Warsztat.GD

Produkcja gier => Produkcja => Wątek zaczęty przez: MDW w Lipiec 06, 2010, 11:42:48

Tytuł: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: MDW w Lipiec 06, 2010, 11:42:48
Od dawna zastanawiam się jak daleko sięgają prawa autorskie. Tak na poczekaniu wymyślę jakieś przykłady żeby wyjaśnić o co mi chodzi.

Powiedzmy, że chcę zrobić remake jakiejś starszej klasycznej gry. Niech to będzie np. SuperFrog czy River Raid. Team17 za nic w świecie nie chce odstąpić (za udział w zyskach) praw do SuperFroga, a ja chciałbym wykorzystać potencjał tej marki. Podkreślam, że to tylko przykład, nigdy bym się na platformówkę nie rzucał, bo ciężko jest zrobć coś co będzie grywalne. Powiedzmy, że robimy platformówkę w której głównym bohaterem jest żaba tylko trochę podobna do oryginału, zasady gry są te same. Oczywiście levele, muzyka, otoczenie i każdy bajt w programie jest nasz. Gra np. nazywa się MegaFrog czy ExtraFrog. Czy ktokolwiek w jakikolwiek sposób ma prawo się przyczepić o taką grę? Albo ten River Raid. No i nawet jakby zrobić lecący nad rzeką samolot, zasady te same, grafika zupełnie inna, levele zupełnie inne i nazwać jakoś podobnie ale nie tak samo. Czy Activision 28 lat po wydaniu gry może przyczepić się o to? :) Czy mieliby jakikolwiek punkt zaczepienia? Albo gdyby zrobić Joust. Czy ktokolwiek zastrzegł sobie latanie w ten sposób ptakiem (to znaczy machanie skrzydłami przez naciskanie jakiegoś kontrolera) albo zasady tej gry? No a Space Invaders? Czy strzelanie do poukładanych w rzędy stworków jest zastrzeżone? :) Ostatnio ludzie mający prawa do Tetrisa wymusili na Google usunięcie z Android Market ok. 30 gier, które były jakimiś tam klonami Tetrisa. No a jeżeli to byłby hextris (klocki zbudowane na hexach, a nie kwadratach) to co?

Ciekawy jestem Waszych opinii na ten temat.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Kos w Lipiec 06, 2010, 11:59:13
Ostatnio ludzie mający prawa do Tetrisa wymusili na Google usunięcie z Android Market ok. 30 gier, które były jakimiś tam klonami Tetrisa.

Słyszałem o tym. Parę lat temu gdzieś przeczytałem, że właściciel praw autorskich Tetrisa trzyma łapkę na tytule jako znaku towarowym i tylko pilnuje, żeby gry z "Tetris" w nazwie miały po prostu określony zestaw zasad, nie robiąc problemów z wydawaniem klonów, ale coś się widocznie zmieniło od tego czasu. :)



Co do Twojego pytania, to odpowiedź zależy to chyba od państwa, w którym grę wydajesz, nie?
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: owyn w Lipiec 06, 2010, 12:33:46
Jeśli chcesz wiedzieć jak jest to uregulowane w Polsce (w innych krajach jest raczej podobnie), to przeczytaj ustawę o prawie autorskim. Tutaj fragment pierwszego artykułu (pogrubienie moje):
Cytuj
1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).
2. W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:

    1. wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe),
    2. plastyczne,
    3. fotograficzne,
    4. lutnicze,
    5. wzornictwa przemysłowego,
    6. architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne,
    7. muzyczne i słowno-muzyczne,
    8. sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne,
    9. audiowizualne (w tym filmowe).

2.1. Ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia; nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Avaj w Lipiec 06, 2010, 12:56:01
Załatw sobie znajomego prawnika i się go zapytaj
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: MDW w Lipiec 06, 2010, 13:19:53
Kos:
W czasach AppStore, Android Market raczej myśli się globalnie więc chodziło mi o to żeby nigdzie na świecie nie mógł się ktoś przyczepić.

owyn:
Diabelnie to wszystko jest płynne i niekonkretne. :) Kto i na jakiej podstawie ma ocenić czy moja żaba biegająca po platformach jest podobna do żaby z SuperFroga? :)

Java:
Załatw sobie znajomego prawnika i się go zapytaj
To nawet nie musi być znajomy prawnik. Wystarczy jak będzie po prostu prawnik. :)
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Avaj w Lipiec 06, 2010, 13:29:37
Tak, ale znajomy mniej kosztuje ;)
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Karol w Lipiec 06, 2010, 13:34:00
Diabelnie to wszystko jest płynne i niekonkretne. :) Kto i na jakiej podstawie ma ocenić czy moja żaba biegająca po platformach jest podobna do żaby z SuperFroga? :)
Ja tu nie widzę problemu: żaba biegająca po platformach to idea czy też zasada działania. Sposób wyrażenia to zielona żabka z pelerynką, skrzydełkami (czasem) rzucająca okiem (też czasem) w pszczółki itp, itd. Gdyby było tak jak myślisz to Prince of Persia zablokowałby np.  Flashback i inne tego typu gry, bo wszędzie tam skacze człowiek po platformach, wspina się, walczy itp.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Reg w Lipiec 06, 2010, 13:36:17
Ja nie jestem specjalistą w tym temacie, ale z praktyki to wygląda tak, że zastrzeżone i tym samym nielegalne do używania bez zgody autorów są zwykle nazwa gry, wszelkie nazwy i imiona bohaterów, a także ich wygląd i ogólnie wizerunek postaci. Natomiast sam pomysł na grę, mechanika gameplayu czy ogólnie fabuła (np. bohater ratuje świat ;)) są zwykle swobodnie kopiowane.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: t4fun w Lipiec 06, 2010, 13:45:52
Jakiś czas temu robiłem na zlecenie klon Tetrisa. Z tego co rozmawiałem z zleceniodawcą, właściciel praw Tetrisa ma zastrzeżoną nazwę "Tetris" i tylko to. Możesz robić gry, podobne identyczne itp, ale nie możesz jej tak nazwać bez zapłacenia mu.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: MDW w Lipiec 06, 2010, 13:58:58
Ja nie jestem specjalistą w tym temacie, ale z praktyki to wygląda tak, że zastrzeżone i tym samym nielegalne do używania bez zgody autorów są zwykle nazwa gry, wszelkie nazwy i imiona bohaterów, a także ich wygląd i ogólnie wizerunek postaci. Natomiast sam pomysł na grę, mechanika gameplayu czy ogólnie fabuła (np. bohater ratuje świat ;)) są zwykle swobodnie kopiowane.

Mam całkiem niezły przykład. Czy myślisz, że Atari (spadkobiercy Infogrames) mogliby się przyczepić gdyby udało się zrobić grę bliźniaczo podobną do "North & South" z mechaniką bardzo podobną ale trochę zmienionym tytułem (np. "North VS South" albo "Blue VS Gray") i wszystko na przykład w 2.5D? Albo gdyby zrobić klasyczne Lemmingi ale z innymi stworkami i levelami ale w 2.5D? Zasada gry byłaby taka sama. Byłaby Podstawa do przyczepienia się? :)
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: MDW w Lipiec 06, 2010, 14:05:19
Jakiś czas temu robiłem na zlecenie klon Tetrisa. Z tego co rozmawiałem z zleceniodawcą, właściciel praw Tetrisa ma zastrzeżoną nazwę "Tetris" i tylko to. Możesz robić gry, podobne identyczne itp, ale nie możesz jej tak nazwać bez zapłacenia mu.

A to ciekawe. Układanie spadających kloców nie jest jakoś zastrzeżone. Niedawno czytałem, że autor Tetrisa od pewnego czasu jest na swego rodzaju emeryturze i zajmuje się głównie zatwierdzaniem kolejnych wersji Tetrisa dla różnych platform. Wcześniej czytałem, że od lat pracuje on w Microsofcie. Jak zwykle doniesienia internetowe są sprzeczne. :) Ale fakt faktem, że od pewnego czasu autor Tetrisa ma znów prawa autorskie do swojego produktu (który zresztą napisał w godzinach pracy więc nie jestem pewien czy to powinno być jego, hehe) i dlatego trochę szumu się robi wokół klonów.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: DrUiD w Lipiec 06, 2010, 14:11:58
btw

http://www.boardgamegeek.com/boardgame/89/blue-vs-gray
http://en.wikipedia.org/wiki/Impressions_Games (The Blue and the Gray (1993))

http://en.softonic.com/s/lemmings-game
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: MDW w Lipiec 06, 2010, 14:16:47
btw

http://www.boardgamegeek.com/boardgame/89/blue-vs-gray
http://en.wikipedia.org/wiki/Impressions_Games (The Blue and the Gray (1993))

http://en.softonic.com/s/lemmings-game

I weź tu człowieku coś wymyśl (mam na myśli "Blue VS Grey"). :)
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Zielony w Lipiec 06, 2010, 14:20:01
A gdyby udało się stworzyć grę podobną do Quake 3, tylko lepszą i z innymi postaciami? I nazwać ją np. Unreal Tournament 2003?
Zależy, co rozumiesz przez grę bliźniaczo podobną:
-Jeśli skopiujesz jakikolwiek element podlegający ochronie, czyli muzykę, grafikę, albo fabułę, to łamiesz prawo.
-Jeśli fabuła jest oparta na wydarzeniach powszechnie znanych i nie kopiujesz fikcyjnych elementów wprowadzonych przez twórców, to jest ok.
-Jeśli użyjesz technologii (jak deferred shading), czy idei (jak bullet time), to jest ok.
-Jeśli skopiujesz element charakterystyczny dla gry (jak spadające klocki w tetrisie) to jest to dzieło inspirowane, albo opracowanie/adaptacja (robaki robiące w planszy dziury z bazooki, tylko w 2.5D i w kosmosie). Dzieła inspirowane są ok, opracowania wymagają zgody właściciela praw autorskich.

który zresztą napisał w godzinach pracy więc nie jestem pewien czy to powinno być jego, hehe
Jeśli pisanie tetrisów nie należało do jego obowiązków służbowych, to ma pełnię praw do tej gry.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: MDW w Lipiec 06, 2010, 14:33:29
A gdyby udało się stworzyć grę podobną do Quake 3, tylko lepszą i z innymi postaciami? I nazwać ją np. Unreal Tournament 2003?

Hehehe, dobry przykład. :)


-Jeśli skopiujesz jakikolwiek element podlegający ochronie, czyli muzykę, grafikę, albo fabułę, to łamiesz prawo.

Walka o poszczególne stany w osadzona w realiach wojny secesyjnej to chyba jeszcze nie jest kopiowanie fabuły, prawda?


-Jeśli skopiujesz element charakterystyczny dla gry (jak spadające klocki w tetrisie) to jest to dzieło inspirowane, albo opracowanie/adaptacja (robaki robiące w planszy dziury z bazooki, tylko w 2.5D i w kosmosie). Dzieła inspirowane są ok, opracowania wymagają zgody właściciela praw autorskich.

Tylko weź tu człowieku oceń czy coś jest inspiracją czy adaptacją... :)


który zresztą napisał w godzinach pracy więc nie jestem pewien czy to powinno być jego, hehe
Jeśli pisanie tetrisów nie należało do jego obowiązków służbowych, to ma pełnię praw do tej gry.

Masz rację.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: MichalBe w Lipiec 06, 2010, 14:40:32
zalozylem chwile temu taki temat
http://forum.warsztat.gd/index.php/topic,17562.0.html

i doszlismy w nim do tego ze gameplay jako idea nie podlega patentowi, przynajmniej w polsce.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Zielony w Lipiec 06, 2010, 16:03:50
Walka o poszczególne stany w osadzona w realiach wojny secesyjnej to chyba jeszcze nie jest kopiowanie fabuły, prawda?
Generalnie nie można sobie rościć praw do elementów dzieła, które są powszechnie znane i wykorzystywane. To obejmuje słowa używanego języka (biedronka - zastrzeżone jest logo z nazwą, a nie sama nazwa), nazwy geograficzne, przedmioty codziennego użytku, legendy i opowieści ludowe, wydarzenia historyczne i pewnie wiele innych. Nie można więc sobie rościć praw do wyłączności na wykorzystanie wydarzeń z wojny secesyjnej, ale zastrzeżone są np. wydarzenia z Gwiezdnych Wojen, czy Wiedźmin.

Cytuj
Tylko weź tu człowieku oceń czy coś jest inspiracją czy adaptacją... :)
Aż tak się właśnie nie znam, ale można poczytać interpretację ustawy.

gameplay jako idea nie podlega patentowi, przynajmniej w polsce.
Gameplayu nie można opatentować, ale prawo automatycznie chroni pewne elementy gry i ich autorów. Patent to element prawa własności przemysłowej, czyli jednego z aspektów prawa własności intelektualnej. Przykładowo ochronie z tytułu praw autorskich podlega scenariusz do gry, ponieważ jest dziełem jakiegoś człowieka. Nie da się go opatentować, ponieważ nie jest wynalazkiem w rozumieniu prawa patentowego.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: MDW w Lipiec 07, 2010, 13:53:35
Generalnie nie można sobie rościć praw do elementów dzieła, które są powszechnie znane i wykorzystywane.

No a czy można na przykład w grze używać słynnych obrazów. Powiedzmy, że gdzieś na ścianie będą wisiały słynne obrazy Salvadora Dali, gdzieś tam jakaś Mona Lisa, gdzieś Płacząca kobieta Picassa czy inny słynny obraz. Mógłbym coś takiego zrobić? Albo sprawa z dawną muzyką. Czy mam pytać o zgodę na użycie utworów potomków Bacha, Bethovena i Chopina? :) Na przykład oprawa muzyczna gry Frontier to głownie utwory Johana Strausa chyba. Można sobie takich rzeczy użyć? Oczywiście wykonanie własne, czyli jakiś muzyk by to wyklepał w programie muzycznym, użył własnych instrumentów, ale nutki byłyby poukładane tak jak kazał Jan Sebastian Bach. :)
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Karol w Lipiec 07, 2010, 14:01:39
O ile się nie mylę to po iluś tam latach (60, może 80?) wygasa prawo autorskie do utworu (ale nie wykonania) i możesz bez problemu użyć kompozycji Bacha i innych, pod warunkiem, że sam je nagrasz. Nie pamiętam dokładnie szczegółów, ale zaraz na pewno ktoś wpadnie i skoryguje ;).
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: t4fun w Lipiec 07, 2010, 14:21:38
Kiedyś to było 15, potem 25, 50, a teraz chyba 60 lat, co kilka lat to zwiększają, zapewne lobbują za tym koncerny audio-wizualne. I w różnych krajach jest to różnie, nas obowiązuje w tym zakresie prawo unii europejskiej i zdaję się że ostatnio ustalili 60 lat, w USA chyba jest 80 a koncerny lobbują za 100. Koncerny chcą jak najdłużej czerpać zyski z praw do swoich dzieł, ale już chyba przesadzają. Jest jeszcze coś takiego jak pojęcie domeny publicznej, czyli utwór jest jakoś ważny i powszechny dla dobra naszej wspólnej kultury że jest dostępny dla wszystkich bez jakichkolwiek opłat. Np gra w szachy, nie możesz jej zastrzec, opatentować, możesz ją wydawać, modyfikować i robić co chcesz bo ona już należy do domeny publicznej.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: intoxicate w Lipiec 07, 2010, 14:22:53
MDW zwykły prawnik Ci nie pomoże, potrzebujesz kogoś od praw majątkowych/autorskich, który zna sie na tym nie tylko w terytorium Polski.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: MichalBe w Lipiec 07, 2010, 14:29:42
Albo sprawa z dawną muzyką. Czy mam pytać o zgodę na użycie utworów potomków Bacha, Bethovena i Chopina? :) Na przykład oprawa muzyczna gry Frontier to głownie utwory Johana Strausa chyba. Można sobie takich rzeczy użyć? Oczywiście wykonanie własne, czyli jakiś muzyk by to wyklepał w programie muzycznym, użył własnych instrumentów, ale nutki byłyby poukładane tak jak kazał Jan Sebastian Bach. :)


Tu akurat ze stuprocentową pewnością mogę Ci pomóc - muzyka klasyczna nie jest chroniona prawem autorskim o ile mineło 70 lat od smierci twórcy. Jedynie wykonanie, np. przez odpowiednie orkiestry, jest chronione. Jedna z moich gier jako główny temat muzyczny ma remix 'Dziadka do orzechów' Czajkowskiego w wykonaniu mojego znajomego hip-hopowego beatmakera i przy tej okazji konsultowałem sie z prawnikiem z inkubatorów akademickich i z tego co wiem on konsultował to dalej z kimś o odpowiedniej prawniczej specjalizacji czy jak to sie u nich nazywa.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: MDW w Lipiec 07, 2010, 15:27:41
Tu akurat ze stuprocentową pewnością mogę Ci pomóc - muzyka klasyczna nie jest chroniona prawem autorskim o ile mineło 70 lat od smierci twórcy.

Dzięki za info! Te 70 lat dotyczy Polski, Europy czy świata?
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: MichalBe w Lipiec 07, 2010, 15:32:54
nie wiem na ile mozna ufać wikipedii w tej kwestii ale znalazlem cos takiego:

http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries%27_copyright_length
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: adammo w Lipiec 08, 2010, 23:57:39
Ogólnie z muzyki klasycznej (Bach, Chopin ,Beethoven i inni mistrzowie) to same nuty dawno przeszły do domeny publicznej ;) Jednak jeśli chcemy gotową muzykę (tzn. zgrać z płyty , telewizji , internetu) to już trzeba sprawdzić na jakiej jest licencji - jednak w przypadku klasyków to naprawdę jest ogrom plików midi które też są w domenie publicznej więc z tym nie ma problemu.
Z tą śmiercią autora i tym okresem to też nie można być pewnym na 100% - czasami okazuje się ,że pełnię praw autorskich otrzymują krewni którzy za nic nie chcą udostępniać danych utworów , dzieł.

Z tymi podobieństwami w grach to pewnie też zależy od producenta i tego czy przypadkiem nie opatentował sobie jakichś nazw , fabuły itd. W końcu istnieją takie gry jak np. FreeCiv która opiera się adekwatnie na Cywilizacji ,a i nazwa dość podobna jednak nikt nic do tej gry nie ma, tak samo na Windows Mobile istnieję Pocket UFO i też firma która posiada prawa autorskie do tej gry nic nie mówi na temat - więc może i prawa autorskie istnieją jednak pewnie niektóre firmy traktują takie darmowe gierki bardziej jako reklamę lub wiedzą ,że i tak nic z takiej osoby nie wyciągną ;)
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Zielony w Lipiec 09, 2010, 01:04:49
Z tymi podobieństwami w grach to pewnie też zależy od producenta i tego czy przypadkiem nie opatentował sobie jakichś nazw , fabuły itd.

Takich elementów gry nie da się opatentować, bo nie są wynalazkami. Spodziewałbym się raczej, że właścicielom praw do tych gier nie opłaca się walczyć o odszkodowanie ze względu na trudne do udowodnienia podobieństwo i niewielką szkodliwość takiego procederu. Jeśli taka np. kopia cywilizacji nie ma identycznego interfejsu, a tylko podobne założenia rozgrywki, to w zasadzie korzysta tylko z historii świata, a to jest publicznie dostępne.
Odnośnie patentów - chodzi raczej o takie rzeczy jak przycisk z krzyżykiem symbolizujący zamykanie okna. Praktycznie wszystko, co widać na ekranie jest opatentowane. W Polsce co prawda to prawo nie obowiązuje (chyba, że wreszcie ktoś to przepchnął, a ja o tym nie wiem), ale np. w USA trudno jest stworzyć coś nie naruszając patentów.
Najlepsza historia, jaką znam, to wprowadzenie do sprzedaży pierwszego Windowsa. Widząc dobre wyniki sprzedaży Apple pozwał Microsoft o naruszenie patentów o różne elementy systemu takie jak wspomniany przycisk zamykania. Okazało się, że MS kupił większość tych elementów od Apple'a i ma do nich prawo.
W tej chwili większość dużych firm zwyczajnie ma popodpisywane umowy pozwalające na wymienianie się patentami na setki różnych rozwiązań. Tyle w sprawie patentów.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Neil w Sierpień 26, 2010, 14:12:03
w innych krajach można opatentować wszystko szczególnie US - gdzie tam w przeciwieństwie do polski mogę opatentować idę myśl.

np 15 lat temu mogłem opatentować myśl "ludzie będą grali w gry przez przeglądarki".

są firmy które zajmują się robieniem tego typu głupkowatych patentów i zarabiają na tym kokosy.

I na właśnie tego typu patenty skarżą się firmy robiące soft bo blokują one ich rozwój.
coś nawet MS mówiło o tym by uwolnić prawa do myśli, koncepcji i idei w oprogramowaniu bo przez to się cofamy.

Ale wróćmy do gier
Całej gry nie da rady opatentować, załapali byście to jak by któryś przejrzał wniosek patentowy, musiał by być w nim opisany pixel po pixelu gry, w przypadku wspomnianego tetrisa jest to w jakiś tam sposób możliwe ale np niech ktoś spróbuje opatentować MORROWINDA OBILIVION.

Dlatego twórcy zwykle maja patent na nazwę by nikt ich gry nie wykorzystywał w swoich reklamach za free.
Chociaż często jet też opatentowany główny bohater.
Więc może być problem z użyciem takiej samej żaby. le już gekona mógł byś - według mnie ciekawsza postać :P

pozdro
Neil
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek K. w Sierpień 26, 2010, 14:17:15
Cytuj
w innych krajach można opatentować wszystko szczególnie US - gdzie tam w przeciwieństwie do polski mogę opatentować idę myśl.
Idei to nawet tam nie możesz patentować.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: counterClockWise w Sierpień 26, 2010, 14:26:45
np 15 lat temu mogłem opatentować myśl "ludzie będą grali w gry przez przeglądarki".

I co to by dawało? Co taki patent by znaczył na czym polegałoby jego złamanie?

Całej gry nie da rady opatentować, załapali byście to jak by któryś przejrzał wniosek patentowy, musiał by być w nim opisany pixel po pixelu gry, w przypadku
już gekona mógł byś - według mnie ciekawsza postać
Samowciskająca się spacja? fatalnie się to czyta...
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Zielony w Sierpień 26, 2010, 14:35:02
@Neil: mylisz pojęcia. Patent odnosi się do wynalazków, więc nie może dotyczyć całej gry, jej nazwy, bohatera, czy myśli. Chodzi raczej o unikatowe mechanizmy zastosowane w rozgrywce, jak zdobywanie poziomów atletyki przez skakanie i bieganie. Z kolei nazwa, bohater i fabuła podlegają ochronie przez prawo autorskie.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Neil w Sierpień 26, 2010, 14:37:03
może źle się wyraziłem przez słowo IDEA - rozumiem koncepcje, myśl, pomysł na działanie czegoś etc... - chociaż by nawet tego jeszcze nie było.

np taki Tesla opatentował "przesyłanie prądu powietrzem" - chociaż sam wtedy jeszcze nie zbudował żadnego urządzenia które by to robiło.

Dlatego też potem skarżył kolesia który stworzył urządzenie zwane dziś radiem, choć dopiero po jego śmierci przyznano mu do tego wynalazku prawo.

@counterClockWise
postaram się poprawić ze swoją pisownią.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Zielony w Sierpień 26, 2010, 14:51:09
To akurat słaby przykład. We wniosku patentowym Tesla przedstawił dokładny opis wykonania i rysunek, a więc przedstawił konkretną realizację swojego pomysłu.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Neil w Sierpień 26, 2010, 14:58:00
przedstawił to wszystko teoretycznie :P ze schematem działania - nie dał gotowego urządzenia.

a wygrał sprawę bo ktoś nie dość ze użył jego koncepcji to zastosował jego wcześniejszy wynalazek który był opatentowany i działający a nie tylko teoretycznie :P

....

Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Zielony w Sierpień 26, 2010, 16:44:56
Nie rozumiem, w czym problem.
Dokument opisujący proces składania i zawartość wniosków o przyznanie patentu w Stanach wyraźnie mówi, że podstawowym elementem wniosku jest dokładny i jednoznaczny opis materiałów i działań użytych w celu wykonania wynalazku tak, aby dowolna osoba o odpowiedniej wiedzy i umiejętnościach była w stanie odtworzyć wynalazek z opisu. Dostarczenie gotowego wynalazku nie jest konieczne we wszystkich przypadkach, a skoro Tesla dostał patent, to najwidoczniej przedstawił wystarczające dowody.

Swoją drogą mógłbyś konkretniej przedstawić sytuację o której piszesz.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Neil w Sierpień 26, 2010, 17:09:52
dobra inaczej wspomniany wcześniej przykład apple i patentu na krzyżyk do zamykania oni zastrzegli sobie idę zamykania programów po kliknięciu krzyżyka.

ja mogę sobie opatentować idę zamykania ich ikonką w kształcie kwadratu i jak ktoś będzie chciał tak zrobić w swoim programie będzie musiał mi zapłacić za patent :P

czyli idę, pomysł, koncepcję można opatentować :P mowa oczywiście o hameryce
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Zielony w Sierpień 26, 2010, 17:30:08
Idę? Gdzie idziesz?

Przycisk z rysunkiem będącym powszechnie znanym symbolem końca, osadzony w oknie i służący do zamykania tego okna nie jest myślą. To konkretny element funkcjonalny mający pewną formę. Da się go konkretnie opisać przy pomocy fachowego języka, oraz odtworzyć z tego opisu, o ile ma się odpowiednie umiejętności.
A co do przykładu - kwadratu do zamykania nie możesz opatentować, bo to rozwiązanie (z tego co wiem) zostało wymyślone przez Be Inc.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: pawelek w Sierpień 26, 2010, 17:34:29
Opis patentu na maszynę do szycia? : Maszyna do szycia używająca igły z dziurką po cieńszej stronie. Genialne nie? :)

Pozdr.
P.
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Dab w Sierpień 26, 2010, 18:25:52
Wy tu gadu-gadu a w Australii nie tak dawno ktoś opatentował koło :D
Tytuł: Odp: Granica praw autorskich
Wiadomość wysłana przez: Xirdus w Sierpień 26, 2010, 19:42:11
w Australii nie tak dawno ktoś opatentował koło :D
Nie tak dawno? To było 9 lat temu.