Warsztat.GD

Produkcja gier => Design => Wątek zaczęty przez: gawain w Lipiec 22, 2010, 22:51:36

Tytuł: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: gawain w Lipiec 22, 2010, 22:51:36
Cześć :)

Planuję w przyszłości napisać komputerową wersję swojej gry RPG. Pisałem ją głównie w czasie liceum, prowadziłem sporą część kampanii jako MG. Postawiłem sobie za cel przełożyć ją na wersję komputerową. Mam prawie wszystko opisane w zeszytach, obecnie porządkuję to wszystko w plikach w wordzie. Prócz tego uczę się programowania. W tej chwili, niedługo planuję zapoznać się z programowaniem 3D. Na razie póki co chcę tylko przedstawić tu pewien pomysł jaki mam od tego czasu liceum i poprosić o jakieś uwagi na jej temat w celu jej poprawy.

Opis gry:

Jest to gra RPG w klimatach fantasy. Atmosfera gry ma być odpowiednio mroczna, niekiedy ciężka. Opisywany w niej świat jest opanowany przez jedno wielkie imperium, które po wiekach pokoju chyli się ku upadku z powodu swego wewnętrznego rozkładu. Kraj korzystał z długiej ery pokoju, przeżywając swój złoty wiek. Poziom technologiczny wzrastał szybko. Odkryto magnetyzm, rozwijała się fizyka i chemia. Rozwinięto system finansowy, rozpowszechniono edukację, tak że prawie każdy obywatel mógł czytać i pisać. Zreformowano każdą dziedzinę imperium, okres pokoju przyniósł ogólny dobrobyt. Tylko wojskowość pozostała na swym starym poziomie z powodu braku potrzeby jej rozwoju. Przeciwnie, cofnął się ten element. Zlikwidowano armię, w jej miejsce powołując stosunkowo nieliczną i słabszą Straż Imperium, która miała już działać na zasadzie policji, w teorii służąc obywatelom. Jednak ten okres pokoju spowodował później także mniej przyjazne skutki…
Imperium było pozbawione wrogów, miało pod dostatkiem wszystko wartościowe, obejmowało wszystkie kultury. Kolejni imperatorzy żyli w coraz większym przeświadczeniu o wiecznym panowaniu ich kraju. Sytuacja ta jednak im nie sprzyjała. Nie posiadając wyzwań, coraz mniej interesowali się swoimi obowiązkami. Królewskie rodziny wolały się zabawiać niż rządzić. Imperatorzy długo byli pozbawieni jakiejkolwiek osoby, która z nimi by rywalizowała. Bez rywalizacji i problemów popadali w stagnację. Formalnie posiadali władzę absolutną, jednak w wyniku swojej postawy przechodziła ona w praktyce do rąk namiestników. Każdy z nich miał własne ambicje co do swojego regionu. Bierność najwyższej władzy pozwalała im na realizację coraz ambitniejszych projektów. Nie potrwało długo, zanim ich plany zaczęły wchodzić sobie na drogę. Nie było oczywiście żadnych zbrojnych konfliktów, głównie utrudniano sobie gospodarczo. Początkowo nawet zgodnie z prawem, później nieoficjalnie namiestnicy poszczególnych regionów potrafili organizować sabotaże, czy tworzyć różne grupki „bandytów”, mające na celu na przykład zniszczenie obiektu gospodarczego konkurującego wobec nich. Często powstawały między namiestnikami też uprzedzenia, które skutkowały „walkami” między regionami. Rywalizacja między regionami bywała przez długie okresy dość ostra, niekiedy niszcząca dla każdej strony. Jedne regiony bogaciły się kosztem innych, gorzej rządzonych. Później słabsze potrafiły się odbudować i oddać za dawne. Namiestnicy często zawiązywali między sobą nieformalne sojusze przeciw innym, by potem je zrywać. Nauczyli się mijać prawo, potrafili często kryć swoje czyny, zwłaszcza przed Strażą Imperium. Ta co prawda czasem pozbawiała władzy niektórych z namiestników, którym potrafiła udowodnić łamanie prawa, jednak członkowie rodzin odsuniętych od władzy kontynuowali tą samą politykę. Jednak nie oznaczało to kompletnie bezsilności Straży. Potrafili zapobiec otwartym konfliktom i wielokrotnie zapobiegali rozpadowi imperium. Okres tych niepokojów był jednak zbyt długi. Spowodował też okres ogólnego kryzysu gospodarczego. Imperatorzy wtedy już dawno zapomnieli o swoich obowiązkach i nie reagowali na to. Sprawę załatwili jednak namiestnicy, którzy uwierzyli tym bardziej w swoje możliwości. Wielu z nich miało też ambicje oderwania się od imperium. Początkowo te próby nie były możliwe. Jednak ostatnio pomysł zaczęły popierać też lokalne społeczności, które miały dość narastających konfliktów. Namiestnicy potrafili to wykorzystać, zwłaszcza przy użyciu propagandy. Wielu z nich zyskiwało bardzo na popularności. Ich zamiary stały się jak najbardziej realne. Regiony podbite przez imperium, kultura ich przestała się asymilować z kulturą obywateli pierwotnych regionów państwa. Tendencje te nie mogły pozostać niezauważone. Straż została mocno zaniepokojona, także pewne organizacje. Zwłaszcza kupcy, którzy mogliby stracić swoje fortuny na tym rozpadzie. Sami obywatele podzielili się na wrogie obozy. Część uważała, że imperium powinno zachować całość a obecną dynastię pozbawić władzy. A na nowego imperatora najczęściej typowano obecnego przywódcę Straży Imperium. Ta grupa była dominująca głównie w regionach-kolebce imperium. W pozostałej części zazwyczaj dominowali zwolennicy odłączenia imperium. Otwarte żądania obywateli w końcu zaczęły budzić także rodzinę imperium z swych rozrywek. Zwłaszcza, że nikt już nie chciał ich na tronie. Choć ich los wydaje się przesądzony, nikt nie potrafi przewidzieć jak rozwiąże się ten konflikt. Ponadto, w nadchodzącym konflikcie rozwiązania pewnych indywidualnych problemów upatrują także inne siły…

1. O czym jest gra?
Gra opowiada o świecie przedwojennym, powojennym oraz w czasie wojny z różnych perspektyw. Gracz będzie uczestniczył w niej w wielu rolach. Ma pokazywać starcie kilku grup o odmiennych celach, których tymczasowe środki czasem się zbiegają, czasem sobie przeczą. Historia ma pokazywać różne alternatywne porządki świata, które nie są lepsze od siebie nawzajem i muszą z sobą wzajemnie rywalizować.

2, 3. Czym zajmuje się postać gracza?
   Łączę te dwa pytania z powodu tego jaka gra jest. Gracz steruje konkretnie tylko jedną postacią, z widoku zza pleców bohatera. Gracz z założenia ma się tutaj w 100% utożsamiać z bohaterem. Natomiast celem bohatera to cel wyznaczony przez gracza. Postać rozpoczyna grę jako szeregowy członek straży imperium w regionie o silnej tendencji anty-imperialnej (albo szpieg innej organizacji, jest kilka alternatywnych początków). Może opowiedzieć się po dowolnej stronie, starać się o dojście na wyższe stanowiska, może ostatecznie pokusić się o stanie się jedną z kluczowych postaci w historii tego okresu. Jednak nie musi koniecznie wybrać takiej ścieżki. Ostatecznie jednak będą tylko częściowo wpływali na zakończenie gry.

4. W jaki sposób świat umacnia to, o czym jest gra?
   Gra ma pokazywać alternatywne sposoby uporządkowania świata, kilka kierunków jakimi może podążać. Gra więc zawiera różne grupy konfliktu pragnąca odmiennych rzeczy, pokazująca te odmienne ścieżki jakimi podąża ludzkość, cały świat.

5. W jaki sposób tworzenie postaci umacnia to, o czym jest gra?
   Gra pozwala ukształtować własną postać pod względem wyglądu, umiejętności, także pozwoli wybrać kim jest ta postać gracza na samym początku. Ta ostatnia część pokazuje po trochu jaką tendencję ma gracz, czego on chce. Jednak jak w życiu może być, gracz  poznając świat może zmienić zdanie na temat jego kształtu i będzie miał po temu okazje w trakcie już rozgrywki, poza procesem tworzenia postaci.

6. Jakie zachowania gra nagradza lub karze?
   Wolę nie pisać o „nagrodach i karach” w stosunku do zachowania gracza. Gra ma tylko przedstawiać konsekwencje decyzji podjęte przez gracza. A te mogą być nieprzewidziane w stosunku do akcji podjętej przez gracza. (Na czyny gracza reagować mogą inni i podejmować różne akcje własne. Rezultat zawsze jest mieszanką i nie zawsze dać oczekiwany efekt). Czy odbierze to jako karę czy nagrodę, to inna kwestia. Sama gra ma po prostu dawać rozrywkę.

7. W jaki sposób gra nagradza lub karze gracza?
   Przedstawia po prostu konsekwencje czynów. Gracz nie jest jakąś alfą i omegą. Gra tylko, zgodnie z zasadami mechaniki, może podwyższać poszczególne statystyki gracza.

8. Jaki jest udział gracza w budowaniu fabuły gry?
   W początkowych fazach gry (gra podzielona na 3 akty), zakończenia pierwszego i drugiego aktu są takie same. Trzeciego mogą być różne, zależne od decyzji gracza. Jednak nie jest to w stylu: gracz wybiera A, A zostaje zrealizowane. Raczej wybiera A, B, C, zakończenia to byłyby D, E, F. Gracz ma więc znaczący wpływ, jednak nie ma decydującej roli. Powiedzmy że zakończenie zależy w mniej niż 50% od niego. Pierwsze akty gry też mogą trochę różnie przebiegać, nawet znacznie, tylko prowadzą do podobnych rezultatów.

9. Jakie elementy gry mają przykuwać uwagę gracza?
   Poczucie dużego wpływu na świata, duże możliwości podejmowania decyzji, jednak często odmienne konsekwencje od zamierzonych. Duża kontrola nad światem, jednak odczuwalny opór świata przed jego decyzjami. Po prostu nie może być Bogiem.

10. Jak wygląda mechanika gry?
   Mechanika gry raczej zasługuje na dużo więcej miejsca niż można tu poświęcić. Umiejętności są przedstawione procentowo i z czasem wzrastają, zależnie od tego jakie są używane oraz jak często. Są też zdolności, które są jakby „poukrywane” na przykład w postaci nauczyciela w jakimś miejscu jakie można nabyć. Trzeba pamiętać, że wolnych slotów na zdolności jest liczba ograniczona. Magii też można uczyć się z książek. Natomiast nie wszystkie znane czary można używać. Są osobne karty czarów znanych oraz takich jakie potrafi postać użyć. Tych jakich może użyć jest ograniczona ilość i nie mogą być zamieniane dowolnie. Z czasem liczba „slotów” będzie się zwiększać, gracz będzie mógł przeglądać dostępne czary i wybrać jakie chce potrafić używać. Magia opiera się na manie. Alchemia też opiera się na czarach. Są jeszcze atuty jakie można zdobyć zależnie od osiągnięć gracza. Tych można zdobyć nieograniczoną ilość.

11. W jaki sposób mechanika wzmacnia to o czym jest gra?
   W tym przypadku nie ma tu praktycznie wiele do powiedzenia. Ma tylko determinować poziom trudności gry. Natomiast rozwój postaci nie ma skupiać najwięcej uwagi. Umiejętności to tylko środki do osiągania celów, nic więcej.

12. W jaki sposób postać w grze dojrzewa?
   Gracz poznaje jak działa świat i może zmieniać decyzję na temat tego, czego chce. Natomiast statystyki jak w mechanice. Ale nie wiem też jak wytłumaczyć to pytanie.

13. Jak wzrost postaci wzmacnia to o czym jest gra?
   Chyba poprzednie odpowiedzi to wyjaśniają, albo nie wiem na czym polega pytanie.

14. Co chcę wywołać u graczy swoją grą?
   Przede wszystkim dać rozrywkę. A także gra ma pokazywać relatywizm moralny. Konflikt nie potrzebuje koniecznie zła by się rozpoczął, pokazywać świat w jak najszerszej perspektywie.

15. Jakie aspekty gry uważasz za najistotniejsze i chcesz im poświęcić więcej uwagi?
   Najbardziej istotna część to według mnie fabuła. Poza tym ważną kwestią jest wpływ gracza na jej przebieg, także zapewnienie wpływu postaci komputerowych. Nie mają być one tu bierne i siedzieć w wyznaczonych miejscach przez większość gry. Mają być jak najczęściej aktywne i reagować w różny sposób na poczynania gracza.

16. Jaka część gry najbardziej Cię interesuje i dlaczego?
   Jak wyżej wspomniałem najważniejsza jest dla mnie fabuła. Zwroty akcji, rozległe intrygi i plany, które mogą ulegać zmianie jest ważniejsza niż hordy przeciwników w kolejnych pomieszczeniach. Walki ma być tu stosunkowo mniej.

17. Co takiego odróżnia Twoją grę od innych?
   Staram się dać jak największy wybór możliwości rozwoju fabuły w zależności od gracza, równocześnie jednak nie dając mu zawsze osiągnąć celu. Chcę by poczuł się silny ale nie wszechmocny. Gra ma jak najbardziej dać odczuć porażkę gracza, po tym stawiać przed nim pytanie o jego nowe cele, rewidować je. Poza tym ma być to dość niewiele walki. Za to więcej zaplanowania jakiejś akcji. Dużo zadań polegających na oszukaniu wroga niż go pobicie zwyczajne.

18. Czy chcesz grę wydać i jak?
   Nad tym się jeszcze zastanawiam. Ale nie ukrywam, że podobałoby mi się to.

19. Jaki jest target Twojej gry?
   Każdy kto lubi RPG.
Tytuł: Odp: Fallusia (gra RPG)
Wiadomość wysłana przez: shoter w Lipiec 22, 2010, 22:55:45
nie umiesz gier robic a zaczynasz od RPG 3D :/...nawet nei czytam bo i tak to tylko na papierze zostanie.
Tytuł: Odp: Fallusia (gra RPG)
Wiadomość wysłana przez: gawain w Lipiec 22, 2010, 23:00:48
Nie znaczy to że gdy się "nauczę" 3D zacznę już od projektowania tej gry. Wiem że muszę przećwiczyć mniejsze projekty. Jednak chcę w międzyczasie też planować to na papierze, na pewno nie zaszkodzi. Możliwe że i zostanie na papierze, ale na razie nie chcę by tak pozostało.
Tytuł: Odp: Fallusia (gra RPG)
Wiadomość wysłana przez: Rolek w Lipiec 22, 2010, 23:15:28
yyy... Co według Ciebie ma oznaczać tytuł gry? ???
Tytuł: Odp: Fallusia (gra RPG)
Wiadomość wysłana przez: s0d w Lipiec 22, 2010, 23:15:45
główny bohater poszukuje fallusa? ;P śmieszny tytuł
Tytuł: Odp: Fallusia (gra RPG)
Wiadomość wysłana przez: gawain w Lipiec 22, 2010, 23:16:55
Raczej to nazwa kontynentu.
Tytuł: Odp: Fallusia (gra RPG)
Wiadomość wysłana przez: K'Aviash w Lipiec 22, 2010, 23:20:23
Proponuje zmienić bo może się niezbyt ciekawie kojarzyć.
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: gawain w Lipiec 22, 2010, 23:25:49
Raczej nie mam tego typu skojarzeń specjalnie :-\
Jednak nazwę łatwo zmienić. Teoretycznie jest jakaś nazwa miejscowości takiej z tego co wiem. Ale ok, pomyślę nad nową.
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: rm-f w Lipiec 22, 2010, 23:30:44
Raczej nie mam tego typu skojarzeń specjalnie :-\
http://www.google.pl/search?client=opera&rls=pl&q=fallusia&sourceid=opera&ie=utf-8&oe=utf-8
Tytuł: Odp: Fallusia (gra RPG)
Wiadomość wysłana przez: Xirdus w Lipiec 23, 2010, 00:05:49
nie umiesz gier robic a zaczynasz od RPG 3D :/...nawet nei czytam bo i tak to tylko na papierze zostanie.
Brak słów.

Pomysł fajny, jednak będzie on baaaardzo czasochłonny, co najmniej dwa roboczolata na sam scenariusz (dialogi, powiązania przyczynowo-skutkowe itp. - to miałem na myśli). Ale chciałbym w coś takiego zagrać, i to nie raz. A co do "Fallusi" to jak otwierałem stronę myślałem, że team od Afterfall Insanity znowu coś odpierdzielił.
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: gawain w Lipiec 23, 2010, 00:11:41
W zasadzie praktycznie wszystko z fabuły mam, skoro udało się przeprowadzić mi w zwyczajnej sesji rpg. Pisałem to głównie w liceum, trochę jeszcze na studiach. Teraz sobie wszystko jakoś uściślam, spisuję w sposób uporządkowany w wordzie. Przeszukuję fabułę raz jeszcze. W sesji rpg ma się dużo więcej swobody w końcu, na komputerze to trzeba jasno określić możliwe rozwidlenia. Dialogi muszę napisać od podstaw.

Poćwiczę sobie też przy jakiś mniejszych projektach, mam nadzieję jednak to skończyć w przyszłości. Mogę poświęcić jeszcze kilka lat. Presji czasu specjalnie nie mam.
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: Gieromaniak24 w Lipiec 23, 2010, 00:21:00
Cytuj
Atmosfera gry ma być odpowiednio mroczna, niekiedy ciężka
"Fallusia" nie pasuje jako tytuł do tego rodzaju gry. Owszem kontynent może się tak nazywać, nawet jakaś postać, ale GRA? WTF?
Powiem wprost: Pierwsze co przyszło mi na myśl to "misiaczek" albo "koteczek"... Sorry że tak prosto z mostu;)

A pomysł mi się podoba... Może jak już chcesz koniecznie zacząć od RPG 3D, to znajdź sobie jakiś team, ty pisz fabułę ,scenariusz i inne papierowe duperele, a oni zajmą się programowaniem, grafiką, muzyką ,itp... Lubię takie pomysły, co prawda bardzo trudno je zrealizować, ale zawsze jest jakaś nadzieja... o ile masz dużo samozaparcia i silnej woli... Sam też miałem podobny pomysł(jak chyba każdy początkujący zapaleniec ;)), ale szybko się zniechęciłem, patrząc na rzeczy do roboty sam bym tego w życiu nie napisał.
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: Xirdus w Lipiec 23, 2010, 00:47:49
Dajcie już spokój autorowi z tą Fallusią, po prostu nie pomyślał, że 'si' w Polsce czyta się 'ś', a nie 'sj' :)
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: Frondeus w Lipiec 23, 2010, 00:58:46
Pomysł bardzo ciekawy. Może sprobowalbys przedstawić świat w widoku z góry ? W 2D. Wtedy raczej szybciej spełnisz swe mazenie o grze

Up : to ja jestem jakiś inny i przeczytałem to wszystko jako Falusja ;) dopiero Ty mnie oswieciles z ta Falusią
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: gawain w Lipiec 23, 2010, 09:27:52
Cytuj
Dajcie już spokój autorowi z tą Fallusią

Dzięki :) Czytam tego typu słowa jako sj zawsze.

Trochę lat od strony pisemnej robię już, więc raczej łatwo sobie tego nie odpuszczę. Do końca studiów, a więc 4 lata to jest chyba dość dużo czasu. Tak bym mógł to robić przez ten okres. W pierwszym roku nie było problemów z czasem wolnym.

Cytuj
Może jak już chcesz koniecznie zacząć od RPG 3D, to znajdź sobie jakiś team, ty pisz fabułę ,scenariusz i inne papierowe duperele, a oni zajmą się programowaniem, grafiką, muzyką ,itp

Dla mnie fabuła, scenariusz to akurat najprzyjemniejsza robota jaka może być ;D. Myślę że w końcu poszukam teamu, ale najpierw nauczę się sam ile mogę (nauczę oznacza też wypróbuję pewne rzeczy w praktyce), zacznę chociaż programować by coś już było do pokazania, to wtedy możliwe że uda się znaleźć jakieś osoby.

Cytuj
W 2D. Wtedy raczej szybciej spełnisz swe mazenie o grze

Musiałbym trochę pomyśleć jak by ta gra miała wtedy wyglądać. Zrobię początek w 2D. Zależnie jak to pójdzie sprawdzę jak się będzie robić w 3D.

Dziękuję za opinie poza tym:)
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: Ivian w Lipiec 23, 2010, 11:21:56
Cytuj
Planuję w przyszłości napisać komputerową wersję swojej gry RPG.

Masz jakąś inna jej wersję?

// chyba że nie doczytałem?
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: Frondeus w Lipiec 23, 2010, 11:56:15
Napisał przecież że prowadził sesje jako MG w tym swoim settingu.
W zasadzie praktycznie wszystko z fabuły mam, skoro udało się przeprowadzić mi w zwyczajnej sesji rpg. Pisałem to głównie w liceum, trochę jeszcze na studiach.
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: Xirdus w Lipiec 23, 2010, 16:27:18
to ja jestem jakiś inny i przeczytałem to wszystko jako Falusja
Czytam tego typu słowa jako sj zawsze.
Za dużo fantasy w waszej rzeczywistości. ;)

Jeszcze w sprawie 2D/3D: tego typu gry NIE DA SIę zrobić w 2D. Daj se z tym spokój, nigdy nie osiągniesz klimatu np. takiego jak w Morrowindzie. RPG 2D mają rację bytu tylko jako hack&slash i pochodne (dlatego tak lubię 2D ^^); nie da się w nich zbudować klimatu. W Morrowindzie pamiętam, jak po jednej misji wchodziłem do Balmory przez góry, nie żeby poćwiczyć akrobatykę, tylko się bałem, że mnie strażnik zobaczy. Było to w nocy, więc strach był jeszcze większy. Jak strzelił piorun, to dostałem bonus +50% do ciśnienia tętniczego.
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: lastseeds w Lipiec 23, 2010, 18:52:44
to ja jestem jakiś inny i przeczytałem to wszystko jako Falusja
Czytam tego typu słowa jako sj zawsze.
Za dużo fantasy w waszej rzeczywistości. ;)

Jeszcze w sprawie 2D/3D: tego typu gry NIE DA SIę zrobić w 2D. Daj se z tym spokój, nigdy nie osiągniesz klimatu np. takiego jak w Morrowindzie. RPG 2D mają rację bytu tylko jako hack&slash i pochodne (dlatego tak lubię 2D ^^); nie da się w nich zbudować klimatu. W Morrowindzie pamiętam, jak po jednej misji wchodziłem do Balmory przez góry, nie żeby poćwiczyć akrobatykę, tylko się bałem, że mnie strażnik zobaczy. Było to w nocy, więc strach był jeszcze większy. Jak strzelił piorun, to dostałem bonus +50% do ciśnienia tętniczego.
cieszymy sie ze sie tym z nami podzieliles, a co powiesz na temat baldurs gate?
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: Dab w Lipiec 23, 2010, 18:58:39
Cofnij się w czasie 15 lat i powiedz twórcom Fallouta że się nie da ;)
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: Frondeus w Lipiec 23, 2010, 23:36:03
Moze chlopak nie mial pojecia o tych grach ? ;)
RPG 2D da sie zrobic jak masz duzo wytrwałości.
Np. Roguelike : czyste ASCII najczęściej w ncurses i pochodnych - grafika z góry, mało pracy nad częścią wizualną, dużo roboty z fabułą, mechaniką, losowością, zadaniami... czyli to co lubi autor :)
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: rm-f w Lipiec 24, 2010, 00:08:13
Jeszcze w sprawie 2D/3D: tego typu gry NIE DA SIę zrobić w 2D. Daj se z tym spokój, nigdy nie osiągniesz klimatu np. takiego jak w Morrowindzie. RPG 2D mają rację bytu tylko jako hack&slash i pochodne (dlatego tak lubię 2D ^^); nie da się w nich zbudować klimatu.
No patrz, bo normalne gry RPG odbywają się bez żadnego D :P
A jeżeli chodzi o cRPG to da się : tekstowo,roguelikowo,2D,3D.

Tekstowo: http://www.otchlan.pl/
Rougelikowo: RUSH
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: Vipa w Lipiec 24, 2010, 00:26:08
Odnośnie tematu - trochę za bardzo się rozpędziłeś i znalazłeś się w ciemnej uliczce. Proponowałbym bardziej dostosować opis dla potrzeb gry komputerowej.
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: lastseeds w Lipiec 24, 2010, 00:56:43
Jeszcze w sprawie 2D/3D: tego typu gry NIE DA SIę zrobić w 2D. Daj se z tym spokój, nigdy nie osiągniesz klimatu np. takiego jak w Morrowindzie. RPG 2D mają rację bytu tylko jako hack&slash i pochodne (dlatego tak lubię 2D ^^); nie da się w nich zbudować klimatu.
No patrz, bo normalne gry RPG odbywają się bez żadnego D :P
A jeżeli chodzi o cRPG to da się : tekstowo,roguelikowo,2D,3D.

Tekstowo: http://www.otchlan.pl/
Rougelikowo: RUSH
taka prosta gra a jednak podobaja mi sie takie ..
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: gawain w Lipiec 24, 2010, 01:01:58
Gry RPG potrafią mieć klimat także i w 2D ;) Miło wspominam parę. Jest możliwy i tam klimat do utrzymania. Tylko dodam, że w 3D łatwiej odpowiedni klimat wytworzyć, jest tego znacznie więcej możliwości. Można projektować bardziej różnorodne questy. Za to trudniej sama grę w tym zrobić, zdaję sobie sprawę z tego. Zrobię jakiś etap gry w 2D i pouczę się w 3D coś zrobić, nie od razu tą grę tylko coś prostszego. I tak czeka mnie 3D na studiach w końcu.

Cytuj
Proponowałbym bardziej dostosować opis dla potrzeb gry komputerowej.

Znaczy która część byłaby trudniejsza do zrealizowania? Drzewko możliwości rozwoju fabularnego się rozwinęło trochę mi na papierze, ale jest już jednak usystematyzowane. Wyglądać może trochę strasznie, ale jednak da się go rozwiązać. Gra nie rozwidla się na 4, 8, 16 itp. możliwości potoczenia się gry. Da się to opisać w pewien logiczny sposób.
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: Vipa w Lipiec 24, 2010, 01:05:53
Cytuj
... Gra nie rozwidla się na 4, 8, 16 itp. możliwości potoczenia się gry. Da się to opisać w pewien logiczny sposób.
... I właśnie zacząłeś tworzyć grę komputerową ...


// edit:
A jaki związek sposób wyświetlania informacji dla gracza ma związek z właściwą grą? Gra to zbiór informacji i sposobów ich modyfikacji. To czy będzie przedstawiona w 2, 3, 5D nie ma nic do rzeczy. To TYLKO wyrzucanie pozycji na ekran w określony sposób.
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: rm-f w Lipiec 24, 2010, 01:22:15
Gry RPG potrafią mieć klimat także i w 2D ;) Miło wspominam parę. Jest możliwy i tam klimat do utrzymania. Tylko dodam, że w 3D łatwiej odpowiedni klimat wytworzyć, jest tego znacznie więcej możliwości. Można projektować bardziej różnorodne questy.
Nie powiedziałbym.
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: bananu7 w Lipiec 24, 2010, 15:18:29
A ja bym powiedział. Kiedyś na 2D inaczej się patrzyło, chociaż moim zdaniem również 2D może mieć świetny klimat. Ale klimatu takiego jak z System Shocka (12 lat?) raczej nie osiągniesz, inaczej się na to patrzy. Bardziej klimat ze Starship Troopers...
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: intoxicate w Lipiec 27, 2010, 13:22:49
Przecież w 2d znacznie lepiej gry mogą wyglądać, widzisz na ekranie hi-poly, cieniowanie i oświetlenie to też już nie jest problem. Każdy o tym wie, ale nikt nie inwestuje w 2d, bo znacznie więcej to kosztuje. 3d jest słabsze, ale mniej kosztuje i jest efektywniejsze.
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: gawain w Lipiec 27, 2010, 16:55:18
Co masz na myśli mniej kosztuje? Mniej czego? 3D wygląda moim zdaniem lepiej i daje większe wsparcie w budowanie klimatu, choć to tylko moja opinia jakby co (Nie zaprzeczam że 2D także może mieć dobry klimat). Za to myślę że jest po prostu trudniejsze w 3D,  także poświęcić na to trzeba więcej czasu. Tylko zastanawia mnie trochę jak sprawa będzie z rysowaniem. Dla przećwiczenia właśnie robię prostą grę w 2D, tylko że muszę polegać na jakiś ściągniętych rysunkach, samodzielnie w zasadzie ich nie zrobię by wyglądały ładnie. W 3D też chyba kłopot będzie z rysowaniem...
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: Lamer w Lipiec 27, 2010, 18:21:15
intoxicate chyba chodziło raczej o prerenderowane tła w hi-poly, gdzie trzeba poświęcić więcej czasu na takie modele niż zwykłe low-poly. Moim zdaniem wbrew pozorom właśnie gra w 3D jest łatwiejsza, bo modele nie wymagają tyle pracy, gdyż robi się je w niższej jakości, żeby komputery były w stanie generować takie bryły w czasie rzeczywistym przy sensownym FPS. Jeżeli robiłbyś grafikę 2D z prerenderowanymi tłami, to chyba musiałbyś włożyć sporo wysiłku, żeby tła nie odrzucały. A musisz mieć na uwadze, że era 800x600 to już przeszłość, więc rendery powinny być szczegółowe, aby nie raziły na wyższych rozdzielczościach.
Tytuł: Odp: Fallusia (gra RPG)
Wiadomość wysłana przez: ConayR w Lipiec 27, 2010, 19:40:54
Proponuje zmienić bo może się niezbyt ciekawie kojarzyć.
Wszystko jest względne. Jedno z pierwszych polskich papierowych RPG, Kryształy Czasu, osadzone było w świecie o nazwie Orchia. Skąd nazwa? Chłopakom podobało się słowo Orgia. :) Wszystko może mieć swoje miejsce, jeśli pasuje do reszty.

Swoją drogą - mnie się z Fallujah skojarzyło. Ale ja się interesuję polityką USA bardziej, niż członkami. ;>

Dobra, co do samego pomysłu...

Atmosfera gry ma być odpowiednio mroczna, niekiedy ciężka.
Takie coś wymaga zdefiniowania. Co to znaczy mroczna? Co to znaczy ciężka? Deszcz i błoto oraz gwałty na nieletnich? Ja nie wiem, reszta czytelników pewnie też nie. Ogólnie pierwsze co nasuwa się na myśl to: czytelnik Trzewiczkowego Portala, co?

Cytuj
Opisywany w niej świat jest opanowany przez jedno wielkie imperium, które po wiekach pokoju chyli się ku upadku z powodu swego wewnętrznego rozkładu.
Takie coś wymaga zdefiniowania. Jakiego wewnętrznego rozkładu? Walka o władzę? Alkoholizm? Narkotyki? Chów wsobny?

Cytuj
Jednak ten okres pokoju spowodował później także mniej przyjazne skutki…
Pauza na chwilę. Popracuj nad swoim warsztatem pisarskim. To zdanie jest mocno nieudane. Dochodzi do tego paskudne formatowanie. Taki lity tekst czyta się trudno. Dziel na akapity. Sprawdź, czy są sensowne i spójne, a jeśli nie - przebuduj tekst modyfikując szyk i dodając (lub lepiej: odejmując!) treść.

Cytuj
Imperium było pozbawione wrogów, miało pod dostatkiem wszystko wartościowe, obejmowało wszystkie kultury. Kolejni imperatorzy żyli w coraz większym przeświadczeniu o wiecznym panowaniu ich kraju. Sytuacja ta jednak im nie sprzyjała. Nie posiadając wyzwań, coraz mniej interesowali się swoimi obowiązkami.
Pauza numer dwa. Zdajesz sobie sprawę, że kreujesz świat tak nierzeczywisty, że postępując tą ścieżką, ciężko komukolwiek będzie się w nim zagłębić? Życie w spokoju i harmonii nie znajduje się w naturze ludzkiej. Koncepcja megaimperium, które nie boryka się z problemami, jest skrajnie utopijna. Tym bardziej, że piszesz na wstępie o upadku imperium. Upadku wynikłym z wewnętrznego rozkładu. Wewnętrzny rozkład prawie zawsze wynika z tarć różnych sił i ciężko jest sobie wyobrazić, że wojsko nie było kartą przetargową w takim wewnętrznym psuciu się państwa.

Ktoś kiedyś napisał na tym forum, że aby napisać coś interesującego i spójnego, trzeba w życiu sporo doświadczyć i mieć pokaźny zapas życiowych doświadczeń; trzeba być oczytanym i rozumieć dynamikę społeczeństwa a nie zgadywać ją. Większość projektów tworzonych kiedy się jest w wieku licealnym nie spełnia tych kryteriów. Trzeba być tego świadomym i nie silić się na tworzenie czegoś, czego się nie jest w stanie ogarnąć.

Cytuj
Każdy z nich miał własne ambicje co do swojego regionu.
Pisałem o stagnacji w armii i o tym jak nieprawdopodobny to pomysł. Widzisz już kontrast w tym co piszesz?

Cytuj
plany zaczęły wchodzić sobie na drogę
"W drogę" - popracuj nad warsztatem pisarskim. Część (na szczęście nie wszystkie) rzeczy o których pisałem tutaj (http://forum.warsztat.gd/index.php/topic,17666.msg214014.html#msg214014) mają zastosowanie i w Twoim przypadku. Zwróć też proszę na link z ostatniej części podlinkowanej wypowiedzi.

Cytuj
Nie było oczywiście żadnych zbrojnych konfliktów, głównie utrudniano sobie gospodarczo.
Rzecz w tym, że nie ma tutaj niczego oczywistego. Wręcz przeczysz oczywistościom.

Cytuj
Zwłaszcza kupcy, którzy mogliby stracić swoje fortuny na tym rozpadzie.
Kolejna rzecz która IMO nie trzyma się kupy. Jak namiestnicy fundowali swoje pomysły? Jak udało im się osiągnąć cokolwiek bez wsparcia możnych? Historia wielokrotnie pokazywała, że jest to niemożliwe. (żeby nie szukać daleko wystarczy spojrzeć na to ile kasy na kampanię wyborczą Obama dostał od BP i jak "twardy" jest w rozprawianiu się z nimi)

Cytuj
1. O czym jest gra?
Gra opowiada o świecie przedwojennym, powojennym oraz w czasie wojny z różnych perspektyw. Gracz będzie uczestniczył w niej w wielu rolach. Ma pokazywać starcie kilku grup o odmiennych celach, których tymczasowe środki czasem się zbiegają, czasem sobie przeczą. Historia ma pokazywać różne alternatywne porządki świata, które nie są lepsze od siebie nawzajem i muszą z sobą wzajemnie rywalizować.
Nie do końca o to chodzi w pytaniu. Gra nie jest o settingu (a settingiem jest czas i miejsce akcji). Gra jest zawsze o bohaterach i tym co jest dla nich motorem napędowym. To o czym jest ta gra?

Cytuj
Gracz z założenia ma się tutaj w 100% utożsamiać z bohaterem.
To jest klasyczny błąd. Gracz nie ma obowiązku utożsamiać się. To do Ciebie należy sprawienie, by tak się stało (jeśli uważasz, że jest to istotne). Nie pomagasz też sobie słabą odpowiedzią na pytanie 9. Nie zaoferowałeś zatem interesującej argumentacji dlaczego miałoby się tak stać. Jestem wręcz gotów podać prosty kontrargument: widom z trzeciej osoby nie sprzyja imersji.

Odpowiedzi na dalsze pytania są w większości niezłe, ale z uwagi na to, że wciąż nie wiem o czym jest gra (#1) ciężko jest wydać solidny, jednoznaczny werdykt na ich temat. Odpowiedź na pytanie 8. jest trochę pusta, bo odwołujesz się do informacji, których czytelnik nie posiada (konkretna, zaplanowana fabuła). Odpowiedź na pytanie 11. mi się nie podoba, bo mechanika powinna wspierać gameplay a nie stanowić osobną warstwę determinującą poziom trudności. Można się z tym nie zgadzać, ale historycznie najlepsze papierowe RPG to takie, które mają skonkretyzowaną, dostosowaną do settingu i wspierającą ją mechanikę (że wspomnę tylko szaleństwo w Zewie Cthulhu). Ciężko mi zaakceptować pomysł, że z cRPG jest inaczej. :)

Cytuj
13. Jak wzrost postaci wzmacnia to o czym jest gra?
Chyba poprzednie odpowiedzi to wyjaśniają, albo nie wiem na czym polega pytanie.
Zrozumiesz jak odpowiesz poprawnie na pytanie pierwsze. :) Przykładowo jeśli gra jest o odkupieniu win, mechanika (pytanie 11) powinna dawać narzędzia pozwalające na naprawienie wyrządzonego zła a wzrost postaci (to, trzynaste pytanie) powinien wiązać się z osiągnięciem przez postać z czasem biegłości w czymś, co jest niezbędne do osiągnięcia postawionego celu (odkupienia win).

Cytuj
19. Jaki jest target Twojej gry?
Każdy kto lubi RPG.
Taki target nie istnieje. :P

Ogólnie (wbrew powszechnej opinii w tym wątku) uważam, że Twój pomysł i sposób jego przedstawienia jest sporo powyżej przeciętnej forum. Z jednej strony nie jest to podobno aż takie trudne, z drugiej gdyby tak było pewnie więcej mielibyśmy rzeczy o których faktycznie da się rozmawiać.

Mnie cieszy to, że w odpowiedziach stawiasz nacisk na fun płynący z gry i chcesz uwypuklić jedną silną stronę gry (fabułę). Oczywiście mam poważne zastrzeżenia czy to, co obecnie przedstawiłeś jest wystarczające by postawione cele osiągnąć, wciąż jednak jest to stosunkowo spójny pomysł, który da się pchnąć dalej.
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: gawain w Lipiec 28, 2010, 02:02:37
Z tego co widzę opinie czy 2D jest prostsze czy trudniejsze mogą być tutaj różne. Wyrobię swoje własne zdanie. Jak na razie nie idzie mi tak źle tworzenie prostej platformówki 2D. Aczkolwiek artystycznie wiele pozostawia do życzenia i z tym boję się że będzie kłopot ;) Rysowanie nie szło mi nigdy zbyt dobrze.

Cytuj
Takie coś wymaga zdefiniowania. Co to znaczy mroczna? Co to znaczy ciężka? Deszcz i błoto oraz gwałty na nieletnich? Ja nie wiem, reszta czytelników pewnie też nie. Ogólnie pierwsze co nasuwa się na myśl to: czytelnik Trzewiczkowego Portala, co?

Fakt, mój błąd, można to bardzo różnie interpretować i nie powinienem tego na razie pisać. Pomyślę nad tym jeszcze.

Cytuj
Takie coś wymaga zdefiniowania. Jakiego wewnętrznego rozkładu? Walka o władzę? Alkoholizm? Narkotyki? Chów wsobny?

Walka o władzę. Obecna dynastia utraciła praktyczną władzę w imperium, przejęli ją namiestnicy w poszczególnych regionach. Narastające różnice między tymi obszarami powodowały konflikty, na które nie reagowali ostatni imperatorzy. Na taką koncepcję rozpadu wpadłem, jak sobie przypomniałem z historii dynastie (chyba to były te) Karolingów i Merowingów w królestwie Franków. Karolingowie obalili poprzednią dynastię gdy tamta zyskała miano władców gnuśnych, którzy przestali zajmować się sprawami imperium. Analogiczną sytuację przytoczyłem tutaj. Z tą jednak różnicą, że nie ma na tyle silnej osoby, która by mogła przejąć bezwzględnie władzę. Tyczy się to także przywódcy Straży Imperium - nie ma takich środków które pozwoliłyby mu przejąć władzę i zapanować nad wszystkimi namiestnikami. Formalnie jest to jedno imperium, w praktyce regiony coraz bardziej przypominają osobne państwa. Niektórzy tego chcą, inni wolą przywrócić dawny porządek. Zwolennicy jedności gromadzą się wokół przywódcy Straży Imperium. Wielu widzi właśnie jego na tronie. Ale samemu tego na pewno nie dokona.

Cytuj
Pauza numer dwa. Zdajesz sobie sprawę, że kreujesz świat tak nierzeczywisty, że postępując tą ścieżką, ciężko komukolwiek będzie się w nim zagłębić? Życie w spokoju i harmonii nie znajduje się w naturze ludzkiej. Koncepcja megaimperium, które nie boryka się z problemami, jest skrajnie utopijna. Tym bardziej, że piszesz na wstępie o upadku imperium. Upadku wynikłym z wewnętrznego rozkładu. Wewnętrzny rozkład prawie zawsze wynika z tarć różnych sił i ciężko jest sobie wyobrazić, że wojsko nie było kartą przetargową w takim wewnętrznym psuciu się państwa.

Rzeczywiście trochę przesadziłem z tym "brakiem problemów". Jednak są tak zwane okresy złotego wieku danego kraju. Choćby w czasie trwania imperium rzymskiego (swoją drogą, gdy zaczynałem tworzenie gry pomyślałem właśnie o nim) był okres, który, o ile dość dobrze pamiętam historię, nazywany był Pokojem rzymskim lub Pax Romana. XVI wiek Rzeczpospolitej też nazywało się okresem jej złotego wieku. W przedstawionym świecie imperatorzy właśnie w czasie tego złotego wieku zaczęli coraz bierniej się zachowywać.
Co do tego pokoju: Były owszem tarcia różnych grup. Słowo przemoc i konflikt nie były niczym obcym. Nieznany byłby tylko termin "wojny na pełną skalę, z użyciem armii". Konflikty jakie występują mają częściej podłoże walki gospodarczej, akcje sabotażu, niekiedy organizowane były większe napady. Konflikt nie jest równoznaczny z wojną w końcu.
Jednak myślę że można by ten okres historyczny poprawić u mnie. Przejrzę genezę tego rozpadu imperium jeszcze raz na pewno. Problemem jest też to, że historia ostatniego okresu może być zbyt rozległa by wstawić ją tak w całości na forum i spytać o rady.
Poza tym przypominam, że nie ma wojska. Stało się zwyczajnie zbyt kosztowne po tym, jak ostatni obcy kraj został podbity i tym samym cały znany świat został zunifikowany. Powołano dużo słabszą Straż Imperium. Nie można porównywać jej do armii.

Cytuj
Ktoś kiedyś napisał na tym forum, że aby napisać coś interesującego i spójnego, trzeba w życiu sporo doświadczyć i mieć pokaźny zapas życiowych doświadczeń; trzeba być oczytanym i rozumieć dynamikę społeczeństwa a nie zgadywać ją. Większość projektów tworzonych kiedy się jest w wieku licealnym nie spełnia tych kryteriów. Trzeba być tego świadomym i nie silić się na tworzenie czegoś, czego się nie jest w stanie ogarnąć.

Z tą osobą bym się zgodził. Jak przypominam sobie siebie parę lat temu, to widzę wyraźnie jaki głupi byłem. Wiem też, że za 5 lat będę negatywnie siebie jakim teraz jestem. Za kolejne ileś lat będzie najprawdopodobniej tak samo. Na pewno jednak będę w przyszłości źle oceniać fakt, że nie dałem z siebie wszystkiego by realizować swoich marzeń. Bądź co bądź, myślę że przy projekcie się wiele nauczę. Będzie to chyba można nazwać doświadczeniem.

Cytuj
"W drogę" - popracuj nad warsztatem pisarskim. Część (na szczęście nie wszystkie) rzeczy o których pisałem tutaj mają zastosowanie i w Twoim przypadku. Zwróć też proszę na link z ostatniej części podlinkowanej wypowiedzi.

Zapamiętam o tym i dzięki za zwrócenie uwagi. Postaram się poprawić w tej kwestii. Z pisaniem miałem często problemy i dalej mam.
Cytuj
Kolejna rzecz która IMO nie trzyma się kupy. Jak namiestnicy fundowali swoje pomysły? Jak udało im się osiągnąć cokolwiek bez wsparcia możnych? Historia wielokrotnie pokazywała, że jest to niemożliwe. (żeby nie szukać daleko wystarczy spojrzeć na to ile kasy na kampanię wyborczą Obama dostał od BP i jak "twardy" jest w rozprawianiu się z nimi)

Możliwe że powinienem to zmienić. Może raczej w ten sposób: większość kupców przeciwstawia się rozpadowi imperium. I właśnie oni gotowi są wspomóc przywódcę Straży Imperium przy przejęciu władzy. Sami namiestnicy potrafią jednak przekonać kilku kupców do stanięcia po ich stronie. Zawierają też układy np. z bankami (chyba powinienem był o nich wspomnieć, że funkcjonują w tej grze). W mieście, gdzie gracz rozpoczyna swoją grę, miejscowy namiestnik ma układ także z właścicielem prosperującej kopalni złota. I nie tylko z nim dodam. Kupcy w końcu stanowią część możnych. Wiadomo że większość z nich będzie zwolennikami jedności (Z tego co wiem z historii właśnie kupcom zależało na jedności niż rozbiciu). Sprzyja to w końcu ich interesom.

Cytuj
Nie do końca o to chodzi w pytaniu. Gra nie jest o settingu (a settingiem jest czas i miejsce akcji). Gra jest zawsze o bohaterach i tym co jest dla nich motorem napędowym. To o czym jest ta gra?

Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie, mam nadzieję tym razem poprawniej.
Gra przedstawia graczowi pewien fragment historii jej świata. Opowiedzieć ma o ambicjach ludzkich i rywalizacji, o potrzebie istnienia walki i pokazać mankamenty czasy pokoju. Mówić będzie o relatywizmie moralnym i przedstawiać różne, sprzeczne wizje świata. Bohater, pojedynczy człowiek w tym świecie, ma znaleźć swoje miejsce w nim, wybrać ścieżkę jaką chce podążyć, zdecydować jaki powinien być według niego świat. Gra ma pozwolić graczowi walczyć o swoją wizję świata i pokazać mu konsekwencje jego działań. Gracz może zostać idealistą który uważa że światu potrzebna jest większa różnorodność, bądź będzie uważał że jedność świata jest najlepszym rozwiązaniem dla ludzkości. Możliwe, że będzie wolał jednak realizować własne ambicje zamiast służyć jakiejś idei. Cokolwiek jednak wybierze, zobaczy, że jego wybór nie jest "jedynym słusznym" i nie wszystko będzie układało się jak by sobie tego życzył. Skutki jego działań, choćby były jak najszlachetniejsze, zawsze będą kogoś ranić.

Cytuj
To jest klasyczny błąd. Gracz nie ma obowiązku utożsamiać się. To do Ciebie należy sprawienie, by tak się stało (jeśli uważasz, że jest to istotne). Nie pomagasz też sobie słabą odpowiedzią na pytanie 9. Nie zaoferowałeś zatem interesującej argumentacji dlaczego miałoby się tak stać. Jestem wręcz gotów podać prosty kontrargument: widom z trzeciej osoby nie sprzyja imersji.

Ok, masz rację że nie musi się utożsamiać. Jednak według mojego gustu, dobry RPG powinien jednak jak najbardziej to umożliwiać. Staram się więc napisać tą grę tak, by jak najbardziej mógł się gracz wczuć w postać. Służyć temu mają rozbudowane możliwości dialogowe (trzeba przewidzieć różne zachowania gracza, wiem że nie jest to łatwe). Gracz ma też dużo możliwości wyboru drogi własnej. Może dążyć do spełnienia własnych ambicji, pomagać innym, bądź będzie walczyć za ideę jaką sobie wybierze. Jedno nie wyklucza drugiego dodam dla pewności.
Swoją drogą, widok zza pleców bohatera w moim odczuciu nie sprawiał, że miałem problemy z wczuciem się w postać. Nie wiem jak inni. :)

Cytuj
odwołujesz się do informacji, których czytelnik nie posiada (konkretna, zaplanowana fabuła).

Byłem tego świadom jak to pisałem. Z drugiej strony, nie ma chyba tu dobrych rozwiązań. Fabuła jest bardzo rozległa, nie mogę przedstawić jej od tak na forum w całości. Poza tym nie jest to jedyny argument by nie kopiować jej tutaj. Równocześnie to punkt który według mnie jest najważniejszy, więc trudno mi się do niego nie odwoływać. Cóż, wydaje mi się że nie ma idealnego na to sposobu jak to załatwić.
Cytuj
Odpowiedź na pytanie 11. mi się nie podoba, bo mechanika powinna wspierać gameplay a nie stanowić osobną warstwę determinującą poziom trudności. Można się z tym nie zgadzać, ale historycznie najlepsze papierowe RPG to takie, które mają skonkretyzowaną, dostosowaną do settingu i wspierającą ją mechanikę (że wspomnę tylko szaleństwo w Zewie Cthulhu). Ciężko mi zaakceptować pomysł, że z cRPG jest inaczej. Smiley

Zależy co nazwiemy mechaniką. Nauczyłem się mechaniką nazywać tą część, która decyduje o powodzeniu/niepowodzeniu danej akcji. Czy postać przeskoczy przepaść, ile many zużyje na ten czar itp. Czyli sprawy takie czysto techniczne. Albo co wpływa na obrażenia.
Ale gra będzie też zapamiętywać jak odbierany jest gracz przez inne ważne postacie (czyli zapisywać jako parametry). Będzie więc to determinować ich reakcje na działania sterowanego bohatera. A jak pisałem, gra przedstawia rezultaty działania gracza i jego otoczenia, zmuszając go do dalszej walki o realizacje przez siebie wyznaczonych celów. Tym samym można powiedzieć, że w ten sposób mechanika wspiera gameplay. Mam nadzieję że o to chodziło.

Cytuj
Zrozumiesz jak odpowiesz poprawnie na pytanie pierwsze. Smiley Przykładowo jeśli gra jest o odkupieniu win, mechanika (pytanie 11) powinna dawać narzędzia pozwalające na naprawienie wyrządzonego zła a wzrost postaci (to, trzynaste pytanie) powinien wiązać się z osiągnięciem przez postać z czasem biegłości w czymś, co jest niezbędne do osiągnięcia postawionego celu (odkupienia win).

Wzrost postaci zrozumiałem jako wzrost jego charakterystyk i zdolności. To, jaką ścieżką gracz podąża, czy uczciwie traktuje inne postacie, czy walczy po tej czy tamtej stronie, czy oszukuje, to wszystko jest zapisywane na pewno. Ale nie jest to pokazywane w statystykach do których można zajrzeć. Na pewno jednak, aby zdobyć władzę, trzeba wykazać się odpowiednio wysoką charyzmą. By móc się po cichu włamać do domu i zdobyć pewne ważne przedmioty, trzeba wykazać się umiejętnościami złodziejskimi. Ale nie ma fabularnych zdolności. Mogą być co prawda atuty fabularne zdobyte pod wpływem czynów gracza. Jednak da się je zastąpić po prostu odpowiednimi danymi w zapisanym pliku gry. Sam gracz może po prostu pamiętać komu zaszkodził, komu podpadł, po czyjej stronie się opowiedział. Aczkolwiek mogę zmienić kilka rzeczy i dodać parę zdolności które będą umożliwiały pewne zakończenia gry. Tylko pytanie co to może być i czy na pewno jest to potrzebne. Pod pojęciem odkupienia winy można na przykład umieścić spłacenie długu osobie, której niedawno zaszkodziliśmy w ramach rekompensaty. Nie wymaga to specjalnej umiejętności w końcu. Ale pomyślę na tym jeszcze.
Cytuj
Taki target nie istnieje. Tongue

Celem gry nie muszą być w sumie żadne osoby. Na razie może jednak nie trzeba odpowiadać na to pytanie.

Cytuj
Oczywiście mam poważne zastrzeżenia czy to, co obecnie przedstawiłeś jest wystarczające by postawione cele osiągnąć

Cóż, dziękuję za te uwagi na pewno :). Dlatego też zamieściłem tą koncepcję tutaj. Wiem że będzie trzeba dokonać w niej zmian by osiągnąć cele i liczę na pewne wskazówki co do tego.
Tytuł: Odp: pomysł na grę RPG
Wiadomość wysłana przez: Jacked w Sierpień 25, 2010, 17:46:23
A ja Ci życzę powodzenia, mi się pomysł podoba i chętnie bym zagrał ;)

Ale... ja skończyłem programowanie dlatego, bo przestało mnie to podniecać ;P Ale naszła mnie chęć na samo projektowanie gier. Zainteresowałem się Game Designem, poczytałem artykuły angielskie książki(co dala mnie nie było łatwe, ale poradziłem sobie) i w zeszycie A5 mam już opisane 30 kartek, wszystko co do najmniejszego zakamarku świata, postaci, NPC, przeciwników. itd. Nie znaczy to że projekt nigdy nie powstanie. Wziołem, i  opanowałem unity 3D. Nie ma sensu, męczyć się z programowaniem, skoro tego nie lubię i tak, zostałem gam designerem ;D Żartowałem, do nazwania się dobrym GD, jeszcze mi brakuje. Na przykład dobrego własnego stylu - charakterystycznego dla mnie. 
Pożyjemy, zobaczymy.
 Na razie dałem dwa screeny z "wyspy" która być może będzie własnie tym RPGiem. Jednak raczej nie ponieważ level design, znam tylko teorytycznie a "wyspa" jest moim pierwszym ćwiczeniem designu poziomów ;P
http://www.warsztat.gd/user.php?x=view&id=5087