Warsztat.GD

Branża => Branża => Wątek zaczęty przez: SkagGully w Luty 01, 2014, 15:35:36

Tytuł: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: SkagGully w Luty 01, 2014, 15:35:36
Przeczytałem wczoraj ten artykuł i jestem troche zdegustowany:

 http://gry.gadzetomania.pl/2012/08/10/szesc-grzechow-polskich-gier-niezaleznych

Czy naprawdę aż tak trudno się przebić, zarobić COKOLWIEK na swojej grze? Zdaję sobie sprawdę że jest tu duża konkurencja, ale na czym właściwie polega problem opisany w artykule?

Że ludzie tracą czas na pisanie swojego silnika zamiast skorzystać z już istniejącego?
Że tworzą gry z grafiką rodem z Commodore i liczą że zarobią kokosy?
Że nie maja pomyśłów na gry i trzepią tysięczny raz klona Mario?

Tu z kolei jest artykuł ukazujący w jakimś stopniu powodzenie w branży i ewentualne zarobki:

http://pej.cz/Jak-rysuje-sie-przyszlosc-gier-niezaleznych-a7214

Tu też szału nie ma. Na ponad 600 000 gier w AppStore ponad 400 000 nikt nigdy nie pobrał. Kiepsko :(
A przeciętny zysk waha się od 1000 do 10.000$ Dla mnie to całkiem sporo biorąc po uwagę fakt że u mnie koszta produkcji są zerowe.

Podsumowując - Jak działa ten biznes? Jest aż tak źle jak niektórzy mówią ??
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Xirdus w Luty 01, 2014, 16:07:18
Na Google Play dziennie przybywa około tysiąca aplikacji, plus minus siedemset. Jakie szanse, że jakiś użytkownik zobaczy w tym gąszczu, że twoja aplikacja w ogóle istnieje? To jest właśnie ten problem.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: ArekBal w Luty 01, 2014, 17:02:24
Dobry marketing + dobra gra... w tej kolejności. Bez pierwszego to i drugie na nic.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: SkagGully w Luty 01, 2014, 21:05:46
a co z serwisami typu GoG.com czy Victory Games? Wydając u nich grę można liczyć na jakąś pomoc w rozreklamowaniu produktu? W końcu oni też chcą na nim zarobić.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Xirdus w Luty 01, 2014, 21:19:25
Żeby opublikować grę na GoG, musi być naprawdę dobra. Oni specjalizują się głównie w sprzedaży gier AAA, które wyszły lata temu.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Pawelx156 w Luty 01, 2014, 21:23:43
Najpierw się na Goga dostań, bo oni robią większy odsiew niż steam.
A jeśli się tam dostaniesz to po co się martwić o reklamę. 
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: SkagGully w Luty 01, 2014, 21:37:07
a inni dystrybutorzy? Victory Games czy Play (o ile jeszcze istnieje) ?
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: ShadowDancer w Luty 01, 2014, 21:52:56
A propos na victorygames.pl jest do pobrania Lost Valley, jedna z najlepszych gier tego typu na długie dni. Jak ktoś ma sesję to polecam.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: maro w Luty 02, 2014, 02:09:53

Cytuj
Że ludzie tracą czas na pisanie swojego silnika zamiast skorzystać z już istniejącego?

Taka prawda. Wynika to stąd, że ludzie, którzy, z początku zafascynowani grami, chcieli tworzyć własne - zostawali programistami. Wiadomo - kiedyś tylko programista mógł napisać grę. I tak, uczyli się różnych języków programowania, doskonalili technikę, itp. Inne ważne rzeczy - jak pomysł, historia, mechanika, pozostawały gdzieś daleko w tyle. A te rzeczy rozwijały się w grach tak samo jak np. grafika, i są teraz na naprawdę wysokim poziomie.

A co może napisać programista, gdy nie ma / nie potrafi wymyślić świetnej historyjki, czy genialnego gameplayu? Silnik (...i takiego posta :P)
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: głos w Luty 02, 2014, 11:42:20
Nie zgodzę się z twierdzeniem:

Że ludzie tracą czas na pisanie swojego silnika zamiast skorzystać z już istniejącego?

Dlaczego?
1. Ludzie nie chcą aby ich gra wyglądała i miała mechanikę taką jak inne gry. Z punktu widzenia twórcy gry ograniczenia narzuca użyte narzędzie.  W większości przypadków patrząc na grę można od razu powiedzieć z wykorzystaniem jakiego silnika była zrobiona.
2. Przełomowe, nowatorskie gry w większości przypadków (być może nawet we wszystkich przypadkach?) powstały na przełomowych i nowatorskich silnikach. Przykłady?: Wolfenstein, Doom, Duke Nukem, Quake, Unreal, Crisis X, Battlefield X, Minecraft, ... itd. Te gry wprowadzały własną technologię bez której nie powstałyby w takim kształcie w jakim powstały.

Napisałbym tak:

Kiedy nasza gra może być zrobiona bez straty na jakości na już istniejącym narzędziu to pisanie do niej własnego silnika nie jest najlepszym pomysłem.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: SkagGully w Luty 02, 2014, 12:44:06
a co z tym Victory Games czy Play'em ? Można z nimi robić interesy? A jeśli sameu promować grę to gdzie, na jakich serwisach, w jaki sposób??
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Joker w Luty 02, 2014, 13:08:05
No można można, czemu by nie, wystarczy napisać, podrzucić fotki, filmik może demko jak już jest i przynajmniej play jak będzie zainteresowany to odpowie. A co do promowania gry, no nie ma na to złotej drogi. Na pewno Facebook i Google + to dobre metody. Ja osobiście tez próbowałbym zagadać z jakimiś sławniejszymi Youtuberami czy nie zechcą czegoś nagrać za darmowe kopie tejże gry.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: moonshield w Luty 02, 2014, 22:41:38
Myślę, że na darmowe kopie gry, nikt już dziś nie poleci ;)
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Joker w Luty 03, 2014, 10:47:57
A to niby czemu nie, jak gra jest dobra to darmowe kopie jak i sam kontakt z twórcami dla takiego jutubera to może być coś. Może nie dla tych największych, i reklama też nie porażająca ale jednak. Jakiś rozgłos zawsze mile widziany.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: mihu w Luty 03, 2014, 20:26:38
Metodologia w drugim artykule jest śmieszna.
"Szacuje się, że w sierpniu zeszłego roku w App Store znajdowało się aż 676 252 gier i aplikacji do pobrania. Ponad 400 000 z nich, czyli blisko 2/3 nigdy nie zostały pobrane."

Nie wiem jak w sklepie Apple (ze względu na certyfikację), ale w Google Play tysiące ludzi wrzuca aplikacje będące efektem godziny/dnia/tygodnia pracy just4fun. Studenci na uczelniach na zakończenie przedmiotów typu "Aplikacje mobilne" wrzucają do sklepu apkę zaliczeniową (zmajstrowaną, jak to na studiach, w wieczór przed oddaniem). Ta statystyka jest nic nie warta, bo większość z tych nigdy nie ściągniętych aplikacji nigdy pewnie nie miała zostać ściągnięta.

"przeciętny zysk płynący ze sprzedaży aż 25% aplikacji i gier na iOS, tworzonych przez amatorów i niezależne studia, wynosi bowiem od 1000 do 10 000 dolarów"

Jak ktoś rozumi to zdanie, to niech mi wytłumaczy. :)
Nawiasem mówiąc, z pierwszego cytatu wynika, że zysk płynący ze sprzedaży aż 60% (400000/676252) aplikacji, tworzonych przez kogokolwiek, wynosi od 0 do 0 dolarów. To chyba bardziej oszałamiająca konstatacja :)
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: SkagGully w Luty 17, 2014, 18:39:22
Chciałbym jeszcze odświeżyć temat, bo ostatnio znalazłem taki artykuł:

http://www.sfora.pl/Wielki-sukces-zrujnowal-mu-zycie-Zamknal-interes-a64575

Chciałbym się dowiedzieć jak można zarabiać pieniądze dzięki reklamom umieszczonym w grze?
Jak to w ogóle działa - na ekranie loadingu pojawiają się reklamy pasty do zębów czy co? (nigdy takiej gry na oczy nie widziałem)
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Xirdus w Luty 17, 2014, 19:11:27
Jak to w ogóle działa - na ekranie loadingu pojawiają się reklamy pasty do zębów czy co?
Na przykład. Albo podczas gry zwyczajnie część ekranu przeznaczona jest na baner reklamowy.

Generalnie to on zarabiał tyle wyłącznie dlatego, że jakimś dziwnym przypadkiem jego gra stała się popularna. Przyznam szczerze że wkurza mnie, kiedy gry zrobione na odwal się, w dodatku plagiaty, zgarniają miliony Minecraft! I nie chodzi tu tylko o grafikę z Mario (tylko idiota uwierzy, że to przypadek) - cały koncept zmieszczenia się w szczelinie jest stary jak nie wiem. Niestety na tym rynku 1% sukcesu to włożona praca, 9% to reklama, a 90% to czysty fart.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: jorul w Luty 17, 2014, 19:17:42
Ale jego gry nie są zrobione na odwal. Są maksymalnie proste gameplayowo, ale raczej nie na odwal:) Robi takie, bo takie widocznie lubi.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: dynax w Luty 17, 2014, 19:30:44
Generalnie to on zarabiał tyle wyłącznie dlatego, że jakimś dziwnym przypadkiem jego gra stała się popularna. Przyznam szczerze że wkurza mnie, kiedy gry zrobione na odwal się, w dodatku plagiaty, zgarniają miliony Minecraft! I nie chodzi tu tylko o grafikę z Mario (tylko idiota uwierzy, że to przypadek) - cały koncept zmieszczenia się w szczelinie jest stary jak nie wiem. Niestety na tym rynku 1% sukcesu to włożona praca, 9% to reklama, a 90% to czysty fart.

Nie bądź zawistny, to niedojrzałe ;) . Dopóki nie udowodni się mu żadnych niecnych praktyk mających na celu podbicie popularności kosztem innych, jak boty (były takie plotki) czy Chińczycy dający po 5 gwiazdek to nie ma się czego czepiać tylko po prostu zacząć samemu tworzyć.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Xender w Luty 17, 2014, 20:25:07
I nie chodzi tu tylko o grafikę z Mario (tylko idiota uwierzy, że to przypadek) - cały koncept zmieszczenia się w szczelinie jest stary jak nie wiem.
1. Czemu ktokolwiek miałby wierzyć, że to nie grafika z Mario? I co złego w "pożyczeniu" sobie grafiki z innej gry (w dodatku starej, ikonicznej i z zupełnie innym typem rozgrywki)? AFAIK naruszenie praw autorskich nie jest ścigane z urzędu - moim zdaniem słusznie - i moim zdaniem nie zasługuje również na samosąd.

2. Koncept może jest znany, ale w takich grach liczy się przede wszystkim wykonanie - zrobienie dopracowanej gry na podstawie prostego pomysłu wcale proste i szybkie nie jest.

@SkagGully - Odnoszę wrażenie, że portal, z którego artykuł podlinkowałeś, nie jest najlepszym źródłem informacji - wygląda raczej na brukowiec, który ma wywołać sensację - chociażby w tytule jest napisane "zamknął interes"  tymczasem z treści wynika, iż rozważa wydanie sequelu. ;)
Potrale mniej nakierowane na sensacje dadzą raczej lepszy obraz sprawy. ;)
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Xirdus w Luty 17, 2014, 20:31:12
Ale jego gry nie są zrobione na odwal. Są maksymalnie proste gameplayowo, ale na raczej nie na odwal:) Robi takie, bo takie widocznie lubi.
Wprawdzie nie grałem we Flappy Bird, ale grałem w tego klona MMO co ktoś podlinkował w innym temacie, i tamta gra jest bardzo trudna, ale nie dlatego że gameplay jest wymagający, tylko sterowanie jest totalnie zj***ne.

1. Czemu ktokolwiek miałby wierzyć, że to nie grafika z Mario?
Bo tak dokładnie mówił sam autor.

I co złego w "pożyczeniu" sobie grafiki z innej gry (w dodatku starej, ikonicznej i z zupełnie innym typem rozgrywki)? AFAIK naruszenie praw autorskich nie jest ścigane z urzędu - moim zdaniem słusznie - i moim zdaniem nie zasługuje również na samosąd.
Mówisz, że kradzież nie jest kradzieżą póki nie powiem że ukradłeś? I nie chodzi mi tu o prawo, tylko o moralność. Ikoniczność i inność wcale nie zwalnia cię z przestrzegania praw autorskich. Co innego w np. 2050.

2. Koncept może jest znany, ale w takich grach liczy się przede wszystkim wykonanie - zrobienie dopracowanej gry na podstawie prostego pomysłu wcale proste i szybkie nie jest.
A szanowny pan Dong zrobił prosto, szybko, i zarobił miliony. Wniosek?
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Reg w Luty 17, 2014, 20:34:23
Ja myślę, że takie rzeczy stają się popularne na zasadzie takiej jak internetowe "memy" typu pieseł, trollface, Gangnam Style, różne fanpage na Facebooku itp. Nie wiem, na ile można tego typu sukces z premedytacją zaprojektować, ale podejrzewam, że raczej w niewielkim stopniu.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: SkagGully w Luty 17, 2014, 20:48:37
To jeśli bym zechciał umieszczać reklamy w swojej grze to z kim gadać w takim przypadku? Obojętnie?
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: dynax w Luty 17, 2014, 20:49:54
To jeśli bym zechciał umieszczać reklamy w swojej grze to z kim gadać w takim przypadku? Obojętnie?

Z lokalnym proboszczem. Inaczej się nie da. Albo ewentualnie zarejestrować się w jakimś Google AdMob.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Xender w Luty 18, 2014, 02:56:13
Mówisz, że kradzież nie jest kradzieżą póki nie powiem że ukradłeś? I nie chodzi mi tu o prawo, tylko o moralność. Ikoniczność i inność wcale nie zwalnia cię z przestrzegania praw autorskich. Co innego w np. 2050.
0Żeby coś było kradzieżą, to ktoś musi stracić to, co zostało ukradzione.
Z tego co mi wiadomo, prawo autorskie powstało (gdzieś w epoce, gdy druk stał się popularną technologią) dla wydawców, którzy wyszli z argumentem, że "brak zysku to strata" - pomimo, iż tego zysku w ogóle mogłoby nie być, bo nie każdy, kto wszedł z posiadanie nieoficjalnej kopii kupiłby oryginalną, gdyby "piractwa" nie było.

Ktoś pożyczył sobie grafikę z innej gry - jest to naruszenie praw autorskich. Jak posiadacz praw do grafiki z Mario uzna za stosowne, to coś z tym zrobi.
Nie jest to kradzież, bo nikt niczego nie stracił. Dlatego też naruszenie praw autorskich nie jest ścigane z urzędu.

I wreszcie - co niby innego miałoby być w 2050?
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: jelcynek w Luty 18, 2014, 09:48:54
Nie oszukujmy się. Taki sukces to jak wygrana w loteri. Czytałem w jakimś artykule, że autor w ogóle nie liczył na taki sukces. Nie bądźmy zawistni, że się udało. Podejrzewam, że duży wpływ na popularność też mogło mieć to, że pewdiepie w to zagrał.

W każdym razie próba powtórzenia takiego sukcesu małym kosztem (nie oszukujmy się, Flappy Bird nie jest wymagający pod żadnym względem) jest bezsensowna. To jakby założyć biznes i inwestować w kupony lotto. Nie przewidzisz za czym pójdzie tłum.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Luty 18, 2014, 11:23:25
Cytuj
W każdym razie próba powtórzenia takiego sukcesu małym kosztem (nie oszukujmy się, Flappy Bird nie jest wymagający pod żadnym względem) jest bezsensowna. To jakby założyć biznes i inwestować w kupony lotto. Nie przewidzisz za czym pójdzie tłum.
Skoro koszty są niewielkie, to dlaczego nie próbować. :)
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: jelcynek w Luty 18, 2014, 11:52:35
Bo można się nie doczekać, a i satysfakcja mniejsza z małego projektu.
Chyba, że robimy to po godzinach, to nic nam nie szkodzi, zysków nie musimy mieć, a nuż się uda.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: koirat w Luty 18, 2014, 12:52:46
Osobiście nie wierzę w uczciwość sukcesu "flappy birds".

Wszystko mi wskazuje na boty albo inną nielegalną formę nabijania wejść.
Jak by autor zarabiał 50K $ dziennie uczciwie to by trzymał tą grę na markecie do końca świata.

A tak to zdjął ją pod pretekstem zacierając ślady jako że kontynuowanie działalności było by nazbyt ryzykowne, również zaprzestanie nabijania wejść pokazało by że coś tu brzydko pachnie
Cytując Vietnamczyka.
Cytuj
It is not anything related to legal issues. I just cannot keep it anymore
Czego nie mógł znieść ?
50K dziennie leczy wszystkie dolegliwości.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Luty 18, 2014, 13:07:14
Cytuj
Osobiście nie wierzę w uczciwość sukcesu "flappy birds".

Wszystko mi wskazuje na boty albo inną nielegalną formę nabijania wejść.
Kolejny zawistny.

A ja w to wierzę. Sam byłem świadkiem, jak moja zrobiona w 4 wieczory od niechcenia gierka na BlackBerry wspięła się przez chwilę na 7 miejsce w topie wszystkich gier na tej platformie przy kompletnie zerowym staraniu z mojej stronie, więc takie rzeczy się zdarzają. Proporcjonalnie rzadko, ale się zdarzają.

Cytuj
Jak by autor zarabiał 50K $ dziennie uczciwie to by trzymał tą grę na markecie do końca świata.
Nie każdy ma takie podejście jak Ty. Albo nie przemyślałeś sprawy. Przy zarobku 50K$ dziennie po 2-3 dniach miałbyś na mieszkanie. Po tygodniu na dom. Po miesiącu prawdopodobnie na wsparcie wszystkich w rodzinie, a po dwóch na realizację 99% marzeń i planów jakie miałeś przed sukcesem appki. Ale dużo szybciej stracił byś wszystkich znajomych i przyjaciół, jeżeli nie ze względu na ukrytą zazdrość, to choćby różnice statusu materialnego.

Biorąc pod uwagę że developer jest z Wietnamu, gdzie 200$ miesięcznie jest przyzwoitym zarobkiem, w tym przypadku wszystkie powyższe zmiany nastąpiły by kilka albo i więcej razy szybciej.

50K$ dziennie jest po prostu zarobkiem zdecydowanie za dużym, jeżeli jesteś choć trochę przywiązany do dotychczasowego życia i ludzi.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: jorul w Luty 18, 2014, 13:20:29
Ja z autorem Flappy Birds gadalem chwile gdzies w 2012. Szlo mu bardzo kiepsko z zarabianiem na swoich grach, ale nie zdawal sie tym specjalnie zmartwiony i nie mialem wrazenia, aby mu specjalnie zalezalo na robieniu pieniedzy z tych gier. O brudne sztuczki tez bym go nie podejrzewal. Po prostu, tak jak niektorzy mowili, trafilo mu sie na loterii i tyle. A powodow zdjecia swietnie zarabiajacej gry moga byc miliony, ludzie sa bardzo rozni.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: koirat w Luty 18, 2014, 13:36:58
Nie każdy ma takie podejście jak Ty. Albo nie przemyślałeś sprawy. Przy zarobku 50K$ dziennie po 2-3 dniach miałbyś na mieszkanie. Po tygodniu na dom. Po miesiącu prawdopodobnie na wsparcie wszystkich w rodzinie, a po dwóch na realizację 99% marzeń i planów jakie miałeś przed sukcesem appki. Ale dużo szybciej stracił byś wszystkich znajomych i przyjaciół, jeżeli nie ze względu na ukrytą zazdrość, to choćby różnice statusu materialnego.

Biorąc pod uwagę że developer jest z Wietnamu, gdzie 200$ miesięcznie jest przyzwoitym zarobkiem, w tym przypadku wszystkie powyższe zmiany nastąpiły by kilka albo i więcej razy szybciej.

50K$ dziennie jest po prostu zarobkiem zdecydowanie za dużym, jeżeli jesteś choć trochę przywiązany do dotychczasowego życia i ludzi.

Uwielbiam takie komentarze ku pokrzepieniu serc :).

Jak by był taki dobry to by się zrzekł gry na rzecz jakiejś fundacji pomagającej potrzebującym.
Albo założył by własną i stał się wzorem dla innych.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Luty 18, 2014, 13:46:42
Cytuj
Jak by był taki dobry to by się zrzekł gry na rzecz jakiejś fundacji pomagającej potrzebującym.
Albo założył by własną i stał się wzorem dla innych.
Strasznie polaryzujesz dobro/zło - może on po prostu chce mieć swoje życie i spokój?
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: goshki w Luty 18, 2014, 13:47:31
50K$ dziennie jest po prostu zarobkiem zdecydowanie za dużym, jeżeli jesteś choć trochę przywiązany do dotychczasowego życia i ludzi.

Dokładnie. Sukces Flappy Balt to jak wygrana na loterii, z całym (http://deser.pl/deser/56,84842,10362283,6_szczesciarzy__ktorzy_zostali_pechowcami__Wygrali.html) dobrodziejstwem (http://www.money.co.uk/article/1002156-how-the-lives-of-10-lottery-millionaires-went-disasterously-wrong.htm) inwentarza (http://www.independent.co.uk/news/world/europe/your-money-or-your-life-16328m-lottery-winners-targeted-by-the-mafia-1985078.html).
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Meic w Luty 18, 2014, 14:13:14
Żeby coś było kradzieżą, to ktoś musi stracić to, co zostało ukradzione.

Przepraszam bardzo, ale to jest podejście z epoki kamienia łupanego. Idąc dalej tym tokiem myślenia, można powiedzieć, że szpiegostwo przemysłowe jest dobre, bo nikt nic nie traci, a pewne podmioty wręcz zyskują...

50K$ dziennie jest po prostu zarobkiem zdecydowanie za dużym, jeżeli jesteś choć trochę przywiązany do dotychczasowego życia i ludzi.

No dobra, tylko fakt że apka zeszła z kanałów dystrybucji, nie oznacza, że koleś przestał trzepać 50k$ dziennie (te kilka milionów zainstalowanych kopii dalej działa). Z tego co wiem, to pieniądze dostaje się za reklamy / mikro transakcje, a nie za pobrania... Mnie też wkurzają tego typu "ewenementy" rynkowe. Nie z powody sukcesu autora (życzę mu wszystkiego dobrego :) ), tylko z racji wywindowania tytułów, moim zdaniem, miernych (to samo tyczy się np. Pou) lub zachowania autorów po sukcesie (np. fochy i buractwo autora Fez'a). No ale cóż, tutaj chyba działa coś w rodzaju psychologii (wirtualnego) tłumu...
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: jelcynek w Luty 18, 2014, 14:20:39
Nie stawiałbym Feza na tej samej półce co Pou i Flappy Bird. Aczkolwiek, faktycznie zdarzało mu się zachowywać jak holenderski panczenista.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Luty 18, 2014, 14:54:38
Cytuj
Przepraszam bardzo, ale to jest podejście z epoki kamienia łupanego. Idąc dalej tym tokiem myślenia, można powiedzieć, że szpiegostwo przemysłowe jest dobre, bo nikt nic nie traci, a pewne podmioty wręcz zyskują...
Nigdzie kolega nie napisał, że jest to dobre. Stwierdził tylko, że zostało użyte złe określenie.

Cytuj
Mnie też wkurzają tego typu "ewenementy" rynkowe.
Nie "też", bo mnie nie wkurzają. Nie ma sensu się wkurzać na coś, czego nie jesteś w stanie zmienić.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Reg w Luty 18, 2014, 23:15:16
Czytałem coś, że autor miał dość hejtowania w Internecie. Jestem skłonny w to uwierzyć, bo chociaż za tą jego grę może to było uzasadnione, bo jest wyjątkowo prosta (w swojej budowie), trudna (do przejścia) i wtórna (graficznie), to hejt ogólnie na twórców gier jest podobno istną plagą w branży. Zobaczcie np. artykuł:
http://www.polygon.com/2013/8/15/4622252/plague-of-game-dev-harassment-erodes-industry-spurs-support-groups
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: Xion w Luty 18, 2014, 23:56:15
Cytuj
Jestem skłonny w to uwierzyć, bo chociaż za tą jego grę może to było uzasadnione, (...)
Dafuq? Hejtowanie w ten formie, której opis wkleiłeś, nigdy nie jest uzasadnione.
Tytuł: Odp: Jest aż tak źle?
Wiadomość wysłana przez: fn2000 w Marzec 07, 2014, 11:08:14
Nie jest tak  źle, po prostu nie jest tak łatwo.