Warsztat.GD

Produkcja gier => Design => Wątek zaczęty przez: Dosia w Kwiecień 14, 2012, 01:44:21

Tytuł: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: Dosia w Kwiecień 14, 2012, 01:44:21
Witam

Jest to mój pierwszy post na tym forum jak i w ogóle na portalu. Słowem wstępu postaram się wyprzedzić bezsensowne komentarze. Wiem iż sam zapał to nie wszystko, że napotkam wiele trudności, a mój projekt może runąć w koszu. Dopiero uczę się programowania i idzie mi to z różnym skutkiem, jednak nie zniechęcam się.

Moim marzeniem jest gra cRPG, jednak ze względu na ogrom pracy podzieliłem projekt na dwa etapy.
I - tryb potyczek
II - kampania
Dzięki temu zaoszczędzę czas i będę w stanie przetestować jeden z ważniejszych aspektów gry. Małe kroczki drogą sukcesu.

Przechodząc do sedna, chciałbym zadać pytanie osobom obeznanym w GD oraz graczom jednocześnie. Czy tworzenie gry ukazującej ludzką okropność ma jakikolwiek sens, nie mam na myśli łaźni krwi czy też scen erotycznych* chodzi o możliwości wyboru. Przykładem może być wykorzystywanie dzieci jako mięsa armatniego, palowanie, gwałty na mieszkańcach. Z założenia nie ma być to główny temat gry, a jedynie jedna ze ścieżek, a czy gracz zaakceptuje plugawe zachowania podopiecznych czy też będzie starał się o status świętego jest jego wyborem (Styl(?) wynika z mojego podejścia do życia  i ideologii).

Zatem czy zagralibyście w taką grę, czy też lepiej jest nie tworzyć czegoś co pokazuje zło drzemiące w ludziach?

*chcę uniknąć wizualizacji by zaoszczędzić pracy grafikowi i nie przesadzić
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: mechaniczny_schód w Kwiecień 14, 2012, 06:54:56
Cytuj
Słowem wstępu postaram się wyprzedzić bezsensowne komentarze.
hah dowcipniś. tutaj jak prezentujesz jakikolwiek pomysł to albo zostajesz olany albo zjechany, bo niby wszyscy tutejsi mają świetnych pomysłów na pęczki (tajasne). w każdym razie chłopaki nie płaczą, więc to powinno być motywujące.

Chcesz, rozumiem, dać graczowi możliwość bycia tym dobrym i bycia tym złym. To nic nowego, wielokrotnie pojawiało się w grach i nie wywoływało zbytnich kontrowersji. Może dlatego, że niektórzy twórcy nie mieli wyczucia - i czasem wychodziło śmiesznie. Wracając, czy tworzenie TEJ gry ma sens? Ma jak będzie przyjemna :). Zmieniane światopoglądu ludziom to na razie odleglejszy priorytet, bo tak samo jak książka ma się przede wszystkim przyjemnie czytać, tak gra ma się przyjemnie grać.

tak naprawdę to te rady są ci w ogóle nie potrzebne. jak napiszesz to to będzie mieć sens, bo cokolwiek robisz (nawet setny nieukończony projekt) to zawsze się rozwijasz.
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: asmen w Kwiecień 14, 2012, 10:02:42
Moim marzeniem jest gra cRPG, jednak ze względu na ogrom pracy podzieliłem projekt na dwa etapy.
I - tryb potyczek
II - kampania
Dzięki temu zaoszczędzę czas i będę w stanie przetestować jeden z ważniejszych aspektów gry. Małe kroczki drogą sukcesu.
To nie są małe kroczki. Zgaduję, że to ma być gra w pełnym 3d, więc pracy jest ogrom. Gra to nie tylko programista i grafik. Jest przecież jeszcze dźwiękowiec, animator, modelarze 3d, sztab desiner-ów i sztab innych ludzi. Z tego co piszesz to projekt ma mieć jeszcze rozbudowaną fabułę więc trudność++. Odłóż to narazie realizuj mniejsze projekty, a kiedyś do tego wróć.
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: voytech w Kwiecień 14, 2012, 11:17:55
Zatem czy zagralibyście w taką grę, czy też lepiej jest nie tworzyć czegoś co pokazuje zło drzemiące w ludziach?

Jeśli w grze będzie możliwość podobnie jak w Fallout złego traktowania dzieci to wpłynie to na pewno na rating gry i grupę wiekową, której będzie ją można sprzedać. Nie wydaje mi się aby akurat ten element mógł jakoś uświadomić graczowi zło jakie w nim lub ogólnie w ludzkości drzemie. To będzie po prostu kolejna gra z elementami dla dorosłych i tyle. Można co prawda karać tego typu zachowanie złą karmą ale co to da?
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: Dosia w Kwiecień 14, 2012, 11:50:04
@mechaniczny_schód

Miałem nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Nie szukam ludzi do pomocy, dlatego myślałem, że podczas oceny jedynie konwencji gry nie zostanę skrytykowany w stylu "porywasz się z motyką na słońce".

Dziękuję za odpowiedź i poświęcony czas.

@asmen

Pewien mądry człowiek, a mianowicie Sammy Molcho napisał, że nie należy postrzegać wszystkich tak samo, to że 99 jabłek było niedobre nie powinno powstrzymać Cię przed zjedzeniem 100 "bo też będzie niedobre". Nie chcę być wredny, jednak Twój komentarz bazuje na błędnym założeniu, jeżeli pragniesz coś założyć, zamiast zadać pytanie, to zrób dwie ewentualności (Jeżeli jabłko jest czerwone to.. a jeżeli nie to...). Przepraszam jeżeli zabrzmiałem nieprzyjemnie, po prostu szkoda, że zmarnowałeś czas.

A tak precyzyjniej gra nie będzie trójwymiarowa właśnie ze względu na ogrom pracy i ludzi potrzebnych do wykonania takiego projektu. Mam kolegę, który potrafi rysować, więc bynajmniej o content na start się nie martwię. Muzykę mam nadzieję pozyskać z jakichś darmowych źródeł, albo w myśl zasady (jakoś to będzie). Skoro nie trójwymiar to? Top-down bądź izometria, jednak skłaniam się ku pierwszemu (mniej pracy dla grafika, jeżeli dobrze mniemam). Co do tworzenia czegoś mniejszego, to aktualnie właśnie zajmuję się czymś mniejszym, a dopiero po ukończeniu jego wrócę do większego, który będzie przerywany pomniejszymi (by rozwiązać problemy napotkane podczas programowania). Ten tryb potyczek jest częścią gry, ale jednocześnie będzie mógł istnieć jako odrębna gra.

Wiem, że motyw dobra i zła był wielokrotnie poruszany, ale mam wrażenie, że podchodzono do tego trochę inaczej. Na przykład Overlord to gra humorystyczna, Fable był czymś na wzór high fantasy, a granie złym to było zdobywanie osiągnięć oraz oglądanie smaczków graficznych. Chciałbym oddać okropieństwa ludzi i wojny, eksperymenty Philipa Zimbardo, twórczość Niccola Machiavellego, Nietzschego czy też chociażby żołnierzy Hitlera (prawdopodobnie nie musieli wykonać rozkazu mordowania ludzi i nie spotkałaby za to ich kara, jednak i tak wykonywali rozkaz). Nie wiem czy ukazanie tego konfliktu w sposób dojrzały ma jakikolwiek sens biorąc pod uwagę grę.

Dziękuję za poświęcony mi czas.

PS Voytech zauważyłem Twoją odpowiedź dopiero teraz (czyt. podczas pisania postu). Wiem, że wpłynie na  grupę wiekową (docelowo +18). Na pewno nie chcę stosować złej karmy, dobrej karmy etc. według mnie to jedynie powoduje, że gracz chce osiągnąć jakiś pułap "Jest mam -100 złej karmy, jeszcze zabije 2 i będę miał -110". Cel dydaktyczny mógłby być trudny do zrealizowania, wydaje mi się odpowiedni przykład podany przez Machiavellego dotyczący Cezara Borgii, otóż chciał zaprowadzić ład na prowincji, wyznaczył do tego człowieka bezwzględnego, przestępczość spadła, ale lud go zaczął nienawidzić, więc ten poćwiartował podwładnego i wystawił na rynku. Ludzie uznali, że Cezar skazał go za niesubordynację, a więc te prześladowania nie były jego winą, osiągnął swój cel niskim kosztem. Chciałem zrezygnować ze wszelkich znaczników liczbowych, a reputacja wyrażana byłaby nie tym co robisz, ale jak kto Cię widzi. Może dodanie "mędrca", który podsuwa pytania zrealizowało by dydaktyzm.
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: MadBonsai w Kwiecień 14, 2012, 17:37:17
Chciałbym oddać okropieństwa ludzi i wojny, eksperymenty Philipa Zimbardo, twórczość Niccola Machiavellego, Nietzschego czy też chociażby żołnierzy Hitlera (prawdopodobnie nie musieli wykonać rozkazu mordowania ludzi i nie spotkałaby za to ich kara, jednak i tak wykonywali rozkaz). Nie wiem czy ukazanie tego konfliktu w sposób dojrzały ma jakikolwiek sens biorąc pod uwagę grę.
Oczywiście, że ma sens, jeśli odpowiednio zaprojektujesz i zrealizujesz grę.
Jedną z dobrych rzeczy na początek byłoby dla ciebie zweryfikowanie swoich wyobrażeń. Żołnierze niemieccy, jak wszyscy inni w tamtym czasie, dostawali kulę w łeb za niewykonanie rozkaku. Gdyby żadna kara nie została wykonana, nie istniałaby dyscyplina.
I co takiego okrutnego jest w twórczości Nietzchego?

Z gier jako referencję polecam chociażby The Binding of Isaac ;)
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: nexor w Kwiecień 14, 2012, 21:20:54
...Gdyby żadna kara nie została wykonana, nie istniałaby dyscyplina.
...

Gdyby nie wykonali rozkazu , to ktoś inny by to zrobił.

Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: MadBonsai w Kwiecień 14, 2012, 21:26:06
Nie bardzo rozumiem, jakie to ma znaczenie?
Chodzi o dyscyplinę, zachowanie hierarchi i morale. Nie o to, że po zabiciu protestującego żołnierza rozkaz zostanie wykonany przez kogoś innego ;)
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: Dosia w Kwiecień 14, 2012, 22:10:09
MadBonsai podam konkretny cytat, na którym bazują moje wyobrażenia, czasopismo "Świat Wiedzy" nr 3/2012 str 105 " Historycy udowodnili, że żaden z hitlerowskich oprawców nie został zmuszony do popełnienia przestępstwa. Nikt nie został ukarany za odmowę - Niemcy mordowali dobrowolnie, ponieważ ktoś inny brał za to odpowiedzialność". Masz rację, że publiczna odmowa mogłaby zaburzyć strukturę i morale. W tym artykule poświęconemu Philipowi Zimbardo jest wiele ciekawych eksperymentów czy też zdarzeń, chociażby Pani walcząca o prawa kobiet, która nakłania do gwałtu (Pauline Nyiramasuhuko).

Prawdopodobnie źle skonstruowałem to zdanie odnośnie Nietzschego (czas ponaglał). Nie miałem na myśli, że coś w niej było okrutnego, chociaż pokazanie prawdy, że ludzie są źli można by nazwać okrutnym. Machiavelli też nie pisał powieści grozy, a "Książę" ukazuje jedynie głupotę i zło ludzi (nie tylko, ale to już bardziej po za tematem).

Dziękuję za podanie tytułu nie omieszkam się z nim zapoznać, na pewno się przyda.
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: asmen w Kwiecień 15, 2012, 01:36:56
@Dosia
Nie zmarnowałem na ciebie czasu. To był post-test. Dzięki niemu dowiedziałem się troche o tobie i o projekcie. Cóż po tym co napisałeś wnioskuję, że masz szansę projekt rozwinąć i ukończyć. Jeśli będziesz miał jakieś trudne problemy to wydaje mi się, że w miarę czasu i chęci będzie mógł ci pomóc Złośliwiec(poszukaj w warsztatowych projektach - Untitled). Powodzenia w realizacji projektu ;)
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: bad80 w Kwiecień 15, 2012, 11:20:12

Przechodząc do sedna, chciałbym zadać pytanie osobom obeznanym w GD oraz graczom jednocześnie. Czy tworzenie gry ukazującej ludzką okropność ma jakikolwiek sens, nie mam na myśli łaźni krwi czy też scen erotycznych* chodzi o możliwości wyboru. Przykładem może być wykorzystywanie dzieci jako mięsa armatniego, palowanie, gwałty na mieszkańcach. Z założenia nie ma być to główny temat gry, a jedynie jedna ze ścieżek, a czy gracz zaakceptuje plugawe zachowania podopiecznych czy też będzie starał się o status świętego jest jego wyborem (Styl(?) wynika z mojego podejścia do życia  i ideologii).


Bardzo ciekawe... imo mowisz z sensem . Ogolnie jednak mz zrobienie takiej gry (i  pilnowanie by miala odpowiedni wyraz) to jeszcze o wiele trudniejsze zadanie niz zrobienie zwyklej gry. (20 lat?)
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: Dosia w Kwiecień 15, 2012, 12:01:05
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, nie byłem pewien czy kreowanie świata gry w ten sposób jest dobre, bo o ile tworzyłbym to co chcę to jednak jaki sens jest w tworzeniu gry dla jednej osoby (mnie). Być może zabierze mi to 20 lat, być może w ogóle nie powstanie, jednak gdyby udało mi się coś jednak stworzyć co będzie zasługiwało na pokazanie to umieszczę to i przyjmę konstruktywną krytykę, bo wszakże po to się publikuje, czyż nie ? By znaleźć błędy i być coraz lepszym.

@asmen regularnie przeglądam projekty warsztatu i "Untiled" jest mi znany :)
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: zephyr w Kwiecień 28, 2012, 21:31:46
Trochę ożywianie trupa ale wrzucę swoje 3 grosze.

IMO bardzo dobrym pomysłem jest zrobienie dorosłej gry - w sensie mniej czarno białej, z nietrywialnymi wyborami i bardziej realistycznej niż wyidealizowanej. Target jest, patrz chociażby Wiedźmin czy Gra o Tron.

Jeśli chodzi o ciemną stronę ludzkiej natury to trzeba się zastanowić jaki gra miałaby przekaz i czy to ma sens. Jest parę różnych ścieżek i od tego wyboru zależy co i jak można pokazać
 - mainstream z takim elementem - tu warto jednak nie przesadzać, bo jednak duża część graczy nie przepada za epatowaniem sadyzmem... choć z drugiej strony jakoś Manhunt przeszedł
 - "sztuka" czyli robię grę dla siebie i ew małej niszy - tu zupełnie nie ma granic, najwyżej gry nikt kijem nie ruszy :P

Jeśli chodzi o samo zagadnienie to IMO najważniejsza tu będzie psychologia, chociażby eksperyment z kopaniem ludzi prądem (nie pamiętam nazwy, ale jeden z głośniejszych eksperymentów). Większość ludzi jednak nie robi rzeczy które uważa za złe, ale są mechanizmy z których ludzie nie zdają sobie za dobrze sprawy a są w stanie bardzo wypaczyć sumienie. Trzeba się nieźle nagłowić jak to oddać w grze, czy chcemy zmanipulować gracza żeby coś zrobił a potem mu to pokazać, czy tylko dać się wyżyć sadystom... i warto rozważyć etyczność pomysłu (zwłaszcza doświadczenie testerów, eksperyment z kopaniem prądem jest zakazany przez komisje etyczne bo ludzie się po nim źle czuli i zakładał sporą manipulację)
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: Dosia w Kwiecień 28, 2012, 23:06:26
Chodzi mi raczej o coś pomiędzy sztuką dla sztuki a mainstreamem. To tak jak z rzemieślnikiem tworzącym ozdobne krzesła, musi pamiętać że podstawowym celem krzesła jest siedzenie na nim i jeżeli nie będzie się dało na nim siedzieć to nie jest to za bardzo krzesło. Może tworzyć egzotyczne wykończenia, jednak gdy chce zrobić krzesło to musi pamiętać by dało się na nim siedzieć.

Najprawdopodobniej to eksperyment psychologa (nie pamiętam jaki nosi tytuł naukowy) Zimbardo, w którym 65% zadających pytanie zabiło odpytywanego za skinieniem głowy profesora.

Zdaję sobie sprawę z trudności ukazania tego co chcę, dlatego pracuję nad mechaniką by utworzyć cześć pierwszą pozbawioną aspektów psychologicznych i pozwolić grafikowi rozpocząć prace. Wydaje mi się, że "chochlik" zadający pytania mógłby uświadamiać gracza, że tak naprawdę mimo że chciał postępować dobrze nie jest wcale lepszy od innych.

Zawsze miło poznać opinię innych i nawet jeżeli to są tylko "3 grosze".
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: owyn w Kwiecień 28, 2012, 23:37:16
Trochę OT: żeby gra ukazywała "ludzką okropność", nie trzeba się jakoś specjalnie starać w tym kierunku. Wystarczy stworzyć wystarczająco otwarty świat i dać graczom wolną rękę. Przykład:
http://www.bay12forums.com/smf/index.php?topic=25967.0 (http://www.bay12forums.com/smf/index.php?topic=25967.0)
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: Dosia w Kwiecień 29, 2012, 12:38:09
Owyn chyba nie zrozumiałeś o co mi chodzi. By ukazać ludzką okropność wystarczy wyjść na podwórze, jednak czy zdajesz sobie sprawę, że codziennie przyczyniasz się do śmierci dziesiątek ludzi? Raczej jest to mało prawdopodobne (Nie będę się rozwodził nad moimi przemyśleniami, bo to nie na to temat). W tym temacie, który mi podałeś dochodzi do pewnej sytuacji, która ukazuje "ludzką okropność" gdy się nad tym zastanowisz. Grając w chociażby w Fable i zabijając ludzi nie czujemy się źle, nie rozważamy tego według zasad moralnych. Po prostu ciekawi nas jak zmieni się wygląd postaci, jest to raczej mechanizm nad którym się nie rozwodzimy.

Nie mam pojęcia czy uda mi się osiągnąć cel, który sobie obrałem i jednocześnie wyzbyć się traktowania wszystkiego mechanicznie (zabiję ich to dostanę +100 golda, + 2 do zła etc.).

A świat w zamyśle miał być otwarty i dający wolną rękę (bez możliwości wyboru nie poczujemy się wolni, ani tego że to robimy jest złe - polecam poczytać o paradoksie wagonika [czy jakoś tak]). Zobaczymy jak to się potoczy.
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: MadBonsai w Kwiecień 29, 2012, 15:03:01
Chodzi mi raczej o coś pomiędzy sztuką dla sztuki a mainstreamem. To tak jak z rzemieślnikiem tworzącym ozdobne krzesła, musi pamiętać że podstawowym celem krzesła jest siedzenie na nim i jeżeli nie będzie się dało na nim siedzieć to nie jest to za bardzo krzesło. Może tworzyć egzotyczne wykończenia, jednak gdy chce zrobić krzesło to musi pamiętać by dało się na nim siedzieć.
Wydaje mi się, że nieprawidłowe jest twoje rozróżnienie, jak i porównanie. Gra ambitna tak samo jak zwykły shooter musi być wygodna w użyciu, łatwa w wejściu, wyglądać dobrze. Nie staraj się definiować gry psychologicznej (tak ją widzisz?) jako

Cytuj
Zdaję sobie sprawę z trudności ukazania tego co chcę, dlatego pracuję nad mechaniką by utworzyć cześć pierwszą pozbawioną aspektów psychologicznych i pozwolić grafikowi rozpocząć prace. Wydaje mi się, że "chochlik" zadający pytania mógłby uświadamiać gracza, że tak naprawdę mimo że chciał postępować dobrze nie jest wcale lepszy od innych.
Nie istnieje mechanika pozbawiona aspektów psychologicznych. Najprostszy element wstawia się, "bo to daje graczowi satysfakcję", "bo to motywuje gracza". Znów błędnym podejściem byłoby wyobrażenie sobie, że twoja gra jest niezwykła w tym, że podchodzi do psychologii gracza. A tak to znowu brzmi u ciebie ;)
Musisz uświadomić sobie, że twoja gra będzie cała niezywkła. Będzie zwykła z jednym elementem, który nieco zmieni postrzeganie/używania/satysfakcję z innych elementów.

I tak jak przy każdej grze musisz uważać, żeby nie wywołać dysonansu między postępowaniem gracza a postępowanie postaci w grze. Jeśli zamierzasz wprowadzić gracza w depresję uświadamiając mu złe skutki jego postępowania, to wiesz.... ;) Gracz wraz z progressem musi otrzymać coś dobrego dla niego ;]

Swoją drogą... http://frictionalgames.blogspot.com/2012/04/10-ways-to-evolve-horror-games.html
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: Dosia w Kwiecień 29, 2012, 23:58:51
MadBonsai czytałem parę razy Twojego posta, aby dobrze go zrozumieć ale nadal nie mogę zrozumieć tego:

Musisz uświadomić sobie, że twoja gra będzie cała niezywkła. Będzie zwykła z jednym elementem, który nieco zmieni postrzeganie/używania/satysfakcję z innych elementów.

Zapomniałeś może nie w pierwszym zdaniu(wolę mieć pewność)? Co do mechaniki bez psychologii chodzi mi raczej o pewne podwaliny, system walki, bazę na której powstanie system zachowań. Przepraszam jeżeli brzmię zbyt zuchwale (uroki słowa pisanego, każdy odczytuje jak chce :) ), nie twierdzę że moja gra ma być wyjątkowa, chodzi mi o inne podejście do tej tematyki niż w części produkcji. W artykule był poruszony problem dialogów, bo wiemy że za A dostaniemy + 5 do siły, a za B + 3 do zręczności, a za C + 20 do złota :D. Właśnie chodzi mi o to by gracz nie podchodził do wyborów przez pryzmat zysków i strat. Np: rozkaz spalenia wsi jest pod względem moralnym zły, ale nie koniecznie gracz musi być ukarany. Po spopieleniu osady jej pan może ścigać bohatera, ale gdy jej nie spalimy kompania może uznać nas za słabych i przeprowadzić bolesną detronizacje.

Co do tego, że porównanie jest nieprawidłowe to chodziło o to samo co napisałeś. Gra ma być grą przede wszystkim, a to czy chcę stworzyć coś ambitnego czy też nie nadal musi zachowywać swoją formę gry. Jeżeli cut-scenki zajmą prawie cały czas gry to będzie bliżej temu do filmu interaktywnego aniżeli gry.

Dziękuję za artykuł, bardzo ciekawy i ląduje w zakładkach jako pomoc :) Jeżeli się powtarzam to przepraszam, być może coś także jest niezrozumiałe, proszę pisać postaram się sprostować.
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: zephyr w Kwiecień 30, 2012, 17:12:22
Mam wrażenie że przy tego typu eksperymentach lepsza byłaby bardziej minimalistyczna formuła.

RPGi są fajne, ale to jedne z najdroższych jeśli chodzi o ilość potrzebnego contentu typów gier. Zwłaszcza jeśli mają dać choć iluzoryczną swobodę działania.

Może lepiej pomyśleć o czymś co łatwo byłoby prototypić i testować przed ładną grafiką itd.

Wybory które mają znaczenie to fajny motyw, ale maja duży problem: albo są tylko iluzją wyboru bo na ścieżce alternatywnej giniesz/tracisz status i gra się kończy, wtedy de facto nie ma wyboru dla gracza tylko zgadywanie "właściwej" ścieżki. Jeśli są wybory z konsekwencjami to nagle się rozrasta ilość możliwych kombinacji konsekwencji i ciężko to ogarnąć w formie bardziej rozbudowanej niż parę współczynników (można próbować utrudnić graczowi zrozumienie mechanicznego wpływu żeby nie hackował za bardzo) Ew jakieś niezależne wybory, tylko trzeba uważać na absurdalne sytuacje gdzie decyzje powinna jednak wpływać na inne zdarzenia a nie wpływa.

Może np gra w bycie władcą z bardziej ograniczonym interfacem i dużą ilością trudnych decyzji a na koniec podsumowanie pokazujące plusy i minusy rządów?

Nie wiem co masz już opracowane i jak to działa.
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: MadBonsai w Maj 01, 2012, 01:19:14
Z gruntu fałszywe jest założenie, że potrzeba wyborów, branchy fabularnych i całego stuffu z twardych erpegów, by pokazać graczowi konsekwencje czy też prawdziwe znacznie swoich czynów. Patrz Bioshock jako przykład odwrócenia kota ogonem w samej końcówce.
Tytuł: Odp: Gra w konwencji dark
Wiadomość wysłana przez: Dosia w Maj 03, 2012, 19:29:56
Oczywiście nie potrzeba wielowątkowej fabuły by pokazać znaczenie czynów, chociażby wątek, w którym postać jest zmanipulowana i myśli, że robi dobrze, a w rzeczywistości jest inaczej. Wręcz bardziej rozgałęziona fabuła to utrudnienie, bo tak planuje się jeden główny wątek z którym się identyfikuje, a tak musimy zaplanować inne ścieżki, które nie będą tworzone na siłę.

Zephyrze obecnie paracuję nad pomniejszymi projektami i nie zajmuję się fabularną częścią głównego projektu (jeszcze długo). Nie chcę za bardzo tworzyć jakichś podsumowań i rozliczeń, a testy przed ładną grafiką oczywiście będą, początkowo figury geometryczne, później moje prace i dopiero poproszę grafika o wykonanie artów (nie chcę by tworzył coś bezsensownie).

Od tego czy decyzja wpłynie na zdarzenia będzie zależeć czy ktoś się o niej dowie oraz los. Uczynki są białe albo czarne, ale to ludzie są malarzami, którzy odpowiednio dobierając barwy tworzą odcienie szarości.