w przypadku środowisk heavyweight GNOME i KDE i ich programów).
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: vshader w Czerwiec 04, 2009, 01:17:53
Prędkość ładowania się softu ma raczej niewiele wspólnego ze środowiskiem graficznym czy ogólnie pojętym GUI. Responsywność to jednak zupełnie inna sprawa i wynika z tego że w Linuksie środowisko graficzne (X Window System) działa w user-mode, przez co może zostać przyblokowane przez inny zasobożerny program z wysokim priorytetem (co jednak rzadko się zdarza). W Windows GUI działa po stronie jądra więc trudniej je przyblokować i bywa wydajniejsze. Ma to jednak wady - błahy błąd w GUI może wywołać crash całego systemu. Zaburza również, jak to gdzieś czytałem, "czystość architektury NT" i utrudnia jej rozwój.

Zgadzam się jednak że programy pod Linuksem czasem ładują się nieco wolniej niż analogiczne Windowsowe (np. KWrite vs Notatnik), jednak różnice nie przekraczają kilku sekund (2-3 sek. to max). Co innego np. OpenOffice, ale on jest powolny również na innych platformach, więc nie brał bym go pod uwagę. O Firefoksie słyszałem że wersja linuksowa jest znacznie wolniejsza niż windowsowa, sam jednak nigdy nie zauważyłem nic takiego, serio :)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 04, 2009, 01:43:20
Zgadzam się jednak że programy pod Linuksem czasem ładują się nieco wolniej niż analogiczne Windowsowe (np. KWrite vs Notatnik)
To raczej nie są analogiczne aplikacje Notatnik do KWrite (sprawdzanie pisowni, kolorowanie składni wielu języków (razem z rozpoznawaniem języka przy otwieraniu), numerowanie wierszy, zawijanie bloków danych (np. klikasz obok pętle/funkcje/komentarze i zamyka się do jednej linijki powiększając czytelność), komentowanie czy robienie wcięcia dla całego zaznaczonego tekstu za pomocą ctrl+d/tab itd.) ma się tak jak Wordpad do Worda.

Responsywność to jednak zupełnie inna sprawa i wynika z tego że w Linuksie środowisko graficzne (X Window System) działa w user-mode, przez co może zostać przyblokowane przez inny zasobożerny program z wysokim priorytetem (co jednak rzadko się zdarza).
Nie jest to raczej winą działania w user-mode bo zawsze możesz sobie ustawić najwyższy priorytet a i tak nic to nie zmieni. Nie jest to też wina tego czy masz "lekkie" czy "ciężkie" środowisko (chyba że masz mało ramu i aby odpalić nową aplikację mieli po swapie). Winne są tu same aplikacje, które działają tak samo na windowsie jak i na linuksie, po prostu niektóre programy tak są napisane, żeby wszystko co im potrzebne ładowały przy starcie, ale szybciej działały później, ale to nie jest reguła - patrz np. blender vs 3ds max ;p.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: vshader w Czerwiec 04, 2009, 02:06:02
To raczej nie są analogiczne aplikacje Notatnik do KWrite (sprawdzanie pisowni, kolorowanie składni wielu języków (...)
No dobra, powiedzmy że porównujemy Worpada czy innego tam Notepad++ a i tak wyjdzie (niestety) na korzyść Windowsa (za to naprawdę niewiele  :))

Nie jest to raczej winą działania w user-mode bo zawsze możesz sobie ustawić najwyższy priorytet a i tak nic to nie zmieni. Nie jest to też wina tego czy masz "lekkie" czy "ciężkie" środowisko (chyba że masz mało ramu i aby odpalić nową aplikację mieli po swapie). Winne są tu same aplikacje, które działają tak samo na windowsie jak i na linuksie, po prostu niektóre programy tak są napisane, żeby wszystko co im potrzebne ładowały przy starcie, ale szybciej działały później, ale to nie jest reguła - patrz np. blender vs 3ds max ;p.
No cóż, u mnie soft który zazwyczaj działa "normalnie" potrafi w pewnych sytuacjach przymulić (nie chodzi o czas uruchamiania programu, lecz ogólną responsywność GUI). Szczególnie gdy przełączę na drugiego użytkownika widoczne są lekkie przycięcia. Do tej pory myślałem że to procesy tego pierwszego usera przyblokowują mi X-y (szczególnie jego kopia X serwera). Jeśli jest inaczej - chętnie dowiem się o co chodzi :)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Czerwiec 04, 2009, 02:22:03
Cytuj
Ma to jednak wady - błahy błąd w GUI może wywołać crash całego systemu
Mi się nie zdarzyło :) Co najwyżej explorer.exe przestał odpowiadać i nie chciało mi się czekać aż zacznie to go uśmierciłem, po czym niemalże natychmiastowo wstał. Niestety już bez folderów, które miałem pootwierane :P

Cytuj
(np. KWrite vs Notatnik)
Jeśli już to Notepad++, który i tak uruchamia się tyle samo co notatnik :P

Cytuj
O Firefoksie słyszałem że wersja linuksowa jest znacznie wolniejsza niż windowsowa, sam jednak nigdy nie zauważyłem nic takiego, serio
Ja natomiast odczułem, zresztą, podobna sytuacja jest na Windows XP. Trzeba poczekać kilka sekund (3,4, czasami  nawet 10) zanim ujrzę okienko FF. Na Viście trwa to ułamek sekundy.

Cytuj
Winne są tu same aplikacje, które działają tak samo na windowsie jak i na linuksie, po prostu niektóre programy tak są napisane,
Większość aplikacji GNOME i KDE to strasznie powolne kobyły. Pytanie, czy są dla nich jakieś lekkie i responsywne alternatywy?

Cytuj
blender vs 3ds max
Hehe, Czemu wszystkie programy nie są takie jak Blender ? :P Leniwość programistów?
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 04, 2009, 04:42:42
Cytuj
(np. KWrite vs Notatnik)
Jeśli już to Notepad++, który i tak uruchamia się tyle samo co notatnik :P
To zapywam w takim razie ile Ci się uruchamia kwrite/kate? Mi poniżej 1s... ale fakt, że jak na edytor tekstowy do stosunkowo długo (w notatniku jest dużo krócej, ale ten nie musi ładować słowników i innych rzeczy robić przy starcie).

Cytuj
O Firefoksie słyszałem że wersja linuksowa jest znacznie wolniejsza niż windowsowa, sam jednak nigdy nie zauważyłem nic takiego, serio
Ja natomiast odczułem, zresztą, podobna sytuacja jest na Windows XP. Trzeba poczekać kilka sekund (3,4, czasami  nawet 10) zanim ujrzę okienko FF. Na Viście trwa to ułamek sekundy.
Nie tyle na linuksa jest wolniejsza, co jest wolniejsza od odpalonej windowsowej wersji w wine (to tak jak z wieloma raytracerami - na windowsie 100%, na wersji linuksowej 110%, na linuksie przez wine 140% - nie wiem jak oni to robią ale optymalizację w ich implementacji api mają dobrą (ofc chodzi o obliczena na procku, bo grafika to zupełnie inna sprawa)).

Cytuj
Winne są tu same aplikacje, które działają tak samo na windowsie jak i na linuksie, po prostu niektóre programy tak są napisane,
Większość aplikacji GNOME i KDE to strasznie powolne kobyły. Pytanie, czy są dla nich jakieś lekkie i responsywne alternatywy?
Są alternatywy i to bardzo dobre jednak nie tak wygodne i nie mają tyle funkcji (ale tak jest też w windowsie - standardowe aplikacje szybko się uruchamiają, szybko działają, ale nie wielkie mają możliwości):
np. jako menadżer plików możesz użyć http://pcmanfm.sourceforge.net/ (nie jest to dolphin, ale jest szybszy niż explorer dając i tak więcej możliwości)
zamiennikiem notatnika jest mousepad (edytor tekstu z xfce) - ot najprostszy edytor bez żadnych wielkich możliwości.
BTW. nie ma co wymieniać bo praktycznie każdego programu podstawowego z kde czy gnome znajdziesz zamienniki pisane w Wx, GTK lub QT i nie ma obaw, że nie znajdziesz czegoś dla siebie - tylko jest taka reguła (są jednak odstępstwa) - im wydajniejszy program tym funkcjonalnie bardziej przypomina windowsowe odpowiedniki.

Cytuj
blender vs 3ds max
Hehe, Czemu wszystkie programy nie są takie jak Blender ? :P Leniwość programistów?
Możliwe, że ograniczenia techniczne - np. blender przy starcie nie ma wiele do roboty - otworzyć okno, przelecieć po plikach w katalogu script i już... nie musi ładować tony pluginów (bo wszystko ma już w exe), baz danych, domyślać się jakiego języka składnia jest w danym pliku i jakie kodowanie, słowników... etc. Inne programy muszą takie zadania zrobić i IMO lepiej jak robią to przed niż żeby miały doczytywać później uniemożliwiając sensowną pracę - jak uruchamiam raz aplikację na długi czas to nawet eclipse wybaczyć można te 5-6s ładowania wszystkich rozszerzeń, które mu dodałem ;p - co to jest 6s straty w wielogodzinnej pracy? Więcej bym stracił czasu jeśli byłoby to doczytywane w locie mimo mniejszego zauważania czasu oczekiwania.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 04, 2009, 20:54:03
Większość aplikacji GNOME i KDE to strasznie powolne kobyły. Pytanie, czy są dla nich jakieś lekkie i responsywne alternatywy?
Porównaj Notatnik z - wg mnie idealnym ekwiwalentem - Leafpadem. W linuksach często by znaleść program którego się potrzebuje (zgodnego z wymaganiami) trzeba trochę poszukać, gdyż często domyślnie dodane aplikacje do dystrybucji są dość uniwersalne, przez co bywają gorsze od tych znanych użytkownikowi z Windowsa.

Co do szybkości FF i innych zaskoczę Was. IceWeasel uruchamia mi się o jakieś 20, a nawet czasem 40% szybciej od FireFoxa na Windowsie XP. To samo z Gimpem - szybciej na linuksie. Mój procek (tak dla informacji) należy do i686.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Yarek w Czerwiec 04, 2009, 21:44:06
IceWeasel uruchamia mi się o jakieś 20, a nawet czasem 40% szybciej od FireFoxa

Pewno dlatego, że ma "wolne" logo  ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Czerwiec 05, 2009, 01:03:45
Cytuj
Co do szybkości FF i innych zaskoczę Was. IceWeasel uruchamia mi się o jakieś 20, a nawet czasem 40% szybciej od FireFoxa na Windowsie XP.
EE tam Do XP to to sobie możesz porównywać :P Jak to wygląda w porównaniu do Visty?
Dla przykładu, oczywiście filmik: http://www.sendspace.com/file/qoxrmz
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 05, 2009, 02:04:58
Cytuj
Co do szybkości FF i innych zaskoczę Was. IceWeasel uruchamia mi się o jakieś 20, a nawet czasem 40% szybciej od FireFoxa na Windowsie XP.
EE tam Do XP to to sobie możesz porównywać :P Jak to wygląda w porównaniu do Visty?
Dla przykładu, oczywiście filmik: http://www.sendspace.com/file/qoxrmz
Porównywalnie z linuksem - na potrzeby filmiku dałem nowe konto w ff (profil), żeby nie ściągał rss'ów przy starcie jak na moim domyślnym koncie (kodeki to theora/vorbis w kontenerze ogg):
http://www.sendspace.com/file/sfay7h
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 05, 2009, 17:31:42
EE tam Do XP to to sobie możesz porównywać :P Jak to wygląda w porównaniu do Visty?
Właśnie mogę sobie to do XP porównywać, gdyż na moim sprzęcie Vista odpada z marszu. Jakoś nie ubolewam nad tym ;)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Czerwiec 05, 2009, 18:39:52
na linuksie przez wine 140% - nie wiem jak oni to robią ale optymalizację w ich implementacji api mają dobrą (ofc chodzi o obliczena na procku, bo grafika to zupełnie inna sprawa)).
Co mają wspólnego obliczenia na CPU z API ? Wine to tylko wrapper do API więc nie zmienia kodu CPU. API w przeciętnej aplikacji pod Win zajmuje max. 5% czasu CPU. W przypadku raytracer'ów które większość czasu spędzaja na obliczeniach to pewnie jest to poniżej 1%. Nawet jak Wine zejdzie z tym do 0% to i tak nie ma szans na 140% przyśpieszenia. Chyba że robiłeś testy raytracera który dodawanie dwóch liczb wykonuje przez jakiś service systemowy :)

Może w takim razie trzeba by odpalić w Wine emulator Linuxa w którym byłby odpalony Wine w którym byłby emulator Linuxa w którym byłby Wine w którym byłby raytracer ? Wtedy będzie nawet 180-240% przyśpieszenia ?

Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 05, 2009, 20:14:13
na linuksie przez wine 140% - nie wiem jak oni to robią ale optymalizację w ich implementacji api mają dobrą (ofc chodzi o obliczena na procku, bo grafika to zupełnie inna sprawa)).
Co mają wspólnego obliczenia na CPU z API ? Wine to tylko wrapper do API więc nie zmienia kodu CPU. API w przeciętnej aplikacji pod Win zajmuje max. 5% czasu CPU. W przypadku raytracer'ów które większość czasu spędzaja na obliczeniach to pewnie jest to poniżej 1%. Nawet jak Wine zejdzie z tym do 0% to i tak nie ma szans na 140% przyśpieszenia. Chyba że robiłeś testy raytracera który dodawanie dwóch liczb wykonuje przez jakiś service systemowy :)

Może w takim razie trzeba by odpalić w Wine emulator Linuxa w którym byłby odpalony Wine w którym byłby emulator Linuxa w którym byłby Wine w którym byłby raytracer ? Wtedy będzie nawet 180-240% przyśpieszenia ?
Wine to nie wrapper, a zupełnie inna implementacja i zmienia kod, bo zamiast wykonywania kodu z bibliotek windowsa wykonuje swoją implementację ich... jednak masz rację, że nie powinien nic w obliczeniach zmieniać, dlatego napisałem, że nie wiem jak to robi, ale to robi, bo ten sam kod kompilowany za pomocą gcc4 pod windowsem działa wolniej od odpalonej w wine pod linuksem - normalnie można by to tłumaczyć lepszym rozdzielaniem wątków i lepszym zarządzaniem pamięcią... możnaby gdyby nie to, że jest też dużo szybsze od natywnej wersji na linuksa (testowane na yafaray, pixie, aqsis, ale i też zamknięte oprogramowanie kompilowane na windowsie w ms visual c++, a na linuksie w gcc (np. indigo)... a także moim path tracerze).
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Czerwiec 06, 2009, 02:43:02
Dziwna sprawa... Wine łączy zalety Linuksa i Windowsa? Lepsze rozdzielanie wątków - w przypadku serwerów, ok - ale na pewno nie podczas pracy codziennej jako dekstop. Linuks nie patrzy na komfort użytkownika, tylko na wydajność obliczeń, co sprawia czasami wrażenie przycięcia (przytnie to co jest widoczne - np. screensaver, flash, czy też wizualizacja w odtwarzaczu, podczas gdy to co wymaga pracy procesora (np. jakiś update) faktycznie dzieje się szybko). Wracając do tematu Wine - na uczelni znam kolesia, który aktywnie nad nim pracuje - Wine jest implementacją API Win2k/XP, i jak twierdzi, te API ma mnóstwo bugów, zaszłości z jeszcze starszych Windowsów. Wszystko po to, by zachować jako-taką kompatybilność. Bugi ze starszych wersji API pozostawały i prace nad Wine'em polegają na implementowaniu właśnie tych bugów :P  Ani Microsoft, ani twórcy Wine'a nie mogą ich poprawić, gdyż posypią się programy i biblioteki napisane specjalnie pod te bugi (programiści aplikacji, bibliotek, a nawet Windowsa dostosowywali się do tych bugów ). Tak czy siak, obie siły stoją w miejscu. Service Packi do Visty, oprócz pewnych poprawek również przywracają bugi z XP'ka nadając kompatybilności. Powiedział również, że w Windows 7 beta również było mnóstwo bugów innego typu, lecz ja myślę, że w końcu poprawią API, a kompatybilność zastąpią wirtualizacją... Wine może być szybszy, ponieważ korzysta z API Windowsa bez całego narzutu tego systemu (choć to mało wiarygodne, bo narzut na CPU jest znikomy).
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: _MtZ_ w Czerwiec 06, 2009, 21:05:05
@DJ_HappyHardCode Co ty za ścieme tu walisz ;) Może API Microsoftu jest zabugowane(jakiś przykład?) ale jestem w 100% pewien, że programiści zewnętrznych aplikacji nie korzystali z jak ty to nazywasz 'bugów'. Podaj prosze chociaż jeden przykład poważnej aplikacji tego typu (bo mało poważnymi programiści M$ by się nie przejmowali). I skoti też już nie przesadzaj z tymi procentami. Przypominam Wam o temacie tego wątku. Do dywagacji na temat Linux vs Windows polecam np. ten link http://forum.laptopy.info.pl/f15/linux-vs-windows-614/

Amen.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: poopa w Czerwiec 06, 2009, 21:36:23
Wez sobie za przyklad historyjke kontrolek z xp:
Cytuj
We thought we had cleverly sidestepped the backward compatibility problem by creating entirely new controls, but doing that created a whole new category of compatibility bugs. Even though it's completely undocumented and unsupported, programs like to grovel into the internal data structures of other programs or otherwise manipulate those programs' windows. In Explorer's case, it turns out that a lot of programs like to go spelunking around Explorer's window hierarchy and use functions like FindWindow and EnumChildWindows to find the object of their affections. For example, a program might use EnumChildWindows to enumerate all the child windows of an Explorer browser, and then use GetClassName and lstrcmpi(szClassName, TEXT("button")) to look for a specific control. In this example, the target was a button, but it could have been a list view or a tool bar. Since all the new XP-style controls were named things like UxButton and UxListView, these programs which looked for a button by comparing against the string "button" stopped working.
zrodlo (http://blogs.msdn.com/oldnewthing/archive/2008/01/29/7294949.aspx)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 06, 2009, 21:52:59
Jeśli do tematu, to do tematu. Wg mnie dla kodera najlepsza jest Fedora. Ot tak uważam. Sam z niej wtenczas nie korzystam, lecz tylko z powodów sprzętowych (chciałem szybką, płynną pracę na mojej maszynie - trochę jednak zbyt wolno chodziło). Jeśli masz słaby komputer, nie przepadasz za piekłem zależności, lubisz prostotę Slackware, czy po prostu chcesz szybkiego i wygodnego systemu, polecam Zenwalk. Obecnie na nim pracuję, pakiety do kodzenia mam ze slacka, reszta jakoś hula. Przetestujcie, sprawdźcie, a jak się spodoba, to pomóżcie w polskim wsparciu tej dystrybucji ;).
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: _MtZ_ w Czerwiec 07, 2009, 21:13:29
@poopa ja bym tego bugiem nie nazwał. Problem kompatybylności wstecznej wyrządza chyba największe szkody w informatyce(i to nie tylko w software). Nic dziwnego, że właśnie w tej sytuacji pojawiły się problemy bo zawsze są.

Autorowi proponuję jednak wybrać okienka. Ja tak zrobiłem. Dlaczego?
- Znam system M$ bardzo dobrze (może nie "na wylot", ale naprawdę nie miewam z nim problemów)
- Stabilność najnowszych wersji systemu jest prawie perfekcyjna (1,5 roku od instalacji i żadnych (absolutnie żadnych) problemów)
- Z wirusami jakoś też nie mam problemu. Dobry antywirus i zero zmartwień(jak mówiłem 1,5 roku)
- Masa firm używa właśnie systemu z Redmond
- Masa softu na ten system

Linuxa zostawmy administratorom sieci i pasjonatom. Po co zmieniać coś co działa i działa dobrze. Dla ideologi?

Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: poopa w Czerwiec 07, 2009, 21:44:34
Na stronie WINE jest calkiem logiczna odpowiedz na pytanie dlaczego powinnismy dywersyfikowac uzycie os-ow.
To nie jest ideologia... windows to cos co dziala i dziala z czasem troche lepiej tylko dlatego ze istnieje mac osx, linux i pochodne. Inaczej co roku bys musial kupywac ten sam system.

A co do tych bugow zwiazanych z kompatybilnoscia... odpowiedz ze strony ktora podalem:
Cytuj
"And the extent some developers will go to to make their applications as fragile as possible."
Well when you allow any application to do anything to any other applications' windows, you're kind of asking for this sort of thing.  Give people an inch, they take a mile.
Innymi slowy microsoft sie troche spoznil w ograniczaniu developerow, a potem sie skazal na idiotyzmy w postaci dolaczania manifestow. Taki maly blad projektowy, popelniony wiele lat temu ktory urosl teraz do rozmiarow piramid.

A czy w linuxie tego nie ma? Pewnie jest. Nikt tu nie twierdzi (chyba) ze windows to syf. Jedynie szukamy dobrej alternatywy. Dywersyfikacja to w kazdej dziedzinie dobry ruch.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Czerwiec 07, 2009, 22:23:56
Cytuj
@DJ_HappyHardCode Co ty za ścieme tu walisz
Powtarzam to co powiedziała osoba aktywnie pracująca nad WINE. Przede wszystkim narzekał na bugi koncepcyjne, nieudokumentowane Native API i opisy - niektóre funkcje nie działają tak jak MSDN opisuje, w związku z czym trzeba się męczyć. Microsoft nie może tych funkcji naprawić (oczywiście funkcje, które w MSDN są opisane sensownie, a działają już inaczej) , ponieważ programy z nich korzystające przestały by działać jak należy.

Cytuj
@poopa ja bym tego bugiem nie nazwał.
Bugi to nie tylko zapisywanie pod NULL i  przemienione literki w kodzie, lecz właśnie te poważniejsze, bo trudniejsze w naprawie - bugi koncepcyjne.
Cytuj
Z wirusami jakoś też nie mam problemu. Dobry antywirus i zero zmartwień(jak mówiłem 1,5 roku)
Warto też dodać, że jeżeli ktoś siedzi za routerem, może sobie śmiało wyłączyć AV i FW - ataki nie przejdą. A wirusy - pułapki.. cóż, jak ktoś odpala doda_elektroda.mp3.exe... :P  Po prostu wystarczy odrobina rozwagi i nie klikania we wszystko co się pod kursor nawinie, a można nawet z IE6 chodzić swobodnie po necie (wyłączyć skrypty itp). Oczywiście można raz na jakiś czas zrobić skan online, dla pewności.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 07, 2009, 22:29:14
Linuxa zostawmy administratorom sieci i pasjonatom. Po co zmieniać coś co działa i działa dobrze. Dla ideologi?
Ja tam korzystam dla wygody. Windows nie posiada kilku rzeczy, które linuksy mają. Również na odwrót, ale jak widać nie są to sprawy niezbędne :). Dla ideologii to Stallman może korzystać, a nie zwykły zjadacz chleba ;). Po co zmieniać? Kto po powiedział że nie może być lepiej?
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: _MtZ_ w Czerwiec 08, 2009, 10:14:11
Heh i tak pewnie każdy zostanie przy swoim xD
Wątki Linux vs Windows przypominają trochę rozmowę o polityce - siada się przy stole, rozmawia a potem każdy idzie w swoją stronę tak jakby rozmowy wcale nie było :)
W każdym razie ja zostanę przy windows i staram się przekonywać ludzi, żeby korzystali z tego właśnie systemu.

Pozdro,
Mateusz Zieliński
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 08, 2009, 11:11:20
W każdym razie ja zostanę przy windows i staram się przekonywać ludzi, żeby korzystali z tego właśnie systemu.
Ja także. Tyle że na linuksie ;) Również pozdrawiam.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 08, 2009, 11:44:54
Autorowi proponuję jednak wybrać okienka. Ja tak zrobiłem. Dlaczego?
- Znam system M$ bardzo dobrze (może nie "na wylot", ale naprawdę nie miewam z nim problemów)
- Stabilność najnowszych wersji systemu jest prawie perfekcyjna (1,5 roku od instalacji i żadnych (absolutnie żadnych) problemów)
- Z wirusami jakoś też nie mam problemu. Dobry antywirus i zero zmartwień(jak mówiłem 1,5 roku)
- Masa firm używa właśnie systemu z Redmond
- Masa softu na ten system

Linuxa zostawmy administratorom sieci i pasjonatom. Po co zmieniać coś co działa i działa dobrze. Dla ideologi?
Ja używałbym windowsa:
- Gdybym znał go choć w 10% tak jak linuksa (używam linuksa od 10 lat),
- Gdyby Vista sama się przed tym nie broniła (jak instalowałem (vista x86_64), aby przetestować to po aktualizacji nie wstała - microsoft twierdzi, że "wadliwe" aktualizację były rozsyłane tylko przez chwilę i dotyczyły tylko 64bitowych wersji to nic takiego się nie stało - poza tym że aktualizując psułeś system, że według MS pomagała tylko ponowna instalacja to faktycznie nic).
- Gdyby ten dobry antywirus nie spowalniał działania komputera,
- Gdyby lepiej rozdzielał wątki (bawię się trochę grafiką i bolą dużo wyższe czasy renderingu),
- Gdyby masa firm używających systemu z Redmond nie używała również Linuksa do testowania swojego oprogramowania za pomocą Valgrind (nawet jeśli tworzą wersję tylko na windowsa),
- Gdyby mimo tej masy softu były takie narzędzia jak Valgrind, lepiej działał GIT i wiele innych,
- Gdyby w systemie którego używam czegokolwiek mi brakowało (np. jeśli nie mógłbym tworzyć oprogramowania na windowsa).

Windowsa zostawiam tym, którzy są uzależnieni od MS lub nie wiedzą co tracą ;p.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Haxy.M w Czerwiec 08, 2009, 12:02:40
A ja się podiszę pod tym co mówił kolega _MtZ_.
Miałem już na pokladzie i pingwinka (Debiana dokładnie rzecz biorąc) i windę i jakoś wolę okienka. Ale nie chcę wszczynac wojny, zwalszcza, że kolega skoti jest zapalonym linuksowcem jak wnioskuję z jego ostatniej wypowiedzi.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 08, 2009, 12:44:17
A ja się podiszę pod tym co mówił kolega _MtZ_.
Miałem już na pokladzie i pingwinka (Debiana dokładnie rzecz biorąc) i windę i jakoś wolę okienka. Ale nie chcę wszczynac wojny, zwalszcza, że kolega skoti jest zapalonym linuksowcem jak wnioskuję z jego ostatniej wypowiedzi.
Nie tyle zapalonym linuksowcem co Windows nie daje mi tych narzędzi które potrzebuje, ani nie oferuje nic ponad to co zainteresowałoby mnie. Ot wydajniej mi się pracuje pod Linuksem.
Po prostu nie lubię tłumaczeń, że nie ma co się tym systemem interesować, bo go nie znam i większość używa windowsa - to tak jak mówić, że gimp jest lepszy od photoshopa jak się nie zna photoshopa, a większość używa gimpa.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Czerwiec 08, 2009, 12:58:18
Po prostu nie lubię tłumaczeń, że nie ma co się tym systemem interesować, bo go nie znam i większość używa windowsa
Parafrazując twoją wypowiedź:
Cytuj
Ja używałbym linuxa:
- Gdyby w systemie którego używam czegokolwiek mi brakowało (np. jeśli nie mógłbym tworzyć oprogramowania na linuxa).

Pod windows mogę zrobić wszystko czego potrzebuję, mogę też używać programów jakich potrzebuję, a linuxa nie znam. Dlatego "nie chcę się interesować linuxem" :) Tak wystarczy ? :)

Kiedyś się zainteresowałem linuxem... zobaczyłem że jest tak z lekka licząc 100 dystrybucji i to była wystarczająca bariera nie do przejścia :) A ludzie się śmieją że Vista jest w 6 wersjach :)

Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Czerwiec 08, 2009, 13:15:01
Pod windows mogę zrobić wszystko czego potrzebuję, mogę też używać programów jakich potrzebuję, a linuxa nie znam. Dlatego "nie chcę się interesować linuxem" :) Tak wystarczy ? :)

Liczę na to, że to wygodnictwo uderzy kiedyś po kieszeniach ludzi z gamedevu z takim nastawieniem. Jako gracz ja też mogę powiedzieć, że na PC mam wszystkie gry jakie potrzebuje i olewam konsole, ale jako developer już bym się zastanowił.
Szczerze mówiąc to jestem zszokowany tym, że tak wiele firm growych (wszystkie?) zakłada, że każdy właściciel PC-ta bez mrugnięcia okiem wyda >100 E na Windowsa + pakiet antywirusowy żeby tylko móc pograć w ich grę. Może jakiś developer w końcu pójdzie po rozum do głowy i zauważy, że te 100 E zamiast na system (który wielu nie odpowiada) może być wydane na jego gry ;)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: revo w Czerwiec 08, 2009, 13:21:29
Może jakiś developer w końcu pójdzie po rozum do głowy i zauważy, że te 100 E zamiast na system (który wielu nie odpowiada) może być wydane na jego gry ;)

I co zrobi? Zrobi grę na linuksa, którego ma zaledwie kilka procent użytkowników? To się po prostu nie opłaca ;)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Czerwiec 08, 2009, 13:58:26
Może jakiś developer w końcu pójdzie po rozum do głowy i zauważy, że te 100 E zamiast na system (który wielu nie odpowiada) może być wydane na jego gry ;)

I co zrobi? Zrobi grę na linuksa, którego ma zaledwie kilka procent użytkowników? To się po prostu nie opłaca ;)

Nie mogę potwierdzić tych "kilku %", ale nawet jeśli to prawda to kluczowe jest jak te kilka % będzie się zmieniać. Jeżeli ustalimy, że dominacja Microsoftu wynika z:
1. ignorancji i informatycznego analfabetyzmu szarego obywatela
2. tolerowania piractwa (w wielu miejscach ludzie de facto nie są zmuszeni do płacenia za legalny Windows)
3. uczenia Windowsa w szkołach
4. wydawania gier i sterowników tylko na Windowsa
to nagle okazuje się, że wszystkie te punkty w miarę upływu czasu będą się zmieniać na niekorzyść Windowsa.

Przykład tego, w jakim kierunku może pójść rynek:
http://duartes.org/gustavo/blog/post/why-brazil-loves-linux
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 08, 2009, 14:09:35
@Esidar: nie rób parafrazy z parafrazy ;p - moje słowa były po to aby pokazać _MtZ_ bezsensowność i subiektywność takich argumentów - nie po to aby pokazać, że jeden system jest lepszy od drugiego.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Czerwiec 08, 2009, 15:12:57
Przykład tego, w jakim kierunku może pójść rynek:
http://duartes.org/gustavo/blog/post/why-brazil-loves-linux
Brazylia to słaby przykład "rozwijającego się rynku" :D

Słabe też są swoje argumenty że "skoro windows jest wszędzie i ma szeroki support to znaczy że przegra z linuxem" :D

Szczerze mówiąc to jestem zszokowany tym, że tak wiele firm growych (wszystkie?) zakłada, że każdy właściciel PC-ta bez mrugnięcia okiem wyda >100 E na Windowsa + pakiet antywirusowy żeby tylko móc pograć w ich grę.
Co ma piernik do don kichota ? Ja niczego nie zakładam. Robię gry na to co ma największy rynek zbytu. Windows. DirectX. Shadery 2.0. Proste :) Nie ja podjąłem taką decyzję że Windows jest teraz najpopularniejszy. Co ja mogę, ja nic nie mogę :)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: yarpen w Czerwiec 08, 2009, 15:34:15
Dorzucmy do tego fakt, ze nie da sie wlasciwie pisac pod X360 bez Windows i juz mamy dwie duze platformy, ktore sa Win-only. Sa studia, ktore pisza jedynie na PS3  i te moga sobie pozwolic na prace na Linuxach (Insomniac), ale to kropla w morzu. Przy czym roznica jest tez taka, ze na PS3 spokojnie mozna pod Winda pisac, a na X360 pod Linuxem juz niespecjalnie. Nie ma o czym gadac, na dzien dzisiejszy GD = Windows. Jak cos sie zmieni, obudzcie mnie :)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: iniside w Czerwiec 08, 2009, 15:38:33
Tak to prawda na temat windows coś ostatnio microsoft robi słabe systemy operacyjne największą porażką jest Windows Vista.Zresztą teraz te systemy są bardzo drogie Vista kosztuje chyba około 900zł.
No nie, kolejny. Poproszę trzy, poza ceną, powody jakoby ten system był słaby. Równie dobrze mogę powiedzieć że Linux ssie bo tak, ale jaki będzie merytoryczny sens?
Ok trzy merotyryczne powodu dla ktorych Windows wogole jest slaby, a Vista w szczegolnosci:
1) Rejestr systemowy. Nawet sobie niewyobrazasz, jakie pieklo przeszedlem recznie usuwajac klucze z rejestru. Ha, zeby bylo smieniszej, usuwalem klucze po Office 2007. Dlaczego ? Bo deinstalator niechcial dzialac. Nie wiem dalczego, niechce wiedziec i nieinteresuje mnie to. Wiem za to ze KB u MS jedynym sposobem na obejscie tego bylo reczne usuwanie wszystkiego. Po pol godzienie (!?), dale za wygrana i olalem, a usunelem gora 60%, smiecia z rejestru.
Inna bajka. Rejestr potrafi gubic klucze (same, z niczego, bez powodu, klucze w rejestrze poprostu znikaja..). Co sie ciekawie obajawia np. znikaniem ikon programow/plikow programy nie wiedza z jakimi sa plikami powiazane. Mowie panowie Cuda prawdziwe sie dzieją.. Dobra, koniec pisania o rejestrze i tak mam przez niego koszmary.

2) Dziwny sposob rozplanowania systemu. Pomijam to projekt, bo ten jest delikatnie mowiac Sodoma i Gomora wsrod systemo operacyjnych (czyt. gorzej sie juz nie da), to ciekawa rzecz jest to ze wszystkie instalatory i sam system wszystko uparcie wrzucaja na partycje systemowa (pomijam sensownosc istnienia takiego pojecia jak systemowa partycja). Wezmy pierwsza z brzegu. Kazdy instalator msi, wrzuca cos do katalogu Windows\Install(er), i katalog ten potrafi roznosnac sie do monstrualnych rozmiarow, bo Microsoft, nie potrafil, wymyslec sensowniejsze metody sledzenia tego co jest zainstalowane w systemie (i pozniejszego tego usuwania, wiec genialnym pomyslem okazalo sie poprostu kopiowanie plikow msi, ktore potrafia czasami miec nawet po kilkaset mb). Pozatym, brak mozliwosci wybrania gdzie sie ma znajdowac Program Files (i co za tym idzie pare ciekawych katalogow np. Common*). Brak mozliwosci wybrania lokalizacji dla katalogu Users, co skutkuje ogolnym balaganem. No i straszny podzial na dyski, który powoduje wyżej wymienione. Tutaj *nix ma ogromna przewage mamy / )(root) i wszystko od niego. Ladnie zgrabnie z duzymi mozliwoscami. Kowalski ich nie musi znac, dla mnie sa zbawienne, bo moge w duzej mierze, zapobiec rozwaleniu systemu przez Kowalskiego.

3) Vista, moze byla nie tyle zasobożerna, co z rewolucji, nic nie wynikło. bo i DWM niczego nie przyśpieszył, bo i nowy model sterownikow, okazal sie tak naprawde starym pod nową nazwą, bo i tak naprawde nie widać składu i ładu w tym co tam jest. No bo jak to jest ? WPF powinno korzystać z akceleracji sprzętowej i DWM tez. Dwie rzeczy ktore rysują okienka i działają od siebie całkiem niezależnie i bez związku. Pije do tego, ze w Mac OS X mamy cos podobnego, ale tam, jest przemyślane, proste i na pierwszy rzut oka widać co za co odpowiada.

4) DOMYŚLNE KONTO Z PRAWAMI ADMINISTRATORA. To jakieś błędne koło. UAC był świetnym pomysłem. Byłby lepszy jakby sie go nie dało wyłączyć i jeszcze bardziej denerwował.
Tak czy inaczej, dlaczego od NT (chyba 3.1), domyslnym kontem jest administrator. 20 lat historii systemow, pokazalo ze tak rozwiazanie jest do niczego, a MS jest przeforsował i dopiero teraz zauwazyl, ze ono faktycznie jest do niczego. A pozniej sie dziwia, ze wzelkie robactwo, ma takie wspaniałe warunki życia na systemach Windowsowych (co wynika przynajmniej po czesci z wcześniejszych podpunktow).

Dobra, nie rozpisuje sie. Windows jest system złym. Działa, jest popularny, ale to co było źle zaprojektowane, zawsze takie pozostanie i nic tego nie zmieni. Z czego kazdy tutaj chyba sobie swietnie sprawe zdaje ;p.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: MarC w Czerwiec 08, 2009, 16:08:11
Cytuj
Brazylia to słaby przykład "rozwijającego się rynku"

Chwila szukanie i znalazłem artykuł, który jakiś czas temu czytałem w Newsweeku: http://www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/0/cud-nad-amazonka,39279,1

W pewnym numerze "Świata Nauki" została przedstawiona sylwetka pewnego brazylijskiego naukowca/profesora, który był/jest zaangażowany w rozwój szkolnictwa w Brazylii. Utworzone szkoły posiadają duży poziom nowoczesności, najczęściej funkcjonują przy zakładanych ośrodkach badawczych ( o ile mnie pamięć nie myli naukę postawiono na takie dziedziny jak: fizyka i biotechnologia). Redakcja dodała na marginesie, że na rozwój nauki Brazylia przeznacza około (tego nie jestem pewien) 20% swojego budżetu natomiast Polska około 2,8%.

Każdy chyba też słyszał o tak zwanej grupie/funduszu BRIC (Brazylia Rosja Indie Chiny), która zrzeszała "nowe" potęgi gospodarcze.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Charibo w Czerwiec 08, 2009, 17:57:40
Tak to prawda na temat windows coś ostatnio microsoft robi słabe systemy operacyjne największą porażką jest Windows Vista.Zresztą teraz te systemy są bardzo drogie Vista kosztuje chyba około 900zł.
No nie, kolejny. Poproszę trzy, poza ceną, powody jakoby ten system był słaby. Równie dobrze mogę powiedzieć że Linux ssie bo tak, ale jaki będzie merytoryczny sens?
1) Rejestr systemowy. Nawet sobie niewyobrazasz, jakie pieklo przeszedlem recznie usuwajac klucze z rejestru. Ha, zeby bylo smieniszej, usuwalem klucze po Office 2007. Dlaczego ? Bo deinstalator niechcial dzialac. Nie wiem dalczego, niechce wiedziec i nieinteresuje mnie to. Wiem za to ze KB u MS jedynym sposobem na obejscie tego bylo reczne usuwanie wszystkiego. Po pol godzienie (!?), dale za wygrana i olalem, a usunelem gora 60%, smiecia z rejestru.
Inna bajka. Rejestr potrafi gubic klucze (same, z niczego, bez powodu, klucze w rejestrze poprostu znikaja..). Co sie ciekawie obajawia np. znikaniem ikon programow/plikow programy nie wiedza z jakimi sa plikami powiazane. Mowie panowie Cuda prawdziwe sie dzieją.. Dobra, koniec pisania o rejestrze i tak mam przez niego koszmary.
Ale po cholerę się w to bawiłeś? Zainstaluj któryś z miliarda programów które zrobią to za ciebie. Single-click job. ;) Poza tym zupełnie dobrym rozwiązaniem jest olanie sprawy w cholere. Nie po to jest rejest żeby jakiś nawiedzony user w nim grzebał. ;)

2) Dziwny sposob rozplanowania systemu. Pomijam to projekt, bo ten jest delikatnie mowiac Sodoma i Gomora wsrod systemo operacyjnych (czyt. gorzej sie juz nie da), to ciekawa rzecz jest to ze wszystkie instalatory i sam system wszystko uparcie wrzucaja na partycje systemowa (pomijam sensownosc istnienia takiego pojecia jak systemowa partycja). Wezmy pierwsza z brzegu. Kazdy instalator msi, wrzuca cos do katalogu Windows\Install(er), i katalog ten potrafi roznosnac sie do monstrualnych rozmiarow, bo Microsoft, nie potrafil, wymyslec sensowniejsze metody sledzenia tego co jest zainstalowane w systemie (i pozniejszego tego usuwania, wiec genialnym pomyslem okazalo sie poprostu kopiowanie plikow msi, ktore potrafia czasami miec nawet po kilkaset mb). Pozatym, brak mozliwosci wybrania gdzie sie ma znajdowac Program Files (i co za tym idzie pare ciekawych katalogow np. Common*). Brak mozliwosci wybrania lokalizacji dla katalogu Users, co skutkuje ogolnym balaganem. No i straszny podzial na dyski, który powoduje wyżej wymienione. Tutaj *nix ma ogromna przewage mamy / )(root) i wszystko od niego. Ladnie zgrabnie z duzymi mozliwoscami. Kowalski ich nie musi znac, dla mnie sa zbawienne, bo moge w duzej mierze, zapobiec rozwaleniu systemu przez Kowalskiego.
Znowu - ilu ludzi na tym Bożym świecie takie idiotyzmy obchodzą? Większość moich znajomych i tak trzyma wszystko na pulpicie. Słowem - rozplanowanie idealne, dokładnie takie jak być powinno. :) Poza tym, kilkaset MB w tę czy we wtę też nikogo nie obchodzi. Pojemność dyskowa jest tania, a jak już bardzo przeszkadza to można usunąć te dane którymś z miliarda programów do tego (pewnie tym samym co do robienia porządków w rejestrze). ;)

4) DOMYŚLNE KONTO Z PRAWAMI ADMINISTRATORA. To jakieś błędne koło.
To jest zbawienne. Jak miałem Linuksa to też pracowałem cały czas na roocie, przynajmniej nie wyskakiwały co po chwilę głupie monity o hasło. ;)

Dobra, nie rozpisuje sie. Windows jest system złym. Działa, jest popularny, ale to co było źle zaprojektowane, zawsze takie pozostanie i nic tego nie zmieni. Z czego kazdy tutaj chyba sobie swietnie sprawe zdaje ;p.
Czekaj, ja nadal nie zdaję sobie sprawy. Wszystkie twoje argumenty obaliłem i wciąż twierdzę, że Windows jest dobry. :)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Liosan w Czerwiec 08, 2009, 18:14:24
Ja się w wojnie po żadnej ze stron opowiadać nie będę, bo staram się znać na obu systemach (oraz na metodach pracy na obu na raz ;)). Ale dorzucę drobną uwagę:
Nie po to jest rejest żeby jakiś nawiedzony user w nim grzebał. ;)
...
Większość moich znajomych i tak trzyma wszystko na pulpicie. Słowem - rozplanowanie idealne, dokładnie takie jak być powinno.
Zabawne jest to, że te dwa czynniki - zawartość rejestru i zawartość folderów systemowych (i "systemawych" - jak pulpit) potrafi zdruzgotać wydajność systemu. Swego czasu spędziłem kilka dni na optymalizacji, i natrafiałem na właśnie takie krzaczki :) Chwila na dłubanie, wybicie paru dziur i mamy system z Athlonem 1.7+ wstający w 20sekund :] Pracuje się też całkiem płynnie, mimo że komp ma już dość dużo lat :)

A co do pracy na Administratorze - to wcale nie boli :)

Liosan
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: iniside w Czerwiec 08, 2009, 18:50:33
Cytuj
Ale po cholerę się w to bawiłeś? Zainstaluj któryś z miliarda programów które zrobią to za ciebie. Single-click job. Poza tym zupełnie dobrym rozwiązaniem jest olanie sprawy w cholere. Nie po to jest rejest żeby jakiś nawiedzony user w nim grzebał.
Instalowalem, kiedys.. Niestety skonczylo sie to zgodnie z przewidywaniami. Rejestr sie sypnął :P.
Masz racje, rejestr jest po to, zeby spowalniał system, zeby sie psuł, zeby powstawały w nim setki błedów. Jako taki, sprawdza sie swietnie. Ja nie rozumiem, co komu przeszkadzały, stare dobre pliki tekstowe ;/.

Cytuj
Znowu - ilu ludzi na tym Bożym świecie takie idiotyzmy obchodzą? Większość moich znajomych i tak trzyma wszystko na pulpicie. Słowem - rozplanowanie idealne, dokładnie takie jak być powinno.  Poza tym, kilkaset MB w tę czy we wtę też nikogo nie obchodzi. Pojemność dyskowa jest tania, a jak już bardzo przeszkadza to można usunąć te dane którymś z miliarda programów do tego (pewnie tym samym co do robienia porządków w rejestrze).
Pewnie nie wielu. I nie w tym rzecz. Rzecz w tym, ze takie rozplanowanie, wydawaloby sie pierdolek, skutecznie ukatrupia system na dluzsza mete. Testowane.
Niechodzi, tez o miejsce na dysku. Poprostu w systemach *nixowych, wszystko ma swoje miejsce (biblioteki, binarki, pliki tymczasowe itd), i kazda z tych rzeczy mozna bez problemu przezucic na inna partycje dysku. W windows wszystko leci do jednego wora, bez większego ładu i składu i w prostej linii prowadzi do tego, ze przy intensywnym uzywaniu systemu mamy straszny burdel, ktorego nie da sie ogarnac ;p.

Cytuj
To jest zbawienne. Jak miałem Linuksa to też pracowałem cały czas na roocie, przynajmniej nie wyskakiwały co po chwilę głupie monity o hasło.
Cos ty robil, ze ciagle musiales haslo podawac ? Programy bez przerwy instalowales, cyz ciagle w plikach systemowych grzebales ? Uzywalem dosc dlugo linuksa (Gentoo), i nigdy w innych sytuacjach niz instalacja (kompilacja ;p), tudziez edytowanie konfiguracji systemu (podkreslam SYSTEMU), nie musialem uzywac konta roota, czyli tak jak powinno byc.
Niestety, uzywanie konta admina jako glownego, stanowi swietna pozywke dla wszelkiej masci szkodnikow, ktore, moga sie dzieki temu szybko i sprawnie zaszyc gleboko w systemie. I odrazu nie trzeba bylo zadnego antyvirusowego smiecia uzywac. Bo taki robal, zdech by smiercia naturalna, nie mogac nic w systemie zrobic..

Cytuj
Czekaj, ja nadal nie zdaję sobie sprawy. Wszystkie twoje argumenty obaliłem i wciąż twierdzę, że Windows jest dobry.
Windows jest dobry, dopoki go za bardzo nie dotykasz ;p. Nie chodzi o to, ze cos dziala i przecietnie wychodzi ze calkiem niezle. Chodzi o to, ze mogloby byc duzo lepiej, gdyby nie kardynalne bledy, na poczatkowym stadium pisania ;p.
Niestety, jestem z tej grupy userow, ktora wyznaje KISS, a Windows jest dokladnym przeciwieństwem tej zasady ;p. Wlasciwie jedyne co mnie trzyma przy tym systemie to .NET ;[
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Czerwiec 09, 2009, 00:00:20
Nie zgodze sie ze Windows NT jest zle zaprojektowanym systemem. Ba, wrecz odwrotnie, na bardzo niskim poziomie jest to system o cale lata swietlne nowoczesniejszy niz monolityczny Linuks... Nie przecze, Linuks jakojadro tez jest bardzo dobry i ... dziala, aczkolwiek stopien skomplikowania jego budowy i chaos jest znaczacy :) Windows NT ze swoja warstwowa budowa jest wrecz jednym z lepszych systemow pod wzgledem architektury.

Jezeli mowa o rejestrze: Rejestr mial byc w zamierzeniu zintegrowanym systemem konfiguracji: zamiast tysiecy plikow tekstowych o roznych sprzecznych formatach, nie wiadomo za co odpowiadajacych, jedna, ujednolicona baza danych. Mimo iz na pierwszy rzut oka mogloby sie wydawac ze jest chaotyczny i przerosniety, spelnia swoja role. Na samym poczatku tez na pewno byl o wiele prostszy :) Nie sadze tez aby jakos specjalnie spowalnial system...

Co do systemow plikow: Nie wiem czy wiesz, ale NTFS i Windows NT pozwala na montowanie systemow plikow pod katalogi :) To ze w Windowsach uzywa sie literek to niestety spadek po dosie i starych windowsach, niestety. http://support.microsoft.com/kb/307889

Co do domyslnego konta admina: Windows NT przez dlugi czas nie byl systemem domowym, instalujacy go doswiadczony admin powinien wiedziec ze konta administracyjnego nalezy uzywac do administracji, i tak tez pewnie robil. Problem sie pojawil gdy wszedl Windows XP, pierwszy Win NT dla stricte domowego uzytkownika, na dodatek przyzwyczajonego do monouzytkownikowych Windowsow 9x. Poza tym instalujac jedna z bardziej ambitnych dystrybucji Linuksa, np. Arch, z poczatku rowniez mamy tylko konto roota, i to admina sprawa czy potworzy nowych userow czy tez nie... Podobnie bylo w Windows NT.

Nie wiem tez czy wiesz, ale Windows NT jest tak zbudowany ze teoretycznie moze obslugiwac wiele roznych API i podsystemow. Tego nie potrafi zaden inny system, niestety MS od poczatku nieco to spapral za bardzo integrujac NT z Win32 :) Co nie zmienia faktu ze nadal rozprowadza cos co robi jako Uniksowy podsystem dzialajacy pod kontrola Windows NT :) Kiedys byl tez podsystem OS/2...
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 09, 2009, 00:23:44
Co do systemow plikow: Nie wiem czy wiesz, ale NTFS i Windows NT pozwala na montowanie systemow plikow pod katalogi :) To ze w Windowsach uzywa sie literek to niestety spadek po dosie i starych windowsach, niestety. http://support.microsoft.com/kb/307889
...
Poza tym instalujac jedna z bardziej ambitnych dystrybucji Linuksa, np. Arch, z poczatku rowniez mamy tylko konto roota, i to admina sprawa czy potworzy nowych userow czy tez nie... Podobnie bylo w Windows NT.
To, że NTFS to potrafi jak i tworzenie linków symbolicznych to wiem... ale nie wiedziałem, że windows potrafi to wykorzystać - możesz napisać jak?
...
Nie tylko Arch, ale wiele systemów - np. Slackware.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Liosan w Czerwiec 09, 2009, 00:40:06
Nie wiem tez czy wiesz, ale Windows NT jest tak zbudowany ze teoretycznie moze obslugiwac wiele roznych API i podsystemow. Tego nie potrafi zaden inny system, niestety MS od poczatku nieco to spapral za bardzo integrujac NT z Win32 :) Co nie zmienia faktu ze nadal rozprowadza cos co robi jako Uniksowy podsystem dzialajacy pod kontrola Windows NT :) Kiedys byl tez podsystem OS/2...
Taaak... było to tak projektowane. Kluczowe jest słowo "teoretycznie" ;) Ale faktycznie, pomysł był fajny. A ten uniksowy podsystem to coś potrafi?

Co do systemow plikow: Nie wiem czy wiesz, ale NTFS i Windows NT pozwala na montowanie systemow plikow pod katalogi :) To ze w Windowsach uzywa sie literek to niestety spadek po dosie i starych windowsach, niestety. http://support.microsoft.com/kb/307889
...
To, że NTFS to potrafi jak i tworzenie linków symbolicznych to wiem... ale nie wiedziałem, że windows potrafi to wykorzystać - możesz napisać jak?
...
Przez Mój komputer -> zarządzaj -> magazyn ;) Tam możesz podmontować (tak jak w unixach) dysk pod literę (F:... M:...) albo katalog. Z tego co wiem, można też mieć podmontowane dyski sieciowe jako katalogi, ale nie wiem jak to się robi. No i oczywiście trzeba mieć jakiś dysk z literką ;) Nie musi to być C:, ale coś musi być.

Skoro mowa o mało znanych featuresach NTFS - nie wiem czy wiesz (:P), ale NTFS ma unikalną w świecie systemów pliku opcje utrzymywania wielu strumieni danych w jednym pliku ;)

Liosan
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: iniside w Czerwiec 09, 2009, 01:29:32
Cytuj
Nie zgodze sie ze Windows NT jest zle zaprojektowanym systemem. Ba, wrecz odwrotnie, na bardzo niskim poziomie jest to system o cale lata swietlne nowoczesniejszy niz monolityczny Linuks... Nie przecze, Linuks jakojadro tez jest bardzo dobry i ... dziala, aczkolwiek stopien skomplikowania jego budowy i chaos jest znaczacy  Windows NT ze swoja warstwowa budowa jest wrecz jednym z lepszych systemow pod wzgledem architektury.
Masz racje. Oczywiscie przemilczymy takie 'kfiatki', jak np. GUI uruchamiane w trybie jądra, sterowniki, które też są uruchamiane w trybie jądra i potrafia wywalić cały system (w linuksie sterowniki to też moduły jądra, z konieczności nie jako, ale tam błąd sterownika nie powoduje wysypania całego systemu..).
Zresztą ja mowie o systemie jako całości. Pod tym wzgledem Linuks jst bardziej modułowy. Moge sobie dowolnie wymienić shella, GUI, konfiguracje, w zasadzie moge zrobic co chce.
W Windows wyciągnięcie klocka, najczesciej konczy sie tym, ze sie caly dom wali. Zbyt duza integracja poszczegolnych warstw niestety rodzi wiecej problemow niz pożytku.

Cytuj
Jezeli mowa o rejestrze: Rejestr mial byc w zamierzeniu zintegrowanym systemem konfiguracji: zamiast tysiecy plikow tekstowych o roznych sprzecznych formatach, nie wiadomo za co odpowiadajacych, jedna, ujednolicona baza danych. Mimo iz na pierwszy rzut oka mogloby sie wydawac ze jest chaotyczny i przerosniety, spelnia swoja role. Na samym poczatku tez na pewno byl o wiele prostszy  Nie sadze tez aby jakos specjalnie spowalnial system...
No i wyszlo to co wyszlo. Zreszta nie jestem taki pewny czy ponad 100k kluczy jest prostsze i bardziej przejrzyste niz kilka tysiecy plikow tekstowych ;p. Nie musisz sadzic czy jakos szczegolnie spowalnia system, testowane doswiadczalnie spowalnia, im staje sie wieksze i bardziej sfragmentowany tym wolniejszy dostep jest do niego. Zreszta MS chyba to zauwazyl, skoro zaleca trzymanie konfiguracji w plikach XML (jednoczesnie samemu te zalecenia olewajac ;p).

Cytuj
Co do systemow plikow: Nie wiem czy wiesz, ale NTFS i Windows NT pozwala na montowanie systemow plikow pod katalogi  To ze w Windowsach uzywa sie literek to niestety spadek po dosie i starych windowsach, niestety. http://support.microsoft.com/kb/307889
Tak sobie teoryzujesz, czy kiedys probowales to zrobic ? ;p Bo wiesz.. ja probowalem podmontowac pod katalogi systemowe dyski, i zajelo mi to... 3h, dlubania, kopiowania, dlubania. A na koncu (po paru tygodniach) i tak sie wszystko sypneło bo konfiguracja jest trzymana w kochanym i niezawodnym rejestrze.. Po co chcialem podmontowac pod katalogi systemowe ? Zeby zaprowadzic porzadek, no coz nie wyszło.
Tam sama operacja w linuksie zajmuje 1 minute (kopiowania plikow nie liczac), ale za to z rejstartem ;p.
Cytuj
Co do domyslnego konta admina: Windows NT przez dlugi czas nie byl systemem domowym, instalujacy go
Pewnie masz racje, co nie zmienia faktu, ze decyzja ta ma tragiczne wrecz skutki.

Cytuj
Nie wiem tez czy wiesz, ale Windows NT jest tak zbudowany ze teoretycznie moze obslugiwac wiele roznych API i podsystemow. Tego nie potrafi zaden inny system, niestety MS od poczatku nieco to spapral za bardzo integrujac NT z Win32  Co nie zmienia faktu ze nadal rozprowadza cos co robi jako Uniksowy podsystem dzialajacy pod kontrola Windows NT  Kiedys byl tez podsystem OS/2...
Z pewnoscia jest to jakas zaleta. Ale dla szarego uzytkownika to bez znaczenia, szczegolnie jak mu rootkit, albo trojan przejmuje kontrole nad systemem :D.

Ale co tam, na szczęście MS pracuje nad nowym systemem, zrobionym już konwencji Unixowej. Co prawda est tego systemu to minimum 2014 ale coz..
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: :: w Czerwiec 09, 2009, 03:07:16
Damen un Herren! ... Panie i Pany! ...

Po raz kolejny proponuje zainstalować oba systemy obok siebie, niezależnie czy ktoś ma teraz Windowsa czy Linuxa. Najlepiej najpierw Windowsa, później Linuxa - tak będzie prościej (Linux wykryje Windowsa i pozwoli np. wydzielić nową partycję). Można będzie korzystać z zalet obu systemów (bo nie jest tak, że Windows to same "zuo").

Drogi Esidarze, spieszę z wyjaśnieniem co do ilości wersji Linuxa i Windowsa (jeśli już wiesz o tym, to może inni z tego skorzystają). Edycje Windows, to podobnie jak np. w przypadku kart graficznych, klasyczna segmentacja. Czyli np. bierzemy sobie najlepszą edycję Windowsa. A następnie: tu wyrzucimy zaawansowane szyfrowanie, tam wyłączymy Aero a w najtańszej wersji ograniczymy liczbę aplikacji do 3 jednocześnie (tzw. wersja dla krajów rozwijających się). Teraz taki produkt można sprzedać dużo większej liczbie klientów (dla każdego coś dobrego i w innej cenie).
Linux z kolei jest za darmo (nie licząc ew. rozszerzonego supportu, podręczników etc.). Nie potrzeba tu segmentacji ze względu na to, żeby sprzedać jak najwięcej. Linux stawia na różnorodność dystrybucji, żeby każdy mógł sobie wybrać:
- zestaw podstawowych aplikacji (mniej / bardziej zasobożerne)
- środowisko graficzne (np. "cukierkowe" KDE, czy bardziej tradycyjne GNOME)
- docelowe przeznaczenie (serwer, desktop, netbook)
Linux w zasadzie jest jeden a tzw. dystrybucje to po prostu domyślnie zainstalowane i skonfigurowane pakiety i inne aplikacje połączone w całość wg pewnych reguł. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie aby np. zmienić środowisko graficzne czy poszczególne aplikacje na inne. Można szybko wyszukać zamienniki i je zainstalować. Jak brakuje jakiś bibliotek czy pakietów zależnych to się same dociągną (a w Windows jak brakuje jakiegoś dlla, zwłaszcza np. jakiegoś starego MFC to jest problem).
Mówisz też, że kiedyś chciałeś spróbować Linuxa, ale było za dużo dystrybucji (rozumiem, że też nie głosujesz, bo jest za dużo kandydatów, tak?). Jak nie wiesz którą, to może tę najbardziej popularną, czyli obecnie Ubuntu. Poza tym, co pół roku wychodzi nowa wersja Ubuntu. Konsekwencja tego jest taka, że system ciągle, płynnie się rozwija. Nie jest jak z Windowsem: np. 3 lata temu było to samo i teraz praktyczne też to samo (w obrębie jednej wersji: np. XP czy Vista).
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że Linux wciąż nie jest dla wszystkich realną alternatywą. Ale jest. Co więcej, Windows wprowadza niektóre rozwiązania z Linuxa (głównie związane z bezpieczeństwem). Również i Linux korzysta z doświadczeń Windowsa (m.in szeroko rozumiane usability). Jest jakaś konkurencja między tymi systemami i to jest korzystne dla wszystkich.
Ale, ale ... chodzi nam głównie o game dev. Jest Wine i w nim można testować (sporo gier działa bez większych problemów; a ile jest gier pod Windowsa, które działają na wszystkich komputerach bez problemów?). Oczywiście najlepiej testować pod platformą docelową. Ale czy nie jest tak, że i tak potrzeba dużej liczby stanowisk, żeby sprawdzić jak najwięcej konfiguracji? Jeśli tak, to może się tym zająć jakiś podmiot zewnętrzny.
Linux to też brak kosztów związanych m.in. z licencją na system czy program AV (firewalla nie wliczam bo jest darmowy Comodo, który jest w ścisłej czołówce).
Mówisz też, że gry robi się na najbardziej opłacalne platformy, czyli teraz - na konsole. Ale czy nie jest tak, że koszt tworzenia gier na te platformy jest dużo wyższy niż na PC? Może warto by zrobić jakieś wyliczenia porównawcze: sprzedaż w stosunku do kosztów zrobienia portu (albo całej gry od nowa): na konsolę (wypadałoby zsumować wartości dla X360 i PS3) i na Linuxa (przypominam/wyjaśniam, że nie jest tak, że wszystko pod Linuxem musi być za darmo) ...

No i jest też pewien problem typu kura czy jajko: Co pierwsze powinno być? Więcej osób (potencjalnych graczy) mających Linuxa, czy np. więcej gier wychodzących na Linuxa? Najlepiej gdyby te dwa trendy spotkały się gdzieś pośrodku.

PS. Ja rozumiem, że gry to dzisiaj praktycznie tylko biznes, ale jak widać nawet EA stara się nieco "ryzykować", chociażby stawiając na nowe marki a nie tylko na kolejne odsłony starych i wyeksploatowanych niemalże do granic możliwości serii.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Czerwiec 09, 2009, 04:01:52
@inside: Się uwziąłeś na ten rejestr... Ja mam Vistę x64, jeden program do konserwacji rejestru i nie mam żadnych kłopotów... Porządek trzyma się sam - istnienie takich folderów jak Program Files, Users, Common czy Windows mnie jako usera nie powinno szczególnie interesować. Sterowniki wywalają system? Jak mi się wywalają sterowniki nVidia beta, to doświadczam tylko mrugnięcia ekranu, po czym pojawia się komunikat, że sterownik padł, lecz powstał i system działa dalej. Wirusy? Od eonów nie miałem wirusa... ani programu antywirusowego... Co parę miesięcy robię skan by się upewnić, że wszystko jest ok. Jeżeli chodzi o liczebność wirusów - głównym czynnikiem odpowiadającym za nią jest ogromna popularność Windowsa. Na Linuksa także da się robić wirusy, co było pokazane już wiele razy. Lecz nie ma to sensu - jeżeli już, to jednorazowo, w celu włamania na konkretny serwer Linuksowy. U siebie mam oba systemy - Ubuntu i Vista x64. Oba działają sprawnie, lecz Vista ma po prostu większe usability, ma .NET'a, Visuala i gierki dobrze chodzą :P Na Ubuntu wchodzę, gdy robię coś na uczelnię, czy też przelew :P  Jak widać oba systemy znajdują zastosowanie ;)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: iniside w Czerwiec 09, 2009, 08:48:42
Cytuj
Się uwziąłeś na ten rejestr... Ja mam Vistę x64, jeden program do konserwacji rejestru i nie mam żadnych kłopotów...
Bo strasznie mnie wkurza jego psucie sie, ktore jest notoryczne ;p.

Cytuj
Porządek trzyma się sam - istnienie takich folderów jak Program Files, Users, Common czy Windows mnie jako usera nie powinno szczególnie interesować.
Oczywisci ze nie powinno. Trzymanie takich rzeczy na tym samym dysku co reszta systemu jest poprostu durne i głupie (o innych folderach nie wspomne, podobnie jak o genialnym rozwiazaniu temp per user). To potrafi bardzo skutecznie i system zajechac, i jest malo bezpieczne.

Cytuj
Co parę miesięcy robię skan by się upewnić, że wszystko jest ok. Jeżeli chodzi o liczebność wirusów - głównym czynnikiem odpowiadającym za nią jest ogromna popularność Windowsa. Na Linuksa także da się robić wirusy, co było pokazane już wiele razy.
Znany argument ale malo prawdziwy. Wirusy na linuksie maja bardzo ciezkie zycie poniewaz:
a)nikt praktycznie nie pracuje na koncie roota
b) pliki wykonywalne, nie sa ropoznawane poprzez rozszerzenie,  tylko poprzez nadanie im odpowiednich uprawnien
c) jesli jakims cudem uda ci sie spelnic dwa powyższe to w zlym przypadku, zaszkodzisz tylko sobie a nie calemu systemowi ;d.

W Windowsie pliki moga sie uruchomic same (czyt. za posrednictwem jakiegos innego softu, albo samego systemu), w nixach takiej mozliwosci nie ma, bozaden plik na starcie nie ma upwanien do wykonywania ;p.

Ja mam popostu zle doswiadczenia.. Mam Win 7, po tygodniu zaczely znikac ikony (ehhh), i programy zaczely tracic powiazania z typami plikow.
Miejsce na partycji systemowej, zaczelo sie kurczyc, w sumie nie wiem dlaczego, moglbym poszukac ale po co ? Bede gral, usera idiote i bede obstawial przy tym, ze MA DZIALAC, no coz nie dziala.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Liosan w Czerwiec 09, 2009, 11:14:24
@inside: spójrz prawdzie w oczy - nie umiesz obsługiwać Windowsa :) Ja jakoś nie mam takich problemów, i pewnie większość ludzi wypowiadających się w tym wątku też nie. Ale nie martw się, umiejętność obsługi Linuksa to większa zaleta :)

Liosan
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: revo w Czerwiec 09, 2009, 11:25:40
Bo strasznie mnie wkurza jego psucie sie, ktore jest notoryczne ;p.

Mam dla Ciebie drobną radę -- przeskanuj porządnie dysk w celu sprawdzenia czy się nie psuje ;) Windowsów w różnych postaciach używam od czasów Windows 95 OSR2 i nigdy nie miałem żadnego problemu z rejestrem.

Ja mam popostu zle doswiadczenia.. Mam Win 7, po tygodniu zaczely znikac ikony (ehhh), i programy zaczely tracic powiazania z typami plikow.
Miejsce na partycji systemowej, zaczelo sie kurczyc, w sumie nie wiem dlaczego, moglbym poszukac ale po co ? Bede gral, usera idiote i bede obstawial przy tym, ze MA DZIALAC, no coz nie dziala.

Windows 7 używam ponad miesiąc jako głównego systemu i też nie było najmniejszego problemu. Znikanie miejsca może być też spowodowane funkcją 'przywracanie systemu'.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: counterClockWise w Czerwiec 09, 2009, 12:43:01
W Windowsie pliki moga sie uruchomic same (czyt. za posrednictwem jakiegos innego softu, albo samego systemu), w nixach takiej mozliwosci nie ma, bozaden plik na starcie nie ma upwanien do wykonywania ;p.

Dla mnie to akurat zaleta.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: iniside w Czerwiec 09, 2009, 12:59:01
@inside: spójrz prawdzie w oczy - nie umiesz obsługiwać Windowsa :) Ja jakoś nie mam takich problemów, i pewnie większość ludzi wypowiadających się w tym wątku też nie. Ale nie martw się, umiejętność obsługi Linuksa to większa zaleta :)

Liosan
Pewnie masz racje, ale podobno Windows to system dla Kowalskiego, powinien sie sam obslugiwac, nie psuc sie ze sie tak wyraze Zainstaluj i zapomnij :D.

Cytuj
Mam dla Ciebie drobną radę -- przeskanuj porządnie dysk w celu sprawdzenia czy się nie psuje  Windowsów w różnych postaciach używam od czasów Windows 95 OSR2 i nigdy nie miałem żadnego problemu z rejestrem.
No niestety (albo stety), dysk nie ma bledow.

Cytuj
Windows 7 używam ponad miesiąc jako głównego systemu i też nie było najmniejszego problemu. Znikanie miejsca może być też spowodowane funkcją 'przywracanie systemu'
Przywracanie systemu bylo ustawione na 200MB.
Osobiscie przypuszczam ze to plik w Temp/Installer/AppData tyle zajely, ale nie wnikam, zainstalowaem najnowszy build i powiekszym partycje poprostu ;D
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skovron w Czerwiec 09, 2009, 13:55:09
Pewnie masz racje, ale podobno Windows to system dla Kowalskiego, powinien sie sam obslugiwac, nie psuc sie ze sie tak wyraze Zainstaluj i zapomnij :D.
I u mnie dla przykładu tak właśnie jest, Windows się nie psuje i sam się obsługuje :)

Pracowałem już z Windowsem 98, XP, teraz mam Win7 na pececie i Vistę na laptopie (laptop ma trochę lepszą konfigurację). Pracowałem też z kilkoma różnymi linuxami, chociaz nie za długo. Moim zdaniem każdy system ma swoje miejsce.

Nie przekonają mnie fanatycy windowsów, ze np Vista to genialny i bezproblemowy system. Moim zdaniem wśród wszystkich windowsów od 98 to największy niewypał. Sprzęt za prawie 3000zł (2 rdzenie, 2G ramu) a system operacyjny czyni z niego kupę złomu. Tak tak na początku, jak mało co było zainstalowane to chodził świetnie, nawet myślałem sobie, że źle pewnie mówią o nim ci, którzy nie widzieli go na własne oczy i tylko tak prorokują bez sensu. Po miesiącu jednak zaczął zamulać i teraz już przymierzam się do wymiany bo nie idzie na nim ujechać. Czasami jak się rozpędzi to można otworzyć parę aplikacji ale jak muszę czekać kilka minut po zalogowaniu zanim będzie wstanie otworzyć jakikolwiek program to ja dziękuję, wysiadam.
Z drugiej strony taki Win7 (beta) to już inna bajka. Śmiga świetnie na starusieńkim sprzęcie i po 2 miesiącach nie było z nim żadnych problemów. Sytuacja jest dla mnie śmieszna bo pracuje mi się dużo lepiej na starym gracie z Win7 niż na wypasionym (w porównaniu z tym starym pecetem) laptopie z Vistą.

Nie przekonają mnie z kolei fanatycy linuksa, że on jest tak samo jak Windows przyjazny użytkownikowi. Na przyjemność i łatwość korzystania z systemu nie wpływa tylko ładny i przyjazny interfejs ale np. hardcore z instalacją sterowników. średnio co pół roku podejmuję taką akcję próby przesiadki na linuxa. Zbieram wtedy informacje co tam w linuxowie słychać, co jest najlepsze, co najbardziej popularne i próbuje. Ostatnią taką iterację robiłem parę miesięcy temu, wypróbowałem kilka linuxów: Fedora Core, Ubuntu, OpenSUSE i jeszcze jakieś. I co z tego, że zainstalował mi się przyjazny i miły dla oka system jak prawie dwa miesiące walczyłem ze sterami od karty. Próbowałem chyba wszystkich łatek, sratek, sztuczek i do tej pory nie rozwiązałem problemu. Podobnie sprawa wyglądałą z wifi, zresztą to były problemy znane twórcom dystrybucji. Zresztą nawet jak po miesiącu bym to rozwiązał to nie byłbym szczęśliwy bo wole jak to działa od razu. Na co mi akcelerator grafy jak nie mogę z niego skorzystać? Na windozach nie ma tego problemu.
Druga sprawa, ktoś pisał, że na Windowsie nie ma jego narzędzi. Ja to samo czuje wobec linuxa. Nie ma tam choćby Visuala. Ok są inne narzędzia ale te natywne zwykle są nijakie, natomiast dużo jest opartych o javę ale tutaj też dziękuję postoję. Po prostu mi to nie odpowiada.

To tylko niektóre z moich "bolączek" obu systemów, nie chce mi się o wszystkich pisać. Żaden nie jest gorszy od konkurenta ale też każdy ma swoje miejsce.
Dla mnie obecnie Gamedev to tylko Windows. Na razie zostaje przy Windowsie ponieważ interesuję się głównie Gamedevem. Chociaż przyznaje, że są "różne" Windowsy.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Czerwiec 09, 2009, 14:27:36
ale jak muszę czekać kilka minut po zalogowaniu zanim będzie wstanie otworzyć jakikolwiek program to ja dziękuję, wysiadam.
Masz pewnie wolny dysk. Taki tip: w Vista jest dodany service który cache'uje najczęściej używane pliki. Po starcie systemu wczytuje on do pamięci wszystko co było ostatnio używane. Sam byłem tym zaskoczony :) Sprawdziłem monitor zasobów a ten mi pokazał że system wczytuje jakiś plik 4GB z danymi do gry w którą grałem dzień wcześniej :) Jak masz wolny dysk to może ci zamulić. Mimo że mam 6GB (a może dlatego), to mam ten service wyłączony. U mnie Vista startuje bardzo szybko. 3-4sek po ekranie loginu mogę normalnie uruchamiać aplikacje.
Inną rzeczą która ci zamuli start systemu jest Windows Defender. Na starcie skanuje pliki w katalogu Windows. Jak masz Antivira albo jesteś za routerem, masz włączone UACi generalnie jesteś "uważny" i nie łapiesz wirusów to możesz spokojnie go wyłączyć.
Oczywiście to co ci zamuli start to są programy rezydentne. Kiedyś mi trochę mulił przy starcie ale miałem włączone GG, Tlen, Skype, jakieś pierdy do płyty Gigabyte (osobny program do podkręcania CPU, osobny do kręcenia wiatraczkami), Audio manager i pare innych. Wywaliłem wszystko, GG startuje sobie z "palca" i działa teraz szybko.
Możesz jeszcze sprawdzić autostart tym programem http://technet.microsoft.com/en-us/sysinternals/bb963902.aspx . Prawie na 100% będziesz mieć w autostarcie różne pierdy w stylu Java Update, Acrobat Reader Update itp.

Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: agent_J w Czerwiec 09, 2009, 14:29:11
c) jesli jakims cudem uda ci sie spelnic dwa powyższe to w zlym przypadku, zaszkodzisz tylko sobie a nie calemu systemowi ;d.

A co mnie obchodzi cały system ? Dla użytkownika ważne są jego prywatne dane, komputer domowy to nie serwer, na którym trzymane są tysiące kont użytkowników. System można łatwo przeinstalować, natomiast utrata ostatnich kilkunastu godzin pracy może sporo kosztować i wkurzyć (chyba że ktoś robi backup co godzinę).

średnio co pół roku podejmuję taką akcję próby przesiadki na linuxa. Zbieram wtedy informacje co tam w linuxowie słychać, co jest najlepsze, co najbardziej popularne i próbuje. Ostatnią taką iterację robiłem parę miesięcy temu, wypróbowałem kilka linuxów: Fedora Core, Ubuntu, OpenSUSE i jeszcze jakieś.

Ja przez ostatnie kilka lat miałem próby przechodzenia na Linuxa, jednak zawsze wracałem pod Windows. Teraz dałem sobie z tym spokój i używam Visty x64 - czas to pieniądz a na linuxa mnie nie stać. Cena Windowsa nie jest dla większości żadnym argumentem ponieważ albo dostaną go za darmo z kompem, spiracą albo po prostu ich stać na zakup.

Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Charibo w Czerwiec 09, 2009, 14:32:55
Cytuj
Nie zgodze sie ze Windows NT jest zle zaprojektowanym systemem. Ba, wrecz odwrotnie, na bardzo niskim poziomie jest to system o cale lata swietlne nowoczesniejszy niz monolityczny Linuks... Nie przecze, Linuks jakojadro tez jest bardzo dobry i ... dziala, aczkolwiek stopien skomplikowania jego budowy i chaos jest znaczacy  Windows NT ze swoja warstwowa budowa jest wrecz jednym z lepszych systemow pod wzgledem architektury.
Masz racje. Oczywiscie przemilczymy takie 'kfiatki', jak np. GUI uruchamiane w trybie jądra, sterowniki, które też są uruchamiane w trybie jądra i potrafia wywalić cały system (w linuksie sterowniki to też moduły jądra, z konieczności nie jako, ale tam błąd sterownika nie powoduje wysypania całego systemu..).
Zresztą ja mowie o systemie jako całości. Pod tym wzgledem Linuks jst bardziej modułowy. Moge sobie dowolnie wymienić shella, GUI, konfiguracje, w zasadzie moge zrobic co chce.
Dokładnie każde twoje stwiedzenie jest prawdziwe dla Windowsa. :) GUI można zmieniać na zdrowie, konfiguracje są w (tak, tak) rejestrze (do którego edycji są programy - patrz na przykład Tweak XP), a sterowniki nie sypią systemu od poprzedniej wersji Windowsa (czyli Visty). ;)
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: Capad w Czerwiec 09, 2009, 15:20:24
Ja też miałem w życiu okres "linuksowego fanatyzmu", ale jak Ubuntu po aktualizacji się wysypał, to stwierdziłem, że koniec wycieczek w tym kierunku. :P

Teraz operuję Vistą i nie narzekam - ponad pół roku bez żadnego czyszczenia czy formata, aczkolwiek (mam laptopa HP Paviliona dv5-1160ew) myślę, że przesiądę się na Win7 - Vista po wszystkich kolejnych łatach dalej jest dziurawa i "ciężka".
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skovron w Czerwiec 09, 2009, 15:49:55
@Esidar
Zdaje sobie sprawę z tego wszystkiego, wiem, że można by się pobawić i na pewno w pewnym stopniu poprawić co nieco. Mój punkt widzenia jest taki, że w przypadku Visty muszę sprawdzić to wszystko o czym piszesz i pewnie jeszcze kilka innych rzeczy, natomiast następca, Win7 (w wersji beta) tych problemów nie ma, a przynajmniej nie w takim stopniu jak Vista. Na Win7 nie musiałem nigdzie grzebać, od razu działał sprawnie i nadal działa (heh zobaczymy co będzie za później).

Możliwe, że Win7 ma dostęp do szybszych dysków bo w PC mam 7200, natomiast w lapku raczej na pewno 5400 obrotów ale za to w lapku jest 2GB ramu i 2 rdzenie (chociaż AMD), natomiast na PC 1GB ramu i starusieńki sempronik. Chociaż muszę też przyznać, że z kolei gry trochę lepiej chodzą na Viście (w tej konfiguracji co mam oczywiście, nie próbuję uogólniać tego stwierdzenia). Z drugiej strony pod Vistą pewnie stery od grafy są bardziej dopracowane niż bety pod Win7.

Jedno co mi brakuje w Windowsach to lepszy układ katalogów. Głównie to chciałbym, żeby bez większych problemów dało się przenieść katalog Users na inna partycję. Wiem, że można przenosić Dokumenty, Obrazy, Wideo itd ale każdy oddzielnie. Fajnie jak by się dało "przewiązać" cały Users w inne miejsce.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: nietopereek w Czerwiec 09, 2009, 16:43:39
Cytuj

Nie przekonają mnie z kolei fanatycy linuksa, że on jest tak samo jak Windows przyjazny użytkownikowi. Na przyjemność i łatwość korzystania z systemu nie wpływa tylko ładny i przyjazny interfejs ale np. hardcore z instalacją sterowników. średnio co pół roku podejmuję taką akcję próby przesiadki na linuxa. Zbieram wtedy informacje co tam w linuxowie słychać, co jest najlepsze, co najbardziej popularne i próbuje. Ostatnią taką iterację robiłem parę miesięcy temu, wypróbowałem kilka linuxów: Fedora Core, Ubuntu, OpenSUSE i jeszcze jakieś. I co z tego, że zainstalował mi się przyjazny i miły dla oka system jak prawie dwa miesiące walczyłem ze sterami od karty. Próbowałem chyba wszystkich łatek, sratek, sztuczek i do tej pory nie rozwiązałem problemu. Podobnie sprawa wyglądałą z wifi, zresztą to były problemy znane twórcom dystrybucji. Zresztą nawet jak po miesiącu bym to rozwiązał to nie byłbym szczęśliwy bo wole jak to działa od razu. Na co mi akcelerator grafy jak nie mogę z niego skorzystać? Na windozach nie ma tego problemu.

Chyba używałeś dystrybucji sprzed 3 lat, że nie poszła Ci instalacja sterowników do karty..
Teraz to czy ubuntu/mandriva 1 klikem się ściąga instaluje te sterowniki ( a czasem i wbudowane dla ati) o wiele łatwiej niż w windows.
Tak samo z wifi odrazu zawiera sterowniki do większości sprzętu wifi i na live cd możesz sobie na necie śmigać.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skovron w Czerwiec 09, 2009, 17:02:13
Chyba używałeś dystrybucji sprzed 3 lat, że nie poszła Ci instalacja sterowników do karty..
Teraz to czy ubuntu/mandriva 1 klikem się ściąga instaluje te sterowniki ( a czasem i wbudowane dla ati) o wiele łatwiej niż w windows.
Tak samo z wifi odrazu zawiera sterowniki do większości sprzętu wifi i na live cd możesz sobie na necie śmigać.
No właśnie z tego powodu (czytałem, że nowa generacja linuksów nie ma problemów ze sterownikami) się ponownie zainteresowałem linuksem i chciałem to sprawdzić. Fakt stery zainstalowały się same ale np dla wifi nie działały. Po szperaniu w necie znalazłem narzędzie, które niby miało swoje stery i rozwiązywało problem. Owszem ale tylko dopóki byłem zalogowany. Jak się wylogowałem to wracały stare stery i znów nie było sieci i od nowa restart, wybranie nowych sterów i znów restart.
Z grafą też w sumie problem był może nie tyle z instalacją sterów co z ich działaniem. Brak akceleracji chociaż niby się zainstalowały. Do tego kłopoty z usypianiem kompa. Laptopa rzadko wyłączam, zwykle hibernuje albo usypiam. Tyle, że Ubuntu po uśpieniu już nie wstaje.

Wiem, że może jak by mi jakiś linuksowiec pomógł to byśmy razem te problemy może rozwiązali ale w tym właśnie cała puenta: ani przy WinXP ani przy Win7 nie muszę tego wszystkiego przechodzić. Jak komuś działa linuks bez problemu to gratuluje i cieszę, mnie tak samo dobrze działa windows.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 09, 2009, 19:19:19
Teraz to czy ubuntu/mandriva 1 klikem się ściąga instaluje te sterowniki
No tak, o takich dystrybucjach jak Slack, Arch czy Debian dzisiaj nie ma mowy ;) Wiedz że czasem NAPRAWDę nie ma sterowników w tej "prostej" postaci.

Cena Windowsa nie jest dla większości żadnym argumentem ponieważ albo dostaną go za darmo z kompem, spiracą albo po prostu ich stać na zakup.
Za darmo z kompem? Fajnie, komp droższy, a i dostaniesz Vistę z trzema aplikacjami maksymalnie uruchomionymi. Dzięki za takie coś. Spiracenie powiedzmy że nie wchodzi w grę, nie chcę co krok czuć się jak jakiś "outsider" i bać się zwrócić do M$ z tego powodu. Jeśli natomiast chodzi o normalny zakup to nie. Wolę kupić chociażby nową kartę graficzną albo całkiem dobry procek.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: revo w Czerwiec 09, 2009, 19:32:08
dostaniesz Vistę z trzema aplikacjami maksymalnie uruchomionymi. Dzięki za takie coś.

Że co? Nie dość, że była to informacja o jednej (okrojonej) wersji W7, to jeszcze z tego zrezygnowano. Uwielbiam tych wszystkich przeciwników systemów Microsoftu, którzy coś tam gdzieś usłyszeli i powtarzają w kółko przekręcone. Sorry, ale bajki to sobie możecie gdzie indziej opowiadać ;>
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 09, 2009, 19:56:42
Że co? Nie dość, że była to informacja o jednej (okrojonej) wersji W7, to jeszcze z tego zrezygnowano. Uwielbiam tych wszystkich przeciwników systemów Microsoftu, którzy coś tam gdzieś usłyszeli i powtarzają w kółko przekręcone. Sorry, ale bajki to sobie możecie gdzie indziej opowiadać ;>
Cieszę się, że uwielbiasz tych którzy wypowiadają się bez wiedzy, ale poczytaj (bo wpadniesz w samouwielbienie ;p) na temat edycji Starter Windows XP i Vista. MS w Windows 7 zdecydował się nie dawać tego ograniczenia (z innych nie zrezygnowano), ale nie o windows 7 pisał ciVis (inną sprawą jest to że wersje starter nie są dostępne w uni europejskiej i tu nie będzie/było takich ograniczeń w żadnej z dostępnych wersji ;p).
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 09, 2009, 19:58:07
Że co? Nie dość, że była to informacja o jednej (okrojonej) wersji W7, to jeszcze z tego zrezygnowano. Uwielbiam tych wszystkich przeciwników systemów Microsoftu, którzy coś tam gdzieś usłyszeli i powtarzają w kółko przekręcone. Sorry, ale bajki to sobie możecie gdzie indziej opowiadać ;>
W zapowiedziach była taka opcja, jeśli jej nie ma - mój błąd. Lecz na system o największych możliwościach w tych ~200zł doliczonych do sprzętu nie ma co oczekiwać. Uwielbiam zwolenników M$ uważających przeciwników za niedoinformowanych, zacofanych i miejscami stereotypowych. A niestety po niektórych to wypowiedziach zauważam, że to właśnie użytkownicy Jednynego Słusznego Systemu mają dane sprzed dekad, i świecą nimi po newbie.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: poopa w Czerwiec 09, 2009, 20:05:40
Wiecie co... zaczelo sie od postu Mtz jakto windows jest swietny bo on go zna od miliona lat wiec nie ma z nim problemu (juz sie nauczyl gdzie nie moze klikac bo sie moze zawiesic).
Skoti odpysknal na tego posta... a potem wszyscy po Skotim pojechali. A potem to juz flamewar... zglaszam ten temat do moderacji niech zblokuja i dajmy sobie spokoj na pewien czas... bo tylko sie wszyscy nakrecaja znowu.
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Czerwiec 09, 2009, 20:18:35
Te wersje z 3 max aplikacjami AFAIK nigdy nie byla sprzedawane w Polsce... Wersja Home Basic Visty natomiast owszem, ale tam nie ma zadnych limitow...
Tytuł: Odp: jaki linux do GD?
Wiadomość wysłana przez: revo w Czerwiec 09, 2009, 21:00:46
Jako, że ten temat stał się już właściwie linux vs windows, to zostaje scalony z odpowiednim tematem.

Uwielbiam zwolenników M$ uważających przeciwników za niedoinformowanych, zacofanych i miejscami stereotypowych. A niestety po niektórych to wypowiedziach zauważam, że to właśnie użytkownicy Jednynego Słusznego Systemu mają dane sprzed dekad, i świecą nimi po newbie.

No sorry, ale komentarz w stylu 'ja nie wiem to wy nie wiecie jeszcze bardziej!' jest trochę dziecinny ;) Chyba lepiej by było podyskutować o tym które rzeczy są już nieaktualne, niż rzucać takimi tekstami, prawda?

Jest bardzo dużo dystrybucji i każda ma swoje wady i zalety. Ale dla mnie jako programisty i użytkownika nie ma wciąż linuksy nie stanowią alternatywy.  I niby jest tak fajnie i nowocześnie? Na nowym TabletPC koszmarem było instalowanie sterownika do ekranu dotykowego na najnowszym ubuntu. Jakiś czas temu, na ciut starszym ubuntu (w zeszłe wakacje) nie mogłem zainstalować mono bo brakowało lib-gnome-cośtam i za nic nie mogłem znaleźć w sieci informacji o tym w skład czego to wchodzi, a apt-get nie potrafił tego pobrać po nazwie z komunikatu błędu. Podobnych sytuacji mógłbym wymieniać pewnie dużo, ale większego sensu to nie ma.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Czerwiec 09, 2009, 23:23:02
Dokładnie, na Linuksie jest tak, że tylko dopóki nie zawodzi apt-get, to wszystko jakoś działa. Wszystko przez to na Linuksie nie rozprowadza się surowych binarek (przynajmniej nie zauważyłem, żeby było to powszechne zjawisko, co najwyżej sterowniki nVidii). Niby instalowanie pakietu jest prostsze niż na Windows, lecz jeśli jakiegoś nie ma, to dupa zbita, trzeba sięgnąć po kompilator. Linux przez to wydaje mi się paradoksalnie scentralizowany - wszystko (usability) spoczywa w rękach osób opiekujących się repozytorium. Na Windows najlepiej wypadają paczki ZIP z .exe i potrzebnymi .dll  (jak np. Blender). Wtedy mam maksymalną kontrolę nad tym, gdzie program się zainstaluje i wiem, że będzie działać (bo autor zamieścił wszystkie dll). Mogę też go usunąć usuwając jedynie jego folder :) Keep It Simple :P
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 09, 2009, 23:52:18
Dokładnie, na Linuksie jest tak, że tylko dopóki nie zawodzi apt-get, to wszystko jakoś działa. Wszystko przez to na Linuksie nie rozprowadza się surowych binarek (przynajmniej nie zauważyłem, żeby było to powszechne zjawisko, co najwyżej sterowniki nVidii). Niby instalowanie pakietu jest prostsze niż na Windows, lecz jeśli jakiegoś nie ma, to dupa zbita, trzeba sięgnąć po kompilator. Linux przez to wydaje mi się paradoksalnie scentralizowany - wszystko (usability) spoczywa w rękach osób opiekujących się repozytorium. Na Windows najlepiej wypadają paczki ZIP z .exe i potrzebnymi .dll  (jak np. Blender). Wtedy mam maksymalną kontrolę nad tym, gdzie program się zainstaluje i wiem, że będzie działać (bo autor zamieścił wszystkie dll). Mogę też go usunąć usuwając jedynie jego folder :) Keep It Simple :P
Binarne wersję są rozprowadzane nie tylko przez repo - większość programów posiada wersje binarne w pakietach na popularne dystrybucję (*.deb, *.rpm) i dla wszystkich binarka + biblioteki w tar.gz (opera, firefox, sterowniki nvidii/ati, aplikacje google, aplikacje nvidii jak renderer gelato (poza pierwszymi dwoma są to pliki run które są skryptami samorozpakowującymi i uruchamiającymi instalator tak jak na windowsie (jak wykonać taki skrypt pisałem w temacie o konkursie intro4k))) - opera i firefox (i blender, etc) są rozprowadzane jako archiwum i tam gdzie rozpakujesz tam masz zainstalowany ;]. Korzystanie z repo jest opcjonalne i jest tylko ułatwieniem - ja osobiście przez 10 lat nie korzystałem z repo (bo nie chciało mi się korzystać ze slapt ;]), a nigdy nie miałem problemów z binarnymi aplikacjami i koniecznością kompilowania ;].
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: nietopereek w Czerwiec 10, 2009, 01:08:57
Dokładnie, na Linuksie jest tak, że tylko dopóki nie zawodzi apt-get, to wszystko jakoś działa. Wszystko przez to na Linuksie nie rozprowadza się surowych binarek (przynajmniej nie zauważyłem, żeby było to powszechne zjawisko, co najwyżej sterowniki nVidii). Niby instalowanie pakietu jest prostsze niż na Windows, lecz jeśli jakiegoś nie ma, to dupa zbita, trzeba sięgnąć po kompilator. Linux przez to wydaje mi się paradoksalnie scentralizowany - wszystko (usability) spoczywa w rękach osób opiekujących się repozytorium. Na Windows najlepiej wypadają paczki ZIP z .exe i potrzebnymi .dll  (jak np. Blender). Wtedy mam maksymalną kontrolę nad tym, gdzie program się zainstaluje i wiem, że będzie działać (bo autor zamieścił wszystkie dll). Mogę też go usunąć usuwając jedynie jego folder :) Keep It Simple :P


jak apt nawali to przecież pisze dlaczego i jego naprawa to też nie jest żaden wielki problem.
Co innego jak ktoś używa starszej dystrybucji, są problemy z nowszymi pakietami i są zależności między pakietami, czasem apt wtedy może nawalić, ale przecież jak ktoś nie lubi w tym się bawić bierze prostą dystrybucję Ubuntu 9.04 i nie ma problemów, bo wątpię, że przeciętny człowiek będzie potrzebował sporo więcej niż jest już po instalacji.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: grrr w Czerwiec 10, 2009, 10:30:18
Wtedy mam maksymalną kontrolę nad tym, gdzie program się zainstaluje i wiem, że będzie działać (bo autor zamieścił wszystkie dll). Mogę też go usunąć usuwając jedynie jego folder :) Keep It Simple :P
Wiesz, ja mam tak, że MSOffice przypadkowo tak samo nazwał pewną dll'kę jak HP w sterach do drukarki. Da się i z jednego i z drugiego korzystać (z drobnymi upierdliwościami), ale to wcale nie jest maksymalna kontrola. Praktyka jest taka, że user instaluje sobie jakiś program, który zassał z neta, którego instalator może sobie w zasadzie robić co chce. Nawet jeśli nie jesteśmy kompletnymi ingorantami, to kto nam zagwarantuje, że instalka gg, którą ciągniemy rzeczywiście leci z ich strony? To super, że blender jest tak miły i nie zrobi mi bałaganu w systemie, ale to tylko jego "dobra wola", to nie jest w kompletnie żaden sposób wymuszane.

Popatrz na to z tej strony: Wpisujesz w google "gg" i idziesz na ich stronę (a przynajmniej masz taką nadzieję, bo w zasadzie tego nie sprawdzisz), zasysasz ich instalkę (a przynajmniej masz taką nadzieję), i uruchamiasz. Instalator robi z dll'kami w zasadzie co chce - niekoniecznie robi cos złego, ale może jeśli tylko ma na to ochotę. Może w szczególności podmienić Ci dll'kę ze sterów do drukarki (nawiązanie do przypadki office/HP). I nie możesz się przed tym w żaden sposób obronić. To się sprawdzało naście lat temu, ale czy teraz jest z czego być dumnym? Wciąż nie widzę przewagi nad ant'em (poza tym, że podobno się psuje... mi się nigdy nie popsuł).

Gdyby wszystkie programy były rozprowadzane w taki sposób jak piszesz, czyli w zipach i bez instalatorów, dodatkowo w jakiś sensowny sposób autoryzowane, to byłoby idealnie. Ale nie jest.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: BrutalComputer w Czerwiec 10, 2009, 12:04:35
W dodatku śmieszne są te "zabezpieczenia". Z prawie każdym większym programem i niemalże każdą grą trzeba wpisywać jakieś 10-cioliterowe hasła, a czasem trzeba też dodatkowo "aktywować" produkt. Co gorsza, jeżeli po n "aktywacjach" trzeba gdzieś dzwonić, żeby pozwolili ci zaaktywować jeszcze raz ;-). A w wypadku gier często trzeba niepotrzebnie trzymać płytę w napędzie. Kompletnie nie rozumiem po co firmy tak utrudniają życie legalnym użytkownikom, tym bardziej, że nie ma chyba programu ani gry, na które by nie bylo cracków...
Założę się o $, że >=50% zamkniętych programów szyfrujących stosuje zapadnie ( no bo w końcu terroryści... ).

http://www.gnu.org/philosophy/why-free.pl.html (http://www.gnu.org/philosophy/why-free.pl.html)
"SafeDisc installs its own Windows device driver to the user's computer" - super. Dzięki temu gry pod Wine nie uruchomię, choćby z crackiem działała.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Czerwiec 10, 2009, 12:11:13
Cytuj
Popatrz na to z tej strony: Wpisujesz w google "gg" i idziesz na ich stronę (a przynajmniej masz taką nadzieję, bo w zasadzie tego nie sprawdzisz), zasysasz ich instalkę (a przynajmniej masz taką nadzieję), i uruchamiasz. Instalator robi z dll'kami w zasadzie co chce - niekoniecznie robi cos złego, ale może jeśli tylko ma na to ochotę. Może w szczególności podmienić Ci dll'kę ze sterów do drukarki (nawiązanie do przypadki office/HP). I nie możesz się przed tym w żaden sposób obronić. To się sprawdzało naście lat temu, ale czy teraz jest z czego być dumnym?
Nigdzie nie twierdzę, że instalatory są lepsze niż apt. Nie przepadam za nimi i w gruncie rzeczy nie widzę ich sensu. To pewnie pozostałość z zamierzchłych czasów, w których to trzymanie osobnych wersji bibliotek dynamicznych dla każdego programu mogło realnie wpłynąć na ilość wolnej przestrzeni dyskowej.  Wymieniłem Blendera jako złoty przykład tego, jak można rozprowadzać dobry program, nie robiąc jednocześnie rozpierduchy w systemie.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: _MtZ_ w Czerwiec 10, 2009, 12:33:47
Ej no co wy :) To tylko ja taki dziwny jestem, że uważam instalki za jedną z najlepszych rzeczy w Windows? Sciągasz jeden plik, instalujesz i jeśli ci sie spodoba - zostawiasz, jeśli nie - usuwasz. Gdzie tu widzicie problem. (No oprócz tych śmieci na dysku które zostają z powodu niechlujstwa producenta programu.

@grrr wiesz czemu ty mówisz o tym jak może być a nie o tym jak jest naprawdę. Pewnie, możesz sobie mówić, że ktoś wrzuci na stronę gg jakąś shackowaną(tak sie to pisze ?  :P ) instalkę i ty ją sobie zainstalujesz i ona ci zrobi piekło w systemie. Ale bądźmy realistami. Ile razy spotkałeś się z taką sytuacją? Ja na przykład ani razu(choć to tylko przykład). Racja to z tymi dll-kami HP/Office to faktycznie kiszka. Ale po 8 latach używania systemu pierwszy raz słyszę o czymś takim, więc nie przesadzaj.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Czerwiec 10, 2009, 12:58:42
Cytuj
Gdzie tu widzicie problem.
No oprócz tych śmieci na dysku które zostają z powodu niechlujstwa producenta programu.
:D
Mnie nie obchodzi to czy program zrobił Microsoft, czy kto inny. Ważne, że program robi syf. Na dodatek mało który program po instalacji nie stara się zostawić po sobie śladu wszędzie gdzie to tylko możliwe (Common, Program Files, Users, Temp, Windows ...). Jakby trzymał wszystko w folderze, w którym sam go rozpakowałem, to problem usuwania syfu by nie istniał ;) Po prostu jeden folder do kosza i nie ma ;) System powinien sam wykryć, że programu już nie ma i wyłączyć powiązania z rozszerzeniami (Tak jak  po kliknięciu PPM na folder powinna być opcja "Oznacz jako folder programu...", polegająca na tym, że pojawia się okienko wyboru pliku .exe, system wydobywa nazwę programu z .exe i dopisuje informacje o jego istnieniu w rejestrze (z opcją tworzenia skrótu na pulpicie/start), przy czym powinna istnieć również opcja odznaczenia odwracająca proces. System powinien monitorować zmianę położenia takich folderów. Niby to samo robią instalatory, lecz ileż to brudu mamy przez te niedbale napisane... ). Proste.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: grrr w Czerwiec 10, 2009, 13:03:04
@_MtZ_: No wiesz, nie trzeba się włamywać na stronkę gg, żeby podmienić instalkę :) Myślisz, że to jest jakiś trudni i rzadko używany sposób na rozsiewanie robaczków? Jak korzystasz z banku, to patrzysz, czy masz kłódeczkę w przeglądarce, a instalując sobie soft, tego nie robisz... W praktyce mamy zabezpieczone tylko te programy, które mamy na płytce. Ant ma tylko jedną wadę - czasem czegoś nie ma w repo, a zalet bez liku. I o dziwo w ancie (albo innych synapticach) wystarczy wpisać nazwę i zaznaczyć lub odznaczyć, to chyba nie jest trudne.

@UP: Dokładnie. Kiedyś wymyślono, że żeby zaoszczędzić miejsce na dysku, dll'ki powinny być trzymane razem, bo kilka programów może z nich korzystać (olewając np problemy wersji). Czasy się zmieniły, dyski są śmiesznie tanie i chyba najwyższa pora, żeby tego zakazać.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Czerwiec 10, 2009, 13:05:21
"SafeDisc installs its own Windows device driver to the user's computer" - super. Dzięki temu gry pod Wine nie uruchomię, choćby z crackiem działała.
SecuROM też ma swój driver (tylko że jest instalowany od razu razem z Windowsem), Starforce też instaluje swój driver...
Przy czym Starforce ma najgorszą reputację a gry z nim często wymagają/ły restartu kompa po instalacji gry co też jest bardzo słabe.

Instalacje mają tą zaletę że wkładasz płytkę z grą, "samo" ci się skopiuje na HD a przy okazji jeszcze np. zrobi ikonke na pulpicie do szybkiego uruchamiania. Gra ci sama zainstaluje DirectX którego potrzebuje + ew. drivery (np. PhysX - co samo w sobie jest słabe, ale przynajmniej jest to robione automatycznie). W Blenderze wszystko trzeba zrobić ręcznie (a proces 'instalacji' zajmuje tyle samo + twój wkład). Nie wymaga doinstalowania driver'ów.
Czy rozprowadzanie w zipie jest bezpieczniejsze ? A kto powiedział że skoro Installer "może robić co chce" to program rozprowadzony przez zip też "nie zrobi czego tam chce" ? Może po uruchomieniu polecieć po folderze User'a (albo każdym innym folderze do którego ma swobodny dostęp) i wszystko pokasować.. "bo jest złośliwy" albo "bo jest jakiś bug". Nie macie wiary do instalatora ale do programu z tego instalatora już tak ? :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: misioslaw w Czerwiec 10, 2009, 13:23:19
"SafeDisc installs its own Windows device driver to the user's computer" - super. Dzięki temu gry pod Wine nie uruchomię, choćby z crackiem działała.
Dziwne, bo na Macu działa poprzez Cidera i windowsową binarkę.
Co nie zmienia faktu że SafeDisc jest do bani i powoduje wiele problemów pod Windowsem, np: system przestaje rozpoznawać jakiekolwiek płyty.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: iniside w Czerwiec 10, 2009, 14:18:05
Niechce nic mowic, ale SecuROM, SafeDISK, DRM, itd to sa zalegalizowane virusy. Juz wole cracka sciagnac niz to zainstalowac, zeby w cos pograc ;/.

afair, w Mac OS,  jest tak ze program sie instaluje do jednego folderu, a jak chcesz go usunac, to poprostu wciskasz delete na programie ;D.
Apple, powinno zaatakowac na masowa skale, rynek OS, maja imo spora szanse, zeby wyjsc z tego zwyciesko.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Czerwiec 10, 2009, 14:30:01
Apple, powinno zaatakowac na masowa skale, rynek OS, maja imo spora szanse, zeby wyjsc z tego zwyciesko.
Oho, zaraz się zacznie Linux vs Windows vs MacOS :) Ja musiałem używać Mac'a przez chwilę... on ma też swoje "flaws" i się czasami wkurzałem :) i nie jest to kwestia przyzwyczajenia :) po prostu niektóre rzeczy są słabe takie jak np. keychains. Miałem kompa po kimś i tamta osoba oczywiście nie pamiętała hasła... Ile się nakląłem żeby mi działał Xcode który używa keychains...
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Sabre w Czerwiec 10, 2009, 14:35:51
Window Vista !

There's No Other Way
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: grrr w Czerwiec 10, 2009, 14:39:53
Window Vista !
  • DX10
  • MS Visual Studio

There's No Other Way
Ale to jest tylko luźna dyskusja, a nie ankieta :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 10, 2009, 15:17:12
Dokładnie, na Linuksie jest tak, że tylko dopóki nie zawodzi apt-get, to wszystko jakoś działa.
I znów. Apt-get i inne "zależnościowe" menedżery pakietów to kwestia kilku(nastu) dystrybucji (prym chyba wiodą debianowate). To tak jakby mówić że na linuksie jest kiepsko z edycją grafiki, gdyż GIMP jest kiepski. To tylko jedna jedyna aplikacja, i w innych dystrybucjach nie ma tego problemu.

Rozwijając ten temat, zamiast Windowsowych plików instalacyjnych, na linuksie masz tzw. paczki w formatach takich jak (.deb, .tgz, .rpm). Dodatkowo, jeśli nie ma paczki Twojego programu w repo/na stronie producenta, możesz pobrać źródła (najczęściej w .tar.gz), i trzema komendami program skompilować. Z tego co wiem, tak łatwej kompilacji na Windowsach nie ma.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Czerwiec 10, 2009, 15:38:34
Cytuj
Z tego co wiem, tak łatwej kompilacji na Windowsach nie ma.
Bo na Windowsie się zarabia i tak łatwo kodu nikt nie daje. ;) Poza tym kompilacja nie jest potrzebna, skoro masz gotowe binarki. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 10, 2009, 15:49:02
Twojego programu w repo/na stronie producenta, możesz pobrać źródła (najczęściej w .tar.gz), i trzema komendami program skompilować. Z tego co wiem, tak łatwej kompilacji na Windowsach nie ma.
Jakimi trzema komendami? Jeśli mówisz o configure, make, make install to już od dawna się od niego odwrócono na rzecz scons/cmake, a te równie dobrze działają na windowsie.

Bo na Windowsie się zarabia i tak łatwo kodu nikt nie daje. ;) Poza tym kompilacja nie jest potrzebna, skoro masz gotowe binarki. :)
Na linuksie też nie trzeba kompilować i masz gotowe binarki takich aplikacji (te które przytoczyłem, a dodatkowo takie jak maya, softimage i inne) - a kod dodawany jest tylko do wolnego oprogramowania i masz ten kod zarówno w aplikacjach na windowsie i na inne systemy.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Czerwiec 10, 2009, 16:10:31
Cytuj
Na linuksie też nie trzeba kompilować i masz gotowe binarki takich aplikacji (te które przytoczyłem, a dodatkowo takie jak maya, softimage i inne) - a kod dodawany jest tylko do wolnego oprogramowania i masz ten kod zarówno w aplikacjach na windowsie i na inne systemy.
Nie twierdzę, że nie masz (w końcu chociaż kernel musisz mieć w postaci gotowej binarki), a także że nie ma open source'ów pod Windowsem. Jedynie wskazuję na fakt, że proporcje opensource:closedsource pod Windowsem i Linuksem są zupełnie przeciwne.


Inna kwestia, że jak swego czasu bawiłem się nieco z Linuksem w niektórych projektach niezmiernie wkurzało mnie podejście "masz tu źródła, binarki zrób se sam", zwłaszcza że mało który z projektów, które próbowałem kompilować, kompilował się bezbłędnie out-of-the-box. Gorzej gdy to podejście przenosi się pod Windows (gdzie użytkownicy są przyzwyczajeni do gotowych binarek) - swego czasu przygotowywałem laborkę dla studentów z podstaw grafiki i zastanawiałem się czy oprzeć się o SDL, czy Allegro. Wygrało Allegro, ale głównie z tego powodu, że do niektórych potrzebnych modułów SDL nie byłem w stanie znaleźć gotowych binarek pod Windows.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Lukaz w Czerwiec 10, 2009, 19:42:36
Jaki sens ma instalacja Linuxa, skoro i tak jest na niego mniej aplikacji niż na Windowsa?  ??? Chociaż akurat na Linuxa jest więcej programów hakerskich. No ale jaki sens ma napisanie aplikacji na Linuxie której i tak prawie nikt nie kupi bo nikt prawie nie korzysta z niego, znaczy sie gracze nie korzystają ale wszystko do jednego idzie czyli programy zwykle robi się aby ułatwić robienie gier, rzadziej robione są programy użytkowe typu. jakis tam kalkulator czy cos w tym stylu.

Windows jest zawsze we wszystkim większy:
Windows                        >   Linux  ;D
Cena_Windows                >   Cena_Linux
Popularność_Windows       >   Popularność_Linux
Liczba_błędów_WIndows   >   Liczba_Błędów_Linux  ;D
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: wine w Czerwiec 10, 2009, 20:16:12
Liczba_błędów_WIndows   >   Liczba_Błędów_Linux  ;D
to że windows zawiesza się cały nie oznacza że ma więcej błędów. Spójrz na mandrive.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: rm-f w Czerwiec 10, 2009, 20:19:52
[...]
Zastanawiam się, skomentować to czy siedzieć cicho?

Moje zdanie:
AMIGAOS FOREVER!

Moje zdanie nie jest wyrobione do końca:
Vista -> Gry i drobiazgi, typu IM, Photosynth, Ms Expression
GNU/Linux -> Devola na całego z użyciem Eclipse oraz cała moja twórczość :)

Po prostu używam.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: nietopereek w Czerwiec 10, 2009, 20:29:29
Jaki sens ma instalacja Linuxa, skoro i tak jest na niego mniej aplikacji niż na Windowsa?  ??? Chociaż akurat na Linuxa jest więcej programów hakerskich. No ale jaki sens ma napisanie aplikacji na Linuxie której i tak prawie nikt nie kupi bo nikt prawie nie korzysta z niego, znaczy sie gracze nie korzystają ale wszystko do jednego idzie czyli programy zwykle robi się aby ułatwić robienie gier, rzadziej robione są programy użytkowe typu. jakis tam kalkulator czy cos w tym stylu.

Windows jest zawsze we wszystkim większy:
Windows                        >   Linux  ;D
Cena_Windows                >   Cena_Linux
Popularność_Windows       >   Popularność_Linux
Liczba_błędów_WIndows   >   Liczba_Błędów_Linux  ;D


omg, wypowiedź roku.
1 - Nie liczy się płynność, szybkość, bezpieczeństwo tylko tyle ile wejdzie komercyjnych aplikacji.
2 - To, że ty nie korzystasz to nie znaczy, że inne 5% z tego nie korzysta, ludzie tam piszą programy dla innych, nie po to by tylko na tym zarobić.
3 - programy zwykle robi się aby ułatwić robienie gier - to już w ogóle wypowiedź znakomita... wspaniały wniosek, programy zwykłe ludzie tworzą by ułatwić tworzenie gier, zrozum, że programowanie nie kończy się na tworzeniu gier, jak i używanie komputera, myślisz, że 99% używających osób ma tylko komputer by w gry grać, są programy graficzne, różne programy użytkowe, których o wiele więcej powstaje niż gier.
4 - //Chociaż akurat na Linuxa jest więcej programów hakerskich.
Widać osoba wie tyle o linuxie co z jakiegoś artykułu, gdzie piszą, że niektóre programy moga służyć także do włamywania..


//Temat ma tyle postów, że chyba niedługo ruszy konkurs w którym będzie do przygotowanie artykuł na temat Linux vs Windows 
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Czerwiec 10, 2009, 21:02:52
Apple, powinno zaatakowac na masowa skale, rynek OS, maja imo spora szanse, zeby wyjsc z tego zwyciesko.
Oho, zaraz się zacznie Linux vs Windows vs MacOS :) Ja musiałem używać Mac'a przez chwilę... on ma też swoje "flaws" i się czasami wkurzałem :) i nie jest to kwestia przyzwyczajenia :) po prostu niektóre rzeczy są słabe takie jak np. keychains. Miałem kompa po kimś i tamta osoba oczywiście nie pamiętała hasła... Ile się nakląłem żeby mi działał Xcode który używa keychains...


Jak kazdy OS ma jakies drobne wkurzajace rzeczy...  ale ja, majac 4 OS'y obok siebie na tym samym sprzecie ( obecnie : Ubuntu 9.04, Win 7 RC, Win XP i OS X 10.5 ) mam porownanie i stety badz nie, OS X wygrywa praktycznie pod kazdym wzgledzie. Startuje szybciej niz Win7 nawet czy najnowsze Ubuntu, podczas uzytkowania jest najszybsze "empirycznie" ( obliczenia oczywiscie automagicznie nei wykonuja sie szybciej :D ), wymaga prawie najmniej zasobow, no i przede wszystkim jest najwygodniejszy w obsludze, najbardziej przejrzysty. ( Nowy taskbar Win 7 to w zasadzie klon Docka z OSX - nie narzekam bo klonowanie dobre dobrych rzeczy moze wyjsc windowsowi tylko na dobre :) )

A wady ? Podobnie jak w windowsach aplikacje zostawiaja smieci, brak deinstalatorow ( :| Teoretycznie usuniecie programu to wrzucenie jego ikonki do kosza, ale smieci pozostaja ), dosc niewygodna obsluga wielu pulpitow. Hmm, wiecej to bym musial pomyslec :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 10, 2009, 21:04:17
...Chociaż akurat na Linuxa jest więcej programów hakerskich. No ale jaki sens ma napisanie aplikacji na Linuxie której i tak prawie nikt nie kupi bo nikt prawie nie korzysta z niego...
Jeśli nie można by robić crosskompilacji to może i miałbyś rację - ale można i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pisać na linuksie i skompilować dla klientów windowsowych.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 10, 2009, 22:01:51
@Lukaz: z całym szacunkiem, ale chyba linuksa znasz tylko z opowiadań.

Jakimi trzema komendami? Jeśli mówisz o configure, make, make install to już od dawna się od niego odwrócono na rzecz scons/cmake, a te równie dobrze działają na windowsie.
Tak, configure && make && make install. Zabijcie mnie, ale ja dalej tym kompiluję zwykle aplikacje (a to mi się czasem zdarza, gdyż moja dystrybucja ma małe repo). Korzystam z pochodnej slacka.

Jeśli chodzi o użytkowanie danego systemu, to tutaj nie ma się co sprzeczać. Każdy lubi co innego. Zależnie od potrzeb i czasu. Wcześniej korzystałem z windowsów i przejście na linuksy wydawało mi się trudne, niepotrzebne. Teraz mam co chcę i nie sądzę by innym miało to samo pasować.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 10, 2009, 22:14:48
Tak, configure && make && make install. Zabijcie mnie, ale ja dalej tym kompiluję zwykle aplikacje (a to mi się czasem zdarza, gdyż moja dystrybucja ma małe repo). Korzystam z pochodnej slacka.
Wiele aplikacji/bibliotek już nie skompilujesz za pomocą tych "standardowych komend" - patrz KDE (cmake), OpenAL (cmake), Yafaray (scons), Blender (scons/cmake)...
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: nietopereek w Czerwiec 10, 2009, 23:05:09
Tak, configure && make && make install. Zabijcie mnie, ale ja dalej tym kompiluję zwykle aplikacje (a to mi się czasem zdarza, gdyż moja dystrybucja ma małe repo). Korzystam z pochodnej slacka.
Wiele aplikacji/bibliotek już nie skompilujesz za pomocą tych "standardowych komend" - patrz KDE (cmake), OpenAL (cmake), Yafaray (scons), Blender (scons/cmake)...

oraz Qt4 - qmake
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 10, 2009, 23:47:41
Tak, configure && make && make install. Zabijcie mnie, ale ja dalej tym kompiluję zwykle aplikacje (a to mi się czasem zdarza, gdyż moja dystrybucja ma małe repo). Korzystam z pochodnej slacka.
Wiele aplikacji/bibliotek już nie skompilujesz za pomocą tych "standardowych komend" - patrz KDE (cmake), OpenAL (cmake), Yafaray (scons), Blender (scons/cmake)...
Tzn jest tak, że zwykłem wykonywać komendy wypisane w pliku INSTALL. Skoro trafiałem tylko na make && make install to widać że jeszcze niektórzy z tego korzystają.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: BrutalComputer w Czerwiec 11, 2009, 01:01:29
Aż nie mogłem się powstrzymać:
Wielka mi różnica między
./configure && make && make install
a
cmake . && make && make install

Co do wad MacOSX to dopisałbym badziewną konsolę, która nie obsługuje m. in. home i end. Kiedyś na Mac'u lepiej pisało mi się w Gnome-terminalu, ze względu na te przyciski.
A Windows w ogóle terminala nie ma, co jak dla mnie jest przeważającym argumentem ( tylko mi nie mówcie, że ta podróbka ( cmd ) to terminal jest ).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Czerwiec 11, 2009, 01:12:42

Pod OS X home i end w ogole inaczej dzialaja, przesuwajac kursor na koniec.. pliku :/ zamiast na koniec wiersza. Pewnie jakas nalecialosc z macow. Rzeczywiscie moze wkurzac. Aczkolwiek nie jest to wada samego terminala :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 11, 2009, 01:19:13
Aż nie mogłem się powstrzymać:
Wielka mi różnica między
./configure && make && make install
a
cmake . && make && make install
Jest to wielka różnica (w wypadku scons to "scons && scons install"), bo skrypty configure nie działają na Windowsie i trzeba pisać osobne skrypty configure.bat, aby się łatwo kompilowało - cmake i scons są wieloplatformowe i zaleta łatwego kompilowania dla laika (wklepać 1/2x polecenia (bo "cmake ." może sobie nawet z gui wykonać) lub zupełnie zapomnieć o konsoli bo cmake zamiast makefile może wygenerować projekty dla MSVC, Eclipse, C::B. etc czyli kilka kliknięć zamiast komend) nie jest już tylko zaletą Linuksa (a o tym kontekście była mowa)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 11, 2009, 11:22:57
Jest to wielka różnica (w wypadku scons to "scons && scons install"), bo skrypty configure nie działają na Windowsie i trzeba pisać osobne skrypty configure.bat, aby się łatwo kompilowało - cmake i scons są wieloplatformowe i zaleta łatwego kompilowania dla laika (wklepać 1/2x polecenia (bo "cmake ." może sobie nawet z gui wykonać) lub zupełnie zapomnieć o konsoli bo cmake zamiast makefile może wygenerować projekty dla MSVC, Eclipse, C::B. etc czyli kilka kliknięć zamiast komend) nie jest już tylko zaletą Linuksa (a o tym kontekście była mowa)
Ale w tym wypadku niech bardziej się martwią deweloperzy oprogramowania, którzy sami piszą by używać make && make install (przykładowo tak skompilowałem qBitTorrenta).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Pfive w Czerwiec 11, 2009, 13:07:17
mINA87 mówił na pierwszej stronie ,że grających na Linuksie nie ma spójsz na bannerki
(http://gry.ubuntu.pl/grafika/banner5.png)
(http://gry.ubuntu.pl/grafika/banner1.png)
 (http://gry.ubuntu.pl/grafika/banner3.png)  :P
A dla tych którzy są graczami i są na Linuksie to polecam  tą stronę:>>>Gry na Linkę<<< (http://gry.ubuntu.pl)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 11, 2009, 13:58:24
mINA87 mówił na pierwszej stronie ,że grających na Linuksie nie ma spójsz na bannerki...
A dla tych którzy są graczami i są na Linuksie to polecam  tą stronę:>>>Gry na Linkę<<< (http://gry.ubuntu.pl)
I mINA87 miał praktycznie rację - na windowsie pewnie większość to gracze, na linuksie to jest bardzo mały procent (z bardzo małego procenta ogólnie użytkowników linuksa) - więc można powiedzieć, że ich nie ma. Inną sprawą jest to, że jak wychodzi gra na linuksa dużo osób kupuje legalną wersję, bo to poniekąd wymusza środowisko, a w windowsie w wielu kręgach taka osoba zostałaby uznana za naiwniaka.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Czerwiec 11, 2009, 14:16:15
I mINA87 miał praktycznie rację - na windowsie pewnie większość to gracze
Raczej zdecydowana większość użytkowników windows to "pracownicy". Gracze to niewielka część bo i tak część z nich gra na konsolach. Windows jest wszechobecny w firmach chociażby dlatego że duże firmy chcą mieć "oficjalny support" z Microsoftu a mniejsze firmy nie mają działu IT i ich nie interesuje jak się kompiluje drivery, czy przez make czy przez scons. Inne statystyki takie jak to że ponad 50% używanych kart graficznych to zintegrowany Intel raczej sugerują, że gracze nie dyktują trendów na rynku :)

Dziwne by było też gdyby 90% użytkowników Linuxa instalowała go tylko po to żeby na nim pracować. Instalują go "pewnie" a) geeki które lubią grzebać w systemie b) przeciwnicy Microsoftu którzy uważają że jest on zły bo jest zły. Ci którzy chcą na nim pracować (np. mieć OpenOffice) to najmniejsza część użytkowników.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: nietopereek w Czerwiec 11, 2009, 14:23:57
mINA87 mówił na pierwszej stronie ,że grających na Linuksie nie ma spójsz na bannerki
(http://gry.ubuntu.pl/grafika/banner5.png)
(http://gry.ubuntu.pl/grafika/banner1.png)
 (http://gry.ubuntu.pl/grafika/banner3.png)  :P
A dla tych którzy są graczami i są na Linuksie to polecam  tą stronę:>>>Gry na Linkę<<< (http://gry.ubuntu.pl)


Kiedyś by można w hedgewars z innymi użytkownikami forum zagrać:D
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 11, 2009, 17:16:47
Raczej zdecydowana większość użytkowników windows to "pracownicy". Gracze to niewielka część bo i tak część z nich gra na konsolach. Windows jest wszechobecny w firmach chociażby dlatego że duże firmy chcą mieć "oficjalny support" z Microsoftu a mniejsze firmy nie mają działu IT i ich nie interesuje jak się kompiluje drivery, czy przez make czy przez scons. Inne statystyki takie jak to że ponad 50% używanych kart graficznych to zintegrowany Intel raczej sugerują, że gracze nie dyktują trendów na rynku :)

Dziwne by było też gdyby 90% użytkowników Linuxa instalowała go tylko po to żeby na nim pracować. Instalują go "pewnie" a) geeki które lubią grzebać w systemie b) przeciwnicy Microsoftu którzy uważają że jest on zły bo jest zły. Ci którzy chcą na nim pracować (np. mieć OpenOffice) to najmniejsza część użytkowników.
Zdecydowana wiekszosc komputerów z windowsem to komputery domowe, a nie firmowe.
Zintegrowana grafika nie oznacza ze nie mozna grać (w najnowsze gry tak).
Jak się kompiluje programy/sterowniki tez nie obchodzi nikogo poza geekami na linuksie ponieważ mają repo i gotowe moduły (to o czym mówisz to mit).
Wiele wielkich firm woli support redhata lub novella, ale to jest już kwestia firmy,
Zdaje sobie sprawe ze dziwisz się z tego ze ktoś chce pracować na linuksie (cociaz pewnie nie bardziej niz ja ze ktos lubi pracowac na windowsie). Co wiecej pewnie bardziej dziwi Cię, ze coraz wiecej osób chce go uzywac jako domowy desktop (mnie mierza tylko ich posty na forach bo czesto pokazuja w nich niewiedze na twemat ktory pisza)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: revo w Czerwiec 11, 2009, 17:26:44
Jak się kompiluje programy/sterowniki tez nie obchodzi nikogo poza geekami na linuksie ponieważ mają repo i gotowe moduły (to o czym mówisz to mit).

Powiedz to sterownikowi do mojego ekranu dotykowego, którego musiałem niecały miesiąc temu kompilować na najnowszym ubuntu ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Czerwiec 11, 2009, 17:30:35
Prawda jest taka, że w dobie przewagi aplikacji "przeglądarkowych" Linux+Firefox jest dla wielu osób lepszym wyborem niż Windows+Firefox (pod Firefox wstaw dowolną przeglądarkę). Bo co jest przeciętnemu użytkownikowi potrzebne? "Internet", gg, skype, Office. Jedyne czego jeszcze brakuje Linuksowi to dobry pakiet biurowy w 100% obsługujący pliki MS Office. Niestety OO się nie umywa do MS Office.

Cytuj
Powiedz to sterownikowi do mojego ekranu dotykowego, którego musiałem niecały miesiąc temu kompilować na najnowszym ubuntu
Dramatyzujesz. We współczesnych dystrybucjach 95% sprzętu działa out-of-the-box. A pod windą nie jest lepiej, bo sporo sprzętu ma problemy na XP albo Vista (w zależności od tego który system wspiera producent). No i pod XP/Vistą często nie udaje się zmusić starego sprzętu (z czasów 95) do działania, a pod Linuksem wszystko śpiewa i tańczy. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 11, 2009, 17:36:50
Niestety OO się nie umywa do MS Office.
No wiesz, trudno żeby OpenOffice lepiej sobie radził z odczytem plików MS, niż MS Office ze swoimi plikami ;) Ja tam nie wiem, co chciałem zawsze otworzyć OpenOfficem to otwierałem.

Wiele wielkich firm woli support redhata lub novella, ale to jest już kwestia firmy,
Np taka Żabka ;) Na drzwiach mają napisane że komputery w Żabce mają openSUSE (chyba nawet SuSE Linux było napisane, bo to stara informacja), i są wspierani przez Novell.

Dramatyzujesz. We współczesnych dystrybucjach 95% sprzętu działa out-of-the-box.
Pod warunkiem że producent nie robi sterowników tylko dla Windowsa, jak to jest w znacznej większości przypadków. Ostatnio właśnie miałem taki problem z "nagrywaczem" dźwięku firmy bodajże Słony.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Czerwiec 11, 2009, 17:45:07
Cytuj
No wiesz, trudno żeby OpenOffice lepiej sobie radził z odczytem plików MS, niż MS Office ze swoimi plikami
Mam na myśli obsługę programu, a nie kompatybilność z cudzymi/własnymi plikami. ;) A tu niestety OO wypada blado (zwłaszcza w porównaniu do MS Office 2007).

Cytuj
Pod warunkiem że producent nie robi sterowników tylko dla Windowsa
No tak, ale w 95% przeciętnemu użytkownikowi wystarczy podpięcie aparatu/pendrive/komórki jako pamięci USB.



Do irytujących rzeczy w Windows dorzuciłbym brak możliwości ubicia dowolnego procesu (odpowiednika uniksowego kill -9).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 11, 2009, 18:08:53
Do irytujących rzeczy w Windows dorzuciłbym brak możliwości ubicia dowolnego procesu (odpowiednika uniksowego kill -9).
Chodzi Ci o te systemowe? Resztę można usunąć w prosty sposób.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: BrutalComputer w Czerwiec 11, 2009, 18:18:33
Do irytujących rzeczy pod GNU/Linuksem dorzuciłbym powstawanie czasem nieśmiertelnych procesów, na które nawet kill -9 nie działa. ( wielokrotnie zdarzało mi się to np. z mplayerem )
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 11, 2009, 18:32:19
Powiedz to sterownikowi do mojego ekranu dotykowego, którego musiałem niecały miesiąc temu kompilować na najnowszym ubuntu ;)
Możesz napisać jaki producent i model? O ubuntu się wypowiadać nie będę bo nie uważam jej za wartą tego, ale ja mam 2 ekrany dotykowe - jeden nie może sprawiać problemów bo jest to w telefonie G1 z androidem (linuksem), a drugi to do pc zwykły monitor... i jest wykrywany normalnie jako myszka w arch - wiec w systemach dla zwykłych userów (a do tych systemów arch nie należy), powinien też działać out-of-the box (jednak akurat mowa była o komputerach w firmach, a tam bardzo rzadko korzysta się z takich monitorów).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: toxic w Czerwiec 11, 2009, 19:31:39
Do irytujących rzeczy w Windows dorzuciłbym brak możliwości ubicia dowolnego procesu (odpowiednika uniksowego kill -9).

Chrum chrum? (http://pl.wikipedia.org/wiki/Taskkill)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Czerwiec 11, 2009, 19:39:48
Cytuj
Nazwa 'taskkill' nie jest rozpoznawana jako polecenie wewnętrzne lub zewnętrzne, program wykonywalny lub plik wsadowy.
Wyłączając linuksa system najpierw robi grzecznie kill, a po chwili dobija niesforne procesy kill -9. Wyłączając windowsa muszę mozolnie pozamykać wszystkie okienka.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Czerwiec 11, 2009, 19:44:58
Cytuj
Wyłączając linuksa system najpierw robi grzecznie kill, a po chwili dobija niesforne procesy kill -9. Wyłączając windowsa muszę mozolnie pozamykać wszystkie okienka.
Nie wiem jakiego masz Windowsa, ale u mnie wystarczy że cyknę przycisk Power i Windows robi dokładnie to samo - zamyka wszystkie okienka, a jak któreś nie odpowiada, to daje mu jakieś 30 sekund zanim je ubije. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Kiro w Czerwiec 11, 2009, 19:47:00
I wy mówicie że to "windowsowcy" mają słabe pojęcie o pingwinie...
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Czerwiec 11, 2009, 19:51:30
Cytuj
Wyłączając linuksa system najpierw robi grzecznie kill, a po chwili dobija niesforne procesy kill -9. Wyłączając windowsa muszę mozolnie pozamykać wszystkie okienka.
Nie wiem jakiego masz Windowsa, ale u mnie wystarczy że cyknę przycisk Power i Windows robi dokładnie to samo - zamyka wszystkie okienka, a jak któreś nie odpowiada, to daje mu jakieś 30 sekund zanim je ubije. :)

No cóż, u mnie Windows nie zamyka nieodpowiadających okienek, tylko pokazuje komunikat z zapytaniem "czy zamknąć" ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Knopi w Czerwiec 11, 2009, 20:19:58
I potem zamyka. robi odliczanie i zamyka . Chyba, że masz wersję  "cracked by turkish hakjerZ  !!1!" :-)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Czerwiec 11, 2009, 20:32:19
Nie zamyka. A wersję mam jak najbardziej (politycznie) poprawną.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: asasm w Czerwiec 11, 2009, 20:39:19
można sobie w rejestrze ustawić http://www.tricks.com.pl/automatyczne-zamykanie-nie-odpowiadajacych-aplikacji/ (http://www.tricks.com.pl/automatyczne-zamykanie-nie-odpowiadajacych-aplikacji/) i http://www.tricks.com.pl/szybsze-konczenie-zawieszanych-aplikacji/ (http://www.tricks.com.pl/szybsze-konczenie-zawieszanych-aplikacji/)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Liosan w Czerwiec 11, 2009, 20:55:17
Cytuj
Nazwa 'taskkill' nie jest rozpoznawana jako polecenie wewnętrzne lub zewnętrzne, program wykonywalny lub plik wsadowy.
Pogoogluj "Install support tools" :)

Liosan
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Czerwiec 11, 2009, 21:03:31
Taa... i to przy Linuksie trzeba grzebać w systemie. :D
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Czerwiec 11, 2009, 21:12:01
Do irytujących rzeczy w Windows dorzuciłbym brak możliwości ubicia dowolnego procesu (odpowiednika uniksowego kill -9).
Chodzi Ci o te systemowe? Resztę można usunąć w prosty sposób.

Heh, Pare dni temu nagrywalem plytke w Nero pod Win XP, cos sie zwiesilo z nagrywarka i nero grzecznie czekal na odpowiedz napedu. Niestety, nijak nie dalo sie zabic procesu Neru, bo ten czekal na jakas odpowiedz z kernela/sterownika i fizycznie byl (chyba) w trybie jadra :) taskkill grzecznie odpowiadal ze proces zabil ( chociaz ciagle istnialo zarowno okno nero jak i fizycznie proces w liscie procesow ) nawet ubijanie pojedynyczhc watkow w Process Explorerze nie dzialalo...

To jako ciekawostka ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: civis w Czerwiec 11, 2009, 21:26:37
Heh, Pare dni temu nagrywalem plytke w Nero pod Win XP, cos sie zwiesilo z nagrywarka i nero grzecznie czekal na odpowiedz napedu. Niestety, nijak nie dalo sie zabic procesu Neru, bo ten czekal na jakas odpowiedz z kernela/sterownika i fizycznie byl (chyba) w trybie jadra :) taskkill grzecznie odpowiadal ze proces zabil ( chociaz ciagle istnialo zarowno okno nero jak i fizycznie proces w liscie procesow ) nawet ubijanie pojedynyczhc watkow w Process Explorerze nie dzialalo...
Bardzo możliwe, ja tylko wspomniałem że taka opcja w normalnych przypadkach istnieje.

Odnośnie ciekawostek to czasem nie potrzebowałem nawet chcieć usunąć jakiegoś procesu/okna, a na XP się usuwało ;) Raz to była aplikacja praktycznie urzędowa, która raczej nie miała błędów sama w sobie.

Ale co mnie najbardziej dziwi, użytkownicy którzy znają(tak można spostrzec) się na rzeczy/branży dalej nie rozumieją jak można woleć linuksa i nie być geekiem.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: rm-f w Czerwiec 11, 2009, 21:33:16
Ale co mnie najbardziej dziwi, użytkownicy którzy znają(tak można spostrzec) się na rzeczy/branży dalej nie rozumieją jak można woleć linuksa i nie być geekiem.
Warsztat jest dość specyficznym miejscem...
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: yarpen w Czerwiec 11, 2009, 21:36:02
Wolec to sobie moze i normalny czlowiek, ale zeby o tym dyskutowac przez 20 stron -- to juz wymaga uber geeka :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Czerwiec 11, 2009, 21:44:08
Zdecydowana wiekszosc komputerów z windowsem to komputery domowe, a nie firmowe.
Zintegrowana grafika nie oznacza ze nie mozna grać (w najnowsze gry tak).
Możesz to podeprzeć liczbami ? Czy tylko "wydaje cię się" że tak jest ?

To są "moje dane" (w oparciu o dane z NPD i tylko USA):
Ogólna ilość graczy w USA to 150mln z czego 100mln posiada konsole (wiadomo że są tacy co mają po kilka konsol). Wielkość rynku gier na konsole w 2008 to 11mld USD.
W przypadku PC ilość zainstalowanych systemów Windows to 200mln (dane z MS - trzeba brać pod uwagę, że system się instaluje i w domu i w pracy, a w pracy jest więcej komputerów niż użytkowników). Wielkość rynku gier PC w 2008 700mln USD.

Jak wytłumaczysz 2x więcej komputerów z Windows. Jak wytłumaczysz że jest 15x mniejszy rynek gier ? Więcej windowsów jest domowych ?  Face it. Dzisiaj gracze się przesiedli na konsole i procentowo mniej osób gra na PC. Znacznie większa ilość PC i windowsów oznacza tylko tyle że windowsa się bardzo mało używa do grania. Przeciętny John Smith siedzi w pracy na Windowsach, wraca do domu i się przesiada na Mac'a albo Linuxa albo idzie pograć na konsoli.

A jakie są twoje dane ?
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 11, 2009, 23:50:10
Możesz to podeprzeć liczbami ? Czy tylko "wydaje cię się" że tak jest ?

To są "moje dane" (w oparciu o dane z NPD i tylko USA):
Ogólna ilość graczy w USA to 150mln z czego 100mln posiada konsole (wiadomo że są tacy co mają po kilka konsol). Wielkość rynku gier na konsole w 2008 to 11mld USD.
W przypadku PC ilość zainstalowanych systemów Windows to 200mln (dane z MS - trzeba brać pod uwagę, że system się instaluje i w domu i w pracy, a w pracy jest więcej komputerów niż użytkowników). Wielkość rynku gier PC w 2008 700mln USD.

Jak wytłumaczysz 2x więcej komputerów z Windows. Jak wytłumaczysz że jest 15x mniejszy rynek gier ? Więcej windowsów jest domowych ?  Face it. Dzisiaj gracze się przesiedli na konsole i procentowo mniej osób gra na PC. Znacznie większa ilość PC i windowsów oznacza tylko tyle że windowsa się bardzo mało używa do grania. Przeciętny John Smith siedzi w pracy na Windowsach, wraca do domu i się przesiada na Mac'a albo Linuxa albo idzie pograć na konsoli.

A jakie są twoje dane ?
Twoje dane są tylko z USA (w której wielokrotnie więcej korzysta się z konsol niż w innych częściach świata) i nie prowadzono badań czy osoby posiadające konsole nie grają na PC (np. mnie sklasyfikowano by jako gracza konsolowego (a nawet policzono jako dwie osoby grające na konsolach) mimo że nie gram, ale posiadam PS3 i Wii).
Pisząc też że intel oznacza że się na komputerach nie gra olewasz graczy grających w sieci przez przeglądarkę, ale też w gry typu WoW.
Wielkość rynku podanej jako cena a nie ilość sztuk (gdzie komputerowe gry są dużo tańsze niż konsolowe) - pomijam też ilość sztuk też nie byłaby wymierna ponieważ na pc gra się dużo częściej niż się sprzedaje grę (na konsolach piraci nie mają tak różowo), więc takie statystyki nie odpowiadają w najmniejszym stopniu prawdzie.
Dzisiejsi gracze w stanach czy japoni (czego o europie powiedzieć nie można) faktycznie przesiadają się na konsolę, ale nie oznacza to, że rezygnują z pc.
PS. Mac i Linuks w domowych desktopach w sumie mają śmieszny procent (nawet w stanach gdzie Mac jest dość popularny - 5%-10%), więc naiwnością jest twierdzić że przeciętny amerykanin w domu przesiada się na Mac/Linux, a z windowsa nie korzysta.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: revo w Czerwiec 12, 2009, 07:43:51
Powiedz to sterownikowi do mojego ekranu dotykowego, którego musiałem niecały miesiąc temu kompilować na najnowszym ubuntu ;)
Możesz napisać jaki producent i model? O ubuntu się wypowiadać nie będę bo nie uważam jej za wartą tego, ale ja mam 2 ekrany dotykowe - jeden nie może sprawiać problemów bo jest to w telefonie G1 z androidem (linuksem), a drugi to do pc zwykły monitor... i jest wykrywany normalnie jako myszka w arch - wiec w systemach dla zwykłych userów (a do tych systemów arch nie należy), powinien też działać out-of-the box (jednak akurat mowa była o komputerach w firmach, a tam bardzo rzadko korzysta się z takich monitorów).

Producent to Wacom (a przynajmniej części dotykowej), a tutaj (http://ubuntuforums.org/showpost.php?p=4785779&postcount=1) jest prosta instrukcja co trzeba zrobić, żeby zaczęło to działać ;) Na dodatek poddałem się i w tej chwili nie rozpoznaje stopni nacisku ani dotykania rękoma, ale piórko działa już jako myszka.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Czerwiec 12, 2009, 11:43:31
Producent to Wacom (a przynajmniej części dotykowej), a tutaj (http://ubuntuforums.org/showpost.php?p=4785779&postcount=1) jest prosta instrukcja co trzeba zrobić, żeby zaczęło to działać ;) Na dodatek poddałem się i w tej chwili nie rozpoznaje stopni nacisku ani dotykania rękoma, ale piórko działa już jako myszka.
Bo to instrukcja do zwykłych tabletów, a nie ekranów dotykowych - na http://linuxwacom.sourceforge.net/index.php/howto/inputdev masz informację co trzeba zrobić - czyli dodać to:
Section "InputDevice"
  Driver        "wacom"
  Identifier    "touch"
  Option        "Device"        "/dev/input/wacom"
  Option        "Type"          "touch"
  Option        "ForceDevice"   "ISDV4"
  Option        "USB"           "on"
EndSection
i do ServerLayout dodać:
InputDevice    "touch"     "SendCoreEvents"
Aby wykrywało poziomy nacisku to do piórka (stylus) dodaj:
Option "PressCurve" "0,5,95,100" # mozna tez "0,0,100,100", ale wtedy będzie lionowo, a nie miekkoOfc musisz też w Gimpie czy Inkscape (tak jak w windowsie w tych programach) ustawić urządzenia wejściowe (w krita nie - ona działa sama ;])

BTW. to powinno działać automatycznie samo bez edycji xorg w dystrybucjach, które mają standardowe zestawy regułek udev (ubuntu do nich nie należy), lub konfiguracja powinna się odbywać z poziomu okienek (suse czy mandriva).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 16, 2009, 15:29:25
W ten weekend za 5$ można kupić 3 części Penumbry na Linuxa bądź Maca:
http://www.frictionalgames.com/site/node/91

Wygląda na to, że cyfrowa dystrybucja zmieni układ sił na rynku. O ile brak pudełkowej wersji na Linuxa można usprawiedliwić ryzykiem to brak wersji cyfrowej chyba tylko pójściem na łatwizne na etapie developmentu.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: yarpen w Lipiec 16, 2009, 15:46:35
Wygląda na to, że cyfrowa dystrybucja zmieni układ sił na rynku. O ile brak pudełkowej wersji na Linuxa można usprawiedliwić ryzykiem to brak wersji cyfrowej chyba tylko pójściem na łatwizne na etapie developmentu.
Myslenie zyczeniowe. Nawet apostolowie "cyfrowej dystrubucji" (Valve) nie zawracaja sobie glowy Linuxem.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 16, 2009, 16:08:19
Wygląda na to, że cyfrowa dystrybucja zmieni układ sił na rynku. O ile brak pudełkowej wersji na Linuxa można usprawiedliwić ryzykiem to brak wersji cyfrowej chyba tylko pójściem na łatwizne na etapie developmentu.
Myslenie zyczeniowe. Nawet apostolowie "cyfrowej dystrubucji" (Valve) nie zawracaja sobie glowy Linuxem.

Tak samo życzeniowe jest myślenie, że wszystko zostanie po staremu :)
Akurat Valve to niereformowalne fanboye Microsoftu, założyciele przepracowali tam chyba po kilkanaście lat. Nie traktowałbym ich jak jakieś nieomylnej wyroczni.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 16, 2009, 16:34:25
Myslenie zyczeniowe. Nawet apostolowie "cyfrowej dystrubucji" (Valve) nie zawracaja sobie glowy Linuxem.
Jeśli pominąć pisanie natywnej wersji swojej "cyfrowej dystrybucji" stream na linuksa (http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&item=steam_confirmation&num=1) to faktycznie sobie nie zawracają głowy (no poza wpisami na swoich stronach w jaki sposób uruchomić stream i gry na linuksie dopóki nie wypuszczą natywnej wersji ;])
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Pfive w Lipiec 16, 2009, 16:48:24
Apple, powinno zaatakowac na masowa skale, rynek OS, maja imo spora szanse, zeby wyjsc z tego zwyciesko.
Oho, zaraz się zacznie Linux vs Windows vs MacOS :) Ja musiałem używać Mac'a przez chwilę... on ma też swoje "flaws" i się czasami wkurzałem :) i nie jest to kwestia przyzwyczajenia :) po prostu niektóre rzeczy są słabe takie jak np. keychains. Miałem kompa po kimś i tamta osoba oczywiście nie pamiętała hasła... Ile się nakląłem żeby mi działał Xcode który używa keychains...


Jak kazdy OS ma jakies drobne wkurzajace rzeczy...  ale ja, majac 4 OS'y obok siebie na tym samym sprzecie ( obecnie : Ubuntu 9.04, Win 7 RC, Win XP i OS X 10.5 ) mam porownanie i stety badz nie, OS X wygrywa praktycznie pod kazdym wzgledzie. Startuje szybciej niz Win7 nawet czy najnowsze Ubuntu, podczas uzytkowania jest najszybsze "empirycznie" ( obliczenia oczywiscie automagicznie nei wykonuja sie szybciej :D ), wymaga prawie najmniej zasobow, no i przede wszystkim jest najwygodniejszy w obsludze, najbardziej przejrzysty. ( Nowy taskbar Win 7 to w zasadzie klon Docka z OSX - nie narzekam bo klonowanie dobre dobrych rzeczy moze wyjsc windowsowi tylko na dobre :) )

A wady ? Podobnie jak w windowsach aplikacje zostawiaja smieci, brak deinstalatorow ( :| Teoretycznie usuniecie programu to wrzucenie jego ikonki do kosza, ale smieci pozostaja ), dosc niewygodna obsluga wielu pulpitow. Hmm, wiecej to bym musial pomyslec :)

Vashpan kolejny plus Maczka OS X pewien *haker Charlie Miller (wygrał pare konkursów hakerskich) twierdził takie rzeczy Mac OS X jest mniej bezpieczny od windowsa bo nie ma zabezpieczeń antyexploidowych więc wirus na OS X zadziała w 100% za to na windowsie o wiele mniej...Nie wypowiedział się akurat na temat linuksa ale i tak wiadomo ,że linuksa wirus sie nie ima...

*haker to źle wyrażone powinno być Cracker...
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 16, 2009, 17:04:18
Wygląda na to, że cyfrowa dystrybucja zmieni układ sił na rynku.
Dystrybucja czego ? I jaki układ ? O ile mi wiadomo to Linux od zawsze opierał się o cyfrową dystrybucję. Zarówno systemu jak i oprogramowania. Dopiero teraz nieśmiało się zaczęły pojawiać pudełkowe wersje dystrybucji systemu i programów w stylu OpenOffice. Sprzedaż jednej gry ma coś zmienić ? :) Tu ziemia, tu ziemia, jak nas słychać odbiór ? :)

To że wszyscy się przestawiają na cyfrową dystrybucję to fakt. Nic ponad to.

Jeśli cokolwiek może zmienić "układ sił" to MacOS który przegonił Linuxa w krótkim czasie. Zauważyli to też na zachodzie dzięki czemu sprzedaje się coraz więcej tytułówna Win + MacOS gratis (Sims, WoW, Spore, Call of Duty, Civilization, Age of Empires, Rome: Total War itd). Ale jeszcze mało jest ktoś na tyle szalony żeby zrobić dużego exclusive'a na MacOS lub Linux.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 16, 2009, 17:13:34
Cytuj
i tak wiadomo ,że linuksa wirus sie nie ima...
Po prostu szkoda na Linuxa zachodu, bo jest za mało popularny, żeby opłacało się na niego wirusy pisać. Po prostu Linux ma za mało użytkowników, żeby wirus mógł się sensownie rozprzestrzeniać. Podobnie Firefox był bezpieczną przeglądarką, dopóki nikomu nie opłacało się pisać na niego exploitów, bo było mało użytkowników (a potem cała masa dziur wyszła). ;) Nie ma bezpiecznego oprogramowania. Jest tylko oprogramowanie za słabo przetestowane. ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 16, 2009, 18:38:19
...
*haker to źle wyrażone powinno być Cracker...
Możesz powiedzieć dlaczego Cracker? IMO jak najbardziej Haker (na tych konkursach łamał zabezpieczenia zgodnie z wiedzą i przyzwoleniem właścicieli komputerów, etc więc jeśli brać tylko te konkursy jako przykład to zdecydowanie hacker a nie cracker).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 16, 2009, 19:00:07
To że wszyscy się przestawiają na cyfrową dystrybucję to fakt. Nic ponad to.

Popularność cyfrowej dystrybucji powinna (myślenie życzeniowe) wytrącić ostatnie nędzne argumenty (przeciwko przygotowaniu linuxowego builda) z rąk leniwych developerów ze straconego pokolenia wychowanego na Windows 95, dla których PC = Windows.
Nieśmiało podejrzewam, że prawdziwym powodem twojej niechęci jest to, że nigdy nie kompilowałeś niczego pod Linuxem i przeraża Cię myśl, że musiałbyś coś zmienić w swoim kodzie.

Polecam ciekawy wywiad z gościem portującym gry na Linuxa:
http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&item=linux_gaming_frank&num=3
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: yarpen w Lipiec 16, 2009, 19:07:49
Nieśmiało podejrzewam, że prawdziwym powodem twojej niechęci jest to, że nigdy nie kompilowałeś niczego pod Linuxem i przeraża Cię myśl, że musiałbyś coś zmienić w swoim kodzie.
Nie wiem jak to pierwsze, ale to drugie to pewnie prawda :). Taka rzeczywistosc. Idealna sytuacja dla developera to gdy pisze na jedna platforme (bonus jezeli nie jest to PC). Zeby go "zmusic" do pisania na inne, musi pojawic sie marchewka. W przypadku konsol i Windows taka marchewka jest duzy, stabilny, znany rynek zbytu (przy czym Windows robi sie troche bardziej dla zasady i z przyzwyczajenia, wersja developerska i tak czesto dziala na PC). Linux to nadal troche terra incognita, wiec nikomu sie za bardzo nie oplaca wychylac, bo naklady > zyski (w teorii). Moze sie to zmienic, ale tylko jezeli ktos sie wreszcie odwazy i sprzeda np. 1mln kopii. W przeciwnym wypadku malo ktora powazna firma bedzie sie wyglupiac.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 16, 2009, 22:37:03
Nieśmiało podejrzewam, że prawdziwym powodem twojej niechęci jest to, że nigdy nie kompilowałeś niczego pod Linuxem i przeraża Cię myśl, że musiałbyś coś zmienić w swoim kodzie.
Na co dzień zajmuje się zmienianiem czyjegoś kodu żeby działał na innej platformie, więc to raczej dla mnie chleb powszedni :)
Linux to jeszcze jedna platforma i jakby była taka potrzeba to bym zaczął portować i na Linuxa ale póki co nic się na to nie zanosi :)


Pomijając fakt że Linux to względnie bardzo mały target to każdy wydawca zapewne myśli "skoro Linuxa mają głównie ci którzy chcą mieć darmowy system i darmowe oprogramowanie, to jakie są szanse że zapłaci za grę ?"  8)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 16, 2009, 23:18:17
Ale od portu na Maca do portu na Linuksa droga już (chyba) niedługa, przynajmniej jeżeli chodzi o kod. Mylę się?
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 16, 2009, 23:37:44
Problemem jest to że użytkownikom Linuxa nikt do tej pory nie dał szansy na pokazanie jaka jest wielkość tego rynku.
Ci Szwedzi z Frictional Games to naprawdę wyjątek - w ich sklepie zaznacza się, że kupuje się wersję linuxową.
A jeśli kupuje się grę windowsową z myślą o jej uruchomieniu na Linuxie pod Wine to tylko utwierdza się developerów w przekonaniu, że na pecetach rządzi Windows. Się zastanawiam ile % kupujących gry windowsowe gra w nie na Linuxie na Wine.
Nawet Id Software, które przygotowuje natywne binarki linuxowe, tylko je podrzuca do ściągnięcia, a grę i tak trzeba kupić w sklepie jako grę dla Windows  :(
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 16, 2009, 23:54:53
Problemem jest to że użytkownikom Linuxa nikt do tej pory nie dał szansy na pokazanie jaka jest wielkość tego rynku.
Ale też zastanawiające jest to, że Ci którzy wydadzą produkt na linuksa nie wycofują się już z tego rynku i dalej rozwijają produkt/y.

Ale od portu na Maca do portu na Linuksa droga już (chyba) niedługa, przynajmniej jeżeli chodzi o kod. Mylę się?
Nie mylisz się jeśli przy portowaniu użyje się przenośnych bibliotek, a nie Mac-only (tak naprawdę jak ktoś pisze od początku z założeniem, że kod ma być przenośny zmiany w kodzie są równe zeru).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 17, 2009, 12:19:07
Cytuj
Się zastanawiam ile % kupujących gry windowsowe gra w nie na Linuxie na Wine.
Poniżej 1%. Zdziwiłbym się, gdyby było inaczej. gamedev.pl jest wyjątkiem, bo tutaj zbierają się osoby z jako taką "świadomością komputerową". Przeciętny użytkownik najprawdopodobniej nie zna nawet takiego pojęcia, jak Linux. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 17, 2009, 14:03:35
Ale od portu na Maca do portu na Linuksa droga już (chyba) niedługa, przynajmniej jeżeli chodzi o kod. Mylę się?

Moze to was zdziwi, ale np. taki EA ( Spore czy The Sims3 na OS X )... nie zmienia kodu :) Oni uzywaja... Wine, Cedegi lub czegos przez nich zmodyfikowanego aby odpalac gry na Macu ! W kazdym razie, nie sa to natywnie skompilowane pod OSX programy ( pewnie dlatego ze uzywaja DX a im sie nie chcialo/nie oplacalo przepisywac silnikow pod OGL ) tylko zwykle .exeki z Windowsa. Wniosek: rownie dobrze mogliby robic "wersje" na Linuxa - a ze nie robia - to juz kwestia ekonomiczno marketingowa zapewne.

Minus tego to wieksze zapotrzebowanie pamieciowe, przez co moze rozejsc sie fama ze "gry na OS X dzialaja wolniej" -> zreszta tez ze wzgledu na to ze sterowniki do kart graficznych i tak najbardziej dopracowane sa pod Windowsa, pod OSX i Linuxa jest o wiele gorzej z tego co zaobserwowalem ( zna ktos moze jakis wieloplatformowy benchmark ? )
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 17, 2009, 14:19:10
Moze to was zdziwi, ale np. taki EA ( Spore czy The Sims3 na OS X )... nie zmienia kodu :) Oni uzywaja... Wine, Cedegi lub czegos przez nich zmodyfikowanego aby odpalac gry na Macu ! W kazdym razie, nie sa to natywnie skompilowane pod OSX programy ( pewnie dlatego ze uzywaja DX a im sie nie chcialo/nie oplacalo przepisywac silnikow pod OGL ) tylko zwykle .exeki z Windowsa. Wniosek: rownie dobrze mogliby robic "wersje" na Linuxa - a ze nie robia - to juz kwestia ekonomiczno marketingowa zapewne.
No nie do końca... właśnie że są to natywne skompilowane pod OSX programy... tylko, że wineg++ dzięki czemu binarka korzysta z openGL zamiast DX mimo braku zmian w kodzie - tak samo swoje wersje na różne systemy przygotowuje google (np. picassa - google podpisał umowę żeby twórcy wine pracowali nad jak najlepszym działaniem ich aplikacji... już drugi raz podpisali umowę o przygotowanie wine do kompilacji i lepszego działania - tym razem photoshopa (nie rozumiałem w sumie tego manewru, ale możliwe że Chrome OS i chęć posiadania PS na swoim systemie może być odpowiedzią)).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 17, 2009, 14:32:16
Moze to was zdziwi, ale np. taki EA ( Spore czy The Sims3 na OS X )... nie zmienia kodu :) Oni uzywaja... Wine, Cedegi lub czegos przez nich zmodyfikowanego aby odpalac gry na Macu ! W kazdym razie, nie sa to natywnie skompilowane pod OSX programy ( pewnie dlatego ze uzywaja DX a im sie nie chcialo/nie oplacalo przepisywac silnikow pod OGL ) tylko zwykle .exeki z Windowsa. Wniosek: rownie dobrze mogliby robic "wersje" na Linuxa - a ze nie robia - to juz kwestia ekonomiczno marketingowa zapewne.

No nie do końca... właśnie że są to natywne skompilowane pod OSX programy...

Ci kolesie robili Spore/Sims na MacOS http://transgaming.com/ . Są autorami Cedegi i Cidera. Takie technologie są ok do przenoszenia Win/MacOS/Linux. Mają też drobną wadę bo pozwalają przenosić między x86. Przenoszenie między x86 / PowerPC albo Win/Xbox360/PS3 już takie proste nie jest :)

Inny problem jest też taki że OGL na MacOS jest troszkę ograniczony możliwościami (w stosunku do DX9) i nie każda gra pójdzie z automatu.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 17, 2009, 15:03:32
@ skoti, Esidar:

:) W sumie o wineg++ nie wiedzialem... W kazdym razie, zasada pozostala podobna
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Lipiec 17, 2009, 22:00:52
Cytuj
i tak wiadomo ,że linuksa wirus sie nie ima...
Po prostu szkoda na Linuxa zachodu, bo jest za mało popularny, żeby opłacało się na niego wirusy pisać. Po prostu Linux ma za mało użytkowników, żeby wirus mógł się sensownie rozprzestrzeniać. Podobnie Firefox był bezpieczną przeglądarką, dopóki nikomu nie opłacało się pisać na niego exploitów, bo było mało użytkowników (a potem cała masa dziur wyszła). ;) Nie ma bezpiecznego oprogramowania. Jest tylko oprogramowanie za słabo przetestowane. ;)
Czy na pewno szkoda zachodu na Linuksa? Wiele ciekawych serwerów, znacznie ciekawszych niż laptop Kowalskiego stoi właśnie na Linuksie :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Vipa w Lipiec 17, 2009, 22:14:49
Cytuj
Nawet Id Software, które przygotowuje natywne binarki linuxowe, tylko je podrzuca do ściągnięcia, a grę i tak trzeba kupić w sklepie jako grę dla Windows  Sad
Kasa?
Cytuj
Poniżej 1%. Zdziwiłbym się, gdyby było inaczej. gamedev.pl jest wyjątkiem, bo tutaj zbierają się osoby z jako taką "świadomością komputerową". Przeciętny użytkownik najprawdopodobniej nie zna nawet takiego pojęcia, jak Linux. Smiley
Ludzie, którzy taką świadomość mają, czerpią wiedzę po prostu z neta. Skończyły się czasy "klosza". Babcia jak kupi laptopa to na 80% ma linuxa w zestawie tak samo jak windę. Gorzej gdy potem jej ulubione pasjanse, których 10000 kupiła za 9.90 nie pójdą na innym systemie jak windows. Ona po prostu nie zna wine.
Cytuj
Czy na pewno szkoda zachodu na Linuksa? Wiele ciekawych serwerów, znacznie ciekawszych niż laptop Kowalskiego stoi właśnie na Linuksie Smiley
Bez sensu kłótnia, na windzie nie miałem wirusa od chyba 5 lat.

Odnośnie portowania pod Linuxa, to gra musiałaby być naprawdę murowanym hitem, żeby taki port w ogóle powstał. Inaczej czysto marketingowo jest to mało opłacalne.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 17, 2009, 22:19:06
Wszystko rozbija się o problem jajka i kury.
Firmy robiłyby gry na Linuksa, gdyby był popularny.
Linux byłby popularny, gdyby firmy robiły na niego gry.
;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Vipa w Lipiec 17, 2009, 22:25:18
Chodzi też po części o support. Może to za duży skrót myślowy ale to trochę tak jak: Nie wykryto klawiatury. Aby kontynuować wciśnij F1.

Dół: w sumie dawno dosa nie odpalałem... :D
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: wine w Lipiec 17, 2009, 22:27:25
Chodzi też po części o support. Może to za duży skrót myślowy ale to trochę tak jak: Nie wykryto klawiatury. Aby kontynuować wciśnij F1.
Może jest ekranowa klawiatura?
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 17, 2009, 22:31:18
Cytuj
Czy na pewno szkoda zachodu na Linuksa? Wiele ciekawych serwerów, znacznie ciekawszych niż laptop Kowalskiego stoi właśnie na Linuksie :)
Problemem jest właśnie brak Kowalskiego na serwerze. Łatwiej przekonać Kowalskiego, żeby odpalił załącznik o dźwięcznej nazwie typu viagra.exe, niż bezduszny serwer. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Vipa w Lipiec 17, 2009, 22:34:01
Cytuj
Czy na pewno szkoda zachodu na Linuksa? Wiele ciekawych serwerów, znacznie ciekawszych niż laptop Kowalskiego stoi właśnie na Linuksie :)
Problemem jest właśnie brak Kowalskiego na serwerze. Łatwiej przekonać Kowalskiego, żeby odpalił załącznik o dźwięcznej nazwie typu viagra.exe, niż bezduszny serwer. :)
Serwer nie przychodzi ci mailem :D.

Przeciętny Kowalski ceni prostotę. Wiem, że dla nas Linux jest prosty, ale zróbcie test i zainstalujcie Debiana teściowej i potem wytłumaczcie jej jak rozwiązać jakiś problem.
Cytaty i zapiski konwersacji - bezcenne!
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 17, 2009, 22:35:13
Wszystko rozbija się o problem jajka i kury.
Firmy robiłyby gry na Linuksa, gdyby był popularny.
Linux byłby popularny, gdyby firmy robiły na niego gry.
;)
Na MacOS mało kto robił gry a teraz jest popularniejszy od Linuxa :) Jak się znajdzie firma taka jak Apple albo Microsoft, wyłoży kasę na wielką kampanię i sprawi że ludzie złapią bakcyla, to będzie popularny (chociaż w przypadku MacOS to tak naprawdę sprzedawany był hardware a system to był tylko dodatek).

Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 17, 2009, 22:37:35
Jaki problem? I tak 95% czasu teściowa spędzi w Firefoksie.
Linux potrzebuje jeszcze trochę czasu. I tak łatwość obsługi (dystrybucji typu Ubuntu) zwiększyła łatwość obsługi L o kilka rzędów wielkości w porównaniu do dystrybucji z początku wieku.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Vipa w Lipiec 17, 2009, 22:39:49
Wszystko rozbija się o problem jajka i kury.
Firmy robiłyby gry na Linuksa, gdyby był popularny.
Linux byłby popularny, gdyby firmy robiły na niego gry.
;)
Na MacOS mało kto robił gry a teraz jest popularniejszy od Linuxa :) Jak się znajdzie firma taka jak Apple albo Microsoft, wyłoży kasę na wielką kampanię i sprawi że ludzie złapią bakcyla, to będzie popularny (chociaż w przypadku MacOS to tak naprawdę sprzedawany był hardware a system to był tylko dodatek).
Jobs ma kasę na reklamę właśnie ze sprzedaży. Linux jest darmowy.
Jaki problem? I tak 95% czasu teściowa spędzi w Firefoksie.
Linux potrzebuje jeszcze trochę czasu. I tak łatwość obsługi (dystrybucji typu Ubuntu) zwiększyła łatwość obsługi L o kilka rzędów wielkości w porównaniu do dystrybucji z początku wieku.
Ale za to naszą-klasę rozpracuje w 15 minut!
Co do prostoty Linuxa to jest taka sama jak w Windowsa. Jak coś trzeba pogrzebać to też idzie się pogubić.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Pfive w Lipiec 17, 2009, 22:47:02
Słuchaj Skoti  Ch. Miller nie ogranicza się do konkursów on zawodowo szuka dziur,je *sprzedaje oraz pisze exploity...
Więc myśle ,że Cracker jest jak najbardziej na miejscu ,a jeżeli nie to zwracam honor...
Niestety nieomylny nie jestem  :P ...

*sprzedaje czyli informuje twórce oprogramowania o dziurze za for$e
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 17, 2009, 23:03:29
Przeciętny Kowalski ceni prostotę. Wiem, że dla nas Linux jest prosty, ale zróbcie test i zainstalujcie Debiana teściowej i potem wytłumaczcie jej jak rozwiązać jakiś problem.
Cytaty i zapiski konwersacji - bezcenne!
Może nie teściowa ale dziadek jak i używa slackware i uważa, że windows jest trudny... to wyjątek niepasujący do Twojej reguły... bo poznał na początku linuksa, a potem windowsa ;p.

Na MacOS mało kto robił gry a teraz jest popularniejszy od Linuxa :) Jak się znajdzie firma taka jak Apple albo Microsoft, wyłoży kasę na wielką kampanię i sprawi że ludzie złapią bakcyla, to będzie popularny (chociaż w przypadku MacOS to tak naprawdę sprzedawany był hardware a system to był tylko dodatek).
Jednak mimo wszystko robiono na niego znacznie więcej gier i programów (jak PS i inne produkty Adobe, Quark) od lat, bo apple był popularny jeszcze przed PC i w stanach zawsze był popularny.
Co do takiej firmy to myślę, że może dać linuksowi większy rozgłos Google z przygotowywanym Chrome OS (jądro linuksa)... bo intelowi ze swoim moblinem nie udało się zdobyć rozgłosu i zainteresowania producentów laptopów (a tu jest klucz do większego udziału - system instalowany na kupowanym komputerze).

Słuchaj Skoti  Ch. Miller nie ogranicza się do konkursów on zawodowo szuka dziur,je *sprzedaje oraz pisze exploity...
Więc myśle ,że Cracker jest jak najbardziej na miejscu ,a jeżeli nie to zwracam honor...
Niestety nieomylny nie jestem  :P ...
*sprzedaje czyli informuje twórce oprogramowania o dziurze za for$e
Nie wykorzystuje w nielegalny sposób swoich wiadomości przeciwko twórcą oprogramowania czy właścicielom komputerów - więc jest hakerem, ewentualnie specjalistą do spraw zabezpieczeń ;].
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 17, 2009, 23:24:29
Moje zdanie jest takie ze Linuks wciaz nie jest systemem dla przecietnej osoby. Powstal od geekow dla geekow i w zasadzie zmiana nastawienia na zwyklego usera nastapila calkiem niedawno - niestety nadal bez wiekszego powodzenia.


Poza tym system jest bardzo "chaotyczny" z zewnatrz, poczawszy od braku spojnego wysokopoziomowego API ( jak np. Cocoa pod OSX ), potem kazda dystrybucja swoja rzepke skrobie, wiekszosc srodowisk graficznych to jakby nowy OS dla usera i programistow ( pewnie ze da sie odpalic aplikacje GTK pod KDE - ale nie jest to fajne do konca )... I niestety to jest skutek Open Source i chyba najwieksza wada tej idei - brak spojnosci, kazdy moze zaczac cos doklejac i po jakims czasie zaczyna byc troche pstrokato :)

Dlatego trzymam kciuki za Chrome OS ( w zasadzie to Linuks ), spojne, nowe wysokopoziomowe API, koniec z X Windowsi, moze oczyscic ten system, chociaz idea stojaca za Chrome OS ( cale te "aplikacje internetowe" ) nie bardzo mi sie podoba i obysmy nie skonczyli z jakims "wiekszym Androidem", bo Google chce dosc radykalnie ograniczyc mozliwosci uzytkowania komputera przeksztalcajac go w jakis terminal dostepu do internetu... Oby sie nie przejechali na swojej wizji.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 17, 2009, 23:34:42
Akurat tu się nie zgodzę, API Linuksa jest (dla mnie) o wiele przyjemniejsze niż WinAPI -- głównie przez brak założenia o "okienkowości".
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 17, 2009, 23:43:52
Akurat tu się nie zgodzę, API Linuksa jest (dla mnie) o wiele przyjemniejsze niż WinAPI -- głównie przez brak założenia o "okienkowości".

Tylko jakie API ? :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 17, 2009, 23:44:07
POSIX. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 17, 2009, 23:53:42
No dobra ale to raczej dosc niski poziom... ;)

Poza tym, co ciekawe oficjalnie Linuks nie spelnia norm POSIX, a spelnia je... Windows i jego Services for UNIX ;) Oczywiscie to bardziej kwestia formalna i ciekawostka niz zdanie ktore mialoby o czyms swiadczyc ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 18, 2009, 00:46:33
Poza tym, co ciekawe oficjalnie Linuks nie spelnia norm POSIX...
FreeBSD też... tylko co z tego? Linux czy FreeBSD (a co ciekawsze BSD/OS czy bazujący na freebsd macOS są w pełni zgodne z POSIX, a freebsd tak jak linuks prawie zgodny) to nie unix tylko systemy unix-like. Linux ma swój "POSIX" czyli Linux Standard Base.

Co do winapi to nie oszukujmy się nie jest ono za przyjazne (dlatego też tak wiele osób na windowsie pisze z użyciem qt, wx, mfc czy nawet gtk, nie mówiąc o olewaniu reszty winapi i zastępowaniu go dx, sdl, etc.) - IMO dużo przyjaźniejsze jest linux api (czyli api zawarte w nagłówkach w katalogu "/usr/include/linux", bo nie ma mowy tu o libx11 (bo linuks sam w sobie to jądro) ;p), a do okienek QT (które działa tak samo w KDE, jak i w gnome etc. - najnowsza wersja QT jeśli jest odpalona w środowisku używającym gtk będzie wyglądać jakby była napisana w gtk (od wersji 4.5 qt ma QGtkStyle) - ot uruchomić qtconfig i wybrać styl gtk) - więc jeśli chcesz pisać na linuksa aplikację które wszędzie się dobrze integrują pisz w QT i z głowy.


Dlatego trzymam kciuki za Chrome OS ( w zasadzie to Linuks ), spojne, nowe wysokopoziomowe API, koniec z X Windowsi, moze oczyscic ten system, chociaz idea stojaca za Chrome OS ( cale te "aplikacje internetowe" ) nie bardzo mi sie podoba i obysmy nie skonczyli z jakims "wiekszym Androidem", bo Google chce dosc radykalnie ograniczyc mozliwosci uzytkowania komputera przeksztalcajac go w jakis terminal dostepu do internetu... Oby sie nie przejechali na swojej wizji.
Możesz powiedzieć skąd są te rewelacje o nowym api (to w sumie możliwe, bo zapewne oddadzą nowe środowisko graficzne, napisane w swojej nowej bibliotece (bo konkurencja jest właścicielem QT, a GTK/Wx pewnie nie spełnią ich wymagań)) i końcu z X window (z jednej strony byłby plus, ale z drugiej: żadna okienkowa aplikacja z linuksa nie zadziała (w tym aplikacje google)... no chyba że zainstalujesz x11 i połączysz się przez vnc (tragiczne rozwiązanie jak na desktop),  firmy produkujące sprzęt jak myszki, tablety, kontrolery 3d, ekrany dotykowe, karty graficzne... musiałyby pisać od nowa sterowniki na system google co też odbiłoby się czkawką w google - stawiałbym na to, że nie wyrzucą x11, a go dopracują)? Poza spekulacjami na te tematy osób zupełnie nie mających pojęcia co google przygotowuje to żadnych informacji (nawet nieoficjalnych przecieków nie słyszałem).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: wine w Lipiec 18, 2009, 01:25:58
Co do winapi to nie oszukujmy się nie jest ono za przyjazne
Kto mówi że WinAPI jest friendly? Oferuje ogromne możliwości i wątpię by SDL mogło się równać z WinAPI pod tym względem. W końcu nie po to wymyślono OOP by z niego nie korzystać (chociażby klasy opakowujące). Pokaż mi proszę w SDL funkcję która dawała by np. dokładny czas? (chodzi o QueryPerformanceCounter). W linuxie problemem jest to że nie ma niczegu ustandaryzowanego, wszystko jest "wygodne" ale jak zacząć tego używać to lista zależności rozrośnie się niemiłosiernie. I tu grzebiemy w gui w qt to w standardowej bibliotece C tu w kodzie jądra, tam w SDL'u. Chyba już wygodniejsze jest winapi - windows.h i problem z głowy. Zapewne to jest inna filozofia działania, lecz ja jestem do czegoś takiego przyzwyczajony. Taki niewygodny monolit jest lepszy od kilkunastu "friendly liblaries for ..."
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 18, 2009, 02:14:35
vashpan: podobny poziom co WinAPI ;)

Cytuj
W linuxie problemem jest to że nie ma niczegu ustandaryzowanego,
Cytuj
I tu grzebiemy w gui w qt to w standardowej bibliotece C tu w kodzie jądra, tam w SDL'u
Pisałeś kiedyś cokolwiek pod Linuksa?
Qt, bibliotek C i SDL musisz użyć też pod windowsem (zakładając że akurat z nich korzystasz).
Jedyne co różni te dwa scenariusze to te mistyczne "grzebanie w kodzie jądra". Ciężko komentować. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 18, 2009, 02:34:41
Co do winapi to nie oszukujmy się nie jest ono za przyjazne
Kto mówi że WinAPI jest friendly? Oferuje ogromne możliwości i wątpię by SDL mogło się równać z WinAPI pod tym względem. W końcu nie po to wymyślono OOP by z niego nie korzystać (chociażby klasy opakowujące). Pokaż mi proszę w SDL funkcję która dawała by np. dokładny czas? (chodzi o QueryPerformanceCounter). W linuxie problemem jest to że nie ma niczegu ustandaryzowanego, wszystko jest "wygodne" ale jak zacząć tego używać to lista zależności rozrośnie się niemiłosiernie. I tu grzebiemy w gui w qt to w standardowej bibliotece C tu w kodzie jądra, tam w SDL'u. Chyba już wygodniejsze jest winapi - windows.h i problem z głowy. Zapewne to jest inna filozofia działania, lecz ja jestem do czegoś takiego przyzwyczajony. Taki niewygodny monolit jest lepszy od kilkunastu "friendly liblaries for ..."
Jest ustandaryzowane tylko po prostu tego nie znasz (zapewne nie wiesz nawet że jest coś takiego jak linux api i nie jest to zależne w żaden sposób od dystrybucji, gtk, qt etc, a od jądra?) ;] - np. jak chcesz dostać dokładny czas to masz:
#include<linux/time.h>
timespec czas;
clock_gettime( CLOCK_REALTIME, &czas);
SDL to był taki przykład, że winapi nie jest wygodne - nie, że cała jego funkcjonalność jest w nim zawarta - tu mogłeś się odnieść co najwyżej do qt.
Kilkanaście "friendly liblaries for ..." to tylko opakowanie dla linux api żeby programy były wieloplatformowe... ale podstawę masz jedną linux api i x11 i to jest monolit który masz na każdym linuksie (no prawie każdym bo x11 nie musisz mieć bo linuks nie jest związany z okienkami nierozłącznie) - te biblioteki jak qt, gtk, wx, czy sdl to opakowanie dla api bsd, linuksa, windowsa, macosa... żeby jedno api było wszędzie, a kod tych bibiotek wygląda w skrócie tak:
funkcja(){
#ifdef _WIN32
   użyj winapi
#endif

#ifdef __APPLE__
   użyj Cocoa
#endif

#ifdef linux
   użyj linux api + x11
#endif
}
Cała filozofia. Linux ma jedno api, ale jest wiele bibliotek pozwalających na pisanie na wiele platform na raz więc czemu z nich nie skorzystać?
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 19, 2009, 12:01:02
@skoti:

Co do Chrome OS i nowym systemie okienkowym:

Cytuj
The software architecture is simple — Google Chrome running within a new windowing system on top of a Linux kernel


http://googleblog.blogspot.com/2009/07/introducing-google-chrome-os.html

Tak w ogole, to mi np. ta wizja jakos nie podchodzi.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Pfive w Lipiec 19, 2009, 12:29:53
Wine : WinAPI wcale nie ma większych możliwości od QT...W QT masz to wszystko co w WinAPI(a może nawet więcej) i łatwiej pisze się pod QT niż pod WinAPI...Ogólnie w WinAPI i DirectX trudniej się pisze niż w QT,SDL,OpenGL czy Allegro...A to za sprawą wskaźników żeby cokolwiek zrobić w WinAPI czy DirectX  trzeba do wszystkiego wskaźniki robić za to do QT,SDL,Allegro czy OpenGL nie trzeba...Ja nie przepadam za wskaźnikami dlatego nie programuje w WinAPI czy DirectX...  :P
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 19, 2009, 13:24:03
Wine : WinAPI wcale nie ma większych możliwości od QT...W QT masz to wszystko co w WinAPI(a może nawet więcej) i łatwiej pisze się pod QT niż pod WinAPI...Ogólnie w WinAPI i DirectX trudniej się pisze niż w QT,SDL,OpenGL czy Allegro...A to za sprawą wskaźników żeby cokolwiek zrobić w WinAPI czy DirectX  trzeba do wszystkiego wskaźniki robić za to do QT,SDL,Allegro czy OpenGL nie trzeba...Ja nie przepadam za wskaźnikami dlatego nie programuje w WinAPI czy DirectX...  :P

Nie bo w SDL wcale nie ma wskaznikow :) Wskazniki nie sa zlem samym w sobie, po prostu "potencjalnie" mozna za ich pomoca cos nabruzdzic, ale w wiekszosci przypadkow wiedzac czym tak naprawde sa wskazniki - nie ma wiekszych problemow z ich uzywaniem.

Poza tym to co napisales nie ma wiekszego sensu. WinAPI nie jest na tym samym poziomie co QT, to interfejs raczej niskopoziomowy, stworzony do programowania Windows i do tego ma korzenie ponad 20 lat temu, QT natomiast to wieloplatformowy framework...
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 20, 2009, 19:43:53
Nawiązując do Frictional Games, Penumbry na Linuxa i wielkości rynku gier na Linuxa w ogóle. Oto ich podsumowanie weekendowej promocji:
Cytuj
I can happily tell you that at the moment we Linux version is selling tons and our main concern at the moment is how to handle the load of people wanting to download the purchase game....so if it continues like this we won't last the weekend! So currently we are looking into some solutions, making a torrent file is on of the more obvious ideas we have.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 21, 2009, 09:16:22
Moze to was zdziwi, ale np. taki EA ( Spore czy The Sims3 na OS X )... nie zmienia kodu :) Oni uzywaja... Wine, Cedegi lub czegos przez nich zmodyfikowanego aby odpalac gry na Macu ! W kazdym razie, nie sa to natywnie skompilowane pod OSX programy ( pewnie dlatego ze uzywaja DX a im sie nie chcialo/nie oplacalo przepisywac silnikow pod OGL ) tylko zwykle .exeki z Windowsa. Wniosek: rownie dobrze mogliby robic "wersje" na Linuxa - a ze nie robia - to juz kwestia ekonomiczno marketingowa zapewne.
No nie do końca... właśnie że są to natywne skompilowane pod OSX programy... tylko, że wineg++ dzięki czemu binarka korzysta z openGL zamiast DX mimo braku zmian w kodzie - tak samo swoje wersje na różne systemy przygotowuje google (np. picassa - google podpisał umowę żeby twórcy wine pracowali nad jak najlepszym działaniem ich aplikacji... już drugi raz podpisali umowę o przygotowanie wine do kompilacji i lepszego działania - tym razem photoshopa (nie rozumiałem w sumie tego manewru, ale możliwe że Chrome OS i chęć posiadania PS na swoim systemie może być odpowiedzią)).

Heh, moze troche odkopuje juz zakonczony "watek" tej dyskusji, ale wczoraj sprawdzilem pod OSX - jednak ( przynajmniej w przypadku Spore ) uzywane sa zwykle binarki z wersji windowsowej, uruchamiane pod czyms bazujacym normalnie na wine...
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 21, 2009, 12:28:19
Heh, moze troche odkopuje juz zakonczony "watek" tej dyskusji, ale wczoraj sprawdzilem pod OSX - jednak ( przynajmniej w przypadku Spore ) uzywane sa zwykle binarki z wersji windowsowej, uruchamiane pod czyms bazujacym normalnie na wine...
Jak już pisałem wcześniej :) http://transgaming.com/business/cider/ (http://transgaming.com/business/cider/) (gdzieś na dole strony)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 21, 2009, 13:00:52
No dobra, przyznaje bez bicia Esidar ze wtedy akurat tego linku nie otworzylem ;)

W zasadzie pomijajac marketingowy belkot takze w FAQ, potwierdza to fakt ze uzywa sie zwyklych windowsowych binarek. A to ze to sie nie nazywa Wine czy Cedega a Cider ( ktore raczej na pewno tez na Wine bazuje ) to juz w sumie szczegol, nieprawdaz ? ;)

W kazdym razie - jezeli mozna bylo na bazie Wine zrobic to dla OSX, to fakt ze nie zrobili tego dla Linuxa swiadczy o tym ze Linux narazie przynajmniej dla nich, nie liczy sie jako rynek - rynek pewnie badali i raczej im wyszlo ze nie ma zainteresowania...
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 21, 2009, 13:29:42
W kazdym razie - jezeli mozna bylo na bazie Wine zrobic to dla OSX, to fakt ze nie zrobili tego dla Linuxa swiadczy o tym ze Linux narazie przynajmniej dla nich, nie liczy sie jako rynek - rynek pewnie badali i raczej im wyszlo ze nie ma zainteresowania...

Na Linuxa zrobili Cedegę - z tego co czytam to jest to takie Wine dla gier i sami to sprzedają użytkownikom końcowym. Ale średnio mi się to podoba bo
- ciągle to emulator
- liczba wspieranych gier jest ograniczona
- płaci się na zasadzie abonamentu
Więc jeśli im ta Cedega nie przynosi kroci to nie znaczy, że rynek linuxowy nie jest warty uwagi, tylko, że użytkownikom linuxa nie odpowiada takie rozwiązanie.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 21, 2009, 13:39:25
Heh, moze troche odkopuje juz zakonczony "watek" tej dyskusji, ale wczoraj sprawdzilem pod OSX - jednak ( przynajmniej w przypadku Spore ) uzywane sa zwykle binarki z wersji windowsowej, uruchamiane pod czyms bazujacym normalnie na wine...
A tak z ciekawości możesz sprawdzić czy to jest prawdziwy exe ("PE32 executable for MS Windows" - polecenie "file") czy tylko ma rozszerzenie exe? Jestem ciekawy czy to po prostu w wine (lub pochodnej cededze etc.) czy jednak zrobili kompilację, ale zostawili rozszerzenie exe z przyzwyczajenia (nie chce mi się czytać tego marketingowego tekstu tym bardziej że pewnie tam nie pisze jak to działa tylko - sądząc po przeczytanym kawałku - "pozwala na uruchomienie aplikacji z windows na mac"/"tłumaczy api z windowsa na maca", bo to to wiem tylko nie wiem w jaki sposób to robi (podczas kompilacji czy uruchomienia)).

- ciągle to emulator
Nie emulator, a implementacja api - dlatego działa tylko na x86 i potrafi być szybsza od programu uruchomionego na windowsie.

Więc jeśli im ta Cedega nie przynosi kroci to nie znaczy, że rynek linuxowy nie jest warty uwagi, tylko, że użytkownikom linuxa nie odpowiada takie rozwiązanie.
Może po prostu nie wszystko złoto co się świeci ;p - cedega to zmodyfikowane wczesne stadium wine (kiedy licencja pozwalała na zamknięcie), i jedna gra działa w niej dobrze, a 10 źle/nie działa (mimo, że działają na darmowym Wine, lub konkurencyjnym CrossOver Games).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: dragomir w Lipiec 21, 2009, 13:46:39
Cytuj
ciągle to emulator

jak sama nazwa wskazuje: WINE -> Wine Is Not an Emulator, z reszta nie od dzis wiadomo ze szybkosc oprogramowania odpalanego za posrednictwem Wine nie odbiega od tej z windowsa, baa, potrafi byc nawet wieksza (nie ma to jak zawalony, zasyfiony windows ktory chodzi 10X wolniej niz powinien). To oczywiscie dotyczy tylko wypadkow kiedy cos juz da sie uruchomic na wine, bo nie ukrywam ze granie uzywajac wine to dosyc hardcorowa sprawa. Najczesciej zeby cos w ogole odpalic trzeba sie najpierw sporo nameczyc, no ale uzytkownicy linuksa sa do tego chyba przyzwyczajeni :p (sprawa ma sie zupelnie inaczej w kwestii zwyklych aplikacji)

a to ze rynku gier na linuksy nie ma to (paradokaslnie) wina samych developerow - nikt nie zacznie na niego wydawac gier dopoki nikt na nim nie bedzie gral, a nikt na nim nie bedzie gral dopoki nikt nie zacznie na niego wydawac gier. A jak widac na przykladzie Penumbry - dac sie da, tylko trzeba chciec :p

edit: skoti: ubiegles mnie :<
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Lipiec 21, 2009, 13:51:56
Cytuj
ciągle to emulator

jak sama nazwa wskazuje: WINE -> Wine Is Not an Emulator, z reszta nie od dzis wiadomo ze szybkosc oprogramowania odpalanego za posrednictwem Wine nie odbiega od tej z windowsa, baa, potrafi byc nawet wieksza (nie ma to jak zawalony, zasyfiony windows ktory chodzi 10X wolniej niz powinien). To oczywiscie dotyczy tylko wypadkow kiedy cos juz da sie uruchomic na wine, bo nie ukrywam ze granie uzywajac wine to dosyc hardcorowa sprawa. Najczesciej zeby cos w ogole odpalic trzeba sie najpierw sporo nameczyc, no ale uzytkownicy linuksa sa do tego chyba przyzwyczajeni :p (sprawa ma sie zupelnie inaczej w kwestii zwyklych aplikacji)

a to ze rynku gier na linuksy nie ma to (paradokaslnie) wina samych developerow - nikt nie zacznie na niego wydawac gier dopoki nikt na nim nie bedzie gral, a nikt na nim nie bedzie gral dopoki nikt nie zacznie na niego wydawac gier. A jak widac na przykladzie Penumbry - dac sie da, tylko trzeba chciec :p

edit: skoti: ubiegles mnie :<

zależy, jak się o swojego windowsa dba...
"Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie" ;D
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Lipiec 21, 2009, 14:06:22
Z tą szybkością Wine przesadzacie. Znaleźliście parę programów, które działają szybciej, ale o wiele więcej jest tych działających wolniej... Do tego gry, które często też chodzą wolniej (ostatnio grałem w Serious Sama 2 na Wine - kiedy na Viście miałem FPS 30 - 60 w zależności od miejsca, na Linuksie było od 10 do 25).  Nie ma co popadać w zachwyt - Wine działa różnie, raz lepiej, raz gorzej, wielu programów po prostu nie odpali lub nie będą działać jak należy... Aplikacji Windowsowych używam na Windowsie (Visuale, gry), a tych bardziej Linuksowych na Linuksie (Blendery, Haskelle, GCC) i nic nie stoi na przeszkodzie wzajemnemu uzupełnianiu się tych dwóch systemów. Póki co nie czuł bym się komfortowo korzystając tylko z jednego z tych systemów do wszystkich celów.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 21, 2009, 16:25:13
Heh, moze troche odkopuje juz zakonczony "watek" tej dyskusji, ale wczoraj sprawdzilem pod OSX - jednak ( przynajmniej w przypadku Spore ) uzywane sa zwykle binarki z wersji windowsowej, uruchamiane pod czyms bazujacym normalnie na wine...
Ja nie mogę sprawdzić (bo nie mam :) ), ale jeśli jest napisane że "uruchamia gry na Apple's Intel Macs" to znaczy że nie rekompilują, bo wtedy "wystarczyłoby" zrekompilować też na PowerPC, a najwyraźniej zostawiają oryginalny kod x86.

Co do gier, to Cedega uruchamia wiele gier które są na MacOS http://www.cedega.com/gamesdb/ więc można je kupić i w nie grać.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 21, 2009, 16:42:34
Co do gier, to Cedega uruchamia wiele gier które są na MacOS http://www.cedega.com/gamesdb/ więc można je kupić i w nie grać.
- i podnosić statystyki Windowsowi bo ciągle będzie się kupowało gry na Windowsa
- płacić więcej niż użytkownicy Windowsa bo dodatkowo za Cedegę
nie dziękuje  :-\
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 21, 2009, 17:47:07
Heh, moze troche odkopuje juz zakonczony "watek" tej dyskusji, ale wczoraj sprawdzilem pod OSX - jednak ( przynajmniej w przypadku Spore ) uzywane sa zwykle binarki z wersji windowsowej, uruchamiane pod czyms bazujacym normalnie na wine...
Hmmm nie przypominam sobie mojej wypowiedzi ;]... eee albo muszę przestać pić albo tekst wypowiedzi jest Vashpan'a ;]

Ja nie mogę sprawdzić (bo nie mam :) ), ale jeśli jest napisane że "uruchamia gry na Apple's Intel Macs" to znaczy że nie rekompilują, bo wtedy "wystarczyłoby" zrekompilować też na PowerPC, a najwyraźniej zostawiają oryginalny kod x86.
No niekoniecznie, bo wine działa tylko na x86 i tylko na tą platformę masz biblioteki, *.so które są wymagane przez zrekompilowaną aplikację (powstaje wynikowy natywny program, korzystający z biblioteki dynamicznej, gdzie jest implementacja api) - tak samo może być w tym przypadku cedegi.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 21, 2009, 20:02:02
@skoti:

Tak, to zwykla binarka w formacie PE... A dodatkowo rzut ekranu tego co siedzi w tej binarce jak i w katalogu z gra ;) ( pod OSX jak moze niektorzy wiedza, aplikacja ( przewaznie ) siedzi w katalogu ktory ma z gory ustalona strukture, stad taka a nie inne struktura )

SCREEN (http://img136.imageshack.us/img136/2462/zdjcie20090721190544.png)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 21, 2009, 21:43:00
No niekoniecznie, bo wine działa tylko na x86 i tylko na tą platformę masz biblioteki, *.so które są wymagane przez zrekompilowaną aplikację (powstaje wynikowy natywny program, korzystający z biblioteki dynamicznej, gdzie jest implementacja api) - tak samo może być w tym przypadku cedegi.
Możesz dać jakiś link do tej informacji ? Jakoś nie chce mi się wierzyć że w ogóle istnieje opcja rekompilacji kodu tylko po to żeby odnośniki z .dll zamienić na odnośniki do .so (nawet nazwy funkcji i parametry zostają te same)... nie ma to zupełnie sensu.
Nie znalazłem nic na ten temat na stronie Wine. Po prostu kopiujesz gotowe .exe i uruchamiasz, a pliki .so są tylko jako biblioteki emulujące podsystemy windowsowe. Ale odwołania do plików .so są robione na poziomie loadera pliku .exe.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: nietopereek w Lipiec 21, 2009, 22:47:19
Co do gier, to Cedega uruchamia wiele gier które są na MacOS http://www.cedega.com/gamesdb/ więc można je kupić i w nie grać.
- i podnosić statystyki Windowsowi bo ciągle będzie się kupowało gry na Windowsa
- płacić więcej niż użytkownicy Windowsa bo dodatkowo za Cedegę
nie dziękuje  :-\


O to właśnie typowy polak, najlepiej torrenty.org lub rapidshare.com pobrać vistę, do tego kilkanaście gier i jesteśmy na plusie. Bo tak widzę w twoim rozumieniu użytkownika Windowsa.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Vipa w Lipiec 22, 2009, 00:02:52
280 Winda + 199 Office to nie jest majątek patrząc na ceny kart graficznych użytkowników komputerów.
Ponadto o czym mowa: na piwo niekiedy idzie więcej w ciągu miesiąca.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Avaj w Lipiec 22, 2009, 00:12:27
Co do gier, to Cedega uruchamia wiele gier które są na MacOS http://www.cedega.com/gamesdb/ więc można je kupić i w nie grać.
- i podnosić statystyki Windowsowi bo ciągle będzie się kupowało gry na Windowsa
- płacić więcej niż użytkownicy Windowsa bo dodatkowo za Cedegę
nie dziękuje  :-\


O to właśnie typowy polak, najlepiej torrenty.org lub rapidshare.com pobrać vistę, do tego kilkanaście gier i jesteśmy na plusie. Bo tak widzę w twoim rozumieniu użytkownika Windowsa.
W sumie to on ma rację. Emulatory nie pomagają ich platformom. Jeśli gry windowsowe odpalają się przez Wine/Cenegę, to sprawia tylko że developerzy mają ułatwione zadanie bo mogą kodzić tylko na Windowsa i niech się twórcy emulatorów martwią, żeby ta gra ruszyła.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 22, 2009, 00:27:41
W sumie to on ma rację. Emulatory nie pomagają ich platformom. Jeśli gry windowsowe odpalają się przez Wine/Cenegę, to sprawia tylko że developerzy mają ułatwione zadanie bo mogą kodzić tylko na Windowsa i niech się twórcy emulatorów martwią, żeby ta gra ruszyła.
A co za różnica czy oryginalni developerzy zrobili sobie sami wrapper na poziomie kodu czy jakaś zewnętrzna firma użyła wrappera na poziomie pliku ?
Końcowy użytkownik i tak idzie do sklepu i ma napisane "Win/Mac". Wkładasz płytę w Windows, odpala się gra, wkładasz płytę w MacOS odpala się gra. Co kogo obchodzi jak to jest zrobione ?

Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Lipiec 22, 2009, 00:32:26
Cytuj
Ponadto o czym mowa: na piwo niekiedy idzie więcej w ciągu miesiąca.
Dokładnie. 280 / 4 lata wychodzi  5 zł na miesiąc... Tak samo głupi jest argument o wysokiej cenie gier - jak dla mnie jest to jedna z najtańszych form rozrywki, jeżeli przeliczyć koszt gry na ilość godzin w nią przegranych (dodatkowo do dobrej gry się wraca!). Fakt, że na raz ciężko się takie sumy wydaje, ale co stoi na przeszkodzie, żeby sobie odkładać po te 5 zł miesięcznie na system czy gry...
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 22, 2009, 00:42:31
Cytat: Vipa
280 Winda + 199 Office to nie jest majątek patrząc na ceny kart graficznych użytkowników komputerów.
Ponadto o czym mowa: na piwo niekiedy idzie więcej w ciągu miesiąca.
A co ma piernik do wiatraka? :D Zasugerowałeś się, powyższą wypowiedzią, że niby tak lansuje Linuxa bo żule kasę na soft :D Że niby ludzie wybierają Linuxa bo nie stać ich na Windows? Dobre  :D
Java dobrze uchwycił sens mojej wypowiedzi.
Żeby nie było, teraz głównie siedzę na (legalnym) XP z uwagi na 3ds maxa, debuger Visuala i nowe gry. No i komfortu programowania w .NET bardzo mi brakuje na Linuxie. Nie wiem jak w praktyce Mono wygląda, ale mi wystarczy że nie planują wspierania WPF  :(
No ale to punkt widzenia developera: szaremu użytkownikowi wystarczy sensowne rozwiązanie problemu gier żeby mógł się przesiąść na Linuxa.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 22, 2009, 05:30:26
No niekoniecznie, bo wine działa tylko na x86 i tylko na tą platformę masz biblioteki, *.so które są wymagane przez zrekompilowaną aplikację (powstaje wynikowy natywny program, korzystający z biblioteki dynamicznej, gdzie jest implementacja api) - tak samo może być w tym przypadku cedegi.
Możesz dać jakiś link do tej informacji ? Jakoś nie chce mi się wierzyć że w ogóle istnieje opcja rekompilacji kodu tylko po to żeby odnośniki z .dll zamienić na odnośniki do .so (nawet nazwy funkcji i parametry zostają te same)... nie ma to zupełnie sensu.
Nie znalazłem nic na ten temat na stronie Wine. Po prostu kopiujesz gotowe .exe i uruchamiasz, a pliki .so są tylko jako biblioteki emulujące podsystemy windowsowe. Ale odwołania do plików .so są robione na poziomie loadera pliku .exe.
Sens jest taki, że nie musisz mieć zainstalowanego wine i dostajesz tylko binarkę + bibliotekę, nie musisz ładować ładować exe (a dokładniej jądro nie ładuje elf'a z wine po to, żeby on załadował exe i przetłumaczył (przy okazji sam zastanawiając się których implementacji np. dx ma użyć - od microsoftu z dll z zainstalowanego w wine DX czy własnych w .so, etc)) - sens jest taki, że jest mniej zachodu dla użytkownika (nie musi posiadać programu, żeby uruchomić program i nie musi tego programu konfigurować), działa szybciej, bo implementacja przechodzi z user space do jądra.

http://www.winehq.org/docs/winegcc
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: yarpen w Lipiec 22, 2009, 10:50:47
http://ve3d.ign.com/articles/news/49146/John-Carmack-on-Future-Linux-Ports
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 22, 2009, 12:00:35
http://ve3d.ign.com/articles/news/49146/John-Carmack-on-Future-Linux-Ports

bringing them up to functionality and acceptable performance on other OpenGL drivers
ciekawe drivery jakiej firmy miał na myśli  ;D z drugiej strony chyba zauważył że użeranie się z OpenGLem (i jego opóźnieniem w stosunku do DX'a) i wypuszczanie gry raz na 5 lat jest mało opłacalne :)



sens jest taki, że jest mniej zachodu dla użytkownika (nie musi posiadać programu, żeby uruchomić program i nie musi tego programu konfigurować), działa szybciej, bo implementacja przechodzi z user space do jądra.
Jeżeli to jest taki problem pod Linuxem, że trzeba przekompilować kod bo inaczej użytkownik będzie musiał zrobić 8 innych czynności a program będzie wtedy chodził lepiej, to to jest kolejna odpowiedź dlaczego gry są Win/Mac a nie ma Win/Mac/Linux :) Na Windows i Mac masz Click & Play. Cider sobie radzi ze wszystkim automatycznie. Nie wiem, Linuxowcy chyba z natury lubią sobie utrudniać życie :)

Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 22, 2009, 12:15:18
sens jest taki, że jest mniej zachodu dla użytkownika (nie musi posiadać programu, żeby uruchomić program i nie musi tego programu konfigurować), działa szybciej, bo implementacja przechodzi z user space do jądra.
Jeżeli to jest taki problem pod Linuxem, że trzeba przekompilować kod bo inaczej użytkownik będzie musiał zrobić 8 innych czynności a program będzie wtedy chodził lepiej, to to jest kolejna odpowiedź dlaczego gry są Win/Mac a nie ma Win/Mac/Linux :) Na Windows i Mac masz Click & Play. Cider sobie radzi ze wszystkim automatycznie. Nie wiem, Linuxowcy chyba z natury lubią sobie utrudniać życie :)
W linuksie masz click&play (no chyba że używasz wine to musisz jeszcze skonfigurować i zainstalować DX, żeby gry chodziły) - jednak brak konieczności instalacji programu do otworzenia przez użytkownika gry i rezygnacja z narzutu jaki tworzy implementacja w user-space (program musi zostać zinterpretowany przez inny program który dopiero przekaże do jądra - tak jest zarówno na linuksie jak i macOS).
Może po prostu niektórzy uważają, że nie ma sensu robić wersji na linuksa skoro za chwile w jądrze linuksa może się pojawić implementacja winapi i windowsowe programy (i sterowniki) będą natywnymi dla linuksa ;p (projekt Linux-Unified-Kernel).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 22, 2009, 12:36:04
bringing them up to functionality and acceptable performance on other OpenGL drivers
ciekawe drivery jakiej firmy miał na myśli  ;D z drugiej strony chyba zauważył że użeranie się z OpenGLem (i jego opóźnieniem w stosunku do DX'a) i wypuszczanie gry raz na 5 lat jest mało opłacalne :)
Chyba jednak nie do końca skoro gra jest też na PS3 :)
A jakie opóźnienia ma OpenGL w stosunku do DirectX z Xboxa 360?
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 22, 2009, 12:43:36
Cytuj
Chyba jednak nie do końca skoro gra jest też na PS3 :)
Na PS3 praktycznie nikt o zdrowych zmysłach nie korzysta z OpenGL. :) Poza tym rynek PS3 jest "nieco" większy niż rynek Linuksa, więc nawet jeżeli trzeba by do tego przepisac połowę kodu, to nadal będzie to opłacalne. :)

Cytuj
A jakie opóźnienia ma OpenGL w stosunku do DirectX z Xboxa 360?
Direct3D z Xboxa 360 to nieco inna bajka, bo pojawiły się funkcjonalności które raczej szybko na PC się nie pojawią (chociażby wykorzystywany jest fakt, że CPU i GPU mają wspólną pamięć, więc na dobrą sprawę nie musisz allokować tekstur, tylko podać adres gdzie się znajdują). Funkcjonalnie Direct3D z X360 jest gdzies pomiędzy DX9, a DX10.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 22, 2009, 12:46:43
@Esidar:
To nie jest tez tak ze pod OSX wszystko hula sprawnie i wesolo. Narzut wydajnosci w takim SPORE jednak jest. Czesciowo pewnie to wynika z mniej dopracowanych driverow grafiki pod OSX czy Linuxa ( pomimo zapewne wspolnej bazie kodu z wersje pod Win na ktorej nvidia je opiera ) ( zna ktos jakis wieloplatformowy benchmark - tak, zeby jakas z grubsza wiedze moznaby w ten sposob zdobyc ) ale sam program tez jakby wolniej chodzil, sprawdze to moze dokladniej. Poza tym, chocby tez wymagania o czyms swiadcza, pod XP SPORE wymaga 512 MB RAM, pod Vista 768 a pod OSX.. 1GB tez sie znikad nie wziely ;) ( Jakby co: OSX zuzywa znacznie mniej RAM'u niz Vista i tylko niewiele wiecej niz XP )

Poza tym uwazam ze ta technologia raczej rozleniwia deweloperow, wieloplatformowy silnik, rekompilacja kodu, pare zmian i port moznaby stworzyc w niewiele dluzszym czasie zapewne niz technologia Cider, a rezulataty bylyby lepsze.

***

Ja tam ciagle stoje na stanowisku ze Linux ( tu w sensie calych dystrybucji ) obral zla droge, nie mam nic do niego, to dobry system, ale do specyficznych zadan ale do domu i gier sie nadaje mniej niz taki Windows i kropka. Po czesci nie z wlasnej winy... Zeby Linux stal sie systemem domowym trzeba by bylo go od nowa zaprojektowac i zbudowac nowe interfejsy, API, system konfiguracji, po czesci tak jak to robi teraz Google ( choc nie wiem co im z tego wyjdzie ) - zeby po prostu byl spojnym systemem, teraz, sorki Skoti i inni, ja za nic nie widze w nim spojnosci :)

Podobnie zrobil Apple ( a w zasadzie wczesniej Jobs i jego firma Next - bo z NextStep sie OSX wywodzi bezposrodnio ) biorac mikrojadro Mach, dosypujac podsystem Uniksowy, a nad tym wszystkim zaprojektowane od nowa spojne API i interfejs uzytkownika - dzieki temu wyszedl jak dla mnie najlepszy OS dla uzytkownika domowego - i ubolewam nad tym ze Apple nie chce zaryzykowac zyskow ze sprzedazy Macow i rzucic OSX na globalny rynek PC'tow ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 22, 2009, 13:23:15
Cytuj
Poza tym uwazam ze ta technologia raczej rozleniwia deweloperow, wieloplatformowy silnik, rekompilacja kodu, pare zmian i port moznaby stworzyc w niewiele dluzszym czasie zapewne niz technologia Cider, a rezulataty bylyby lepsze.
Tyle że w dzisiejszych czasach pod określeniem "wieloplatformowy silnik" kryje się zwykle DX9 + DX10 + PS3 + X360 (+ ewentualnie Wii). OpenGL często w tym zestawieniu już nie ma.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 22, 2009, 13:45:47
A jakie opóźnienia ma OpenGL w stosunku do DirectX z Xboxa 360?
Nie wspominałem nic o Xbox360 :)
Natomiast co do opóźnień, to kiedyś używałem OGL, ale jak kupiłem GF6800, to się okazało że SM3.0 mam tylko w DX9 a OGL mi nie raportował żadnych rozszerzeń z SM3.0. Drivery już je supportowały ale tylko dla kart 7x00. Wtedy się lekko zirytowałem i stwierdziłem że olewam OGL i się przesiadłem na DX :)
Potem drivery OGL się spóźniły z wprowadzeniem framebuffer object, które już były w DX, potem nie było instancingu takiego jak SetStreamSourceFreq... dopiero OGL 3.1 wprowadził ARB_draw_instanced czyli licznik dostępny z poziomu VertexShadera, coś co było od początku w DX10... i pewnie parę innych rzeczy... nie śledzę tego dokładnie :)
Do tego można dołożyć fakt że drivery ATI zazwyczaj mają większe opóźnienie w OGL niż NVidii oraz że supportują mniej rzeczy.

Oczywiście działa to też w drugą stronę i są rzeczy w OGL których nie ma w DX lub są wprowadzone później. Np. primitive restart jest dostępny już od GF6800 podczas gdy dopiero DX10 dla kart 8x00 to wprowadził. Nie mniej, w OGL panuje zawsze większy chaos niż w DX :) (głównie z winy ATI).


Poza tym uwazam ze ta technologia raczej rozleniwia deweloperow, wieloplatformowy silnik, rekompilacja kodu, pare zmian i port moznaby stworzyc w niewiele dluzszym czasie zapewne niz technologia Cider, a rezulataty bylyby lepsze.
Powtórzę, nie ma najmniejszej różnicy między tym czy developer zrobi wrapper w kodzie czy po prostu podmieni DLL (bo tak właściwie działa Cider/Wine). Tylko szaleniec tworzy kod pod DX i pod OGL który jest kompletnie inny i ma dwa zupełnie różne renderery. Tworzy się jedną wspólną warstwę używaną przez grę. Cider automatycznie sam "tworzy" taką warstwę. Dla niego po prostu taką warstwą jest WinAPI/DX.

Jedyna wada takiego rozwiązania (oraz wrapperów) że nie wszystko da się prosto "o wrappować" bo np. konsole dużo bardziej się różnią od PC niż OGL vs DX. Dlatego lepiej się skoncentrować na tym żeby gra działała i na PC i na Xbox360/PS3 niż się bawić takimi pierdułami jak "plik wczytywać przez CreateFile czy fopen ?".
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 22, 2009, 14:24:01
Potem drivery OGL się spóźniły z wprowadzeniem framebuffer object, które już były w DX, potem nie było instancingu takiego jak SetStreamSourceFreq... dopiero OGL 3.1 wprowadził ARB_draw_instanced czyli licznik dostępny z poziomu VertexShadera, coś co było od początku w DX10... i pewnie parę innych rzeczy... nie śledzę tego dokładnie :)
Do tego można dołożyć fakt że drivery ATI zazwyczaj mają większe opóźnienie w OGL niż NVidii oraz że supportują mniej rzeczy.
No nie do końca można się z tym zgodzić - faktycznie na ARB trzeba czekać, ale przecież można używać EXT (ext w praktyce oznacza że działa na ati i nvidii - ext oznacza że przynajmniej dwie ważne firmy mają implementacje rozszeżenia) i np. EXT_draw_instanced jest z 2006 roku, a OGL 3.1 jest z 2009, więc jest lekka różnica - to samo dotyczy też fbo.
Ati faktycznie jest problemem, ale ostatnio jak wymieniła programistów sterowników sprawa z openGL się znacząco poprawiła (można się jeszcze przyczepić, ale jest o niebo lepiej niż było).

PS. co do GF6800 to dziwne, bo na linuksa nVidia dawała obsługę SM 4.0 nawet do serii fx 5x00 (dopiero ostatnio przestała dodawać do nich funkcjonalności, ale dalej robi poprawki - ostatnie wydanie sterowników dla FX to 1 lipiec 2009), a do GF6800 nVidia daje te same sterowniki co do serii 2x0 (z tym, że co nie potrafi robić sprzętowo robi programowo).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 22, 2009, 14:31:11
Cytuj
PS. co do GF6800 to dziwne, bo na linuksa nVidia dawała obsługę SM 4.0 nawet do serii fx 5x00
Mógłbyś przybliżyć temat? Jakoś nie wierzę w dynamiczny control flow, operacje na integerach i geometry shadery na GeForce FX. :)

Cytuj
(z tym, że co nie potrafi robić sprzętowo robi programowo)
Softwareowe pixel shadery? Nieźle... w dodatku developer nie ma szans dowiedzieć się, że jego wypasiony pixel shader właśnie zaczął toczyć się z prędkością żółwia, bo OpenGL nie daje żadnych gwarancji ani informacji o tym, co jest robione sprzętowo, a co nie. ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 22, 2009, 14:35:28
Mógłbyś przybliżyć temat? Jakoś nie wierzę w dynamiczny control flow, operacje na integerach i geometry shadery na GeForce FX. :)
Było/jest to robione softwareowo (tak geom. shadery też... jak to działa wolałem nie sprawdzać, ale sterowniki na to pozwalają ;p)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 22, 2009, 14:45:02
Chyba nie bez ogromnego hacka, bo na starszych kartach nie są zgłaszane nowe profile shaderów (w tym geometry shadery).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 22, 2009, 14:55:28
Chyba nie bez ogromnego hacka, bo na starszych kartach nie są zgłaszane nowe profile shaderów (w tym geometry shadery).
Pewny jesteś, że się nie zgłaszają? Kumpel mi wysyłał glxinfo i właśnie zaskoczyło mnie, że mimo fx 5200 pokazuje, że ma GL_EXT_geometry_shader4!
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 22, 2009, 15:23:51
Na 7300 Cg zgłaszał profil fp40 (czyli SM 3.0). Na 8400M -- o zgrozo -- podobnie (niby 8xxx, ale to układ G86M; profile gp4 działały na G80). Niemniej jednak było to jakiś czas temu i sprawdzałem tylko profile zgłaszane przez Cg, w ręczne sprawdzanie rozszerzeń się nie bawiłem.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Pfive w Lipiec 22, 2009, 22:25:18
Niech ci co lubią Linuksa niech trzymają kciuki za Google Chrome OS...
Dlaczego?Dlatego ,ze będzie to Linux ,a jak narazie Google ma dużo forsy na to ,aby zareklamować Chrome OS...
A w dodatku ma wyszukiwarke google i tam pewnie zareklamuje tez Chrome OS...Może ten Chrome OS stanie się popularniejszy i jakoż jest to Linux pliki .bin Linuksa się upowszechnią i wtedy inne Linuksy ogromnie zyskają i użytkownik kompa naprawdę będzie mógł wybrać system który będzie dla niego lepszy nie patrząc na ilość softu...
Największą szansą Google Chrome OS jest wschodzący rynek Netbook'ów są one coraz popularniejsze oraz przeznaczone głównie do przeglądania internetu a do tego też Chrome OS ma być świetny jak nie idealny...
Więc ogólnie Netbooki to szansa Linuksa ponieważ Linux nie ma dużych wymagań sprzętowych oraz działa na wielu architekturach procesorów za to system korporacji z Redmond jest zasobożerny i działa tylko na architektórach x86 i x86_64(a Netbooki mają się pokazać na procesorach ARM(Linux obsługuje tą architekture a Windows nie))...
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 22, 2009, 23:45:16
Niech ci co lubią Linuksa niech trzymają kciuki za Google Chrome OS...
Dlaczego?Dlatego ,ze będzie to Linux ,a jak narazie Google ma dużo forsy na to ,aby zareklamować Chrome OS...
A w dodatku ma wyszukiwarke google i tam pewnie zareklamuje tez Chrome OS...Może ten Chrome OS stanie się popularniejszy i jakoż jest to Linux pliki .bin Linuksa się upowszechnią i wtedy inne Linuksy ogromnie zyskają i użytkownik kompa naprawdę będzie mógł wybrać system który będzie dla niego lepszy nie patrząc na ilość softu...
Największą szansą Google Chrome OS jest wschodzący rynek Netbook'ów są one coraz popularniejsze oraz przeznaczone głównie do przeglądania internetu a do tego też Chrome OS ma być świetny jak nie idealny...
Więc ogólnie Netbooki to szansa Linuksa ponieważ Linux nie ma dużych wymagań sprzętowych oraz działa na wielu architekturach procesorów za to system korporacji z Redmond jest zasobożerny i działa tylko na architektórach x86 i x86_64(a Netbooki mają się pokazać na procesorach ARM(Linux obsługuje tą architekture a Windows nie))...
To czy jest za co trzymać kciuki się okaże jak się zobaczy co z tego wyjdzie - jak pożegnają się z X11 to programy okienkowe z linuksa nie będą działać na chrome, a z chrome na linuksie - dodatkowo jeśli te szumne zapowiedzi o braku wirusów i wszystko przez przeglądarkę się sprawdzą to na dobrą sprawę to nie będzie GNU/Linux jaki znamy i zdatny do użytku - brak wirusów mogą zagwarantować tylko jak system będzie zainstalowany na partycji montowanej tylko do odczytu, zabiorą możliwość do uruchamiania własnych aplikacji i będzie tylko przeglądarka (w której będą uruchamiane programy z internetowych serwerów i pliki też tam będą trzymane - dzięki temu nie ma wirusów, bo system na to nie pozwoli)... jeśli tak będzie wyglądał chrome to wcale mnie nie cieszy, że swoim ograniczeniem funkcjonalności (usprawiedliwianym nowym podejściem do systemów) będzie robił złą opinię linuksowi ;p.

PS. Nvidia dzisiaj wydała sterowniki (beta), które zgłaszają się jako wersja OpenGL 3.2.0 , więc za niedługo można się spodziewać, że prezes Khronos (a zarazem wiceprezes nVidii) wyda nową specyfikację.
OpenGL version string: 3.2.0 NVIDIA 190.16     
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 23, 2009, 01:27:30
Cytuj
Netbooki mają się pokazać na procesorach ARM
Niby gdzie to słyszałeś? Netbooki nie mają się pokazać, a już są (chociaż nie u nas) i nie tyle na ARMach, co Intelowych Atomach. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 23, 2009, 01:54:09
PS. Nvidia dzisiaj wydała sterowniki (beta), które zgłaszają się jako wersja OpenGL 3.2.0 , więc za niedługo można się spodziewać, że prezes Khronos (a zarazem wiceprezes nVidii) wyda nową specyfikację.
OpenGL version string: 3.2.0 NVIDIA 190.16    

To dopiero ciekawostka. ;) Ale najważniejsze że główna gałąź sterowników ma pełne wsparcie dla OGL 3.1.
Szkoda tylko, że Cg nadal jest niekompatybilne z OGL 3.x. :/
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 23, 2009, 01:57:18
Cytuj
Netbooki mają się pokazać na procesorach ARM
Niby gdzie to słyszałeś? Netbooki nie mają się pokazać, a już są (chociaż nie u nas) i nie tyle na ARMach, co Intelowych Atomach. :)
Netbooki na ARM szykuje co najmniej kilku producentów i mówi się o tym od dawna (dlatego też Chrome OS oraz Android są przygotowywane zarówno na arm jak i x86)
http://pclab.pl/news35800.html
http://android.com.pl/news/sprzet/247-asus-eee-pc-z-androidem.html
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Avaj w Lipiec 23, 2009, 09:08:06
PS. Nvidia dzisiaj wydała sterowniki (beta), które zgłaszają się jako wersja OpenGL 3.2.0 , więc za niedługo można się spodziewać, że prezes Khronos (a zarazem wiceprezes nVidii) wyda nową specyfikację.
OpenGL version string: 3.2.0 NVIDIA 190.16    

To dopiero ciekawostka. ;) Ale najważniejsze że główna gałąź sterowników ma pełne wsparcie dla OGL 3.1.
Szkoda tylko, że Cg nadal jest niekompatybilne z OGL 3.x. :/
O ile się nie mylę to nieprędko miała wyjść nowa specyfikacja. Khronos mówił "within a year" :)

idę ściągać stery
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 23, 2009, 10:20:04
Co do Chrome OS obawiam sie ze skoti ma racje - Google pragnie zrealizowac swoja wizje internetu jako glownego pola aktywnosci uzytkownika komputera i przeniesc praktycznie cale oprogramowanie wlasnie do internetu. O ile dobrze zrozumialem ich tekst o Chrome OS ( ten do ktorego wczesniej podawalem linka (http://googleblog.blogspot.com/2009/07/introducing-google-chrome-os.html) ) - platforma dla programistow ma byc siec, czyli czyzby Google nie mial zamiaru udostepniac jakiegos natywnego "Chrome API" ?? Mam nadzieje ze jednak tak sie nie stanie, i pomimo ze siec ma byc glownym polem popisu dla uzytkownika, nadal bedzie mozlwosc uzywania natywnych aplikacji "offline" ( w koncu maja zamiar przeznaczyc system takze dla zwyklych desktopow - a nie sadze by ktos kupowal wypas sprzet z 4 rdzeniowym prockiem zeby przegladac internet i grac co najwyzej w gierki Flash :) )

Aczkolwiek wiele znakow ( ktore tez skoti slusznie zauwazyl ) wskazuje na to, ze jednak Chrome OS bedzie takim systemem-przegladarka... Co poskutkuje niestety porazka Google'a jak przypuszczam.

Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Pfive w Lipiec 23, 2009, 12:31:25
No taki system-przeglądarka to dobry pomysł według mnie nie jest...O ile małe gierki flashowe będą dobrze chodzić o tyle Chrome OS(jeżeli będzie systemem-przeglądarką)nie będzie się nadawał to takich spraw jak tworzenie grafy(w programach pokroju Gimpa),użytkowania programów biurowych(nie oszukujmy się OpenOffice swoje zajmuje...) czy grania w jakieś porządne gry(np.Wolfenstein(jak ja go lubie :) ) , a o Crysisie to już nie wspomnę(bo była to by masakra)...A także jeżeli tak naprawdę będzie to Chrome OS raczej nie pędzie popularną platformą programistyczną(kto by chciał za każdym uruchomieniem IDE ściągać IDE z kompilatorem  :P ??? Ja nie...)...Tylko szkoda mi ,że się dopiero teraz o tym dowiedziałem  :-\ ...
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 23, 2009, 12:38:37
No taki system-przeglądarka to dobry pomysł według mnie nie jest...O ile małe gierki flashowe będą dobrze chodzić o tyle Chrome OS(jeżeli będzie systemem-przeglądarką)nie będzie się nadawał to takich spraw jak tworzenie grafy(w programach pokroju Gimpa),użytkowania programów biurowych(nie oszukujmy się OpenOffice swoje zajmuje...) czy grania w jakieś porządne gry(np.Wolfenstein(jak ja go lubie :) ) , a o Crysisie to już nie wspomnę(bo była to by masakra)...A także jeżeli tak naprawdę będzie to Chrome OS raczej nie pędzie popularną platformą programistyczną(kto by chciał za każdym uruchomieniem IDE ściągać IDE z kompilatorem  :P ??? Ja nie...)...Tylko szkoda mi ,że się dopiero teraz o tym dowiedziałem  :-\ ...
Gimpa, OO, gier i ide prawdopodobnie wcale nie uruchomisz ;p (jeśli się przypuszczenia internautów się sprawdzą). Chodzi właśnie o to, że Google promuje, żeby programy były w ajax i były dostępne przez przeglądarkę bez ściąganie na dysk (zamiennikiem Ofice ma być Google Docs, zamiennikiem gimpa będzie jakiś z dostępnych edytorów grafiki we flashu (lub napiszą własny), zamiennikiem klienta email i komunikatora (jabber) będzie gmail, itd.).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 23, 2009, 12:49:56
No taki system-przeglądarka to dobry pomysł według mnie nie jest...O ile małe gierki flashowe będą dobrze chodzić o tyle Chrome OS(jeżeli będzie systemem-przeglądarką)nie będzie się nadawał to takich spraw jak tworzenie grafy(w programach pokroju Gimpa),użytkowania programów biurowych(nie oszukujmy się OpenOffice swoje zajmuje...) czy grania w jakieś porządne gry(np.Wolfenstein(jak ja go lubie :) ) , a o Crysisie to już nie wspomnę(bo była to by masakra)...A także jeżeli tak naprawdę będzie to Chrome OS raczej nie pędzie popularną platformą programistyczną(kto by chciał za każdym uruchomieniem IDE ściągać IDE z kompilatorem  :P ??? Ja nie...)...Tylko szkoda mi ,że się dopiero teraz o tym dowiedziałem  :-\ ...

Chrome OS jest tworzony z myślą o netbookach, a kto na nich gra, tworzy grafikę czy uruchamia IDE? Poza tym Cloud Computing nie działa na zasadzie, że musisz ściągać lokalnie aplikacje - wysyłasz tylko do niej swój input, obliczenia dokonywane są na serwerze i dostajesz wynik w czasie rzeczywistym.
Generalnie Cloud Computing i streaming obrazu z gry (która będzie sobie chodzić gdzieś na serwerze w full detalach) wydają się sensowne gdy będzie odpowiednia infrastruktura. Nie widzę powodu dla którego to miałoby się nie przyjąć.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: lethern w Lipiec 23, 2009, 13:25:27
Jeśli ktoś w internecie umie grać tylko we flashe, to niech uaktualni swoją wiedzę o...

www.quakelive.com
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 23, 2009, 13:36:49
Chodzi właśnie o to, że Google promuje, żeby programy były w ajax i były dostępne przez przeglądarkę bez ściąganie na dysk (zamiennikiem Ofice ma być Google Docs, zamiennikiem gimpa będzie jakiś z dostępnych edytorów grafiki we flashu (lub napiszą własny), zamiennikiem klienta email i komunikatora (jabber) będzie gmail, itd.).
Czyli totalna inwigilacja - już nawet nie kichniesz, żeby nie zostało to w logach serwerów google. ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 23, 2009, 13:50:43
Chodzi właśnie o to, że Google promuje, żeby programy były w ajax i były dostępne przez przeglądarkę bez ściąganie na dysk (zamiennikiem Ofice ma być Google Docs, zamiennikiem gimpa będzie jakiś z dostępnych edytorów grafiki we flashu (lub napiszą własny), zamiennikiem klienta email i komunikatora (jabber) będzie gmail, itd.).
Czyli totalna inwigilacja - już nawet nie kichniesz, żeby nie zostało to w logach serwerów google. ;)
Zgadzam się ;] - google już praktycznie wie wszystko o użytkowniku telefonu z androidem - telefon się synchronizuje z google (gmail) i wysyła listę kontaktów (numery, komunikatory, adresy, etc), oraz kalendarz (wszystkie terminy, etc), wie dokładnie jakich programów używasz (i nawet dlaczego jakieś usuwasz, bo przy usuwaniu podajesz powód (chociaż jest opcja że nie chcesz mówić z jakiego powodu)). Synchronizację z google możesz wyłączyć (tak jak ja to zrobiłem), ale zwykły użytkownik nie wyłączy... Google ma coraz większe możliwości inwigilacyjne (jeszcze pół biedy jak wykorzystuje je dla statystyki (jakich programów przeciętny user potrzebuje/jakiego komunikatora większość osób używa, etc)).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: BrutalComputer w Lipiec 23, 2009, 13:53:58
To wszystko działa fajnie, gdyby nie dwa ale:
- Nie zawsze mamy [szybkie] łącze do internetu.
- Nie wszyscy chcą wysyłać wszystkie dane przez sieć.

Ponadto znając google, zrobią to tak jak z Androidem - czyli niby jest to free software, ale nie do końca: http://www.fsf.org/bulletin/2008/fall/mobile/ (http://www.fsf.org/bulletin/2008/fall/mobile/)
Tym bardziej, jeżeli tak jak w wypadku Androida, będzie to bardziej Google/Linux niż GNU/Linux. ( W Androidzie nawet X-ów nie ma ;-P )
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 23, 2009, 13:58:23
To wszystko działa fajnie, gdyby nie dwa ale:
- Nie zawsze mamy [szybkie] łącze do internetu.
- Nie wszyscy chcą wysyłać wszystkie dane przez sieć.

Ponadto znając google, zrobią to tak jak z Androidem - czyli niby jest to free software, ale nie do końca: http://www.fsf.org/bulletin/2008/fall/mobile/ (http://www.fsf.org/bulletin/2008/fall/mobile/)
Tym bardziej, jeżeli tak jak w wypadku Androida, będzie to bardziej Google/Linux niż GNU/Linux. ( W Androidzie nawet X-ów nie ma ;-P )
Nie no bez przesady - android jest otwarty tylko kilka aplikacji od google nie (jak market, gmail).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 23, 2009, 14:05:32
Czyli totalna inwigilacja - już nawet nie kichniesz, żeby nie zostało to w logach serwerów google. ;)
A potem google upadnie, albo wyłączą im prąd i wrócimy do epoki kamienia łupanego :)

A z tą inwigilacją to bym nie popadał w paranoje. Czy wasze życie kręci się wokół tego że macie kalendarz z kontaktami ? :) Ja używając systemów google dam im może z 1% informacji o mnie i to kompletnie nie użytecznych dla nich.
Mi się bardziej nie podoba to że google generuje gigantyczny ruch w sieci powodując to że wszyscy za to płacą (bo ruch i przepustowość w sieci nie jest darmowy). Ja np. musiałem zapłacić 500zł za to że mi strona przekroczyła dopuszczalny limit ruchu... spowodowanego w 80% przez boty google. Jest to nawet trochę zabawne bo oni mogą wykonać atak DoS tłumacząc się że "to nic złego bo katalogują twoją stronę i tak naprawdę powinieneś im za to podziękować.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: BrutalComputer w Lipiec 23, 2009, 14:14:00
Cytuj
Unfortunately, although the base system is free, Google and T-Mobile have chosen to sell the G1 in a form that is not free. It currently ships with proprietary software -- the source code for several applications, like Gmail, Maps, Amazon, and the Market, is not present in the official git tree. Also, they have made the decision to tivoize the device, only allowing officially signed firmware to be installed. While users can run, modify, and redistribute Android applications, they do not have root access on their own devices.
Co prawda nie sprawdzałem tego, ale jest to ze strony fsf.org, a wątpię, żeby mogli pozwolić sobie tam na kłamanie.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 23, 2009, 14:17:54
Cytuj
Ja np. musiałem zapłacić 500zł za to że mi strona przekroczyła dopuszczalny limit ruchu... spowodowanego w 80% przez boty google.
robots.txt?
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Nazar w Lipiec 23, 2009, 14:24:16
A z tą inwigilacją to bym nie popadał w paranoje. Czy wasze życie kręci się wokół tego że macie kalendarz z kontaktami ? :)
Są ludzie, których organizatory i listy telefonów są warte naprawdę dużo :P
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Pfive w Lipiec 23, 2009, 14:40:39
A tak ogólnie na stronie linux.pl był ostatnio news ,że Micro$oft pisze sterowniki na Linuksa na licencji GNU GPL v2
Cytuj
Jeszcze kilka lat temu  za napisanie takiej wiadomości autora ubrano by w biały kaftan i zamknięto w "pokoju bez klamek", ale dzisiaj niemożliwe staje się rzeczywistością - Microsoft opublikował sterowniki dla Linuksa. Całego smaku całej sprawie nadaje fakt, iż sterowniki te nie zostały opublikowane w postaci zamkniętej, ale na licencji GNU GPLv2 (GNU General Public License).


Głównym zadaniem ów sterowników jest "uświadomienie" Pingwina o fakcie iż pracuje on w wirtualnym środowisku opartym o technologię Hyper-V Microsoftu. Cały opublikowany kod liczy sobie w sumie około 20 tysięcy linii kodu. [..]
Mi to jednak trochę śmierdzi M$ pewnie wypuści stery jakiś developer wbuduje je w system i M$ pozwie ,że linuksiarze złamali jakieś tam prawa autorskie...Bo jak inaczej myśleć o firmie której prezes wyrźił się ,że Linux i OpenSource jest rakiem na własniści intelektualnej oraz każda z umów które podpisali z Linspire zakończyła się upadkiem dystybucji...
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: BrutalComputer w Lipiec 23, 2009, 14:46:27
Jeżeli o te sterowniki chodzi, to niestety GNU/Linux jest bardzo często wirtualizowanym systemem, więc nic dziwnego, że M$ chciałby, żeby ten system działał dobrze.
Że świat popada w cośtam, to mógłbym pisać, gdyby np. napisał sterownik do karty graficznej ;-P

To jest tak jak RMS napisał przy wypuszczeniu źródeł Mac OS X - chodzi nie o wolność, tylko korzyści ( M$ - sterowniki w kernelu, Mac OS X - udostępniamy wam kod, a wy go udoskonalajcie [ oczywiście w imieniu "wolności" - ale faktem jest, że Mac OS X jest jedynym OS'em, który działa na otwartym kernelu Darwin ] )
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 23, 2009, 14:47:41
Cytuj
Unfortunately, although the base system is free, Google and T-Mobile have chosen to sell the G1 in a form that is not free. It currently ships with proprietary software -- the source code for several applications, like Gmail, Maps, Amazon, and the Market, is not present in the official git tree. Also, they have made the decision to tivoize the device, only allowing officially signed firmware to be installed. While users can run, modify, and redistribute Android applications, they do not have root access on their own devices.
Co prawda nie sprawdzałem tego, ale jest to ze strony fsf.org, a wątpię, żeby mogli pozwolić sobie tam na kłamanie.
Jest tak jak napisali - Android jest wolny (free), ale jest sprzedawany razem z kilkoma zamkniętymi programami (tak samo jak programy które ściągniesz z marketu też nie mają otwartych źródeł) - to nie zmienia faktu, że jest otwarty (a to, że na telefonach nie masz roota to zaleta dla użytkowników (bo nie zepsują systemu, i trudniej napisać wirusa) i programistów, bo nie może sobie każdy skopiować płatnych programów z marketu i rozpowszechniać dalej)... jednak jak chcesz instalujesz sobie androida zbudowanego nie przez google (źródła są, i każdy może to zrobić) to będziesz miał root'a - możesz też kupić dev phone bez zablokowanego roota).

A tak ogólnie na stronie linux.pl był ostatnio news ,że Micro$oft pisze sterowniki na Linuksa na licencji GNU GPL v2
...
Mi to jednak trochę śmierdzi M$ pewnie wypuści stery jakiś developer wbuduje je w system i M$ pozwie ,że linuksiarze złamali jakieś tam prawa autorskie...Bo jak inaczej myśleć o firmie której prezes wyrźił się ,że Linux i OpenSource jest rakiem na własniści intelektualnej oraz każda z umów które podpisali z Linspire zakończyła się upadkiem dystybucji...
Microsoft wypuścił stery bo chce dogonić konkurencję (Xen, Sun VirtualBox czy VmWare)... i bardzo byłoby na rękę MS gdyby źródła weszły do jądra, bo podniosłoby wartość wirtualizacji w ich produkcie (a co za tym idzie hostem byłby windows, a linuks byłby wirtualizowany). Jednak sama chęć MS może nie wystarczyć - musi zaakceptować to Linus który jak będzie źle coś napisane po prostu nie zaakceptuje. Prawa autorskie akurat nie ma nic do rzeczy (bo autor opublikował na licencji, która pozwala na używanie tego kodu) - gorzej jak coś z patentami ale to tylko w stanach.

To jest tak jak RMS napisał przy wypuszczeniu źródeł Mac OS X - chodzi nie o wolność, tylko korzyści ( M$ - sterowniki w kernelu, Mac OS X - udostępniamy wam kod, a wy go udoskonalajcie [ oczywiście w imieniu "wolności" - ale faktem jest, że Mac OS X jest jedynym OS'em, który działa na otwartym kernelu Darwin ] )
Jedynym? No tak przecież *BSD, Linux, Hurd czy OpenSolaris nie istnieją ;p. Bliżej prawdy byłbyś gdybyś powiedział, że windows jest jednym z nielicznych znanych które mają zamknięte jądro (jeszcze AIX, Irix HP-UX i inne unixy które już wychodzą z użycia)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: BrutalComputer w Lipiec 23, 2009, 14:50:54
Jest tak jak napisali - Android jest wolny (free), ale jest sprzedawany razem z kilkoma zamkniętymi programami (tak samo jak programy które ściągniesz z marketu też nie mają otwartych źródeł) - to nie zmienia faktu, że jest otwarty (a to, że na telefonach nie masz roota to zaleta dla użytkowników (bo nie zepsują systemu, i trudniej napisać wirusa) i programistów, bo nie może sobie każdy skopiować płatnych programów z marketu i rozpowszechniać dalej)... jednak jak chcesz instalujesz sobie androida zbudowanego nie przez google (źródła są, i każdy może to zrobić) to będziesz miał root'a - możesz też kupić dev phone bez zablokowanego roota).

Nie doczytałeś
Cytuj
Also, they have made the decision to tivoize the device, only allowing officially signed firmware to be installed.
Co oznacza, że bez łamania nie ma root'a ani zmiany kernela na nowszy - w imię "szkodliwych programów".

Cytuj
Microsoft wypuścił stery bo chce dogonić konkurencję (Xen, Sun VirtualBox czy VmWare)... i bardzo byłoby na rękę MS gdyby źródła weszły do jądra, bo podniosłoby wartość wirtualizacji w ich produkcie (a co za tym idzie hostem byłby windows, a linuks byłby wirtualizowany). Jednak sama chęć MS może nie wystarczyć - musi zaakceptować to Linus który jak będzie źle coś napisane po prostu nie zaakceptuje. Prawa autorskie akurat nie ma nic do rzeczy (bo autor opublikował na licencji, która pozwala na używanie tego kodu) - gorzej jak coś z patentami ale to tylko w stanach.
A znając Linusa, to zanim to wprowadzi do kernela minie z 5 lat ;-p

Cytuj
Jedynym? No tak przecież *BSD, Linux, Hurd czy OpenSolaris nie istnieją ;p. Bliżej prawdy byłbyś gdybyś powiedział, że windows jest jednym z nielicznych znanych które mają zamknięte jądro (jeszcze AIX, Irix HP-UX i inne unixy które już wychodzą z użycia)
@up: Znowu nie doczytałeś :D
Cytuj
ale faktem jest, że Mac OS X jest jedynym OS'em, który działa na otwartym kernelu Darwin
Pisałem tylko o Darwinie... - chodziło mi o "otworzenie" kernela w celu zatrudnienia darmowych programistów.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 23, 2009, 14:53:37
Cytuj
Also, they have made the decision to tivoize the device, only allowing officially signed firmware to be installed.
Co oznacza, że bez łamania nie ma root'a ani zmiany kernela na nowszy - w imię "szkodliwych programów".
Jest root tylko jest modyfikacja (otwartych) źródeł.

A znając Linusa, to zanim to wprowadzi do kernela minie z 5 lat ;-p
Mówiąc tak to widać, że nie znając ;p - znając Linusa jak kod jest dobrze napisany pewnie w jądrze będzie za miesiąc do pół roku.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 23, 2009, 20:51:14
@BrutalComputer

Gwoli scislosci Darwin to jednak system operacyjny - to w zasadzie Mac OS X bez interfejsu graficznego i wszystkich tych bibliotek i API wysokopoziomowych. Jadro zas nazywa sie XNU - jest to hybryda mikrojadra Mach i podsystemu Uniksowego - czyli jakby standardowe monolityczne jadro Uniksowe - dzialajace jako watki/uslugi na mikrojadrze Mach w trybie jadra - skomplikowane - ale smiga, mniej wiecej o to chodzi GNU, tyle ze oni od 30 lat probuja i jadra jeszcze nie maja - stad sie wzial Linux w sumie ;) ( tyle ze oni bodaj chcieli czysto mikrojadrowa architekture )

I kwestia tego kto nad nim pracuje - raczej w zdecydowanej wiekszosci sa to pracownicy Apple. Nie wiadomo mi zeby spolecznosc pracowala jakos intensywnie nad jadrem OS X ( jedyna kwestia gdzie jest aktywnosc - to nieoficjalne modyfikacje jadra, by to lepiej dzialalo na zwyklych PC'tach - co jest w ogole mozliwe wlasnie dzieki otwartym zrodlom podstaw OS X ;) - bez tego "prawie" bezproblemowa instalacja i dzialanie OS X na zwyklych PC'tach byloby ciezkie )

Poza tym nawet nie jestem pewien czy licencja Apple'a jest zgodna z GPL... ?
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: BrutalComputer w Lipiec 23, 2009, 21:05:43
Niestety - wszystkie licencje Apple'a nie są kompatybilne z GPL, a jedną uznali nawet za nie-wolną :-P
Źródło:
http://www.gnu.org/licenses/license-list.html (http://www.gnu.org/licenses/license-list.html)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 23, 2009, 21:44:50
Niestety - wszystkie licencje Apple'a nie są kompatybilne z GPL, a jedną uznali nawet za nie-wolną :-P
Źródło:
http://www.gnu.org/licenses/license-list.html (http://www.gnu.org/licenses/license-list.html)
Takie sranie w banie :) GPL i wszystkie jego odmiany też powinny być w dziale non-free a nie są. Jedynie prawdziwie wolne licencje to MIT i BSD.
Licencja GPL przypomina kupowanie malucha... możesz go mieć w dowolnym kolorze pod warunkiem że jest czarny.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 23, 2009, 23:08:29
...mniej wiecej o to chodzi GNU, tyle ze oni od 30 lat probuja i jadra jeszcze nie maja - stad sie wzial Linux w sumie ;) ( tyle ze oni bodaj chcieli czysto mikrojadrowa architekture )
Mówisz o GNU/Hurd (i tak jak Darwin korzysta z Mach) i on jest i nawet nieźle działa - problem jest taki, że wszyscy skupili się wokół linuksa (nad czym ubolewa RMS ;p) i nie ma dystrybucji GNU/Hurd (no poza Debian GNU/Hurd)

Takie sranie w banie :) GPL i wszystkie jego odmiany też powinny być w dziale non-free a nie są. Jedynie prawdziwie wolne licencje to MIT i BSD.
Licencja GPL przypomina kupowanie malucha... możesz go mieć w dowolnym kolorze pod warunkiem że jest czarny.
Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia ;] - jak chcesz, żeby licencja pozwalała Ci na wykorzystanie czyjejś pracy praktycznie bez ograniczeń i nie chcesz dawać nic w zamian to BSD jest bardziej otwartą dla Ciebie... jeśli piszesz oprogramowanie otwarte i nie chcesz, żeby ktoś Twoją pracę zamknął i żebyś sam później za poprawki do swojego programu musiał płacić to GPL jest bardziej otwartą, bo dzięki niej program zostanie otwarty.
Przeważnie podział jest następujący:
Twórca programów zamkniętych woli BSD, twórca otwartych woli GPL ;p.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 23, 2009, 23:32:10
Cytuj
Licencja GPL przypomina kupowanie malucha... możesz go mieć w dowolnym kolorze pod warunkiem że jest czarny.
A widział Ty kiedy czarnego malucha? ;)

Cytuj
Twórca programów zamkniętych woli BSD, twórca otwartych woli GPL ;p.
Bo widocznie ten twórca otwartych nie jest wystarczająco otwarty. ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 24, 2009, 00:33:42
jeśli piszesz oprogramowanie otwarte i nie chcesz, żeby ktoś Twoją pracę zamknął
W ten sposób zamykasz jedno z możliwych wykorzystań twojego oprogramowania :) Jeżeli tworzysz "otwarte", a właściwie wolne/swobodne oprogramowanie czyli free software, to dajesz je innym aby zupełnie swobodnie z niego korzystali bez żadnych ograniczeń. Wtedy można mówić że jest free. GNU to tylko kolejna wersja copyright: "możecie korzystać ale tak jak ja chce, a jeśli tego nie zrobicie to łamiecie mój... copyright" :)

Klasyczną krytyką wobec GPL jest też to że ograniczanie użycia, powoduje że firmy monopolistyczne są ... jeszcze bardziej monopolistyczne gdyż stać ich na tworzenie i używanie własnych rozwiązań. Mniejsze, nowo powstające firmy nie mogą się wybić bez inwestowania we własne rozwiązania lub kupowanie rozwiązań od... monopolistów, bo przecież nie mogą skorzystać z "publicznie dostępnych" rozwiązań ale obarczonych zakazami i nakazami.
Również używając licencji GPL sam narażasz się na to że inni, którzy w teorii mogliby rozpowszechnić twoją technologię (na czym byś zyskał tak jak np. MS zyskuje na rozpowszechnianiu .NET), nie będą chcieli tego robić i zwrócą się ku konkurencyjnym rozwiązaniom.

Dla mnie sprawa jest prosta :) Albo coś jest całkowicie free, albo całkowicie copyright... wszystko pomiędzy to jakieś dziwne twory które niczemu nie służą a tylko szkodzą.

Tutaj można też nawiązać do tematu. Otóż Linux Kernel jest objęty licencją GPLv2. I to jest jak się okazuje jest problemem bo wg teh licencji, każdy moduł kernela korzystający z niego (czyli linkujący się dynamicznie) jest to tzw "derivative work" i jest objęty działaniem licencji GPLv2. To oznacza że muszą być udostępnione źródła do wszystkich modułów kernela ze wszystkimi driverami łącznie. Ba, nawet każda dystrybucja Linuxa musi spełniać wymagania GPLv2 czyli cała dystrybucja Linuxa musi zawierać kompletne źródła :) Oczywiście praktycznie każdy to olewa łamiąc w ten sposób licencję kilku linijek kodu które znajdują się gdzieś u samej podstawy systemu, ale to tylko pokazuje jak bzdurna jest licencja GPL i jak baaaardzo dalek jej do "wolnego oprogramowania".
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 24, 2009, 00:43:22
Esidar: GPL jest "free as in speech" a nie "free as in beer". To po prostu inna ideologia, której Ty widać nie rozumiesz.
Poza tym kto zabrania *korzystania* z oprogramowania GPL jakimkolwiek firmom? Licencja dotyczy programu jako takiego, a nie efektów jego pracy.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 24, 2009, 00:51:46
@skoti:

No tak, Hurd: no niby jest, i mowisz ze nawet dziala... Hmm, moze i tak, tylko ze mial dzialac juz 20 lat temu :) Z tego co pamietam to kilkakrotnie zmieniali koncepcje swojego jaderka, az w koncu ludzie pewnie uznali - "walimy to, jakis kolo imieniem Linus w pare miesiecy zrobil nam jadro ;), nie bedziemy czekac dalej ) Tak wiec ze nikt prawie tego teraz nie uzywa to juz ich wina w sumie...

Ale w sumie chcialbym sobie zobaczyc jak to dziala....
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: BrutalComputer w Lipiec 24, 2009, 01:52:03
Cytuj
"możecie korzystać ale tak jak ja chce, a jeśli tego nie zrobicie to łamiecie mój... copyright"
Copyright jest po to, aby go stosować. W przypadku programów zamkniętych zawiera tak idiotyczne klauzule, jak np. zakaz disassemblowania, czasami uruchamiania pod systemami innymi niż windows oraz jakiegokolwiek grzebania.
W przypadku programów i bibliotek na GPL oznacza - jeżeli zmodyfikujesz lub podlinkujesz, musisz udostępnić.
W przypadku programów i bibliotek na LGPL oznacza - jeżeli zmodyfikujesz, musisz udostępnić.
To normalne, że to twórca programu wybiera warunki na jakich je udostępnia.

Twój argument z monopolizmem byłby trafny, gdyby nie fakt, że niemal wszystkie biblioteki są na LGPL. A ten można stosować w programach bez oporu.
Cytuj
Również używając licencji GPL sam narażasz się na to że inni, którzy w teorii mogliby rozpowszechnić twoją technologię (na czym byś zyskał tak jak np. MS zyskuje na rozpowszechnianiu .NET), nie będą chcieli tego robić i zwrócą się ku konkurencyjnym rozwiązaniom.
Dlatego powstała LGPL. Dzięki temu np. Wine jest dofinansowywane przez Google, a Ogre jest w komercyjnych tytułach.

Z kolei uważam, że sterowniki powinny być tylko i wyłącznie otwarte. Zaoszczędziło by to czas zarówno tych, co je piszą od nowa ( na GNU/Linuksa mało który producent produkuje sterowniki ). Tym bardziej, że bardzo trudno jest uruchomić starszy sprzęt na nowszych Windowsach. ( piszę z doświadczenia, więc dyskusja o tym jest bez sensu )
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 24, 2009, 02:15:29
Esidar: GPL jest "free as in speech" a nie "free as in beer". To po prostu inna ideologia, której Ty widać nie rozumiesz.
Najwyraźniej nie zrozumiałeś tego co napisałem. MIT/BSD nie dają ograniczeń na użycie biblioteki, GPL nakłada ograniczenia. Jedno Free jest bardziej Free od drugiego Free. Ja wolę to Free które jest bardziej Free. GPL jest mniej Free od innego Free przez co mi się nie podoba. A napisałem to w kontekście tego że ten GPL który niby jest Free wytyka innemu Free czyli licencji Apple, że jest mnie Free. Dla mnie to jest śmieszne, bo GPL nie jest całkowicie Free, a na pewno jest mniej Free niż inne Free, więc wytykanie innym że nie są Free jest zwykłą hipokryzją.
Teraz już jest zrozumiałe ? :)

Cytuj
Poza tym kto zabrania *korzystania* z oprogramowania GPL jakimkolwiek firmom? Licencja dotyczy programu jako takiego, a nie efektów jego pracy.
Chodzi o wykorzystanie bibliotek opartych o GPL do tworzenia twoich programów. Licencja GPL zabrania mi używania bibliotek w programach komercyjnych ("once it's free it must stay free"). Chciałbym założyć firmę która "sprzedaje własne przeglądarki www". Żeby nie tworzyć od zera przeglądarki mógłbym użyć dostępnych rozwiązań. Nie chcę rozdawać źródeł mojego programu więc nie mogę też użyć GPL. Nie stać mnie na pisanie wszystkiego od zera... i znowu wygrywa ten kto ma więcej kasy czyli... monopol.
Wolny i konkurencyjny rynek opiera się na tym że na rynku jest 6tyś firm oferujących własne przeglądarki www. GPL jest przeciw wolnemu rynkowi. Tworzy podział na tych "co są bogaci" i na tych "którzy pracują za darmo".
Nie ma innej licencji niż GPL, która by miała tyle głosów krytyki. Wystarczy poczytać :)

Twój argument z monopolizmem byłby trafny, gdyby nie fakt, że niemal wszystkie biblioteki są na LGPL.
Ale nie wszystkie :) Jest sporo bibliotek na MIT. Z tego samego powodu: (L)GPL jest równie mało Free co GPL :) LGPL pozwala na linkowanie dynamiczne, ale stawia warunek że każdy musi mieć możliwość podmiany biblioteki LGPL na inną wersję. Z tego powodu użycie LGPL jest niemożliwe na zamkniętych platformach (konsole, komórki) w których nie jest możliwe łącznie dynamiczne/podmiana biblioteki.


Cytuj
Z kolei uważam, że sterowniki powinny być tylko i wyłącznie otwarte.
Ale nie są :) (nie wszystkie). I jeszcze raz: jądro linuxa oparte jest o GPLv2. Gdyby faktycznie wszyscy restrykcyjnie przestrzegali tej licencji, to Linux by nie miał dzisiaj niektórych driver'ów do popularnego hardware (chociażby kart Nvidii) co by skutecznie ograniczało i opóźniało popularyzację Linuxa i konkurowanie z Windowsem. Byłby to kolejny "triumf" licencji GPL w zakresie propagowania darmowego oprogramowania :)


I jeszcze raz (aż do znudzenia): MIT/BSD > GPL :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 24, 2009, 02:23:50
Esidar: GPL jest "free as in speech" a nie "free as in beer". To po prostu inna ideologia, której Ty widać nie rozumiesz.
Najwyraźniej nie zrozumiałeś tego co napisałem. MIT/BSD nie dają ograniczeń na użycie biblioteki, GPL nakłada ograniczenia. Jedno Free jest bardziej Free od drugiego Free. Ja wolę to Free które jest bardziej Free. GPL jest mniej Free od innego Free przez co mi się nie podoba. A napisałem to w kontekście tego że ten GPL który niby jest Free wytyka innemu Free czyli licencji Apple, że jest mnie Free. Dla mnie to jest śmieszne, bo GPL nie jest całkowicie Free, a na pewno jest mniej Free niż inne Free, więc wytykanie innym że nie są Free jest zwykłą hipokryzją.
Teraz już jest zrozumiałe ? :)

Nie. Ty patrzysz z perspektywy przedsiębiorcy, który chce tłuc kasę na sofcie. GPL jest "free" z perspektywy pojedynczego użytkownika. MIT/BSD jest mniej "free", bo Ty możesz wziąć kod, zamknąć go i rozwijać za kasę. Końcowy użytkownik na tym traci. Teraz jasne na czym polega "free" GPL? :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: :: w Lipiec 24, 2009, 03:11:35
Esidarze, mrugasz nie z tego paragrafu.

Przede wszystkim w GPL nie jest chroniony ktoś (albo jego biznes/interes) a sam program/kod.
Nie można sobie po prostu wziąć kodu i go zamknąć, np. wrzucić do swojego programu (nawet autor danego kodu GPL!). Możesz wprowadzić zmiany, ale musisz je upublicznić (dzięki temu wszyscy mogą skorzystać). No i nie możesz np. przypisywać sobie autorstwa czyjegoś kodu (ale to jest chyba oczywista oczywistość).
Ale uwaga: nie musisz publikować zmian w danym kodzie GPL, ani kodu swojego programu, który korzysta z kodu GPL jeżeli nie opublikujesz programu (zachowasz go dla siebie). Czyli dotyczy to np. wszelakich narzędzi na wewnętrzne potrzeby studia.

No i jest jeszcze LGPL, które dopuszcza łączenie dynamiczne a w niektórych przypadkach nawet statyczne (OGRE od niedawna).

Poza tym, nic nie stoi na przeszkodzie aby sprzedawać otwarte oprogramowanie. Tak jest np. z RakNet. Co prawda nie GPL, ale są dostępne źródła i płaci się tylko za wykorzystanie w celach komercyjnych.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 24, 2009, 03:51:07
Nie. Ty patrzysz z perspektywy przedsiębiorcy, który chce tłuc kasę na sofcie. GPL jest "free" z perspektywy pojedynczego użytkownika. Teraz jasne na czym polega "free" GPL? :)
Uhm, przecież jako przedsiębiorca "który chce tłuc kasę na sofcie", mogę sobie używać GPL do woli. Ba, mogę nawet "dalej tłuc kasę na sofcie", czyli nie będzie on free a spełni warunki GPL (wystarczy że udostępnie źródła). Cytując z ich strony:
"The program is free regardless of the price, because users have freedom in using it. (...) You can charge nothing, a penny, a dollar, or a billion dollars. It's up to you".
http://www.gnu.org/philosophy/selling.html (http://www.gnu.org/philosophy/selling.html)

I nie na tym polega problem ! Problem leży w tym nieszczęsnym wymuszonym udostępnianiu źródeł. Końcowego użytkownika to brombra czy dostanie jakieś pliki z krzaczkami których nie rozumie czy ich nie dostanie. Natomiast takiego programistę jak ja, który chce mieć swobodę w dysponowaniu MOIM kodem, licencja GPL ogranicza. Bo ja nie chcę udostępniać kodu. A czasami też nie mogę. I ja wole już nie pisać tego programu (który bym mógł nawet rozdać za darmo). Sam będę używać to co jest dostępne, a najczęściej jest dostępny soft pisany przez firmy które mają kasę i będą mieć jej jeszcze więcej. I to jest właśnie to "free" wg GPL :) Pomóc dużym żeby byli jeszcze więksi.

Dlatego MIT/BSD są lepsze. Bo możesz program sprzedać, rozdać za darmo (tak jak i pod GPL). Ale brak ograniczeń powoduje że ja chcę (programiści chcą) pisać programy i je udostępniać (a nie kisić w domu). Tworzę konkurencję dla tych które już są. Albo rozdaje za darmo, albo sprzedaję po cenie która zmusza innych do jej obniżania. I na tym najlepiej wychodzą użytkownicy. Mają większy wybór oprogramowania (to o co postulują kolesie od GPL). Użytkownicy mają większą ilość DARMOWEGO oprogramowania. I to jest dopiero "prawdziwe free software".

Takie są głosy przeciwników GPL. Że czyni więcej szkody niż pożytku. Nie propaguje darmowego oprogramowania, ba nawet ogranicza jego ilość (na korzyść komercyjnego), ale za to w zamiasn daje możliwość pani ze spożywczego "skompilować jądro" :)

Esidarze, mrugasz nie z tego paragrafu.
Czy wy w ogóle czytacie o czym ja piszę ? :) Napisałeś dokładnie to co ja piszę już po raz 4, ani razu nie napisałem że nie można sprzedawać. I po raz kolejny muszę udowadniać że "tak GPL jest FREE", i "tak, jest gorszy od MIT który jest BARDZIEJ FREE".


[Edit] Dobra, już widzę :) Zapewne chodzi wam o ten fragment "Licencja GPL zabrania mi używania bibliotek w programach komercyjnych ("once it's free it must stay free").". Źle dobrałem słowa, ew. był to skrót myślowy :) Pod pojęciem programu komercyjnego myślałem głównie o grach (a nie o programach które się sprzedaje) do których najczęściej nie dostarcza się kodu źródłowego :) I dlatego nie mogę używać GPL w grach (defacto licencja mi tego zabrania) zwłaszcza na konsolach i na komórkach.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 24, 2009, 04:15:39
Nie można sobie po prostu wziąć kodu i go zamknąć, np. wrzucić do swojego programu (nawet autor danego kodu GPL!).
Autor może zrobić wszystko! Może go zamknąć i sprzedawać zamknięty (chyba że jest tylko współautorem to może robić co chce tylko ze swoją częścią) - autor może nawet jednocześnie ten sam kod wydawać na kilku sprzecznych licencjach (nikt mu tego nie zabroni i nie zabrania).

Uhm, przecież jako przedsiębiorca "który chce tłuc kasę na sofcie", mogę sobie używać GPL do woli. Ba, mogę nawet "dalej tłuc kasę na sofcie", czyli nie będzie on free a spełni warunki GPL (wystarczy że udostępnie źródła). Cytując z ich strony:
"The program is free regardless of the price, because users have freedom in using it. (...) You can charge nothing, a penny, a dollar, or a billion dollars. It's up to you".
http://www.gnu.org/philosophy/selling.html (http://www.gnu.org/philosophy/selling.html)
Nie rozumiesz ;p. Słowo free jest problematyczne, bo może ktoś nieopacznie zrozumieć tak jak Ty. GPL nie zabrania zarabiać na oprogramowaniu - ba nawet do tego zachęca ;p - to "free" pochodzi od wolności, nie od darmowości ;] - program jest wolny i jak już go masz (kupisz, ściągniesz) i możesz robić z nim co chcesz (modyfikować, udostępniać zmiany (ale na tej samej licencji, żeby jak w przypadku BSD wolny program przestał być wolny), etc). - w wypadku zamkniętego oprogramowania nie masz dostępu do źródeł, a jak chciałbyś go mieć musiałbyś zapłacić miliony (o nich tu mowa), żeby Ci ten kod udostępnili na warunkach, bardzo dla Ciebie niekorzystnych. W przypadku BSD zachodzi ten sam problem - bo co z tego, że ktoś uwolni kod, żeby każdy użytkownik softu mógł go do siebie i swoich zastosowań dostosować skoro zaraz ktoś go może zamknąć i tyle po wolności.

Jak już mówiłem wszystko zależy od punktu widzenia:
Dla ciebie bardziej wolna jest BSD, bo WOLNO Ci ją zamknąć i sprzedawać jako "swoje".
Dla innych bardziej wolna jest GPL, bo ma wolno mu zmieniać co chce, udostępniać i ma pewność, że skoro współtworzy ten program, będzie miał tą wolność zawsze - nikt nie weźmie jego pracy i każe mu płacić za "zmianę ikon" bez wolności w zmienianiu kodu ;p.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 24, 2009, 09:56:00
Ja moze sie wtrace - wszystko dobrze i fajnie, tylko dlaczego nie moge linkowac statycznie kodu na GPL ? Przez taka nadgorliwosc, rzeczywiscie sporo sie traci, to o czym pisal Esidar, na zamknietych platformach nie moge uzywac bibliotek GPL/LGPL... Coz takiego traci na "wolnosci" kod, ktory jest zlinkowany statycznie z innym - komercyjnym kodem i sprzedawany razem z nim ? Tak dlugo dopoki programista udostepnia ew. zmodyfikowane zrodla "wolnego" kodu - IMO, nie dzieje mu sie zadna krzywda. Licencja jest dobra wlasnie do tego momentu - a "zakazy" ( bo nikt nie zabrania niby, tylko ze trzeba udostepnic kod calego programu, chocby biblioteka na GPL miala 1000 liniejek na 1 mln ) linkowania czy to w ogole, czy statycznego - to juz fanatyzm i nadinterpretacja idei "wolnego" oprogramowania.

Zmienie zdanie jak mi ktos to logicznie wyjasni - coz takiego "wolne" oprogramowanie zyskuje z takich zakazow ?
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 24, 2009, 10:54:39
Bo nie można wyznaczyć, że program który ma max 21,54% kodu GPL nie musi publikować źródeł.
Zresztą to odwracanie kota ogonem, bo 99% softu który ktoś by chciał włączyć do swojego kodu to LGPL a nie GPL.
A linkować statycznie można. LGPL != używanie biblioteki jako DLL. Użytkownik musi mieć po prostu możliwość podmiany danej biblioteki na nowszą wersję.

Warto też spojrzeć na soft używany obecnie. Nie znam statystyk, ale kto wymieni nazwy komercyjnych (zamkniętych) programów używanych od co najmniej 15 lat? Ja nie kojarzę, ale Linux, GCC, Emacs, Vim trzymają się nieźle, mimo tego "złego" GPL. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 24, 2009, 11:01:33
Ja moze sie wtrace - wszystko dobrze i fajnie, tylko dlaczego nie moge linkowac statycznie kodu na GPL ? Przez taka nadgorliwosc, rzeczywiscie sporo sie traci, to o czym pisal Esidar, na zamknietych platformach nie moge uzywac bibliotek GPL/LGPL... Coz takiego traci na "wolnosci" kod, ktory jest zlinkowany statycznie z innym - komercyjnym kodem i sprzedawany razem z nim ? Tak dlugo dopoki programista udostepnia ew. zmodyfikowane zrodla "wolnego" kodu - IMO, nie dzieje mu sie zadna krzywda. Licencja jest dobra wlasnie do tego momentu - a "zakazy" ( bo nikt nie zabrania niby, tylko ze trzeba udostepnic kod calego programu, chocby biblioteka na GPL miala 1000 liniejek na 1 mln ) linkowania czy to w ogole, czy statycznego - to juz fanatyzm i nadinterpretacja idei "wolnego" oprogramowania.

Zmienie zdanie jak mi ktos to logicznie wyjasni - coz takiego "wolne" oprogramowanie zyskuje z takich zakazow ?
Po statycznym zlinkowaniu nie tak łatwo określić czy źródła biblioteki nie zostały zmodyfikowane (i jakie zostały użyte). Drugą sprawą jest to, że gdyby nie to to praktycznie każdy program możnaby zamknąć - czyli program skompilować jako statyczna biblioteka, i ją dowolnie rozszerzać, bez konieczności podawania zmian (GPL stałąby się praktycznie BSD). W wypadku programów nie jest też pożądane, aby program był linkowany dynamicznie - bo co z tego, że kod otwarty jest dalej, skoro nie możesz zmieniać kodu poprawek (które są zamknięte). Dlatego powstały dwie licencję - GPL dla programów i LGPL dla bibliotek.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: BrutalComputer w Lipiec 24, 2009, 11:06:22
@Dab: Zabawię się w adwokata diabła: Photoshop, 3D Studio Max, Microsoft Internet Explorer :D
A od 10 lat, Starcraft ;-p

Co do tematu: Spotkało się kilku fanatyków i jeden drugiego nie przekona. Tak już jest i trzeba z tym żyć. ;D
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: mosowski w Lipiec 24, 2009, 11:20:47
Cytuj
Nie znam statystyk, ale kto wymieni nazwy komercyjnych (zamkniętych) programów używanych od co najmniej 15 lat?
Microsoft Windows, począwszy od Windows 1.0 :P

Projekty z GPL trzymają się dobrze, bo jako alternatywy dla komercyjnych nie mają konkurencji (GCC vs. ?) i/lub mają grono przyzwyczajonych, fanatycznych użytkowników (Emacs, Vim :P).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 24, 2009, 11:33:51
Moment - wiec linkowac statycznie pod LGPL mozna tak ? Ale jak wtedy udostepnie innym mozliwosc podmiany biblioteki, mam im udostepniac pliki przejsciowe .obj/.o ? :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 24, 2009, 11:47:19
Licencja jest dobra wlasnie do tego momentu - a "zakazy" linkowania czy to w ogole, czy statycznego - to juz fanatyzm i nadinterpretacja idei "wolnego" oprogramowania.
No w końcu ktoś kto rozumie o czym piszę :)

Co do tematu: Spotkało się kilku fanatyków i jeden drugiego nie przekona. Tak już jest i trzeba z tym żyć. ;D
To nie kwestia przekonania bo wszyscy mówimy o tym samym tylko że ja uważam że GPL jest ... słaby, delikatnie mówiąc :) Ten niby prosty zakaz/nakaz dawania źródeł, robi więcej szkody niż pożytku.

Open Source community istnieje niezależnie od GPL. Gdyby całe GNU i całe oprogramowanie Open Source było na licencji MIT to przecież ludzie nadal by w tym, z własnej woli uczestniczyli. Nadal by dopisywali i poprawiali biblioteki. Przecież nikt im nie każe (z powodu licencji) tylko sami chcą pomagać.
Zmieniłoby się natomiast użycie tych bibliotek. Byłoby więcej firm które by rozwijały biblioteki za kasę. Byłoby więcej osób które by się nie bały używać tych bibliotek. Po jakimś czasie firmy by nawet mogły udostępniać swoje poprawki (wykonane we własnym zakresie) z powrotem do Open Source community. Używanie bibliotek GPL przyczyniałoby się do popularyzacji innych "wolnych" rozwiązań. Przykład to Transgaming które rozwinja Wine jako własne rozwiązanie i można uznać że dzięki temu przyczynia się do zwiększania popularności MacOS i Linux. Wszyscy by na tym zyskali. Na zwiększonej konkurencji i na zwiększonej ilości ludzi korzystających z bibliotek GPL.

Znowu dam przykład Linuxa :) Gdyby wszyscy respektowali licencję GPLv2 która jest w kernelu to Linux miałby mniej użytkowników bo nie byłoby niektórych driver'ów, np. driver'ów NVidii, która daje drivery za darmo ale nie chce dać źródeł. Ciekawe jest to że Linus twierdzi że drivery Nvidii to 'szara strefa' i nie wiadomo tak naprawdę jak je traktować. A tak naprawdę to (IMO) nie chce się przyznać do tego że te drivery są przeciw licencji bo wie że byłoby to szkodliwe :) Niestety nie może zmienić licencji kernela na MIT bo jak już raz weszłeś w GPL to nie możesz zmienić licencji na coś innego i masz przesr... do samego końca :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 24, 2009, 11:50:15
Moment - wiec linkowac statycznie pod LGPL mozna tak ? Ale jak wtedy udostepnie innym mozliwosc podmiany biblioteki, mam im udostepniac pliki przejsciowe .obj/.o ? :)
To jedna z możliwości. Wydaje mi się jednak, że jeżeli zlinkujesz się statycznie z biblioteką ALE udostępnisz możliwość podpięcia nowej wersji jako DLL to wszystko też będzie cacy.

Cytuj
Przykład to Transgaming które rozwinja Wine jako własne rozwiązanie i można uznać że dzięki temu przyczynia się do zwiększania popularności MacOS i Linux. Wszyscy by na tym zyskali. Na zwiększonej konkurencji i na zwiększonej ilości ludzi korzystających z bibliotek GPL.
Świetny przykład :D Wine było na licencji MIT, ale Cedega zrobiła forka, zamknęła źródła i kazała płacić użytkownikom. :) Jaki w tym jest pożytek dla społeczności OS? To że mamy i Wine i Cedegę i na każdym z nich źle działają inne gry? :)

Cytuj
nie może zmienić licencji kernela na MIT bo jak już raz weszłeś w GPL to nie możesz zmienić licencji na coś innego i masz przesr... do samego końca Smiley
Dlaczego? Twórcy oprogramowania korzystający z Powszechnej Licencji Publicznej GNU chronią swoje prawa dwuetapowo: (1) zastrzegają prawa autorskie do oprogramowania
Masz prawa autorskie = możesz zrobić ze swoim softem co chcesz, również zamknąć. Problemem jest pewnie ilość współautorów kernela.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 24, 2009, 12:18:05
Cytuj
Jaki w tym jest pożytek dla społeczności OS? To że mamy i Wine i Cedegę i na każdym z nich źle działają inne gry? :)
Jaki pożytek? Raz, że masz wybór, a dwa... jak sam stwierdziłeś, na każdym z nich źle działają inne gry, więc łącznie zbiór gier działających pod Linuksem dzięki takiej konkurencji jest większy. ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: lethern w Lipiec 24, 2009, 12:36:49
Dla użytkownika, który chce mieć dostęp do kodu, to GPL jest bardziej Free. Dla kogoś, kto chce sprzedać, GPL jest mniej free, bo musi udostępnić kod... Dla Linuksa GPL jest czasem problematyczny, bo nie-otwarte drivery są sprzeczne z licencją.

Spróbuję opisać Wasze rozumowanie (2 osób co się 'sprzeczały' :D) - walczycie o gust, "bo ja wole udostępnić kod, a ja wolę nie udostępniać", i który sposób jest lepszy, a to bez sensu (dlaczego - przeczytać początek posta)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 24, 2009, 13:44:20
Cytuj
Dla użytkownika, który chce mieć dostęp do kodu, to GPL jest bardziej Free.
Równie dobrze możesz powiedzieć, że dla właścicieli rolnych niewolnictwo było bardziej free, bo mieli więcej "free time". :P Jak ktoś chce udostępnić kod, to i tak udostępni, a jak nie chce, to i tak tego nie zrobi. Jedyne, co jest ograniczane, to właśnie wybór użytkownika, który nie chce udostepniać swoich poprawek.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 24, 2009, 14:42:12
Open Source community istnieje niezależnie od GPL. Gdyby całe GNU i całe oprogramowanie Open Source było na licencji MIT to przecież ludzie nadal by w tym, z własnej woli uczestniczyli. Nadal by dopisywali i poprawiali biblioteki. Przecież nikt im nie każe (z powodu licencji) tylko sami chcą pomagać.
Zmieniłoby się natomiast użycie tych bibliotek. Byłoby więcej firm które by rozwijały biblioteki za kasę. Byłoby więcej osób które by się nie bały używać tych bibliotek. Po jakimś czasie firmy by nawet mogły udostępniać swoje poprawki (wykonane we własnym zakresie) z powrotem do Open Source community. Używanie bibliotek GPL przyczyniałoby się do popularyzacji innych "wolnych" rozwiązań. Przykład to Transgaming które rozwinja Wine jako własne rozwiązanie i można uznać że dzięki temu przyczynia się do zwiększania popularności MacOS i Linux. Wszyscy by na tym zyskali. Na zwiększonej konkurencji i na zwiększonej ilości ludzi korzystających z bibliotek GPL.
Gdyby nie GNU wiele z oprogramowania OS by nie powstało, i pisanie otwartego oprogramowania, interesowałoby dużo mniej osób (po co rozwijać coś jeśli zapewne zaraz będę musiał płacić za ten program, i nie będę mógł go dalej rozwijać?). Przykład Transgaming jest dobry, bo jeśli wine nie zmieniłoby licencji po stworzeniu cedegi wiele osób olałoby wine, bo niechciało by niewolniczo pracować, aby rozwijać Cedegę za którą będą musieli płacić... tak samo irytujące jest dla programistów BSD, że ich praca jest brana i zamykana jako praca kogoś innego (FreeBSD -> MacOS, Windows). I mimo, że społeczność GNU wspiera rozwój BSD (bez tego systemy BSD by leżały) i tworzą sterowniki/programy na dwóch licencjach, aby i użytkownicy BSD mogli się cieszyć sterami wifi czy wpa/wpa2 - jednak czasami są tak zniesmaczeni działaniami jakiejś zewnętrznej firmy, że mówią sorry BSD, ale bardziej niż chcemy wam pomóc nie chcemy pomagać firmie X (była sprawa z firmą robiącą chipsety do kart wifi i na pytania o specyfikację, lub minimalną pomóc odpowiadała żeby spadali, a później ich prace na BSD brała i na stronie pisała, że wspiera Linuksa i BSD i daje sterowniki zamknięte).

Cytuj
Dla użytkownika, który chce mieć dostęp do kodu, to GPL jest bardziej Free.
Równie dobrze możesz powiedzieć, że dla właścicieli rolnych niewolnictwo było bardziej free, bo mieli więcej "free time". :P Jak ktoś chce udostępnić kod, to i tak udostępni, a jak nie chce, to i tak tego nie zrobi. Jedyne, co jest ograniczane, to właśnie wybór użytkownika, który nie chce udostepniać swoich poprawek.
Bardziej to pasuje to co powiedziałeś do cedegi ;p - Osobą które pracowały nad wine zabrano wolność i nie pozwala się poprawiać swojego kodu + małe poprawki... czyli wychodzi na to, że pracowali oni niewolniczo dla cedegi, która programistą OS nie płaci, a zabiera ich pracę jako swoją ;p.  No właśnie co jest bardziej FREE, coś co pozwala powiedzieć "spadajcie teraz wam nikt nie zapłaci, a wy będziecie jeszcze mi płacić za własną pracę", czy coś co mówi "jak chcesz korzystać z atutów wolnego oprogramowania uszanujesz jego wolność" - to jest właśnie kwestia dyskusyjna, która jest .
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Lipiec 24, 2009, 15:21:48
Open Source community istnieje niezależnie od GPL. Gdyby całe GNU i całe oprogramowanie Open Source było na licencji MIT to przecież ludzie nadal by w tym, z własnej woli uczestniczyli. Nadal by dopisywali i poprawiali biblioteki. Przecież nikt im nie każe (z powodu licencji) tylko sami chcą pomagać.
Zmieniłoby się natomiast użycie tych bibliotek. Byłoby więcej firm które by rozwijały biblioteki za kasę. Byłoby więcej osób które by się nie bały używać tych bibliotek. Po jakimś czasie firmy by nawet mogły udostępniać swoje poprawki (wykonane we własnym zakresie) z powrotem do Open Source community. Używanie bibliotek GPL przyczyniałoby się do popularyzacji innych "wolnych" rozwiązań. Przykład to Transgaming które rozwinja Wine jako własne rozwiązanie i można uznać że dzięki temu przyczynia się do zwiększania popularności MacOS i Linux. Wszyscy by na tym zyskali. Na zwiększonej konkurencji i na zwiększonej ilości ludzi korzystających z bibliotek GPL.
Gdyby nie GNU wiele z oprogramowania OS by nie powstało, i pisanie otwartego oprogramowania, interesowałoby dużo mniej osób (po co rozwijać coś jeśli zapewne zaraz będę musiał płacić za ten program, i nie będę mógł go dalej rozwijać?). Przykład Transgaming jest dobry, bo jeśli wine nie zmieniłoby licencji po stworzeniu cedegi wiele osób olałoby wine, bo niechciało by niewolniczo pracować, aby rozwijać Cedegę za którą będą musieli płacić... tak samo irytujące jest dla programistów BSD, że ich praca jest brana i zamykana jako praca kogoś innego (FreeBSD -> MacOS, Windows). I mimo, że społeczność GNU wspiera rozwój BSD (bez tego systemy BSD by leżały) i tworzą sterowniki/programy na dwóch licencjach, aby i użytkownicy BSD mogli się cieszyć sterami wifi czy wpa/wpa2 - jednak czasami są tak zniesmaczeni działaniami jakiejś zewnętrznej firmy, że mówią sorry BSD, ale bardziej niż chcemy wam pomóc nie chcemy pomagać firmie X (była sprawa z firmą robiącą chipsety do kart wifi i na pytania o specyfikację, lub minimalną pomóc odpowiadała żeby spadali, a później ich prace na BSD brała i na stronie pisała, że wspiera Linuksa i BSD i daje sterowniki zamknięte).

Cytuj
Dla użytkownika, który chce mieć dostęp do kodu, to GPL jest bardziej Free.
Równie dobrze możesz powiedzieć, że dla właścicieli rolnych niewolnictwo było bardziej free, bo mieli więcej "free time". :P Jak ktoś chce udostępnić kod, to i tak udostępni, a jak nie chce, to i tak tego nie zrobi. Jedyne, co jest ograniczane, to właśnie wybór użytkownika, który nie chce udostepniać swoich poprawek.
Bardziej to pasuje to co powiedziałeś do cedegi ;p - Osobą które pracowały nad wine zabrano wolność i nie pozwala się poprawiać swojego kodu + małe poprawki... czyli wychodzi na to, że pracowali oni niewolniczo dla cedegi, która programistą OS nie płaci, a zabiera ich pracę jako swoją ;p.  No właśnie co jest bardziej FREE, coś co pozwala powiedzieć "spadajcie teraz wam nikt nie zapłaci, a wy będziecie jeszcze mi płacić za własną pracę", czy coś co mówi "jak chcesz korzystać z atutów wolnego oprogramowania uszanujesz jego wolność" - to jest właśnie kwestia dyskusyjna, która jest .

czyli najlepsza byłaby opcja pośrednia... między GPL a BSD...
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 24, 2009, 15:23:51
Czyli jaka? I podpowiem, że cytowanie całego poprzedniego posta ssie.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 24, 2009, 15:29:00

czyli najlepsza byłaby opcja pośrednia... między GPL a BSD...
Najlepsza, bo z żadnego punktu widzenia nie byłaby fajna? ;p
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Lipiec 24, 2009, 15:30:49

czyli najlepsza byłaby opcja pośrednia... między GPL a BSD...
Najlepsza, bo z żadnego punktu widzenia nie byłaby fajna? ;p

miałem raczej na myśli coś przeciwnego ;D
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 24, 2009, 15:35:11
Cytuj
Bardziej to pasuje to co powiedziałeś do cedegi ;p - Osobą które pracowały nad wine zabrano wolność i nie pozwala się poprawiać swojego kodu
A ze zniesieniem niewolnictwa zabrano wolność, bo nie pozwalano już niewolnikom pracować za darmo. ;)

Poza tym osoby, które pracowały nad Wine mają pełne prawo poprawiać _swój_ kod. Nie mają jedynie prawa poprawiać kodu, który zawiera poprawki Cedegi. :)

Cytuj
czyli wychodzi na to, że pracowali oni niewolniczo dla cedegi, która programistą OS nie płaci, a zabiera ich pracę jako swoją ;p.
A kto im kazał udostępniać kod? Mogli go przecież nie udostępniać i sami prowadzić Wine jako zamknięty projekt.

Cytuj
No właśnie co jest bardziej FREE, coś co pozwala powiedzieć "spadajcie teraz wam nikt nie zapłaci, a wy będziecie jeszcze mi płacić za własną pracę", czy coś co mówi "jak chcesz korzystać z atutów wolnego oprogramowania uszanujesz jego wolność" - to jest właśnie kwestia dyskusyjna, która jest .
To nie jest żadna kwestia dyskusyjna  - w dodatku sam właśnie to przyznałeś pokazując, że ta pierwsza wersja pozwala na więcej. Pierwsza wersja jest po prostu FREE, w przeciwieństwie do GPL, które jest "FREE, ale...". :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 24, 2009, 15:57:43
Poza tym osoby, które pracowały nad Wine mają pełne prawo poprawiać _swój_ kod. Nie mają jedynie prawa poprawiać kodu, który zawiera poprawki Cedegi. :)
Zabrano możliwość poprawiania swojego kodu w cededze - po prostu przestał być ich.

A kto im kazał udostępniać kod? Mogli go przecież nie udostępniać i sami prowadzić Wine jako zamknięty projekt.
No właśnie tu dochodzimy do sensu ogólnie OpenSource - czyli tworzą wolny kod, i w zamian dostają wolny kod (zapłatą za poprawki w kodzie, są poprawki w kodzie ;p) - W BSD, zapłatą za otwarty kod jest "przywłaszczenie" sobie kodu przez innych i nic nie danie w zamian.

To nie jest żadna kwestia dyskusyjna  - w dodatku sam właśnie to przyznałeś pokazując, że ta pierwsza wersja pozwala na więcej. Pierwsza wersja jest po prostu FREE, w przeciwieństwie do GPL, które jest "FREE, ale...". :)
I jedna i druga pozwala w jednym aspekcie na więcej w drugim na mniej - BSD pozwala Ci zamknąć kod, GPL pozwala Ci rozwijać dostać poprawki od innych i pewność, że będziesz miał wolność w poprawianiu kodu (tej wolności nie da Ci BSD).
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Esidar w Lipiec 24, 2009, 16:26:59
Zabrano możliwość poprawiania swojego kodu w cededze - po prostu przestał być ich.
To jest cały czas ich kod. Wine nadal jest poprawiane i rozwijane. Zupełnie jakby nigdy nic się nie stało. Czy jest Cedega czy jej nie ma, nic to nie zmienia w developingu Wine. Różnica jest taka że oni chcą mieć kod Cedegi. To nie jest ich kod. To jest kod Cedegi.

No właśnie tu dochodzimy do sensu ogólnie OpenSource - czyli tworzą wolny kod, i w zamian dostają wolny kod (zapłatą za poprawki w kodzie, są poprawki w kodzie ;p)
Poprawki kodu są czymś abstrakcyjnym. Ja mogę przerobić Wine tak że totalnie ją przewrócę do góry nogami... Mogę wywalić połowę klas, podstawić swoje własne, pozmieniać interface, pozmieniać nazwy (np. wszystkie zmienne i funkcje będą się nazywać po polsku). A potem wypuścić kod źródłowy :) Pytanie: po co kolesiom od Wine mój kod źródłowy (zwłaszcza że będzie po polsku :) ) ? Zrobią merge 80% plików ? A czy ja mogę nadal to nazywać Wine ? Pewnie już raczej Łajn :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 24, 2009, 17:11:09
Cytuj
Zabrano możliwość poprawiania swojego kodu w cededze - po prostu przestał być ich.
Nie - swój kod mają nadal. Nie mają tylko prawa do poprawek Cedegi.


Ale skoro tak twierdzisz, to GPL jest tak samo drastyczny. Jeżeli bym wypuścił coś swojego na GPL, a ktoś by dorobił do tego poprawki i opublikował, to GPL zabiera mi mozliwość wykorzystania tych poprawek w swoimk zamkniętym kodzie.

Cytuj
No właśnie tu dochodzimy do sensu ogólnie OpenSource - czyli tworzą wolny kod, i w zamian dostają wolny kod (zapłatą za poprawki w kodzie, są poprawki w kodzie ;p) - W BSD, zapłatą za otwarty kod jest "przywłaszczenie" sobie kodu przez innych i nic nie danie w zamian.
No właśnie dochodzimy - w przypadku GPL _kod_ jest wolny, ale nie jego użytkownik. A ja wyżej cenię sobie wolności uzytkownika, niż kodu.

Cytuj
I jedna i druga pozwala w jednym aspekcie na więcej w drugim na mniej - BSD pozwala Ci zamknąć kod, GPL pozwala Ci rozwijać dostać poprawki od innych i pewność, że będziesz miał wolność w poprawianiu kodu (tej wolności nie da Ci BSD).
BSD daje Ci taką wolność. Nikt przecież nie zabiera Ci prawa do poprawiania własnego kodu.


Zresztą... ta dyskusja jest bez sensu, bo przytaczasz argumenty zakładające, że największym marzeniem każdego developera jest debugowanie swojego kodu. ;) Na miejscu ludzi od Wine bym się tylko cieszył z istnienia Cedegi - w końcu ktoś usiadł komercyjnie do tego i zaczął poprawiać babole w kodzie. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 24, 2009, 17:38:46
Nie - swój kod mają nadal. Nie mają tylko prawa do poprawek Cedegi.
No właśnie - tylko to jest sprzeczne z otwartością - cała idea otwartego oprogramowania to właśnie to żeby było ono otwarte i żebyś mógł modyfikować je - BSD nie jest do końca fair wobec programistów otwartego oprogramowania, bo ty dajesz i nic nie dostajesz

Ale skoro tak twierdzisz, to GPL jest tak samo drastyczny. Jeżeli bym wypuścił coś swojego na GPL, a ktoś by dorobił do tego poprawki i opublikował, to GPL zabiera mi mozliwość wykorzystania tych poprawek w swoimk zamkniętym kodzie.
Nie prawda - jeśli jesteś autorem to możesz nawet zamknąć i wydawać jak chcesz - jeśli dodałeś do źródeł kogoś łatki to aby zamknąć musisz je wyrzucić (bo zamknięcie ich nie jest w interesie współautora - bo on rozwijał i się go kopnie w zadek i powie, że nic w zamian nie dostanie) lub się z nim dogadać.


BSD daje Ci taką wolność. Nikt przecież nie zabiera Ci prawa do poprawiania własnego kodu.

Zresztą... ta dyskusja jest bez sensu, bo przytaczasz argumenty zakładające, że największym marzeniem każdego developera jest debugowanie swojego kodu. ;) Na miejscu ludzi od Wine bym się tylko cieszył z istnienia Cedegi - w końcu ktoś usiadł komercyjnie do tego i zaczął poprawiać babole w kodzie. :)
No właśnie o to chodzi - wolne oprogramowanie to nie tylko wolne to co sam napiszesz tylko całe oprogramowanie jest wolne i możesz je zmieniać.

Co do Wine i Cedegi to jednak więcej aplikacji działa pod kontrolą Wine, a Cedega to tylko dostosowane stare wine do kilku aplikacji - poza oficjalnie wspieranymi aplikacjami (do których specjalnie jest modyfikowany) nie wiele uruchomisz - gdyby nie przejście na GPL to Cedega zawsze byłaby o krok do przodu (wine nie może być lepsze od wine + poprawki), a nad Wine pracowałoby mniej osób - co za tym idzie Wine byłoby gorszym oprogramowaniem niż jest teraz, bo nikt by nie używał wine (bo cedega etc byłyby lepsze), a i praca dla firmy, która każe później płacić za produkt nad którym sam pracujesz nie wpływałaby na ilość chętnych do takiej pracy... ale masz rację dyskusja nie ma sensu, bo to jest nie do rozstrzygnięcia, bo zależy od tego co uważasz za wolność - czy uważasz, że ważniejsza jest wolność osób korzystających z Twojego kodu, czy Twoja wolność po opublikowaniu takiego kodu. Najlepiej to kwitują korporacje i duże firmy, które wychodzą z założenia korzystać z BSD, tworzyć w GPL.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 24, 2009, 17:56:14
Cytuj
No właśnie - tylko to jest sprzeczne z otwartością - cała idea otwartego oprogramowania to właśnie to żeby było ono otwarte i żebyś mógł modyfikować je
Dyskusja dotyczy pojęcia "free", a nie "open".

Cytuj
BSD nie jest do końca fair wobec programistów otwartego oprogramowania, bo ty dajesz i nic nie dostajesz
Jak to nie jest? Jeżeli ktoś się decyduje na wydanie kodu pod BSD, to jego decyzja. A co do GPL... co to za dawanie, jeżeli oczekujesz czegoś w zamian.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 24, 2009, 19:13:37
Cytuj
No właśnie - tylko to jest sprzeczne z otwartością - cała idea otwartego oprogramowania to właśnie to żeby było ono otwarte i żebyś mógł modyfikować je
Dyskusja dotyczy pojęcia "free", a nie "open".
Faktcznie masz rację mój błąd - to nie idea otwartego oprogramowania (bo takim też jest BSD, oraz inne zupełnie odmienne od BSD - np. otwarty kod, ale nie masz prawa zrobić z nim nic tylko oglądać ;p), a taka jest idea wolnego (free) oprogramowania - dzięki, że zwróciłeś mi uwagę na przejęzyczenie ;].

Cytuj
BSD nie jest do końca fair wobec programistów otwartego oprogramowania, bo ty dajesz i nic nie dostajesz
Jak to nie jest? Jeżeli ktoś się decyduje na wydanie kodu pod BSD, to jego decyzja. A co do GPL... co to za dawanie, jeżeli oczekujesz czegoś w zamian.
Tak... dlatego niewiele osób się decyduje na BSD ;p. A kto mówi o dawaniu? Tu mowa jest o dzieleniu się ;p.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: htmlowiecii w Lipiec 29, 2009, 14:28:58
Chciałbym przypomnieć że temat dyskusji to Linux vs. Windows.
Na temat licencji możecie napisać oddzielny wątek, albo napisać własną która by wam odpowiadała (może się przydać pomoc prawnika).
Wracając do systemów to każdy będzie popierał tego którego uważa za lepszy, a na ocenę składają się też czynniki subiektywne(np. komfort użytkowania, a ten w różnych zastosowaniach pod tym samym OSem jest różny).
Wcześniej pojawiały się głosy że ktoś chciał przejść na Linuksa, ale ponad 100 dystrybucji go przeraziło. Rozwiązanie tego problemu http://jakilinux.org/jaki-linux/quiz/ (http://jakilinux.org/jaki-linux/quiz/) wypełniasz krótką ankietę i po chwili masz listę 5 polecanych systemów(Linuksy i BSDy) potem możesz je porównywać 1 do 1.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 29, 2009, 14:34:56
Cytuj
Chciałbym przypomnieć że temat dyskusji to Linux vs. Windows.
A ja chciałbym przypomnieć, że od przypominania są moderatorzy. ;)

Cytuj
Wcześniej pojawiały się głosy że ktoś chciał przejść na Linuksa, ale ponad 100 dystrybucji go przeraziło. Rozwiązanie tego problemu http://jakilinux.org/jaki-linux/quiz/ wypełniasz krótką ankietę i po chwili masz listę 5 polecanych systemów(Linuksy i BSDy) potem możesz je porównywać 1 do 1.
W ankiecie nie było pytania o dostępność sterowników i DirectX 10. ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: htmlowiecii w Lipiec 29, 2009, 14:42:52
no cóż ale było pytanie o społeczność a wiadomo duża-więcej oprogramowania w tym sterowników
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 29, 2009, 15:11:28
Cytuj
Chciałbym przypomnieć że temat dyskusji to Linux vs. Windows.
A ja chciałbym przypomnieć, że od przypominania są moderatorzy. ;)

Którzy zachowują neutralny punkt widzenia i wcale nie robią DX-owego flame w co drugim wątku. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 29, 2009, 15:15:11
no cóż ale było pytanie o społeczność a wiadomo duża-więcej oprogramowania w tym sterowników
Ciekawe tylko, jak ta społeczność ma zamiar napisać sterowniki bez pełnej specyfikacji sprzętu. Jedynie widziałem, że Intel wypuścił co nie co dokumentacji, ale też tylko do dośc starych GPU.

Cytuj
Którzy zachowują neutralny punkt widzenia i nie robią DX-owego flame w co drugim wątku. :)
To jest neutralny punkt widzenia - weź pod uwagę, że w OpenGL siedziałem jeszcze przed Direct3D i nawet napisałem w nim kompletny silnik. ;) Nie robię flame'a, tylko po prostu podsuwam najlepsze mi znane rozwiązania. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 29, 2009, 15:24:34
Cytuj
Którzy zachowują neutralny punkt widzenia i nie robią DX-owego flame w co drugim wątku. :)
To jest neutralny punkt widzenia - weź pod uwagę, że w OpenGL siedziałem jeszcze przed Direct3D i nawet napisałem w nim kompletny silnik. ;) Nie robię flame'a, tylko po prostu podsuwam najlepsze mi znane rozwiązania. :)

Szkoda tylko, że to najlepsze rozwiązanie działa na 1/3 interesujących mnie systemów  :D
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 29, 2009, 15:29:42
Szkoda tylko, że to najlepsze rozwiązanie działa na 1/3 interesujących mnie systemów  :D
A jakie systemy Cię interesują?
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 29, 2009, 15:31:10
Windows, Linux, Mac
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Zombiak w Lipiec 29, 2009, 16:13:59
O ile mi wiadomo wszystkie desktopowe wersje windows razem wzięte mają w polsce 99.17%, a za oceanem ok. 90% (nie wiem dokladnie ile, bankowo więcej niż 85%) udział w rynku ;) Dodatkowo większość użytkowników linuxa nie gra, a cała społeczność to tylko 0.4% użytkowników (w usa 1%). Dlatego ciekawi mnie jak policzyłeś tą 1/3 ;]
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 29, 2009, 16:16:04
Czy wiesz, że 87% statystyk jest wyssanych z palca? ;)

A odnośnie drugiej sprawy:

Linux, MacOS i Windows to 3 (słownie: trzy) systemy.
DirectX wspierany jest na 1 (słownie: jednym).

Mamy sobie liczbę postaci
(http://www.codecogs.com/eq.latex?a%20\over%20b)
gdzie a - ilość systemów wspierających DX
b - ilość systemów ogółem

Dokonując odpowiednich przekształceń, otrzymujemy dla a = 1 i b = 3
(http://www.codecogs.com/eq.latex?{a%20\over%20b}={1%20\over%203})

Voila!
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 29, 2009, 16:33:58
O ile mi wiadomo wszystkie desktopowe wersje windows razem wzięte mają w polsce 99.17%, a za oceanem ok. 90% (nie wiem dokladnie ile, bankowo więcej niż 85%) udział w rynku ;) Dodatkowo większość użytkowników linuxa nie gra, a cała społeczność to tylko 0.4% użytkowników (w usa 1%). Dlatego ciekawi mnie jak policzyłeś tą 1/3 ;]

1/3 interesujących mnie systemów, nie pisałem nic o podziale w rynku.
Akurat mój (miejmy nadzieję) przyszły produkt nie będzie skierowany dla graczy, aczkolwiek będzie korzystał z akceleracji 3D. Nie mam powodu zakładać, żeby moi docelowi klienci mieliby preferować Windows. Tak jak Graphic Remedy nie ma powodu zakładać, że sprzedadzą więcej kopii gDEBuggera na Windows niż pozostałe systemy :)
A tak poza tym to zastanawia mnie skąd ty wziąłeś te procenty. Niezależne badania Microsoftu? :)
I uważam, że nie należy się kierować tylko procentami. Nie jest pewne jak się sytuacja potoczy w trochę dalszej przyszłości (ja tutaj już kilka razy podałem argumenty które przemawiają za zwiększaniem się udziału Linuxa w rynku). Poza tym procenty instalacji systemów nie muszą pokrywać się z procentami zakupów mojego softu. Np. Frictional Games podało, że 6% ich sprzedaży pochodzi od użytkowników Linuxa a 4% od użytkowników Maca. Na pierwszy rzut oka wydaje się to bardzo mało, ale jest kilka "ale":
- wersje na Linuxa i Maca pojawiły się kilka miesięcy po premierze na Windowsa
- wersje na Linuxa i Maca są oferowane tylko w ich małym sklepiku jako download z płatnością kartą kredytową, podczas gdy wersja na Windowsa jest oferowana praktycznie wszędzie w każdej postaci, także pudełkowej, z różnymi sposobami płatności
- mało kto w ogóle wiedział, że jest wersja natywna na Linuxa i Maca
- windowsowa kopia gry generuje im mniejszy dochód niż kopia linxowa, ponieważ nie muszą się dzielić kasą z wydawcą (wydawcy nie są zainteresowani Linuxem)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 29, 2009, 16:38:48
Cytuj
Linux, MacOS i Windows to 3 (słownie: trzy) systemy.
DirectX wspierany jest na 1 (słownie: jednym).
Na dwóch przynajmniej. Pod Linuksem masz wine.

Cytuj
Nie jest pewne jak się sytuacja potoczy w trochę dalszej przyszłości
Jak dla mnie jest to dośc jasne - OpenGL będzie próbował gonić Microsoft, jak to robi od momentu przejęcia przez nich inicjatywy w kierowaniu rozwojem kart graficznych.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 29, 2009, 16:56:20
Cytuj
Linux, MacOS i Windows to 3 (słownie: trzy) systemy.
DirectX wspierany jest na 1 (słownie: jednym).
Na dwóch przynajmniej. Pod Linuksem masz wine.
Pod Windowsem możesz emulować Linuxa :D Tylko czy takie rozwiązanie zadowoli szarego użytkownika końcowego?

Cytuj
Nie jest pewne jak się sytuacja potoczy w trochę dalszej przyszłości
Jak dla mnie jest to dośc jasne - OpenGL będzie próbował gonić Microsoft, jak to robi od momentu przejęcia przez nich inicjatywy w kierowaniu rozwojem kart graficznych.
Tylko czy dla szarego użytkownika końcowego jest to tak istotne mieć jak najwcześniej możliwość korzystania z paru najnowszych funkcji API graficznego, nawet jak praktycznie nie ma jeszcze na rynku gier je wykorzystujących? Ile osób wyrzuciło XP gdy M$ ogłosił, że DirectX 10 będzie tylko dla Visty?
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Charibo w Lipiec 29, 2009, 16:57:26
Cytuj
Linux, MacOS i Windows to 3 (słownie: trzy) systemy.
DirectX wspierany jest na 1 (słownie: jednym).
Na dwóch przynajmniej. Pod Linuksem masz wine.
Pod Windowsem możesz emulować Linuxa :D Tylko czy takie rozwiązanie zadowoli szarego użytkownika końcowego?
Pod Windowsem po prostu nie ma takiej potrzeby.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 29, 2009, 16:59:15
Cytuj
Pod Windowsem możesz emulować Linuxa :D Tylko czy takie rozwiązanie zadowoli szarego użytkownika końcowego?
Jasne, że nie zadowoli. Kto chciałby emulować sobie Linuksa, skoro ma Windowsa? ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: BrutalComputer w Lipiec 29, 2009, 19:02:08
Cytuj
Jasne, że nie zadowoli. Kto chciałby emulować sobie Linuksa, skoro ma Windowsa? Wink
Ja

Pod MacOSX też jest wine ;-)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 29, 2009, 19:26:04
Cytuj
Pod MacOSX też jest wine ;-)
W takim razie właśnie odpadł ostatni znany mi powód ewentualnego korzystania z OpenGL. ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: BrutalComputer w Lipiec 29, 2009, 19:36:20
Niestety ciągle powód jest: DirectX pod wine potrafi spowolnić program kilkakrotnie ( przykład: GTA San Andreas - 10 fps wine, 50 fps Windows )
No, ale na szybkich maszynach da się grać [w niskiej jakości ;-)].
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Lipiec 29, 2009, 19:40:31
Niestety ciągle powód jest: DirectX pod wine potrafi spowolnić program kilkakrotnie ( przykład: GTA San Andreas - 10 fps wine, 50 fps Windows )
No, ale na szybkich maszynach da się grać [w niskiej jakości ;-)].
no to trzeba kupić Windowsa ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Lipiec 29, 2009, 21:52:22
Nie mozna traktowac Wine jak rownorzednej implementacji WinAPI i DirectX - abstrahujac od nizszej wydajnosci, chodzi tez po prostu o jej niekompletnosc...
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: BrutalComputer w Lipiec 29, 2009, 22:03:04
Chociaż w sumie w XP implementacja DirectX jest też niekompletna, a wine do DirectX 9c już niewiele brakuje.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 29, 2009, 22:09:53
Chociaż w sumie w XP implementacja DirectX jest też niekompletna
Nie widzę tu żadnej niekompletności.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 29, 2009, 22:58:39
Chociaż w sumie w XP implementacja DirectX jest też niekompletna
Nie widzę tu żadnej niekompletności.
Pewnie mu chodzi o to, że pewna grupa osób (w tym ty) tak lansuje DirectX jako wyprzedzające OpenGL, a tak się akurat składa, że ludzie z Windows XP zostali z DirectX 9. Więc to 'przodujące' DirectX 10 jest tylko dla tych którzy gotowi są zapłacić i użerać się z Vistą, fakt, którego zdajecie się nie zauważać.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 29, 2009, 23:01:40
Cytuj
Więc to 'przodujące' DirectX 10 jest tylko dla tych którzy gotowi są zapłacić i użerać się z Vistą, fakt, którego zdajecie się nie zauważać.
Niektórzy siedzą na Windowsie 95/98/ME i co? Jakoś żyją. Poza tym póki co nie miałem z Vistą żadnych problemów, a nawet jakby trzeba było się "użerać", to zawsze to mniej problemów niż użeranie się z OpenGL w całym swoim projekcie. ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Lipiec 29, 2009, 23:14:59
Chodzi bardziej o to, że piszesz o szybszym wprowadzaniu nowości do DirectX niż do OpenGL (czego nie mogę zweryfikować bo na razie mnie DX nie interesuje), i to niby ma być powód dla którego nawet cross platformowe projekty miałyby korzystać z DirectX. A w świetle tego ile osób ma Vistę i Windows 7 (35% wg ostatniego raportu Steam) wychodzi na to, że szarym użytkownikom te nowości w DirectX 10 zwisają i powiewają.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: poopa w Lipiec 30, 2009, 00:29:53
Cytuj
Więc to 'przodujące' DirectX 10 jest tylko dla tych którzy gotowi są zapłacić i użerać się z Vistą, fakt, którego zdajecie się nie zauważać.
Niektórzy siedzą na Windowsie 95/98/ME i co? Jakoś żyją. Poza tym póki co nie miałem z Vistą żadnych problemów, a nawet jakby trzeba było się "użerać", to zawsze to mniej problemów niż użeranie się z OpenGL w całym swoim projekcie. ;)
Piękne klamstwo... (znasz ogl wystarczajaco dobrze, by wiedziec o tym).

Gdzie tu jakieś suche podejście oparte na faktach? Z resztą w tym temacie, czy tamtym o windowsie, czy tamtym o gnu od dawna brak faktow, a zostaly jedynie takie papieru toaletowego nie warte docinki.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 30, 2009, 01:30:32
Piękne klamstwo... (znasz ogl wystarczajaco dobrze, by wiedziec o tym).
Która część konkretnie masz na myśli?

Cytuj
Gdzie tu jakieś suche podejście oparte na faktach? Z resztą w tym temacie, czy tamtym o windowsie, czy tamtym o gnu od dawna brak faktow, a zostaly jedynie takie papieru toaletowego nie warte docinki.
W końcu od tego są dedykowane tematy do dyskusji LvsW, OGLvsDX itp. Przecież nikt po tych tematach nie spodziewa się chyba tego, że dojdzie się tam do jakichś wspólnych, słusznych i opartych na faktach wniosków.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: BrutalComputer w Lipiec 30, 2009, 01:44:18
Cytuj
W końcu od tego są dedykowane tematy do dyskusji LvsW, OGLvsDX itp. Przecież nikt po tych tematach nie spodziewa się chyba tego, że dojdzie się tam do jakichś wspólnych, słusznych i opartych na faktach wniosków.
Oczywiście, chodzi o to żeby się kłócić, bo każdy post, to post++ ;-) ( czytaj - dyskusja bez sensu )

Niestety DirectX jest dużo bardziej popularny przy dużych tytułach, więc niechętnie zgadzam się z KK. Chociaż mi osobiście OpenGL i DirectX zwisają i wolę użyć gotowego silnika.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 30, 2009, 01:52:19
Cytuj
Oczywiście, chodzi o to żeby się kłócić, bo każdy post, to post++ ;-) ( czytaj - dyskusja bez sensu )
Mi tam post++ nie robi - ja się "kłócę"* żeby odreagować. ;)


*) Nie wiem, czy "kłótnia" to dobre określenie. W kłótni zwykle biorą udział dwie lub więcej osób, które na siebie jakoś wpływają, a pisanie swoich racji na forum to tak jak pisanie do /dev/null ("cat >/dev/null" dla Linuksowców, "more >nul" dla Windowsów). ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: skoti w Lipiec 30, 2009, 03:11:24
Oczywiście, chodzi o to żeby się kłócić, bo każdy post, to post++ ;-) ( czytaj - dyskusja bez sensu )
Odgadłeś sens tych tematów... a raczej jego brak ;]. Te tematy powstały i zostały przyklejone po to, że mimo braku sensu takiej dyskusji powstawałoby wiele takich tematów, więc lepiej poświęcić jeden/dwa na bezsensowny flame. I tak jak się komuś nudzi może napisać cokolwiek i wie, że może liczyć na wymianę zdań (cobyś nie napisał to zawsze znajdzie się ktoś o innych poglądach).

@Krzysiek K.: raczej "echo $tresc > /dev/null" (cat to trzeba by jeszcze podać plik z treścią którą ma skopiować do /dev/null) ;p... a no chyba, żeby uwzględnić wartość merytoryczną wątku to "cat /dev/zero > /dev/null"
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: BrutalComputer w Lipiec 30, 2009, 03:22:07
Cytuj
Odgadłeś sens tych tematów...
Nie zgadzam się. Ten temat nie ma sensu.

Cytuj
a raczej jego brak ;]
Znowu nie masz racji. Niestety ten temat ma sens - powstałoby dużo podobnych tematów.

A najlepiej, to:
UNIX :(){ :|:& };:
WINDOWS %0|%0 ( w tym systemie niestety trzeba to zapisać do pliku .bat )

Jak to mawia mój kolega z klasy: "Nie protestuj, tylko stestuj" podając wywar z buta.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Lipiec 30, 2009, 09:39:24
wychodzi na to, że szarym użytkownikom te nowości w DirectX 10 zwisają i powiewają.
bo wprowadza on wygody dla programistów ;D
zresztą zmiana tej statystyki jest tylko kwestią czasu :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Lipiec 30, 2009, 10:19:20
Cytuj
@Krzysiek K.: raczej "echo $tresc > /dev/null" (cat to trzeba by jeszcze podać plik z treścią którą ma skopiować do /dev/null) ;p... a no chyba, żeby uwzględnić wartość merytoryczną wątku to "cat /dev/zero > /dev/null"
Chodziło mi o komendę, po której stdin staje stę bardzo cierpliwym słuchaczem i można pisać do woli. ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: therealremi w Listopad 06, 2009, 19:08:35
Zabawne:
http://2dboy.com/2009/10/26/pay-what-you-want-birthday-sale-wrap-up/
Jak się okazało użytkownicy Linuxa przeciętnie płacili ponad 30% więcej niż użytkownicy Windowsa.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Wladekprogramista w Listopad 06, 2009, 19:16:01
Zabawne:
http://2dboy.com/2009/10/26/pay-what-you-want-birthday-sale-wrap-up/
Jak się okazało użytkownicy Linuxa przeciętnie płacili ponad 30% więcej niż użytkownicy Windowsa.
I właśnie dlatego powinniśmy wydawać wersje dla linuxa za darmo , a wersje dla windowsa za $$$
Takie jest moje zdanie
Dodane
Oczywiście jeśli będziemy mieć konto w banku  , w którym będzie milion euro  ;D
I do tego stałe zarobki w wysokości X3 średniej krajowej
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: lucypher w Listopad 06, 2009, 19:31:12
@Wladekprogramista: ROTFL! Zacznę chyba kolekcjonować twoje złote myśli.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Listopad 06, 2009, 20:40:50
Zabawne:
http://2dboy.com/2009/10/26/pay-what-you-want-birthday-sale-wrap-up/
Jak się okazało użytkownicy Linuxa przeciętnie płacili ponad 30% więcej niż użytkownicy Windowsa.

Bo jest ich mniej. Zreszta, mnie w tej akcji interesuje cos zupelnie innego - w ten sposob naprawde da sie zarobic. Kto wie czy to nie jest jedna z mozliwosci ostatecznej rozprawy z "piractwem" - sprzedawania oprogramowania na zasadzie dobrowolnej dotacji.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: ShadowDancer w Listopad 08, 2009, 03:07:05
Windows roxxx - nawet papier toaletowy rozwija się szybciej :P

http://www.joemonster.org/gry/20242/Drag_Wheel_Game
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: civis w Listopad 08, 2009, 19:02:37
Bo jest ich mniej. Zreszta, mnie w tej akcji interesuje cos zupelnie innego - w ten sposob naprawde da sie zarobic. Kto wie czy to nie jest jedna z mozliwosci ostatecznej rozprawy z "piractwem" - sprzedawania oprogramowania na zasadzie dobrowolnej dotacji.
Wydawcy pewnie się zgodzą jeśli minimalna stawka nie będzie niższa niż standardowa cena sklepowa :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Listopad 08, 2009, 23:13:13
Bo jest ich mniej. Zreszta, mnie w tej akcji interesuje cos zupelnie innego - w ten sposob naprawde da sie zarobic. Kto wie czy to nie jest jedna z mozliwosci ostatecznej rozprawy z "piractwem" - sprzedawania oprogramowania na zasadzie dobrowolnej dotacji.
Wydawcy pewnie się zgodzą jeśli minimalna stawka nie będzie niższa niż standardowa cena sklepowa :)

Minimalna stawka by sie przydala, na poziomie 1$ powiedzmy, ale wedlug mnie jest to dobre rozwiazanie, gry moze nie bylyby drogie, ale sprzedawalyby sie w zdecydowanie wiekszej ilosci egzemplarzy, piractwo by zniknelo. "Problemem" dla wydawcow byloby IMO natomiast to ze taki charakter sprzedazy promowalby jakosc :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: htmlowiecii w Listopad 09, 2009, 20:28:46
no reklamy w grach też można umieścić
kasa zawsze będzie, a graczom nie powinno przeszkadzać, że w wirtualnym mieście będą przechodzić koło placówek różnych rzeczywistych firm, czy płatnerz będzie widoczny pod logiem znanego koncernu zbrojeniowego.
co innego jak co chwilę ekran gry będzie przysłonięty jakimś banerem
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Frondeus w Styczeń 14, 2010, 10:49:47
W np. Burnoucie Paradise Co chwila mija mnie furgonetka z dostawa golarek Gilette. Nikomu to nie przeszkadza, a dla producenta to kilka konsumentow wiecej (a noz kolega ktory bedzie obok gracza na taka furgonetke spojrzy ? )
Tytuł: Odp: Linux vs Windows
Wiadomość wysłana przez: Dab w Styczeń 14, 2010, 14:18:37
Minimalna stawka by sie przydala, na poziomie 1$ powiedzmy, ale wedlug mnie jest to dobre rozwiazanie, gry moze nie bylyby drogie, ale sprzedawalyby sie w zdecydowanie wiekszej ilosci egzemplarzy, piractwo by zniknelo. "Problemem" dla wydawcow byloby IMO natomiast to ze taki charakter sprzedazy promowalby jakosc :)
Taki system jest np. w AppStore. Większośc gier kosztuje $0.99 a sprzedać można ogromne ilości. Ale czy to promowanie jakości? Raczej trzeba mieć po prostu farta, żeby się wstrzelić w odpowiedniej porze z odpowiednią grą.
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: MadBonsai w Maj 08, 2010, 17:49:55
// revo: wydzielone z World of Goo, Aquaria, Gish, Lugaru, Penumbra - płać ile chcesz za cały zestaw (http://forum.warsztat.gd/index.php/topic,16826.msg200668.html#msg200668)

Inna sprawa to jak liczone dokładnie są te statystyki. Bo można zapłacić raz a ściągnąć gre na wszystkie platformy. Jednak i tak około połowa kasy od linuxowców i macowców daje do myślenia.
Tak, przypomina, że mają mniej gier :P

A tak poważniej, według mnie jedynym powodem takiej sytuacji są nawyki - rzeczy, do których przyzwyczaja nas korzystanie z danego systemu.
Windows: chcę wypróbować program = torrent, chcę obejrzeć film = torrent, chcę posłuchać Rammstein = torrent, YouTube bywa "szczytem uczciwości"
Mac: chcę cokolwiek = kupuję poprzez iTunes za śmieszne kwoty rzędu 99 centów czy $5; samo sięgnięcie do torrenta to więcej kliknięć ;]
Linux: chcę cokolwiek = myślę, ile pracy kosztowało to coś twórców; biorę produkt = jeśli przypuszczam, że jest naprawdę dobry, nie na zasadzie 'jak leci z torrenta i zostawiam kompa na noc'

Windows jest obecnie najgorszym z systemów, OS X/Ubuntu/Android/iPhone OS z wersji na wersję dają więcej niż bardziej przeźroczysta przeźroczystość.
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Dab w Maj 08, 2010, 18:20:03
Dlaczego niby? Gdyby na Windows była jakaś platforma dystrybucji gier gdzie płacąc kartą można paroma kliknięciami ściągnąć grę (a nie prawo do ograniczonych prób uruchomienia gry jeżeli obiecamy przy tym wysyłać co 5 minut skan zawartości dysku twardego i wzór linii papilarnych) to udział torrentów spadłby o 20-30%.

Cytuj
Windows jest obecnie najgorszym z systemów, OS X/Ubuntu/Android/iPhone OS z wersji na wersję dają więcej niż bardziej przeźroczysta przeźroczystość.

No tak, bo Windows już od wersji 3.11 ma możliwość pokazania tapety na pulpicie i wspiera multi-tasking. Nie musiał czekać z tym do 2010 jako technologiczna rewolucja :D tak więc porównanie baaardzo nietrafione.
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: MadBonsai w Maj 08, 2010, 18:48:25
Dlaczego niby? Gdyby na Windows była jakaś platforma dystrybucji gier gdzie płacąc kartą można paroma kliknięciami ściągnąć grę (a nie prawo do ograniczonych prób uruchomienia gry jeżeli obiecamy przy tym wysyłać co 5 minut skan zawartości dysku twardego i wzór linii papilarnych) to udział torrentów spadłby o 20-30%.
Steam, Direct2Drive, GOG i inne.
Właśnie zasugerowałeś, że winę za piractwo ponoszą dystrybutorzy chowający gry przed graczami ;]

Cytuj
Cytuj
Windows jest obecnie najgorszym z systemów, OS X/Ubuntu/Android/iPhone OS z wersji na wersję dają więcej niż bardziej przeźroczysta przeźroczystość.

No tak, bo Windows już od wersji 3.11 ma możliwość pokazania tapety na pulpicie i wspiera multi-tasking. Nie musiał czekać z tym do 2010 jako technologiczna rewolucja :D tak więc porównanie baaardzo nietrafione.
Czytaj ze zrozumieniem, napisałem wyraźnie: "Windows jest obecnie". W chwili premiery XP nie istniało ani Ubuntu ani Android. Od tego w Windowsie zmieniło się zbyt wiele poza przeźroczystymi paskami, koniecznymi usprawnieniami (jak multitouch, choć najnowsze Ubuntu pod wieloma względami radzi sobie z tym lepiej, i to nawet bez konieczności dorzucenie sterów producenta). Kolejne wersje IE wciąż pozostają najwolniejszymi, najbardziej dziurawymi i najmniej nadążającymi za standardami przeglądarkami.
Obecnie Ubuntu nie potrzebuje 800 MB operacyjnej, żeby wyświetlić mi tapetę pulpitu.
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Maj 08, 2010, 19:24:18
Obecnie Ubuntu nie potrzebuje 800 MB operacyjnej, żeby wyświetlić mi tapetę pulpitu.
Przy systemie x64, o ile masz na myśli idle. Ale jeżeli ktoś ma 64 bitowy system, to prawdopodobnie ma powyżej 4GB ramu. Czyli system żre 20% lub mniej :)
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Dab w Maj 08, 2010, 23:24:03
Dlaczego niby? Gdyby na Windows była jakaś platforma dystrybucji gier gdzie płacąc kartą można paroma kliknięciami ściągnąć grę (a nie prawo do ograniczonych prób uruchomienia gry jeżeli obiecamy przy tym wysyłać co 5 minut skan zawartości dysku twardego i wzór linii papilarnych) to udział torrentów spadłby o 20-30%.
Steam, Direct2Drive, GOG i inne.

Gdzie można ściągnąć grę. Steam to DRM hell. GOG to starocie. D2D nie znam. Ale to też chyba jakiś DRM?

Cytuj
Właśnie zasugerowałeś, że winę za piractwo ponoszą dystrybutorzy chowający gry przed graczami ;]
tak. Jeżeli dostęp do czegoś oryginalnego jest utrudniony, to czemu się dziwić że torrenty wygrywają?
Przykładowo jeżeli ktoś sprzedaje program tylko z opcją "płacę kartą kredytową" (nie płatniczą!) to co ma zrobić ktoś kto takiej karty nie posiada? Nawet gdyby bardzo chciał kupić, to może się wypchać.
No i inna kwestia to jakość. Może w przypadku gier nie, ale już np. filmy z torrenta mają lepszą jakość (brak reklam tudzież ostrzeżeń FBI) niż odpowiedniki na DVD.

Cytuj
Cytuj
Cytuj
Windows jest obecnie najgorszym z systemów, OS X/Ubuntu/Android/iPhone OS z wersji na wersję dają więcej niż bardziej przeźroczysta przeźroczystość.
No tak, bo Windows już od wersji 3.11 ma możliwość pokazania tapety na pulpicie i wspiera multi-tasking. Nie musiał czekać z tym do 2010 jako technologiczna rewolucja :D tak więc porównanie baaardzo nietrafione.
Czytaj ze zrozumieniem, napisałem wyraźnie: "Windows jest obecnie". W chwili premiery XP nie istniało ani Ubuntu ani Android. Od tego w Windowsie zmieniło się zbyt wiele poza przeźroczystymi paskami, koniecznymi usprawnieniami (jak multitouch, choć najnowsze Ubuntu pod wieloma względami radzi sobie z tym lepiej, i to nawet bez konieczności dorzucenie sterów producenta). Kolejne wersje IE wciąż pozostają najwolniejszymi, najbardziej dziurawymi i najmniej nadążającymi za standardami przeglądarkami.
Obecnie Ubuntu nie potrzebuje 800 MB operacyjnej, żeby wyświetlić mi tapetę pulpitu.

Ale Vista to już prawie idealny OS, co byś chciał tam dopracowywać? To nie iPhone OS, żeby dopiero po paru latach wprowadzono możliwość zmiany tapety i obsługę schowka. :)

iPhone OS potrzebuje koło 100 MB pamięci i kilkaset MHz żeby wykonać połączenie telefoniczne. Nokii 3210 wystarczało do tego kilkadziesiąt KB i kilka MHz. Można tak w nieskończoność, tylko co chcesz tym udowodnić?

[edit] poprawiłem cytaty
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Maj 09, 2010, 00:21:01
Sprzęt sie rozwija, więc wymagania softu rosną. Naturalna tendencja.
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Kurak w Maj 09, 2010, 00:29:23
A to w cywilizowanych krajach są ludzie bez kart kredytowych? :)
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Dab w Maj 09, 2010, 00:32:46
A to w cywilizowanych krajach są ludzie bez kart kredytowych? :)

Teraz to może nie jest już taki problem, ale parę lat temu bez umowy o pracę raczej byś takiej karty nie dostał :)

Cytuj
Sprzęt sie rozwija, więc wymagania softu rosną. Naturalna tendencja.

Mnie najbardziej śmieszy "bo Vista zużywa 60% RAMu". Pewnie. Najlepszy RAM to RAM nieużywany :D
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Liosan w Maj 09, 2010, 00:32:55
Np. ja nie posiadam takowej, i co? :)

Liosan
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: MadBonsai w Maj 09, 2010, 01:04:05
Dab, marudzisz dla samego marudzenia.

Poprzez klienta Steama pobierasz grę i z miejsca instalujesz, odpalasz + wszystkie inne potrzebne graczowi funkcje.
Co z tego, że na GOG są stare gry? Stara gra = gorsza gra. Tak wynika z twojego określenia "starocie".
Piszesz, że nie znasz Direct2Drive. Ale tak naprawdę nie znasz i nie rozumiesz bodajże żadnej z elektronicznych platform dystrybucji.

Filmy na torrentach mają lepszą jakość? Od czego? Avatar TS w rozdzielczości 640x480 dostarcza może więcej niż Blu-Ray HD z 3D, tak?

Vista - system idealny... Co dopracować? Ano, znalazło się tyle rzeczy, że service pack do tego systemu nazwaną Windows 7 i sprzedaje się jako nowy produkt ;)

Cytuj
iPhone OS potrzebuje koło 100 MB pamięci i kilkaset MHz żeby wykonać połączenie telefoniczne. Nokii 3210 wystarczało do tego kilkadziesiąt KB i kilka MHz. Można tak w nieskończoność, tylko co chcesz tym udowodnić?
W iPhone 'aplikacja dzwonienia' jest jedną z setek tysięcy. Porównywanie tego do telefonu sprzed paru lat z monochromatycznym wyświetlaczem jest, delikatnie rzecz ujmując, nie na miejscu. iPhone nie wykorzystuje 100 MB pamięci do dzwonienia.

Cytuj
Sprzęt sie rozwija, więc wymagania softu rosną. Naturalna tendencja.

Mnie najbardziej śmieszy "bo Vista zużywa 60% RAMu". Pewnie. Najlepszy RAM to RAM nieużywany :D

Mnie śmieszą programiści, którzy uważają, że soft może zająć tyle zasobów, ile znajdzie.

Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Dab w Maj 09, 2010, 01:13:47
Cytuj
Poprzez klienta Steama pobierasz grę i z miejsca instalujesz, odpalasz + wszystkie inne potrzebne graczowi funkcje.
Co z tego, że na GOG są stare gry? Stara gra = gorsza gra. Tak wynika z twojego określenia "starocie".
Piszesz, że nie znasz Direct2Drive. Ale tak naprawdę nie znasz i nie rozumiesz bodajże żadnej z elektronicznych platform dystrybucji.

Owszem, nie rozumiem. Jak zaczną sprzedawać normalne gry bez DRMów, aktywacji i innego shitu, jak chociażby w przypadku sprzedaży gier w tym temacie to zrozumiem.

Przez "starocie" miałem na myśli że nie mają tam aktualnych gier, czyli tego co chcę w danej chwili kupić a nie "gorsze gry". To ty przypisujesz mi słowa których nie napisałem :)

Cytuj
Mnie śmieszą programiści, którzy uważają, że soft może zająć tyle zasobów, ile znajdzie.

Nie nie, bardziej śmieszą ludzie którzy kupują 12GB RAM a potem zabijają drivery myszki żeby mieć 2 MB wolnego więcej. :)

Cytuj
W iPhone 'aplikacja dzwonienia' jest jedną z setek tysięcy. Porównywanie tego do telefonu sprzed paru lat z monochromatycznym wyświetlaczem jest, delikatnie rzecz ujmując, nie na miejscu. iPhone nie wykorzystuje 100 MB pamięci do dzwonienia.

No ale porównujesz Ubuntu z Vistą. Kiedyś próbowałem używać GNOME na kompie z 512 MB i było bardzo kiepsko, więc argument o 800 MB jest nietrafiony. No chyba że masz na myśli xfce, no ale wtedy wracamy do 3210 :)
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: MadBonsai w Maj 09, 2010, 01:38:08
512 MB na system dla urządzeń wyższych cywilizacyjnie niż netbooki to dyćkę hardkor.
Ale na 1GB takie Ubuntu zapieprza jak wściekły pasikonik. Vista? Odpal Firefoxa i po pamięci. Niezbyt wydajne wykorzystanie swapu w Windows w niczym nie pomaga.

Poza tym weźmy taką rzecz jak instalowanie nowych programów. W aktualnym Ubuntu mamy bardzo wygodny i przystępny mechanizm wyszukiwania i instalacji aplikacji. Instalacja to 1 kliknięcie.
A i nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać to do płatnych aplikacji.
Jak to wygląda w Windows 7 kosztującym kilkaset złotych? Przeglądarka --> przedzieranie się przez Google lub specjalistyczne portale, jeśli jesteśmy nieco obcykani; jeśli nie, to znalezienie prostego zestawienia choćby audio playerów kosztuje nas nieco czasu ---> szukanie przycisku Download ---> instalacja polegająca na pukaniu Next, Next, Next.
Sorry, ale pod tym względem Microsoft zostaje w tyle nawet za systemami dla urządzeń służącymi do dzwonienia ;)

BTW, GOG nie dorzuca żadnych DRMów. Wręcz przeciwnie :)

Faktycznie zaczyna wyglądać na to, że Windows jako platforma do gier zaczyna się kończyć.
Obecnie możliwość gier AAA na PC są najczęściej przycięte przez możliwości konsol. Wygoda dostosowana do pada - ustawienie sterowania klawiatury z myszką ogranicza się do przybindowania paru klawiszy.
Robiąc teraz casuala chyba najgorszą rzeczą, jaką można zrobić jest wydanie jej tylko na Windowsa. Prędzej pominąłbym Windows niż smartphone'y czy możliwość zupełnego olania systemu korzystając z HTML5+JS+WebGL.
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Dab w Maj 09, 2010, 01:47:48
Cytuj
A i nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać to do płatnych aplikacji.
Jak to wygląda w Windows 7 kosztującym kilkaset złotych? Przeglądarka --> przedzieranie się przez Google lub specjalistyczne portale, jeśli jesteśmy nieco obcykani; jeśli nie, to znalezienie prostego zestawienia choćby audio playerów kosztuje nas nieco czasu ---> szukanie przycisku Download ---> instalacja polegająca na pukaniu Next, Next, Next.
Sorry, ale pod tym względem Microsoft zostaje w tyle nawet za systemami dla urządzeń służącymi do dzwonienia Wink

No super, już widzę zachwyt dziennikarzy, sędziów, ekologów i innych miłośników d***kracji po tym jak Microsoft wprowadza zintegrowaną z Windowsem platformę dystrybucji softu. Byłoby tak: Zuy monopolista, zabrać mu klocki!!!!111oneoneone

Cytuj
BTW, GOG nie dorzuca żadnych DRMów. Wręcz przeciwnie Smiley

No to świetnie, co nie zmienia faktu że gdy chcę kupić nową grę GOG mi w tym nie pomoże.

Cytuj
możliwość zupełnego olania systemu korzystając z HTML5+JS+WebGL.

Oo, nie ma to jak celować w 0,001% rynku :)
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: revo w Maj 09, 2010, 02:00:30
Poprzez klienta Steama pobierasz grę i z miejsca instalujesz, odpalasz + wszystkie inne potrzebne graczowi funkcje.

Nie wiem jak jest teraz, ale moja przygoda ze Steamem zakończyła się niedługo po premierze The Orange Box, gdzie okazało się, że nie będąc podłączonym do sieci (akurat awaria się trafiła) nie mogę włączyć Portala. Sorry, ale jak za coś płacę to chcę mieć do tego dostęp.


Cytuj
Filmy na torrentach mają lepszą jakość? Od czego? Avatar TS w rozdzielczości 640x480 dostarcza może więcej niż Blu-Ray HD z 3D, tak?

Na pewno da się znaleźć Avatara w 1080p, dlaczego jakieś durne TS podajesz?

Cytuj
Vista - system idealny... Co dopracować? Ano, znalazło się tyle rzeczy, że service pack do tego systemu nazwaną Windows 7 i sprzedaje się jako nowy produkt ;)

O, mamy zagorzałego przeciwnika MS. Mam wrażenie, że nie miałeś dłuższej styczności z Windows 7 ;)

Apple zwiększyło numerek o 0.1, dodało Snow do nazwy i też sprzedaje jako nowy produkt. Nie mówiąc już o tym, że od używania go mnie krew zalewa -- bardziej frustrującego (aktualnego) systemu operacyjnego nie znam. Ubuntu to przy tym czysta przyjemność.

Cytuj
W iPhone 'aplikacja dzwonienia' jest jedną z setek tysięcy. Porównywanie tego do telefonu sprzed paru lat z monochromatycznym wyświetlaczem jest, delikatnie rzecz ujmując, nie na miejscu. iPhone nie wykorzystuje 100 MB pamięci do dzwonienia.

W Windows 'aplikacja tapety' jest jedną z milionów. Porównywanie tego systemu do systemów ze smartfonów i systemów z ograniczoną funkcjonalnością i wygodą jest, delikatnie rzecz ujmując, nie na miejscu. Windows nie wykorzystuje 600 MB na wyświetlanie tapety ;)

Cytuj
Mnie śmieszą programiści, którzy uważają, że soft może zająć tyle zasobów, ile znajdzie.

Tyle, że w wielu przypadkach to jest dobre rozwiązanie. To jest właśnie to co pcha rozwój technologii. Inna kwestia to efektywne zarządzanie tymi zasobami ;)

Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: MadBonsai w Maj 09, 2010, 03:47:40
Cytuj
A i nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać to do płatnych aplikacji.
Jak to wygląda w Windows 7 kosztującym kilkaset złotych? Przeglądarka --> przedzieranie się przez Google lub specjalistyczne portale, jeśli jesteśmy nieco obcykani; jeśli nie, to znalezienie prostego zestawienia choćby audio playerów kosztuje nas nieco czasu ---> szukanie przycisku Download ---> instalacja polegająca na pukaniu Next, Next, Next.
Sorry, ale pod tym względem Microsoft zostaje w tyle nawet za systemami dla urządzeń służącymi do dzwonienia Wink

No super, już widzę zachwyt dziennikarzy, sędziów, ekologów i innych miłośników d***kracji po tym jak Microsoft wprowadza zintegrowaną z Windowsem platformę dystrybucji softu. Byłoby tak: Zuy monopolista, zabrać mu klocki!!!!111oneoneone
No i? Monopolista jest dla ludu zły tylko wtedy, gdy wciska chałę. Nikt nie marudziłby na monopol TP S.A., gdyby oferowali usługi na poziomie przynajmniej europejskim.

Cytuj
Cytuj
możliwość zupełnego olania systemu korzystając z HTML5+JS+WebGL.

Oo, nie ma to jak celować w 0,001% rynku :)
Posiadacze przeglądarki to 0,001% rynku?

Poprzez klienta Steama pobierasz grę i z miejsca instalujesz, odpalasz + wszystkie inne potrzebne graczowi funkcje.

Nie wiem jak jest teraz, ale moja przygoda ze Steamem zakończyła się niedługo po premierze The Orange Box, gdzie okazało się, że nie będąc podłączonym do sieci (akurat awaria się trafiła) nie mogę włączyć Portala. Sorry, ale jak za coś płacę to chcę mieć do tego dostęp.
I... ? Sorry, ale większości graczy to jednak wisi.
A z punktu widzenia tego wątku chyba ważniejsze jest to, że Valve właśnie wprowadziło Steam na Maca :)

Cytuj
Cytuj
Filmy na torrentach mają lepszą jakość? Od czego? Avatar TS w rozdzielczości 640x480 dostarcza może więcej niż Blu-Ray HD z 3D, tak?

Na pewno da się znaleźć Avatara w 1080p, dlaczego jakieś durne TS podajesz?
Tak, a da się jeszcze może znaleźć wersję 3D z okularami do pobrania z rapidshare? Durne jest 'oszczędzanie' 15 zet, by obejrzeć film bez tego, co jest jego największą siłą. Bo nie wmówicie mi, że oglądacie Avatara dla jego niesamowicie oryginalnej fabuły ;)

Cytuj
Cytuj
Vista - system idealny... Co dopracować? Ano, znalazło się tyle rzeczy, że service pack do tego systemu nazwaną Windows 7 i sprzedaje się jako nowy produkt ;)

O, mamy zagorzałego przeciwnika MS. Mam wrażenie, że nie miałeś dłuższej styczności z Windows 7 ;)
Mam styczność od roku. Najlepszy Windows do tej pory, ale właśnie dał się wyprzedzić Ubuntu.

Cytuj
Cytuj
W iPhone 'aplikacja dzwonienia' jest jedną z setek tysięcy. Porównywanie tego do telefonu sprzed paru lat z monochromatycznym wyświetlaczem jest, delikatnie rzecz ujmując, nie na miejscu. iPhone nie wykorzystuje 100 MB pamięci do dzwonienia.

W Windows 'aplikacja tapety' jest jedną z milionów. Porównywanie tego systemu do systemów ze smartfonów i systemów z ograniczoną funkcjonalnością i wygodą jest, delikatnie rzecz ujmując, nie na miejscu. Windows nie wykorzystuje 600 MB na wyświetlanie tapety ;)
Ciekawy jestem, na co więc wykorzystuje te 600 MB? Próbuje dowiedzieć się tego od premiery Visty i do tej pory wydaje mi się, że to jednak wyświetlanie tego obrazka na całym ekranie tyle zajmuje. Bo jeśli nie, to co inne? ;)
Nie wspominając już o znacznym spowolnieniu systemu po paru miesiącach korzystania bez regularnego czyszczenia rejestrowego śmietnika.

Porównanie Windowsa do iPhone OS jest, w pewien sposób, jak najbardziej na miejscu. iPhone OS pomimo niedługiego życia wydaję się być kompletnym rozwiązaniem dla swojej klasy urządzeń. Windows przez paręnaście lat zmienił ledwie parę rzeczy w interfejsie na bardziej użytecznych. Dla jasności: nie uważam za użyteczne ustawienie skrótu do zmiany rozdzielczości ekranu po kliknięciu prawym przyciskiem na pulpicie.
Jakoś do tej pory nie doczekałem się tak banalnej rzeczy jak możliwość podzielnia okna folderu na pół - w Windows nie ma wygodnej metody na... operację na plikach.
Multitasking w telefonie mimo wszystko nie jest czymś niezbędnym, czy nawet przydatnym. Takie rzeczy jak podzielenie okna na pół przy pracy byłoby dość przydatne, w Windowsie brakuje sporo takich prosty rzeczy - mogłyby być nawet schowane w opcjach dla pro userów ;)
Linux w chwili zakończenia instalacji jest gotowy do pracy, a ludzie zdecydowanie rzadziej myślą w stylu "gra = torrent" czy "jak nie zaliczę kolejne spiraconej gry, to nie będę spoko ziomkiem".

Cytuj
Apple zwiększyło numerek o 0.1, dodało Snow do nazwy i też sprzedaje jako nowy produkt. Nie mówiąc już o tym, że od używania go mnie krew zalewa -- bardziej frustrującego (aktualnego) systemu operacyjnego nie znam. Ubuntu to przy tym czysta przyjemność.
Cóż... używanie Maców z początku bywa mocno frustrującego. Ale w tym szaleństwie jest pewna logika ;)
Ubuntu... hmm... pomijając dziwne pomysły z usuwaniem obszaru powiadomień, to nie ma nic wygodniejszego na tej planecie :)
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Dab w Maj 09, 2010, 04:36:03
Cytuj
Posiadacze przeglądarki to 0,001% rynku?
Ile z nich obsługuje WebGL przemnożone przez ilość kompów z kartami+sterownikami dla WebGL.

Cytuj
I... ? Sorry, ale większości graczy to jednak wisi.
To że gra im się odpali będzie zależało od widzimisię dystrybutora im wisi? Nie sądzę.

Cytuj
Jakoś do tej pory nie doczekałem się tak banalnej rzeczy jak możliwość podzielnia okna folderu na pół - w Windows nie ma wygodnej metody na... operację na plikach.
Multitasking w telefonie mimo wszystko nie jest czymś niezbędnym, czy nawet przydatnym

No nie ma co, w iPhone OS to masz dopiero wygodne metody do operacji na plikach :D

Twoja argumentacja wygląda tak: co prawda multitasking, schowek, dostęp do plików są nieważne i OS bez nich jest super. Ale OS w którym ikonka nie podskakuje po kliknięciu?! Nie może być!!!

Gorszy jesteś od co niektórych fanbojów Ejpla :)
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Wyszo w Maj 09, 2010, 09:26:36
Cytuj
Cytuj
W iPhone 'aplikacja dzwonienia' jest jedną z setek tysięcy. Porównywanie tego do telefonu sprzed paru lat z monochromatycznym wyświetlaczem jest, delikatnie rzecz ujmując, nie na miejscu. iPhone nie wykorzystuje 100 MB pamięci do dzwonienia.

No ale porównujesz Ubuntu z Vistą. Kiedyś próbowałem używać GNOME na kompie z 512 MB i było bardzo kiepsko, więc argument o 800 MB jest nietrafiony. No chyba że masz na myśli xfce, no ale wtedy wracamy do 3210 :)

Lol. Ja używam xfce, więc teraz nie rozumiem Twojej argumentacji. Aplikacje z gnome'a i kde chodzą. Pluginy do gnome'a można dodawać do paneli xfce. Więc czemu niby jestem w epoce 3210??? Wcale nie czuję się jakbym był w epoce 3210... (od razu mówię, że nie usatysfakcjonuje mnie odpowiedź: odpal se KDE i zobacz co potrafią widgety plazmy).

EDIT: przypomniało mi się, że kiedyś bies postował tutaj screenshot, na którym można było zauważyć że używa fluxboxa. Mam rozumieć, że On jest jeszcze w erze sprzed 3210?

Nie mówiąc już o tym, że od używania go mnie krew zalewa -- bardziej frustrującego (aktualnego) systemu operacyjnego nie znam. Ubuntu to przy tym czysta przyjemność.

Poproszę o argumenty. Sam używam trzech głównych systemów operacyjnych i mam skrajenie różne odczucia.
Tytuł: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: revo w Maj 09, 2010, 11:40:53
Poproszę o argumenty. Sam używam trzech głównych systemów operacyjnych i mam skrajenie różne odczucia.


Właściwie, to moją argumentacją jest to, że system ten robi wszystko 'po swojemu':


Więcej rzeczy spokojnie by się znalazło. A OS X używam baaaardzo sporadycznie. Jeżeli coś mi się nie podoba to będę na to narzekał -- nie interesują mnie uzasadnienia, że z czasem można się przyzwyczaić. Jakimś cudem nie mam tylu zastrzeżeń do Ubuntu.

Moim zdaniem w tej chwili OS X nie jest nawet w czołówce systemów operacyjnych pod względem wygody użycia.

EDIT: jak już robimy flame, to róbmy go w dobrym miejscu -- wycięte i scalone z odpowiednim wątkiem (dodałem w temacie OS X) ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: dragomir w Maj 09, 2010, 12:09:53
Cytuj
I... ? Sorry, ale większości graczy to jednak wisi.
To że gra im się odpali będzie zależało od widzimisię dystrybutora im wisi? Nie sądzę.

Ja, podobnie jak revo, zakonczylem swoja przygode ze steamem po Orange Boxie i nawet nie zauwazylem ze wymagal internetu do grania :| co za roznica jesli caly czas jestem polaczony z siecia - jak zapewne wiekszosc ludzi w XXI wieku. I prosze nie gdybac ze "co by bylo gdybym mial laptopa i wyjechal z nim do lasu" bo gdyby babcia miala wasy to by byla dziadkiem ;)

Cytuj
Jakoś do tej pory nie doczekałem się tak banalnej rzeczy jak możliwość podzielnia okna folderu na pół - w Windows nie ma wygodnej metody na... operację na plikach.
Multitasking w telefonie mimo wszystko nie jest czymś niezbędnym, czy nawet przydatnym

No nie ma co, w iPhone OS to masz dopiero wygodne metody do operacji na plikach :D

Przestancie kurde porownywac iPhoneOS i inne mobilne wynalazki do pelnoprawnych systemow operacyjnych. iPhoneOS, jako system na *telefon komorkowy* spelnia swoje zadanie w 100% i dostarcza wszystkich funkcji ktore potrzebuje 99% uzytkownikow - do tego robi to w sposob prosty, szybki i przejrzysty. A jak potrzebujesz operacje na plikach i w ogole chcesz uzywac komorke jak komputer to masz 2 opcje - kup sobie komputer albo komorke z jakims super OS (nie znam sie na win mobile ale zakladam ze on moze miec jakies zarzadzanie plikami) albo zainstaluj na niej linuksa :]

A system dystrybucji oprogramowania w Ubuntu jest genialny ale mam wrazenie ze cos takiego przejdzie tylko w swiecie open source (jesli chodzi o PC bo wiadomo ze na iphone cos takiego jest juz od dawna) - no ale pozyjemy zobaczymy :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Avaj w Maj 09, 2010, 12:17:21
Cytuj
I... ? Sorry, ale większości graczy to jednak wisi.
To że gra im się odpali będzie zależało od widzimisię dystrybutora im wisi? Nie sądzę.

Ja, podobnie jak revo, zakonczylem swoja przygode ze steamem po Orange Boxie i nawet nie zauwazylem ze wymagal internetu do grania :| co za roznica jesli caly czas jestem polaczony z siecia - jak zapewne wiekszosc ludzi w XXI wieku. I prosze nie gdybac ze "co by bylo gdybym mial laptopa i wyjechal z nim do lasu" bo gdyby babcia miala wasy to by byla dziadkiem ;)
A teraz kręcisz. Ja co jakiś czas jestem na malutkim lanparty z kumplami (6-8 osób), gdzie nie ma internetu. I co wtedy? zonk

a gadanie, że lanparty to przeżytek bo można grać online to też idiotyzm, granie w FPSy z 60-100ms opóźnienia nie ma większego sensu.

A, i powodzenia jak będziesz chciał na dwóch komputerach w domu zainstalować grę ze Steama ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Elwis w Maj 09, 2010, 12:33:50
Rozbiję trochę ten problem:
-Windows XP - Całkiem fajny system. Jak się postarasz to będzie ładnie chodził. Dwie rzeczy mnie w nim denerwowały. Po pierwsze brak dobrej powłoki tekstowej. Po drugie niedopracowany sposób uruchamiania jako inny użytkownik (na przykład, żeby uruchomić plik .msi musiałem użyć konsoli)
- Windows 7 - Znacznie lepszy od XPka. Bardzo fajny system. Bardzo miły interfejs. Niestety na nic to się nie zdaje, bo nie ma dobrego shella, bez czego nie idzie mi pracować. Tak jakoś się przyzwyczaiłem, że moim IDE jest vim+gcc+bash.
- "Łatwe Linuksy" - nie lubię. Parę razy próbowałem, ale to nie dla mnie. Strasznie zamotane. Może dla laika jest OK, ale dla mnie nieznośny shit.
- Slackware - moja ulubiona dystrybucja. W zasadzie najdłużej go używam i jest dobrze. Jest prosty, bardzo przyjazny. To lubię. Przełączam się na widnę właściwie tylko jak chcę pograć (ewentualnie poprogramować pod windę, co muszę czasami zrobić w ramach studiów). Linuksa lubię przede wszystkim za elastyczność.
-FreeBSD - Miły, dopracowany system operacyjny. Również bardzo dobry. Niestety w wyniku słabej obsługi niektórego hardware'u i trochę zbyt dużych wymagań jeśli chodzi o nakład pracy nie używam go.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: bies w Maj 09, 2010, 12:43:48
Cytuj
Na pewno da się znaleźć Avatara w 1080p, dlaczego jakieś durne TS podajesz?
Tak, a da się jeszcze może znaleźć wersję 3D z okularami do pobrania z rapidshare? Durne jest 'oszczędzanie' 15 zet, by obejrzeć film bez tego, co jest jego największą siłą. Bo nie wmówicie mi, że oglądacie Avatara dla jego niesamowicie oryginalnej fabuły ;)
Abstrahując od flejma: Avatar na BR to zwykłe wyciąganie kasy z naiwnych -- ten film opłaca się oglądać tylko w kinie (najlepiej dobrym multipleksie lub I-Maksie).

EDIT: przypomniało mi się, że kiedyś bies postował tutaj screenshot, na którym można było zauważyć że używa fluxboxa. Mam rozumieć, że On jest jeszcze w erze sprzed 3210?
Obecnie zszedłem już do paleolitu -- fluxbox jest zbyt nowoczesny, AwesomeWM FTW! ;D
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Konon w Maj 09, 2010, 12:49:44
Tak odnośnie steama: http://screenup.pl/?l=HSJSNYI
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: psychob w Maj 09, 2010, 13:06:22
Cytuj
A, i powodzenia jak będziesz chciał na dwóch komputerach w domu zainstalować grę ze Steama ;)

Ja aktualnie mam zainstalowaną grę z konta kolegi (na własnym kompie) i to jakoś nie jest problem. Problem jest gdy chcesz korzystać z jednego konta naraz z dwóch komputerów.

Co do licencji gier dystrybuowanych przez steama, to jest tam napisane, że potrzebne jest stałe połączenie do internetu, a jeśli się nie zgadzasz na to, to oddaj grę do sklepu :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: civis w Maj 09, 2010, 13:22:35
Obecnie zszedłem już do paleolitu -- fluxbox jest zbyt nowoczesny, AwesomeWM FTW! ;D
Zawsze się zastanawiałem - co przemawia za takimi rozwiązaniami?
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Elwis w Maj 09, 2010, 13:31:48
AwesomeWM jest fajny. Największy jego plus to to, że nie wymaga użycia myszki. Jak się przyzwyczaisz, świetna sprawa.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: bies w Maj 09, 2010, 13:40:06
Obecnie zszedłem już do paleolitu -- fluxbox jest zbyt nowoczesny, AwesomeWM FTW! ;D
Zawsze się zastanawiałem - co przemawia za takimi rozwiązaniami?
To poużywaj. To co przemawia to wygoda. A wygoda jest subiektywna.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: civis w Maj 09, 2010, 13:53:58
To poużywaj. To co przemawia to wygoda. A wygoda jest subiektywna.
Chyba zbyt bardzo przyzwyczaiłem się do GNOME'a, bo np na fluxboksie ani mi wygodnie, ani to specjalnie szybkie nie jest ;). GNOME z Compizem (lekkim) na 768 RAMu działa żwawo, więc chyba lepszego nie znajdę.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Maj 09, 2010, 14:22:56
Po pierwsze, skad dane ze Windows 7 wymaga 4GB pamieci i zajmuje 800MB ramu ? W tej sekundzie jestem na swoim starym kompie z 1GB ram, pod Windows 7, z wlaczonym Aero ( jakby to robilo w ogole jakas roznice poza 20mb wiecej ) i moge normalnie pracowac, buszowac po necie i pracowac nad calkiem sporym projektem w Visualu, owszem moze nie jestem zwyklym userem ktory instaluje kupe bloatware'u typu jakies antywirusy czy gadugadu 10 ;) Wedle moich wyliczen Win7 32bit z tego kompa po zalogowaniu zajmuje ~340-380MB pamieci, a wiec tylko 150-200MB wiecej niz XP, do tego znacznie lepiej zarzadzajac dostepna pamiecia. Tyle ze kiedy masz wiecej pamieci, system po prostu rezerwuje ja na zapas, dla pojedynczych procesow, widac to np. w Process Explorerze, mam porownanie bo Win7 mam zarowno na kompie z 1 jak i 2 i 4GB ram...  Przy 2GB ram podobny system rezerwuje 500-600MB  a przy 4 - wlasnie 800MB pamieci, tyle ze to nie znaczy ze tyle rzeczywiscie jest w uzyciu i tyle zabieraja poszczegolne programy ;)

( i nie mowie tutaj o cache systemu plikow ktore przewaznie zajmuje cala reszte dostepnej pamieci - i bardzo dobrze, choc Windows czasami przesadza, co widac przy kopiowaniu bardzo duzych plikow, choc w Win7 lepiej niz to bylo pod XP )

Win7 akurat zabiera mi mniej wiecej podobna ( realna ) ilosc pamieci co Ubuntu czy OSX na tym samym komputerze, wiec ten argument jest zly ;)

@Elwis: a kto ci broni zainstalowac gcc+vim+bash pod Windowsem ? ;) Jest gVim, instalujesz MSYS, dostajesz basha i jest MinGW z GCC... Jak ktos chce...

@revo i Mac OS X:

Ty bys chcial zeby Apple przejelo interfejs ktory wprowadzil Win95 ? :) Oni mieli juz wowczas od dawien dawna swoje rozwiazania, swoich uzytkownikow ktorzy przyzwyczaili sie akurat do tamtych rozwiazan wiec dla nich to jest intuicyjne, nie tylko zreszta dla nich, posadz przed komputerem swoja babcie i pokaz jej Mac OS X i Windows, ciekawe ktore pierwsze opanuje... Ja nie oceniam np. vim', ze jego interfejs jest dla mnie zly nie znaczy ze rzeczywiscie nie jest lepszy gdy sie przyzwyczaic...

Ale zgadzam sie ze zarzadzanie oknami mogloby byc lepsze ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Wyszo w Maj 09, 2010, 14:40:12
Obecnie zszedłem już do paleolitu -- fluxbox jest zbyt nowoczesny, AwesomeWM FTW! ;D
Zawsze się zastanawiałem - co przemawia za takimi rozwiązaniami?
To poużywaj. To co przemawia to wygoda. A wygoda jest subiektywna.

Też trochę używałem AwesomeWM - również polecam :)
To jest po prostu inne podejście do obsługi kompa - właściwie kompletna rezygnacja z myszy, po wypracowaniu odpowiedniego warsztatu faktycznie może być bardzo wygodne. Ale to rozwiązanie tylko dla power usera i wielbiciela Vima w jednym. To jakby kolejny poziom wtajemniczenia po tym, jak nie możesz obyć się bez nałogowego używania terminala w linuksie.

A przy okazji po raz kolejny spaczonym geekom, w szczególności posiadaczom laptopów, polecę dodatek Vimperator do Firefox'a (wymaganie: znajomość Vima, inaczej stwierdzicie że ten plugin ssie).  


Ad. revo:
Nie chcę tu wchodzić za głęboko w święte wojny, ani namawiać do używania Mac OS, ale moim zdaniem po prostu za mało używałeś tego systemu i szukasz dziury w całym. Skróty klawiszowe są przeważnie tymi samymi skrótami, przy czym zamiast alta używamy klawisza z jabłkiem/logiem windowsa (w zależności od rodzaju klawiatury). Nie ma opcji 'wytnij', zamiast tego po prostu przeciągasz plik/folder w miejsce docelowe. Dock jest na tyle konfigurowalny, że można go przenieść na inną krawędź ekranu/włączyć autoukrywanie, itp. Mówiąc krótko: mi też się pewne rzeczy w tym systemie nie podobają (a inne z kolei są bardzo fajne), ale narzekasz na rzeczy totalnie nieistotne (albo takie które wymagają minimalnej konfiguracji).
To trochę jak ludzie, którzy narzekają na linuksa, bo jak twierdzą: "jak zainstaluję linuksa, a potem windowsa, to muszę potem reinstalować całego linuksa, bo mi grub 'znika'".


krótkie podsumowanie:
Pisałem wcześniej, że używam 3 systemów. Niestety, żaden z nich nie podoba mi się na tyle, żeby pozostać tylko przy nim. Każdy ma swoje wady i zalety, nad każdym trzeba spędzić najpierw kilka dni/tygodni/miesięcy żeby się do niego w pełni przyzwyczaić. Wniosek?... najlepiej mieć zainstalowane wszystkie 3 ;)  
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: ConayR w Maj 09, 2010, 14:43:28
Po pierwsze, skad dane ze Windows 7 wymaga 4GB pamieci i zajmuje 800MB ramu ? W tej sekundzie jestem na swoim starym kompie z 1GB ram, pod Windows 7, z wlaczonym Aero ( jakby to robilo w ogole jakas roznice poza 20mb wiecej )
Robi różnicę. Włączone Aero _oszczędza_ pamięć RAM. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Dab w Maj 09, 2010, 14:48:44
Cytuj
Nie chcę tu wchodzić za głęboko w święte wojny, ani namawiać do używania Mac OS, ale moim zdaniem po prostu za mało używałeś tego systemu i szukasz dziury w całym. Skróty klawiszowe są przeważnie tymi samymi skrótami, przy czym zamiast alta używamy klawisza z jabłkiem/logiem windowsa (w zależności od rodzaju klawiatury). Nie ma opcji 'wytnij', zamiast tego po prostu przeciągasz plik/folder w miejsce docelowe.

Ja używam OSX na co dzień i potwierdzam: skróty klawiszowe i trochę pierdółek to najbardziej wkurzające elementy systemu. Poużywaj na zmianę Windy i OSXa na tej samej klawiaturze -- kociokwik gwarantowany.
Przykładowo dwuklik na okno je minimalizuje zamiast maksymalizować. Są drobne (ale ekstremalnie wkurzające) różnice w działaniu home/pgup/tab i tego typu klawiszy. Inaczej zachowuje się UI (fokusowanie, zaznaczanie itd).

Pod tym względem GNOME jest zdecydowanie lepsze (czytaj: kopiuje niemalże wiernie zachowanie UI Windows).

Słowem, gdyby nie srajfon to OSX dawno by umarł śmiercią naturalną :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: blackhawk w Maj 09, 2010, 15:05:19
Chociaż samego OSX nie używałem to zakładam, że jakbyś się na nim wychował, miałbyś podobną opinię o Windows czy też GNOME. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Dab w Maj 09, 2010, 15:15:46
Na tej zasadzie można w samochodach montować pady od ikspudła i wmawiać klientom że gdyby się tak wychowali to kierownica byłaby dla nich niewygodna :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Wyszo w Maj 09, 2010, 15:17:12
Ja używam OSX na co dzień i potwierdzam: skróty klawiszowe i trochę pierdółek to najbardziej wkurzające elementy systemu. Poużywaj na zmianę Windy i OSXa na tej samej klawiaturze -- kociokwik gwarantowany.
(...)

Uwielbiam takie argumenty - obawiam się, że tak właśnie robię i póki co nie dostrzegam objawów kociokwiku. Fakt że czasem po odpaleniu systemu naciskam np alt+tab i przez jakieś 2-3 sekundy dziwię się, że nie działa, ale po chwili zaskakuję (aaa... nie ten system) i potem już się nie mylę. Tyle że to co piszesz to ewidentna hiperbolizacja - to nie jest 30 różnych skrótów, tylko dosłownie kilka.

Na tej zasadzie to ja mogę powiedzieć, że wszystkie systemy mają zły układ klawiatury (i dlatego są do kitu). Dlaczego? A co za idiota ustawia jeden z największych i najłatwiej dostępnych klawiszy na klawiaturze na sporadycznie używaną funkcję CAPS LOCK? Ależ idiotyczny ten Windows, Linuks i Mac OS, przecież wiadomo, że tam powienien być ESCape! Wszystkie te systemy to dziadostwo!

(poważnie - pierwsza rzecz, którą robię po instalacji systemu to software'owa zamiana funkcji klawiszy CAPS LOCK i ESCape, bies pewnie podchwyci pomysł, jeśli jeszcze sam nie używa takiej konfiguracji :)).

Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: dragomir w Maj 09, 2010, 15:22:33
Słowem, gdyby nie srajfon to OSX dawno by umarł śmiercią naturalną :)
Gdyby nie gry na windowsa to dawno by umarl smiercia naturalna :)

Slowem (:D) takie stwierdzenia sa bez sensu ;)

EDIT:

Cytuj
Na tej zasadzie można w samochodach montować pady od ikspudła i wmawiać klientom że gdyby się tak wychowali to kierownica byłaby dla nich niewygodna
Znowu starasz sie odrzucic argumenty innych przez ich nadinterpretacje i wyolbrzymianie. To jest FAKT ze ludzie ktorzy sie do czegos przyzwyczaja niechetnie to zmieniaja na cos innego - jezeli ktos od poczatku uzywal GNOME to to byloby w jego mniemanie najwygodniejsze, ktos kto uzywa Windowsa ma taka sama opinie o Windowsie etc.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Dab w Maj 09, 2010, 15:23:24
Cytuj
Uwielbiam takie argumenty - obawiam się, że tak właśnie robię i póki co nie dostrzegam objawów kociokwiku.

Jeżeli przez rok nie pomylisz Win+C/Win+V z Ctrl+C/Ctrl+V to wydrukuję ci dyplom i osobiście wręczę :D

Cytuj
Znowu starasz sie odrzucic argumenty innych przez ich nadinterpretacje i wyolbrzymianie. To jest FAKT ze ludzie ktorzy sie do czegos przyzwyczaja niechetnie to zmieniaja na cos innego - jezeli ktos od poczatku uzywal GNOME to to byloby w jego mniemanie najwygodniejsze, ktos kto uzywa Windowsa ma taka sama opinie o Windowsie etc.

Windows i Linux jakoś mają identyczne działanie UI i klawiatury.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: dragomir w Maj 09, 2010, 15:29:25
Cytuj
Uwielbiam takie argumenty - obawiam się, że tak właśnie robię i póki co nie dostrzegam objawów kociokwiku.

Jeżeli przez rok nie pomylisz Win+C/Win+V z Ctrl+C/Ctrl+V to wydrukuję ci dyplom i osobiście wręczę :D

To naprawde taka filozofia nauczyc sie dwoch roznych (ale nie az tak odmiennych od siebie) ukladow klawiszy i skrotow? Bo wiecie, ja srednio co dwa tygodnie gram w inna gre i kazda ma troche inne sterowanie :( i juz dostaje "kociokwiku" :[
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Dab w Maj 09, 2010, 15:33:58
Cytuj
Uwielbiam takie argumenty - obawiam się, że tak właśnie robię i póki co nie dostrzegam objawów kociokwiku.

Jeżeli przez rok nie pomylisz Win+C/Win+V z Ctrl+C/Ctrl+V to wydrukuję ci dyplom i osobiście wręczę :D

To naprawde taka filozofia nauczyc sie dwoch roznych (ale nie az tak odmiennych od siebie) ukladow klawiszy i skrotow? Bo wiecie, ja srednio co dwa tygodnie gram w inna gre i kazda ma troche inne sterowanie :( i juz dostaje "kociokwiku" :[

Ale zazwyczaj nie grasz przez 10 godzin na zmianę co 15 minut w dwa FPSy gdzie w jednym pod F masz rzut granatem a pod drugim użycie apteczki. Jeżeli jednak tak -- to szacun. Pewnie w tym samym czasie jesteś w stanie grać w pingponga stopami :D
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Frondeus w Maj 09, 2010, 15:55:35
A to w macu nie ma możliwości zmiany skrótów?
Jakoś nie wierze...
Użytkownicy maca mówią ze win jest ble
Użytkownicy win mówią ze mac jest ble
To normalne. Każdy broni własnych przekonań.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Dab w Maj 09, 2010, 16:02:07
A to w macu nie ma możliwości zmiany skrótów?
Jakoś nie wierze...

Możesz zamienić Ctrl z Win, ale wtedy posypią się skróty w terminalu i VM. :D
Można w niektórych aplikacjach zamieniać poszczególne skróty (np. w ten sposób zrobiłem sobie w miarę normalne bindingi do XCode), ale nie wszędzie a roboty jest masa.
No i większości zachowań UI nie zmienisz.

Cytuj
Użytkownicy maca mówią ze win jest ble
Użytkownicy win mówią ze mac jest ble
Jeżeli 1 osoba mówi ci że jesteś głupi to ją olej.
Ale jeżeli mówi ci to 100... to się zastanów co robisz :)




Tak czy inaczej jest to sprawa dość subiektywna. W sumie to nie wiem czemu wątek poszedł w tę stronę. :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: novo w Maj 09, 2010, 17:05:19
Eee tam narzekacie na ustawienia klawiatury. Jak wpadam do kumpla ktory uzywa Dvoraka, to jest dopiero hardcore. Wpisanie slowa zajmuje z pol minuty :) A co do systemow to mi w linuxie bardzo podobalo sie to, ze mozna sobie go ustawic pod wlasne wymagania. Ja przez pare lat jechalem na mixie Xfce(pulpit)+compiz(wm)+aplikacje KDE i smigalo to bardzo fajnie(ramu na starcie zuzywalo ok 140-150mb, jak sie rozkrecilo: 250-300). Teraz korzystam juz tylko z KDE4(bo zaimplementowali w 4.3 wszystko czego potrzebowalem z tego mixa). GNOME mi sie nie podoba. Jak dla mnie zbyt prosty i za malo funkcji jak na zasoby ktore zzera.

Co do AwsomeWM i vima, nie bardzo podchodzi mi korzystanie z kompa tylko za pomoca klawiatury. Przede wszystkim zawsze musialem chociazby na ulamek sekundy oderwac sie od tego nad czym pracowalem, zeby sobie przypomniec skrot. Jak dla mnie polaczenie myszka+klawiatura dziala duzo wydajniej. Nie znaczy to oczywiscie, ze nie korzystam ze skrotow, ale w wielu sytuacjach wygodniej dla mnie jest uzyc myszki.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Asmodeusz w Maj 10, 2010, 03:50:09
Cytuj
Uwielbiam takie argumenty - obawiam się, że tak właśnie robię i póki co nie dostrzegam objawów kociokwiku.

Jeżeli przez rok nie pomylisz Win+C/Win+V z Ctrl+C/Ctrl+V to wydrukuję ci dyplom i osobiście wręczę :D
Dyplom poproszę. Słowa kluczowe: mysz/touchpad :P

Cytuj
Znowu starasz sie odrzucic argumenty innych przez ich nadinterpretacje i wyolbrzymianie. To jest FAKT ze ludzie ktorzy sie do czegos przyzwyczaja niechetnie to zmieniaja na cos innego - jezeli ktos od poczatku uzywal GNOME to to byloby w jego mniemanie najwygodniejsze, ktos kto uzywa Windowsa ma taka sama opinie o Windowsie etc.

Windows i Linux jakoś mają identyczne działanie UI i klawiatury.
Akurat pingwina można skonfigurować pod skróty OSXowe (AFAIR kiedyś KDE miał taki predefiniowany config w SuSE). Notabene, dla mnie (po dłuższym czasie pracy bez przerwy na OSX) układ jabłkowy wydaje się być wygodniejszy niż Windowsowy. Zwłaszcza, kiedy standardem będzie stałe trzymanie jednego kciuka nad touchpadem zawsze i wszędzie - problem 90% skrótów klawiszowych znika.

Wszystko kwestia preferencji - Windows jest "między vimem a OSXem" - daje się używać samą klawiaturą, ale robi też niezły użytek z myszy. OSX od początku był myślany pod obsługę głównie myszą - tak działa i tak jest ok.

Odnośnie natomiast zużycia zasobów: Win7 cache'uje praktycznie wszystko, co się da, pamięć dla aplikacji przydziela większymi blokami (żeby łatwiej było o ciągły jej przydział), ogólnie - unika marnowania tego jednego komponentu PCta. Wersja x86 na 2GB i 4GB RAM do tej pory nie miała żadnych przywieszek/większego mielenia dyskiem - czego nie mogę powiedzieć o Ubuntu, któremu w pewnym momencie 2GB było zdecydowanie mało. Zresztą - problem znika mając 6GB DDR3, więc o czym my tu rozmawiamy? :D
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Elwis w Maj 10, 2010, 10:45:45
@Elwis: a kto ci broni zainstalowac gcc+vim+bash pod Windowsem ? ;) Jest gVim, instalujesz MSYS, dostajesz basha i jest MinGW z GCC... Jak ktos chce...

To nie działa za dobrze. Dużo zabawy. Łatwiej uciec na Linuksa który działa szybciej (zwłaszcza jak się ma 1GB RAMu), ma fajne zabawki jak fvwm, mpd i konsolę (od tego chyba powinienem zacząć ;p). Z resztą na MSYSie nie da się wszystkiego zrobić. Podobnie jak na Cygwinie.

PS. Poza tym na windzie synaptics gorzej działa. W niektórych programach scroll mu nie działa. Na linuksie jest OK.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Maj 10, 2010, 11:53:43
@Elwis: a kto ci broni zainstalowac gcc+vim+bash pod Windowsem ? ;) Jest gVim, instalujesz MSYS, dostajesz basha i jest MinGW z GCC... Jak ktos chce...

To nie działa za dobrze. Dużo zabawy. Łatwiej uciec na Linuksa który działa szybciej (zwłaszcza jak się ma 1GB RAMu), ma fajne zabawki jak fvwm, mpd i konsolę (od tego chyba powinienem zacząć ;p). Z resztą na MSYSie nie da się wszystkiego zrobić. Podobnie jak na Cygwinie.

PS. Poza tym na windzie synaptics gorzej działa. W niektórych programach scroll mu nie działa. Na linuksie jest OK.

No pewnie ze z Windowsa Linuksa na sile nie zrobisz ;), ale np. uzywanie samego GCC dziala calkowicie sprawnie i mozna sie cieszyc lepszym kodem wynikowym niz ten z Visuala, za cene swietnego debuggera VS ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Avaj w Maj 10, 2010, 13:10:11
@Elwis: a kto ci broni zainstalowac gcc+vim+bash pod Windowsem ? ;) Jest gVim, instalujesz MSYS, dostajesz basha i jest MinGW z GCC... Jak ktos chce...

To nie działa za dobrze. Dużo zabawy. Łatwiej uciec na Linuksa który działa szybciej (zwłaszcza jak się ma 1GB RAMu), ma fajne zabawki jak fvwm, mpd i konsolę (od tego chyba powinienem zacząć ;p). Z resztą na MSYSie nie da się wszystkiego zrobić. Podobnie jak na Cygwinie.

PS. Poza tym na windzie synaptics gorzej działa. W niektórych programach scroll mu nie działa. Na linuksie jest OK.

No pewnie ze z Windowsa Linuksa na sile nie zrobisz ;), ale np. uzywanie samego GCC dziala calkowicie sprawnie i mozna sie cieszyc lepszym kodem wynikowym niz ten z Visuala, za cene swietnego debuggera VS ;)
Co jest takiego świetnego w debuggerze VS? Wszędzie o tym słyszę, a na uczelni wymuszają na nas używanie VSa i jakoś debugger nie poraża =)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Dab w Maj 10, 2010, 13:16:35
Cytuj
Dyplom poproszę. Słowa kluczowe: mysz/touchpad Tongue

Żeby być jasnym: kopiujesz myszą? :D

Cytuj
Zwłaszcza, kiedy standardem będzie stałe trzymanie jednego kciuka nad touchpadem zawsze i wszędzie - problem 90% skrótów klawiszowych znika.

Wiszący kciuk jako mega-skrót klawiszowy? :)
No i jak to się ma do tych lepszych (stacjonarnych) komputerów? :)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Asmodeusz w Maj 10, 2010, 14:53:43
Cytuj
Dyplom poproszę. Słowa kluczowe: mysz/touchpad Tongue

Żeby być jasnym: kopiujesz myszą? :D
A i owszem, w zdecydowanej większości przypadków :D

Cytuj
Zwłaszcza, kiedy standardem będzie stałe trzymanie jednego kciuka nad touchpadem zawsze i wszędzie - problem 90% skrótów klawiszowych znika.

Wiszący kciuk jako mega-skrót klawiszowy? :)
No i jak to się ma do tych lepszych (stacjonarnych) komputerów? :)
Kto broni kupić osobny touchpad/klawiaturę z touchpadem/trackpointem/tablet/inne wskazujące urządzenie? Kwestia organizacji - OS X w żadnym wypadku nie wygląda na system przeznaczony do obsługi bez myszy (ba, po wyłączeniu touchpada w MBA system krzyczy, że nie ma myszy i uniemożliwia jakąkolwiek pracę). Zaakceptujesz tą jedną rzecz - polubisz OSXa ;-)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Dab w Maj 10, 2010, 15:18:20
Ja nie jestem zatwardziałym vimowcem od trzech pokoleń, by twierdzić że mysz to dzieło Belzebuba. Niemniej jednak przy kodowaniu mysz bardziej przeszkadza niż pomaga.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: vashpan w Maj 10, 2010, 15:37:08
Ponownie wszystko rozchodzi sie o wlasne widzimisie... Ja np. owszem zdaje sobie sprawe ze nauka 200 skrotow klawiszowych przyspieszyla by moja prace nieco, ale podczas pracy np. w Visualu, oprocz f1, ctrl-alt-b, ctrl-f7, skrotow debuggera i ctr-shift-v do krecenia sie w 'wielowymiarowym schowku' to dzialam myszka, czasami nawet zdarza mi sie wcisnac 'build' w menu projektu a do rebuild to nawet skrotu teraz nie pamietam ;p I mam w dupie ze jestem przez to mniej 'pro' ;)

A vima troszke sie nauczylem na tyle by moc z niego wyjsc, obejrzec plik i w razie potrzeby wyedytowac co nieco, jak dla mnie starczy, nie mam czasu uczyc i przyzwyczajac sie miesiac do edytora ktory jest inny niz wszystkie.... ;)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Asmodeusz w Maj 10, 2010, 16:26:56
Niemniej jednak przy kodowaniu mysz bardziej przeszkadza niż pomaga.
Prawda, prawda i prawda. Mysz przeszkadza. Natomiast touchpad/trackpoint (zwłaszcza to)/tablet nie wymagają aż takiego odganiania much i z przeszkadzaniem nie mają wiele wspólnego. Mając stale pod palcem kursor, człowiek zaczyna doceniać takie wynalazki jak drag&drop dla tekstu czy rozbudowane menu kontekstowe ulubionego IDE ;-)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Dab w Maj 10, 2010, 16:43:03
To nie jest (u mnie przynajmniej) kwestia skali ruchu (bo mogę myszkę ustawić na 5000 DPI i wtedy mam cały ekran na 2 mm2) tylko pewnego "flow". Używając wyłącznie klawiatury nie przełączasz "kontekstu" i nawet jeżeli "kliknięć" jest więcej, to cała akcja (np. przenoszenie bloku tekstu w inne miejsce) idzie szybciej.

Z kolei np. tablet się nieźle sprawdza przy przeglądaniu sieci (lepiej od myszki nawet), ale znowu -- do kodowania ma się nijak.
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Asmodeusz w Maj 10, 2010, 16:48:47
Nie chodzi mi o przełożenie [ruch myszą]-[ruch kursora], bardziej o przełożenie [ruch ręką z klawiatury]-[ruch kursora]. Stąd właśnie wymienione przeze mnie urządzenia.

Notabene, dla OSXowców (nieposiadających laptopa/macbooka) polecam jakąś wariację na temat tej klawiatury (http://www.cyberguys.com/product-details/?productid=37419&sk=MC71419&cm_mmc=Google%20Product%20Search-_-Feed-_-CSE-_-Text). Minimum ruszania rękami przy kodzeniu - maksimum efektu tam, gdzie klawiatura sobie niezbyt radzi (np. 80% cocoa) ;-)
Tytuł: Odp: Linux vs Windows vs OS X
Wiadomość wysłana przez: Kos w Maj 10, 2010, 17:22:40
Notabene, dla OSXowców (nieposiadających laptopa/macbooka) polecam jakąś wariację na temat tej klawiatury (http://www.cyberguys.com/product-details/?productid=37419&sk=MC71419&cm_mmc=Google%20Product%20Search-_-Feed-_-CSE-_-Text). Minimum ruszania rękami przy kodzeniu - maksimum efektu tam, gdzie klawiatura sobie niezbyt radzi (np. 80% cocoa) ;-)

Hej, fajnie to wygląda! Duży plus za dzieloną spację - czasem trudno mi wcisnąć tą wielgaśną i krzywą z Ms NEK4000. Gdyby jeszcze miała większą podkładkę pod nadgarstek - ta z Microsoftu niestety na moją dużą łapkę jest za mała, a ta z obrazka nie wygląda na większą. Niestety, na dobrą giętą klawę jeszcze poczekam :)